Strona główna Blog Strona 2110

Poznań: Czy spot UAM zachęcający młodzież do pójścia na wybory jest antyrządowy?

0
Przygotował go doktorant UAM, a pieniądze uzyskał z budżetu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Chodziło o zachęcenie młodych ludzi do pójścia na wybory. A wyszło – jak uważa Radio Poznań – antyrządowo.

W ramach działań na rzecz młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym powstały dwa spoty: radiowy i telewizyjny. Młodzi ludzie mówią w nich między innymi o tym, że denerwuje ich smog i to, że władze nic z tym nie robią, że pracując tylko w soboty, bez niedziel, nie zarobią na studia i że szkoła bardzo obciąża zadaniami domowymi. tak bardzo, że nie ma czasu na pójście do kina. Spot kończy się apelem, by poszli na wybory, bo w ten sposób mogą decydować, w jakiej Polsce chcą żyć.

Krzysztof Grządzielski, doktorant UAM, który prowadził warsztaty, powiedział Radiu Poznań, że tematy wybrali sami uczestnicy, bo są dla nich ważne. I że właśnie na przykładzie tych ważnych tematów można młodym ludziom uzmysłowić, że mają wpływ na to, jakie rozwiązania zostaną podjęte w tych sprawach. Nie chodziło o politykę, ale o obiektywne przedstawienie problemu.

Oba spoty można oglądać na facebookowym profilu Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa – i samodzielnie ocenić, czy są zaangażowane politycznie, czy nie.

Radio Poznań, el

https://www.facebook.com/WNPiD/videos/2441936022686799/

https://www.facebook.com/WNPiD/videos/1488271948015298/

Poznań: Ulica Obornicka częściowo zamknięta

0
W związku z budową zjazdu na posesję przy ulicy Obornickiej 299 wygrodzony zostanie fragment ulicy, jak informuje Zarząd Dróg Miejskich.

Od 10 do 14 października część jezdni i chodnika po południowo-zachodniej stronie skrzyżowania ul. Obornickiej z ul. Drwęskiego i ul. Hulewiczów będzie zagrodzona z powodu budowy zjazdu na posesję.

Z utrudnieniami w tym rejonie muszą się liczyć piesi i kierowcy. Pieszym zdecydowanie wygodniej będzie przejść drugą stroną ulicy, natomiast kierowcy muszą jechać znacznie wolniej. Prędkość maksymalna w rejonie prac zostanie ograniczona do 30 km/h.

ZDM, el

Poznań: Czy ktoś chce wyciszyć sprawę POSUM?

0
Kiepska sytuacja finansowa placówki, chybione inwestycje, rezygnacja i śmierć dyrektora – i nagle wszystko ucichło. Czy to znaczy, że sprawa POSUM się wyjaśniła – czy też, jak twierdzi rodzina zmarłego dyrektora, jest sztucznie wyciszana?

Jak przypomina „Głos Wielkopolski”, POSUM, czyli Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych, przez całe lata był uważany za wzór medycznej placówki prowadzonej przez samorząd. Planowano przebudowę i rozwój placówki, miało przy nim powstać Centrum Medycyny Senioralnej.

Ale potem coś zaczęło się psuć. W marcu została zawarta umowa o dofinansowanie CMS ze środków unijnych – a kilka dni później dyrektor POSUM, Piotr Nycz, złożył rezygnację ze stanowiska. Po kilku następnych dniach prezydent Poznania zawiadomił CBA o możliwości popełnienia przestępstwa korupcyjnego przez byłego już wtedy szefa tej placówki. Piotr Nycz nie żyje. Zmarł w marcu tego roku. Oficjalnie na zawał serca, ale wiele osób uważa, że został zaszczuty w związku ze sprawą nieprawidłowości w POSUM, na które nie miał wpływu.

Do POSUM weszło CBA, a później prokuratura i okazało się, że rzeczywiście nieprawidłowości są, jak o tym pisaliśmy. Swoją podkomisję utworzyli też radni z komisji zdrowia, by zbadać sprawę POSUM. Udało im się odkryć ciekawe rzeczy: między innymi to, że rezygnacja z budowy CMS była decyzją miasta, nie dyrektora Nycza, że to miasto zrezygnowało z wielomilionowej dotacji unijnej na programy zdrowotne. Miasto też nie potrafiło wykorzystać dofinansowania unijnego pozyskanego jeszcze przez Nycza. Takich informacji udzieliła „Głosowi Wielkopolskiemu” radna Ewa Jemielity z PiS, wiceprzewodnicząca zespołu. Jej zdaniem decyzja o tym, że placówka nie powstanie, zapadła wcześniej, w 2018 roku, ale nie podano jej do wiadomości publicznej, bo to był rok wyborów samorządowych. Informacja, że miasto rezygnuje z tak ważnej dla seniorów inwestycji, na pewno nie poprawiłaby sytuacji Jacka Jaśkowiaka jako kandydata na prezydenta. Radna Jemielity twierdzi też, że z ogromnym trudem udaje jej się zdobywać informacje o POSUM i na wiele pytań nie dostaje odpowiedzi. Na przykład dlaczego po odkryciu, że sprzęt dla seniorów do przyszłego centrum został kupiony po mocno zawyżonych cenach, prezydent nie zgłosił tego do CBA? Bo jak sprawdziła radna, przy wydaniu 9 mln na ten sprzęt okazało się – a potwierdził to biegły – że większość urządzeń została przepłacona średnio o 78 procent! Dlaczego dyrektor zgodził się na takie paskarskie ceny? I dlaczego zgodę na to wydały władze miasta?

Tymczasem Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania,m twierdzi, że radna „mija się z faktami”. Bo dotacja unijna wcale nie przepadła, a na wszystkie pytania, które zadała, otrzymała odpowiedź. Na te, które zdała podczas spotkania podkomisji, również otrzyma odpowiedź.

W posiedzeniu wzięli udział również żona i córki zmarłego dyrektora Nycza, by dowiedzieć się, czy udało ustalić się coś nowego w tej sprawie. Wyszły rozczarowane:nowych faktów nie ma, nikt nie dokopał się do sedna sprawy, a jedynym winnym jest zmarły dyrektor. Ich zdaniem to, że podkomisja od wiosny, czyli przez pół roku, nie odkryła niczego więcej, dowodzi, że ktoś chce zatuszować całą tę sprawę – i jest to najprawdopodobniej Wydział Zdrowia UMP i Jędrzej Solarski. Śmierć dyrektora jest im na rękę, bo można teraz na niego wszystko zwalić, a on już się nie obroni.

Drogocenny sprzęt, który stał bezczynnie w POSUM, został teraz przekazany miejskim szpitalom, Raszei i Strusia. Trwa kontrola umów leasingowych przez prezesa zamówień publicznych, więc oczywiście nic jeszcze na temat wyników kontroli nie można powiedzieć.

Tymczasem rodzina dyrektora Nycza chce, żeby kontrolę w POSUM doprowadzono do końca i żeby wreszcie wyjaśniono, kto jest winien tych wszystkich nieprawidłowości i nadużyć finansowych.

Głos Wielkopolski, el

Winnicki uderza w Emilewicz. „To jest oblicze tęczowego PiS-u”

0
– Sprawdźmy, co w ustawie należałoby zmienić, aby partnerzy tej samej płci mogli w sposób jednoznaczny po sobie dziedziczyć – te słowa Jadwigi Emilewicz spotkały się z ostrą krytyką posła Konfederacji.

Powyższe zdanie pochodzi z wywiadu Jadwigi Emilewicz dla onetu i szybko spotkało się z mocnymi atakami ze strony prawicowych środowisk, które uważają, że może to być pierwszy krok do akceptacji związków osób tej samej płci. – Minister Emilewicz rozważa, jak wprowadzić tylnymi drzwiami do polskiego porządku prawnego związki jednopłciowe – twierdzi Robert Winnicki, poseł Konfederacji. – To, co proponuje minister Emilewicz jest prostą drogą nie tylko do dziedziczenie, uznawania formalno-prawnego związków jednopłciowych przez państwo, ale również do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. To jest oblicze tęczowego PiS-u, które nie jest nowe…

Sama Jadwiga Emilewicz, mimo że należy do konserwatywnej partii, wydaje się być stosunkowo liberalna w sprawach światopoglądowych. Jak przyznała w wywiadzie dla onetu, ma wielu znajomych, którzy są osobami homoseksualnymi i nie ma z tym problemu. Jednocześnie obecna minister przedsiębiorczości stwierdziła, że nie widzi możliwości zrównania związków jednopłciowych z małżeństwem kobiety i mężczyzny, ani pozwolenia osobom homoseksualnym na adopcję dzieci.

 

 

 

W Poznaniu powstanie największe w Polsce Centrum Senioralne

0
Ruszyła budowa Centrum Senioralnego w Poznaniu. Obiekt powstanie na terenie po byłym szpitalu miejskim u zbiegu ulic Szkolnej i Podgórnej.

Inwestycję będzie realizować ORPEA Polska. Kupili oni od miasta te tereny w 2017 roku, za około 40 milionów złotych. Docelowo w obiekcie ma powstać około 400 miejsc dla starszych mieszkańców miasta. Otwarcie obiektu zaplanowano na przełom 2021 i 2022 roku.

– To bardzo ważna i potrzebna inwestycja, a przy tym doskonale wpisująca się w miejską politykę senioralną, ukierunkowaną na stałe podnoszenie komfortu życia starszych poznaniaków – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – W nowym kompleksie seniorzy będą mieli dostęp do całodobowej opieki na wysokim poziomie oraz wsparcia medycznego. Lokalizacja w samym centrum miasta pozwoli im też w pełni korzystać z życia kulturalnego i społecznego Poznania.

Sam kompleks ma się składać z kilku części. Pomiędzy nimi powstanie teren zielony, który będzie otwarty dla wszystkich poznaniaków.

– Miasto ewoluuje w stronę coraz większej otwartości. Wieczorny spacer z imprezy na Starym Rynku na mój Sołącz jest prawdziwą przyjemnością – podkreślał Grzegorz Sadowski, główny architekt kompleksu. – To, że mogę przekształcić ten kawałek miasta na miejsce życia dla seniorów i realizować projekt w tak ważnej lokalizacji, jest dla mnie wielkim darem. Razem z Miastem Poznań i ORPEĄ mamy szanse przyczynić się do zmiany postrzegania uwarunkowań pokoleniowych, zmiany interakcji między seniorami a młodymi mieszkańcami, po prostu: do lepszego wspólnego życia.

UMP / NA

Politycy PiS wracają do tematu drag queen. Zawiadomią prokuratora generalnego?

0
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zarzucili dzisiaj drag queen odpowiedzialnemu za „performance” artystyczny z poderżnięciem gardła kuły arcybiskupa Jędraszewskiego, stosowanie mowy nienawiści.

Wszystko działo się w połowie sierpnia podczas wyborów Mr Gay w Poznaniu. Drag queen (mężczyzna przebrany za kobietę) stał na scenie i ściskał gardło nagiej lalce z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego. Następnie imitował podcinanie mu gardła. Zdarzenie zostało mocne potępione przez wszystkie opcje polityczne. Dziś postanowili o nim przypomnieć politycy Prawa i Sprawiedliwości.

– Zebraliśmy się w celu podkreślenia dwutorowości pewnych działań, które mówią o zachowaniach budujących nienawiść społeczną. Mówi się o zachowaniach pewnej grupy lewicowej, że są to „performancy” i zachowania z pogranicza sztuki, które etyczno – moralnie są nawoływaniem do nienawiści – wyjaśnia Piotr Szelągowski, kandydat w nadchodzących wyborach z list Prawa i Sprawiedliwości.

– Wydarzenie, które miało miejsce w klubie Punto tego lata zbulwersowała wszystkich. Mówiło się, że sprawa powinna skończyć w prokuraturze, natomiast skończyło się na powszechnym potępieniu – zauważa Krzysztof Rosenkiewicz, radny miasta Poznania. – Prokuratura oficjalnie sprawą się zajmuje, ale ona nieco „ucichła”. Problemem jest to, że w tej kampanii wyborczej testowana jest pewna granica do której można się posunąć. Okazuje się, że o ile plastyczna inscenizacja jest powszechnie potępiana, to werbalne wystąpienie z „turniejami ekshumacyjnymi” (nawiązanie do Klaudii Jachiry, kandydatki Koalicji Obywatelskiej, która podczas jednej z konferencji prasowych wyśmiewała katastrofę w Smoleńsku – red.) już nie budzą takiego zażenowania.

– Jedni mogą robić więcej niż drudzy. Nie powinno być zgody i przyzwolenia na tego typu działalność – podkreśla Szelągowski. – Rozważamy napisanie pisma do prokuratora generalnego z prośbą o rozpatrzenie tego typu zachowań. Kara powinna być na tyle dolegliwa, żeby powstrzymać inne podobne tego typu zachowania. Nie mamy też pewności czy gdzieś tam w tle nie odbywa się upowszechnienie tej mowy nienawiści. Nie wiemy czy osoba, która się tego dopuściła tak naprawdę nie chwali się tego typu zachowaniami wśród swoich przyjaciół i znajomych.

– Ubolewamy nad tym i nie chcemy pozostawić tej sprawy, ponieważ jest to testowanie granicy do jakiej można się posunąć przeciwko tym grupom, które są powszechnie uważane za te które nie powinny się bronić – podsumowuje Rosenkiewicz.

TPO

Poznań: Policja zatrzymała jednego ze sprawców pobicia na Jeżycach

0
Funkcjonariusze policji zatrzymali jednego z mężczyzn, który odpowiada za brutalne pobicie na Jeżycach z maja tego roku.

Zdarzenie zostało zarejestrowane na monitoringu miejskim. – Policjanci z Komisariatu Poznań Jeżyce poszukują dwóch sprawców, którzy 8 maja br. wieczorem, w jednej z kamienic przy ul. Dąbrowskiego w Poznaniu pobili lokatora budynku. Bandyci bez żadnego powodu zaatakowali mężczyznę, bili go pięściami i kopali. W międzyczasie jeden z nich wybił kilka szyb na klatce schodowej. Po wszystkim uciekli – relacjonował Maciej Święcichowski z poznańskiej policji.

Po kilku dniach policjanci zdecydowali się również na wyznaczenie nagrody za pomoc w ujęciu sprawców pobicia. Dzisiaj policjanci poinformowali, że jeden z poszukiwanych sprawców został przez nich zatrzymany. 19-latek miał się ukrywać na terenie Poznania. Jak dodają policjanci złapanie drugiego z poszukiwanych mężczyzn to kwestia czasu.

Mój Prąd: 5000 zł dotacji na fotowoltaikę

30 sierpnia 2019 roku to dzień w którym możliwe stało się składanie wniosków w I naborze dla programu „Mój Prąd”.

Ta nowa propozycja rządu ma na celu zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii w produkcji energii elektrycznej. Beneficjentami programu będą osoby fizyczne, które zdecydują się na zakup oraz montaż instalacji fotowoltaicznej. Maksymalna kwota dofinansowania to 5 tys. zł. W puli znajduje się 1 mld złotych, co oznacza, że ze wsparcia skorzystać może nawet 200 tys. gospodarstw domowych. Kto może ubiegać się o zwrot części kosztów oraz jakie są zasady programu?

„Mój Prąd” – założenia

Ministerstwo Środowiska i Energii odpowiedzialne za wdrożenie programu zakłada, że efektem ich nowego programu będzie zwiększenie udziału instalacji fotowoltaicznych w produkcji energii elektrycznej w Polsce. Według raportu Rynek Fotowoltaiki w Polsce‘2019 przygotowanego przez Instytut Energetyki Odnawialnej końcem 2018 roku moc działających paneli słonecznych w naszym kraju wynosiła ok. 500 MW a w maju 2019 r. już 700 MW. Jak przewidują eksperci program „Mój Prąd” umożliwi zwiększenie mocy do nawet 1200 MW. Pozwoli to zmniejszyć obciążenie sieci elektrycznej, szczególnie w okresie letnim, kiedy zapotrzebowanie na prąd jest dużo większe. Zwiększy się także bezpieczeństwo energetyczne kraju. Natomiast większy udział odnawialnych źródeł energii oznacza czystsze środowisko. Z informacji  zamieszczonych na oficjalnej stronie internetowej programu wynika, że do tej pory zatwierdzono 1709 wniosków o wartości ponad 8 mln złotych. Instalacje, na które przyznano wsparcie generują moc 7670,70kW co oznacza mniejszą emisję CO2 o ponad 6 ton.

Program „Mój Prąd” – zasady przyznawania dofinansowania

Wypłata dofinansowań przewidziana jest na lata 2019-2024. Oznacza to, że przez następne 5 lat, każda osoba zainteresowana zakupem i montażem instalacji fotowoltaicznej będzie mogła skorzystać z rządowego wsparcia. Do programu kwalifikują się instalacje o mocy od 2 do 10 kW, a więc o takich parametrach jakie najczęściej stosowane są w jednorodzinnych budynkach mieszkalnych. Co istotne z dofinansowania nie mogą skorzystać osoby planujące rozbudowę lub modernizację już istniejącej instalacji fotowoltaicznej. O wsparcie można ubiegać się dopiero po zakończeniu prac związanych z montażem instalacji fotowoltaicznej, licznika i otrzymaniu numeru Punktu Poboru Mocy. Wydatki na ten cel poniesione po 23 lipca 2019 roku kwalifikują się do programu. Wszystkie montowane urządzenia i elementy muszą być nowe tj. nie mogą być wyprodukowane więcej niż 24 miesiące przez montażem. Osoby decydujące się na skorzystanie z programu „Mój Prąd” muszą zgodzić się na jego warunki, w tym na możliwość kontroli instalacji do 3 lat po wypłacie wsparcia. Maksymalna kwota dofinansowania to 50%, jednak nie więcej niż 5000 zł.

Sposób składania wniosków do programu „Mój Prąd”

O wsparcie w ramach pierwszego naboru można ubiegać się od 30.08.2019 do 20.12.2019. Następna tura ma ruszyć na początku 2020 roku. Wniosek dostępny jest do pobrania na stronie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Należy go wydrukować i wypełnić czarnym lub niebieskim długopisem. Opatrzony własnoręcznym podpisem wnioskodawcy wniosek należy dostarczyć do siedziby NFOŚiGW w kopercie z adnotacją: Program priorytetowy „Mój Prąd”. Można to zrobić osobiście lub przesłać pocztą czy kurierem na adres ul. Konstruktorska 1, 02-673 Warszawa. Do wniosku dołączyć należy m.in. takie dokumentu jak: faktury na zakupione elementy, dowód wykonania zapłaty, zaświadczenie potwierdzające zamontowanie licznika i przyznanie numeru PPM. Szczegółowy wykaz załączników znajduje się na stronie https://www.nfosigw.gov.pl/moj-prad/nabor-2019/. Więcej informacji o zasadach działania programu „Mój Prąd” udzielą także doradcy z Wydziału Projektu Doradztwa Energetycznego.

Artykuł sponsorowany

Jan Szyszko nie żyje. Były minister środowiska miał 75 lat

0
Niespodziewanie, dziś przed południem zmarł Jan Szyszko. Minister środowiska w rządzie Beaty Szydło odszedł w wieku 75 lat.

Szyszko minister był trzykrotnie. Najpierw w latach 1997-1999 był odpowiedzialny za resort ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w rządzie Jerzego Buzka. Między 2005, a 2007 rokiem był ministrem środowiska w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Od 2015 roku do 2018 był ponownie ministrem w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego.

Przez cały ten czas Jan Szyszko był również posłem. W Sejmie zasiadał nieprzerwanie od jego piątej kadencji.

Szyszko ukończył studia na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w 1966 roku. Tytuł profesora został mu przyznany w 2001 roku. W swoim dorobku naukowym miał ponad sto publikacji naukowych. W ostatnich latach był wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Był też jednym z założycieli i prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski.

O śmierci byłego ministra środowiska poinformował na swoim twitterze Andrzej Duda, prezydent Polski.

Andrzej Duda przyjedzie dziś do Wielkopolski

0
Andrzej Duda, prezydent Polski, przyjedzie dzisiaj do Piły i Złotowa. W obu tych miejscowościach zaplanowano wystąpienie głowy państwa.

W Pile prezydent Duda pojawi się o godzinie 16.30 i spotka się z mieszkańcami regionu w tamtejszym Zespole Szkół Gastronomicznych.

Po spotkaniu prezydent Polski uda się do Złotowa. Tam około godz. 18.15 złoży kwiaty przed pomnikiem księdza Bolesława Domańskiego, a o godz. 19 spotka się z mieszkańcami w hali widowiskowo-sportowej.

Proboszcz ma dość dzieci. „Przekleństwa i wulgaryzmy są na porządku dziennym”

0
Ksiądz proboszcz Mariusz Pohl z Ostrowa Wielkopolskiego ma dosyć dzieci i ich zachowania w okolicach kościoła. W emocjonalnym artykule prosi rodziców o interwencję.

Sprawę nagłośnił portal ostrow24.tv, który opublikował w internecie cały artykuł księdza, który pierwotnie ukazał się w gazecie wydawanej w ramach parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Fatimskiej w Ostrowie Wlkp.

– Chodzi o nastolatków, którzy urządzili sobie wokół kościoła tor wyścigowy na rowery i hulajnogi – wyjaśnia w artykule ksiądz Mariusz Pohl, przypominając że tereny kościelne to miejsce przeznaczone do użytku sakralnego. – Tor wyścigowy można sobie sprawić na boisku, które jest tuż obok za płotem. Szybka jazda na rowerach i hulajnogach stwarza też zagrożenie dla osób idących do kościoła, zwłaszcza starszych oraz dla małych dzieci. Zdarzyło się nie raz, że sam musiałem uskakiwać przed rozpędzonym rowerem – wyjaśnia duchowny.

Księdzu bardzo nie podoba się również wychowanie młodzieży. – Na zwróconą grzecznie uwagę i prośbę o zaprzestanie szaleństw, dzieci z bezczelnością odpowiedziały obraźliwymi gestami i wulgarnymi okrzykami – wyjaśnia proboszcz. – Zresztą przekleństwa i wulgaryzmy wypowiadane głośno tuż obok kościoła są na porządku dziennym – nie kryje rozczarowania duchowny.

– Chcę zasygnalizować ten problem i prosić rodziców i nauczycieli o interwencję. Chodzi o wychowanie i przyszłość młodego pokolenia. Nie może być tak, że smarkacze pozostają bezkarni i utwierdzają się w przekonaniu, że wszystko im wolno. Droga od niegrzeczności do chuligaństwa, a potem do rozbojów i przestępstw, nie jest aż tak daleka. Interweniować trzeba szybko, w zarodku, zanim będzie za późno – podsumuje proboszcz z Ostrowa.

Źródło: ostrow24.tv

Jaśkowiak podejmie wyzwanie Trzaskowskiego. W Poznaniu odbędzie się specjalny koncert?

0
Idziemy na rekord! Takim hasłem Rafał Trzaskowski zachęca do głosowania w najbliższych wyborach w Warszawie. Prezydent stolicy zdecydował się na zaproszenie do akcji również kilku innych miast z Polski.

Wśród zaproszonych nie zabrakło Poznania. I jak zdradził Jacek Jaśkowiak, stolica Wielkopolski, przystąpi do rywalizacji z Warszawą. Rafał Trzaskowski postawił wyborcom ze stolicy cel 67 procent frekwencji w wyborach. Jeżeli ten wynik uda się przebić, w weekend po wyborach wybrane instytucje kultury oraz część obiektów sportowych w mieście będzie dostępna bezpłatnie.

Celem Poznania jest przebicie frekwencji wyborczej Warszawy. Jeżeli to się uda to, jak deklaruje Jacek Jaśkowiak, miasto zorganizuje dla poznaniaków specjalny koncert w ramach cyklu #NaFalach. 

Grażyna Łobaszewska: Słowem silna

0
Grażyna Łobaszewska wyjątkowa gwiazda polskiej muzyki zaprezentowała na scenie Klubu Blue Note utwory do słów Cypriana Kamila Norwida, Adama Asnyka, Jarosława Iwaszkiewicza, Marka Grechuty, Jana Wołka, Andrzeja Poniedzielskiego, Jacka Cygana, Piotra Bukartyka i Grzegorza Ciechowskiego.

„Łobaszewska jak mało która artystka przywiązuje ogromną wagę do jakości i treści wyśpiewywanych przez siebie tekstów. Jak sama powtarza słowo ma moc, bo ciałem się staje.” Piszą dla Niej najlepsi, jedna z najwybitniejszych polskich piosenkarek.

W czasie koncertu nie mogło oczywiście zabraknąć największych przebojów. Artystce towarzyszył na scenie zespół Ajagore w składzie: Sławomir Kornas – bas, śpiew Maciej Kortas – gitary, dobro, syntezator gitarowy Michał Szczeblewski – perkusja.

Można już pić wodę w Wielkopolsce. Sanepid odwołuje ostrzeżenie

0
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Czarnkowie poinformował, że można już normalnie spożywać wodę z wodociągów w Siedlisku.

Decyzja sanepidu z całą pewnością ucieszy mieszkańców Siedliska, Rychlika, Przyłęki, Górnica i Biernatowa, którzy od pięciu dni nie mogli ani pić, ani nawet się kąpać w wodzie, która płynęła z krajów. Przyczyną wydanego wówczas oświadczenia było pogorszenie stanu wody pod względem bakteriologicznym.

– Obecnie woda spełnia wymagania mikrobiologiczne dla wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi – uspokajają w dzisiejszym komunikacie pracownicy sanepidu. Oznacza to, że ponownie można w niej się kąpać i ją normalnie spożywać.

Małgorzata Kidawa-Błońska przyjedzie do Wielkopolski

0
Kandydatka na premiera nowego rządu i jedna z liderek Koalicji Obywatelskiej również postanowiła odwiedzić nasz region, chociaż niespełna miesiąc temu gościła w Poznaniu na regionalnej konwencji KO.

Podczas wizyty w Poznaniu Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że w Poznaniu czuje się wyjątkowość tego miasta i tego regionu.
– Wielkopolanie mają w sobie ten wyjątkowy gen przedsiębiorczości, tu jest tyle przedsiębiorczej energii – mówiła wówczas.

Tym razem Małgorzata Kidawa-Błońska odwiedzi Ostrów Wielkopolski, gdzie pojawi się 9 października na konwencji Koalicji Obywatelskiej w N- Klub, ul. Królowej Jadwigi 10. Początek o godzinie 17.00

el

Poznań: Dzień Dawcy Szpiku na pikniku!

0
Wszystko na temat oddawania szpiku, czytanie bajek, sadzenie drzewek, warsztaty artystyczne i mnóstwo innych atrakcji. 12 października Lulu Cafe Lounge Avenida zaprasza na wielki piknik!

Piknik odbędzie się z okazji Dnia Dawcy Szpiku i rozpocznie w samo południe. W programie przede wszystkim spotkanie z Drużyną Szpiku, której członkowie wytłumaczą wszystkim chętnym, czym jest dawanie szpiku i dawanie krwi oraz jak w ten sposób można uratować życie.

Najmłodsi goście będą mogli posłuchać bajek czytanych przez znanych poznaniaków, pomalować sobie buzie, zrobić ekologiczną dziecięcą biżuterię i posłuchać recitalu muzyki specjalnie dla najmłodszych.

Nieco starsi goście będą mogli zrobić coś dobrego dla naszej planety, czyli posadzić drzewko z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych, wziąć udział w warsztatach artystycznych, zrobić sobie artystyczną fryzurę w studio Maxa Kolasińskiego albo makijaż dzięki firmie Kontigo.

Piknik potrwa do godziny 16.00, a odbędzie się przy Lulu Cafe Lounge na poziomie drugim Avenidy.

el

Poznań: Porozumienie w sprawie węzła Grunwaldzka podpisane!

0
Poznań, powiat poznański oraz gmina Komorniki zawarły porozumienie w sprawie partnerstwa w realizacji zintegrowanego węzła transportowego Grunwaldzka. Węzeł z tunelem pod trasą kolejową E 20 powstanie między Junikowem a miejscowością Plewiska.

– To inwestycja ważna nie tylko dla Poznania, ale także dla powiatu poznańskiego i gminy Komorniki. Wspólnie udało nam się pozyskać dofinansowanie unijne. To przykład bardzo dobrej współpracy samorządów terytorialnych zaangażowanych w te przedsięwzięcia – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Pokazujemy, że umiemy ze sobą współpracować dla dobra naszych mieszkańców. Podpisanie tego dokumentu jest momentem, kiedy pokazujemy, że potrafimy się wznieść ponad własne interesy – zaznacza Jan Grabkowski, starosta poznański.

Brak bezkolizyjnego przejazdu przez tory linii kolejowej, łączącej Warszawę z Berlinem od lat stanowi problem nie tylko dla mieszkańców Plewisk, Komornik, Junikowa i Grunwaldu oraz działających w tym rejonie firm, lecz również dla wszystkich, którzy chcą ul. Grunwaldzką dojechać do autostrady A2 i drogi krajowej nr 5.

Przez przejazd kolejowy na ul. Grunwaldzkiej przejeżdża w ciągu doby ok. 10 tys. pojazdów. Ze względu na duże natężenie ruchu kolejowego przejazd ten jest zamykany średnio co 15 minut, co generuje utrudnienia w ruchu pojazdów, również komunikacji publicznej. Dziennie przez Poznań Junikowo kursuje 135 pociągów, z których 35 zatrzymuje się na tej stacji.

W bezpośrednim sąsiedztwie stacji kolejowej Poznań Junikowo powstanie węzeł transportowy, w ramach którego wybudowany zostanie tunel pod torami kolejowymi ze schodami i windami. Zapewni on bezkolizyjny przejazd i przejście pod torami linii kolejowej E20 oraz zlikwiduje tworzące się dziś w tym miejscu utrudnienia w ruchu.

W ciągu ul. Grunwaldzkiej, na odcinku od ul. Twardogórskiej do ul. Wołczyńskiej, powstanie droga o długości ok. 1 kilometra, z chodnikami i ścieżkami rowerowymi, połączona z ul. Piwoniową i Szarotkową. Rozwiązania zastosowane przy budowie węzła mają umożliwić szybką i bezkolizyjną przesiadkę pomiędzy pociągami i autobusami „drzwi w drzwi”. Uzupełnieniem węzła transportowego będą parkingi typu „parkuj i jedź” na ok. 200 miejsc postojowych.

Stworzenie w miejscu dzisiejszego przejazdu przez linię kolejową E20, bezkolizyjnego węzła komunikacyjnego umożliwi integrację transportu miejskiego, pozamiejskiego z transportem kolejowym, w tym koleją metropolitalną.

– Po powstaniu węzła będzie zachęcać do korzystania nie tylko z samochodu i kolei metropolitalnej. Mamy również bogatą ofertę komunikacji autobusowej. Do tego dochodzą wszystkie inne urządzenia przemieszczania się, jak rowery czy hulajnogi. Parking, pod który gmina już wykupiła teren, będzie przydatny dla wszystkich którzy zostawią tu samochód i w kilka minut dojadą w centrum Poznania – tłumaczy Jan Broda, wójt gminy Komorniki.

W lutym tego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy zintegrowanego węzła transportowego Grunwaldzka. Decyzja ta została jednak zaskarżona przez jednego mieszkańca. Obecnie skarga ta czeka na rozpatrzenie w GDOŚ.

– Mam nadzieję, że protest który złożył jeden z mieszkańców będzie przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska szybko rozpatrzony. Czeka na nią około półtora miliona ludzi. Wtedy będzie można rozpisać przetarg na realizację tej ważnej inwestycji – dodaje Jan Grabkowski.

Harmonogram inwestycji jest uzależniony od uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jedynym pewnym terminem, ze względu na konieczność rozliczenia się z dofinansowania, jest data zakończenia realizacji projektu – czerwiec 2022.

Kwota inwestycji wyniesie około 100 mln zł, a dofinansowanie otrzymane w ramach poddziałania 3.3.3 „Wspieranie strategii niskoemisyjnych w tym mobilność miejska w ramach ZIT dla MOF Poznania” Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 wyniesie ok 68 mln zł, co stanowi ok 85% kosztów kwalifikowalnych tego zadania.

UMP, el

Poznań: Przejście dla pieszych na Serbskiej. Ze światłami dyscyplinującymi kierowców

0
Nowa sygnalizacja świetlna na tym przejściu ma dodatkowe, specjalne funkcje. Oprócz zwykłego cyklu, czerwone światło zapalać się będzie tym, którzy przed dojazdem do przejścia dla pieszych przekraczają dopuszczalną prędkość.

Kierowcy poruszający się ul. Serbską pomiędzy ul. Naramowicką a rondem Solidarności często przekraczali dozwoloną prędkość. Prowadziło to w przeszłości do wielu niebezpiecznych sytuacji z udziałem pieszych korzystających z przejścia przez ul. Serbską w sąsiedztwie ul. Pasterskiej.

W celu poprawy bezpieczeństwa zamontowane zostały w tym miejscu sygnalizatory, które mają skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Wyposażono je w umieszczone w jezdni pętle pomiarowe, które wykrywają prędkość pojazdów zbliżających się do przejścia dla pieszych. Jeżeli jest ona zbyt wysoka, sygnalizator automatycznie zmienia nadawane światło na czerwone, zmuszając auta do zatrzymania się.

Ponadto na przejściu dla pieszych przez ul. Serbską zamontowano sygnalizację akustyczną z przyciskami o poszerzonej funkcjonalności. Poprawi to bezpieczeństwo i wygodę korzystania z „zebry” szczególnie przez osoby z dysfunkcjami wzroku. Wewnątrz przycisków znajdują się głośniki naprowadzające pieszych na sygnalizator i dostosowujące natężenie emitowanych dźwięków do głośności otoczenia. Po boku każdego z przycisków umieszczone są listwy z piktogramami prezentującymi topografię przejścia, w tym liczbę pasów ruchu, wyspę dzielącą oraz lokalizację kolejnego sygnalizatora z przyciskiem.

Na uruchomieniu nowej sygnalizacji na Winogradach zyskają również rowerzyści. W ramach inwestycji wykonany został przejazd rowerowy przez ul. Pasterską. Zamontowane na nim sygnalizatory wyposażono w kamery termowizyjne, wykrywające cyklistów zbliżających się do przejazdu i ułatwiające im płynne pokonanie go. Dzięki temu ma być bezpieczniej.

W ramach prac związanych z budową sygnalizacji na ul. Serbskiej od ronda Solidarności do skrzyżowania z ul. Naramowicką wykonany został również kanał teletechniczny z instalacją światłowodową, który obecnie służy do obsługi nowych sygnalizatorów, ale w przyszłości będzie wykorzystany przy budowie linii tramwajowej na Naramowice.

Całkowity koszt prac zrealizowanych na skrzyżowaniu ul. Serbskiej i Pasterskiej, wraz z budową wspomnianego wyżej kanału teletechnicznego, wyniósł 650 tysięcy złotych.

ZDM, el

Poznań: Hotel Lech się zamyka!

0
Był jednym z symboli Świętego Marcina i istniał w tym miejscu od 110 lat. To był jeden z najstarszych poznańskich hoteli. Był – ponieważ już nie istnieje. Z powodów finansowych.

Jak ustaliło Radio Poznań, kamienica, w której mieścił się hotel, już od dawna wymagała generalnego remontu. Także i wnętrze wymagało zmian, bo jednak standardy hotelowe się zmieniają i to, co było luksusem kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu – obecnie jest standardem. Doskonałym przykładem jest dawny hotel „Polonez”’. Niegdyś luksusowy obiekt głównie dla zagranicznych i zamożnych gości – dziś jego standard pozwala mu być jedynie akademikiem.

W przypadku hotelu Lech problem polegał jednak na tym, że właściciel hotelu nie jest właścicielem kamienicy, w której hotel się mieści. remontując ją inwestowałby więc w cudzy budynek, co raczej nie miałoby sensu z jego punktu widzenia. Postanowił więc zamknąć hotel.

Co powstanie budynku dawnego hotelu? Jeszcze nie wiadomo, jednak wcale nie jest wykluczone, że… hotel. Bo w Poznaniu miejsc hotelowych brakuje, jako że turystów do miasta przyjeżdża coraz więcej. A budynek ma idealną lokalizację: w samym centrum, blisko miejskiej komunikacji i dworca PKP, targów, a także centrów życia kulturalnego, czyli Starego Rynku i CK Zamek.

Miejmy tylko nadzieje, że nie skończy jak budynek po Bibliotece Raczyńskich, znajdujący się prawie naprzeciwko, który został kupiony przez prywatnego inwestora – i na tym się skończyło. Niszczejący i wyraźnie opuszczony budynek stanowi niemiły kontrast z odnowionym Świętym Marcinem i remontowanymi budynkami wokół.

Radio Poznań, el, fot. S. Szczepaniak