Poznań: Mamy ogromne złoża gazu ziemnego. Pod samym miastem!

fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

650 mln metrów sześciennych – na tyle szacowane są złoża gazu ziemnego zaazotowanego, które Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) odkryło w Sierosławiu. „Sukcesem zakończyły się prace poszukiwawcze” – podsumowała spółka informację o odkryciu.

Jak poinformowało PGNiG w wiadomości z 4 sierpnia, nowe złoże położone jest na granicy gmin Tarnowo Podgórne i Dopiewo, na koncesji Pniewy-Stęszew, w środkowej części Wielkopolski. Odkrycia dokonano otworem poszukiwawczym Sierosław-2H o długości ponad 3640 metrów.

„Po podłączeniu odwiertu do eksploatacji będzie on produkował rocznie ok. 40 mln m sześc. gazu ziemnego zaazotowanego” – informuje PGNiG – „co w przeliczeniu na gaz wysokometanowy oznacza 32 mln m sześc. paliwa rocznie. Na podstawie analizy danych geologicznych i wyników testu produkcyjnego PGNiG szacuje, że zasoby nowo odkrytego złoża mogą wynosić ok. 650 mln m sześc. gazu zaazotowanego o wysokiej zawartości metanu, rzędu ok. 80 procent”.

– Wydobycie krajowe to jeden z filarów bezpieczeństwa dostaw gazu dla polskich odbiorców – mówi Iwona Waksmundzka-Olejniczak, prezes zarządu PGNiG SA. – Systematycznie prowadzimy poszukiwania nowych złóż oraz inwestujemy w zagospodarowanie już rozpoznanych zasobów aby utrzymać produkcję gazu na stabilnym poziomie. Efektem tych działań jest m.in. odkrycie złoża Sierosław w Wielkopolsce.

Złoże Sierosław, jak wyjaśnia spółka, znajduje się w utworach geologicznych czerwonego spągowca, które od kilku lat stanowią jeden z głównych obszarów działalności poszukiwawczej PGNiG w zachodniej Polsce. Lokalizacja odwiertu Sierosław-2H została wytypowana w oparciu o analizę wyników badań geofizycznych zrealizowanych metodą trójwymiarowego zdjęcia sejsmicznego. Otwór był wiercony od kwietnia do czerwca 2022 roku, po czym wykonano test produkcyjny, który potwierdził opłacalność eksploatacji nowo odkrytych zasobów.

– To odkrycie to duży sukces specjalistów z Grupy Kapitałowej PGNiG, możliwy dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technik badawczych i zaawansowanych metod wierceń kierunkowych mówi prezes zarządu PGNiG SA – „Wiedza i doświadczenie PGNiG w tym zakresie będą dalej rozwijane po połączeniu z PKN ORLEN. To właśnie specjaliści z PGNiG będą stanowić trzon jednego z centrów kompetencyjnych nowego podmiotu, które będzie odpowiadało za obszar poszukiwań i wydobycia ropy i gazu. Gwarantuje to dalszy dynamiczny rozwój własnego wydobycia węglowodorów już w ramach koncernu multienergetycznego”.

Jak zapowiada PGNiG, nadal będą prowadzone prace poszukiwawcze na tym obszarze. Warto dodać, że odkrycie takich złóż i ich eksploatacja będzie korzystne nie tylko dla odbiorców gazu, ale też na kondycję finansową samorządów, na terenie których znajdują się zasoby ropy i gazu.
„Spółki prowadzące wydobycie węglowodorów mają bowiem obowiązek uiszczać tzw. opłatę eksploatacyjną uzależniona od wielkości wydobycia” – informuje PGNiG. – „Opłata dzielona jest pomiędzy gminy, powiaty, województwa, na terenie których znajduje się złoże, oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Największym beneficjentem są gminy, które otrzymują 60 proc. należnej opłaty. Część przypadająca na powiaty i województwa wynosi po 15 proc. a w przypadku NFOŚiGW – 10 procent. W ubiegłym roku z tytułu opłaty eksploatacyjnej PGNiG przekazało na rzecz samorządów około 125 mln zł, przy czym najwięcej, bo ponad 54 mln zł, otrzymały jednostki z województwa Wielkopolskiego”.

Dodatkowo samorządy zarabiają też na podatku od nieruchomości przeznaczonych pod infrastrukturę związaną z eksploatacją węglowodorów. W 2021 roku Spółka zapłaciła z tego tytułu 69,2 mln złotych – z tego prawie 19 mln zł otrzymały gminy z województwa wielkopolskiego.

„Eksploatacja ropy i gazu w danym miejscu to na ogół działalność wieloletnia, zapewniająca samorządom pewne źródło dodatkowego dochodu” – podsumowuje spółka. – „To ułatwia planowanie długofalowej polityki inwestycyjnej w oparciu o wpływy uzyskiwane od PGNiG”.

Podziel się: