Strona główna Blog Strona 959

Wielkopolska: Zamiast bruku skwer pełen zieleni

0

Był plac wyłożony kostką – jest efektowny, zielony skwer na rogu ulic Polnej i Górnośląskiej. „Konsekwentnie zwiększamy powierzchnię zieloną w Kaliszu” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Krystian Kinastowski. – „Takich miejsc będzie więcej!”.

Prace przy nowym skwerze zaczęły się w maju i zakończyły 10 czerwca – tego dnia też rozpoczęły się procedury odbiorowe.
„Zakres prac obejmuje prace rozbiórkowe nawierzchni z kostki brukowej wraz z wywozem, roboty ziemne, ułożenie i podłączenie elementów systemu nawadniania, wykonanie nasadzeń roślinności wraz z ułożeniem włókniny, prace porządkowe, utrzymanie i pielęgnacja roślin. Posadzone zostały klony, tawuły wczesne, miskanty chińskie, sosny górskie” – informował kaliski magistrat przed rozpoczęciem prac.

Nowy skwer kosztował 86 181,30 zł brutto i jest – jak uważa prezydent Kinastowski – pięknym przykładem odbetonowania terenu.

Prezydent zapowiedział też, że takich miejsc będzie w Kaliszu coraz więcej i przy okazji pokazał, jak wygląda nowy skwer po ponad dwóch miesiącach od oddania do użytku.
„Niedawno odbetonowaliśmy i zazieleniliśmy skwer u zbiegu ulic Górnośląskiej i Polnej. Konsekwentnie zwiększamy powierzchnię zieloną w Kaliszu. Takich miejsc będzie więcej!” – napisał prezydent.

Przy samej ulicy Górnośląskiej zazielenią się jeszcze dwa skrzyżowania: z Cmentarną i Serbinowską.

https://www.facebook.com/PrezydentMiastaKalisza/posts/552540946668783

Poznań: Borsig i Ryjek znów będą kursować na torach Maltanki

0

Miłośnicy kolejek wąskotorowych powinni sobie zarezerwować czas w weekend 27 i 28 sierpnia. Na trasie Maltanki będą wtedy kursować Borsig, czyli najstarszy czynny parowóz w Polsce, oraz Ryjek, czyli najstarszy w Polsce wagon z napędem motorowym.

Jak informuje MPK Poznań, na trasie Maltanki pojawi się parowóz Borsig Bn2t z 1925 roku, czyli najstarszy czynny taki pojazd w Polsce, wyjedzie także Ryjek, czyli wagon motorowy nr 1, wyprodukowany w 1932 roku, będący najstarszym w Polsce sprawnym wagonem z napędem spalinowym.
„Ryjek z uwagi na niewielką pojemność (27 miejsc siedzących) oraz nieprzystosowanie do przewozu wózków dziecięcych oraz osób z ograniczoną sprawnością – pociągnie wagoniki, co umożliwi przewóz większej liczby pasażerów, także z niepełnosprawnościami (wagoniki są dostosowane do ich potrzeb)” – informuje MPK.

W weekendy kursy na Maltance odbywają się co 30 minut w godzinach od 10.00 do 19.00 (o pełnych godzinach ze stacji Maltanka będzie wyruszał parowóz, a 30 minut później Ryjek).

Do końca sierpnia Kolejka Parkowa Maltanka będzie kursuje codziennie (w dni robocze kursy odbywają się o godzinie 9.30 i później, co godzinę od 10.00 do 18.30), natomiast z początkiem września nastąpi zmiana: kolejka będzie nieczynna w poniedziałki. Kursy będą realizowane od wtorku do piątku (co godzinę) oraz w weekendy co 30 minut.

Wielkopolska: Bardzo upalny weekend! IMiGW wydało ostrzeżenie drugiego stopnia

0

Upał w regionie nie odpuszcza – Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałami dla części Wielkopolski. Temperatury 26 i 27 sierpnia mogą sięgnąć 32 stopni Celsjusza!

„Prognozuje się upał. Temperatura maksymalna w dzień od 29°C do 32°C. Temperatura minimalna w nocy od 16°C do 19°C” – informuje IMiGW.

Ostrzeżenie obowiązuje 26 sierpnia od południa do 27 sierpnia, do godziny 20.00, dla powiatów: gnieźnieńskiego, wrzesińskiego, słupeckiego, konińskiego, kolskiego, tureckiego, kaliskiego, pleszewskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego i kępińskiego.

Wielkopolska: Podejrzani o kradzież akumulatorów zatrzymani przez policję

0

Dwóch obywateli Gruzji zostało zatrzymanych przez kościańskich policjantów. Są podejrzani o kradzież akumulatorów do elektronarzędzi, do której doszło w jednym z kościańskich marketów.

Do kradzieży doszło 18 sierpnia. Dyżurny kościańskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży akumulatorów w jednym z kościańskich marketów.
„Skierowany na miejsce patrol zastał na miejscu pracownika ochrony, który pilnował dwóch sprawców” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Kościanie. – „Z jego relacji wynikało, że ujęci mężczyźni z półek sklepowych zabrali akumulatory od elektronarzędzi, a następnie nie płacąc próbowali opuścić teren sklepu. Całą sytuację obserwował pracownik ochrony, który ujął mężczyzn i przekazał w ręce przybyłych na miejsce policjantów. Przy mężczyznach ujawnionych zostało w sumie 14 akumulatorów o łącznej wartości 1275 zł”.

Zatrzymanymi okazali się dwaj Gruzini w wieku 32 oraz 39 lat, od dłuższego czasu mieszkający w Polsce. Zostali doprowadzeni do komendy, gdzie spędzili noc w policyjnym areszcie, i usłyszeli już zarzuty próby kradzieży.
„Zatrzymani przyznali się do zarzucanego im czynu, złożyli wyjaśnienia oraz wnioski o dobrowolne poddanie się karze” – informuje kościańska policja. Obu mężczyznom grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Lech Poznań będzie jesienią grał w europejskich pucharach. Remis na wyjeździe daje awans!

0

Piłkarze Lecha Poznań tylko zremisowali na wyjeździe Dudelange 1:1, ale dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu, awansowali do fazy grupowej Ligi Konferencji.

Lech Poznań i Raków Częstochowa były jednymi zespołami z Polski, które walczyły, żeby jesienią grać w europejskich rozgrywkach. Obie polskie drużyny wygrały swoje pierwsze mecze – „Kolejorz” pokonał Dudelange 2:0, a piłkarze z Częstochowy zwyciężyli 2:1 ze Slavią Praga.

Raków po dramatycznym meczu przegrał ze Slavią 2:0 i odpadł z Ligi Konferencji. W przypadku Lecha brak awansu wydawał się scenariuszem bardzo mało prawdopodobnym… Ale „Kolejorz” kolejny raz pokazał, że potrafi sam sobie stwarzać problemy na boisku. Piłkarze Johna van der Broma zaczęli nieźle i od początku nacierali na bramkę rywala. Powinni też prowadzić – po płaskim dośrodkowaniu Pereiry z kilku metrów na pustą bramkę nie trafił Ishak. Nieskuteczność poznaniaków wykorzystali gospodarze, którzy po dość przypadkowej akcji wyszli na prowadzenie. Kirch uderzał z dystansu, piłka odbiła się od jednego z obrońców, następnie od poprzeczki bramki Filipa Bednarka i wpadła do siatki.

Dudelange uwierzyło, że może powalczyć o awans i rzuciło się do ataków. Lechici zszokowani utratą bramki mieli problemy, żeby wyprowadzić groźny atak. „Kolejorzowi” pomogła przerwa w meczu – po niej Lech na boisku wyglądał zdecydowanie lepiej i doprowadził do wyrównania, po bramce Joela Pereiry. Tym razem wiarę stracili gospodarze, a piłkarze z Poznania przeprowadzali kolejne akcje, po których powinni objąć prowadzenie. Za każdym razem brakowało jednak skuteczności.

Dzięki zwycięstwu w pierwszym spotkaniu Lech Poznań awansował do fazy grupowej Ligi Konferencji. „Kolejorz” jest jedynym zespołem z Polski, którego kibice będą mogli oglądać w europejskich pucharach jesienią.

Poznań: Mniej autobusów miejskich od września. Bo nie ma kierowców

0

Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że na głównych liniach autobusy MPK będą kursować rzadziej, bo co 15 minut i tak ma być już od września. Rzadziej będą także kursować autobusy nocne. Powodem jest brak kierowców.

„Rozkład miejskich i nocnych linii autobusowych zostanie zmodyfikowany, ponieważ obecnie z powodu braku kierowców wypadają niektóre kursy” – informuje ZTM. – „Dzięki zmianie będzie można dopasować częstotliwość przejazdów do możliwości ich wykonywania”.

Autobusy co 15 minut

Tramwaje od 1 września będą kursować w godzinach komunikacyjnego szczytu co 10 minut, czyli tak jak w latach poprzednich. Ale autobusy już nie.

„Autobusy na głównych liniach miejskich nadal będą kursować z częstotliwością co 15 minut” – informuje ZTM. – „Zmiany zostaną także wprowadzone na liniach nocnych: poza nocami z piątków na soboty i z sobót na niedziele, kiedy autobusy będą kursować co 30 minut (jak obecnie), w pozostałe noce podstawową częstotliwością będzie 60 minut”.

Powodem cięć akurat w tym przypadku nie są braki w budżecie, lecz brak kierowców.
„W minionych miesiącach w Poznaniu zdarzało się, że z uwagi na brak prowadzących pojazdy kursy nie były realizowane” – przyznaje ZTM. – „Jest to problem, z którym musi się zmierzyć cała branża komunikacji publicznej. Inne miasta, m.in. Kraków, także zmuszone są do podejmowania podobnych decyzji. Podjęte działania mają dać większą pewność pasażerom, że dany kurs zostanie zrealizowany. Co prawda komunikacja autobusowa będzie funkcjonować w godzinach szczytu z nieco mniejszą częstotliwością, ale będzie bardziej niezawodna”.

MPK Poznań cały czas prowadzi rekrutację: poszukiwani są wyszkoleni kierowcy z prawem jazdy kategorii D i świadectwem kwalifikacji, a dla tych, którzy chcą pracować, ale nie mają takich kwalifikacji, spółka organizuje kursy. Najbliższy kurs rozpocznie się już w drugiej połowie września i będzie bezpłatny dla osób, które przepracują po jego ukończeniu w MPK Poznań co najmniej 3 lata. Chętni mogą się zgłaszać cały czas, bo spółce zależy na uzupełnieniu wakatów, jednak mimo licznych ogłoszeń zainteresowanych wciąż jest mniej niż miejsc pracy.

Mniej kursów – większe korki i smog

Jeszcze w ubiegłym roku w czasie roku szkolnego autobusy jeździły co 12 minut, a starzy poznaniacy pamiętają czasy, gdy było to 10 minut, jeszcze za czasów poprzedniego prezydenta. Od tego czasu ceny biletów zdążyły kilkakrotnie pójść w górę, a częstotliwość połączeń, nie mówiąc o ich jakości – w dół…

Do tego trzeba dodać fakt, że z kursowania tramwajów co 10 minut w zasadzie niewiele wynika w sytuacji, gdy połowa tras albo jest wyłączona z ruchu przez remonty – albo wkrótce będzie. Przypomnijmy, że od sierpnia tramwaje nie kursują trasą PST, od 1 września nie będą kursować także od Mostu Teatralnego do plac Wielkopolskiego, cały czas trwają prace na Świętym Marcinie i 27 Grudnia, a wkrótce rozpocznie się też remont trasy kórnickiej.

Nadchodzący rok szkolny pod względem komunikacyjnym przedstawia się więc bardzo nieciekawie. Przy cięciach w miejskiej komunikacji wielu spośród uczniów, którzy jeździli tramwajami lub autobusami do szkoły, przesiądzie się do samochodów swoich rodziców. A to oznacza większy ruch w mieście – tej nieremontowanej części, do której jeszcze da się dojechać – i korki. Zimą natomiast oznacza większy smog.

Poznań: Asfaltowa Wartostrada na Dębinie? Miasto zaprzecza

0

„Na terenie użytków ekologicznych, przez które trasa będzie prowadzić, nie zostanie położona masa bitumiczna ani zamontowane oświetlenie” – zapewniają władze miasta. Społecznicy, którzy już przygotowali petycję w tej sprawie, mogą odetchnąć z ulgą, a przynajmniej taką mają nadzieję.

Sprawa przedłużenia Wartostrady na południe, przez Dębinę, budzi wiele emocji w mieście. Bez względu na to, jak potrzebna, droga jednak jest inwazją w tamtejszą, niezwykle cenną przyrodę. A las już poniósł katastrofalne straty wskutek wytyczenia przez jego terytorium autostrady.

Niszczący wpływ autostrady

W 2003 roku, gdy budowano poznański odcinek A2, pod topór poszły drzewa z pasa o szerokości 530 metrów z terenu ujęcia wody pitnej, by zrobić miejsce na autostradę. Przyroda Dębiny została w istotny sposób zubożona nie tylko z powodu wycinki, ale też przecięcia lasu autostradą, co sprawia, że zanieczyszczenia z niej osiadają na roślinach, hamując ich rozwój. Drogowcy co prawda wybudowali trzy stawy osłonowe po obu stronach autostrady, będące barierą hydrodynamiczną ograniczającą dopływ zanieczyszczeń do złoża wodonośnego. To, co spływa do stawów, jest regularnie badane, wiadomo więc, że zanieczyszczenia z A2 zawierają związki siarki i chlorków – na szczęście w stężeniach niegroźnych dla środowiska. Jednak nikt chyba nie ma wątpliwości, że Dębina doskonale obyłaby się bez dodatku chlorków i siarki, a gdyby nie było autostrady, las miałby się znacznie lepiej.

Przyrodnicy i społecznicy doskonale pamiętają batalię o zachowanie Dębiny w całości, która niestety zakończyła się fiaskiem – nic więc dziwnego, że zaprotestowali także i teraz, gdy wśród pomysłów na przedłużenie Wartostrady na południe pojawiły się także takie, które zakładały jej wyasfaltowanie albo wyłożenie masa bitumiczną. To z pewnością zwiększyłoby komfort jazdy rowerzystów, ale mocno zaszkodziłoby lasowi. Ponownie!

Asfaltu nie będzie

Na szczęście władze miasta zapewniają, że tak się nie stanie.
„Wartostrada w kierunku na południe od mostu Przemysła I ma przebiegać przez użytki ekologiczne Dębina I i Dębina II. Z uwagi na zapisy uchwał Rady Miasta Poznania powołujących te użytki oraz opinię Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP w sprawie możliwości poprowadzenia trasy rowerowej na ich terenie, nowa droga rowerowa będzie wykonana z tworzyw naturalnych” – informują. – „Na tym obszarze nie zostanie również wprowadzone sztuczne oświetlenie, które mogłoby zakłócać dobowy rytm żyjących tam zwierząt. Jedynie fragment w okolicy mostu Przemysła I (do granicy użytku Dębina I) posiadać będzie nawierzchnię bitumiczną. Również tylko ten fragment będzie wyposażony w oświetlenie”.

Odcinek od siedziby Zakładu Lasów Poznańskich do włączenia w ul. Dolna Wilda będzie drogą gruntową, tak jak obecnie – jedynie zostanie wyremontowany fragment nawierzchni bitumicznej już istniejącej przy siedzibie Zakładu Lasów Poznańskich.

„Wbrew powszechnej opinii inwestycja nie odbędzie się więc kosztem dzikiej przyrody i nie spowoduje większej ingerencji człowieka w cenne tereny zarówno w czasie powstawania, jak i użytkowania przez rowerzystów” – podkreślają władze miasta. – „Obecnie zresztą cykliści poruszają się już po terenie użytków. Przez Dębinę biegnie turystyczny szlak rowerowy (niebieski). Jest to ścieżka pieszo-rowerowa wykorzystywana już od dawna”.

Petycja społeczników

Tymczasem społecznicy dotarli do planów, zgodnie z którymi w Dębinie miałaby powstać nie tylko droga rowerowa o nawierzchni bitumicznej, ale także oświetlenie i nawet kanał teletechniczny. Według nich był już nawet gotowy projekt do realizacji – dlatego postanowili przygotować petycję i zbierając podpisy poznaniaków zapobiec zniszczeniu Dębiny. Wszyscy chętni mogą podpisać petycję „W obronie Lasu Dębińskiego w Poznaniu” na stronie Petycje Online.

Treść petycji:

„Dębina to jeden z najcenniejszych obszarów zielonych w Poznaniu. To prastary las o wybitnych walorach przyrodniczych, kulturowych i społecznych. Przed niemal dziesięciu laty Rada Miasta Poznania objęła go po raz kolejny specjalną ochroną prawną, ustanawiając tam przewidziane w Ustawie o ochronie przyrody formy ochronne w postaci użytków ekologicznych.

Wzywamy Prezydenta Miasta Poznania i Radę Miasta Poznania do faktycznej ochrony tego lasu i do natychmiastowego odstąpienia od wszelkich prac koncepcyjnych, projektowych i wykonawczych, dotyczących proponowanej przez urzędników nowej drogi w lesie na Dębinie.

Apelujemy do Rady Miasta Poznania o kontrolę działań urzędników miejskich w zakresie zlecanych w imieniu Miasta prywatnym wykonawcom koncepcji i projektów tzw. Wartostrady w bezcennym lesie na Dębinie. Czy Rada Miasta Poznania jako organ, z którym trzeba uzgodnić takie inwestycje w użytkach ekologicznych była przez prezydenta miasta informowana o planach takiej inwestycji? Jaki jest sens wydawania pieniędzy publicznych na koncepcje i projekty, skoro nie wiadomo, czy Rada Miasta w ogóle będzie mogła zgodzić się na ich realizajcę?

Protestujemy przeciwko planom budowy na poznańskiej Dębinie, m.in. w obszarze użytków ekologicznych Dębina I i Dębina II nowej drogi pieszo-rowerowej wraz z kanalizacją teletechniczną, a co za tym idzie przeciwko ogromnemu procesowi budowlano-inwestycyjnemu, który byłby zagrożeniem dla tego bogatego ekosystemu, dla bezcennych siedlisk zwierzęcych i zbiorowisk roślinnych, dla miejsca wypoczynku ludzi w przyrodzie i ciszy.

Nie zgadzamy się na wjazd do Lasu Dębińskiego ciężkiego sprzętu, na rozjeżdżanie tego wrażliwego obszaru, płoszenie zwierząt i niszczenie zbiorowisk roślinnych, a także na zniekształcanie krajobrazu.

W Lesie Dębińskim są już drogi i leśne ścieżki pieszo-rowerowe gruntowe oraz częściowo stabilizowane, z których od dziesięcioleci korzystają piesi i rowerzyści o różnym poziomie sprawności. W niektórych miejscach należy jedynie metodami respektującymi zasady ochrony środowiska poprawić ich stan (pogorszony z powodu wieloletnich zaniedbań urzędników).

W pobliżu, równolegle do projektowanej na zlecenie prezydenta miasta i urzędników nowej, niedopuszczalnej drogi w obszarze szczególnej ochrony, którym są użytki ekologiczne na Dębinie – biegnie też (poza obszarem leśnym) pełnowymiarowa droga rowerowa dla miłośników nawierzchni asfaltowej/bitumicznej. Wytyczono ją wzdłuż ul. Dolna Wilda, na południe od ul. Hetmańskiej w kierunku Lubonia. Droga ta jest połączona z innymi odcinkami tzw. Wartostrady. Jest więc rozwiązanie alternatywne, co wyklucza nowe inwestycje tego typu w użytkach ekologicznych na Dębinie. Przez tereny leśne na Dębinie biegnie od lat niebieski szlak rowerowy.

Nowa droga w cennym przyrodniczo lesie jest nie tylko niepotrzebna, ale też w naszej ocenie niedopuszczalna prawnie w świetle przepisów Ustawy o ochronie przyrody i Uchwał Rady Miasta Poznania o ustanowieniu na Dębinie form ochrony przyrody – użytków ekologicznych.

Las Dębiński z użytkami ekologicznymi to najbardziej zbliżony do naturalnego, prastary las miejski Poznania – ponad 200 hektarów żywej zieleni, korytarz ekologiczny, serce południowego klina zieleni miejskiej, 500 gatunków roślin naczyniowych, 120 gatunków ptaków (prawie 100 lęgowych), w tym liczne dzięcioły, a także sowy, 400 dębów, w tym wiele pomnikowych o obwodzie pnia ok. 5 metrów i wiele innych gatunków drzew, 70 gatunków porostów i 26 mchów, kilkadziesiąt gatunków ryb, cisza, siedliska zwierząt, miejsce rekreacji i wypoczynku oraz uprawiania sportów w zieleni dla dziesiątek tysięcy poznaniaków i turystów, a także specjalnie chronione obszary ujęć wody pitnej dla Poznania. Można tam od dawna jeździć na rowerze i poznaniacy czynią to chętnie.

Budowa tam drogi w standardzie proponowanym przez urzędników i działających na ich zlecenie autorów koncepcji i projektów spowodowałaby w naszej ocenie znaczący uszczerbek dla tego bezcennego, zielonego miejsca, a z czasem mogłaby wywołać utratę ważnych cech, konstytuujących użytek ekologiczny – formę ochrony prawnej tych ważnych dla Poznania i jego Mieszkanek/Mieszkańców obszarów.

Protestujemy przeciwko:

– próbom zmiany uchwał ochronnych Rady Miasta Poznania w celu dopuszczenia możliwości przeprowadzenia w użytkach ekologicznych na Dębinie inwestycji drogowych, budowy kanalizacji teletechnicznej oraz innych robót i działań z tym związanych; to nie bezcenne lasy muszą być dostosowywane do niekoniecznych i dodatkowych inwestycji (dublujących istniejące trasy), ale inwestycja musi respektować prawem ustanowione zasady ochrony środowiska; szczególnie w dobie kryzysu finansowego w Polsce i Poznaniu oraz poważnych problemów klimatycznych na ziemi;

– zlecaniu przez prezydenta miasta kosztownych koncepcji i projektów dotyczących obszaru bezcennych lasów Dębiny, bez szczegółowego informowania opinii publicznej;

– dopuszczaniu nawet w koncepcjach i projektach jakichkolwiek wycinek drzew, czy redukcji powierzchni biologicznie czynnej w związku z proponowaną budową drogi o nowej nawierzchni w tym przyrodniczo cennym obszarze.

Las Dębiński jako rdzeń i serce Południowego Klina Zieleni Miejskiej, systemu zaprojektowanego przed wojną przez inż. Władysława Czarneckiego we współpracy z biologiem, botanikiem, inicjatorem parków narodowych prof. Adamem Wodziczką, i pod auspicjami prezydenta Poznania Cyryla Ratajskiego, jest zbyt cennym terenem, by jakiekolwiek plany wobec niego snute były w zaciszu urzędniczych gabinetów. Dowiedzieliśmy się, że koncepcje te są tam kreowane od co najmniej 2019 r. To niedopuszczalne!
Dębina należy do reliktowych w Poznaniu obszarów przyrodniczych o tak wybitnych walorach. Nie możemy pozwolić na jej naruszenie.

Przypominamy prezydentowi miasta i podlegającym mu urzędnikom oraz pracownikom miejskich spółek, że zgodnie z art. 74 ust. 1 i 4 Konstytucji RP „władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom” oraz „wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska”.

– protestujemy przeciwko zniekształcaniu naturalnego krajobrazu Dębiny, poprzez budowę nowej drogi, wycinkę zieleni, które to działania mogą spowodować redukcję siedlisk zwierzęcych i zbiorowisk roślinnych w obszarze szczególnej ochrony przyrodniczej i w jego sąsiedztwie.

Jak wiemy, tzw. Wartostrada wiąże się z uniformizacją i usztywnieniem krajobrazu, wycinką zieleni i presją na sąsiednie obszary. Dopóki dopuszczalne jest to w niektórych miejscach, nie można zgodzić się na to w tak wrażliwym i cennym obszarze jak Las Dębiński.

Podczas budowy drogi w nowym standardzie (o nowej szerokości, innej nawierzchni) wycinka otulinowych zbiorowisk zaroślowych (rosnących od dziesięcioleci na krawędziach drogi) mogłaby w perspektywie kilku lat spowodować łańcuchowe reakcje, destruktywne dla użytku ekologicznego na Dębinie.

Zagrożeniem jest między innym wnikanie niepożądanych neofitów, co spowodowałoby zmniejszenie bioróżnorodności, pogorszenie warunków akustycznych Lasu Dębińskiego, a tym samym płoszenie zwierząt i redukcję ich siedlisk, a także tzw. dyspersję zewnętrzną, czyli m.in. wydeptywanie runa, co przy znacznym zwarciu koron drzew w głębi lasu będzie prowadziło do zaniku łęgowych gatunków roślin zielnych. Z czasem mogłyby ustać warunki, dzięki którym Dębina została uznana za użytek ekologiczny…

Żądamy ochrony środowiska przyrodniczego i dobra kultury, którym jest Las Dębiński w Poznaniu oraz całkowitego odstąpienia od prac przy niepotrzebnej, kosztownej i prawnie niedopuszczalnej koncepcji budowy tam nowej drogi.

Na początku XVIII wieku las w Dębinie zniszczył częściowo najeźdźca szwedzki, dwieście lat później zaborca pruski chciał tam budować wielki port. Poznaniacy wielokrotnie organizowali się, by uchronić to miejsce przed zniszczeniem. Czynimy tak i teraz!

Dębina pozostanie cennym lasem i przekażemy ją następnym pokoleniom w nienaruszonym stanie!

Podobnie, jak poznańscy uczniowie ślubowali w 1937 r., tak czynimy i my w 2022 r.:
„POSTANAWIAMY OPIEKOWAĆ SIĘ LASEM W DĘBINIE, ABY MÓGŁ ROZWIJAĆ SIĘ SPOKOJNIE, NIE OBAWIAJĄC SIĘ SZKODY ZE STRONY CZŁOWIEKA.”

Jak informuje miasto, zgodnie z zapisami umowy uzyskanie pełnej dokumentacji projektowej wraz z pozwoleniem na budowę planowane jest na drugą połowę marca 2023 r. Ale z uwagi na trwające uzgodnienia termin uzyskania decyzji zezwalającej na realizację robót budowlanych może ulec zmianie.

Poznań: Cztery samochody zderzyły się w Baranowie. Jedna osoba jest ranna

0

Na wysokości Baranowa pod Poznaniem, na drodze krajowej nr 92, doszło do zderzenie czterech samochodów. Jedna osoba została ranna. Droga była zablokowana przez ponad godzinę.

Wypadek miał miejsce 25 sierpnia około godziny 14.10, jak informuje telewizja WTK. Jedna osoba została ranna i odwieziono ją do szpitala. Droga była zablokowana dla ruchu przez ponad godzinę. Obecnie ruch już odbywa się normalnie.

Wielkopolska: 61–letni mężczyzna potrącony na przejściu dla pieszych

0

Na ulicy Częstochowskiej w Kaliszu doszło do potrącenia 61–letniego mężczyzny, który przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, sprawą zajmuje się policja.

Jak podaje portal „kalisz24 INFO”, do wypadku doszło 25 sierpnia około godziny 12.20. Według wstępnych ustaleń policjantów kobieta kierująca samochodem osobowym dojeżdżając do przejścia wyminęła inne auto, które zatrzymało się przed przejściem zgodnie z przepisami, by ustąpić pierwszeństwa pieszym – i wjechała na pasy, potrącając przechodzącego mężczyznę.

Pieszy został przewieziony do szpitala. Policjanci zbadali tak jego, jak i kierującą, na obecność alkoholu w organizmie. Oboje byli trzeźwi. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Wielkopolska: Pożar na obwodnicy. Duży korek!

0

Samochód zapalił się na ulicy 11 Listopada będącej obwodnicą Wągrowca. Do pożaru doszło na wysokości osiedla Wschód. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale ulica była zablokowana i tworzyły się duże korki.

Jak informuje portal „Wągrowiec Nasze Miasto”, do zdarzenia doszło 25 sierpnia około godziny 15.00, a więc w czasie największego ruchu. Samochód jadący ulicą 11 Listopada stanął w płomieniach, wezwano straż pożarną i policję.

Strażacy szybko ugasili pożar, jednak akcja spowodowała duże utrudnienia w ruchu. W okolicy kierowcy musieli stać w sporym korku.

Poznań: Trwa remont muru oporowego nad Wartą. Część pod wodą już ukończona

0

Remont podwodnego fragmentu muru na odcinku prawie 100 m jest ukończony. Rozpoczyna się remont części nadziemnej. Prace toczą się w rejonie przepompowni na Garbarach, na terenie działki miejskiej. 

Remont rozpoczął się w czerwcu. Jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, podwodna część konstrukcji muru została wzmocniona między innymi za pomocą stalowych ścianek. Wcześniej tę część wzmacniały elementy drewniane – nowa konstrukcja stalowa jest znacznie mocniejsza, stabilniejsza, bo przejmie parcie gruntu w dolnej części nabrzeża, no i trwalsza. Dodatkowo przestrzeń pomiędzy starą ścianką nabrzeża a nową wypełnił beton, co także poprawi stateczność muru. Dno Warty wzdłuż muru zostało dodatkowo umocnione pasem z kamieni, żeby zabezpieczyć mur przed podmywaniem.

– Prace rozpoczęły się w czerwcu i przebiegają zgodnie z harmonogramem – mówi Barbara Plenzler-Horváth, dyrektor ds. przygotowania i realizacji inwestycji w spółce Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Aktualnie wykonawca odrestaurowuje część nadwodną muru, czyli historyczną ceglaną ścianę. Jest ona oczyszczana z wszelkich zabrudzeń, a ubytki uzupełniane są materiałem zbliżonym do pierwotnego. Ze względu na trudną dostępność muru, prace prowadzone są na specjalnym, wiszącym rusztowaniu.

Oprócz czyszczenia i uzupełniania ubytków ceglanej ściany, demontowane są skorodowane i powyginane odbojnice. Zastąpią je nowe z elementami drewnianymi. Wyczyszczone i zabezpieczone przed korozją zostaną też stalowe elementy muru, takie jak m.in. dźwigary i pierścienie cumownicze, odtworzona zostanie również drabina zejściowa. Po zakończeniu prac wykonawca zajmie się zagospodarowaniem terenu wzdłuż muru: dogęści grunt, posadzi tam niskie krzewy i założy trawniki.

Mur oporowy jest pozostałością infrastruktury technicznej dawnego portu rzecznego działającego w Poznaniu w pierwszej połowie XX wieku. Jest też zabytkiem: został wpisany do gminnej ewidencji zabytków. Batalia o to, kto i za czyje pieniądze wyremontuje mur, zapobiegając w ten sposób osunięciu gruntu razem z położonym na nim osiedlem trwała kilkadziesiąt lat.

Wielkopolska: Przewrócił się na quadzie. Do szpitala zabrał go śmigłowiec LPR

0

Do poważnego wypadku doszło w miejscowości Sośnie. 30-latek wybrał się na przejażdżkę quadem, ale nie zabrał kasku. Gdy więc się przewrócił i uderzył głową o asfalt, doznał poważnego urazu. Śmigłowiec LPR zabrał go do szpitala.

Jak informuje portal „Ostrow24 TV”, 24 sierpnia po południu mężczyzna postanowił przejechać się quadem. Niestety, podczas jazdy przewrócił się i uderzył głową w asfalt.

Ponieważ nie miał kasku, uderzenie ma znacznie poważniejsze skutki niż gdyby miał go na głowie: lekarze podejrzewają złamanie podstawy czaszki, co zagraża życiu. Mężczyzna natychmiast został przewieziony śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Kaliszu.

Poznań: Ostatnie dni programu „Aktywny samorząd”. Na dofinansowanie protez i wózków inwalidzkich

0

Można dostać nawet ćwierć miliona na zakup protezy – Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zachęca do składania wniosków o dofinansowanie zakup protezy czy wózka inwalidzkiego w ramach programu „Aktywny samorząd”.

Wnioski można składać jeszcze do 31 sierpnia.
– A warto je złożyć. W ubiegłym roku jeden z poznaniaków otrzymał ponad ćwierć miliona złotych na zakup protezy – przypomina Anna Krakowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. – Dzięki temu może uprawiać sport.

Celem programu „Aktywny samorząd” jest aktywizacja społeczna i zawodowa osób z niepełnosprawnościami. Chodzi więc o to, by uzyskane wsparcie pozwoliło takiej osobie na prowadzenie aktywniejszego życia, powrót na rynek pracy lub ułatwiło wykonywanie zawodu. Istotną kwestią jest fakt, że przy ubieganiu się o dofinansowanie nie obowiązuje kryterium dochodowe.

Aktywizacja zawodowa

Program składa się z dwóch modułów: pierwszy dotyczy barier w aktywizacji społecznej i zawodowej, między innymi likwidację ograniczeń transportowych, w dostępie do uczestniczenia w społeczeństwie informacyjnym, poruszaniu się oraz pomoc w utrzymaniu aktywności zawodowej poprzez zapewnienie opieki dla osoby zależnej. W tym ostatnim przypadku niepełnosprawny rodzic pracujący zawodowo, może otrzymać pomoc finansową w opłaceniu pobytu swojego dziecka w żłobku czy przedszkolu.
– W ramach pierwszego modułu można również otrzymać wsparcie finansowe w uzyskaniu prawa jazdy, przy zakupie i montażu oprzyrządowania do posiadanego samochodu, zakupie laptopów, telefonów, drukarek oraz oprogramowania, wózka inwalidzkiego czy skutera o napędzie elektrycznym, protezy kończyny – wymienia dyrektor Krakowska. – W ubiegłym roku poznaniacy, którzy ubiegali się o pomoc w ramach pierwszego modułu programu, otrzymali wsparcie w wysokości ponad 2,1 mln zł.

W tym roku do Sekcji ds. Rehabilitacji Społecznej Osób Niepełnosprawnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu wpłynęło już ponad 165 wniosków o dofinansowanie. Wniosek o dofinansowanie można złożyć online poprzez System Obsługi Wsparcia (SOW) na stronie PFRON. Przyjmuje je też Sekcja ds. Rehabilitacji Społecznej Osób Niepełnosprawnych, mieszcząca się w budynku przy ulicy Sienkiewicza 22 w Poznaniu.

Lepsze wykształcenie

Natomiast osoby, które chcą starać się o uzyskanie pomocy finansowej w zdobyciu wyższego wykształcenia, mogą złożyć wniosek w ramach drugiego modułu programu „Aktywny samorząd”. Mają na to czas do 10 października.

„Z tej formy pomocy mogą skorzystać osoby ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, które pobierają naukę w szkole policealnej, kolegium, studiują w szkole wyższej lub mają otwarty przewód doktorski poza studiami doktoranckimi” – informuje MOPR. – „Dofinansowanie pokrywa część lub całość kosztów czesnego. Ponadto student jednorazowo otrzymuje dodatek – swego rodzaju kieszonkowe – na każdy semestr nauki.

Pieniądze na „Aktywny samorząd” pochodzą z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który w tym roku przeznaczył na ten cel ponad 190 mln zł na cały kraj. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie jest realizatorem programu na Poznań.

Wielkopolska: Zakaz łowienia ryb w jeziorze!

Zarząd Województwa Wielkopolskiego podjął uchwałę o całkowitym zakazie łowienia ryb w jeziorze Średzkim. Powodem jest masowe śnięcie ryb, do jakiego doszło w jeziorze. To pierwsza taka uchwała w historii samorządu.

Zarząd podjął decyzję 25 sierpnia, po spotkaniu Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.
– Przedstawiciel Marszałka Województwa Wielkopolskiego aktywnie uczestniczy w posiedzeniach Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w trakcie których pojawiają się rekomendacje lub zalecenia, które w zakresie swoich kompetencji jako wojewódzki samorząd błyskawicznie realizujemy – informuje Anna Parzyńska-Paschke, rzeczniczka prasowa marszałka Wielkopolski.

Przypomnijmy, że pierwsze śnięte ryby zauważono w jeziorze w połowie sierpnia. Dotąd z jeziora wyłowiono kilkanaście ton śniętych ryb. W poprzednich latach, przy dużych upałach, także zdarzały się przypadki śnięcia ryb w tym jeziorze, bo jest dość płytkie, nie za duże, no i niezbyt czyste – jednak nigdy na taką skalę. Stąd też pierwsza w historii taka uchwała zarządu – bo nigdy wcześniej sytuacja w wielkopolskich akwenach nie była tak poważna.

To działanie prewencyjne, ostrzegawcze i ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. To także dwutorowe działanie, którego celem jest swobodny przepływ ryb i ochrona gatunków, które jeszcze w tej wodzie przetrwały.

– Obecnie działania służb skupiają się m.in. na terenie jeziora Średzkiego i polegają na wyławianiu śniętych ryb i napowietrzaniu wody – tłumaczy Szymon Wdowczyk, Zastępca Dyrektora w Departamencie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Tylko wczoraj z tego niedużego zbiornika wyłowiono ponad 10 ton śniętych ryb. Próbki zarówno martwych ryb, jak i wody zostały pobrane przez służby sanitarne i oczekujemy na wyniki tych badań.

Wydany zakaz obowiązuje do 8 września włącznie, z możliwością wydłużenia tego okresu. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Zarząd Województwa Wielkopolskiego będzie ją śledził na bieżąco i podejmował adekwatne decyzje. Indywidualnie dla każdej sytuacji śnięcia ryb na rzekach czy jeziorach naszego województwa.

Poznań: Przebudowa trasy kórnickiej. Kto wygrał przetarg?

0

Poznańskie Inwestycje Miejskie rozstrzygnęły przetarg na wykonanie przebudowy trasy kórnickiej. A to oznacza rozpoczęcie prac – i kolejną nieczynną trasę tramwajową w mieście. Mieszkańcy tej części Rataj przez rok będą mieli problem z komunikacją publiczną.

23 sierpnia spółka PIM poinformowała, że wybrała najkorzystniejszą ofertę spośród złożonych w przetargu i jest nią oferta firmy ZUE SA z Krakowa, która chce przebudować trasę kórnicką za 72 238 942,03 zł. To więcej niż miasto przeznaczyło na ten remont, ale niewiele więcej, bo o 20 tysięcy zł, a tyle miasto będzie w stanie dołożyć.

Teraz więc czas na podpisanie umowy i rozpoczęcie prac – mamy już tu spory poślizg, bo zgodnie z pierwszymi informacjami prace w terenie miały się rozpocząć w połowie roku, czyli w czerwcu, a mamy już koniec sierpnia. Według obecnego harmonogramu prac, który spółka zamieściła na swojej stronie, prace rozpoczną się w trzecim kwartale tego roku, a potrwają dłużej niż zapowiadany rok, bo do czwartego kwartału 2023 roku.

W ramach przebudowy będą też wykonywane prace drogowe na fragmencie tzw. ringu Łacina. Przewidziana jest budowa przedłużenia ul. Pleszewskiej o długości ponad 200 metrów, na odcinku od skrzyżowania z ul. Zygmunta Warczygłowy do kolejnego z ulicami Kaliską i Polanka, z drogą rowerową. Przejazd przez torowisko tramwajowe w ciągu ul. Milczańskiej nie będzie dostępny dla samochodów. Zostanie za to rozbudowana ul. Kaliska na odcinku od ul. Polanka do ul. Jana Pawła II z dostosowaniem organizacji do ruchu jednokierunkowego na tym odcinku i z możliwością przejazdu przez torowisko. W planach jest również budowa ciągu pieszego i rowerowego po południowej stronie torowiska do ul. Piaśnickiej i Inflanckiej.

Ze względu na przebudowę zostanie wyciętych 121 drzew – tylko 14, według oceny miejskich specjalistów, nadaje się do przesadzenia. W zamian zostanie posadzonych 250 nowych drzew.

Trasa kórnicka będzie kolejną, po trasach na Świętym Marcinie, Mielżyńskiego, Dowbora-Muśnickiego i trasie Pestki, które są wyłączone z ruchu ze względu na remonty. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała komunikacja zastępcza w tym rejonie.

Wielkopolska: Poważny wypadek przy pracy. Pracownik oblał się gorącą zalewą

0

W Kotlinie w powiecie jarocińskim w jednej z tamtejszych firm doszło do poważnego wypadku przy pracy. Jeden z pracowników wylał na siebie gorącą zalewę. Mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi poparzeniami.

Jak informuje portal „Jarocinska”, do wypadku doszło 24 sierpnia. 34-letni mieszkaniec gminy Kotlin odkręcił zawór kotła, w którym znajdowała się gorąca zalewa, co spowodowało, że zalewa wylała się wprost na niego.

Wezwano karetkę pogotowia i poparzonego mężczyznę odwieziono do szpitala, jak wyjaśniał portalowi st. asp. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie. Informację o wypadku otrzymała też Państwowa Inspekcja Pracy. Jej inspektorzy badają obecnie zdarzenie.

Wielkopolska: Dwa samochody zderzyły się na DW470

0

Dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci ucierpiało wskutek zderzenia dwóch aut, do którego doszło w Plewni pod Kaliszem. Na szczęście żadne z nich nie odniosło poważnych obrażeń.

Do zdarzenia doszło 24 sierpnia około godziny 18.00. Na drodze wojewódzkiej nr 407 zderzył się Ford Mondeo z Peugeotem 407, jak informuje portal „Kalisz24 INFO”. Zderzenie było tak silne, że jeden z samochodów wylądował w rowie.

Na miejscu zdarzenia pracowały jednostki straży pożarnej, policja i ratownicy medyczni – na szczęście żadna z osób, które podróżowały samochodami, nie odniosły poważnych obrażeń.

Poznań: Uczniowie stoją w kolejkach po zaświadczenia. Kuratorium twierdzi, że nic nie może zrobić

0

„Zasady rejestracji do lekarza medycyny pracy nie podlegają nadzorowi kuratora oświaty i nie leżą w jego kompetencjach” – poinformowało Wielkopolskie Kuratorium Oświaty. To odpowiedź na pytanie, kto odpowiada za koszmarne kolejki do tych lekarzy przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Przypomnijmy: uczniowie szkół branżowych muszą dostarczyć do swojej szkoły zaświadczenie lub orzeczenie lekarskie od lekarza medycyny pracy, że mogą wykonywać zawód, którego chcą się uczyć. Muszą je dostarczyć przed rozpoczęciem roku szkolnego – i tu jest właśnie problem. Bo czasu między otrzymaniem informacji, że uczeń dostał się do danej placówki, jest mało, a uczniów dużo. I do lekarzy medycyny pracy, którzy mogą wystawiać takie zaświadczenia, ustawiają się długie kolejki.

Co gorsza, problem mają też rodzice, ponieważ dziecko, jako niepełnoletnie, musi przyjść na badanie z opiekunem i to on może odebrać zaświadczenie. W efekcie, jak poinformował nas o tym Użytkownik, rodzice muszą się zwalniać z pracy albo brać urlopy, żeby pójść z dzieckiem po zaświadczenie. Ponieważ w większości placówek rejestracja internetowa nie funkcjonuje, to w praktyce trzeba się ustawić z samego rana w kolejce i liczyć na to, że uda się dostać do lekarza danego dnia.

Kuratoria Oświaty w Warszawie i w Łodzi wyszły rodzicom naprzeciw, bo praktycznie od razu opublikowały oficjalna informację, że uczniowie, którzy nie zdążą wykonać badań w terminie, mogą to zrobić później, muszą jedynie powiadomić o tym szkołę i podać termin wizyty u lekarza.

Tymczasem Wielkopolskie Kuratorium Oświaty, zapytane przez nas, co zamierza zrobić w tej sprawie, poinformowało, że… nic.
„Skierowania na badania lekarskie wydaje dyrektor szkoły” – informuje kuratorium. – „Na terenie województwa wielkopolskiego badania lekarskie kandydatów do szkół ponadpodstawowych organizuje Wielkopolskie Centrum Medycyny Pracy. Organizacja pracy przychodni, w tym zasady rejestracji do lekarza medycyny pracy, nie podlegają nadzorowi kuratora oświaty i nie leżą w jego kompetencjach”.

Jak to pogodzić z działaniami kuratoriów w Warszawie i Łodzi, które jednak podjęły działania w tej sprawie? I jak to pogodzić z drugą częścią odpowiedzi kuratorium, w której czytamy, że „Wielkopolski Kurator Oświaty pismem z dnia 26.01.2022 r. wystąpił do Ministerstwa Edukacji i Nauki z prośbą o zmianę przepisów i wprowadzenie regulacji pozwalających, w odniesieniu do zasad postępowania rekrutacyjnego do szkół publicznych na rok szkolny 2022/2023, na złożenie wymaganego odpowiednio zaświadczenia lub orzeczenia lekarskiego w późniejszym terminie, tj. do dnia 23 września 2022 r.”. To ma kompetencje czy nie ma?

Na szczęście problem rozwiązało ministerstwo, dokonując zmian w przepisach zgodnie z sugestią poznańskiego kuratorium i praktyką kuratoriów w Warszawie i Łodzi. Podczas tegorocznego i przyszłych naborów do szkół branżowych w całym kraju uczniowie, którzy nie będą w stanie dostarczyć na czas odpowiednich badań lekarskich lub psychologicznych, wystarczy, że poinformują o tym dyrekcję szkoły i podadzą termin wizyty u lekarza. Samo zaświadczenie będą mogli dostarczyć później.

Miejmy więc nadzieję, że już w przyszłym roku problemu z brakiem zaświadczeń na czas nie będzie – choć smutne jest to, że tam, gdzie wystarczyłaby odrobina zdrowego rozsądku, musiały aż zostać dokonane zmiany w przepisach przez ministra edukacji i nauki.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 294 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 2 0
czarnkowsko-trzcianecki 3 0
gnieźnieński 18 0
gostyński 3 0
grodziski 6 0
jarociński 3 0
kaliski 5 0
kępiński 7 1
kolski 2 0

koniński 7 0
kościański 6 0
krotoszyński 4 1
leszczyński 3 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 3 0
obornicki 3 0
ostrowski 9 0
ostrzeszowski 1 0

pilski 16 0
pleszewski 4 1
poznański 61 0
rawicki 10 0
słupecki 8 0
szamotulski 6 0
średzki 5 0
śremski 12 0
turecki 2 0

wągrowiecki 2 0
wolsztyński 4 0
wrzesiński 6 0
złotowski 4 0
Kalisz 2 0
Konin 12 0
Leszno 5 0
Poznań 50 0