Strona główna Blog Strona 888

Stulecie dyplomu honoris causa UAM dla Marii Skłodowskiej-Curie

0

W 1922 roku Senat Uniwersytetu Poznańskiego przyznał Marii Skłodowskiej-Curie pierwszy tytuł honorowego doktora uczelni. Nigdy go nie odebrała – ale po stu latach zostanie on wręczony jej wnuczce, prof. Hélène Langevin-Joliot.

Genialna uczona, odkrywczyni dwóch pierwiastków radioaktywnych, polonu i radu, nigdy nie przyjechała do Poznania i nie odebrała swojego dyplomu doktora honoris causa.
– Według wspomnień ówczesnego dziekana Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Poznańskiego, profesora Adama Wrzoska, dyplom nie został wydrukowany, nie doszło także do uroczystej promocji – tłumaczy Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM. – Po stu latach z inicjatywy prof. UAM dr. hab. Tomasza Pospiesznego oraz dr Iwony Taborskiej z Wydziału Chemii UAM, postanowiono przekazać dyplom honorowy wnuczce uczonej, prof. Hélène Langevin-Joliot.

Obchodom 100. rocznicy przyznania genialnej badaczce zjawiska radioaktywności, laureatce Nagrody Nobla z fizyki w 1903 roku i z chemii w 1911 roku doktoratu honoris causa towarzyszyć będzie wystawa „Maria Skłodowska-Curie. Zakochana w nauce” oraz sympozjum naukowe z udziałem gości honorowych i prelegentów: prof. Hélène Langevin-Joliot, Hanny Karczewskiej (prawnuczki Heleny Skłodowskiej-Szalay, siostry Marii), dr. inż. Piotra Chrząstowskiego (prawnuka Józefa Skłodowskiego, brata Marii), Renauda Huynha (dyrektora Muzeum Curie w Paryżu), dr Natalie Pigeard-Micault, prof. Jerzego Niewodniczańskiego, prof. Marka Sikorskiego i prof. Tomasza Pospiesznego.

Uroczystość wręczenia doktoratu honoris causa zaplanowano na 8 listopada w Sali Lubrańskiego UAM w Poznaniu o godz. 14.00. Honorowym patronem wydarzenia jest Prezydent Miasta Poznania Jacek Jaśkowiak. Patronat objęła także Jej Magnificencja Rektor UAM prof. Bogumiła Kaniewska.

Natomiast wernisaż wystawy oraz sympozjum naukowe z udziałem gości honorowych i prelegentów odbędzie się 9 listopada o godz. 11.00 w Collegium Chemicum UAM ul. Uniwersytetu Poznańskiego 8.

Mężczyzna zasłabł w łazience. Czy to zatrucie czadem?

0

Krotoszyńscy strażacy walczyli o życie mężczyzny, który zasłabł w łazience po kąpieli. Podejrzewali zatrucie czadem, choć nie stwierdzili obecności gazu w pomieszczeniu.

Do wypadku doszło 28 października wieczorem w jednym z mieszkań w Krotoszynie. Strażacy z JRG Krotoszyn i OSP Krotoszyn zostali wezwani do mężczyzny, który stracił przytomność w łazience. Okoliczności sugerowały zatrucie czadem, dlatego strażacy weszli do łazienki w aparatach ochrony dróg oddechowych. Zastali w niej nieprzytomnego mężczyznę. Nie oddychał.

– Strażak, który jest jednocześnie doświadczonym ratownikiem medycznym natychmiast przystąpił do prowadzenia czynności resuscytacyjnych z udziałem automatycznego defibrylatora AED – powiedział st. kpt. Tomasz Patryas, oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. – Ponieważ strażak miał do dyspozycji plecak ratownika medycznego, mógł działać skuteczniej. Wykonał dostęp dożylny i rozpoczął płynoterapię. Po przybyciu na miejsce zdarzenia zespołu ratownictwa medycznego wspólnie kontynuowano czynności resuscytacyjne przez kolejne kilka minut. Po upływie tego czasu, funkcje życiowe (tętno i oddech) u pacjenta wróciły. Kierownik ZRM podjął decyzję o przetransportowaniu osoby do karetki, a następnie do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Nie wiadomo, co było powodem utraty przytomności przez krotoszynianina – strażacy swoimi urządzeniami nie wykryli w powietrzu obecności tlenku węgla. Nie było go ani w łazience, ani w winnych pomieszczeniach mieszkania.

Szłapka: „Od 29 października pracujemy na to, co przeżarła inflacja”

0

Dzień 29 października jest symbolicznym Dniem Niewoli Inflacyjnej, jak poinformowała Nowoczesna. Inflacja jest bowiem tak wysoka, że dochody Polaków od tego dnia do końca roku zabierze właśnie inflacja.

„W skali całego roku inflacja 17,2 proc. zabierze nam bowiem tak dużo realnej wartości naszych pieniędzy, ile zarobimy od dziś do końca roku” – informuje Nowoczesna. – „Przykładowo ktoś, kto zarabia miesięcznie 4 000 zł, a w skali roku 48 000 zł, traci ok. 8256 zł z powodu inflacji. Czyli pozbywa się DWÓCH równych pensji. Do końca roku pracuje już tylko na inflację!”.

Partia przedstawiła też przykładowe wyliczenie, z którego wynika, że osoba zarabiająca pensję minimalną, czyli 3 010 zł miesięcznie (36 120 zł rocznie) traci z powodu inflacji 6 212,64 zł. Zarabiający 4 000 zł miesięcznie (48 000 zł rocznie) traci 8 256 zł, zarabiający 5 000 zł miesięcznie (60 000 zł rocznie) – 10 320 zł, a zarabiający 6 000 zł miesięcznie (72 000 zł rocznie) – 12 384 zł.

– Parę lat temu w nagraniach na taśmach u Sowy Mateusz Morawiecki powiedział, że Polacy mają „zapi…ć za miskę ryżu” – mówi poseł Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej. – Dziś okazuje się, że nawet na tę miskę ryżu nie wystarcza. Mamy inflację 17,2 proc. i przez nią rocznie każdy Polak traci ponad dwie pensje. Od 29 października wszyscy pracujemy na to, co przeżarła inflacja. Wszystko to, co zarobimy do 31 grudnia zostało zjedzone przez politykę rządu Mateusza Morawieckiego i politykę Adama Glapińskiego.

Michał Przybylak, szef poznańskiej Nowoczesnej, podkreśla, że chodzi nie tylko o informowanie, co inflacja robi z naszymi oszczędnościami – chodzi też o to, by wiedzieć, kto za to odpowiada.
– O tej odpowiedzialności mówi nam inflacja bazowa, która wynika z przyczyn krajowych, a nie zewnętrznych – wyjaśnia Przybylak. – Wynosi ona 10,7 proc. Tę inflację wywołały władze krajowe, wydając w ciągu 3 ostatnich lat ok. 500 mld zł z długu, po prostu prowadząc nieodpowiedzialną politykę. Oznacza to, że 2/3 drożyzny to „zasługa” PiS, a jedynie 1/3 to wynik wojny, covidu, problemów z surowcami.

Zdaniem polityków Nowoczesnej to dlatego rząd PiS stara się zamieść temat inflacji pod dywan, jednak, jak zauważył Paweł Rabiej, na dłuższą metę nie da się ukryć faktu, że sytuacja, w której dwa miesiące zarobków Polaków zjada inflacja, to wina PiS i błędnej polityki prezesa NBP, Adama Glapińskiego.
– W ten Dzień Niewoli Inflacyjnej możemy podsumować, jak wygląda polska gospodarka – mówi Adam Szłapka. – Mamy bardzo wysoką inflację, najsłabszą od wielu lat złotówkę, olbrzymie zadłużenie, najwyższe ceny energii. Za to wszystko odpowiadają nieudacznicy z PiS. Ale warto też powiedzieć o tym, że są na wyciągnięcie ręki pieniądze z KPO. Wystarczy po nie sięgnąć, a polski rząd tego nie robi. Nie rozumiem, jak można być tak nieudolnym – albo tak głupim.

Wyprzedzała na przejściu dla pieszych. Dostała pokaźny mandat i punkty karne!

0

Gnieźnieńscy policjanci zatrzymali 29 października 74-letnią kobietę kierującą samochodem osobowym, która wyprzedzała inne auto na przejściu dla pieszych. Dostała wysoki mandat i 15 punktów karnych.

„Takich zachowań jak wyprzedzanie na pasach nie będziemy tolerować” – podsumowują zdarzenie policjanci. – „74-latka z Gniezna wyprzedzająca citroena na pasach została ukarana według nowych przepisów. Dostała wysoki mandat a na jej konto wpłynęło 15 punktów karnych”.

Funkcjonariusze przypominają, że trwają policyjne działania związane z obchodami Dnia Wszystkich Świętych, które mają sprawić, że podróże wszystkich, którzy chcą odwiedzić groby bliskich, mimo zwiększonego ruchu na drogach i zmian w organizacji ruchu, będą bardziej bezpieczne.

Przypomnijmy, że akcja policji trwa w całym kraju – także w Wielkopolsce – a działania funkcjonariuszy są szczególnie intensywne przy cmentarzach.

Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski (31 października 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 16 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 3 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 1 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 2 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 3 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 1 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 2 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 2 0

Halloween czy słowiańskie Dziady?

0

Wydrążone dynie, płonące świece i straszne przebrania. O to wszystko muszą zadbać ci, którzy w ostatni dzień października obchodzą Halloween. Mało kto jednak wie, że podobnie świętowali nasi przodkowie przed przyjęciem chrześcijaństwa – ale nazywali ten dzień Dziadami.

Halloween najczęściej kojarzymy z amerykańską popkulturą: oglądanie strasznych filmów, przyjęcia, na które trzeba przyjść przebranym za wiedźmę, wampira lub nieboszczyka, domy ozdobione wydrążonymi dyniami i figurkami czarownic na miotłach oraz grupki dzieci chodzące od domu do domu i proponujące „cukierek albo psikus”.

Spadek po Celtach i Germanach

To wersja popkulturowa, która nie zmienia jednak faktu, że Halloween to bardzo stare święto, obchodzone jeszcze w czasach imperium rzymskiego przez Celtów i Germanów, choć wtedy nosiło nazwę Samhain (Halloween to prawdopodobnie nieco zniekształcony skrót All Hallows’Eve, czyli wigilia Wszystkich Świętych). Poganie tego dnia świętowali dobre zbiory i szykowali się do zimy, która zawsze była trudnym okresem, nawet gdy plony dopisały. Warto więc było zakończenie obfitej i dostatniej części roku uczcić świętem.

Ale chodziło nie tylko o to. Druidzi wierzyli, że tego dnia granica między światem zmarłych a światem żywych staje się tak cienka, że dusze zmarłych mogą na ten jeden wieczór wrócić na ziemię. To dlatego podczas tego święta obowiązkowym elementem było rozpalanie ognisk na rozstajach dróg i na cmentarzach – żeby zmarli trafili do swoich domów.

Ogniska były dla przyciągnięcia dobrych duchów, dla nich też szykowano poczęstunek. A żeby odstraszyć złe duchy, przebierano się w dziwaczne stroje i stawiano przed domami wydrążone rzepy. Dopiero po odkryciu Ameryki rzepy zostały zastąpione przez dynie, w których znacznie łatwiej było wyciąć straszną twarz – ale sama tradycja została do dziś.

Słowiańskie Dziady

Podobnie i w podobnym terminie świętowali Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa. Oni także wierzyli, że w czasie Dziadów granica dzieląca świat ludzi od świata duchów jest bardzo cienka i dusze mogą wrócić na ziemię, ogrzać się i najeść przy ognisku swoich potomków. Dziady były obchodzone w całej Słowiańszczyźnie, a także wśród Bałtów, nazywano je jednak różnie: pomniki, zaduszki czy radecznica. Najpopularniejszą nazwą jednak były Dziady – dziad w tym znaczeniu to ojciec rodu, przodek, a więc osoba, na której cześć organizowano święto.

Same obchody przypominały te organizowane przez Celtów lub Germanów: rozpalano ogniska na rozstajach dróg i na cmentarzach, by dusze mogły trafić do domów, organizowano też radosne uczty z mnóstwem jedzenia, alkoholu i tańcami, by zjednać sobie przychylność przodków. Na stołach i podczas uczt na cmentarzach musiały się znaleźć miód, kasza, jajka oraz wódka, a ucztujący ulewali na ziemię lub wrzucali w ogień część jedzenia. Słowianie ustawiali też w domach maski zwane kraboszkami lub karaboszkami. Miały one odstraszyć złe duchy od domostw, bo one również przybywały w tym czasie na ziemię.

Wizyta na cmentarzu wyglądała więc wówczas zupełnie inaczej – nasi przodkowie uważali, że przodków należy przede wszystkim uczcić dobrą imprezą. Jedyną w zasadzie pozostałością pogańskich obrzędów jest zapalanie zniczy na grobach bliskich.

Z tym świętem wiązały się też liczne zakazy – na przykład w domach należało wygasić piece, bo dusze często przybywały przez komin. Nie można się było głośno zachowywać, szyć, tkać ani prząść, bo można było przyszyć albo uwiązać duszę. Po posiłku jedzenie i alkohol powinny były zostać na stole, by dusze mogły się pożywić, gdy ucztujący pójdą spać.

Warto wiedzieć, że Słowianie dziady obchodzili jeszcze także na wiosnę, na początku maja. Co ciekawe, także i wcześni chrześcijanie obchodzili dzień Wszystkich Świętych na wiosnę – pierwszy zapis o modłach za zmarłych świętych w dniu 1 listopada pochodzi dopiero z roku 740, z dokumentu fundacyjnego oratorium bazyliki św. Piotra. Od 835 1 listopada był obowiązującym terminem w całym Cesarstwie Rzymskim właśnie ze względu na terminy pogańskich świąt czczących zmarłych.

17-latka spadła z mostu. Nie udało się jej uratować

0

Lekarzom nie udało się uratować 17-letniej dziewczyny, która rzuciła się do Wisły z mostu Poniatowskiego w Warszawie. 17-latka miała przy sobie list, który znaleziono podczas udzielania jej pomocy medycznej.

O tragicznym zdarzeniu poinformował Super Express. 26 października wieczorem 17-letnia dziewczyna rzuciła się do wody z mostu Poniatowskiego. Jednak wpadła nie do wody, a na wysepkę przy moście. Przeżyła i w stanie krytycznym, z bardzo poważnymi obrażeniami, została zabrana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Lekarze przez dwie doby walczyli o jej życie – niestety, nie udało się go uratować przy tak poważnych urazach wielonarządowych. 28 października dziewczyna zmarła. Jednak podczas przyjmowania jej do szpitala i późniejszych zabiegów znaleźli przy niej list, jak dowiedział się Super Express. Nie wiadomo jednak, czy to był list pożegnalny czy dokument innego rodzaju. Został przekazany w ręce policji, która prowadzi dochodzenie w sprawie tego zdarzenia.

Plaga kradzieży na cmentarzach. Apel burmistrza

0

„Stop hienom cmentarnym!” – tak zaczyna się wpis Adama Pulita, burmistrza Złotowa. W tym mieście dochodzi do wielu kradzieży na cmentarzach i burmistrz obiecuje podjęcie działań, które to ukrócą i doprowadzą do złapania „cmentarnego zwierzęcia”.

Burmistrz opublikował wpis na swoim profilu na Facebooku – bo kradzież dekoracji, kwiatów i zniczy z grobów w tym czasie zdecydowanie przybiera na sile.
„Otrzymuję od Państwa wyjątkowo dużo zgłoszeń o kradzieżach zakupionych ozdób nagrobnych” – napisał burmistrz. – „Trzeba to powstrzymać, dlatego będą wzmożone kontrole straży miejskiej o różnych godzinach w tym popołudniowych i wieczornych, poprosiłem o dodatkowe patrole policji, patrole w cywilu, założyliśmy doraźny monitoring, fotopułapki i ostrzegające o tym tablice informacyjne”.

Burmistrz obiecał też, że jeszcze w tym roku cały cmentarz będzie miał nowe ledowe oświetlenie, co sprawi, że będzie bezpieczniej, bo potencjalnych złodziei będzie łatwiej zidentyfikować, gdy już będą dobrze widoczni. Burmistrz zwrócił się też z apelem do mieszkańców o wzmożona czujność podczas wizyt na cmentarzu, bo każda informacja, która może przyczynić się do złapania złodzieja lub złodziei, jest bardzo cenna.
„Proszę, zwróćcie na to uwagę, abyśmy mogli złapać to cmentarne zwierzę” – podsumował swój wpis.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=518503723621698&id=100063862233917

Gdzie nie będzie prądu w poniedziałek, 31 października? (LISTA)

0

Prace remontowe i awarie – z tym powodów w niektórych miejscowościach Wielkopolski nie będzie prądu. W których miejscach w poniedziałek, 31 października, trzeba się liczyć z przerwami w dostawie energii elektrycznej?

Obszar Rawicz
31 października 2022 r. w godz. 07:30 – 14:30
gm. Rawicz: Szymanowo nr 1, 1A, 1C, 1D, 84A, 85A, 86 do 89A.

Obszar Krzywiń
31 października 2022 r. w godz. 07:30 – 18:00
gm. Krzywiń: Jerka ul. Polna – cała ulica (oprócz nr 10 i dz. nr 265); ul. Szkolna nr 11A do 15 nieparzyste, 28, 30, 32, działki nr 329/1, nr 363/1 cmentarz; Kopaszewo DANKO – gospodarstwo, nr 22 (dz. 21/1) – DANKO – warsztat, działki nr 21/23 hydrofornia, 24/6, działka 26/47 – przyłącze 0,4 kV.

Obszar Rydzyna
31 października 2022 r. w godz. 07:30 – 12:30
Rydzyna: Al. Sułkowskiego nr 1, 2, 3, 5 do 9, 11, działki nr 492/ 1 do 6, 495/5, 523/1; ul. 17 Pułk Ułanów, Bema, Beniowskiego, Czarnieckiego, Kilińskiego, Łopuszańskiego, Pompeo Ferrariego, Puławskiego, Traugutta – całe ulice; ul. Leszczyńskiego – cała ulica (oprócz nr 2); ul. Wyspiańskiego nr 1, 2 do 5, przepompownia P-3 (dz. 195/2), oświetlenie ścieżki rowerowej; ul. Wolności działka nr 188/1 FINDO. gm. Rydzyna: Dąbcze nr 135, 136, stacja paliw, restauracja, motel, serwis samochodowy, Kia Rakowski, działka nr 454/9 stacja bazowa T-MOBILE; Nad Zalewem nr 20 bud. gosp. zbiornika wodnego; ul. Gen. Maczka, Kołłątaja, Malczewskiego, Rataja, Sikorskiego, Wybickiego, Zamoyskiego – całe ulice; ul. Rydzyńska 3EF, 3HI, 4, 6AB, 7ABCDE, 10, 11, 12, 17, 19, działki nr 394/20 i 21, 397/1 i 2, 473/11 do 20, przepompownia ścieków (dz. 393/4).

Obszar Sieraków
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 16:00
Gmina Sieraków, miejscowość Ławica 78, działka nr 96/3,

Obszar Wielichowo
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 10:00
Gmina Wielichowo, miejscowość Wielichowo-Wieś, działki nr 719/26, 719/31, 719/34, 719/39,

Obszar Czerniejewo
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 18:00
Bure dz. 5132/1, Nadleśnictwo Czerniejewo, Głożyna dz. 5132/1, Nadleśnictwo Czerniejewo

Obszar Czerniejewo
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 18:00
Bure dz. 5132/1, Nadleśnictwo Czerniejewo, Głożyna dz. 5132/1, Nadleśnictwo Czerniejewo

Obszar Wyrzysk
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
Wyrzysk os. Leśne dz. nr 726/6, 726/9, 726/11, 726/13, 726/19, 1360.

Obszar Rogoźno
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
miejscowość Międzylesie 10, 11, 12, 16, działki 172, 187, 248/33, 248/36, 248/37, 248/38, 248/39, 248/56, 251/2, 251/7, 251/10.

Obszar Przemęt
31 października 2022 r. w godz. 08:00 – 12:00
gm. Przemęt: Starkowo nr 46N, działki nr 159/1, 161, 162 JUPI TRANS.

Obszar Poznań Jeżyce
31 października 2022 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Dobrego Pasterza od 2 do 9, ul. Kowalska.

Obszar Święciechowa
31 października 2022 r. w godz. 08:30 – 11:00
gm. Święciechowa: Długie Stare ul. Jesienna nr 19 do 29 nieparzyste, nr 22 do 30 parzyste, działki nr 164/1, 252/1, 258/5, przepompownia ścieków (dz. 257); ul. Parkowa działka nr 281.

Obszar Dopiewo
31 października 2022 r. w godz. 09:00 – 12:00
Gmina Dopiewo, miejscowość Dopiewo, ul. Północna 2, ul. Majowa 37, 38, 39, działki nr 430/25, 430/24, 430/22, 422/2, 430/38, 422/3, od nr 422/11 do nr 422/15, 422/2, 422/4,

Obszar Piaski
31 października 2022 r. w godz. 09:00 – 13:00
gm. Piaski: Drzęczewo Pierwsze nr 7 do 17, działki nr 39, 39/2, 140/1, 140/2.

Samochód zatonął w jeziorze. Na szczęście kierowcy nie było w środku

0

W jeziorze Świętokrzyskim w Gnieźnie zatonął samochód marki Renault. Strażakom i policjantom udało się go wydostać na powierzchnię po prawie czterech godzinach. Auto znalazło się w wodzie, bo jego właściciel zapomniał o zaciągnięciu ręcznego hamulca.

Wszystko wydarzyło się 30 października przed godziną 11.00 nad jeziorem Świętokrzyskim w Gnieźnie, jak informuje portal „gniezno24”. Właściciel samochodu, zapalony wędkarz, wybrał się autem nad jezioro na ryby. Niestety, zostawiając samochód na parkingu przy ulicy Wodnej i idąc na ryby zapomniał o zaciągnięciu hamulca. W efekcie auto stoczyło się do wody, odpłynęło kilkanaście metrów od brzegu i zatonęło na głębokości około czterech metrów.

Wezwane służby najpierw musiały zlokalizować auto – gdy się okazało, że jest dość daleko od brzegu, to zapadła decyzja, że rozpoczną wydobywanie dopiero w poniedziałek. Jednak ostatecznie strażacy i policyjny nurek postanowili spróbować wydobyć je od razu – i udało im się to przed godziną 15.00.

Wypadek na DK36. Jedna osoba ciężko ranna

0

Pięć samochodów zderzyło się na drodze krajowej nr 36 przy zjeździe na S5. Dwie osoby odniosły obrażenia, w tym jedna, 82-letni kierowca forda, bardzo poważne, zagrażające życiu.

Do wypadku doszło 30 października około godziny 13.30, jak podaje portal „rawicz24”, na tzw. czerwonym wiadukcie. Zderzyło się tam trzy samochody osobowe i dwa ciężarowe. Dwie osoby odniosły obrażenia, w tym jedna, 82-letni kierowca forda, bardzo poważne. Strażacy musieli wycinać go z karoserii kompletnie zniszczonego samochodu, w którym był zakleszczony.

Według wstępnych ustaleń policji wypadek spowodował kierowca samochodu osobowego, który wyprzedzał ciężarówkę i podczas tego manewru zderzył się czołowo z cysterną nadjeżdżającą z przeciwka. Zderzenie spowodowało, że odrzuciło go pod naczepę ciężarówki, którą wyprzedzał. Kierowca odniósł bardzo poważne obrażenia, a lekarze określają jego stan jako zagrażający życiu.

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed gęstą mgłą. Widoczność może spaść do 50 metrów!

0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed gęstą mgłą. Ostrzeżenie obowiązuje w całym regionie z wyjątkiem południowo-zachodniej Wielkopolski.

„Miejscami prognozuje się gęste mgły ograniczające widzialność od 100 m do 200 m, lokalnie około 50 m” – ostrzega IMiGW.

Ostrzeżenie obowiązuje od 30 października, od godziny 22.00 do 31 października, do godziny 10.00 rano w całym regionie z wyjątkiem powiatów wolsztyńskiego, leszczyńskiego, gostyńskiego rawickiego, krotoszyńskiego, ostrowskiego, kępińskiego i ostrzeszowskiego.

Lech Poznań przegrywa z Rakowem Częstochowa. Może zapomnieć o mistrzostwie?

0

Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Rakowem Częstochowa 1:2 i traci do niego już 13(!) punktów w tabeli. W tej sytuacji szanse na ponowne zdobycie mistrzostwa Polski wydają się być minimalne.

W poprzednim sezonie Lech Poznań i Raków Częstochowa były zespołami, które walczyły między sobą o zdobycie Pucharu Polski oraz mistrzostwa. Po puchar sięgnął zespół z Częstochowy, z mistrzostwa cieszyli się w Poznaniu. Już na początku rozgrywek obie drużyny ponownie stanęły naprzeciwko siebie – tym razem w meczu o Superpuchar Polski. Lepszy okazał się Raków Częstochowa, który również dość konsekwentnie od początku sezonu zbiera punkty w lidze. Drużyna Marka Papszuna jest obecnie na pierwszym miejscu w tabeli i przed meczem w Poznaniu miała 10 puntów przewagi nad „Kolejorzem”. Teraz ta różnica wzrosła do 13 punktów (chociaż trzeba dodać, że Lech ma jedno spotkanie rozegrane mniej).

Nie było to wielkie widowisko, ale spotkanie było prowadzone w niezłym tempie, jak na warunku Ekstraklasy. Początek to dominacja Rakowa, ale z upływem minut coraz częściej do głosu dochodził Lech, który również jako pierwszy stworzył sobie świetną okazję do zdobycia bramki (Ishak nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”).

Kiedyś „szczelna” obrona w ostatnich spotkaniach wygląda coraz gorzej. Poznaniacy często prowokują sytuację, po których rywale mają groźne okazje i podobnie było w tym meczu. Próba wyprowadzenia piłki od własnego pola karnego, zakończyła się stratą Szymczaka. Już po chwil w pole karne wleciał Kun, który uderzeniem z ostrego kąta pokonał Filipa Bednarka.

Lech tylko momentami wyglądał na zespół, który może jeszcze powalczyć o dobry wynik, ale dość niespodziewanie kibice „Kolejorza” odzyskali nadzieję dzięki Michałowi Skórasiowi. Młody skrzydłowy doskonale uderzył z dystansu lewą nogą, doprowadzając do remisu.

Wynik lepszy niż gra? Niestety. Poznaniacy już pokazali w tym sezonie, że dbają o emocje w meczu do samego końca. I tym razem również emocji nie brakowało. W 88′ minucie Raków wyszedł na prowadzenie, ale po weryfikacji VAR sędzia bramki nie uznał (zagranie ręką). To nie zatrzymało gości, którzy zwycięską bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Lopeza, Piasecki pokonał Bednarka.

W kolejnym meczu ligowym Lech zmierzy się z Koroną Kielce. Wcześnie zagra w Lidze Konferencji z Villarrealem.

Obchody 90. rocznicy odsłonięcia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu

0

Msza święta w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana, a później wspólna modlitwa w intencji odbudowy pomnika. Tak wyglądały obchody rocznicy odsłonięcia Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu.

Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa, zwany też Pomnikiem Wdzięczności został zbudowany w podzięce za odzyskaną niepodległość Polski i był jednym z najbardziej monumentalnych pomników ówczesnej Polski. Uroczyście odsłonięto go 30 października 1932, w święto Chrystusa Króla na obecnym placu Mickiewicza. Został wzniesiony ze składek społecznych.

Był też pomnikiem budzącym mieszane uczucia i to jeszcze zanim powstał. Ówczesny prezydenta Cyryl Ratajski proponował zamiast łuku budowę kościoła, jednak ani komitet budowy pomnika, ani kuria nie wyraziły zgody. Z kolei wybitny architekt Władysław Czarnecki zwracał uwagę, że pomnik jest przeskalowany i źle ustawiony, bo łuk triumfalny nie posada żadnej perspektywy urbanistycznej. Duże zastrzeżenia miał też do walorów artystycznych figury Chrystusa.

Pomnik został zburzony w październiku 1939 roku, złote serce Jezusa przetopiono, a metal pomników wykorzystano na cele militarne. Bloki kamienne zostały wykorzystane na budowach. W 2012 roku zawiązał się społeczny komitet odbudowy pomnika, który chce jego przywrócenia nie na dawnym miejscu, bo stoją tam teraz dwa inne pomniki – ale w Poznaniu. Rada Miasta Poznania wyraziła na to zgodę – jednak nie wskazała żadnej lokalizacji, w związku z czym pomnika dotąd nie odbudowano.

Jak dotąd powstała jedynie figura Chrystusa, która obecnie znajduje się w ogrodzie kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana przy ulicy Kościelnej. To właśnie w tym kościele o godzinie 10.00 metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki odprawił nabożeństwo w intencji odbudowy pomnika. Po mszy odbyła się wspólna modlitwa przy figurze Chrystusa w tej samej intencji.

Nieznany sprawca powybijał szyby w kilkudziesięciu samochodach!

0

Od samego rana kaliscy policjanci odbierają zgłoszenia od kierowców, którzy rano zastali w swoich samochodach powybijane szyby. Zgłoszeń jest już ponad dwadzieścia i ciągle ich przybywa.

Jak informuje portal „kalisz24 INFO”, do aktów wandalizmu doszło w nocy z 29 na 30 października w różnych dzielnicach miasta: przy Al. Wojska Polskiego, Widok, Mickiewicza, Bankowej, Lipowej, Czaszkowskiej i na Podgórzu. Właściciele samochodów zobaczyli zniszczenia rano i zaczęli zgłaszać się na policję. Dotąd odnotowano już ponad 20 zgłoszeń.

Jak powiedziała portalowi st. asp. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy kaliskiej policji, wydział kryminalny już pracuje nad wyjaśnieniem tej sprawy. na pewno pomogą zapisy monitoringu.

Na cmentarzach już tłoczno. A jak ceny?

0

Poznaniacy już od kilku dni odwiedzają groby, co widać po ich wyglądzie – i większej liczbie straganów ze zniczami i kwiatami przed cmentarzami. Więcej osób niż w latach ubiegłych przyjechało rowerami. Mniej robi zakupy na straganach.

Pan Marek wybrał się na cmentarz na Junikowie rowerem, razem z rodziną.
– Mieszkamy na Grunwaldzie, więc mamy stosunkowo niedaleko, a jak zobaczyłem wczoraj te korki, to stwierdziłem, że albo tramwaj, albo rower – opowiada. – Pogoda piękna, więc rodzina zagłosowała za rowerami, a że wszyscy mamy duże bagażniki, to zmieściło się wszystko, co potrzeba. Samochód nie był potrzebny, a przy okazji spacer dla zdrowia zrobiliśmy.

Pan Marek nie kupował zniczy przed cmentarzem, zrobił to już wcześniej, na giełdzie przy Drodze Dębińskiej.
– Tu widzę najtańsze znicze za 5 zł, to na giełdzie kupiłem o złotówkę taniej – wyjaśnia. – A że mamy grobów do obsługi dużo, bo kilkanaście, to jednak ta złotówka ma znaczenie. Bo kwiaty przecież też trzeba kupić, a jest drożej niż rok temu.

Przed cmentarzem na Junikowie i przed jeżyckim na Nowinie można kupić wkłady za 3,50 zł, ale ceny zniczy zaczynają się od 5 zł. Jeśli chce się wybrać bardziej okazały, to trzeba za niego zapłacić co najmniej 20 zł.

Ceny kwiatów w doniczkach zaczynają się od 25 zł, ale wybór można zrobić dopiero przy 40 zł. Za to cięte chryzantemy w bukiecie można kupić już za 15 zł. Ceny sztucznych wiązanek zaczynają się od 25 zł, ale tu także, jeśli chce się mieć wybór, to trzeba zapłacić co najmniej 50 zł, a są także takie za 80 zł.

-Jest drożej niż w ubiegłym roku – przyznaje jedna ze sprzedających. – No ale żyć trzeba, nam też koszty urosły, i jeszcze ta inflacja. A i tak człowiek nie chce tej ceny za bardzo podnieść, bo ludzie nie kupią. Też przecież nie mają pieniędzy, to widać, ruch mniejszy niż rok temu. A przecież na cmentarzu ludzi sporo, bo pogoda piękna.

Pani Maria co roku kupuje znicze i kwiaty na straganach, bo, jak mówi, siły już nie te, żeby z domu, z Łazarza, wozić na Junikowo. I choć też zauważyła podwyżkę, uważa, że nie jest źle.
– Złotówka czy dwie to nie jest taki majątek, a przynajmniej nie muszę ciężkiego wozić – mówi. – No i jak komu za drogo to ma wybór: pójdzie do marketu albo kupi o jeden mniej, nie musi być przecież nie wiadomo ile tych lampionów, bo to pamięć się liczy. Nie jest źle, bywało gorzej.

Na straganach tradycyjnie już nie brakuje czegoś na ząb. Przed cmentarzem na Nowinie można kupić pierniki i rury za 5 zł sztuka. Rury są także na Junikowie, ale tu można się też wzmocnić gorącą grochówką i zjeść rogala świętomarcińskiego.

Duchy jesieni. Niezwykły i straszny wieczór w szkole baletowej (ZDJĘCIA)

0

Była magia, duchy i opowieści grozy – a wszystko to w przepięknej, wysmakowanej oprawie wykonanej przez uczniów Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. O. Sławskiej-Lipczyńskiej w Poznaniu. Na tym wieczorze warto było być, choć nie da się ukryć, że było trochę strasznie…

„Duchy jesieni. Koncert na dwa świerszcze i wiatr w kominie” – taki tytuł nosił wieczór przygotowany przez szkołę we współpracy z Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej w Poznaniu, STARtownia STARomiejska – Centrum Inicjatyw Lokalnych CIL.

„Tajemnicze pełne magii i niespodzianek występy taneczne uczniów Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej, niezwykle występy zaproszonych gości, opowieści grozy i inne jesienne atrakcje dla mieszkańców” – tak zapraszali organizatorzy na ten niezwykły wieczór. I dokładnie to wszystko dostali ci, którzy w czwartkowy wieczór, 27 października, dali się skusić i przyszli na koncert – wstęp był wolny. A dla tych, którzy się przestraszyli, dla otuchy była ciepła herbata i coś słodkiego…

Zobaczcie zdjęcia Sławka Wąchały!

 

Tragedia na dyskotece. Nie żyje ochroniarz

0

W nocy na dyskotece w miejscowości Borysławice doszło do tragicznego zdarzenia: zmarł mężczyzna, który pracował tam jako ochroniarz. Policja zatrzymała w związku z tym wydarzeniem jedną osobę.

Jak powiedział portalowi „e-kolo” st.asp. Daniel Boła, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kole, do tragedii doszło około 2.00 nad ranem. Policjanci zajmują się sprawą pod nadzorem prokuratury – zatrzymali do wyjaśnienia młodego mężczyznę, jednego z bawiących się na dyskotece.

Według nieoficjalnych ustaleń portalu ochroniarz miał 43 lata.

Straż gminna szuka właściciela czarnego barana

0

Strażnicy gminni z Czerwonaka własnym oczom nie wierzyli, gdy podczas zwykłego patrolu zobaczyli biegającego przy orliku… czarnego barana. Teraz szukają właściciela zwierzęcia.

„Poszukiwany właściciel barana!!!” – napisali na swoim profilu na Facebooku, zamieszczając też zdjęcie zwierzęcia.

Zwierzę obecnie biega po terenie zamkniętym między orlikiem a ulicą Św. Wojciecha. Właściciel czarnego barana proszony jest o kontakt ze strażą gminną.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid026wGaiQtU3DB49aD56EzXJGzCia6zN5yddFzbA6uAUaRDqqyLf9spCYgzS6dqaXzbl&id=1518119678518307