17-latka spadła z mostu. Nie udało się jej uratować

Helikopter LPR Lotnicze Pogotowie Sanitarne fot. Sławek Wąchała

Lekarzom nie udało się uratować 17-letniej dziewczyny, która rzuciła się do Wisły z mostu Poniatowskiego w Warszawie. 17-latka miała przy sobie list, który znaleziono podczas udzielania jej pomocy medycznej.

O tragicznym zdarzeniu poinformował Super Express. 26 października wieczorem 17-letnia dziewczyna rzuciła się do wody z mostu Poniatowskiego. Jednak wpadła nie do wody, a na wysepkę przy moście. Przeżyła i w stanie krytycznym, z bardzo poważnymi obrażeniami, została zabrana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Lekarze przez dwie doby walczyli o jej życie – niestety, nie udało się go uratować przy tak poważnych urazach wielonarządowych. 28 października dziewczyna zmarła. Jednak podczas przyjmowania jej do szpitala i późniejszych zabiegów znaleźli przy niej list, jak dowiedział się Super Express. Nie wiadomo jednak, czy to był list pożegnalny czy dokument innego rodzaju. Został przekazany w ręce policji, która prowadzi dochodzenie w sprawie tego zdarzenia.

Podziel się: