karaboszka fot. L. Łada

Wydrążone dynie, płonące świece i straszne przebrania. O to wszystko muszą zadbać ci, którzy w ostatni dzień października obchodzą Halloween. Mało kto jednak wie, że podobnie świętowali nasi przodkowie przed przyjęciem chrześcijaństwa – ale nazywali ten dzień Dziadami.

Halloween najczęściej kojarzymy z amerykańską popkulturą: oglądanie strasznych filmów, przyjęcia, na które trzeba przyjść przebranym za wiedźmę, wampira lub nieboszczyka, domy ozdobione wydrążonymi dyniami i figurkami czarownic na miotłach oraz grupki dzieci chodzące od domu do domu i proponujące „cukierek albo psikus”.

Spadek po Celtach i Germanach

To wersja popkulturowa, która nie zmienia jednak faktu, że Halloween to bardzo stare święto, obchodzone jeszcze w czasach imperium rzymskiego przez Celtów i Germanów, choć wtedy nosiło nazwę Samhain (Halloween to prawdopodobnie nieco zniekształcony skrót All Hallows’Eve, czyli wigilia Wszystkich Świętych). Poganie tego dnia świętowali dobre zbiory i szykowali się do zimy, która zawsze była trudnym okresem, nawet gdy plony dopisały. Warto więc było zakończenie obfitej i dostatniej części roku uczcić świętem.

Ale chodziło nie tylko o to. Druidzi wierzyli, że tego dnia granica między światem zmarłych a światem żywych staje się tak cienka, że dusze zmarłych mogą na ten jeden wieczór wrócić na ziemię. To dlatego podczas tego święta obowiązkowym elementem było rozpalanie ognisk na rozstajach dróg i na cmentarzach – żeby zmarli trafili do swoich domów.

Ogniska były dla przyciągnięcia dobrych duchów, dla nich też szykowano poczęstunek. A żeby odstraszyć złe duchy, przebierano się w dziwaczne stroje i stawiano przed domami wydrążone rzepy. Dopiero po odkryciu Ameryki rzepy zostały zastąpione przez dynie, w których znacznie łatwiej było wyciąć straszną twarz – ale sama tradycja została do dziś.

Słowiańskie Dziady

Podobnie i w podobnym terminie świętowali Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa. Oni także wierzyli, że w czasie Dziadów granica dzieląca świat ludzi od świata duchów jest bardzo cienka i dusze mogą wrócić na ziemię, ogrzać się i najeść przy ognisku swoich potomków. Dziady były obchodzone w całej Słowiańszczyźnie, a także wśród Bałtów, nazywano je jednak różnie: pomniki, zaduszki czy radecznica. Najpopularniejszą nazwą jednak były Dziady – dziad w tym znaczeniu to ojciec rodu, przodek, a więc osoba, na której cześć organizowano święto.

Same obchody przypominały te organizowane przez Celtów lub Germanów: rozpalano ogniska na rozstajach dróg i na cmentarzach, by dusze mogły trafić do domów, organizowano też radosne uczty z mnóstwem jedzenia, alkoholu i tańcami, by zjednać sobie przychylność przodków. Na stołach i podczas uczt na cmentarzach musiały się znaleźć miód, kasza, jajka oraz wódka, a ucztujący ulewali na ziemię lub wrzucali w ogień część jedzenia. Słowianie ustawiali też w domach maski zwane kraboszkami lub karaboszkami. Miały one odstraszyć złe duchy od domostw, bo one również przybywały w tym czasie na ziemię.

Wizyta na cmentarzu wyglądała więc wówczas zupełnie inaczej – nasi przodkowie uważali, że przodków należy przede wszystkim uczcić dobrą imprezą. Jedyną w zasadzie pozostałością pogańskich obrzędów jest zapalanie zniczy na grobach bliskich.

Z tym świętem wiązały się też liczne zakazy – na przykład w domach należało wygasić piece, bo dusze często przybywały przez komin. Nie można się było głośno zachowywać, szyć, tkać ani prząść, bo można było przyszyć albo uwiązać duszę. Po posiłku jedzenie i alkohol powinny były zostać na stole, by dusze mogły się pożywić, gdy ucztujący pójdą spać.

Warto wiedzieć, że Słowianie dziady obchodzili jeszcze także na wiosnę, na początku maja. Co ciekawe, także i wcześni chrześcijanie obchodzili dzień Wszystkich Świętych na wiosnę – pierwszy zapis o modłach za zmarłych świętych w dniu 1 listopada pochodzi dopiero z roku 740, z dokumentu fundacyjnego oratorium bazyliki św. Piotra. Od 835 1 listopada był obowiązującym terminem w całym Cesarstwie Rzymskim właśnie ze względu na terminy pogańskich świąt czczących zmarłych.

Podziel się: