Strona główna Blog Strona 1572

Pleszew: Pacjenci z migotaniem serce leczeni w pleszewskim szpitalu

0
Pleszewskie Centrum Medyczne jest jedną z dwóch placówek w Wielkopolsce wykonujących zabiegi krioablacji. Ten zabieg przeszło już tutaj siedmiu pacjentów, a następni czekają w kolejce.

Szpital w lipcu 2019 roku po raz pierwszy przeprowadził zabieg ablacji. To metoda leczenia osób z migotaniem przedsionków serca, tak samo jak krioablacja, ale przy użyciu ciepła. Podczas niej do żyły albo tętnicy udowej w okolicy pachwiny wprowadza się cewnik z elektrodą, a później dzięki użyciu prądu o częstotliwości radiowej – zmienia przewodzenie impulsów elektrycznych serca.

Od niedawna w szpitalu są przeprowadzane także zabiegi krioablacji.
– To nowoczesna metoda przy użyciu ujemnych temperatur pozwalająca na leczenie arytmii serca – wyjaśnia Ryszard Bosacki, dyrektor do spraw medycznych w PCM. – W tym przypadku uszkadza się celowo fragment lewego przedsionka mięśnia sercowego odpowiedzialny za migotanie. Wykonując te zabiegi nasz szpital wpisuje się w priorytety dla regionalnej polityki zdrowotnej województwa wielkopolskiego i mapy potrzeb zdrowotnych.

Przygotowując się do wprowadzenia nowych zabiegów szpital rozbudował i doposażył pracownię elektrofizjologii działającą przy oddziale kardiologicznym szpitala.
– Musiała spełniać wszystkie wymogi stawiane przez NFZ ośrodkom planującym zabiegi ablacji i krioablacji – tłumaczy Błażej Górczyński, prezes szpitala.

PCM oferuje nie tylko przeprowadzenie zabiegu, ale i kompleksową opiekę kardiologiczną. Pacjenci trafia na zabieg do pracowni hemodynamiki i elektrofizjologii, leczenie zachowawcze jest prowadzone na oddziale intensywnej opieki kardiologicznej i oddziale kardiologicznym. Później pacjenta czeka pobyt na oddziale rehabilitacji kardiologicznej i regularne kontrole w przyszpitalnej poradni
kardiologicznej.

PCM

Poznań. Adam Szłapka: „projekt nowelizacji kodeksu wykroczeń jest niekonstytucyjny”

0
Poseł w tej sprawie zwrócił się już o opinię do Rzecznika Praw Obywatelskich. Chodzi o zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu – ale nie tylko.

Przede wszystkim poseł ocenia projekt jako profesjonalnie przygotowany, co jego zdaniem świadczy o tym, że powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dlaczego więc został przedstawiony jako projekt poselski grupy posłów pod wodzą Jana Kanthaka? Jednym z powodów może być fakt, że projekty poselskie nie są konsultowane. A zapisy tego projektu byłoby bardzo trudno obronić podczas konsultacji społecznych.

– Projekt jest niekonstytucyjny, bo pozbawia domniemania niewinności obywatela i wprowadza zasadę, że to policjant podczas interwencji orzeka, czy ktoś popełnił wykroczenie albo przestępstwo czy nie – podaje przykład poseł. – Pozbawienie obywatela możliwości odmowy mandatu jest próbą zastraszania obywatela przez opresyjną władzę, próbą odebrania Polakom prawa do protestowania i uniemożliwienia wychodzenia na ulicę. To rozwiązanie, które jest niespotykane w cywilizowanych krajach, na które po prostu nie możemy się zgodzić.

Poseł w tej sprawie napisał pismo do RPO z prośbą o opinię, ale jest zdania, że wszyscy Polacy powinni naciskać na to, żeby ten projekt był normalnie konsultowany w konsultacjach społecznych. Zwłaszcza że jest jeszcze jeden jego ważny aspekt, który do tej pory umykał komentatorom. Dotyczy przedsiębiorców, którzy teraz walczą z koronawirusem.
– Na podstawie zapisów tzw. „tarczy antycovidowej” osoba ukarana mandatem za nieprzestrzeganie ograniczeń zostaje pozbawiona możliwości korzystania z tarczy – wyjaśnia poseł. – Skutek jest taki, że jeżeli władza by teraz podjęła decyzję o nalotach na przedsiębiorców i gdyby znalazła cokolwiek, co jest naruszeniem obostrzeń antycovidowych, to może praktycznie wszystkich pozbawić wsparcia z tarczy. Myślę, że ten kontekst jest bardzo ważny i należy na niego zwrócić szczególną uwagę podczas konsultacji społecznych.

Poznań: Obchody Dnia Judaizmu

0

Czytanie fragmentów „Synapsy Marii H” Hanny Krall w Teatrze Nowym, dyskusje o braterstwie chrześcijan i Żydów i koncerty. W Poznaniu rozpoczął się 24. Dzień Judaizmu.

Dzień Judaizmu przypada 17 stycznia, jednak obchody rozpoczęły się już dziś i potrwają właśnie do 17 stycznia, a zakończy je nabożeństwo w kościele na Wzgórzu św. Wojciecha.

Program Dnia Judaizmu:

11 stycznia (poniedziałek), godz. 18.00 (online + offline)
Hanna Krall „Synapsy Marii H” (fragmenty). Czytanie sceniczne w wykonaniu aktorów Teatru Nowego oraz dyskusja z udziałem prof. Katarzyny Kuczyńskiej-Koschany (UAM) i prof. Wiesława Ratajczaka (UAM)
Prowadzenie: Michał Pabian (Teatr Nowy)
Teatr Nowy, ul. J.H. Dąbrowskiego 5

12 stycznia (wtorek), godz. 12.00 (online + offline)
Wernisaż: „12 = 12″ – realizacja rzeźbiarska Roberta Kaji. „12 =12” to zapis procesu zmieniającej się geometrii krzyża równoramiennego w gwiazdę sześcioramienną. *Rzeźba „12=12” pochodzi ze zbiorów Strzegomskiego Centrum Kultury i powstała podczas Strzegomskiego Biennale Rzeźby w Granicie.
Plac przed Akademią Lubrańskiego – Muzeum Archidiecezjalne
wydarzenie na kanale YouTube oraz profilu Muzeum Archidiecezjalnego na Facebooku

13 stycznia (środa), godz. 18.00 (online)
Dyskusja: Chrześcijanie i Żydzi – braterstwo, droga pojednania i komunii. Rozmawiają Marta Titaniec (Warszawa), Bogdan Białek (Kielce), ks. Andrzej Draguła (Zielona Góra), ks. Tomasz Grysa (Jerozolima).
Prowadzenie: Katarzyna Kolska (Poznań)
w nawiązaniu do encykliki „Fratelli tutti” Franciszka
dyskusja na kanale YouTube oraz profilu Coexist na Facebook

14 stycznia (czwartek), godz. 19.00 (online)
Koncert fortepianowy Michała Bergsona. Concerto symphonique pour piano avec orchestre op. 62 Jonathana Plowright (fortepian) oraz Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza
Nagranie w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
koncert na kanale YouTube oraz profilu Coexist na Facebook

15 stycznia (piątek), godz. 19.00 (online + offline)
Koncert piosenki: klasyka i tradycja piosenki hebrajskiej i jidysz. Izabella Tarasiuk (śpiew), Dawid Troczewski (piano), Marcin Chenczke (kontrabas)
Akademia Lubrańskiego, ul. Jana Lubrańskiego 1
koncert na kanale YouTube oraz profilu Coexist na Facebook

16 stycznia (sobota), godz. 12.00 (online + offline)
Krakowski Salon Poezji: „Poezja pełna gorącego tu i teraz” – wiersze Agi Mishol. Laureatki Międzynarodowej Nagrody Poetyckiej im. Zbigniewa Herberta (2019).
Czyta Antonina Choroszy, wiolonczela Marcin Baranowski
Wybór i wprowadzenie: prof. Wiesław Ratajczak UAM
Teatr Muzyczny w Poznaniu, ul. Niezłomnych 1e
Informację o e-wejściówkach można znaleźć na stronie www.teatr-muzyczny.pl.

17 stycznia (niedziela), godz. 16.00 (online + offline)
Nabożeństwo biblijne: „Kładę dziś przed tobą życie i śmierć” (por. Pwt 30,15) z udziałem bpa Szymona Stułkowskiego i rabina Stasa Wojciechowicza oraz przedstawicieli Poznańskiej Gminy Żydowskiej. Zapalenie Menory Dialogu: Wiceprzewodnicząca ZGWŻ w RP Alicja Kobus
Śpiew: Zespół wokalno-instrumentalny pod dyr. Kasjana Drogosza
Kościół pw. św. Wojciecha, Wzgórze św. Wojciecha 1
wydarzenie na kanale YouTube oraz profilu Wzgórze św. Wojciecha na Facebooku

Poznań: Ruszył punkt szczepień na MTP

0
Zgodnie z zapowiedziami w części szpitala tymczasowego na MTP ruszył dziś punkt szczepień dla pracowników służby zdrowia. Dziś zaszczepiono 300 osób.

Zaszczepieni chwalą porządek i sprawną organizację – punkt został zorganizowany i jest prowadzony przez szpital Przemienienia Pańskiego. Z niedoszłej izby przyjęć wydzielono poczekalnię, w której pacjenci mogą poczekać w bezpiecznej kolejności w razie niespodziewanych przestojów. Ale dziś takich nie było i co 15 minut kolejna osoba, po wizycie w punkcie rejestracyjno-kwalifikacyjnym, gdzie jest zbadana przez lekarza, wchodziła do jednego z sześciu punktów szczepień. Po szczepieniu każdy przechodził do punktu obserwacyjnego, w którym musiał spędzić kolejny kwadrans na obserwacji, na wypadek, gdyby wystąpiły niepożądane objawy.

Dziś wszystko poszło gładko i sprawnie, więc jutro pracownicy punktu chcą zaszczepić 500 osób, a w ciągu tego tygodnia – co najmniej 2500. Na wszelki wypadek w punktach są przygotowane listy rezerwowe, gdyby ktoś z umówionych do szczepienia nie mógł się pojawić. Chodzi o to, by nie zmarnowała się żadna szczepionka.

Jak uważa Agnieszka Pachciarz, dyrektor wielkopolskiego NFZ, tylu zaszczepionych będzie dobrym wynikiem, choć ma nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej, gdy informacja o sprawnych i szybkich szczepieniach w tym miejscu dotrze do większej liczby zainteresowanych. To istotne także dlatego, że po zaszczepieniu grupy zero, co nastąpi za dwa tygodnie, punkt ma służyć kolejnym mieszkańcom.

 

Rawicz: Petycja parafian w sprawie… zbyt głośnej mszy

0
Zakłócanie ciszy i spokoju – taki zarzut postawiła proboszczowi rawickiej parafii pw. Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP policja. Wszystko przez protesty okolicznych mieszkańców i zbyt głośne msze.

Na zewnątrz kościoła znajdują się głośniki, przez które za każdym razem msza jest transmitowana na zewnątrz świątyni. To duże ułatwienie w czasie pandemii, dzięki któremu każdy może wziąć udział w nabożeństwie, także na zewnątrz kościoła. Ale okoliczni mieszkańcy narzekają na poziom hałasu. Msze są emitowane tak głośno, że w okolicy nie da się w niedzielę otworzyć okna, a już na pewno odpocząć w ciszy i spokoju.

Mieszkańcy okolicznych domów prosili proboszcza o ściszenie głośników, a gdy to nie dało efektu – poskarżyli się radnym powiatu rawickiego i napisali do kurii ze skargą na niego. Petycję podpisało 90 osób.

Jak informuje Radio Poznań, rada powiatu uznała skargę za bezzasadną, natomiast kuria nakazała ściszyć dźwięk, co też proboszcz, jak twierdzi, uczynił. Ale sprawą już zajęła się policja i postawiła proboszczowi zarzut zakłócania ciszy i spokoju, za co grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna.

Sam proboszcz jest zdania, że tu nie chodzi o poziom hałasu, ale o jedną osobę, która jest skonfliktowana z parafią i podjudziła innych, nawet tych, którzy nie mieszkają w pobliżu kościoła. Uważa też, że cała akcja wpisuje się w ataki na Kościół, których teraz jest sporo.

Poznań: „Podstarzałe, spróchniałe matrony” o Beacie Kozidrak i Maryli Rodowicz

0
Takich określeń użył były ksiądz i były salezjanin Michał Woźnicki w jednym ze swoich kazań. A komentował w nim… telewizyjną imprezę sylwestrową.

Michał Woźnicki nadal odprawia msze w obrządku łacińskim, tak zwanym trydenckim. Udostępnia je w mediach społecznościowych – i właśnie na nagraniu ze mszy z 7 stycznia można usłyszeć, jak komentuje telewizyjnego Sylwestra i występ jego gwiazd, czyli Beaty Kozidrak i Maryli Rodowicz.

-Widzę dwie podstarzałe gwiazdy: Marylę Rodowicz i Beatę Kozidrak, której jeszcze słuchałem, jak byłem na studiach i w wojsku chyba – mówił. – Jedna na pewno jest w wieku bliskim mojej mamy, pani Rodowicz, a druga trochę młodsza, ale pamiętam jeszcze sprzed pójścia do seminarium. Minęło kilkadziesiąt lat, a widzimy te podstarzałe gwiazdeczki. Jedna niczym czarownica ruszająca się, druga na szczudłach. Jako kapłan mam obowiązek zwrócić uwagę: hola, hola, podstarzałe, spróchniałe matrony.

Obu paniom dostało się też za… okrągłe twarze.
Nie podejrzewam gwiazd o obżarstwo, chociaż proszę popatrzeć na pyzatą twarz pani Rodowicz, a jeszcze bardziej na opuchniętą twarz pani Kozidrak – mówił. – Dwa podgardla, jakby biskupem była, a nie jest. Jeśli to nie jest obżarstwo, to być może bolesny skutek szczepień?

Zdaniem byłego księdza wokalistki powinny myśleć w tym wieku o zbliżającej się śmierci, a nie czarowaniu ludzi. I że w ich zachowaniu nie widać troski o duszę.

Przypomnijmy, że Michał Woźnicki został usunięty z zakonu salezjanów w 2018 r., ma też zakaz odprawiania mszy. Ale wciąż mieszka w domu zakonnym i odprawia tam nabożeństwa w rycie trydenckim, mimo że kilkakrotnie interweniowała tam policja z powodu złamania obowiązującego zakazu zgromadzeń. W grudniu ubiegłego roku sąd orzekł eksmisję byłego zakonnika – ale ten dotąd się nie wyprowadził.

https://youtu.be/XcjST5EPIOQ

 

Minister Niedzielski: „moim oczekiwaniem jest dymisja rektora WUM”

0
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski podsumował także kontrolę przeprowadzoną w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. „Moim oczekiwaniem jest dymisja rektora WUM” – powiedział.

Jak wyjaśnił minister, wstępne wyniki kontroli, podane w zeszłym tygodniu, potwierdziły się w ostatecznych ustaleniach.
– Już na samym początku wiedzieliśmy o tym, że osoby, które zostały zaszczepione poza kolejnością, były zgłaszane jako personel niemedyczny szpitala – mówił minister. – Co więcej, te osoby były zgłoszone 28 grudnia, czyli na dzień przed rozesłaniem przez NFZ wytycznych, które dopuszczały w okresie świąteczno-noworocznym szczepienia osób spoza grupy zero.

Porównując listę osób, które dostały szczepionki, z listą pracowników WUM okazało się, że na ponad 400 zaszczepionych blisko 200 osób było niezatrudnionych.
– Oczywiście część z tych osób mogą to być przedstawiciele rodzin personelu lub pacjenci, ale widać, że ta liczba jest bardzo duża – zaznaczył minister. I zwrócił uwagę, że na liście były też 32 osoby z personelu medycznego, które się zgłosiły jako chętne do szczepienia, ale nie zostały zaszczepione.

W związku z wynikami kontroli Warszawski Uniwersytet Medyczny zostanie ukarany, a kara wyniesie 50 proc. środków finansowych a danych okres, co wyniesie blisko 350 tys. zł i zostanie potrącone przy najbliższej fakturze.

Jednak nie kara jest najważniejsza w tej sprawie zdaniem ministra, a to, że uczelnia medyczna, która jest odpowiedzialna za kształcenie i kształtowanie postaw młodych lekarzy, stała się miejscem, w którym doszło do tak drastycznego nadużycia władzy, czyli zaszczepienia celebrytów bez kolejki i bez jakichkolwiek powodów, tylko dlatego, że są znajomymi.

Minister przypomniał, że rektor się wypierał akcji, dopóki zdjęcie nie udowodniło, ze o niej wiedział. Później pojawiła się wersja akcji promocyjnej, ale nie znaleziono żadnych umów czy dokumentów świadczących o tym, że taka akcja promocyjna w ogóle miała miejsce.
– Myślę, że stosunek pana rektora do tej sytuacji nie napawa optymizmem i nie buduje postawy etycznej, która powinna być wzorem dla studentów – podsumował minister Niedzielski. – A musimy zdawać sobie sprawę z tego, że za to, co się dzieje na uczelni, czy to są sale wykładowe, czy szpital, czy przychodnia, w której były wykonywane szczepienia – to wszystko jest w zakresie odpowiedzialności rektora.

Minister zwrócił się też bezpośrednio do rektora WUM.
– Są takie sytuacje, kiedy człowiek odpowiedzialny nie może unikać odpowiedzialności – powiedział. – Musi ją wziąć na siebie i pokazać odwagę cywilną. To pan jako rektor powinien bronić tych wartości i świecić przykładem. Moje oczekiwanie jest jedno: nie widzę możliwości współpracy z rektorem w tej sytuacji. I moim oczekiwaniem jest dymisja rektora WUM.

Co do osób, które się zaszczepiły poza kolejką, to one – jak uważa minister – powinny odpracować tę szczepionkę jako wolontariusze w szpitalach albo przychodniach, w miejscach, gdzie się walczy z covidem.
– Będą mogli to zrobić, bo będą już odporni – podsumował minister.

Jakie są różnice między leasingiem operacyjnym a finansowym?

Przedsiębiorcy często zastanawiają się nad tym, czy lepszym wyborem dla ich działalności będzie zaciągnięcie tradycyjnego leasingu operacyjnego, czy finansowego. Okazuje się, że zależy to od wielu zmiennych, wśród których można wymienić nie tylko zasady rozliczeń, status własnościowy, ale i nałożone na firmę opodatkowanie.
Czym charakteryzuje się leasing operacyjny?

W Polsce działa ponad 3,3 miliona firm, z czego niemal 2,2 miliona to mikroprzedsiębiorstwa. Zdecydowaną większość z nich można odnaleźć w największej bazie firm w Polsce – ALEO.com. Przedsiębiorstwa działają na podstawie wielu różnych przepisów i korzystają z różnych ulg podatkowych. Bardzo często łączy je jednak to, że chętnie korzystają z leasingu operacyjnego. Dlaczego?

Najważniejszą kwestią jest wiele ułatwień podatkowych. Wydatki, jakie przedsiębiorca ponosi na poczet rat leasingowych może – od kwoty netto – wliczyć w koszta prowadzenia działalności. Im więcej kosztów wygenerujemy, tym mniej pieniędzy przelejemy na konto skarbówki.

Warto pamiętać o tym, że do czasu spłacenia ostatniej raty leasingu operacyjnego i ewentualnej kwoty odkupu przedmiotu, nie jesteśmy jego właścicielami, a raczej użytkownikami. Z formalnego punktu widzenia przez cały ten czas pozostaje on częścią mienia instytucji finansowej, z której usług skorzystaliśmy.

Kolejną kwestią, o której często się zapomina, jest czas leasingowania dobra, które chcemy kupić. Młodzi przedsiębiorcy, którzy wcześniej spotykali się z typowymi kredytami konsumenckimi, nieczęsto pamiętają o tym, że tutaj ten czas został ograniczony przez ustawodawcę do maksymalnie 60 miesięcy.

Jak działa leasing finansowy?

Są dwie kluczowe różnice, które występują między tymi dwoma rodzajami leasingu. Przede wszystkim, chodzi o status własnościowy. Jeśli zdecydujemy się podpisać umowę na taką formę finansowania, to od razu stajemy się właścicielami tej rzeczy i wchodzi ona w mienie firmy.

Niesie to za sobą konieczność uiszczenia opłaty amortyzacyjnej, o czym zdecydowanie warto pamiętać. Trzeba też w całości opłacić podatek VAT już w pierwszej racie lub przy odbiorze. Jeśli kupujemy na przykład drogi samochód lub profesjonalny sprzęt, to może to być znaczna suma.

Wyjątkiem są sytuacje, gdy model działalności jest tak skonstruowany, że wpadamy w niższy VAT. W tej sytuacji kluczową rolę odgrywa podanie przy rejestracji firmy odpowiednich kodów PKD. Jeśli nasza działalność skupia się na transporcie medycznym, to VAT wyniesie tylko 8%. W takiej sytuacji leasing finansowy może być całkiem korzystnym ekonomicznie wyborem.

Zakup samochodu a wybór oferty leasingowej

To dość często poruszane zagadnienie, na które niestety nie ma jednoznacznej, wiążącej odpowiedzi. Jeśli duże znaczenie ma przypisanie pojazdu do majątku firmy, to odpowiedź jest prosta – leasing finansowy. Wtedy jednak napotkamy problem z odliczeniem części kosztów.

Statystyki pokazują, że aż 75% wniosków o leasing pojazdu w Polsce dotyczy tradycyjnej oferty operacyjnej. Pokazuje to dość dobrze, że ponad prawo własności, Polacy o wiele bardziej cenią sobie możliwość odliczenia większej ilości kosztów od prowadzenia firmy.

W obronie leasingu finansowego można wskazać na możliwość skorzystania z tak zwanej jednorazowej amortyzacji podatkowej de minimis. W obu przypadkach naturalnie można rozliczać koszty paliwa, jednak dla większości firm konieczność opłacenia podatku VAT za pojazd już w pierwszej racie może być dużym obciążeniem finansowym.

Leasing? A może lepiej kredyt?

Raz jeszcze wypada odwołać się do ewentualnych korzyści podatkowych. W przypadku kredytu można wprawdzie amortyzować wartość zakupionego przedmiotu do kwoty 20 tysięcy euro, ale co do zasady, kredyt nie podlega opodatkowaniu, bo nie następuje przychód podatkowy w rozumieniu prawa.

Wspólnym mianownikiem obu tych sposobów finansowania inwestycji jest procedura. Firma jest sprawdzana w bazach dłużników. Weryfikowana jest też zdolność finansowa właściciela. Według różnych wskaźników, jeśli algorytm oceni nasz potencjał finansowy na więcej niż 70 punktów (w skali 1-100) to finansowanie powinniśmy uzyskać bez problemu.

Dobrze jest też zastanowić się nad wyborem oferty, która ma najmniejsze oprocentowanie i koszta ukryte. Jeśli leasing lub kredyt jest zaciągany na poczet zakupu samochodu, to czasami można skorzystać z ofert banków producentów aut, gdzie warunki bywają o wiele lepsze niż w instytucjach, które działają na wolnym rynku i finansują zakupy wszystkich rodzajów pojazdów, bez względu na ich markę.

Artykuł sponsorowany

Polska: Dzieci wracają do szkół!

0
Uczniowie szkół podstawowych z klas 1-3 wrócą do szkół 18 stycznia – zapowiedział dziś minister Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej.

Od kilku dni wszyscy rodzice uczniów czekają na informację, kiedy ich pociechy będą mogły wrócić do stacjonarnego nauczania. Decyzja miała zapaść w piątek, ale minister Czarnek zaprezentował wówczas bardzo szczegółowy plan działań mających zapewnić uczniom bezpieczeństwo – na wypadek, gdyby uczniowie wrócili do szkół. Sama decyzja miała zapaść w poniedziałek.

I dziś minister Niedzielski poinformował, że najmłodsi uczniowie od 18 stycznia wrócić do szkół. To potwierdzenie zapowiedzi z ubiegłego tygodnia, gdy zapowiedział, że jeśli liczba zachorowań utrzyma się w okolicach liczby 10 tys. dziennie, to dzieci wrócą do szkół.

– Zastanawialiśmy się nad tym od zeszłego tygodnia – mówił minister. – Tutaj przeważyła nasza opinia, że to ryzyko napędzenia pandemii nie jest aż tak duże, natomiast szkody związane z odizolowaniem dzieci i brakiem stacjonarnej nauki to jest koszt, który nie równoważy tego ryzyka. Dlatego od 18 stycznia będzie obowiązywało utrzymanie wszystkich dodatkowych obostrzeń oprócz nauczania w klasach 1-3 szkół podstawowych.

Minister dodał, że w tej grupie wiekowej ryzyko transmisji wirusa jest stosunkowo najmniejsze, a minister Przemysław Czarnek zwrócił uwagę, że nauczanie zdalne w klasach 1-3 jest najmniej efektywne.
– Odbyliśmy wiele konsultacji w tej sprawie i opracowaliśmy wytyczne dla klas 1-3 szkół podstawowych – mówił. – To są zalecenia do zrealizowania wszędzie tam, gdzie to jest możliwe. Mam pełne przekonanie, że jesteśmy przygotowani do powrotu dzieci do nauczania stacjonarnego w klasach 1-3 najbardziej, jak to jest możliwe.

Zdaniem ministra poziom bezpieczeństwa podniesie też trwająca właśnie akcja testowania nauczycieli, dzięki której uda się odizolować osoby zakażone koronawirusem, dzięki czemu to bezpieczeństwo zdrowotne wśród uczniów i nauczycieli będzie na bardzo wysokim poziomie.

Ministrowie nie podali żadnych terminów kolejnych luzowań obostrzeń podkreślając, wszystko zależy od rozwoju sytuacji nie tylko w Polsce, ale i w Europie, która akurat ostatnio zaostrza restrykcje, a nie luzuje. Na pewno odmrażanie gospodarki będzie się odbywało małymi kroczkami, a na kolejne łagodzenie możemy liczyć dopiero w lutym – o ile sytuacja epidemiologiczna na to pozwoli.

Opony, które warto kupić

0
Ogumienie naszego samochodu zawsze powinno pozostawać w nienagannym stanie – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Opony powinny być także dopasowane do warunków atmosferycznych, jakie panują na zewnątrz. Od stanu opony zależy nasze bezpieczeństwo na drodze, a także bezpieczeństwo innych jej użytkowników. Tu nie ma miejsca na półśrodki. Niewielkie oszczędności nie są warte naszego zdrowia lub życia. Dobrze dobrane opony to także lepszy komfort jazdy i mniej potencjalnego stresu dla kierującego lub prowadzącej pojazd. Dobrze by było o tym pamiętać – zawsze i wszędzie.

1. Nowe opony prosto ze sklepu internetowego
2. Darmowa dostawa pod wskazany adres

Nowe opony prosto ze sklepu internetowego

Jeśli więc interesują nas nowe opony warto poszukać sklepu, który nam je zapewni. Dobrym rozwiązaniem mogą być, np. opony zimowe na NoweOpony.pl. Sklep, który bez trudu znajdziemy w Internecie pod adresem: https://noweopony.pl/, zapewni nam zarówno opony zimowe, jak i letnie od wielu producentów. W ich ofercie są więc produkty firm, takich jak: Barum, Continental, Dębica, Goodride, Michelin i wielu innych. By się o tym przekonać na własne oczy, wystarczy odwiedzić ich stronę sieciową. Można na niej skorzystać z przejrzystej wyszukiwarki, dzięki której znajdziemy odpowiedni typ ogumienia. Wpisując tam dokładne dane, bez trudu znajdziemy opony zarówno pod kątem ich rozmiaru, jak i marki samochodu. Możemy ich także poszukiwać przeszukując to, co ma nam do zaoferowania ich konkretny producent. Kupno opon przez Internet jest więc rzeczą prostą oraz nieskomplikowaną. Warto skorzystać z takiej opcji.

Darmowa dostawa pod wskazany adres

Ważną sprawą jest to, że jeśli zakupu dokonamy przed godziną 13.00, to opony zostaną do nas wysłane jeszcze tego samego dnia. Wygodna przesyłka kurierska dotrze do nas pod wskazany adres. Takie podejście do klienta zaoszczędzi nam sporo czasu. Nie będziemy musieli także martwić się transportem opon, który jest dość kłopotliwym zadaniem. Należy także podkreślić, że zakup opon w tym sklepie oznacza ich darmową dostawę. To także miłe udogodnienie, które pozwoli nam zaoszczędzić trochę gotówki. Inwestycja w dobrej jakości opony, np. zimowe zdecydowanie poprawi naszą pewność siebie na drodze. Wszystkie opony posiadają odpowiednie certyfikaty oraz są dokładnie opisane pod kątem technicznym, a więc będziemy doskonale wiedzieć, że kupujemy sprawdzony produkt. Produkt, na który będziemy mogli liczyć nawet w najtrudniejszych warunkach podczas naszej podróży do celu.

Artykuł sponsorowany

Michał Dworczyk: „przygotowujemy się do masowych szczepień”

0
– Narodowy Program Szczepień staje się coraz bardziej sprawny i wydajny – powiedział dziś minister Dworczyk. Minister przedstawił zasady masowych szczepień, które ruszą 25 stycznia.

Minister przedstawił dane statystyczne rozpoczynającego się trzeciego tygodnia szczepień.
– W okresie świąteczno-noworocznym zaszczepionych zostało ok. 50 tys. osób, a w 2. tygodniu 150 tys. osób – co pokazuje, że Narodowy Program Szczepień staje się coraz bardziej sprawny i wydajny – mówił. – Do końca tego tygodnia zostanie zaszczepionych 250 tys. osób – wówczas łącznie będziemy mieli ponad 450 tys. zaszczepionych Polaków. To są fakty i o tych faktach warto mówić. Pojawiają się informacje, że szczepimy za wolno, nie tak jak trzeba, dlatego przypomnę – najpoważniejszą przeszkodą w tym, żeby szczepić szybciej jest brak szczepionki. Polska przystąpiła do umowy wraz z innymi krajami UE i od tego jesteśmy uzależnieni.

Jednak minister powiedział też, że w magazynach mamy ponad milion dawek szczepionki, w drodze są kolejne transporty – a więc zużyliśmy dopiero jedną czwartą.
– Jako zapas w Agencji Rezerw Materiałowych zachowujemy 50 proc. szczepionek, które trafiają do Polski. Tak, aby pacjent, który otrzymuje pierwszą dawkę miał gwarancję, iż otrzyma drugą. Tylko wtedy uzyskuje on pełną odporność – wyjaśnił minister. – Nie chcemy, aby pacjenci byli narażeni na problemy logistyczne ze strony producenta, dostaw do Polski i na problemy technologiczne po stronie producenta, stąd takie konserwatywne podejście do szczepień, które jest podyktowane troską o zdrowie pacjenta.

Minister Dworczyk powiedział też, że w 32 przypadkach na 220 tys. szczepień doszło do niepożądanych odczynów poszczepiennych, ale żaden z nich nie był poważny.
– Wszystko to delikatne przypadki, związane z zaczerwienieniem czy podwyższoną temperaturą i nikt nie został z tego powodu hospitalizowany – zapewnił.

Do 14 stycznia jeszcze trwa zgłaszanie osób, które są w grupie 0. Ta grupa liczy ok. milion osób, a ministerstwo zakłada, że zaszczepi się z niej minimum 700 tys. osób. Do końca stycznia samorządy otrzymają materiały informacyjne dotyczące masowych szczepień i przygotowania do nich.

Natomiast 12 stycznia zaczną się przygotowania do uruchomienia transportu w gminach do punktów szczepień. Ustalenia na linii rząd-samorząd w tym tygodniu wejdą w życie i do jutra wojewodowie wydadzą polecenia w formie decyzji administracyjnych dla JST dot. transportu osób mających trudności w dotarciu do punktów szczepień.

– Zwrócimy się też z prośbą do gmin, by każda do 15 stycznia udostępniła infolinię dla swoich mieszkańców – mówił minister Paweł Szefernaker. – Żeby każdy, kto potrzebuje, wiedział jak może taki transport uzyskać. Jeżeli gminy będą miały jakiekolwiek kwestie do rozstrzygnięcia to będą w tym wszystkim pomagać im wojewodowie – przedstawiciele rządu w terenie.

Poznań: Rozpoczęły się testy na koronawirusa dla nauczycieli

0
Poniedziałek 11 stycznia był pierwszym dniem, kiedy nauczyciele mogli się poddać testom. To na wypadek, gdyby jednak dzieci miały wrócić do szkół, choć zasadność akcji budzi wiele wątpliwości.

Na testy mogli się zgłosić nauczyciele klas I-III szkół podstawowych, nauczyciele szkół specjalnych i pracownicy obsługi administracyjni szkół. Badania są wykonywane metodą RT-PCR w jednostkach inspekcji sanitarnej i w punktach drive-thru do 15 stycznia. Testy są dobrowolne i bezpłatne.
– To duże przedsięwzięcie jest możliwe do przeprowadzenia dzięki dobrej współpracy z sanepidem oraz 12 Wielkopolską Brygadą Obrony terytorialnej. Zachęcam nauczycieli oraz osoby uprawnione do badań, aby w trosce o swoje zdrowie i zdrowie uczniów skorzystali z testów – mówiła podczas inauguracji badań przesiewowych w Poznaniu wicewojewoda wielkopolski Aneta Niestrawska.

Tylko że sama zasadność testowania nauczycieli budzi duże wątpliwości. I nie chodzi tu wcale o fakt, że po 17 stycznia dzieci mogą nie wrócić do szkół, o ile sytuacja epidemiologiczna Polski na to nie pozwoli. Zdaniem Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta odpowiedzialnego za oświatę, znacznie sensowniejsze byłoby zaszczepienie nauczycieli przed powrotem do szkół.
“Testowanie zaś obecnie nauczycieli de facto nic nie da, albowiem tuż po pobraniu materiału do testu, dana osoba może się zarazić, a zatem wynik testu i tak będzie pokazywać stan zdrowia tylko z określonego momentu” – napisał w mediach społecznościowych 6 stycznia. – “To też strata cennego czasu i angażowanie sił oraz środków państwa w nietrwałe działania”.

Opinię zastępcy prezydenta potwierdzili dziś podczas konferencji prasowej przedstawiciele Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.
– Testy nie mają ważności, bo określają stan chorego na ten moment, w którym jest testowany – wyjaśnili. – Musimy ufać. Zakładamy, że nauczyciele przez te kilka dni nie będą się pojawiali w miejscach publicznych.

Jednak testowanie ich zdaniem jest ważne, ponieważ to są badania przesiewowe, więc dadzą służbom sanitarnym wiedzę, jak wygląda sytuacja w regionie.

Jak informuje Wielkopolski Urząd Wojewódzki, nauczyciele mogli się zgłaszać na testy przez kuratorium oświaty i wojewódzką stację sanitarno-epidemiologiczną, skąd liczba chętnych została przekazana do Ministerstwa Zdrowia. W Wielkopolsce chęć wykonania testu na SARS-CoV-2 zadeklarowało 9573 nauczycieli – to 57,5 proc. pedagogów mających bezpośredni kontakt z klasami I-III, oraz 6125 pracowników administracji i obsługi szkół – to 57,3 proc. pracowników niepedagogicznych.

Chętni jednak nadal mogą się zgłaszać – lista punktów, w których można wykonać test wraz z danymi teleadresowymi i godzinami przyjęć dostępna jest na stronie internetowej rządu.

Testy będą przeprowadzane do 15 stycznia 2021. Wynik badania każdy pedagog otrzyma najpóźniej w niedzielę, 17 stycznia 2021 i będzie on dostępny na Internetowym Koncie Pacjenta.

Poznań: STOP NOP złożyło petycję w sprawie zmuszania do szczepień. Poseł Szłapka: „To jest nieodpowiedzialne”

0
„Stop Segregacji Sanitarnej” – pod takim hasłem Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP złożyło petycję do Rady Miasta Poznania. Twierdzą, że Polacy są zmuszani do szczepień.

– Petycja dotyczy tego, żeby władze lokalne zgodnie z art. 32 i 39 Konstytucji zatrzymały dyskryminację i segregację sanitarną obywateli związaną z podawaniem im produktów farmaceutycznych – mówi prezes stowarzyszenia, Justyna Socha.

Przez „produkty farmaceutyczne” prezes rozumie szczepionki przeciwko koronawirusowi. Jak twierdzi, dochodzą do niej sygnały, że Polacy są zmuszani do szczepień.
– W tej chwili żołnierze Wojska Polskiego otrzymali wskazówki, że jeżeli nie poddadzą się szczepieniu, będą mieli zablokowaną możliwość rozwoju zawodowego, nie będą mogli wyjeżdżać na misje, co prowadzi prosto do wyrzucenia ich z pracy – mówi prezes. – Takie samo ultimatum postawiono nauczycielom i medykom. Jest to niezgodne z Konstytucją. Jako obywatele w swoim mieście mamy prawo żądać rozpatrzenia uchwały w tej kwestii przez radę miejską.

Justyna Socha powiedziała też, że wczoraj, podczas akcji zbierania podpisów na Cytadeli, zebrali ponad 50 podpisów osób sprzeciwiających się obecnemu stanowi rzeczy.
– Chcą, żeby rada miejska w tej kwestii ustanowiła prawo zakazujące tych nielegalnych praktyk – wyjaśniła Justyna Socha. – Jest to segregacja, dyskryminacja, jest to przymuszanie do eksperymentów medycznych, ponieważ szczepionka na covid-19 nie została jeszcze zatwierdzona przez Europejską Agencję Leków. Została dopiero dopuszczona warunkowo, czyli nadal trwają badania kliniczne. Konstytucja, art. 39, wskazuje jednoznacznie, że nikt nie może być przymuszany do wykonywania eksperymentu medycznego. Stąd nasza dzisiejsza inicjatywa.

Dlaczego jednak stowarzyszenie STOP NOP apeluje do Rady Miasta Poznania? Samorząd lokalny nie ma specjalnego wpływu na decyzje władz centralnych, takich jak zarządzanie wojskiem – to domena Ministerstwa Obrony Narodowej – ani określanie kryteriów zatrudniania nauczycieli – za co odpowiada Ministerstwo Edukacji i Nauki. A za służbę zdrowia dopowiada Ministerstwo Zdrowia. Dużo bardziej zasadne byłoby więc złożenie petycji do premiera.
– Samorządy lokalne są obowiązane rozpatrzyć petycje, wniosek o rozpatrzenie projektu uchwały. Władze ogólnopolskie nie – wyjaśnia Justyna Socha. – Petycje oraz inicjatywy obywatelskie i wnioski o referendum są ignorowane, odrzucane przez władze ogólnopolskie, czego doświadczyło stowarzyszenie.

Co w tej sytuacji ma zmienić petycja do władz Poznania? Na to pytanie Justyna Socha odpowiedziała odczytaniem treści petycji mówiącą o tym, że zgodnie z Konstytucją nikt nie może być dyskryminowany, bo wszyscy są wobec prawa równi. W związku z tym za niedopuszczalne jest ich zdaniem wykluczanie jakichkolwiek mieszkańców z powodów medycznych czy sanitarnych z życia społecznego. W petycji jest też żądanie, by przed rozpoczęciem masowych szczepień „rząd RP uzyskał pisemne gwarancje od producentów szczepionek, że w przypadku jakichkolwiek powikłań gotowi są oni przyjąć i ponieść wszelkie koszty prawne i finansowe wystąpienia niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych”.

Tymczasem poseł Adam Szłapka, szef Nowoczesnej, uważa, że o żadnym zmuszaniu czy dyskryminacji nie ma mowy. To odpowiedzialność za nas i za naszych bliskich wymaga tego, żebyśmy się wszyscy szczepili, ale… trudno się kopać z koniem.
– Jeżeli ktoś twierdzi, że ziemia jest płaska i nie widzi wieloletnich badań i doświadczeń empirycznych, że szczepionki są w stanie wyeliminować konkretne choroby, to pewnie jego nie przekonany – powiedział. – Ale kiedy proces szczepień będzie bardziej zaawansowany, trzeba będzie się poważnie zastanowić nad ułatwieniami dla osób, które są już zaszczepione, więc nie roznoszą koronawirusa. A dyskryminacją jest to, że ktoś ze względu na swoje fobie czy widzimisię nie poparte żadnymi faktami chce narażać życie i zdrowie innych obywateli, bo taki ma kaprys. To jest nieodpowiedzialne. Wolność jednej osoby kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka.

Justyna Socha złożyła dziś petycję do skrzynki podawczej urzędu miasta w Poznaniu. 16 stycznia natomiast w Warszawie odbywa się współorganizowany przez stowarzyszenie „Międzynarodowy Marsz O Wolność”.

Poznań: Centrum Szyfrów Enigma ma już logo

0
Jest utrzymane w oficjalnych kolorach CSE, czyli żółtym i czarnym, a jego forma została zainspirowana płachtami Zygalskiego, czyli jednymi z narzędzi stosowanych do złamania kodu Enigmy.

Oryginalna płachta nie była oczywiście rysunkiem ani tym bardziej logotypem, tylko perforowanym arkuszem papieru. Perforacja miała kształt właśnie malutkich kwadratów, ale logotyp kształtem nawiązuje też do współczesnych technologii – na przykład do pikseli. Chodzi tu o podkreślenie związku i znaczenia prac kryptologów z dzisiejszymi osiągnięciami technologii komputerowych – bo w zasadzie to od ich odkryć rozpoczęła się rewolucja cyfrowa.

Wszystkie materiały publikowane przez CSE będą opatrzone nowym logotypem, wchodzi on też w skład wszystkich innych rozwiązań graficznych, łącznie ze ścianami CSE. Może ono też występować także w wersji rozszerzonej z tekstem: „IM. M. REJEWSKIEGO, J. RÓŻYCKIEGO, H. ZYGALSKIEGO”.

Autorem logotypu jest firma New Amsterdam, która, co ciekawe, wśród różnorodnych dokonań ma także na swoim koncie ekspozycję w Bletchley Park pod Londynem, gdzie mieściła się siedziba brytyjskich kryptologów.

Centrum Szyfrów Enigma ma zostać otwarte już latem 2021 roku. Jego ekspozycja ma przypominać o polskich matematykach – Marianie Rejewskim, Jerzy Różyckim i Henryku Zygalskim, którzy złamali kod Enigmy.

– Centrum Szyfrów Enigma będzie miejscem łączącym historie ze współczesnością. Dzięki nowoczesnej multimedialnej ekspozycji zwiedzający poznają dzieje kryptologii, przejdą kurs szyfrowania, a także zaznajomią się z osiągnięciami naszych matematyków, które przełożyły się na skrócenie II wojny światowej. Pokażemy również, jakie jest obecnie wykorzystanie osiągnięć kryptologii w cyfryzacji – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Placówka mieści się w Collegium Martineum, przy skrzyżowaniu ulic Św. Marcin i Kościuszki. Trwają tam obecnie prace remontowe, na które miasto wraz z UAM, partnerem inwestycji, przeznaczyło prawie 30 mln zł. Operatorem CSE będzie Poznańskie Centrum Dziedzictwa (dawniej Centrum Turystyki Kulturowej „TRAKT”).

UMP

Poznań: Adam Szłapka: „1235 szczepień? To zatrważające”

0
Ustalenie sensownego kalendarza szczepień, wprowadzenie dobrego sposobu zapisów i określenie, kiedy dzieci wrócą do szkół i jaki jest plan powrotu. Takie pytania zadała premierowi dziś Nowoczesna.

Poseł Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej, podsumował dziś w Poznaniu dotychczasowe efekty akcji szczepień i obostrzeń z powodu pandemii koronawirusa.
– Wczoraj wszyscy poznaliśmy informację, która moim zdaniem jest zatrważająca – mówił. – Wykonano 1235 szczepień. To jedna z rekordowych liczb rządu Mateusza Morawieckiego, postanowił kolejny raz zadziwić cały świat. Szczepionki są w Polsce, czekają w magazynach, o czym informuje Ministerstwo Zdrowia. Nie ma ich oczywiście tyle, ile byśmy chcieli, co wynika z różnych przyczyny, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby stale szczepić. Jednak mieliśmy do czynienia z przestojem i zaszczepieniem śmiesznej liczby osób – 1235, co w ogóle nie powinno mieć miejsca. I co pokazuje, że wynika to tylko ze złej organizacji procesu szczepień.

Dowodem na złą organizację jest zdaniem posła fakt, że w aptekach i przychodniach brak szczepionek na grypę, która jest również poważną chorobą, zwłaszcza w połączeniu z covid-19. Kolejnym dowodem to, że w Polsce nadal są gminy, w których nie ma wyznaczonych punktów szczepień – przykładem jest podpoznańska gmina Komorniki.
– Powinniśmy tego żądać od ministerstwa i rządu, żeby w tych miejscach, gdzie grupa zero została wyszczepiona, rozpoczynać szczepienie osób należących do grypy pierwszej – podkreślił. – Można to też robić równolegle. Oczywiście, jeśli się pojawi ktoś z grupy zero, będzie miał pierwszeństwo, natomiast nie ma potrzeby czekania do 25 stycznia tylko dlatego, że tak wymyślono w Ministerstwie Zdrowia.

Sytuacji nie poprawiają niespójne i przeczące sobie wypowiedzi członków rządu.
– Tylko w ciągu ostatnich kilku dni pojawiły się informacje, że zdalne nauczanie będzie przedłużone, że wejdzie hybrydowe nauczanie, że dzieci z klas 1-3 wrócą do szkół albo dzieci z niektórych wojeóœdztw z klas 1-3 wróca do szkół – wyliczał poseł. – A minister Czarnek wychodzi na konferencji prasowej i mówi, że nie wie, że decyzja zostanie podjęta. Nic bardziej nie poglębia chaosu niż szum informacyjny. Nie da się zaplanować tego, w jaki sposób rodzice będą funkcjonowali razem z dziećmi, jak będą funkcjonować same dzieci.

Dlatego Nowoczesna oczekuje od ministra Czarnka i premiera przekazania, jak ostatecznie będzie wyglądał powrót dzieci do szkół i jaki jest na to plan. – To jest kwestia fundamentalna – podsumował Adam Szłapka. – Bo od tego też zależy, jak będzie funkcjonowała gospodarka.

 

 

Polska: Prawie 5 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
– Mamy 4 622 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem – podało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (627), zachodniopomorskim (570), pomorskim (509), wielkopolskim (446), kujawsko-pomorskim (388), małopolskimo (233), śląskim (233), dolnośląskim (227), łódzkim (218), warmińsko-mazurskim (210), lubuskim (190), podkarpackim (159), lubelskim (138), opolskim (127), świętokrzyskim (97), podlaskim (75).

„175 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 10 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 65 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 390 385/31 264 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Wielkopolska: 446 zakażeń koronawirusem. Poweekendowy spadek

Tylko 446 zakażeń zdiagnozowało Ministerstwo Zdrowia ostatniej doby w Wielkopolsce. Mamy też 10 zgonów, w tym 2 z powodu covid-19, a 8 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 6
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 14
Powiat gnieźnieński 16
Powiat gostyński 2
Powiat grodziski 18
Powiat jarociński 19
Powiat kaliski 2
Powiat kępiński 6
Powiat kolski 6
Powiat koniński 12
Powiat kościański 3
Powiat krotoszyński 5
Powiat leszczyński 5
Powiat międzychodzki 16
Powiat nowotomyski 11
Powiat obornicki 13
Powiat ostrowski 8
Powiat ostrzeszowski 7
Powiat pilski 25
Powiat pleszewski 6
Powiat poznański 56
Powiat rawicki 2
Powiat słupecki 5
Powiat szamotulski 11
Powiat średzki 3
Powiat śremski 6
Powiat turecki 1
Powiat wągrowiecki 11
Powiat wolsztyński 6
Powiat wrzesiński 13
Powiat złotowski 10

Kalisz 3
Konin 18
Leszno 1
Poznań 100

MZ

Pleszew: Tir uderzył w budynek

0
Do tego niecodziennego wypadku doszło w miejscowości Fabianów na trasie Pleszew – Koźmin, około 9.30. Na miejscu są utrudnienia w ruchu.

Jak informuje policja, kierowca tira z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownica i uderzył w budynek znajdujący się przy szosie. Na szczęście w zderzeniu nikt nie ucierpiał, ale droga jest częściowo zablokowana i są problemy z przejazdem na tym odcinku.

 

Polska: Duży wzrost chętnych do szczepień przeciwko koronawirusowi

0
Aż 75 proc. Polaków deklaruje, że zaszczepi się przeciwko koronawirusowi. Tak wynika z sondażu United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”.

Liczba chętnych wzrosła aż o 25 pkt proc. w porównaniu z identycznym badaniem przeprowadzonym w listopadzie. 47,9 proc. Polaków zdecydowanie zamierza się zaszczepić, a 19,7 proc. – raczej zamierza się zaszczepić. Zdecydowanie nie zamierza się zaszczepić 15,1 proc. ankietowanych, a 13 proc. badanych raczej tego nie zrobi. 4,2 proc. nie ma zdania na ten temat.

Przypomnijmy, że w listopadzie tylko 15,9 proc. ankietowanych było zdecydowanych na poddanie się szczepieniu, a 26,7 proc. – raczej chciało się zaszczepić.

Najwięcej deklarujących poddanie się szczepieniom, bo aż 70 proc., jest w grupie wiekowej powyżej 50. roku życia, najmniej, bo ponad 40 proc., w grupie wiekowej między 18. a 39. rokiem życia.

Sondaż United Surveys został przeprowadzony metodą CATI 9 stycznia na próbie 1000 osób.