Strona główna Blog Strona 1527

Mamy podlaski wariant koronawirusa!

0
Pracownicy naukowi Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku zidentyfikowali 12 różnych wariantów koronawirusa w próbkach pobranych od osób zakażonych pochodzących z Podlasia.

Jak informuje Wprost.pl, o odkryciu białostockich naukowców poinformowała dr hab. Joanna Reszeć. To jej zespół zidentyfikował łącznie 12 różnych wariantów wirusa w próbkach pobranych od 69 osób.

I okazało się, że oprócz mutacji brytyjskiej i południowoafrykańskiej naukowcy wykryli warianty pochodzące z Irlandii, Belgii i Rosji, a także kilka dotąd nieznanych. I to właśnie te dotychczas nieopisane nazwano roboczo „wariantami podlaskimi”. Zdaniem dr hab. Joanny Rzeszeć są one bardziej zakaźne.

Poznań: Szczecin pozywa rząd do sądu. Czy Poznań też to zrobi?

0
Powodem jest wysokość subwencji oświatowej. Od kilku lat samorządy alarmują, że ona nie wystarcza nawet na pensje nauczycieli. Władze Szczecina postanowiły oddać sprawę do sądu. Czy Poznań pójdzie w ich ślady?

Władze Szczecina domagają się od rządu 46 mln zł, bo tyle musiały dokładać do pensji nauczycieli przez trzy lata, jak informuje money.pl. Do 2018 roku subwencja wystarczała na pensje, ale później rząd wprowadził podwyżki, ale nie dał na nie samorządom dodatkowych pieniędzy.

Co prawda subwencja wzrosła także, ale o wiele mniej niż wydatki na pensje, więc samorządy muszą do nich dokładać z własnej kieszeni. I to sporo: władze Szczecina wyliczyły, że w 2018 roku miasto dopłaciło do nauczycielskich pensji ponad 7 mln zł, w 2019 r. – 15 mln zł, a w 2020 r. – ponad 24 mln zł. I chce od rządu zwrotu tych pieniędzy.

A to może oznaczać spore kłopoty finansowe dla budżetu państwa. Zdaniem Unii Metropolii Polskich w 2019 roku różnica między subwencją oświatową dla samorządów a tym, ile rzeczywiście musiały wydać na płace, mogła wynieść nawet 26 mld zł!

To pierwszy taki proces w Polsce – wszyscy samorządowcy od lat narzekają, że rząd decyduje o podwyżkach pensji, ale nie daje na nie pieniędzy i płacić muszą samorządy. Dlatego wszyscy samorządowcy, w tym władze Poznania, obserwują uważnie tę batalię. Jeśli Szczecin wygra – pójdą w jego ślady, bo są w takiej samej sytuacji.

– Kibicujemy Szczecinowi – zapewnia Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. I przypomina, że Poznań już złożył pozew przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej w 2017 roku z powodu kosztów reformy edukacji.

– Ta sprawa jest obecnie rozpatrywana przez sąd i będziemy starali dowieść, że ministerstwo nie zabezpieczyło wystarczających środków, żeby miasto mogło przygotować szkolnictwo do tej nowej reformy – wyjaśnia zastępca prezydenta Poznania. I potwierdza opinię władz Szczecina, ponieważ Poznań ma ten sam problem.

– Subwencja oświatowa nie pokrywa już nawet kosztów wynagrodzeń nauczycielskich, co powinno być światełkiem alarmowym dla rządu, ponieważ nauczyciele, szanując oczywiście ich pracę, są jednak pracownikami polskiego państwa i wynagrodzenie swoich pracowników powinien zabezpieczyć Skarb Państwa – mówi Mariusz Wiśniewski. – Czynimy starania, by doprowadzić do tego, by pensje nauczycielskie były w całości finansowane z subwencji oświatowej.

Gdyby tak się stało – miasto miałoby do dyspozycji dodatkowe kilkadziesiąt milionów złotych z wydatków bieżących.
– To są pieniądze, które pomniejszają pulę naszych inwestycji miejskich – tłumaczy zastępca prezydenta. – Każda złotówka wydatku bieżącego więcej to trzy złotówki mniej na inwestycje, taki jest przelicznik w samorządach. To pokazuje, o co się toczy gra. Będziemy kibicować temu, co robi Szczecin, Będziemy walczyć o zwrot pieniędzy z reformy edukacji z 2017 roku. A czy Poznań pójdzie do sądu? Nie wykluczamy takiej sytuacji, ale na razie będziemy działać po kolei. Sądzę, że jeśli Szczecin udowodni swoje racje, to zmusi Skarb Państwa do innego podejścia.

Poznań: UAM z międzynarodowym znakiem jakości EUA-IEP

0
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza pomyślnie zakończył procedurę międzynarodowej ewaluacji instytucjonalnej – jako piąta szkoła wyższa w Polsce, a pierwszy klasyczny uniwersytet. Teraz uczelnia będzie mogła posługiwać się tym znakiem przez najbliższe pięć lat.

– Znak jakości EUA-IEP jest rozpoznawalny w całej Europie – tłumaczy Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM. – Zwiększa widoczność w europejskim obszarze szkolnictwa wyższego i ułatwia
rozwijanie współpracy międzynarodowej.

Sama procedura nie była łatwa do przejścia – warto dodać, że zgłoszenie UAM było dobrowolne i ostało sfinansowane przez MNiSW w ramach projektu POWER „Akredytacje zagraniczne”. Ewaluację przeprowadzali eksperci Europejskiego Stowarzyszenia Uniwersytetów (European University Association, EUA), największej organizacji zrzeszającej uniwersytety w Europie.

W 2020 roku odbyły się dwie wizyty ewaluacyjne, przy czym druga, ze względu na pandemię koronawirusa, odbyła się w formie cyklu spotkań online. Raport z oceny wraz z rekomendacjami został przekazany
uczelni 17 lutego 2021.

Z dużym zainteresowaniem zespół oceniający przyglądał się nowej strukturze uniwersytetu, a ze szczególnym uznaniem spotkała się także infrastruktura uczelni, możliwości rozwoju, jakie stwarza studentom oraz rozwinięta i wszechstronna współpraca z otoczeniem.

UAM

Poznań: 76. rocznica zakończenia walk o Poznań. Kwiaty na Cytadeli

0
Tradycyjnie w rocznicę zakończenia walk prezydent Jacek Jaśkowiak złożył kwiaty przed pomnikami na Cytadeli. Obchody były w tym roku wyjątkowo kameralne i skromne ze względu na pandemię.

O godz. 10 na Miłostowie Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, złożył kwiaty w kwaterach żołnierzy polskich, rosyjskich i niemieckich. Natomiast w samo południe, przy dźwiękach syren i po odśpiewaniu hymnu państwowego, na Cytadeli, przed pomnikami poległych w walce o miasto, kwiaty złożył prezydent Jacek Jaśkowiak wraz z przedstawicielami władz regionu oraz środowisk kombatanckich. Prezydentowi towarzyszyli Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, oraz Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta.

– Ograniczony wymiar dzisiejszej uroczystości wynika przede wszystkim z naszej troski o kombatantów – mówił prezydent Jacek Jaśkowiak. – To oni niezawodnie każdego roku towarzyszyli nam na stokach Cytadeli, wypełniając misję strażników pamięci. Wierzę, że w przyszłym roku będziemy mogli stanąć liczniej w tym miejscu, oddając szacunek uczestnikom tego znaczącego wydarzenia w historii naszego miasta. Zwycięska bitwa o Poznań przyniosła kres koszmarowi, jakim było życie w okupowanym mieście. Hitlerowcy na zawsze opuścili stolicę Wielkopolski. Ceną było życie poznaniaków – Cytadelowców, ale także żołnierzy radzieckich, których mogiły rozsiane są tutaj i na innych poznańskich cmentarzach.

UMP

Poznań: Dostawczak z nietypowym wyposażeniem

0
Gdy wnętrze tego samochodu zobaczyli policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, to przecierali oczy ze zdziwienia. Między przednimi siedzeniami stało… krzesło. Dla pasażera.

To tylko jedno z kilku wykroczeń kierowcy zatrzymanego do kontroli.
„Auto miało niesprawne światła, uszkodzone lusterko i brak aktualnych badań technicznych” – wyliczają poznańscy policjanci.

44-letni kierowca został ukarany kilkoma mandatami, w tym jednym za krzesło. A z powodu złego stanu technicznego pojazdu mundurowi zatrzymali mu dowód rejestracyjny.

KMP Poznań

Poznań: Czołgi i sztuka, czyli nowa wystawa w Muzeum Uzbrojenia

0
Od dziś w Muzeum Uzbrojenia na poznańskiej Cytadeli można oglądać wystawę prac artysty-grafika Marcina Góreckiego „Poznań 1945. Broń pancerna” z okazji 76. rocznicy zakończenia walk o Poznań.

– Wojna inspirowała artystów od zarania dziejów – mówią organizatorzy wystawy. – Bitwy, potyczki, kampanie wojenne stały się jednym z najczęstszych i najbardziej popularnych motywów wykorzystywanych przez malarzy. Choć wydawać by się mogło, że militarna tematyka w sztuce to pieśń odległej przeszłości – motywy batalistyczne przewijają się również w twórczości artystów współczesnych. Niejednokrotnie dramatyczne, ale też wzniosłe wydarzenia z polskiej przeszłości stają się inspiracją dla dzisiejszych twórców. Jednym z nich jest Marcin Górecki – artysta-grafik, od lat projektujący ilustracje o tematyce militarnej. Specjalizuje się w grafice boxartowej, wykonując projekty dla branży modelarskiej. W jego artystycznym dorobku znajdują się również okładki płytowe tworzone dla wykonawców z alternatywnej sceny muzycznej oraz okładki książek – m.in. dla serii wydawniczej „Polskie Skrzydła”.

Artysta w ostatnich latach stworzył także serię prac poświęconą pojazdom pancernym, a zwłaszcza czołgom. Inspiracją okazały się też wydarzenia z 23 lutego 1945 r., kiedy wraz ze zdobyciem poznańskiej Cytadeli skończyła się hitlerowska okupacja Poznania.

Ekspozycję „Poznań 1945. Broń Pancerna” można oglądać w godzinach otwarcia muzeum: we wtorek i od czwartku do niedzieli w godzinach od 10.00 do16.00. Wystawa potrwa do 31 marca.

 

Poznań: Aleksander Doba nie żyje!

0
O jego śmierci poinformowała dziś rodzina w mediach społecznościowych. Wielki podróżnik i wielki kajakarz zmarł po zdobyciu Kilimandżaro – zmarł śmiercią podróżnika, jak napisali jego bliscy. Miał 74 lata.

„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro spełniając swoje marzenia. Pogrążona w żalu żona, synowie, synowe i wnuczki” – napisali bliscy wielkiego podróżnika.

Aleksander Doba był najlepszym polskim kajakarzem długodystansowym. Jako pierwszy człowiek przepłynął samotnie kajakiem Atlantyk. Urodził się 9 września 1946 roku w Swarzędzu, był absolwentem Politechniki Poznańskiej. Mało kto wie, że był nie tylko kajakarzem, ale także szybownikiem, spadochroniarzem i kolarzem.

Jednak jego największą miłością była woda. Miał patent sternika jachtowego morskiego, ale to kajakowanie okazało się tym najważniejszym dla niego sportem. Zaczął pływać w czasie pracy w Zakładach Chemicznych w Policach pod Szczecinem, dokąd go skierowano do pracy po ukończeniu studiów. Szybko zdobył wszystkie możliwe odznaczenia, miał także, jako jedna z niewielu osób na świecie, złotą odznakę Międzynarodowej Federacji Kajakowej.

W 1999 roku samotnie opłynął Bałtyk wyruszając z Polic i do Polic wracając, popłynął także za Koło Podbiegunowe Północne, pływał po Bajkale i Amazonce. W 2010 roku po raz pierwszy wyruszył na Atlantyk, płynąc z Senegalu do Brazylii. Cztery lata później znów wybrał się na Atlantyk, przepływając go tym razem w najszerszym miejscu: z Lizbony na Florydę. Za każdym razem korzystał wyłącznie z siły własnych mięśni.

Obie wyprawy przyniosły mu sławę i mnóstwo nagród, między innymi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, którym odznaczył go w 2015 roku prezydent Bronisław Komorowski. Jednak nagrody go nie zmieniły: do końca życia pozostał człowiekiem z pasją, otwartym i chętnie dzielącym się swoimi doświadczeniami. Zmarł podczas swojej kolejnej wymarzonej wyprawy na Kilimandżaro jak prawdziwy podróżnik – po zdobyciu szczytu.

Polska: Wszyscy pracownicy oświaty będą szczepieni przeciwko koronawirusowi

0
Taką informację opublikowała kilkanaście minut temu Kancelaria Premiera RP. Wynika z niej, że wszystkie osoby zatrudnione w oświacie znajdują się w pierwszej grupie uprawnionych do szczepień.

„Dzięki staraniom Ministerstwa Edukacji i Nauki kolejna grupa pracowników oświaty, w tym osób, które nie są nauczycielami w szkołach i placówkach, będzie mogła rejestrować się na szczepienie przeciw COVID-19 w grupie 1. Gotowe są już odpowiednie przepisy w tym zakresie” – czytamy na stronie rządu. – „W poniedziałek, 22 lutego br. w Dzienniku Ustaw ukazała się nowelizacja rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W rozporządzeniu do programu szczepień została dodana kolejna grupa pracowników oświaty”.

Zgodnie z nim już teraz prawo poza nauczycielami prawo do szczepień w grupie priorytetowej mają wszystkie osoby zatrudnione w jednostkach systemu oświaty, instruktorzy praktycznej nauki zawodu prowadzący zajęcia praktyczne, członkowie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i okręgowych komisjach egzaminacyjnych. Włączone są również osoby zatrudnione w przedszkolu lub szkole funkcjonującej w systemie oświaty innego państwa, jeśli znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także nauczyciele skierowani do pracy za granicą.

 

Zmiany w 500 plus. Żeby zachęcić do rodzenia dzieci

0
Sztandarowy program Prawa i Sprawiedliwości, 500 plus, nie spełnił swojego podstawowego celu, czyli nie zwiększył dzietności polskich rodzin. Dlatego PiS szykuje zmiany.

Sytuacja demograficzna w Polsce jest bardzo zła, mamy bardzo niską dzietność mimo kilku już lat trwania programu 500 plus – wprowadzono go w 2016 roku. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, w 2020 r. na świat przyszło w Polsce 355 tys. dzieci. Najmniej od 2004 r. A działacze PiS byli pewni, że po wprowadzeniu programu wskaźniki pójdą radykalnie w górę.

To, że Polki nie chcą rodzić dzieci mimo 500 plus, wyjątkowo denerwuje Jarosława Kaczyńskiego, jak pisze „Wyborcza”. Dlatego PiS na jego polecenie zdecydował się na opracowanie nowego projektu demograficznego i wprowadzenie zmian zmian do 500 plus. Najpoważniejsza z nich to zwiększenie kwoty i jej waloryzacja, żeby nie traciło na wartości podczas inflacji. Według drugiej wersji 500 plus miałoby być co roku zwiększane o stałą kwotę. Pierwszą waloryzację zaplanowano na 2023 rok, czyli tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Powstanie też Instytut na rzecz Rodziny i Demografii, który ma zachęcać Polski do rodzenia dzieci, jak informuje „Gazeta Wyborcza”. Koszty utrzymania instytutu ma pokryć uszczelnienie VAT i podatek płacony przez cyfrowych gigantów.

Tylko że, jak przypomina gazeta, zgodnie z projektem ustawy wpływy z podatku miałyby wynieść około 100 mln rocznie. A program 500 plus już teraz kosztuje rocznie około 40 mld.

Poznań: Pięciu chętnych do budowy drogi rowerowej

0
Chodzi o odcinek drogi rowerowej wzdłuż Grunwaldzkiej, który połączy Jugosłowiańską z rondem Skubiszewskiego. W postępowaniu przetargowym, które wyłoni wykonawcę, złożono pięć ofert.

– Duże zainteresowanie firm tym przetargiem wskazuje, że jesienią tego roku będzie można korzystać w kolejnego odcinka drogi rowerowej wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta miasta. – Dwie oddane w 2019 i 2020 roku części trasy wzdłuż tej ulicy pokazały, że to jedna z najważniejszych i najbardziej oczekiwanych tras rowerowych w mieście. Jej wydłużenie do ronda Skubiszewskiego jeszcze lepiej skomunikuje osiedla i tereny zielona w południowo-zachodnim Poznaniu z centrum.

PIM już otworzył złożone oferty i rozpoczął ich analizę. Wszystkie mieszczą się w kwocie, którą jest przeznaczona na tę inwestycję.
– Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca na przeprowadzenie wszystkich robót budowlanych oraz wykonanie oznakowania poziomego i pionowego wraz z wprowadzeniem docelowej organizacji ruchu będzie miał 180 dni od zawarcia umowy – mówi Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Nasadzenia zieleni planowane są na jesień, która bardziej sprzyja przyjmowaniu się roślin.

Zgodnie z projektem po północnej stronie Grunwaldzkiej, od ronda Skubiszewskiego do Rumuńskiej, powstanie dwukierunkowa droga rowerowa o nawierzchni bitumicznej. Natomiast po stronie południowej, po której wymieniona zostanie również nawierzchnia chodnika, prace będą prowadzone na odcinku od ronda Skubiszewskiego do Jugosłowiańskiej. Przy okazji zostanie też wymieniona nawierzchnia skrzyżowania z ulicą Węgorka, a także przebudowane dwie sygnalizacje świetlne: na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Jugosłowiańską i na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Węgorka.

Nowy odcinek połączy gotowe już drogi rowerowe od Jugosłowiańskiej do terenów w okolicach Międzynarodowych Targów Poznańskich i pozwoli rowerzystom komfortowo dojechać z Junikowa do centrum.

PIM

Poznań: Wypadek na ulicy Polskiej. Jedna osoba ranna

0
Zderzenie trzech samochodów osobowych, dachowanie jednego z nich i jedna osoba poszkodowana. Tak wyglądał poranny wypadek na ul. Polskiej.

Zdarzenie miało miejsce przed godziną 9.00, na odcinku między Bukowską a Dąbrowskiego. Trzy samochody zderzyły się na pasie w kierunku Dąbrowskiego. Jedna osoba została ranna i przetransportowano ją do szpitala.

Przyczyny wypadku bada policja.

Poznań: 800 zł mandatu za spalanie śmieci

0
Deski parkietowe pokryte lepikiem, stare meble i elementy ogrodzeń z drewna impregnowanego – wszystko to było traktowane używane jako opał do pieca. Właściciel dostał 800 zł mandatu.

Strażnicy miejscy wybrali się do tej posesji ze względu na zgłoszenia okolicznych mieszkańców, którzy skarżyli się na duże zadymienie, duszące wyziewy z komina i składowanie odpadów na działce. I po przybyciu na miejsce nie ukrywali zdziwienia, jak dużo drewnianych odpadów można zgromadzić na niewielkim terenie.

– Na działce, położonej w rejonie Nowego Miasta, zgromadzono spore ilości elementów ogrodzenia z drewna impregnowanego, deski parkietowe pokryte grubą warstwą lepiku oraz stare meble – wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP. – Przeprowadzona kontrola spalania oraz gospodarki odpadami komunalnymi wykazała bez żadnych wątpliwości, że zgromadzone odpady cięto na kawałki, a następnie spalano w piecu. Mandaty karne na łączną kwotę 800 zł, polecenie przekazania zgromadzonych tworzyw drzewnych do PSZOK, zakup legalnego opału oraz zapowiedź ponownej kontroli – to efekt końcowy wizyty strażników Ekopatrolu.

W 2020 r. strażnicy miejscy przeprowadzili 2319 kontroli w zakresie spalania odpadów. W 472 przypadkach winnych ukarano, a 20 kolejnych spraw trafiło do sądu. Strażnicy pobrali też 80 próbek popiołu – w zdecydowanej większości wyniki badań jasno wskazywały na spalanie odpadów.

Straż miejska przeprowadziła też 489 kontroli jakości paliwa używanego do ogrzewania budynków. W 78 przypadkach jakość okazała się niezgodna z prawem i na właściciel nałożono sankcje przewidziane prawem.

SMMP

Piła: Poważny wypadek w Ujściu. Jedna osoba ranna

0
Tuż przed godziną 12.00 w Ujściu na drodze wojewódzkiej nr 182 doszło do potrącenia pieszej. Kobieta trafiła do szpitala.

Wypadek miał miejsce przy wylocie DW182 i DK11. Przyczyny wypadku badają służby. Na miejscu są utrudnienia w ruchu i korki. Przez najbliższe dwie godziny lepiej omijać tę trasę.

Poznań: Zakaz palenia w piecach i kominkach

0
Powietrze w Poznaniu jest złe. Władze miasta wprowadziły zakaz palenia w piecach i kominkach w tych domach, gdzie istnieje inne, bardziej ekologiczne źródło ogrzewania.

„Z uwagi na stwierdzone wczoraj (na stacji automatycznego pomiaru jakości powietrza WIOŚ) przekroczenie 24-godzinnego poziomu dopuszczalnego PM10 i prognozowane utrzymanie przekroczenia, zakazuje się dzisiaj od godziny 0:01 do 23:59 stosowania źródeł ciepła wykorzystujących paliwa stałe nie spełniających wymagań Ekoprojektu (piec, kocioł lub kominek)” – czytamy w komunikacie miasta. – „Jeżeli mieszkanie, dom lub lokal użytkowy posiada równolegle drugie źródło ciepła z miejskiej sieci cieplnej, gazowe, elektryczne, pompy ciepła lub inne spełniające wymagania Ekoprojektu.

Według Atmosfery dla Poznania poziom pyłów PM10 wynosi dziś 73  μg/m sześć. Jutro będzie gorzej: prognozowany poziom to 84  μg/m sześć, a pojutrze nawet 88 μg/m sześć.

Według Airly.pl poziom pyłów PM 2.5 wynosi dziś w Poznaniu 30 μg/m sześć., co stanowi 121 proc. normy, a pyłów PM 10 – 39 μg/m sześć., co stanowi 78 proc. normy.

Polska: Ponad 6 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 6 310 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarło 247 osób.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (1028), warmińsko-mazurskim (725), pomorskim (515), śląskim (461), kujawsko-pomorskim (453), wielkopolskim (450), łódzkim (401), dolnośląskim (348), zachodniopomorskim (330), lubelskim (328), małopolskim (293), podkarpackim (253), podlaskim (193), lubuskim (145), świętokrzyskim (119), opolskim (73).

„195 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 47 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 200 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 648 962/42 436 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Ostatniej doby wykonano też 41 975 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 400 zakażeń koronawirusem w regionie

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 450 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Mamy też 13 zgonów, wszystkie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 6
powiat obornicki 4
powiat leszczyński 4
powiat Leszno 11
powiat kolski 8
powiat rawicki 3
powiat słupecki 3
powiat średzki 4
powiat jarociński 2
powiat nowotomyski 13

powiat wągrowiecki 6
powiat Poznań 136
powiat Konin 2
powiat czarnkowsko-trzcianecki 8
powiat złotowski 2
powiat kościański 10
powiat grodziski 12
powiat szamotulski 8
powiat ostrowski 5
powiat Kalisz 5

powiat chodzieski 3
powiat międzychodzki 3
powiat gostyński 8
powiat kaliski 0
powiat pilski 10
powiat śremski 9
powiat kępiński 10
powiat turecki 1
powiat wrzesiński 3
powiat gnieźnieński 9

powiat pleszewski 12
powiat krotoszyński 8
powiat wolsztyński 9
powiat poznański 111
powiat koniński 2

MZ

Poznań: Rocznica zakończenia walk o Poznań w kameralnym wydaniu

0
Z powodu pandemii koronawirusa i związanymi z nią obostrzeniami, władze Poznania, w porozumieniu z organizacjami kombatantów, postanowiły w tym roku bardzo kameralnie obchodzić rocznicę zakończenia walk o Poznań.

Tegoroczne uroczystości ograniczą się do skromnej uroczystości na Cytadeli: dziś w samo południe delegacja władz miasta pod przywództwem prezydenta Jacka Jaśkowiaka, władz regionu oraz środowisk kombatanckich złoży wspólne wieńce pod pomnikami: Żołnierzy Radzieckich, Cytadelowców oraz Żołnierzy Alianckich.

Obecność gości ograniczono do minimum, by jak najbardziej zmniejszyć niebezpieczeństwo zakażenia koronawirusem – zwłaszcza w świetle doniesień o nadchodzącej trzeciej fali pandemii.

UMP

Wielkopolska: 150 tys. zł dla turystyki w regionie

Pieniądze trafią do organizacji pozarządowych na realizację projektów tak dla mieszkańców, jak dla turystów. Zarząd województwa właśnie rozstrzygnął konkurs ofert.

Konkurs miał formułę otwartą i był poświęcony rozwojowi bezpłatnej, ogólnodostępnej infrastruktury turystycznej na terenie Wielkopolski. Wybrano sześć ofert i to one otrzymają dotację z budżetu województwa w wysokości 150 000 zł.

– Działania realizowane wspólnie z przedstawicielami trzeciego sektora są niezwykle ważne dla rozwoju turystyki w naszym województwie – mówi Jacek Bogusławski, członek zarządu województwa wielkopolskiego. – Pozwalają na tworzenie atrakcyjnej oferty spędzania czasu wolnego, umożliwiającej bezpieczne uprawianie turystyki. Realizowane projekty adresowane są nie tylko do turystów i tzw. odwiedzających jednodniowych, ale również do społeczności lokalnych. W ten sposób wpływają więc nie tylko na rozwój turystyki, ale także umożliwiają Wielkopolanom aktywny wypoczynek i poznawanie atrakcji turystycznych swojej małej ojczyzny.

Tematyka realizowanych działań będzie bardzo zróżnicowana. Lokalna Organizacja Turystyczna „Puszcza Pyzdrska” będzie prowadziła kolejny etap rozwoju infrastruktury turystycznej w Puszczy Pyzdrskiej, prowadzonej pod hasłem: „Rowerem po Puszczy”. PTTK Oddział w Ostrowie Wielkopolskim oraz PTTK Oddział w Chodzieży za te pieniądze przeprowadzą renowację szlaków pieszych i rowerowych.

Stowarzyszenie „DOM” – Dobrowska Organizacja Międzypokoleniowa z Dobrowa w gminie Kościelec chce stworzyć ścieżkę dydaktyczną po ziemi Bogumiłowej, a stowarzyszenie „LGD 7 – Kraina Nocy I Dni” z Opatówka chce wprowadzić nowe i lepsze oznakowanie Szlaku Kościołów Drewnianych Ziemi Kaliskiej. A Stowarzyszenie Ludzi Dobrej Woli Ziemi Kaliskiej z Opatówka chce przeznaczyć uzyskane przez siebie pieniądze na rozwój kaliskiej kolejki wąskotorowej.

Jak z zadowoleniem zauważyli ostatnio radni sejmiku województwa wielkopolskiego, aktywność organizacji turystycznych nie słabnie, w dodatku coraz chętniej podejmują się trudnych projektów infrastrukturalnych, wymagających szeregu uzgodnień i zaangażowania środków własnych. Wszystko to sprawia, że wspieranie organizacji pozarządowych i ich inicjatyw w obszarze turystyki staje się coraz bardziej efektywne – i widoczne dla turystów w Wielkopolsce.

UMWW

Leszno: Terytorialsi walczyli o przetrwanie

0
Niska temperatura, suchy prowiant, woda pozyskiwana z roztopionego śniegu i kilka niespokojnych godzin snu w lesie. „Przetrwać i wrócić do swoich!” – pod takim hasłem odbywało się szkolenie survivalowe żołnierzy WOT.

Szkolenie z przetrwania w trudnych warunkach dla żołnierzy 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Krzesin oraz z 4 Pułku Przeciwlotniczego z Leszna trwało tydzień. To był kurs SERE poziom B. – kurs SERE, to Survival (przetrwanie), Evasion (unikanie), Resistance (opór, odporność), Escape (ucieczka). Ma nauczyć żołnierzy, jak sobie radzić w nieprzyjaznym środowisku, gdy podczas wykonywania zadań bojowych wskutek pojmania czy awaryjnego lądowania zostają sami i muszą przetrwać.

Szkolenie jest prowadzone na trzech poziomach. Poziom A to szkolenie teoretyczne. Poziom B to praktyczne wykorzystanie w terenie wiedzy zdobytej podczas szkolenia teoretycznego: żołnierze spędzają kilka dni w lesie, z mała ilością wody i pożywienia. Poziom C to poziom dla instruktorów.

To dlatego żołnierze spędzili kilka dni w lasach w Wyciążkowie pod Lesznem, Musieli sami zdobyć wodę do picia, odpowiednio ją przefiltrować, ogrzać się przy ogniu, który rozpalali bez użycia zapałek czy zapalniczki – czyli udowodnić, że potrafią przetrwać.
– Kursanci muszą do perfekcji opanować teorię, by wiedzieć, jak właściwie działać w przypadku zagrożenia, w terenie – tłumaczy mjr Norbert Garbacz, szef sekcji szkoleniowej 12 WBOT, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie. – Aby przeżyć, nie można zostawiać po sobie śladu. Żołnierze wiedzą na przykład, że zamiast rozpalenia klasycznego ogniska, lepiej zastosować mniej rzucające się w oczy palenisko czyli tzw. „dakotę”. Jeśli rozbili gdzieś obozowisko – muszą zatrzeć ślady. Aby nie utracić sił podczas marszu z plecakiem, nie warto zabierać ze sobą zbyt wiele rzeczy. W trakcie tego szkolenia czynnikiem, który miał duży wpływ na ukończenie kursu była pogoda. Początkowo była to niska temperatura, natomiast w ostatnich dniach szkolenia padał intensywnie deszcz i deszcz ze śniegiem.

SERE to nie tylko nauka technik maskowania czy przetrwania we wrogim i nieznanym terenie. To także umiejętność nawigacji i błyskawicznej reakcji na niespodziewane wydarzenia, kreatywność i elastyczność. Kursanci muszą na przykład zbudować sobie schronienie mając do dyspozycji tylko to, co ze sobą zabrali i co znajdą w lesie. W dodatku cały czas byli poddawani ocenie doświadczonych instruktorów z Ośrodka Szkolenia Wysokościowo – Ratowniczego i Spadochronowego z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. W razie wykrycia nieprawidłowości mogli być nawet usunięci z kursu.

– Odpowiednie nastawienie mentalne, to podstawa! – mówi jeden z kursantów, chor. Mateusz Kuśnierek z 12 WBOT. – Każdy żołnierz, oprócz przygotowania fizycznego, powinien mieć też silną głowę. Sami musimy się dopingować i wiedzieć, że przetrwamy mimo dyskomfortu, zimna, braku pożywienia, wycieńczenia. To przecież sytuacja tymczasowa, z której trzeba szybko się wydostać.

12WBOT