Strona główna Blog Strona 2097

20. PKO Poznań Maraton: Cosmas Kyeva i Monika Stefanowicz pierwsi na mecie

0
Cosmas Kyeva, Kenijczyk, okazał się najlepszym zawodnikiem 20. PKO Poznań Maratonu. Wśród pań niepokonana okazała się Monika Stefanowicz, trzykrotna olimpijka i poznanianka. Najlepszy z Polaków, Emil Dobrowolski, przybiegł piąty.

Tegoroczny maraton był wyjątkowo emocjonujący w kategorii pań, ponieważ Monika Stefanowicz dopiero na ostatnich metrach pokonała Tigist Bedadę z Etiopii. Zawodniczka na mecie aż popłakała się ze wzruszenia – to jej drugie zwycięstwo w maratonie w Poznaniu, i to po 17 latach! Trasę przebiegła w czasie 2 godziny i 37 minut.

Wśród panów było spokojniej, nie pobito też rekordu trasy, chociaż wynik Cosmasa Kyevy – 2.12.05 – robi wrażenie i jest jednym z najlepszych wyników maratonu w Poznaniu.

Maratończycy jeszcze biegną, limit czasu to 6 godzin, więc dopiero około 15.00 ostatni z nich ukończą trasę. I wtedy też będzie można już beż przeszkód poruszać się po całym mieście.

el, fot. Karolina Adamska

Poznań: Na Naramowicach posadzili tysiące krokusów!

0
Cebulki krokusów, tulipanów, narcyzów, a także wiele innych wiosennych kwiatów – wszystkie zostały posadzone w sobotnie popołudnie wokół Parku przy Żurawińcu. – Pięknie nam zakwitną na wiosnę! – cieszyli się mieszkańcy.

To kolejna taka akcja w tej dzielnicy, której jednym z inicjatorów jest Paweł Sowa, radny miejski. Wcześniej społecznicy sadzili graby, które przy okazji sadzenia krokusów uważnie sprawdzili. Okazało się, że graby mimo młodego wieku i tegorocznej suszy radzą sobie dobrze, wyrosły ładnie i już zdobią okolicę. Dwa lata temu natomiast posadzili kwiaty, które pięknie się przyjęły i wiosną wspaniale wyglądały kwitnąc na parkowych łąkach.

Teraz przyszedł czas na powtórne sadzenie kwiatów, w którym przyszła pomóc posłanka Joanna Jaśkowiak. I przyniosła własne cebulki w darze mieszkańcom Naramowic.
– Kolejne krokusy, tulipany i inne cudowności posadzone! Wiosną zakwitnie ich wuchta – cieszył się Paweł Sowa.

el, fot. P. Sowa

Poznań: Nowe tereny zielone w mieście. Jeszcze tej jesieni!

0
Jesienna aura sprzyja miejskim modernizacjom prowadzonym przez Zarząd Dróg Miejskich. Już w listopadzie mieszkańcy Poznania będą mogli cieszyć się z odnowionego skweru na Grunwaldzie i nowego parku na Jeżycach.

Pod koniec listopada zakończą się prace przy rewaloryzacji skweru położonego u zbiegu ulic Rycerskiej i Włodkowica.
-Chcemy, by ten niewielki teren zielony stał się ozdobą okolicy i miejscem, w którym można przysiąść i wypocząć wśród zieleni – mówi Agata Kaniewska z ZDM.

Skwer wypełnią nasadzone krzewy takich roślin jak lilak „Palibin” czy róża „The Fairy”, a także powstanie na nim wielogatunkowa rabata. Nie zabraknie również ławki, która ma służyć mieszkańcom m.in. w trakcie spacerów lub powrotów z zakupów. Skwer zostanie ogrodzony drewnianymi palikami. Inwestycja jest współfinansowana przez Radę Osiedla Stary Grunwald.

Już w najbliższym czasie rozpoczną się też prace na skwerze położonym u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Janickiego. Wkrótce stanie on się parkiem kieszonkowym. Takim mianem określa się zazwyczaj niewielki teren zielony, znajdujący się w przestrzeniach miejskich.

– Obecnie miejsce to nie zachęca do przebywania, a tym bardziej nawet krótkiego wypoczynku. Dlatego wraz z Radą Osiedla Jeżyce podjęliśmy decyzję o zmianie oblicza skweru, tak by z niewielkiej zielonej enklawy mogli korzystać mieszkańcy. – zapewnia Agata Kaniewska. – Głównym celem, który przyświecał przy projektowaniu było nie tylko zapewnienie różnorodności naprzemiennie kwitnącej roślinności, ale przede wszystkim stworzenie przyjaznej enklawy, odseparowanej zielenią od ul. Dąbrowskiego.

Zaniedbany i porośnięty trawą skwer zmieni się w park kieszonkowy, wynoszący 412 metrów kwadratowych. Zakwitną w nim jabłonie ozdobne i platany. Podobnie jak na skwerze na Grunwaldzie urządzone zostaną tam wielogatunkowe rabaty. Pojawią się na nich m.in. róże, lilaki, liliowce i tulipany. Dodatkowo, w parku będzie ścieżka z ekologiczną nawierzchnią parkową, przy której zamontowane zostaną ławki.

Tworzenie parku kieszonkowego ma zakończyć się w listopadzie. Po sfinalizowaniu inwestycji, znajdująca się tam roślinność i zieleń zostanie objęta stałą pielęgnacją. Projekt zagospodarowania zielenią i małą architekturą realizowany jest ze środków Rady Osiedla Jeżyce. Koszt odnowy terenu to około 120 tys. zł.

ZDM, el

Poznań: Ogród Botaniczny zaprasza. Przez cały rok

0

Nie mieści się w centrum, więc często umyka uwadze nawet tych, którzy kochają piękne ogrody. Teraz, jesienią, odznacza się wyjątkowym pięknem. Odwiedźcie Ogród Botaniczny UAM przy Dąbrowskiego!

Skąd zachwyt spacerujących? Ogród Botaniczny posiada udokumentowane zbiory roślinne, służące celom naukowym, dydaktycznym i edukacyjnym, przedstawione w działach tematycznych wraz z Alpinarium oraz zespołem szklarni. I nie są one po prostu posadzone w rzędach, dla celów naukowych. Tworzą piękne, malownicze kompozycje, urozmaicone oczkami wodnymi, kaskadami czy przepiekną rzeźbą tancerki stojącej przed pawilonem dydaktycznym.

Botanik najchętniej jest odwiedzany wiosną – lubimy wtedy na nowo odkryć piękno przyrody, kolory i zapachy kwiatów, no i wiosną też jest Majówka w Botaniku. Ale jesienią ogród ma wyjątkowo dużo uroku, jest też znacznie bardziej kolorowy. Nie tylko ze względu na pięknie wybarwione liście drzew we wszystkich odcieniach złota i czerwieni, ale też ciągle kwitnące kwiaty.

Botanik jest też przestrzenią spotkań kulturalnych i wydarzeń artystycznych. Można tu przyjść na wykład, prelekcję, kursy czy zajęcia terenowe, podczas których poznaje się rośliny rosnące w ogrodzie i uczy rozpoznawać żyjące tu zwierzęta, których jest całkiem sporo.

To właśnie w OB UAM organizowane są biegi „Botaniczna Piątka”, a o udanej współpracy świadczą otrzymywane przez Dyrekcję Ogrodu od organizatorów po każdym biegu medale. Doceniany od lat Ogród Botaniczny po raz piąty otrzymał wyróżnienie od TripAdvisor za pochlebne opinie od zwiedzających. Dodatkowo TripAdvisor przyznał Ogrodowi Botanicznemu UAM w Poznaniu wyróżnienie za 5 kolejnych lat niezmiennie wysokich ocen od podróżnych. We wrześniu Botanik odznaczono medalem z okazji 100-lecia Polskiego Czerwonego Krzyża w Wielkopolsce. Warto podkreślić, że podczas każdej Majówki w Botaniku w Ogrodzie stacjonuje krwiobus – mobilny punkt do poboru krwi.

Wstęp do Ogrodu Botanicznego w Poznaniu jest bezpłatny przez cały rok. I naprawdę warto się tam wybrać na spacer.

UAM, el, fot. K. Adamska

Kalisz: Poważny wypadek w Chełmcach

0
W sobotni wieczór na drodze w Chełmcach samochód marki BMW z nieznanych przyczyn wbił się w naczepę ciężarówki. Kierowca został ciężko ranny.

Do wypadku doszło około godziny 19.00. Samochód wjechał z rozpędem w naczepę ciężarówki zaparkowanej przy drodze. Pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy z OSP w Opatówku i to oni wyciągnęli rannego kierowcę z rozbitego samochodu.

Kierowca został przewieziony do szpitala. Ma poważne obrażenia. Wstępne badanie stwierdziło, że był trzeźwy. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

OSP Opatówek, el

Poznań: Tajemnice schronów na poznańskiej Abisynii. Przemysław Maćkowiak zaprasza

0

Spacer śladami twierdzy fortowej na Grunwaldzie oraz historycznej zabudowy osiedla Kasztelanów zwanego Abisynią. Na takie atrakcje zaprasza dziś o 11.00 Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia i Przemysław Maćkowiak.

Spacer rozpocznie się od międzypolowego schronu amunicyjnego zbudowanego w 1903 roku na zapolu fortu pośredniego VIIa. Był on przeznaczony dla zaopatrzenia czterech baterii dział. W przededniu wybuchu drugiej wojny światowej na nadziemiu zbudowano dwa polskie schrony obserwacyjno-bojowe.

Na pewno gratką dla miłośników historii będzie możliwość obejrzenia niedostępnego na co dzień międzypolowego schronu artyleryjskiego znajdującego się pod Szkołą Podstawową nr 74. Powstał on w 1903 roku dla załóg czterech baterii dział, a w 1939 roku umieszczono na nim polski schron obserwacyjno-bojowy. W okresie powojennym budowlę zmodernizowano dla potrzeb obrony przeciwlotniczej i wyposażono między innymi w instalacje filtrowentylacyjną oraz dodatkowe drzwi gazoszczelne.

W tym roku w związku z przebudową boiska szkolnego zostały przeprowadzone badania archeologiczne na nadziemiu schronu. Jak się okazuje nasyp skrywał nie tylko militarne skarby. Odnaleziono między innymi osiemnastowieczne żetony do gry w karty, ołowianego żołnierzyka, czy kontuszowy guzik. O rezultatach poszukiwań opowie Aleksander Przybylski, autor książki „Abisynia. Osiedle na poznańskim Grunwaldzie”. Jest on kulturoznawcą, dziennikarzem, a także członkiem Stowarzyszenia Mieszkańców Abisynia.

Organizatorami spaceru jest Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia oraz Koło Przewodników PTTK im. Marcelego Mottego, a odbywa się on w ramach cyklu Przechadzek po Poznaniu, a także XXVI Lubońskiej Wycieczki Historycznej. Wydarzenie będzie też nawiązywało do setnej rocznicy zakończenia zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, więc nie zabraknie mundurów oraz strojów cywilnych z epoki.

Zainteresowani spotykają się o godzinie 11.00 w pobliżu wieżowca PGK Centrum usytuowanego przy ulicy Marcelińskiej 90 przy skrzyżowaniu z ulicą Bułgarską. Wstęp jest bezpłatny.

TMML, el

300 lat Bambrów w Poznaniu, czyli Bamberg z wizytą w stolicy Wielkopolski

0
Wpisali się do księgi pamiątkowej, podzielili ogrodniczymi sekretami i sprawdzili, czy fotele w gabinecie prezydenta Jaśkowiaka są wygodne. Z okazji 300. rocznicę przybycia osadników bamberskich w Poznaniu gościła delegacja z Bambergu.

– Bamberg i Poznań mają ze sobą wiele wspólnego również współcześnie – mówił Jacek Jaśkowiak. – Stoimy przed wyzwaniami migracyjnymi i tworzymy przyjazne mieszkańcom przestrzenie w naszych miastach. Chcemy zacieśnić kontakty z Bambergiem na polu kulturalnym. Zapraszamy przedstawicieli kultury bamberskiej do Poznania. Jesteśmy otwarci na szerszą i stałą wymianę myśli i talentów, która prędzej czy później da wymierne owoce.

Po uroczystym spotkaniu i wpisie Nadburmistrza Andreasa Starke do księgi pamiątkowej podpisano porozumienie między Towarzystwem Bambrów Poznańskich a Towarzystwem Junggärtnergruppe Bamberg e. V. przez prezesa towarzystwa Ryszarda Skibińskiego oraz honorowego przewodniczącego towarzystwa Michaela Niedermaiera i Andreasa Starke.

– Jest z nami również bardzo liczne grono przedstawicieli fachu ogrodniczego. To zajęcie, które jednoczy – zauważa Andreas Starke. – Bardzo wiele osób z Poznania i Bambergu współpracuje ze sobą w tym zakresie, co jest wyrazem chęci rozwijania naszej przyjaźni. Cały czas budujemy te kontakty codziennym działaniem, życiem i aktywnością.

Delegacja z Bambergu wzięła także udział w uroczystym koncercie oraz odebrała pamiątkową Srebrną Pieczęć. 20 października odbędzie się Msza Święta w Katedrze Poznańskiej, koncelebrowana przez Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropolitę Poznańskiego oraz Arcybiskupa Bambergu, Ludwiga Schicka.

Rok 2019 decyzją Rady Miasta jest Rokiem Bambrów. Sobotnie spotkanie to zwieńczenie wielu działań w ramach obchodów jubileuszu. Odbyły się wystawy, imprezy, spotkania i konferencje naukowe. W sierpniu przez Poznań przeszedł barwny korowód, przypominający mieszkańcom znaczenie osadników dla rozwoju ówczesnych podmiejskich wsi.

W 1719 roku władze Poznania, na wyludnione zarazą podpoznańskie wsie, zaprosiły osadników z niemieckiego Bambergu. Najpierw dotarli do wsi Luboń należącej wtedy do miasta. W ciągu następnych dziesięcioleci koloniści zamieszkali w kolejnych wsiach miejskich – w Dębcu, Boninie, Ratajach, Wildzie, Górczynie i Jeżycach. Przez trzy stulecia bambrzy i poznaniacy dzielili się ze sobą swoją kulturą i tradycjami.

UMP, el

Poznań: Mural „Konstytucja” oficjalnie odsłonięty!

0
Najpierw był pomysł, później projekt i publiczna zbiórka, a później wielkie malowanie. Na ścianie kamienicy u zbiegu ul.27 Grudnia i Ratajczaka symbolicznie odsłonięto dziś mural z napisem „Konstytucja”.

To kolejna oddolna i zakończona sukcesem inicjatywa w stolicy Wielkopolski, choć po drodze nie brakowało pewnej nerwowości – jak choćby w momencie, gdy na malowany wówczas mural padło podejrzenie, czy to aby nie jest łamanie ciszy wyborczej.

Jednak mimo przeszkód i podejrzeń mural udało się ukończyć i odsłonić. I teraz na ścianie kamienicy jest duży i niepodważalny dowód na to, że lata i stulecia mijają, rządy i ustroje się zmieniają – a poznaniak nadal potrafi.

Pomysł powstania muralu pojawił się w sierpniu tego roku. Chodziło o wielki napis “Konstytucja”, dokładnie taki sam jak na banerze, który wisiał na Arkadii na placu Wolności. Baner został zdjęty, żeby zrobić miejsce na neon z napisem “Wolność”, ale wiele osób – między innymi Piotr Kunowski z Obywateli RP, pomysłodawca całej akcji – uważało, że powinien wisieć nadal, chociaż w innym miejscu. Ostatecznie zamiast banera zdecydowano się na mural, wybrano odpowiednią ścianę i zebrano w zbiórce publicznej 6 tysięcy złotych na jego namalowanie.W malowaniu z wysięgnika pomagał z pędzlem w ręku sam prezydent Jaśkowiak.

el, fot. FB Mural Konstytucja

Kórnik: Arboretum zaprasza na barwy jesieni!

0
„Barwy Jesieni” to coroczne wydarzenie w Arboretum, podczas którego można podziwiać jesienną szatę roślin. O godzinie 12.00 i 14.00 można wybrać się na spacer z pracownikiem ogrodu, który oprowadzi po ogrodzie, opowiadając o najciekawszych jesienią roślinach.

Zwiedzający będą mieli również możliwość obejrzenia plenerowej wystawy przygotowanej specjalnie na ten dzień, pokazującej owoce, nasiona i szyszki roślin Arboretum. Wystawa odbędzie się w godzinach 11.00-15.00 na polanie przy pawilonie parkowym.

Spacer i wystawa w cenie biletu. Bilety kupić można w kasie biletowej przed wejściem do obiektu. Bilety: normalny: 7 zł, ulgowy: 5 zł (bilet przysługuje dzieciom w wieku szkolnym, studentom, osobom niepełnosprawnym, opiekunowi osoby niepełnosprawnej, emerytom i rencistom), rodzinny: 17 zł (dla dwóch osób dorosłych, mających pod opieką do pięciorga dzieci).

Wstęp wolny: mieszkańcy gminy Kórnik po okazaniu karty wstępu, dzieci poniżej 5 roku życia oraz opiekunowie grup szkolnych.

Główne wejście do Arboretum znajduje się przy Zamku na ulicy Zamkowej 5.

el

20. PKO Poznań Maraton: Jak się poruszać po mieście?

0
Już od ósmej rano wszyscy podróżujący po mieście muszą się nastawić na utrudnienia w ruchu. W centrum będą obowiązywały zmiany w organizacji ruchu, inaczej pojadą też tramwaje i autobusy. Ale aby ułatwić poruszanie się po mieście, uruchomionych zostanie siedem dodatkowych linii tramwajowych.

Wyścig rozpocznie się na ul. Grunwaldzkiej, a zakończy na placu Marka na terenie MTP. Na godz. 8.50 zaplanowano start zawodników na wózkach, a na godz. 9.00 – start biegaczy. Wszyscy muszą się zmieścić w limicie czasu wynoszącym 6 godzin.

W porównaniu z poprzednimi latami zmieniono kierunek biegu. Zamiast podbiegu na ostatnich kilometrach na ul. Św. Wawrzyńca – będzie teraz zbieg na ok. 12 kilometrze. Biegacze wrócą też nad poznańską Maltę okrążając jezioro prawie w całości. Szczegółowa mapa trasy znajduje się na stronie maratonu.

Ulice na trasie biegu będą zamknięte od godz. 7:50 i będą otwierane sukcesywnie po przebiegnięciu ostatnich zawodników. Przywrócenie do ruchu ostatnich odcinków planowane jest ok. godz. 15:30.

W rejonie startu i mety pojawią się dodatkowe ograniczenia ruchu i ograniczenia parkowania:

– ul. Roosevelta (jezdnia wschodnia od ronda Kaponiera do ul. Bukowskiej): od godz. 5:00 do 10:00;

– ul. Grunwaldzka (od ul. Roosevelta do ul. Szylinga/Matejki): od godz. 5:00 do ok. godz. 15:30;

– ul. Bukowska (od ul. Roosevelta do ul. Zeylanda): od godz. 5:00 do ok. godz. 15:30.

Ponadto wyłączone z ruchu pojazdów na czas biegu będą:

– ul. Grunwaldzka: od ul. Bułgarskiej do ul. Malwowej;

– ul. Małopolska: od tunelu do ul. Nad Wierzbakiem (także zakazy postoju);

– ul. Nowowiejskiego;

– ul. Krańcowa: wyjazd z terenu Malty do ul. Warszawskiej;

– ul. Wiankowa: od ul. Baraniaka do wjazdu na teren Malty;

– ul. Kurlandzka: od ul. Szwajcarskiej do ul. Żegrze;

– ul. Ściegiennego: od ul. Świetlanej do ul. Arciszewskiego;

Kierowcy proszeni są o wcześniejsze usunięcie pojazdów z miejsc objętych zakazem zatrzymywania się.

Na czas zawodów wyłączone zostaną sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniach na trasie biegu.

Przejazd w poprzek trasy biegu będzie udostępniany w miarę możliwości na 41 skrzyżowaniach, na których wyznaczono tzw. śluzy. Ich wykaz znajduje się na stronie organizatora.

Od piątku do niedzieli pod numerem 502 622 438 czynna będzie infolinia organizatora, pod którą można uzyskać informacje o zamknięciach ulic, możliwych objazdach i tymczasowych liniach transportu zbiorowego. Infolinia czynna będzie w:niedzielę od 7:00 do 15:00.

W związku z organizacją biegu w godzinach od 5:00 do ok. 17:00 wyłączone będzie napięcie w sieci trakcyjnej na odcinku ulicy Grunwaldzkiej od ulicy Roosevelta do ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Dla ruchu kołowego zamknięty będzie odcinek ulicy Bukowskiej od ulicy Roosevelta do ulicy Zeylanda oraz ulicy Grunwaldzkiej od ulicy Bukowskiej do ulicy Matejki.

Wprowadzone zostaną zmiany w kursowaniu linii nr: 4, 6, 9, 10, 11, 13, 15, 145, 148, 150, 151, 152, 154, 155, 156, 157, 159, 160, 161, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 171, 173, 174, 176, 177, 178, 179, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 190, 191, 192, 193, 195, 251, 320, 321, 727, 833, 834 I 911.

Od godz. 9:00 (start biegu) do przebiegnięcia ostatniego zawodnika dla ruchu tramwajowego zamknięte będą następujące miejsca:

skrzyżowanie ulic Grunwaldzka/Cmentarna,
wjazd na pętlę Budziszyńska,
wjazd na rondo Jana Nowaka-Jeziorańskiego od strony ul. Reymonta,
skrzyżowanie ulic Małopolska/Wołyńska,
skrzyżowanie ulic Wielkopolska/Pułaskiego,
wjazd na rondo Śródka od strony pętli Zawady,
skrzyżowanie ulic Warszawska/Krańcowa,
wjazd na rondo Starołęka od strony ul. Starołęckiej,
południowa część skrzyżowania ulic Hetmańska/28 Czerwca 1956 r.,
południowa część skrzyżowania ulic Hetmańska/Głogowska.
Oznacza to kolejne zmiany na liniach nr 1, 2, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 17 oraz uruchomienie linii tymczasowych wahadłowych.
Szczegółowe informacje dostępne są na stronie ZTM

W dniach 18-20 października na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbywać się będą targi Poznań Game Arena. Z uwagi na zmiany w organizacji ruchu związane z niedzielnym maratonem zachęcamy uczestników obu imprez do korzystania z parkingów na terenie miasta, a następnie do skorzystania w podróży z transportu publicznego. Najdogodniejszy dojazd w rejon MTP i do centrum prowadzi:
– od wschodu: ulicami Bolesława Krzywoustego i Królowej Jadwigi;
– od południa: ul. Dolna Wilda;
– od zachodu: ul. Dąbrowskiego i św. Wawrzyńca;
– od północy: ul. Witosa, Niestachowską i Żeromskiego.
Najdogodniejszy dojazd do parkingu MTP przy ul. Matejki prowadzi od strony ul. Głogowskiej i Berwińskiego.

Z uwagi na ograniczenia ruchu na ul. Grunwaldzkiej dojazd do cmentarza Junikowskiego w niedzielę w godzinach rannych i południowych sugerujemy od strony ul. Złotowskiej, Owczej i Cmentarnej.

UMP, el fot. archiwum

Poznań: Łąka kwietna, miejska czy ekologiczna?

0
Kto myślał, że łąka to zawsze po prostu… łąka – był w dużym błędzie. Łąka niejedno ma imię: kwietna, miejska, ekologiczna. A nawet, jak w Poznaniu, urzędowa, żeby nie powiedzieć – polityczna.

Historia poznańskich łąk jest może nie tyle długa, co bogata i urozmaicona.  Oczywiście tych tworzonych współcześnie, gdy już przynajmniej niektórzy mieszkańcy miasta odkryli, że betonowanie wszystkiego i wycinka drzew jak leci nie jest dobrą rzeczą.

W 2018 roku na przykład do Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego dodano taki projekt „Łąka kwietna na Wildzie” autorstwa Tomasza Genowa. Pomysłodawcy chodziło o stworzenie łąki obsianej rodzimymi gatunkami kwiatów w parku Jana Pawła II zamiast klasycznego trawnika, bo „jest ładniejsza od trawnika, a przy tym lepiej zatrzymuje wodę (nie usycha jak trawnik) i sprzyja bioróżnorodności. Jest tania w utrzymaniu”. Na łące miały znaleźć się budki dla ptaków i dwa obszary rzadszego wykaszania, by stworzyć łąki-zagajniki. No i tabliczki z opisami, co się tam znajduje i co tam rośnie. I tu – uwaga – pojawia się po raz pierwszy określenie „łąka kwietna”.

Ale projekt nie przeszedł. W uzasadnieniu odmowy czytamy, że „wniosek jest sprzeczny z zasadami PBO, ponieważ projekt jest niezgodny z planami miasta (Zasady PBO18/Rozdział 2/pkt 12/lit. e). Parki, którymi zajmuje się ZZM są w większości zaprojektowane i zagospodarowane, a ich poszczególne funkcje są przemyślane. Założenie łąk kwietnych wiąże się ze zniszczeniem istniejącego terenu – naturalnych siedlisk oraz ze zmianą sposobu użytkowania terenów. W związku z tym Zarząd Zieleni Miejskiej może zakładać łąki kwietne jedynie w miejscach, które nie są jeszcze zagospodarowane. Np. w 2018 r. ZZM planuje założyć łąkę kwietną na Wildzie, na terenie skweru Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W odniesieniu do budek dla ptaków, informujemy, że ZZM regularnie montuje budki na terenie parków, w związku z czym nie ma konieczności umieszczania kolejnych”.

Pomysłodawca złożył odwołanie, w którym, nie przebierając w słowach, napisał: „To absurd. Idąc tym tropem, nie powinno się w żadnym parku posadzić żadnego drzewa, bo nie było go w pierwotnym planie. Założenie łąki na skwerze na Wildzie to argument typu „plac zabaw jest już w innej dzielnicy”. To że ZZM taką łąkę założy na tym skwerze, oznacza tylko, że jest w stanie to wykonać. Ale nie oznacza, że nie można nigdzie indziej”.

Ale ludzie z Wildy są uparci. Sprawa łąki wróciła w w roku 2019. Już nie w parku Jana Pawła II, ale na szerokim pasie zieleni wzdłuż ulicy Dolna Wilda, na wysokości Chwiałki. Tym razem Rada Osiedla Wilda zwróciła się do ZZM z pytaniem, czy nie byłoby szansy stworzenia na tym terenie łąki – i tu, uwaga, pojawia się rozbieżność w nazewnictwie. ROW raz używa określenia „łąka kwietna”, raz „łąka miejska”, ale nie dlatego, że nie wie, czego chce. Po prostu używa tych pojęć zamiennie mając na myśli teren porośnięty roślinami naturalnie tu występującymi, tworzącymi naturalny ekosystem,. bez kosztownych nasadzeń i kosztownej pielęgnacji. Łąki, jaką miała na myśli rada osiedla, nie trzeba podlewać, a kosi się ją raz w roku.

Jednak użycie nieszczęsnego sformułowania „łąka kwietna” sprawiło, że Zarząd Zieleni Miejskiej odmówił, twierdząc, że pomysł radnych z Wildy byłby niezmiernie kosztowny i trudny w konserwacji, wymaga pogłębionej analizy. A w ogóle taka łąka to jest przedsięwzięcie bardzo dyskusyjne. Cóż, można domniemywać, że ZZM zasugerował się nazwą wildeckiego projektu, który zapewne skojarzył mu się z ogromnymi przestrzeniami pełnymi różnorodnych kwiatów, które trzeba pielić i podlewać. Tak, taka łąka z pewnością byłaby niezmiernie kosztowna. Jednak wystarczyłoby przeczytać opis propozycji, by nie mieć wątpliwości, że nie o to radzie osiedla chodzi. Że chcieliby u siebie w dzielnicy czegoś, co prędzej należałoby określić jako „ekologiczne łąki miejskie”. Tak je przynajmniej na swoim Facebooku nazywa prezydent Jacek Jaśkowiak, który jest – jak deklaruje – ich gorącym zwolennikiem. Ale jak to się ma do stanowiska ZZM?

– Prezydent pisze i prezentuje na zdjęciach na swoim oficjalnym profilu ekologiczne łąki miejskie – wyjaśnia Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta. – Nie jest to sprzeczne ze stanowiskiem na temat łąk kwietnych przekazanym przez Zarząd Zieleni Miejskiej radom osiedli, gdyż łąki kwietne to zupełnie inne rozwiązanie. W przeciwieństwie do łąk ekologicznych – czyli terenów wyłączonych z regularnego koszenia (koszone raz lub dwa razy w roku), porośniętych naturalną roślinnością, łąki kwietne są bardzo kosztowne i w warunkach poznańskich trudne do utrzymania, m.in. ze względu na deficyt opadów atmosferycznych.

I tu sprawa w zasadzie powinna być już jasna. Rada Osiedla Wilda chce łąki ekologicznej, zgodnie z nazewnictwem stosowanym przez prezydenta. Dokładnie to też opisała we wniosku. Dlaczego więc Zarząd Zieleni Miejskiej odmówił zamiast dopytać radnych, o jaki rodzaj łąki im chodzi? W końcu radni nie muszą znać fachowego nazewnictwa – powinno wystarczyć, jeśli potrafią precyzyjnie opisać, o co im chodzi.

Ale w tym przypadku nie wystarczyło. I mamy taką zabawną sytuację, że prezydent oficjalnie popiera tworzenie łąk w mieście, Zarząd Dróg Miejskich takowe tworzy, i to od lat – kto nie wierzy, może sprawdzić choćby łąkę przy ulicy Przepadek – a Zarząd Zieleni Miejskiej mówi „nie”.

Lilia łada, fot. L. Łada

Gniezno: Wziął bluzę ze sklepu i nie chciał za nią zapłacić

0
W jednym z gnieźnieńskich marketów mężczyzna wziął z półki bluzę z polaru i nie zamierzał za nią zapłacić. Ochroniarzowi, który go zatrzymał, groził zabiciem i szarpał się z nim do przybycia policji.

Do zdarzenia, które zostało zakwalifikowane jako przestępstwo kradzieży rozbójniczej, doszło 14 października przed południem w jednym z marketów w Gnieźnie. Sprawca najpierw zabrał ze sklepowej półki polarową bluzę o wartości prawie 50 zł, a następnie nie płacąc, ruszył w kierunku wyjścia.

Całe zdarzenie zauważył pracownik ochrony, który stanął na drodze złodzieja. Interwencja ochroniarza nie powstrzymała mężczyzny, który zaczął się szarpać z ochroniarzem i grozić mu śmiercią, nie wypuszczając jednak ukradzionej bluzy. Ochroniarzowi udało się jednak obezwładnić złodzieja i przytrzymać do przyjazdu policji.

Sprawca okazał się 42-letnim Ukraińcem. Policjanci doprowadzili go do Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, gdzie ustalili, że ma na sumieniu nie tylko kradzież bluzy. Tego samego dnia na ulicy Warszawskiej w Gnieźnie ukradł telefon, który zresztą miał przy sobie. Śledczy ustalili również, że na terenie województwa wielkopolskiego prowadzone są inne postępowania o kradzieże, których miał się dopuścić aresztowany Ukrainiec.

15 października prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa, a następnego dnia Sąd Rejonowy w Gnieźnie zastosował wobec podejrzanego 3 miesięczny areszt. 42-latkowi za przestępstwo, o które jest podejrzany grozi nawet 10-letni pobyt w więzieniu.

KPP Gniezno, el

Lech prowadził, ale to było za mało. Klasyk dla Legii

0
Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Legią Warszawa 2:1. Poznaniacy prowadzili po bramce Jevticia, ale gospodarze grali do końca.

Sporo biegania, wiele podań i niewiele konkretów. Tak wyglądała pierwsza połowa meczu w Warszawie pomiędzy dwoma zespołami, które chcą zdobyć w tym sezonie mistrzostwo. Pierwszą dobrą okazję mieli gospodarze. Kante dostał świetne prostopadłe podanie, minął rywala, ale jego uderzenie było niecelne. Podopieczni Dariusza Żurawia odpowiedzieli pomysłowym rozegraniem rzutu wolnego po którym niezłą okazję miał Gytkjaer, ale Majewski nie dał się pokonać. Minutę przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę doskonałą szansę miał jeszcze Novikovas, ale Jóźwiak w ostatniej chwili wygarnął mu piłkę.

W drugiej połowie działo się więcej. Od 55′ minuty poznaniacy prowadzili. Ładny przerzut piłki na prawą stronę do Gumnego, mocne wbicie piłki w pole karne tego ostatniego i przytomne zachowanie Jevticia, który pewnie zdobył bramkę. Z prowadzenia „Kolejorz” cieszył się natomiast tylko dziewięć minut. Fatalna strata Modera i kontratak Legii, po którym Niezgoda wyszedł sam na sam z bramkarzem Lecha. Obrońca jeszcze dał radę wygarnął mu piłkę, ale ta trafiła do Novikovasa, który bez problemu umieścił ją w siatce. Legia wyrównała i szybko poszła za ciosem. Dośrodkowanie z prawej strony, błąd bramkarza Lecha i z najbliższej odległości Rosołek trafił do bramki zapewniając zwycięstwo gospodarzom.

Poznań: Jadwiga Emilewicz ministrem gospodarki?

0
Taką hipotezę stawia „Nasz Dziennik” pisząc o korektach w rządzie Prawa i Sprawiedliwości po wyborach. czy tak rzeczywiście będzie – to się jeszcze okaże. Rozmowy trwają.

Jadwiga Emilewicz była dotąd ministrem przedsiębiorczości i technologii, jest też posłanką PiS z Poznania. Infrastruktura w nowej kadencji miałaby podlegać Marcinowi Horale, posłowi i przewodniczącemu komisji śledczej w sprawie VAT. Rozważane jest też powołanie resortu, który nadzorowałby spółki Skarbu Państwa. Jego szefem miałby zostać Jacek Sasin.

Kwestią dyskutowaną jest też utworzenie Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego. W jego kompetencjach byłyby sprawy wewnętrzne i nadzór nad służbami specjalnymi. Szefem nowego ministerstwa miałby zostać Mariusz Kamiński, który w zasadzie takie funkcje już pełni, ale są one podzielone między ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynatora służb specjalnych. Teraz miałby je wspólnie w jednym ministerstwie.

Swoje stanowiska na pewno miałoby zachować dwóch ministrów: Jerzy Kwieciński, minister finansów i Łukasz Szumowski, minister zdrowia.

el

Poznań: Zablokowane tory przy placu Wielkopolskim. Przez samochód… Poczty Polskiej

0
Około południa torowisko po wschodniej stronie placu Wielkopolskiego zostało zablokowane przez samochód, którego kierowca najwyraźniej nigdy nie słyszał o akcji „parkuj metr od torowiska”. Tyle że tym razem nie był to jakiś tam samochód, ale auto w barwach Poczty Polskiej.

Służby MPK podjęły interwencję i blokujące auto zostało odholowane, a kierowca będzie musiał słono zapłacić za jego odbiór z parkingu.

Jak podkreślają specjaliści z MPK, nie ma tu znaczenia fakt, że do blokady doszło na torach po wschodniej stronie placu, czyli tych, które nie są na co dzień używane. One muszą być drożne i tak, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do awarii tramwaju, wypadku czy kolizji i trzeba będzie z nich skorzystać, żeby nie blokować przejazdów w całym mieście. Po tej stronie placu stoi zresztą tablica informacyjna ostrzegająca przed blokadą torów, którą kierowca najwyraźniej zlekceważył.

Samochód Poczty Polskiej został odholowany i nie utrudniło tu ruchu w centrum. Ciekawe jednak jest to, że akurat poczta Polska dosłownie po drugiej stronie ulicy ma całkiem spory parking na podwórku swoich budynków. I raczej w sobotę nie powinien być jakoś szczególnie przepełniony. Dlaczego kierowca z niego nie skorzystał? Oto jest pytanie.

MPK, el, fot. archiwum

Poznań: Czujka tlenku węgla może uratować życie!

0
Po raz szósty powiat poznański wraz z Komendą Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu organizuje konkurs, w którym do wygrania jest czujka czadu. Czujka jest skuteczną bronią w walce z czadem zwanym „cichym zabójcą”. Konkurs cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców powiatu poznańskiego.

– Niewidoczny, bezwonny i niedrażniący tlenek węgla może szybko stać się śmiertelnym zagrożeniem. Zaczadzenie w ciągu kilku minut lub godzin może zakończyć się śmiercią – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – Taka czujka sprawia, że możemy czuć się bezpiecznie.

Strażacy przypominają, że domowe czujki tlenku węgla to najprostszy sposób na zabezpieczenie domu przed czadem, który jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym, bardzo niebezpiecznym, zwanym „cichym zabójcą”. To małe urządzenie wykrywa śmiertelne zagrożenia we wczesnej fazie i wydając bardzo głośny dźwięk, ostrzega przed czyhającym niebezpieczeństwem.

Konkurs zaplanowano do końca marca 2020 roku. W czasie jego trwania co dwa tygodnie w Starostwie Powiatowym w Poznaniu odbywać się będzie losowanie 10 czujek tlenku węgla. Do tej pory powiat poznański przeznaczył ponad 85 tys. zł na ich zakup. A do mieszkańców trafiło 750 takich urządzeń.

Aby wziąć udział w konkursie, należy być zameldowanym na terenie powiatu, mieć pełną zdolność do czynności prawnych lub zgodę opiekuna prawnego. Prawidłowo wypełnioną ankietę konkursową można złożyć osobiście w Starostwie Powiatowym w Poznaniu, wysłać za pośrednictwem Poczty Polskiej z dopiskiem „czujka czadu” lub wypełnić formularz elektroniczny. Wszystkie szczegóły i formularze dotyczące konkursu znajdują się na stronie powiatu.

Mat. pras., el

Poznań: 40-lecia współpracy Poznania i Hanoweru

0
W październiku mija 40 lat od podpisania umowy o partnerstwie między Poznaniem a Hanowerem. Z tej okazji w piątek przedstawiciele obu miast podsumowali lata współpracy i rozmawiali o kierunkach jej rozwoju.

Spotkanie między prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem i delegacją z Hanoweru, wśród której znaleźli się m.in. Sabine Tegtmeyer-Dette, pierwsza radna Hanoweru i Herbert Schmalstieg, były nadburmistrz, odbyło się w sali Mickiewicza Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM.

29 października 1979 roku w Poznaniu podpisano „porozumienie ramowe w sprawie współpracy między Miastem Poznań w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej a stolicą kraju związkowego Hanower w Republice Federalnej Niemiec”.
– Dzieliło nas wtedy wszystko: historia, ustrój, doświadczenia, a łączyło jedno – chęć budowania nowych relacji – przypomniał Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Bardzo dziękuję za lata współpracy i za wymianę doświadczeń w wielu dziedzinach. Liczę na to, że dobre praktyki wypracowane przez 40 lat współpracy będą kontynuowane, a partnerstwo naszych miast będzie prowadzone w coraz szerszym zakresie, z korzyścią dla obu stron.

– Pierwsze kontakty między naszymi miastami zostały nawiązane już na początku lat 70. Sformalizowane kilka lat później, dzisiaj przynoszą wiele wspólnie zrealizowanych projektów i współpracę na wielu płaszczyznach – powiedziała Sabine Tegtmeyer-Dette, pierwsza radna Hanoweru. – W kontekście historycznym nasze partnerstwo przyczyniło się do zacieśnienia więzi między zwaśnionymi niegdyś narodami, jest to dla nas ogromna wartość.

W drugiej części spotkania prezydent Jacek Jaśkowiak, przedstawiciele Hanoweru, a także prezes poznańskiego Volkswagena Jens Ocksen, wzięli udział w dyskusji panelowej. Rozmawiano m.in. o roli jaką pełnią współcześnie miasta, sposobach komunikacji z mieszkańcami, strategiach rozwoju, współpracy między samorządami a biznesem, a przede wszystkim o zaletach wynikających z partnerstwa. Obecnie partnerska współpraca dotyczy szerokiego spektrum zagadnień, takich jak kultura, sport, opieka nad dziećmi i młodzieżą, opieka i pomoc społeczna, komunikacja i transport czy ochrona środowiska.

W jubileuszu wziął udział ambasador RFN Rolf Nike oraz zastępczyni prezydenta Poznania Katarzyna Kierzek-Koperska. Radę Miasta reprezentował jej przewodniczący Grzegorz Ganowicz. Goście obejrzeli film „Wspomnienia o partnerstwie” autorstwa Jacka Kubiaka i wysłuchali wykładu prof. Jana Fazlagicia „Miasta dla mieszkańców. Mieszkańcy dla miasta. Rola miast w XXI wieku”. Podczas spotkania podpisano także trójstronny list intencyjny między Miastem Poznań, Instytutem Logistyki i Magazynowania oraz firmą Volkswagen Poznań w sprawie współpracy w zakresie zagadnień związanych z logistyką miejską. Pierwsza radna Hanoweru Sabine Tegtmeyer-Detten, złożyła podpis w księdze pamiątkowej Miasta Poznania.

UMP, el

Kandydaci na prezydenta RP. Kogo wystawi Platforma Obywatelska?

0
Małgorzata Kidawa-Błońska, Radosław Sikorski, Hanna Zdanowska i Rafał Trzaskowski. Te nazwiska są brane na serio pod uwagę, jeśli chodzi o kandydatów na najwyższy urząd w Polsce. No i oczywiście – Donald Tusk.

Jak podaje „Rzeczpospolita” to najpoważniejsi kandydaci na to stanowisko. Ale jak na razie to tylko przypuszczenia i spekulacje mediów. Jednak wiele faktów świadczy o tym, że są całkiem realne. Na przykład co do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – politycy PO jeszcze przed wyborami do sejmu sugerowali, że mogłaby być kandydatką na prezydenta RP.

Sam Donald Tusk już po wyborach powiedział, że należy wybrać takiego kandydata, który wygra, który będzie umiał przekonać ludzi do siebie i do tego, by zagłosowali właśnie na niego. Nawet tych, którzy są niezdecydowani albo są zwolennikami PiS. Czy miał na myśli także siebie? Tego nie wiadomo, ale obiecał, że o swoich politycznych planach na przyszłość opowie 2 grudnia. Z pewnością ma to związek z faktem zgłoszenia go na szefa EPL (Europejskiej Partii Ludowej). Wybory odbędą się w drugiej połowie listopada, na kongresie EPL w Zagrzebiu.

Wiadomo też, że podczas swojej wizyty w Brukseli Grzegorz Schetyna rozmawiał o wyborach prezydenckich z Donaldem Tuskiem. Był to jeden z najważniejszych tematów.

Rzeczpospolita, el

Poznań: Mury czy mosty, czyli kultura muru i…ucieczek

0
Kto zna rysunki Maxa Skorwidera i teksty Bogusława Janiszewskiego – musi tu być. Obaj twórcy promują swoją wspólną książkę „Mury”.

„Pamiętajmy, że wszędzie tam gdzie jest jakiś mur, ludzie próbują go zdobyć albo zza niego uciec. I to nie zmienia się od tysięcy lat.” (Fragment książki „Mury”).

Książka porusza bardzo ważny społeczny problem i choć wydawać by się mogło, że w dobie globalizacji i powszechnego dostępu do najnowocześniejszych technologii umożliwiających pokonywanie w krótkim czasie wielkich dystansów oraz przekazywanie idei, myśli i wartości na odległość, instytucja muru granicznego jest archaiczna, to trudno nie zauważyć, że mury wciąż powstają.

Trzeba wielkiego talentu, żeby napisać i zilustrować ciekawą książkę dla dzieci, na temat, który wydaje się mało zajmujący dla młodego czytelnika. Boguś i Max prowadzą z czytelnikiem dialog i nieźle się przy tym bawią. Prosty tekst składający się z krótkich zdań, powtórzeń, tautologii sprawia wrażenie, że jego autor próbuje opowiedzieć coś bardzo ważnego za pomocą niedoskonałego w słowa języka. Ten zabieg zbliża autora i młodego czytelnika i sprawia, że skomplikowane pojęcia i zdarzenia stają się zrozumiałe. Spośród wielu znanych i mniej znanych murów, które wybudował człowiek, autorzy wybrali kilkanaście. Każdy został opatrzony metryczką zawierającą informacje: kiedy powstał, jakie ma wymiary, z jakiego materiału i w jakim celu został zbudowany.

Niebanalne jest również opracowanie graficzne książki i jej edytorska staranność. Książka jest prawdziwym dziełem sztuki rysunkowej. Max Skorwider to jeden z najciekawszych grafików ilustrujących książki dla dzieci. Za pomocą charakterystycznej kreski, drapieżnej i nieco kanciastej, w sposób bezkompromisowy opowiada o ludzkiej cywilizacji tworząc spójną z tekstem , a jednak odrębną opowieść graficznej – zilustrowany mur jest swoistą łamigłówką dla dociekliwych. Postaci z pierwszych stron gazet, politycy, pisarze, muzycy, współistnieją z bohaterami znanymi z literatury pięknej, kultowych filmów i komiksów.

Czytelnika bez względu na wiek ucieszy każdy dobrze odczytany szczegół. Dziecko zobaczy potwora z Loch Ness, Batmana lub innego super bohatera z komiksów Marvela, dorosły fragmenty murali Banksy’ego lub w najmniej oczekiwanym miejscu postać z powieści Orwella.

Gościem specjalnym, który opowie o kulturze muru, będzie Waldemar Kuligowski – antropolog kulturowy, profesor zwyczajny nauk humanistycznych, eseista, redaktor naczelny Czasu Kultury. Spotkaniu z twórcami książki towarzyszyć będzie prezentacja ilustracji Maxa Skorwidera oraz impresje muzyczne na skrzypcach w wykonaniu Aliny Kubik – doktor sztuk muzycznych, kompozytorki, dyrygentki, skrzypaczki, wokalistki i improwizatorki.

Na spotkanie zapraszają Albus Wydawnictwo oraz Festiwal Żupańskiego – bez względu na wyznanie, narodowość, kolor skóry i wiek. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.00 w niezwykłym miejscu: kościele baptystów ukrytego na wildeckim podwórku przy ulicy Przemysłowej 48A. Wstęp wolny.