Strona główna Blog Strona 2090

Poznań: Kwiatowa nareszcie ma równy chodnik!

0
Piesi mogą korzystać z kolejnego wyremontowanego chodnika na Starym Mieście. Na ul. Kwiatowej został wyremontowany chodnik po południowej stronie ulicy na odcinku od ul. Rybaki do ul. Łąkowej.

Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, zniszczone płytki, a także kostka, zostały usunięte, a w ich miejsce został ułożony jeden rząd nowych płyt granitowych o wymiarach 120 x 65 cm. Po jego bokach znalazły się opaski ze starej kostki granitowej łupanej z odzysku. Chodnik wygląda obecnie jak ten niedawno wyremontowany na ul. Rybaki.

Koszt remontu chodnika na ulicy Kwiatowej wyniósł 155 tysięcy złotych. Środki przeznaczone na remont pochodziły z wpływów ze Strefy Płatnego Parkowania.

ZDM, el

Poznań: Pielęgniarka usłyszała zarzuty za śmierć pacjentki

0
Pielęgniarka miała podać pacjentce zbyt dużą dawkę środka o nazwie DMSO podczas jej pobytu w klinice medycyny naturalnej. Efektem była śmierć kobiety.

35-letnia pacjentka, matka 8-miesięcznych bliźniąt, poddawała się w klinice terapii odchudzającej i to dlatego podawano jej preparat DSMO (dimetylosulfotlenek), popularny wśród zwolenników takich terapii.

Jednak dawka, którą jej zaordynowała pielęgniarka, była zbyt duża. U pacjentki doszło do zatrzymania krążenia i wezwano pogotowie. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, kobieta trafiła do szpitala przy ul. Szwajcarskiej, gdzie lekarze ponad dobę walczyli o jej życie kobiety. Niestety, nie udało się i pacjentka zmarła wskutek ostrej niewydolności oddechowej.

Sekcja zwłoki wykazała, że przyczyna śmierci było podanie zbyt dużej dawki właśnie DMSO. Zdaniem prokuratury winę ponosi tu pielęgniarka, która omyłkowo podała pacjentce nieodpowiednią dawkę. Preparat ma działanie paraliżujące. Pielęgniarce postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Kobieta nie przyznaje się do winy.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Retro Motor Show na MTP

0
Pokazy napraw zabytkowych samochodów, od blacharki po silniki, wystawa pojazdów specjalistycznych, no i przede wszystkim – dziesiątki zabytkowych, klasycznych aut z całego świata. Na Międzynarodowych Targach Poznańskich trwa Retro Motor Show.

Retro Motor Show to jedne z największych w Polsce targi aut zabytkowych, które odbywają się już po raz czwarty. Co roku dla zwiedzających przygotowywane są pawilony pełne samochodów, motocykli i pojazdów pochodzących z XX wieku.

W programie imprezy znalazły się m.in. ekspozycję klasyków oraz youngtimerów, pokazy napraw blacharsko-lakierniczych i metod napraw silników w autach zabytkowych, a także wystawa pojazdów specjalistycznych, wojskowych, strażackich, motocykli, autobusów, rowerów, traktorów. Na zainteresowanych czekają też spotkania z profesjonalistami z branży renowacji maszyn zabytkowych i wiele innych atrakcji.

Miłośników wojskowości zainteresuje na pewno specjalna Strefa Militarna. Odwiedzający będą mieli okazję zobaczyć maszyny i sprzęt przygotowany przez Agencję Mienia Wojskowego, Żandarmerię Wojskową oraz Wielkopolskie Muzeum Niepodległości.

Wydarzenie potrwa do 27 października. Bilety na wydarzenie można zakupić online oraz w kasie podczas trwania wydarzenia. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie Retro Motor Show.

UMP, el

Konin: Śmierć rowerzystki pod Ślesinem

0
Wczoraj o 19:30 w Piotrkowicach koło Ślesina 50-letni mieszkaniec gminy Kramsk, na prostym odcinku drogi, potrącił dwoje rowerzystów: 17-letnią dziewczynę i 19-letniego chłopaka.

Chłopakowi nic się nie stało, ale dziewczyna niestety zmarła dwie godziny później, po długiej reanimacji na SOR. Jak informują funkcjonariusze miejskiej komendy Policji w Koninie, dziewczyna miała kamizelkę odblaskową i prawdopodobnie oświetlenie. Była więc dobrze widoczna na drodze. Dlaczego więc kierowca ją potrącił?

Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku.

KMP Konin, el

Mosina: Radni miejscy popierają zakaz dolnego spalania w piecach

0
Spalanie od dołu czy od góry? I czy górne spalanie rzeczywiście zmniejsza ilość zanieczyszczeń dostających się do powietrza? Mosińscy radni przyjęli, choć nie bez oporów, obywatelski projekt uchwały w sprawie smogu.

Wszystko zaczęło się od apelu Mosińskiego Alarmu Smogowego, który uważa, że wprowadzenie nakazu spalania od góry zmniejszy zanieczyszczenie powietrza, pozwoli też zaoszczędzić opał. Spalanie od dołu, czyli tradycyjnie, produkuje więcej zanieczyszczeń, jest też mnie efektywne: trzeba zużyć więcej opału, by otrzymać tę samą ilość ciepła niż podczas spalania górnego.

Jednak mosińscy radni nie byli co do tego przekonani. Nie chodziło tu o to, że są przeciwni walce ze smogiem, ale jak informuje Radio Poznań, niektórzy z nich chcieli najpierw zapoznać się z opiniami naukowców, zarówno tych popierających górne spalanie, jak i tych, którzy są mu przeciwni. Inny radny zwracał uwagę, że w niektórych piecach, na przykład typu „angielka”, nie można zastosować palenia górnego. Co mają zrobić mieszkańcy posiadający właśnie takie piece?

Ostatecznie jednak, po dwugodzinnej debacie radni zaakceptowali projekt jednomyślnie. Mieszkańcy palący od dołu będą mogli zostać ukarani mandatem jak za palenie śmieci. Jednak zanim tak się stanie, uchwałę musi zaakceptować Sejmik Województwa Wielkopolskiego. Rada miejska nie ma uprawnień, by samodzielnie wprowadzić taki zakaz.

Radio Poznań, el

Poznań: „Tęczowy piątek” w Marynce – dyrektor wydał oświadczenie

0
„Ubolewam, że dniu 25 października 2019 r., również bez zgody i aprobaty dyrekcji liceum, grupa uczniów wykorzystała tradycyjny wizerunek budynku do zamanifestowania swoich postaw” – napisał w oświadczeniu Jerzy Sokół , dyrektor Liceum św. Marii Magdaleny. Bo uczniowie, wbrew dyrekcji, postanowili obchodzić „Tęczowy piątek”.

Tęczowy Piątek to zainicjowana cztery lata temu przez Kampanię Przeciw Homofobii coroczna akcja, która ma pokazać, że każdy uczeń i każda uczennica, niezależnie od swojej orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej, może czuć się bezpiecznie, liczyć na wsparcie i z przyjemnością przychodzić do szkoły. Z tej okazji w szkołach odbywają się m.in. pogadanki na temat problemów młodzieży LGBTQI (lesbijka, gej, osoba biseksualna, transpłciowa, queer i interpłciowa), konkursy i spotkania, a na korytarzach wiszą tematyczne plakaty.

I właśnie taki tęczowy plakat stał się zarzewiem konfliktu w Liceum św. Marii Magdaleny. Zerwał go ksiądz katecheta, ponieważ wisiał obok plakatu z różańcem. W odpowiedzi uczniowie przyszli na lekcję religii owinięci w tęczowe flagi, a później zrobili sobie zdjęcie z tęczowymi emblematami przed szkołą, które udostępniła na swoim FB Grupa Stonewall.

Nieco inną wersję wydarzeń prezentuje jedna z uczennic, Julia.
– Uczniowie, którzy chcieli, przyszli do szkoły w piątek z elementem tęczowy: skarpetki, flaga itp. – opowiada. – Uznaliśmy, że fajnie by było zrobić sobie wspólne zdjęcie, więc zorganizowaliśmy się i na pierwszej dużej przerwie wyszliśmy przed szkołę. W międzyczasie dowiedziałam się, że jedna z uczennic postanowiła przypiąć tęczowy plakat do tablicy korkowej, znajdującej się na korytarzu, która od zawsze służyła jako tablica, którą zajmowali się księża, pracujący w naszej szkole. Wspomniana wyżej uczennica umieściła plakat na tablicy bez konsultacji z żadnym z duchownych, co mogło zostać odebrane jako prowokacja. Tęczowy plakat został zdjęty z tablicy najprawdopodobniej przez któregoś z księży, jednak robienie zdjęcia przed szkołą i chodzenie z tęczowymi elementami nie miało związku z tą sytuacją.

Reakcją na zdjęcie jest oświadczenie wydane przez Jerzego Sokoła, dyrektora szkoły (pisownia oryginalna):

W związku z informacjami pojawiającymi się w mediach dotyczącymi tzw :tęczowego piątku” w Liceum św. Marii Magdaleny oświadczam że:

1. Dyrekcja szkoły nie wyraziła zgody na zorganizowanie wspomnianej wyżej akcji przez jakąkolwiek instytucję działającą w liceum. Jednocześnie podkreślam, że wydarzenie to nie znajduje się w Kalendarium roku szkolnego ani w Szkolnym programie wychowawczo-profilaktycznym.

2. Ubolewam, że dniu 25 października 2019 r., również bez zgody i aprobaty dyrekcji liceum, grupa uczniów wykorzystała tradycyjny wizerunek budynku do zamanifestowania swoich postaw. Jest to tym bardziej przykre, że tolerancja i swoboda wyrażania swoich poglądów, zawsze była, jest i będzie również tradycją Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie pewna nielogiczność i niespójność dyrektorskiego oświadczenia. Bo skoro tolerancja i swoboda wyrażania poglądów była i jest tradycja liceum, to dlaczego akurat „tęczowy piątek:” i wyrażanie poglądów na ten temat stanowi problem?

Lilia Łada, fot. Grupa Stonewall

 

Poznań: Na Ściegiennego będą kwitły hiacynty

0
Zamiast klepiska – gazony z drzewami, a na chodniku – wygodne ławki. Zaniedbany fragment ulicy Ściegiennego całkowicie zmienił swój wygląd. Prace prowadzone przez Zarząd Dróg Miejskich właśnie się zakończyły.

Jeszcze kilka miesięcy temu teren wzdłuż ulicy Ściegiennego na odcinku od ul. Rynarzewskiej do ul. Promienistej po stronie północnej był bardzo zaniedbany. Różnił się od tego po drugiej stronie ulicy, gdzie zieleń została nasadzona w 2015 roku.

Dlatego w tym roku postanowiono kontynuować prace, tak by okolica stała się bardziej przyjazna mieszkańcom oraz by poprawił się komfort pieszych i estetyka wspólnej przestrzeni.

Już latem tego roku wyremontowany został chodnik po stronie północnej, natomiast okolica skrzyżowania ul. Ściegiennego z ul. Promienistą zamieniła się jesienią w oazę zieleni.

W miejscu zniszczonych trawników powstały gazony. Posadzono na nich drzewa – 6 sztuk ambrowców oraz krzewy, prawie 100 cisów i 270 sztuk tawuły japońskiej. Na wiosnę oczy przechodniów będzie cieszyć tysiąc kwitnące hiacyntów.

Z uwagi na to, że w okolicy znajdują się przychodnie i jest to także lokalne centrum zakupowe zamontowano również ławki, tak by szczególnie osoby starsze mogły na nich przysiąść wśród zieleni. Dodatkowo teren przy gazonach został zabezpieczony słupkami przed nielegalnym parkowaniem.

ZDM, el

Poznań: Złodzieje biżuterii złapani

0
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zatrzymali trzech mężczyzn i kobietę podejrzanych o udział w kradzieży z włamaniem do jubilera. I to zaraz po włamaniu.

Policjanci byli w trakcie nocnego patrolu ulicami Poznania. W pewnym momencie na jednej z ulic zauważyli 3 osoby, które rozpoznali z wcześniej prowadzonych spraw. Postanowili sprawdzić, co też sprawiło, że wybrali się na spacer o 3 nad ranem…

Nagle obserwowani mężczyźni weszli do jednej z bram. Dołączyła do nich również kobieta. Policjanci zaparkowali samochód i rozpoczęli poszukiwania. Podczas patrolowania ulic usłyszeli dźwięk sklepowego alarmu. Natychmiast pobiegli w tamtym kierunku.

Gdy byli już blisko, wprost na nich wyszedł zamaskowany mężczyzna z łomem w ręce i wystającą z kieszeni biżuterią. Został szybko obezwładniony i zatrzymany przez policjantów. Funkcjonariusze ustalili, że przed chwilą zatrzymany razem ze swoimi kolegami i koleżanką włamali się do jubilera. Zabrali biżuterię i uszkodzili wyposażenie salonu. Na miejsce przyjechali technicy kryminalistyki, a także przewodnik z psem służbowym, który zaprowadził policjantów do jednej z bram. Tam kryminalni postanowili zaczekać na wspólników zatrzymanego. W pewnym momencie zauważono kilka osób, które się rozdzieliły.

Policjanci kryminalni wspomagani przez kolegów z Wydziału dw. z Przestępczością Samochodową KMP w Poznaniu szybko zatrzymali pozostałą trójkę. Wszyscy trafili na komisariat gdzie usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Całość skradzionego mienia została odzyskana. Dodatkowo ,podczas przeszukania jednego z mieszkań, policjanci znaleźli i zabezpieczyli kilkanaście gramów marihuany. Zatrzymani zostali objęci policyjnym dozorem. Za to przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.

KWP, el

Konin: Wielka hala tuż przed oknami bloków

0
Mieli widok na drzewa – będą mieli na wielką halę. Mieszkańcy Konina mają pretensje do władz miasta, że pozwoliły na postawienie tak dużej konstrukcji tak blisko ich domów. Tymczasem władze miasta twierdzą, że wszyscy zostali o tym powiadomieni i nikt nie protestował.

Jak sprawdziło Radio Poznań, inwestycja powstaje rzeczywiście zgodnie z prawem. Zgodnie z uchwałą rady miasta Konina przy ulicy Gajowej – bo o nie j nowa – może być prowadzona działalność inwestycyjna, byleby nie była uciążliwa dla mieszkańców.

W dodatku taka inwestycja musi mieć decyzję środowiskową, a jednym z elementów jej wydania jest wysłanie informacji do wszystkich właścicieli sąsiednich działek, i to listem poleconym, informacji o inwestycji. Nikt więc z mieszkańców okolicznych budynków nie może mówić, że nie został poinformowany, bo każdy takie pismo otrzymał. Dlaczego wtedy nie protestowali?

Władze Konina uspokajają, że ściana hali nie znajduje się aż tak blisko, a kiedy miasto obsadzi ją zielenią, co planuje, jej widok nie będzie tak uciążliwy. Poza tym warto zwrócić uwagę na fakt, że nowa inwestycja oznacza nowe miejsca pracy. A tych w Koninie wcale nie jest za dużo.

Radio Poznań, el

Poznań: Utrudnienia w ruchu na Głogowskiej. Zderzyły się dwa samochody

0
Tuż po godzinie 9.00 na Głogowskiej, na wysokości wylotu Górczyńskiej, zderzyły się dwa samochody osobowe. Na Głogowskiej są spore utrudnienia w ruchu i korek.

Na miejscu pracowały służby, a ruch na tym odcinku Głogowskiej jest dość duży nawet w sobotę rano, więc momentalnie zrobił się korek. Kierowcy powinni omijać tę część Głogowskiej – tak samo jak pasażerowie miejskiej komunikacji. Uszkodzone auta zablokowały torowisko, więc MPK musiało uruchomić autobusową linię zastępczą od Górczyna.

Na szczęście w wypadku nikt nie poniósł obrażeń, choć na początku wyglądał groźnie. Wydarzenie okazało się kolizją.

el. fot. Agnieszka

Poznań: Ostatni dzień targów Viva Seniorzy

0
Zumba w wydaniu dla nieco starszych poznaniaków, ćwiczenia wszelkich rodzajów i odmian, ziołolecznictwo i wybór Wielkopolskiego Seniora Roku. Na MTP trwają targi Viva Seniorzy.

„Szanowni państwo, 10. odsłonę targów Viva Seniorzy uważam za otwartą!” – tak największą w Polsce imprezę produktów i usług dla seniorów zainaugurował Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

Od 10 lat Międzynarodowe Targi Poznańskie, wspólnie z partnerami – Centrum Inicjatyw Senioralnych i Regionalnym Ośrodkiem Polityki Społecznej, dają seniorom możliwość uczestnictwa w targach i towarzyszącym im wydarzeniach edukacyjnych, ogólnorozwojowych, sportowych i kulturalnych. Tegoroczna oferta podzielona jest na cztery bloki tematyczne: aktywność, zdrowie, wiedza oraz otoczenie.

W piątek, pierwszego dnia targów, poznaliśmy laureatów konkursu VIVA! Wielkopolski Senior edycja 2019, a także nagrodzonych w konkursie Laur Seniora. Na scenie taneczno-sportowej goście targów mieli okazję wziąć udział w pokazach zumby, gimnastyce z elementami tańca brzucha i pokazach układów tanecznych w wykonaniu tancerzy z Teatru Muzycznego w Poznaniu. W sali wykładowej odbyły się prelekcje: „Nie lecz słuchu na bazarze”, Ziołolecznictwo dzisiaj – siła natury w medycynie” czy „Mało znane owoce z Brazylii. Kawa i rolnictwo”.

Z uczestnikami targów spotkali się Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, oraz Przemysław Trawa, prezes zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich, który przypomniał, jak ważną grupę obecnie tworzą seniorzy:
– W tej chwili w Polsce mamy 8 mln ludzi w wieku 65+ – mówił prezes. – W Wielkopolsce jest to 400 tys. osób, a w samym Poznaniu 144 tys. Stanowi to 18 proc. ogółu mieszkańców miasta, a do 2050 roku odsetek ten ma się zwiększyć do 34 proc.

Viva Seniorzy jest częścią jesiennego cyklu „Senioralni. Poznań”, które w tym roku potrwa do 10 listopada. W jego ramach odbywają się m.in. wykłady, warsztaty, koncerty i spacery tematyczne.

Targi odbywają się w godz. 10-17 w pawilonie nr 3 i potrwają do soboty. Bilety dostępne są w kasach MTP i stacjonarnie w sklepach sieci Empik. Bilet jednodniowy – 13 zł, bilet jednodniowy z wjazdem – 25 zł.

Wydarzenie jest realizowane we współpracy Samorządu Województwa Wielkopolskiego, Miasta Poznań oraz Międzynarodowych Targów Poznańskich. Współorganizatorami imprezy są Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu oraz Centrum Inicjatyw Senioralnych. Targi VIVA Seniorzy! zostały objęte honorowym patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz Prezydenta Miasta Poznania.

UMP, el

Poznań: Jak dojechać na cmentarz? Zmiany w organizacji ruchu już 26 października!

0
Już od 26 października więcej tramwajów i autobusów pojedzie w kierunku poznańskich nekropolii. Zarząd Transportu Miejskiego chce ułatwić w ten sposób poznaniakom dojazd do cmentarzy jeszcze przed świętem 1 listopada.

26 października komunikacja funkcjonować będzie według sobotniego, a 27 października według świątecznego rozkładu jazdy.

W godzinach 8.00-17.00 wprowadzone zostaną następujące zmiany na liniach tramwajowych:
linia nr 15 będzie wydłużona do Junikowa,
na linii nr 7 tramwaje skierowane zostaną na Miłostowo,
na liniach nr 1, 7, 8 i 13 tramwaje kursować będą co 15 minut,
na liniach nr 6 i 15 tramwaje kursować będą co 10 minut.

W godzinach 8.00-17.00 wprowadzone zostaną następujące zmiany na liniach autobusowych:
podwójnie wzmocniona będzie linia nr 177 (kursy co 15 minut), uruchomiona zostanie linia nr 113 (kursy co 30 minut):
Linia nr 113
RONDO ŚRÓDKA – Podwale – Zawady – Główna – Gnieźnieńska/Cmentarz – BOGUCIN

Autobusy linii nr 198 nie będą wjeżdżać na teren Kampusu UAM, podwójnie wzmocniona będzie linia nr 177 (kursy co 15 minut), w związku z wprowadzeniem ruchu jednokierunkowego na ul. Św. Antoniego (od ul. Książęcej do ronda Minikowo) w godz. 10.00-17.00 autobusy linii nr 189 kursować będą z podwojoną częstotliwością, natomiast autobusy linii 194 nie będą kursować.

W dniach 28-30 października (poniedziałek – środa) komunikacja tramwajowa i autobusowa będzie funkcjonować według roboczego rozkładu jazdy bez zmian. Kolejne zmiany będą obowiązywać od czwartku, 31 października.

ZTM, el

Poznań: Pożar samochodu na Bukowskiej

0
Jeden zastęp straży pożarnej gasił wczoraj pożar samochodu na ulicy Bukowskiej obok Sheratona. Zdarzenie początkowo wyglądało bardzo niebezpiecznie.

– Ogień i kłęby dumy – tak opisywali świadkowie widok palącego się samochodu. Do zdarzenia doszło około godziny 18.00 w piątek, gdy ruch na tej trasie jest duży i takie zdarzenie mogło być zagrożeniem tal dla kierowców, jak i pieszych oraz pasażerów miejskiej komunikacji.

Na szczęście strażacy błyskawicznie poradzili sobie z ogniem – wystarczył jeden zastęp. Nikomu nic się nie stało i po pół godzinie sytuacja była już opanowana.

el, fot. Piotr

Najgorszy mecz Lecha w sezonie i kolejna porażka

0
Lech Poznań przegrał z Zagłębiem Lubin na własnym stadionie 1:2 po bramkach Jakuba Tosika oraz Damjana Bohara. Kontaktowego gola zdobył Christian Gytkjaer. Było to jedno z najgorszych, jak nie najgorsze spotkanie w wykonaniu zawodników Dariusza Żurawia w tym sezonie. Powodów do optymizmu brak.

Po sobotniej porażce Lecha Poznań z Legią Warszawa posypały się negatywne komentarze i opinie o letnich nabytkach transferowych, które kompletnie zawaliły tak ważne spotkanie dla kibiców. Zaczęło się dobrze, bo po fantastycznej akcji z udziałem wychowanków: Modera, Gumnego i Puchacza, piłkę do siatki wpakował Darko Jevtić. Był to jednak początek złego. Kilka minut później dramatycznie zachował się Karlo Muhar, tracąc futbolówkę na połowie gospodarzy, ci wyprowadzili kontratak i wyrównali stan meczu. Lechici nie dążyli do wyjścia na prowadzenie, wręcz przeciwnie, bronili wyniku, co też dawało więcej szans na zdobycie bramki dla legionistów. Tak też się stało. Po kiepskim wyjściu do dośrodkowania przez Mickeya van der Harta, pokonał go młodziutki, wprowadzony chwilę wcześniej Rosołek. Krytycznie oceniany był także Kostewycz, często w bardzo prosty sposób omijany przez rywali.

Trener Żuraw na mecz z Zagłębiem przygotował kilka zmian. Zabrakło miejsca w wyjściowej jedenastce dla wspomnianego Ukraińca, za kartki pauzował Muhar, na ławce nie widzieliśmy także Darko Jevticia. W ich miejsce wskoczyli odpowiednio Puchacz, na skrzydle zameldował się Kamiński, a przed Christianem Gytkjaerem wreszcie mogliśmy obserwować od początku Portugalczyka, Joao Amarala. Dobrą informacją był także fakt, że po kilku tygodniach absencji na ławce zasiadł Pedro Tiba.

Od pierwszego gwizdka sędziego Przybyła to gospodarze mieli inicjatywę, wypracowali sobie dwa rzuty rożne, jednak to groźniejszą okazję po kontrataku stworzył Lech. Ładnie na lewym skrzydle zachował się Kamiński, który spokojnie wprowadził piłkę w pole karne, wycofał do Modera, a pomocnik „Kolejorza” technicznym chciałem chciał zaskoczyć Hładuna, jednak ten zdołał sparować do boku. Zagłębie odpowiedziało uderzeniem Starzyńskiego, ale było ono zbyt słabe, by pokonać Harta.

Po dłuższej przerwie związanej z odpaleniem przez kibiców rac dymnych ponownie stały fragment gry mieli goście i po schematycznym rozegraniu wpakowali piłkę pod nogami Harta do bramki i lubinianie mogli cieszyć się z prowadzenia. Jak amator zachował się przy tej sytuacji bramkarz gospodarzy, który na takim poziomie nie powinien w taki sposób interweniować. W czterdziestej minucie składną, ciekawą akcję od samej defensywy wyprowadził Lech, jednak piłka po strzale Amarala minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Hładuna. Nie była to najciekawsza pierwsza część meczu w wykonaniu podopiecznych Dariusza Żurawia. Do straty bramki wyglądało to jeszcze poprawnie, ale później już tylko gorzej. Wolni, ospali, bez pomysłu w ofensywie.

Początek drugiej połowy nie był obiecujący. Dalej poznaniacy nie dawali żadnych argumentów kibicom, by ci mogli sądzić, że cokolwiek można w meczu zmienić. Dużo było walki siłowej, większość drugich piłek padało jednak łupem piłkarzy w strojach pomarańczowych, przez co mogli spokojnie kontrolować wynik. Ciekawiej było za to na trybunach, gdzie kibice bawili na sto procent, wyrzucając w pewnej chwili mnóstwo serpentyn – przerywając ponownie mecz na kilkadziesiąt sekund. Szybki kontratak w 66. minucie wyprowadzili goście, błąd popełnił Crnomarkovic, bo minął się z piłką, a Bohar będący sam na sam z Hartem nie miał większych problemów, aby go pokonać. W ostatnich minutach kontaktowego gola strzelił Christian Gytkjaer.

Kolejny mecz przy Bułgarskiej i kolejny raz zawodnicy Lecha serwują żałosne widowisko. Trener Sevela zjadł Dariusza Żurawia pod względem taktycznym w stu procentach. Taki, a nie inny przebieg rywalizacji w piątkowym meczu był spowodowany również „rewolucją” transferową. Dwie bramki całkowicie zawalone przez nowe nabytki: Harta i Crnomarkovicia. W ofensywie oprócz pojedynczych zrywów Jóźwiaka nie działo się nic. Lech stał się średniakiem i musimy się chyba niestety do tego przyzwyczajać.

Poznań ma nowy promocyjny film. Jak wam się podoba?

0
– Wspólnie tworzymy wyjątkowe miasto. Bez naszych mieszkańców nie byłoby takie samo – zapewniają twórcy nowego promocyjnego filmu Poznania. I bez specjalnych fajerwerków zamieścili nowy film na Youtube.

Poznań miewał już z promocyjnymi filmami lepsze i gorsze momenty – warto wspomnieć choćby słynny „Kalejdoskop” Xawerego Żuławskiego, słynny tak ze względu na jakość, jak i koszty produkcji – 1200 tys. zł, albo życzenia świąteczne wyśpiewane przez zespół Audiofeels, które z pewnością należały do tych lepszych, jeśli chodzi o jakość.

Najnowszy film został zamieszczony na Youtube 24 października. Nie towarzyszyła temu żadna kampania promocyjna ani informacyjna. Dopiero dzień później serwis Poznan Travel zamieścił o nim krótką informację. Zapewne dlatego przez dobę zaliczył jedynie nieco ponad 450 wyświetleń i jeden niezbyt pochlebny komentarz.

A jak wam się podoba?

el

Poznań: Prezydent Jaśkowiak chce zdelegalizować stowarzyszenie STOP-NOP?

0
Prezydent nadzoruje z racji stanowiska wszystkie organizacje mające siedzibę w Poznaniu – jak STOP NOP. Teraz zamierza sprawdzić zgodność z prawem działalności STOP NOP i współpracuje w tej sprawie z prokuraturą.

Powodem zainteresowania stowarzyszeniem są jego ostatnie wpisy w mediach społecznościowych, w których stowarzyszenie twierdzi, że w polskich szpitalach na oddziałach intensywnej opieki medycznej dochodzi do celowej eutanazji, jak podaje Radio Poznań. Prezydent uznał te wpisy za bulwersujące i krzywdzące środowisko medyczne. To bardzo poważne zarzuty, które w dodatku nie są poparte żadnymi dowodami.

Rzucanie bezpodstawnych oskarżeń jest naruszeniem prawa, dlatego zdaniem prezydenta należy skontrolować działania stowarzyszenia. Wyniki owej kontroli, jeśli będą niekorzystne dla stowarzyszenia, mogą skutkować wnioskiem o wykreślenie tego stowarzyszenia z rejestru sądowego. Władze miasta mogą złożyć taki wniosek mając dowody na łamanie prawa.

Prokuratura na razie bada doniesienie. Ma na to miesiąc. Przypomnijmy, że w tej sprawie doniesienie do poznańskiej prokuratury złożyło także Ministerstwo Zdrowia. Zdaniem ministerialnych prawników Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach “STOP NOP” mogło popełnić przestępstwo oskarżając lekarzy o celowe doprowadzanie do śmierci pacjentów.

Radio Poznań, el

Poznań: Maciej Mazurek zostanie nowym szefem Radia Poznań?

0
Po powołaniu Piotra Bernatowicza, obecnego prezesa radia, na stanowisko szefa warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej, pojawiło się pytanie, kto go zastąpi w Poznaniu. Czy będzie to Maciej Mazurek?

Taką tezę stawia „Głos Wielkopolski” i przypomina, że Maciej Mazurek już w ubiegłym roku startował w konkursie na prezesa rozgłośni, jednak zwyciężył w nim Piotr Bernatowicz. Mazurek , były dziennikarz w TVP Kultura, były wydawca programu „Lustra” w poznańskim oddziale TVP, jest obecnie felietonistą Radia Poznań. Jego felietony uchodzą za kontrowersyjne i mocno skierowane w prawo: w jednym z nich bronił arcybiskupa Jędraszewskiego i jego tezy o „tęczowej zarazie”, w drugim potępiał nauczycieli za strajk uważając, że są funkcjonariuszami państwa i nie mają prawa odmówić przeprowadzenia egzaminów państwowych.

Czy Rada Mediów Narodowych powoła na to stanowisko Macieja Mazurka, podobno jedynego kandydata na to stanowisko.- okaże się wkrótce.

Piotr Bernatowicz, z wykształcenia historyk sztuki i były dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał, w której zasłynął z kontrowersyjnych wystaw i konfliktu z pracownikami, był prezesem rozgłośni dokładnie rok. Powołano go na to stanowisko rok temu, na miejsce Filipa Rdesińskiego, który z kolei najpierw został prezesem Polskiej Fundacji Narodowej, a obecnie jest wiceprezesem jednej ze spółek Grupy Lotos. Odszedł w atmosferze skandalu jako sprawca kłopotów finansowych spowodowanych jego decyzjami jako prezesa.

Bernatowicz przejął więc rozgłośnię w bardzo trudnej sytuacji finansowej, a uratowało go jedynie to, że Radio Poznań otrzymało pokaźny zastrzyk finansowy z budżetu państwa. Jakim prezesem będzie Maciej Mazurek?

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Bezpłatny parking, z którego… nikt nie korzysta. I to w centrum!

0
Można z niego korzystać za darmo, znajduje się w bardzo dogodnym miejscu, bo przy Pułaskiego, przy skrzyżowaniu z Mieszka I – i stoi pusty. Dlaczego kierowcy nie chcą tam parkować?

Parking ma wyjątkowo dogodne położenie: blisko trasy tramwajowej, blisko centrum – tymczasem świeci pustkami, chociaż w Poznaniu miejsc parkingowych podobno brakuje. W dodatku parking jest bezpłatny! Już w maju tego roku Zarząd Dróg Miejskich ogłosił, że parking przestaje być parkingiem buforowym, a staje się ogólnodostępnym, na którym będzie mógł zaparkować każdy chętny bez ponoszenia opłat.. Parking buforowy przeniesiono natomiast na ulicę Poznańską 57, czyli bliżej centrum.

Pustki na parkingu zauważyła telewizja WTK. Miejsca parkingowe zaczęły już nawet zarastać krzakami… Dlaczego kierowcy unikają tego parkingu, skoro mogą tu zaparkować komfortowo i za darmo, zamiast tłoczyć się na śródmiejskich uliczkach i narażać na mandaty?

Postanowiliśmy zapytać kierowców poruszających się samochodami po północnej części Poznania – i okazało się, że większość z nich, mimo że codziennie przejeżdża obok tego parkingu, nie miała pojęcia, że nie jest to już parking buforowy i że można tam parkować za darmo. Inni z kolei byli przekonani, że to teren budowy: parking się wyprowadził, bo zacznie się tam budowa osiedla albo biurowca. Jednak dla większości kierowców, którzy do centrum przyjeżdżają w interesach, ten parking jest mimo wszystko trochę za daleko.
– Gdy jadę samochodem do centrum, to zazwyczaj mam w planach kilka różnych miejsc, do których muszę dowieźć dokumenty – wyjaśnia pani Magda, szefowa biura rachunkowego. – Są ciężkie, więc wolę korzystać z parkowania w SPP, bo mam bliżej. Wychodzi mnie to taniej i szybciej.

Tego samego zdania jest Patryk Kaczmarek, właściciel agencji reklamowej.
– Gdybym jechał sobie na kawę na Stary Rynek czy na spacer na Cytadelę, to miejsce na parking byłoby idealne – uważa. – Ale ponieważ ja jadę na Stary Rynek z planszami i banerami dla klientów, materiałami na spotkania i konferencje, to dla mnie jest on za daleko. Na piechotę tego nie doniosę i nie wyobrażam sobie też jazdy tramwajem z takim bagażem.

Patryk Kaczmarek uważa, że parking stoi pusty właśnie z powodu kiepskiej lokalizacji. Dla biznesmenów jest za daleko, spacerowiczom też nie bardzo pasuje, bo główne atrakcje Cytadeli są akurat od drugiej strony. I to widać po parkujących tam samochodach. Jednak głównym powodem pustki jest to, że niewielu kierowców o nim wie.
– Jedna spora tablica informacyjna o tym, że parking jest bezpłatny, pewnie zaraz zmieniłaby sytuację – uważa.

el

Poznań: Czy Ethno Port w 2020 roku się nie odbędzie? CK Zamek dementuje

0
Dramatyczna informacja o tym, że w przyszłym roku może już nie być Ethno Portu, wypłynęła na ostatniej Komisji Kultury RMP. Radni dyskutowali o tym, gdzie są możliwe cięcia finansowe – i jako jedna z możliwości pojawił się właśnie Ethno Port. Sprawa wywołała ogromne oburzenie wśród mieszkańców.

Cięcia w budżecie, jakie musi wprowadzić Poznań z powodu mniejszych wpływów z podatków nie jest dla nikogo tajemnicą, jak też i to, że miasto szuka oszczędności wszędzie: w inwestycjach, zdrowiu, oświacie, sporcie, no i kulturze.

Tematem zajęli się radni na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury Rady Miasta Poznania. Wśród rozważań o tym, gdzie szukać oszczędności, pojawiła się też propozycja likwidacji co większych i bardziej kosztownych imprez. I wtedy padła nazwa Ethno Portu. Festiwal zawsze dostawał spory zastrzyk finansowy z Ministerstwa Kultury, ale w ciągu ostatnich kilku lat, z powodu drastycznego cięcia środków ministerialnych na imprezy kulturalne, miasto w coraz większym stopniu dofinansowuje tę imprezę. W ubiegłym roku na 700 tysięcy złotych, które kosztował festiwal, miasto dało aż 500 tysięcy. Zawieszenie imprezy pozwoliłoby te pół miliona wydać na co innego.

„Gazeta Wyborcza” oceniła nastroje radnych i prezydenta Jędrzeja Solarskiego, wyciągnęła wnioski – i dziś ukazał się artykuł z informacją, że w przyszłym roku festiwal najpewniej się nie odbędzie.

Informacja wywołała burzę w mieście – i nic dziwnego. Ethno Port jest jednym z najważniejszych festiwali world music na świecie – i nie jest to żadna przesada, wystarczy spojrzeć, na których miejscach klasyfikują ten festiwal branżowe pisma. Już w 2012 roku prestiżowy miesięcznik „Songlines” uznał Ethno Port Poznań za jeden z 25 najlepszych festiwali world music na świecie!
Odbyło się już 12 edycji festiwalu i każda kolejna jest muzycznym oraz kulturowym odkryciem. Wyraźnie widać, że organizatorzy mają jeszcze wiele do powiedzenia, znają się na tym, co robią i robią to w sposób doskonały. Konsekwencja w doborze artystów, głównej linii festiwalu, a co szczególnie chwyta za serce – ta uważność wobec osób, które nie znają world music, ale chętnie by się o niej czegoś dowiedziały. Na każdym festiwalu jest cykl koncertów przeznaczonych dla takich właśnie mniej zaawansowanych odbiorców.

Dla tych, którzy nie interesują się tym rodzajem muzyki, takie argumenty nie mają oczywiście znaczenia. Są jednak takie dane, które zrozumieją wszyscy: na przykład sprzedaż biletów. Karnety na festiwalowe koncerty schodzą błyskawicznie i zazwyczaj zanim zacznie się festiwal, zostają już tylko pojedyncze bilety. Jego twórcy (CK Zamek) robią go też śmiesznie tanio – 700 tysięcy złotych za międzynarodowy festiwal to naprawdę niewiele. Budżet Malta Festival Poznań na przykład to 5 mln zł, porównywalnych pieniędzy potrzebuje poznański maraton.

Na szczęście obawy wielbicieli Ethno Portu – przynajmniej na razie – rozwiali organizatorzy. Właśnie z powodu ogromnego niepokoju, jaki wywołał artykuł „Gazety Wyborczej” Anna Hryniewiecka, dyrektor CK Zamek, zdecydowała się opublikować oświadczenie w tej sprawie.
„Jesteśmy dobrej myśli, że ten ważny dla nas wszystkich festiwal się odbędzie. Informacje w GW są zdecydowanie przedwczesne” – czytamy w oświadczeniu.- „Przede wszystkim to nie miasto organizuje festiwal i to nie miasto chce z niego zrezygnować! Sytuacja zagrożenia dla festiwalu jest wynikiem konieczności szukania ogromnych oszczędności w budżecie Zamku. Ta sytuacja dotyczy budżetu całej kultury, budżetów innych instytucji i NGO, wiemy, jaka jest jej przyczyna.Jeśliby chcieć wskazywać prawdziwego sprawcę zagrożenia dla Ethno Portu to są nim rządowe zmiany podatkowe! Ponieważ Ethno Port jest dla nas wszystkich bardzo ważny ideowo, szczególnie w tych fatalnych czasach, wierzymy, że wspólnie z miastem wybrniemy z tej fatalnej dla Ethno Portu sytuacji i festiwal się odbędzie.”

Lilia Łada