Poznań: Ministerstwo Zdrowia złożyło doniesienie do poznańskiej prokuratury. Na stowarzyszenie STOP NOP

Zdaniem ministerialnych prawników Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach “STOP NOP” mogło popełnić przestępstwo oskarżając lekarzy o świadome podawanie pacjentom leków, które mają doprowadzić do śmierci. Takie oskarżenie całego środowiska jest przestępstwem.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, stowarzyszenie zaapelowało na swoim profilu FB o zgłaszanie sytuacji, w których lekarze poprzez swoje czyny doprowadzili do śmierci pacjenta. Konkretnie chodziło o przypadki podawania pacjentom dużych dawek leków przeciwbólowych, co prowadzi do ich śmierci. Takie zdarzenia – zdaniem STOP NOP – mają miejsce na oddziałach intensywnej terapii. Lekarze podają pacjentom takie leki jak propofol, fentanyl, kwetapina, morfina, oxynorm, w historii piszą wtedy, że pacjent jest nieprzytomny, bez świadomości. Innym sposobem obezwładnienia chorego jest zabieg tracheostomii i PEG.

Po co jednak lekarze mieliby to robić? STOP NOP i to potrafi wyjaśnić. Członkowie stowarzyszenia twierdzą, że śmiertelną dawkę leków podaje się po to, by ulżyć choremu w cierpieniu i zwolnić szpitalne łóżka. Natomiast zabiegi są przeprowadzane dlatego, że NFZ bardzo dobrze za nie płaci.

Z tego powodu ministerstwo zdrowia złożyło do prokuratury zawiadomienie o możliwym popełnieniu przestępstwa przez autorów posta, który wprost oskarża lekarzy o świadome podawanie pacjentom leków, które mają doprowadzić do niewydolności oddechowej i śmierci w celu zwolnienia łóżek w szpitalach i finansowych korzyści. Takie oskarżenie godzi w dobre imię całego środowiska medycznego, ale też poprzez rozpowszechnianie tych nieprawdziwych informacji może narazić na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia tych, którzy w to uwierzą. A to już poważne przestępstwo, za które grozi kara więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Najwyraźniej argumenty ministerstwa okazały się przekonujące, bo stowarzyszenie STOP NOP zmieniło treść posta. Teraz przepraszają wszystkich porządnych lekarzy, którzy nie dybią na życie pacjentów i rzetelnie wykonują swój zawód, jeśli poczuli się urażeni. Ale nadal apelują o sprawdzanie dokumentacji medycznej pacjentów zmarłych na IOIOMie. A Justyna Socha, prezes stowarzyszenia, cieszy się z zawiadomienia prokuratury przez ministerstwo. Jej zdaniem skłoni to pacjentów do powstania z kolan, a lekarzy – do zaprzestania nieetycznych czynów. I może nawet uzdrowi system ochrony zdrowia w Polsce, który jest głęboko chory.

Głos Wielkopolski, el

Dodaj komentarz

avatar