Międzychodzka lecznica jest na czwartym miejscu w Polsce, jeśli chodzi o liczbę przyjmowanych pacjentów z tą chorobą. A dzięki stosowanej metodzie biologicznej może się pochwalić dużymi sukcesami.
Choroba Leśniowskiego-Crohna to przewlekły stan zapalny jelit, którego przyczyna nie jest znana. Spotyka się ją zazwyczaj u młodych ludzi. Problem jest poważny, bo rocznie na tę chorobę zapada około 40 tys. Polaków i chorych z każdym rokiem przybywa. Choroba objawia się silnymi bólami, gorączką i biegunką, a leczenie polega na podawaniu leków przeciwzapalnych, stosowaniu diety i unikaniu stresu. W przypadkach skrajnych chorobę tę leczy się operacyjnie.
Leczenie nie jest ani łatwe, ani krótkie – dlatego tak cenne są dokonania międzychodzkich lekarzy, którzy stosują tu nowoczesne leczenie biologiczne. Jak podaje Radio Poznań, polega ono na podawaniu leków tak, by działały kierunkowo na chorobę, a jednocześnie wspomagały naturalne siły obronne układu odpornościowego samego pacjenta. Oczywiście zdarza się, że leczenie operacyjne jest też konieczne i wtedy także jest stosowane, ale dzięki metodzie biologicznej w znacznie mniejszym stopniu.
Trudno się więc dziwić, że pacjenci z choroba Leśniowskiego-Crohna chcą się leczyć właśnie w Międzychodzie. Jeśli chodzi o liczbę pacjentów z tym schorzeniem – tutejszy szpital jest czwartą placówką w kraju.
Politycy z partii tworzących Lewicę bardzo długo unikali odpowiedzi na pytanie, kto będzie ich kandydatem na prezydenta. Włodzimierz Czarzasty zdradził dziś, że zamierza zarekomendować Roberta Biedronia. I nie tylko on.
Szef SLD i współprzewodniczący Nowej Lewicy powiedział o tym oficjalnie w niedzielę w Polsat News. Powodem poparcia dla tego własnie polityka jest jest otwartość i rozumienie zasad demokracji, które objawiają się w tym, że Robert Biedroń zawsze wprost odpowiada na zadane pytania. Dlatego na wtorkowym posiedzeniu zarządu SLD zarekomenduje go jako kandydata na prezydenta.
Roberta Biedronia popiera również posłanka Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy, ale zastrzega, że jest to jej osobista opinia. Lewica kandydata już ma, ale zaprezentuje go dopiero 19 stycznia, gdy zaakceptują go wszystkie trzy partie. Właśnie dlatego ogłoszenie tego konkretnego nazwiska odsuwa się w czasie.
19 stycznia odbędzie się wspólna konwencja SLD, Wiosny i Razem, wtedy właśnie zostanie ogłoszony wspólny kandydat wszystkich partii na prezydenta.
Grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat grozi 43-letniemu mieszkańcowi powiatu ostrowskiego. Podczas kontroli drogowej pokazał policjantom… prawo jazdy z bazaru.
Policjanci ostrowskiej drogówki zatrzymali 2 stycznia do kontroli drogowej kierowcę samochodu marki VW Transporter.
W trakcie kontroli dokumentów funkcjonariusze nabrali podejrzeń co do autentyczności blankietu prawa jazdy którym posługiwał się kierujący. Jak się okazało po sprawdzeniu przez funkcjonariuszy, dokument ten był sfałszowany, a 43-latek nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna przyznał, że fałszywe prawo jazdy kupił na jednym z bazarów z zamiarem posługiwania się nim, jako autentycznym.
Za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Marszałek Marek Woźniak podczas tradycyjnego noworocznego spotkania wręczył nagrodę imienia Ryszarda Kapuścińskiego jej tegorocznemu zdobywcy. A właściwie zdobywcom: po raz pierwszy w historii nagrody zostali zbiorowo docenieni pracownicy i wolontariusze Hospicjum Palium w Poznaniu.
Kandydaturę Pracowników i Wolontariuszy Hospicjum Palium w Poznaniu do Nagrody Wielkopolskiej Nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego zarekomendowała Marszałkowi Kapituła, w skład której wchodzą: prof. Waldemar Łazuga, prof. Anna Wolff-Powęska oraz Wojciech Nentwig i Anna Plenzler. Kandydatura ta została również zaakceptowana przez Alicję Kapuścińską oraz Rene Meisner, córkę Ryszarda Kapuścińskiego.
– Ten wieczór jest dla mnie okazją do refleksji na temat świata, Polski i Wielkopolski. Taka refleksja raz w roku jest konieczna, abyśmy zastanowili się nad tym, co wokół nas się zmienia się, co już za nami – powiedział Marszałek Marek Woźniak na początku przemówienia. Marszałek. odniósł się między innymi do projektu Strategii Rozwoju Wielkopolski 2020-2030, dokumentu, który – jak podkreślił – będzie budował naszą przyszłość.
– Wizja tej strategii, jak widzimy Wielkopolskę w roku 2030, brzmi: „Wielkopolska w 2030 roku to region przodujący w kraju, liczący się w Europie i szanujący jej uniwersalne wartości. Świadomy swego dziedzictwa przyrodniczego i cywilizacyjnego, spójny zrównoważony i dostępny terytorialnie. Otwarty na nowe idee i ludzi, silny nowoczesną gospodarką, aspiracjami i wiedzą swoich mieszkańców, zapewniający im bardzo dobre warunki życia, pracy i wypoczynku na całym obszarze województwa”. Mam nadzieję, że taka wizja dla Wielkopolski się państwu podoba – podsumował marszałek.
Marek Woźniak przedstawił również tegorocznego laureata Wielkopolskiej Nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego – zespół pracowników i wolontariuszy Hospicjum Palium w Poznaniu, których reprezentowali Barbara Grochal – koordynatorka wolontariatu działającego na rzecz Hospicjum Palium, Elżbieta Tomaszewska – pielęgniarka oddziałowa Oddziału Opieki Paliatywnej Hospicjum Palium oraz jego ordynator dr hab. Maciej Sopata.
Po wręczeniu nagrody Rene Meisner, córka Ryszarda Kapuścińskiego odczytała list przygotowany wspólnie z matką Alicją Kapuścińską, adresowany do laureatów nagrody, a potem w ich imieniu głos zabrał dr Maciej Sopata.
Zespół Hospicjum Palium otrzymał nagrodę, jak wszyscy wcześniejsi laureaci, „za czynienie dobra”. W ich wykonaniu dobro to polega na działaniach związanych z leczeniem i uśmierzaniem bólu oraz na świadczeniu opieki i medycyny paliatywnej i hospicyjnej. Kapituła Nagrody podkreśliła przede wszystkim roztaczanie przez nich wieloaspektową opieką chorych, opartą na współczuciu dla nich i zrozumieniu ich potrzeb, zaznaczyła, że chronią ciepiącego i jego rodzinę.
Nie mniej ważna jest ich troska o godne traktowanie ludzi chorych i umierających, dzielenie się wiedzą oraz wspieranie w opiece nieuleczalnie chorych w ich domach i na oddziale szpitalnym. Pracownicy i wolontariusze Hospicjum Palium dbają o całe otoczenie dotyczące ludzi terminalnie chorych i ich rodzin, dlatego szkolą w zakresie medycyny paliatywnej studentów medycyny i pielęgniarstwa oraz wolontariuszy medycznych i środowiskowych. Stworzyli Wolontariat Motyli w szkołach Poznania i Wielkopolski i angażują wolontariuszy w
akcjach społecznych na rzecz Hospicjum Palium.
„Tak jak w twórczości Ryszarda Kapuścińskiego najważniejszy jest człowiek, którego należy wysłuchać i zrozumieć, tak w codziennej pracy personelu i wolontariuszy Hospicjum Palium najważniejszy jest pacjent. Pacjent, który jest tu podmiotem, a nie przedmiotem. Dlatego działania personelu tej placówki polegają nie tylko na farmakologicznym uśmierzaniu bólu, ale również na przygotowaniu pacjenta i jego rodziny do życia w obliczu śmierci i umierania” – napisali w uzasadnieniu swej rekomendacji członkowie Kapituły Nagrody.
Noworoczne przemówienie marszałek Woźniak zakończył fragmentami tekstów, jego zdaniem najtrafniej obejmujących refleksją współczesny świat i człowieka. Były to cytaty z eseju „Czuły narrator” Olgi Tokarczuk i orędzia papieża Franciszka pt. „Pokój jako droga nadziei: dialog, pojednanie i nawrócenie ekologiczne”, wygłoszonego przez niego z okazji 53. Światowego Dnia Pokoju.
Spotkanie zakończył koncert Nataszy Urbańskiej z zespołem.
Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego przyznawana jest przez Marszałka Marka Woźniaka od 2007 roku. Wyróżnienie dedykowane jest osobom, a także instytucjom życia publicznego z kraju i z zagranicy podejmującym działania dla dobra społeczeństwa, wykraczające poza zwyczajowe standardy. Jej pierwszą laureatką była doktor Wanda Błeńska.
Do ustanowienia nagrody zainspirował nas – Wielkopolan – Ryszard Kapuściński, reportażysta, dziennikarz, publicysta, poeta i fotograf, który przebywając w 2006 roku w Poznaniu zauważył, że nie mamy nagrody wyróżniającej ludzi, którzy czynią dobro. Wśród laureatów są również: Profesor Anna Wolff- Powęska, Stefan Bratkowski, Solange i Krzysztof Olszewscy, Profesor Andrzej Kwilecki, Profesor Maciej Kurpisz,profesor Jacek Łuczak, Patrycja Malik, Katarzyna Białous i Agnieszka Labijak, Krystyna Łasowska oraz Dorota i Wojciech Pawłowscy, Jens Ocksen, prezes zarządu Volkswagen Poznań, Leonard Szymański, wybitny działacz społeczny oraz podróżnik Maciej Pastwa.
UMWW, el
Wręczenie nagrody R. Kapuścińskiego 2020 1 fot. UMWW
Od 2 stycznia autobusy linii nr 171 zatrzymują się na nowym przystanku Poznań Główny. Przystanek mieści się na al. Króla Przemysła II.
Nowy przystanek powstał, by ułatwić dojazd pasażerom jadącym z Wildy i Dębca do Dworca Poznań Główny. Stąd też jego położenie: na al. Króla Przemysła II, tuż po skręcie z ul. Wujka.
Od 2 stycznia 2020 roku na powyższym przystanku zatrzymują się będą autobusy linii numer 171 jadące w kierunku os. Wichrowe Wzgórze.
10 zastępów strażaków gasiło pożar jednego z domów jednorodzinnych w Gowarzewie. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze po 22.00. Natychmiast pojechali na miejsce zdarzenia. Ogień objął drewnianą więźbę dachową, łuna nad dachem była widoczna ze sporej odległości.
Gaszenie ognia trwało do rana. Na miejscu pracowały jednostki OSP Gowarzewo, OSP Kleszczewo, OSP Komorniki, OSP Kostrzyn, JRG6, JRG7. Teraz specjaliści będą badali przyczyny pożaru.
Big Cyc, Sztywny Pal Azji, Kobranocka, Chłopcy z Placu Broni, Róże Europy i Małgorzata Ostrowska – wszystkich usłyszymy na koncercie „Zadzwońcie po milicję”. A widzowie będą mogli poczuć się jak w czasach PRL – u
Koncert jest dedykowany 30 rocznicy wolnych wyborów w Polsce, a także rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Jest hołdem dla wszystkich, którzy w latach 70’ i 80’ odważyli się głośno mówić i działać na rzecz wolnej Polski. Ten wieczór to również wyjątkowa muzyczna gala ambasadorów tamtych czasów, których energia dodała z pewnością inspiracji i siły dalszym przemianom społecznym, a którzy na scenie wykonają swoje największe przeboje.
fot. Visual Production
fot. Visual Production
Temu wyjątkowemu wydarzeniu towarzyszyć będą wizualizacje i materiały archiwalne na kinowym ekranie LED najnowszej generacji. Koncert poprowadzi Krzysztof Skiba.
Całe wydarzenie będzie trwało ponad 4,5 godziny. Ale “Zadzwońcie po milicję” to więcej niż tylko koncert. Organizatorzy chcą oddać klimat tamtych czasów. Przed halą będą czekały liczne niespodzianki oraz możliwość zjedzenia i wypicia czegoś ciepłego i zimnego.
Koncert odbędzie się 11 stycznia o godzinie 18.00 w Sali Ziemi MTP.
Mieszkańcy Piątkowa mają już ciepła wodę w kranach i gorące kaloryfery. Awaria magistrali ciepłowniczej została usunięta nad ranem przez ekipy Veolii.
Zadanie nie było łatwe, jak tłumaczył Bartłomiej Pawluk, rzecznik prasowy Veolii, bowiem do rozszczelnienia doszło akurat w jednej z największych rur ciepłowniczych zaopatrujących północną część Poznania. Wiadomo było więc, że naprawa będzie musiała trochę potrwać – samo spuszczenie wody z rury o średnicy 800 mm zabrało bardzo dużo czasu, a bez tego nie można było usunąć rozszczelnienia. Po naprawie znów trzeba było ją ponownie napełnić.
Jej awaria sprawiła, że ciepłej wody i ciepłych kaloryferów nie było w ponad 40 domach i blokach: na całym osiedlu Bolesława Śmiałego, a także Łużyckiej, Łuczanowskiej, Znanieckiego i części Umultowskiej. To znaczy, że na północy Poznania marzły mniej więcej 3 tys. osób.
Na szczęście awaria w nocy została usunięta, gorąca woda znów popłynęła północną magistralą i teraz już w domach na Piątkowie powinno być ciepło.
Długi weekend zazwyczaj oznacza zmiany w rozkładach jazdy miejskich autobusów i tramwajów. Co się zmieni 5 i 6 stycznia?
5 stycznia na wszystkich liniach tramwajowych i autobusowych obowiązuje świąteczny rozkład jazdy
W nocy z 5 na 6 stycznia (z niedzieli na poniedziałek) obowiązuje rozkład jazdy jak z soboty na święto, z wyjątkiem linii nr 201, 239, 243 i 251, na których do godz. 2.00 autobusy kursują według rozkładu jak „w pozostałe noce”. Wykonywane są nocne kursy na liniach nr 241, 250, 342, 651, 729 i 907.
6 stycznia. – w Święto Trzech Króli – na wszystkich liniach tramwajowych i autobusowych obowiązuje świąteczny rozkład jazdy.
7 stycznia – wszystkie linie autobusowe i tramwajowe będą kursowały zgodnie z roboczym rozkładem jazdy. Na liniach tramwajowych nr 6 i 12 wykonywane są dodatkowe kursy w godzinach wieczornych
W nocy z 6 na 7 stycznia zaczną obowiązywać zmiany na granicy Poznania i Koziegłów. Wjazd na ulicę Poznańską zostanie całkowicie zamknięty.
Zmiana w organizacji ruchu związana jest z rozbudową ulicy Gdyńskiej na odcinku od granicy Poznania do zjazdu do Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach.
Objazd dla mieszkańców ul. Poznańskiej zaplanowano przez ulicę Piaskową – informować o nim będą znaki ustawione na przebudowywanym odcinku drogi. Wykonawca umożliwi też bezpieczny ruch pieszych na terenie budowy. Kierowcy nadal będą mogli korzystać ze zwężonej ul. Gdyńskiej, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz zakaz wyprzedzania. Planowany termin przywrócenia ruchu na ul. Poznańskiej to kwiecień 2020 r.
Równolegle do inwestycji realizowanej przez Poznańskie Inwestycje Miejskie, swoje prace na dalszym odcinku ul. Poznańskiej aż do skrzyżowania z ul. Piaskową prowadzić będzie Zarząd Dróg Powiatowych. Na czas robót dopuszczony będzie ruch samochodowy, jednak z ograniczoną możliwością poruszania się. Nieczynne będą dwa przystanki autobusowe „Koziegłowy/Os. Karolin”. Pasażerowie jadący w kierunku Kicina mogą korzystać z pobliskiego przystanku „Koziegłowy/Piaskowa Szkoła”, a dla podróżujących w stronę ul. Gdyńskiej zostanie utworzony przystanek tymczasowy na ul. Piaskowej w rejonie skrzyżowania z ul. Poznańską.
Inwestycja na ul. Gdyńskiej jest skoordynowana z przebudową mostu Lecha w Poznaniu i ul. Swarzędzkiej w Janikowie tak, by uniknąć kumulacji utrudnień. Z nowej ul. Gdyńskiej mieszkańcy będą mogli korzystać w ostatnim kwartale 2020 r.
Dzięki rozbudowie ulicy kierowcy będą mieli do dyspozycji dwie jezdnie po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Przejazd upłynnią dwa ronda: jedno na skrzyżowaniu z ul. Poznańską, a drugie – Piaskową. Między rondami wybudowany zostanie dodatkowy pas ruchu, który zapewni bezpieczny dojazd do posesji przy ul. Gdyńskiej. Powstaną także zatoki autobusowe, chodniki i drogi rowerowe, pojawi się oświetlenie i ekrany akustyczne po stronie zabudowań. Inwestycja obejmuje również budowę kanalizacji deszczowej i sieci wodociągowej
Piotr Głowski zaapelował do premiera, by podjął działania w sprawie uporządkowania prawa o odpadach. Obecne regulacje sprawiają, że opłata za śmieci przekracza możliwości finansowe mieszkańców, a samorząd nic w tej sprawie nie może zrobić.
Prezydent kopię listu wysłał też do marszałków sejmu i senatu. Proponuje w nim rozwiązania, które unormowałyby rynek, oszczędzając jednocześnie portfele mieszkańców. Chodzi tu między innymi o tymczasowe obniżenie opłaty środowiskowej, bo to jej dodatek tak mocno zawyża ceny, oraz o wprowadzenie innych rozwiązań w sprawie opakowań szklanych. Powinien funkcjonować system zwrotu tych opakowań za kaucję, uważa prezydent Głowski.
Jak informuje Radio Poznań, listem prezydenta jest oburzony poseł Marcin Porzucek z Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem to hucpa polityczna, ponieważ opłaty wynikają z rekomendacji unijnych i musi je wypełniać tak rząd, jak i samorząd. A rekomendacji unijnych nie da się zmienić z dnia na dzień z powodu listu jednego prezydenta. Zdaniem posła z listu wynika, że prezydent jest przeciwko wspieraniu recyklingu i segregacji odpadów, a przecież to jego partia, czyli PO, wprowadziła reformę śmieciową.
Stawki za wywóz odpadów w Pile nadal nie są uchwalone. Te, które zaproponował Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi, okazały się niezgodne z prawem, bo były za wysokie.
Od 1 stycznia obowiązują nowe przepisy dotyczące wystawiania faktur VAT do paragonów (art. 106b ust. 5 ustawy o VAT). Zasadnicza zmiana polega na tym, że wystawienie faktury nastąpi tylko do paragonu z numerem NIP.
Na paragonie musi znajdować się numer identyfikujący nabywcę, czyli tzw. NIP – i tylko wtedy faktura zostanie wystawiona. każdy klient musi podać ten numer pracownikowi Punktu Obsługi Klienta ZTM, ponieważ obowiązek zamieszczania NIP-u na paragonach będzie obowiązywał wszystkich przedsiębiorców.
Zmiana przepisów wprowadzająca NIP jako obowiązkowy element paragonu, na podstawie którego może zostać wystawiona faktura, dotyczy wyłącznie transakcji pomiędzy firmami.
Każdorazowo przy wystawianiu faktur VAT dla użytkowników imiennych kart PEKA potrzebne będzie od Klienta upoważnienie (podstawa prawna: art. 96 i 96 k.c.). Natomiast nie ma konieczności dostarczania pełnomocnictwa do karty PEKA Firma oraz Karty PEKA na okaziciela.
Powstańcy wielkopolscy ponownie zaatakują Ławicę, by zdobyć lotnisko i tym samym uniemożliwić Niemcom wywiezienie sprzętu lotniczego i balonowego. Atak wystartuje 5 stycznia w samo południe.
Jak przypomina portal 27Grudnia.pl, lotnisko powstało w 1913 roku na terenach podmiejskiej wsi Ławica. Miało pełnić funkcję wojskowego połączenia powietrznego, a w jego otwarciu osobiście uczestniczył cesarz Wilhelm II Hohenzollern.
I rzeczywiście było ważnym punktem, także ze względu na przechowywane na nim ilości sprzętu lotniczego i wojskowego, które bardzo by się przydały powstańcom, nie mówiąc już o tym, że zdobycie lotniska uniemożliwiłoby atak lotniczy i zbombardowanie miasta. Strat wśród ludności cywilnej powstańcy bardzo się obawiali.
Wszystko to wpłynęło na decyzję Dowództwa Głównego o wydania rozkazu zajęcia lotniska. W nocy z 5 na 6 stycznia 1919 roku w kierunku Ławicy wyruszył sformowany wcześniej oddział. Akcją dowodził ppor. Andrzej Kopa, a w skład grupy powstańczej wchodziły trzy kompanie Służby Straży i Bezpieczeństwa, pięćdziesięcioosobowy oddział kawalerii, oddział Polskiej Organizacji Wojskowej zaboru pruskiego i służba sanitarna. Powstańcy dysponowali dwiema armatami, których zadaniem było wsparcie ogniem ataku powstańczego.
Atak poprzedzono wyłączeniem prądu i połączeń telefonicznych. Po ostrzale artyleryjskim (trafienia w wieżę kontroli lotów i koszary) nastąpił krótki, przeprowadzony w ciemności atak piechoty powstańczej, okupiony stratą jednego poległego. Kilkanaście minut wystarczyło, by opanować lotnisko. Nie bez znaczenia była też pomoc Polaków służących w ławickich oddziałach.
Konsekwencją wojskowych decyzji dowództwa było także zdobycie całego sprzętu lotniczego i sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku, co oznacza, że powstańcy dysponowali już także siłami powietrznymi, dającymi możliwość wykonywania lotów bombowych na terytorium wroga. Przykładem może być akcja odwetowa lotników wielkopolskich, którzy 9 stycznia wykonali lot bombowy na lotnisko we Frankfurcie na Odrą, zrzucając 36 bomb!
Ciekawostką jest fakt, że wartość sprzętu, jaki trafił w ręce powstańców, oszacowano na 200 milionów marek niemieckich. To największy łup wojenny w dziejach polskiego oręża.
5 i 6 stycznia znów przeniesiemy się myślą do tych dni. 5 stycznia od 12.00 grupy rekonstrukcyjne zapraszają na piknik historyczny przy ul. Bukowskiej 285, a 6 stycznia – na apel w hołdzie zdobywcom Ławicy”Wzgórze Berlińskie”.
Współorganizatorem pikniku jest Port Lotniczy Ławica , a organizację apelu wspiera Rada Osiedla Krzyżowniki Smochowice.
Niedokładnie wyczyszczony komin był powodem zapalenia się sadzy, do którego doszło w jednym z budynków w Szamocinie. Niezbędna okazała się interwencja strażaków.
Mieszkańcy wygasili piec i opuścili dom jeszcze przed przybyciem strażaków, specjaliści więc sprawdzili, w którym kanale komina palą się sadze i ugasili je. Z pomocą kamery termowizyjnej skontrolowali stan komina i przewodu kominowego, bo do zapłonu może dojść także z powodu nieszczelności czy pęknięcia przewodu, a na koniec sprawdzili, czy z pieca nie ulatniają się niebezpieczne gazy.
Gdy okazało się, że z kominem wszystko jest w porządku, a sadze zostały usunięte – mieszkańcy mogli wrócić do domu. Strażacy przypominają, że w piecach należy spalać tylko te materiały, do których dane palenisko jest przystosowane, a same przewody kominowe należy regularnie czyścić. Wtedy można się nie obawiać zapalenia sadzy. Warto także mieć czujki czadu i czujki ognia. Pomagają one w porę wykryć śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców budynku.
Muzeum ma być miejscem przyjaznym dla odwiedzających. I dlatego powinno się zmienić. Kawiarnia jest tylko jednym z wielu elementów, które tam trzeba wprowadzić. Takiego zdania jest Tomasz Łęcki, nowy dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Kawiarnia z pewnością ucieszy zwolenników bardziej nowoczesnego podejścia tak do zbiorów muzealnych,. jak do sztuki wystawienniczej. Tajemnicą poliszynela było niezwykle konserwatywne – mówiąc delikatnie – podejście do tych kwestii poprzedniego dyrektora, prof. Wojciecha Suchockiego. Wiele atrakcyjnych, oryginalnych, ale mniej formalnych pomysłów nigdy nie zostało zrealizowanych właśnie z tego powodu. Konserwatyzm dyrektora mocno utrudniał także dokończenie budowy Zamku Przemysła, otwarcie tam tarasu widokowego, no i kawiarni…
Dyrektor Łęcki zapowiada zmiany – a pokazał już, że jeśli chodzi o organizację, naprawdę jest fachowcem. Był przecież burmistrzem Murowanej Gośliny i to dzięki niemu udało się tam zrealizować monumentalne widowiska plenerowe, w których gra kilkaset osób. Obecnie Tomasz Łęcki jest prezesem Stowarzyszenia Dzieje, które je organizuje. To dzięki niemu też wreszcie ruszył temat budowy nowej siedziby Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości i przeprowadzono remont Fortu VII, gdzie znajduje się Muzeum Martyrologii Wielkopolan.
W Muzeum Narodowym nowy dyrektor przede wszystkim chce otworzyć kawiarnię, w której można byłoby wypić kawę dyskutując o sztuce. Nowa kawiarnia ma powstać w ciągu najbliższych kilku miesięcy i jest jednym z elementów ocieplenia wizerunku wszystkich placówek muzealnych podlegających pod Muzeum Narodowe – dyrektor chce, by ludzie chętnie do nich przychodzili i chętnie tu spędzali czas. Obecnie to się raczej rzadko zdarza.
Może wróci temat muralu na ścianie muzeum, zarzucony całe lata temu? Może uda się powtórzyć sukces takich wystaw jak „Vanitas – portret trumienny na tle sarmackich obyczajów pogrzebowych” z 1996 roku?
Dyrektor planuje też odnowienie elewacji starego gmachu muzeum, który pilnie tego potrzebuje, a także lepszą koordynację pracy w muzeum z życiem miasta. Chodzi między innymi o to, by muzeum także uczestniczyło w miejskich uroczystościach z okazji ważnych rocznic czy świąt narodowych. A to oznacza wystawy tematyczne, koncerty i inne działania, które uatrakcyjniłyby odwiedzanie placówki – taką, jak ją nazywa dyrektor Łęcki, „popkulturę muzealną”, w której prezentacji będą pomagały grupy rekonstrukcyjne.
Dyrektor planuje też wystawy o randze co najmniej ogólnopolskiej, jeśli nie europejskiej, które przywróciłyby poznańskiemu muzeum należne mu miejsce wśród polskich placówek. To przecież jedno z trzech, po Warszawie i Krakowie, największych i najbogatszych oddziałów muzeum w Polsce. najwyższy czas to udowodnić.
Z pewnością tych wszystkich planów nie będzie łatwo zrealizować. Muzeum na kłopoty finansowe, a nigdy nie było szczególnie zamożną placówką. Trzeba też przyznać, że walka o dodatkowe granty, o pieniądze na rozwój placówki i zarządzanie tymi środkami, które są, nie była mocną stroną muzeum. Z pewnością skuteczny i nowoczesny menadżer bardzo się tu przyda.
Śliska nawierzchnia, łuk drogi i niedostosowanie prędkości do warunków. Takie były powody wypadku, do jakiego doszło na drodze z z Brzezin do Błaszek w powiecie kaliskim.
47-letni kierowca citroena na zakręcie stracił panowanie nad kierownicą i wpadł w poślizg. Jechał ze sporą prędkością, więc samochód błyskawicznie wyleciał z trasy i mocno uderzył w drzewo.
Z powodu pożaru, do jakiego doszło w jednym z aut na podziemnym parkingu marketu przy ul. Roosevelta, trzeba było ewakuować budynek.
Około godziny 16.00 strażacy zostali powiadomieni o pożarze – gdy przyjechali na miejsce, okazało się, że z powodu dużego zadymienia wszyscy przebywający w budynku już go opuścili.
Strażacy ugasili ogień, a także sprawdzili i przewietrzyli budynek. Pracownicy i klienci mogli już spokojnie wrócić do obiektu.
Umowa podpisana z obecnym przewoźnikiem na 9 miesięcy właśnie się kończy. Ale gmina Oborniki nie zamierza przedłużyć umowy.
Oborniki nie mają szczęścia do przewoźników. W ubiegłym roku przez kilka dni komunikacja w ogóle nie działała, bo jeden przewodnik splajtował – a w mieście kursuje 14 linii autobusowych. Gmina podpisała umowę z innym, ale nie jest zbytnio zadowolona z jego usług. I teraz, gdy umowa dobiega końca, nie zamierza jej przedłużać na dotychczasowych zasadach. Chce lepszych warunków dla mieszkańców, przy czym nie chodzi tu o cenę, tylko dogodniejsze połączenia, większą punktualność i lepszą jakość taboru.
Czy to się uda? Teraz władze gminy mają więcej czasu na wybór firmy, która miałaby przewozić mieszkańców. Ale ceny usług przez ostatni rok mocno poszły w górę i może się okazać, że burmistrzowi nie uda się dokonać tak dobrego wyboru, jakby chciał.
Jak informuje Radio Poznań, przetarg ma zostać rozstrzygnięty latem.