Strona główna Blog Strona 2004

Zamość: Padłe kaczki to nie ptasia grypa!

Hodowcy drobiu z południowej Wielkopolski z pewnością odetchnęli z ulgą po tej wiadomości. Kaczki w zamojskiej hodowli nie padły z powodu ptasiej grypy. Jednak to nie znaczy, że zagrożenia już nie ma.

8 stycznia informowaliśmy o przypadku fermy z Zamościa w powiecie ostrowskim, gdzie padło ponad 2 tysiące pięciotygodniowych kaczek. Badania Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach nie potwierdziły ptasiej grypy, jednak weterynarze ostrzegają, żeby nie dać się ponieść nadmiernemu optymizmowi. Wirus ptasiej grypy jest wyjątkowo żywotny i skoro raz się pojawił – może się pojawić znowu.

Sytuację pogarsza fakt, że wirus pojawił się akurat w tym rejonie Wielkopolski, gdzie jest szczególnie duża koncentracja producentów drobiu. Jak informuje Radio Poznań, tylko na terenie powiatu kaliskiego jest 361 ferm. Przy takiej skali produkcji wirus mógłby tu wyrządzić ogromne straty.

Dlatego lekarze przypominają o niezbędnych środkach ostrożności: wykładaniu mat odkażających, izolowaniu drobiu od osób i pojazdów z zewnątrz, jak również od dzikiego ptactwa, a także dezynfekcja osób i pojazdów. Bioasekuracja jest najlepszą bronią z wirusem ptasiej grypy, a ograniczenia nie są wcale nadmierne. Bo mimo że zagrożenie wirusem w powiecie kaliskim nie potwierdziło się, to jednak wystąpiło po sąsiedzku w powiecie ostrowskim, gdzie trzeba było zutylizować 65 tys. kur niosek na fermie w Topoli-Osiedlu.

el

Poznań: Uniwersytet Artystyczny dostał Starą Papiernię

0
Umowa najmu została podpisana w grudniu ubiegłego roku, a wiosną uczelnia zaprosi poznaniaków w tym miejscu na koncert. Uniwersytet Artystyczny do tego czasu przejmie już budynki stanowiące kompleks Starej Papierni.

Rozmowy o wynajmie obiektu są prowadzone praktycznie od czasu, gdy wiadomo było, że – mimo starań potomków byłych właścicieli – to miasto pozostanie właścicielem Starej Papierni. Już wówczas UAP wystąpił do władz Poznania z propozycją przejęcia obiektu na cele edukacyjne, ale też z częścią przeznaczoną dla wszystkich poznaniaków, gdzie mogłyby się odbywać koncerty i wystawy. Uniwersytet Artystyczny, mimo niedawnego remontu i rozbudowy, ma za mało miejsca na cele wystawiennicze, niezbędne uczelni o takim profilu. Galeria Aula i dwie mniejsze galerie studenckie nie rozwiązują problemu i przestrzenie Starej Papierni bardzo się tu przydadzą.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, miasto w ciągu kilku najbliższych miesięcy chce przekazać uczelni budynki, by mógł się tam rozpocząć remont. Na razie UAP przygotowuje koncepcję zagospodarowania wnętrz, później na jej podstawie powstanie projekt i po otrzymaniu pozwolenia na budowę zacznie się remont, który miałby potrwać do 2022 roku. To na razie oczywiście tylko szacunkowe terminy, bowiem uczelnia nie ma jeszcze dokumentacji technicznej wszystkich budynków, nie wiadomo więc, w jakim są stanie. Może się okazać, że zakres prac będzie większy niż wstępnie zakładano. Na pewno zewnętrzny wygląd budynków nie ulegnie zmianie – uczelnia chce tylko wyremontować ceglaną elewację i zachować industrialny charakter całości.

W wyremontowanych budynkach znajdzie swoją siedzibę Uczelniane Centrum Cyfrowe, gdzie studenci i wykładowcy będą mogli realizować swoje projekty w nowych technologiach. Centrum Aktywności Artystycznej, które również tam się znajdzie, będzie otwarte dla wszystkich chętnych mieszkańców. W CAA będą się odbywały warsztaty artystyczne, spotkania poświęcone sztuce i koncerty. Natomiast w barokowym dworku, który też wchodzi w skład kompleksu, będzie część administracyjna i wystawiennicza.

Ideą przewodnią dla tego kompleksu, jak ją widzą władze UAP, jest otwarcie na wszystkich mieszkańców, proponowanie im kontaktu ze sztuką w różnej formie, przy czym chodzi tu nie tylko o sztuki wizualne, ale też muzykę. To nie ma być kolejny kompleks budynków uczelnianych, gdzie nie zagląda nikt poza studentami, ale miejsce, które jest otwarte, chętnie odwiedzane i interesujące dla wszystkich.

Stara Papiernia ma powierzchnię 2,3 tys. metrów kwadratowych, a jeśli uda się dobudować piętro na najwyższym budynku, jak to planuje UAP, to ta powierzchnia jeszcze się zwiększy. Budżet remontu i adaptacji wynosi 39 mln zł, ale uczelnia zamierza się ubiegać o środku unijne na remont.

Głos Wielkopolski, el

Pierwsze wzmocnienie Warty Poznań. 20-latek wraca do Poznania

0
Jakub Apolinarski został pierwszym piłkarzem, który trafił do Warty Poznań w tym okienku transferowym. 20-latek został do Poznania wypożyczony.

Wypożyczenie potrwa do końca obecnego sezonu. Piłkarz jest graczem Rakowa Częstochowa – jesienią na boiska ekstraklasy w barwach swojej drużyny wybiegł pięć razy. Młody pomocnik jest też młodzieżowym reprezentantem Polski. Co ciekawe, Apolinarski występował kiedyś w… juniorach Warty Poznań.

– Moja droga z juniorów Warty Poznań do pierwszego zespołu potoczyła się inaczej, niż mogłem to sobie założyć. Najpierw odszedłem do Polonii Środa Wlkp., potem do Rakowa Częstochowa i teraz wracam po półtora roku na Drogę Dębińską i cieszę się z tego bardzo. Przeżyłem tu fajne lata za czasów juniorskich i jestem bardzo zadowolony z tego, że znów jestem w Warcie Poznań – mówi Jakub Apolinarski. – Potrzeba regularnej gry to dla mnie główny powód tego, że zdecydowałem się na ten krok. Fajny zespół, który się tutaj wykreował, zachęcił mnie do tego, że schodzę piętro niżej z ekstraklasy do I ligi. Chcę też pomóc zespołowi w celu, który jest. Jeżeli pojawiła się szansa, to trzeba z niej skorzystać i walczyć o awans do ekstraklasy.

Młody pomocnik jest zawodnikiem niezwykle uniwersalnym. W swojej karierze występował praktycznie na każdej pozycji w środku pola. Może też być tzw. „wahadłowym”. – Wierzę w to, że Jakub Apolinarski pomoże nam w osiągnięciu celów, które sobie wyznaczyliśmy. To dynamiczny, dobrze wyszkolony zawodnik z inklinacjami do gry ofensywnej. Pasuje do profilu piłkarza, którego potrzebowaliśmy – podsumował transfer Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań.

mat. pras. / AS

Poznań: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – co i gdzie będzie się działo?

0
Symultana szachowa z prezydentem miasta czy jedyne w swoim rodzaju Światełko do Nieba, czyli Tytka z Glancem – to tylko niektóre atrakcje 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbędzie się 12 stycznia na MTP.

W tym roku WOŚP zagra dla najmłodszych – tym razem zebrane pieniądze pozwolą na zapewnienie najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej.

Centrum poznańskiego finału WOŚP mieścić się będzie na terenie MTP: w hali nr 1 i 2 oraz w Poznań Congress Center. Przez cały dzień pieniądze do puszek WOŚP zbierać będą tam wolontariusze i znani poznaniacy – m.in. Tomasz „Titus” Pukacki, lider zespołu Acid Drinkers. Swoją skuteczność w kwestowaniu sprawdzą również przedstawiciele władz miasta, którzy rywalizować będą w konkursie „Puszka Prezydencka” – wśród nich Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

– Konkurs wygra osoba, która zbierze najwięcej pieniędzy dla orkiestry – wyjaśnił prezydent Solarski. – Mam nadzieję, że pójdzie mi dobrze, bo jestem pewny, że konkurencja będzie bardzo ostra. Zbieramy przecież datki na naprawdę szczytny cel.

Hala nr 1: zagraj w szachy z prezydentem Poznania

Hala nr 1 podzielona zostanie na cztery strefy: zdrowia, warsztatową, sportową i animacyjną. W strefie zdrowia będzie można zbadać swój wzrok i słuch, sprawdzić postawę i oddać krew. Każdy będzie też mógł dowiedzieć się, czy jest nosicielem wirusa HCV, odpowiadającego za zapalenie wątroby. Specjaliści podpowiedzą, jak odżywiać się zdrowo i chronić przed nowotworami, a na najmłodszych czekać będzie Szpital Pluszowego Misia.

W strefie warsztatowej chętni będą mogli własnoręcznie ozdobić koszulkę metodą sitodruku, poznać podstawy szycia, zmierzyć się z drukiem 3D i spróbować swoich sił w programowaniu lub udekorować orkiestrowe pierniki. Dla dzieci przygotowano warsztaty sensoplastyki.

W strefie sportowej przygotowano miejsce dla miłośników hokeja oraz rolkowisko. Będzie można zobaczyć pokazy i warsztaty piłki brazylijskiej i sztuk walk, a na lubiących wyzwania czekać będzie ścianka wspinaczkowa i automaty sprawnościowe.

O godzinie 11.20 Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, rozpocznie symultanę szachową – to rodzaj rozgrywki, w której jeden gracz gra przeciwko kilku innym. Podczas Finału WOŚP rozegrana zostanie symultana naprzemienna – prezydentowi miasta będzie towarzyszył inny szachista.

Strefa animacyjna to miejsce dla wszystkich, którzy chcą zaznać nieco spokoju. Na przygotowanych leżakach i pufach będzie można tam odpocząć przy dźwiękach muzyki lub animacjach. Około godz. 10:30 aktorzy Teatru Muzycznego wystawią fragment spektaklu „Księga Dżungli”, w samo południe rozpocznie się przedstawienie Teatru z Głową w Chmurach, a ok. godz. 18 dla poznaniaków zagra Michał Zator, utalentowany harfista z Zespołu Szkół Muzycznych. Poza tym będzie można zobaczyć pokazy tradycyjnego koreańskiego tańca z wachlarzami, pokazy tańca irlandzkiego i wielkich baniek, a zespół Anti-Gravity Art zaprosi na pokazy tańca w powietrzu. Będzie też można wziąć udział w miniwarsztatach z zespołem Modesta Pastiche.

Hala nr 2: „Rowerowy Zawrót Głowy” i nauka pierwszej pomocy

Już o godz. 8 rano w hali nr 2 wystartuje maraton „Rowerowy Zawrót Głowy” organizowany przez Stowarzyszenie Rybczyński Team. Punktualnie w samo południe swoją siłę i wytrzymałość na rowerach przetestują prezydenci Poznania i sportowcy.

Od godziny 10 w całym budynku swój sprzęt rozstawią strażacy-ochotnicy i ratownicy medyczni. Dla miłośników mocnych wrażeń przygotowano symulację akcji ratunkowej po wypadku samochodowym (ok godz. 14 i 17). Natomiast pod okiem studentów i wykładowców Uniwersytetu Medycznego będzie można nauczyć się skutecznej reanimacji na profesjonalnych fantomach.

O swojej pasji opowiedzą też członkowie grup rekonstrukcyjnych: policyjnej oraz Legionu 501 (Gwiezdne Wojny). Można będzie również posłuchać o pracy nurków, obejrzeć retro motory i kupić gadżety w Siema Shopie. Dla najmłodszych przygotowano przestrzenne puzzle i jengę. Tradycyjnie już do puszek WOŚP zbierać będą wolontariusze z psami – golden retrieverami.

Na wszystkich zgłodniałych czekać będą food trucki, które już o godz. 10 rozstawią się przed halami. Na terenie MTP pojawi się też karuzela i mobilne punkty krwiodawstwa.

Licytacje: złota PEKA, książka Pawła Adamowicza i szachownica mistrzów

W samo południe w hali Poznań Congress Center rozpoczną się licytacje (parter, wejście od hali nr 2). Będzie można zdobyć m.in. złote karty PEKA z podpisem prezydenta miasta. To karty kolekcjonerskie, ale zwycięzcy licytacji będą mogli z nich normalnie korzystać po doładowaniu.

Licytowane będą również przedmioty przekazane przez Jacka Jaśkowiaka. Jest wśród nich m.in. Okrąglak z klocków Lego pochodzący z wystawy „Poznań w miniaturze z klocków Lego”, której pomysłodawcą jest motorniczy poznańskiego MPK Mateusz Wawrowski, znany jako „Mateusz buduje”. Poza tym na aukcję trafią: książka w gwarze poznańskiej z autografem Jacka Jaśkowiaka, miody z pierwszej miejskiej pasieki „Miód w sznupie” (zebrane z Cytadeli), koszulki z linii Wolne Miasto Poznań (3 wzory: Szacunek ponad wszystko, Poznańskiej dumy płomień, Cześć i chwała tolerancji) oraz plakat 15. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego (Poznań, październik 2016 r.) z autografami muzyków. Prezydent miasta przekazał również dwa egzemplarze książki „Dżej Dżej. Rozmowy z Jackiem Jaśkowiakiem, Prezydentem Poznania” z dedykacją oraz książkę autorstwa Pawła Adamowicza „Gdańsk jako wspólnota” z dołączonym listem i życzeniami z grudnia 2018 r.

– Codziennie wystawiamy kilka nowych aukcji, nadal nie jest za późno, by oddać jakiś przedmiot na licytację – podkreśla Marta Kiełpikowska, koordynatorka aukcji ze sztabu WOŚP przy Politechnice Poznańskiej. – W tym roku na aukcji będzie można wylicytować także m.in. książkę Donalda Tuska z dedykacją dla zwycięzcy. Rektor Politechniki Poznańskiej oddał koszulkę brazylijskiej reprezentacji, którą podpisał słynny piłkarz Pele.

Ponadto licytowane będą m.in. najlepsze fotografie nadesłane na konkurs „Poznań – Ludzie – Miasto” i przedstawiające najważniejsze wydarzenia minionego roku w stolicy Wielkopolski. Na aukcję trafi też szachownica z podpisami finalistów Mistrzostw Polski Mężczyzn i Kobiet w szachach klasycznych (2019 r.) czy przejazd w kabinie maszynisty pociągu Kolei Wielkopolskich. Wśród darów jest też drzewo – lipa karłowata, którą do tej pory można było zobaczyć w Klubokawiarni „Meskalina” oraz wyjątkowe spotkanie ze zwierzętami z poznańskiego zoo. Na aukcjach online będzie też można wylicytować wyjątkowy motocykl, składany przez cały rok przez pasjonatów, odrestaurowany i gotowy do jazdy.

Wielki Finał i Tytka z Glancem

O godzinie 12:30 rozpoczną się koncerty na Scenie Głównej, organizowane przez Sztab Ławica przy wsparciu Estrady Poznańskiej. Zagrają: Denis HIP HOP (godz. 12:45), Ten Numer To Kłopoty – coverowe rockowanie (godz. 13:15) i Camping Hill (godz. 14:15). O godz. 15:15 będzie można obejrzeć rewię Fabulous Anima, a o godz. 15:45 na scenie pojawi się najmłodsza gwiazda – Mika. O 16:00 zagra Golden Life, a po nim – Kwartet Proforma.

O 17:50 na scenie rozpocznie się licytacja Złotego Serduszka – jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po licytacji zagra poznańska grupa Wolf Spider, a następnie – Chłopcy z Placu Broni.

Wielki Finał rozpocznie się o godz. 19.50. Wtedy ogłoszone zostaną wyniki konkursu „Puszka prezydenta”, a zwycięzca otrzyma wielkie piernikowe serce, wypieczone i ozdobione przez dzieci w poznańskiej Piekarni Ławica.

Następnie zebrani na terenie MTP poznaniacy wspólnie odpalą wyjątkowe Światełko do Nieba – w tym roku zamiast fajerwerków będzie to Tytka z Glancem.

– To światełko ekologiczne, przyjazne dla zwierząt, ciche, bezpieczne i ekonomiczne, każdy może w nim uczestniczyć – podkreśla Tamara Briańska ze Sztabu Ławica. -Wolontariusze będą rozdawać tytki, papierowe torebki z sercem WOŚP. Dokładnie o godzinie 20 każdy będzie mógł nałożyć ją na telefon z włączoną latarką.

Po Światełku do Nieba na scenie zagra Modesta Pastiche.

Uwaga! W dniu Finału WOŚP nie będzie możliwości wjazdu na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich – najbliższy parking znajduje się przy poznańskim Dworcu Głównym. Najprościej dotrzeć na miejsce komunikacją publiczną: w pobliżu MTP znajdują się przystanki tramwajowe i autobusowe, dworzec PKP i PKS.

Piesi będą mogli wejść na teren MTP przede wszystkim przez bramę nr 10, a także przez bramę nr 9. Finał jest imprezą masową, w związku z tym będą obowiązywały ścisłe zasady bezpieczeństwa. Na teren imprezy nie będzie można wnosić ostrych przedmiotów, napojów alkoholowych i napojów w szklanych opakowaniach. Wszystkie niebezpieczne przedmioty będą konfiskowane przy wejściu.

UMP, el

Czy Polska powinna wycofać swoich żołnierzy z Iraku? Minister Szymon Szynkowski vel Sęk komentuje

0
Lewica i Konfederacja przygotowały projekty sejmowych uchwał, w których opowiadają się za wycofaniem kontyngentu polskich żołnierzy z Iraku – jeśli Irak podtrzyma swoją decyzję o nakazie opuszczenia kraju przez obce wojska.

Zdaniem Lewicy polską racją stanu jest pokój, a nie wojna z Iranem. Politycy tej partii przypomnieli też swoją błędną decyzję z 2003 roku, kiedy wysłali polskie wojska do Iraku wierząc w obecność broni masowego rażenia w tym kraju. Lewica za ten błąd przepraszała, a teraz apeluje do premiera Morawieckiego, by nie popełniał tego samego błędu. „Dziś też nie wiadomo, co jest prawdą, a co nie, a to bezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze” – podsumowują politycy Lewicy.

Podobnego zdania są politycy Konfederacji, którzy również uważają, że to nie jest polska walka, by nasi żołnierze brali w niej udział. Chcieliby także przyjęcia stanowiska w tej sprawie w oparciu o polską rację stanu, a nie o dyrektywy Waszyngtonu.

Wiceszef polskiej dyplomacji skomentował kąśliwie fakt, że nagle dwie przeciwstawne siły polityczne, czyli Lewica i Konfederacja, mówią jednym głosem.
– Moim zdaniem to siły polityczne, które mają problem z wzięciem odpowiedzialności za istotne decyzje – podsumował w programie TVPInfo. I nazwał ich apel nieroztropnym oraz mało odpowiedzialnym, ponieważ nie jest on poprzedzony głęboką wiedzą i analizą sytuacji. Dodał również, że jego zdaniem to kolejna akcja opozycji obliczona na to, by zaistnieć, a nie współtworzyć polską rację stanu.

Analitycy – przynajmniej na razie – twierdzą, że wojny na Bliskim Wschodzie nie będzie, bo nie leży ona w interesie żadnej ze stron. Prezydentowi Trumpowi ewentualne amerykańskie ofiary nie przysporzyłyby popularności, a właśnie zaczyna przecież kampanię wyborczą – jak zwraca uwagę Michał Broniatowski z „Politico” na łamach Onet.pl.

Wojny tak naprawdę nie chce też Iran, bo nastroje w kraju są złe, panuje bieda, a ludzie demonstrowali na ulicach przeciwko władzy ajatollahów. Śmierć generała Sulejmaniego na chwilę wyciszyła te protesty, ale wojna spowodowałaby ich wybuch z nową mocą. Bo wojna dla ludzi zazwyczaj oznacza biedę i śmierć bliskich. Dlatego Irańczycy wystrzelili rakiety tak, by w nikogo nie trafić, a Trump ograniczył się do płomiennych komentarzy w mediach społecznościowych.

Jednak Broniatowski ostrzega, że wszystkie optymistyczne wizje będą nic nie warte, jeśli okaże się – na przykład – że katastrofa ukraińskiego samolotu koło Bagdadu była spowodowana atakiem terrorystycznym, a nie usterką techniczną.

el

Zhamaletdinov odchodzi. Dołączy do Augustyniaka i Kucharczyka?

0
Timur Zhamaletdinov najprawdopodobniej opuści Lecha Poznań. Napastnik trafił na zgrupowanie Uralu Jekaterynburg.

22-letni napastnik Timur Zhamaletdinov żegna się z „Kolejorzem”. Wszystko wskazuje na to, że zawodnik przejdzie do Uralu Jekaterynburg, który obecnie zajmuje dziewiątą pozycję w rosyjskiej ekstraklasie. W klubie obecnie występuje dwójka Polaków: Rafał Augustyniak oraz Michał Kucharczyk.

Zhamaletdinov nie pograł sobie w Poznaniu zbyt wiele. Piłkarzowi, który do Lecha został wypożyczony z CSKA Moskwa udało się wystąpić w zaledwie dziewięciu meczach. Jego bilans bramkowy jest jeszcze gorszy – na polskich boiskach udało mu się strzelić tylko jedną bramkę.

Z tego też powodu zarówno klub, jak i sam zawodnik dążyli do wcześniejszego zakończenia tego nieudanego związku. Co ciekawe Zhamaletdinov raczej nie będzie jedynym, który opuści Poznań tej zimy. Wolną rękę w poszukiwaniu pracodawcy dostał Makuszewski. „Kolejorz” jest gotowy puścić go za darmo. Na chwilę obecną chętnych brak. Odejść może też Kamil Jóźwiak, który obecnie jest prawdopodobnie jedyną szansą dla klubu na przypływ gotówki.

Poznań: Karty PEKA z… autografem Jacka Jaśkowiaka. „To karty kolekcjonerskie”

0
Pięć złotych kart PEKA z autografem Jacka Jaśkowiak będzie można wylicytować podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

To właśnie z myślą o finale WOŚP złote karty zostały wyprodukowane. – Podobnie jak rok temu, także na najbliższy finał WOŚP Zarząd Transportu Miejskiego przygotował na aukcję niezwykłe karty PEKA na okaziciela. Jest ich pięć. Wszystkie są w kolorze złotym, kolorowa grafika nawiązuje bezpośrednio do 28. Finału WOŚP. Na awersie widnieje herb Miasta Poznania i podpis prezydenta Jacka Jaśkowiaka oraz charakterystyczne serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – informuje Zarząd Transportu Miejskiego.

Wszystkie karty zostaną wystawione na aukcji 12 stycznia w Poznań Congress Center (znajduje się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich). Tam odbędzie się licytacja. Karty są z założenia kolekcjonerskie, ale jeżeli ktoś będzie chciał to może ich używać do normalnego podróżowania komunikacja miejską w Poznaniu.

Peszko, Sobiech i Wolski odchodzą z Lechii Gdańsk. Szansa dla Lecha?

0
Trójka ciągle niezłych zawodników – Sławomir Peszko, Artur Sobiech oraz Rafał Wolski – opuści Lechię Gdańsk. Czy któryś z nich trafi do Poznania?

Piłkarze odchodzą z Gdańska ze względu na nieporozumienia finansowe. Wyżej wymienieni piłkarze mieli nie otrzymywać swoich pensji na czas, przez co złożyli pismo w PZPN z wezwaniem do zapłaty. Gdyby klub wtedy nie wypłacił im pieniędzy, to zawodnicy mogliby zmienić barwy za darmo. Gdańszczanie jednak zaległości wyrównali, ale Peszko, Sobiech oraz Wolski i tak najprawdopodobniej zmienią kluby.

– We wtorek Sławomir Peszko, Artur Sobiech, Rafał Wolski oraz ich menadżerowie otrzymali informację, iż mają wolną rękę w poszukiwaniu nowego Klubu w zimowym okienku transferowym – poinformował oficjalnie klub z Gdańska.

Wiadomo – nie są to nazwiska przed którymi rywale padają na kolana, ale w warunkach ekstraklasy to są w dalszym ciągu nieźli zawodnicy, którzy mogą dać nowemu klubowi sporo jakości. Poznaniacy oczywiście najlepiej kojarzą Sławomira Peszkę… Przed długie lata grał on już w Lechu Poznań, m.in. podczas ostatniego dobrego okresu klubu. Z Poznania Peszko pojechał podbić Niemcy. Wyszło mu to średnio. Niewątpliwie pomocnik w dalszym ciągu byłby wzmocnieniem kadry „Kolejorza”. O Peszkę walczyć będzie natomiast też Wisła Kraków.

Sobiech chciałby najprawdopodobniej trafić do Niemiec, ponieważ w jednym z klubów tam gra jego żona (jest piłkarką ręczną). Co ciekawe, w przeszłości Sobiech był już łączony z Lechem Poznań. W 2010 roku po świetnym sezonie zawodnik miał oferty z Poznania oraz Polonii Warszawa. Młody wówczas Sobiech zdecydował się na wybranie stolicy Polski, z której następnie trafił do Niemiec. Tam serc kibiców nie podbił, ale na polskie warunki jest ciągle porządnym piłkarzem.

Rafał Wolski uchodził natomiast za wielki talent. Po udanej rundzie w barwach innego klubu ze stolicy, Legii, wyjechał do Włoch. Delikatnie mówiąc szału nie było. Następnie była jeszcze Belgia i powrót do Polski. Wolski natomiast w dalszym ciągu jest stosunkowo młody (27 lat) i może nowej drużynie sporo dać.

Za każdego z tych piłkarzy trzeba byłoby zapłacić, ale ze względu na ich wiek oraz formę rozstania z Lechią Gdańska, ceny prawdopodobnie będą promocyjne. Czy któryś z tych zawodników zawita do Poznania?

Które liceum jest najlepsze w Wielkopolsce? Jest nowy ranking „Perspektywy”

0
Wśród dziesięciu najlepszych liceów w Wielkopolsce, aż siedem znajduje się w Poznaniu. Znamy już nowy ranking „Perspektywy”.

Ranking „Perspektywy” od lat budzi zainteresowanie samorządów, nauczycieli oraz uczniów. Ci ostatni, często w oparciu o jego wyniki decydują się na wybór szkoły średniej. I chociaż sposób w jaki jest on układany budzi czasami emocje (zwłaszcza placówek, które znajdują się w nim nisko), to z całą pewnością świadczy w jakiś sposób o renomie placówki.

– Zgodnie z postanowieniem Kapituły, licea ogólnokształcące zostały ocenione za pomocą trzech kryteriów. Są to: sukcesy szkoły w olimpiadach, wyniki matury z przedmiotów obowiązkowych oraz wyniki matury z przedmiotów dodatkowych – wyjaśniają autorzy rankingu.

Ranking liceów w Wielkopolsce 2020

Zwycięzcą rankingu zostało VIII LO im. Adama Mickiewicza, które wyprzedziło LO św. Marii Magdaleny oraz II LO im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej. Wszystkie te placówki znajdują się w Poznaniu. Czwarte miejsce w Wielkopolsce przypadło szkole ze Swarzędza, a konkretnie I LO z Odd. Dwujęz.

Wśród najlepszych dziesięciu liceów na terenie naszego województwa znalazły się jeszcze: I LO im. Karola Marcinkowskiego, III LO im. św. Jana Kantego (Poznań w obu przypadkach), III LO im. Mikołaja Kopernika (Kalisz), II LO im. Mikołaja Kopernika z Oddz. Dwujęz. i Międzynar. (Leszno), XVI LO z Oddz. Dwujęz. im. Charlesa de Gaulle’a oraz VI LO im. I. J. Paderewskiego (dwa ostatnie licea również są z Poznania).

Jednocześnie najlepsze liceum w Wielkopolsce, jest dopiero na 25. miejscu w skali kraju.

Które technikum okazało się najlepsze w Wielkopolsce?

Oprócz rankingu liceów, „Perspektywy” przygotowały również ranking techników. Najwyżej w rankingu ogólnopolskim z przedstawicieli Wielkopolski, znalazło się Technikum Komunikacji (ZSK) z Poznania. Placówce udało się zająć dziewiątą pozycję w skali kraju. Dwa oczka niżej znalazło się Technikum Łączności (ZSŁ im. M. Kopernika) z Poznania.

Poznań: Pożar śmietnika. Do gaszenia ruszyli… strażnicy miejscy

0
Dzięki dużej czujności strażników miejskich z Poznania prawdopodobnie udało się uniknąć tragedii.

Przejeżdżając ul. Lachowicką strażnicy z Poznania zauważyli, że z terenu jednej z posesji wydobywa się dym. Natychmiast ruszyli dokładnie to sprawdzić. Jak się okazało, palił się jeden ze śmietników. – „Funkcjonariusze przystąpili do gaszenia, a o zaistniałej sytuacji poinformowali mieszkańców – konieczne było przestawienie samochodu zaparkowanego na podwórzu. Natychmiastowa reakcja funkcjonariuszy uchroniła mieszkańców od poważniejszych strat materialnych – zniszczeniu uległy tylko dwa plastikowe pojemniki” – podsumowują akcję strażnicy miejscy.

Rogoźno: Napad na sklep monopolowy. Sprawca ukradł dwa telefony i uciekł

0
Wczoraj wieczorem nieznany sprawca napadł na jeden ze sklepów monopolowych znajdujących się w Rogoźnie. Nie udało mu się dostać pieniędzy.

Wszystko wydarzyło się 8 stycznia 2020. Sprawca wszedł do sklepu i domagał się od sprzedawczyni pieniędzy. Ta odmówiła ich wydania. W związku z tym zamaskowany złodziej wziął dwa telefony komórkowe, które znajdowały się na ladzie sklepowej i uciekł. Obecnie jest on poszukiwany przez policjantów z Obornik.

Jarocin: Kolejne śmiertelne potrącenie na torach. Utrudnienia na trasie

0
Na wielkopolskich torach doszło do kolejnego potrącenia przez pociąg. Niestety, osoba poszkodowana nie przeżyła.

Do wypadku doszło na trasie Mieszków – Jarocin. – Wypadek z udziałem ludzi. Ruch pociągów prowadzony po jednym torze. Mogą wystąpić opóźnienia do 10 minut. Przewidywany czas trwania utrudnienia do około godz. 12:00. Przepraszamy za utrudnienia – poinformowało PKP w komunikacie.

Na miejscu pracują obecnie odpowiednie służby.

Poznań: Zamknięcie przejazdu kolejowego na ulicy Pawłowickiej w Kiekrzu

0
Od 10 stycznia od godz. 20.00 do 12 stycznia do godz. 24.00 zamknięty będzie przejazd kolejowy na ulicy Pawłowickiej w Kiekrzu.

Wpłynie to na zmiany w kursowaniu linii podmiejskiej numer 830 i 834.

Autobusy linii nr 830 z przystanku Kobylniki/Tarnowska dojeżdżać będą tylko do pętli Kiekrz znajdującej się na ulicy Wilków Morskich. Na linii nr 834 kurs z Żydowa do Ogrodów o godz. 22.18 będzie odbywał się bez wjazdu do Pawłowic (autobus poczeka 10 minut na przystanku Kiekrz Dworzec, do wyrównania czasu rozkładowego).

el

Poznań: Nieznany Impresjonizm Manet, Pissarro i im współcześni

0
Od 9 stycznia w CK Zamek można oglądać niezwykła wystawę poświęconą impresjonizmowi – ale w grafice. A ta część twórczości impresjonistów jest w Polsce prawie nie znana.

Obraz „Impresja: Wschód Słońca” Claude’a Moneta wystawiony w 1874 roku, zainspirował nie tylko cały nurt w historii sztuki, ale także rozpoczął rewolucję w dziedzinie technik artystycznych i w sposobie myślenia o sztuce. Choć sam Monet pozostał wierny malarstwu, to Édouard Manet, Camille Pissarro, Paul Cézanne, Pierre-Auguste Renoir, Berthe Morisot oraz Mary Cassatt zdecydowali się tworzyć także w innych technikach. Ich twórczość graficzna jest w większości nieznana szerszej publiczności, ale stanowi fascynujące przedłużenie oraz dopełnienie ich sławnych dzieł malarskich.

Na wystawie można zobaczyć dwie kolekcje muzealne: grafiki z kolekcji Ashmolean Museum w Oksfordzie oraz Muzeum Narodowego w Krakowie

Pierwsza z nich składa się z 34. grafik (akwaforty, litografie, akwatinty, suchoryty) i należy do najbardziej znaczącego archiwum impresjonistów poza Francją – Ashmolean Museum w Oksfordzie. Może się ono poszczycić się niezrównaną kolekcją dzieł m.in. Camille’a Pisarro – szczególnie oddanemu grafice spośród wszystkich twórców z kręgu impresjonistów. Muzeum pozyskało ją dzięki darowiznom spadkobierców artysty. Znajdziemy tu charakterystyczne dla impresjonistów tematy jak: portrety, życie nowoczesnego miasta, krajobrazy i zjawiska pogodowe. W grafikach, podobnie jak
w obrazach, artyści korzystali z nowatorskich technik i kultywowali estetykę wykonania.

Druga kolekcja, złożona z 10. prac, to fragment zbiorów nowoczesnej grafiki francuskiej z Muzeum Narodowego w Krakowie, z kolekcji Feliksa Jasieńskiego (1861-1929). Jasieński był miłośnikiem sztuki, muzyki i literatury, podróżnikiem, pisarzem i dziennikarzem, przyjacielem i mecenasem polskich artystów, wreszcie wybitnym kolekcjonerem i największym polskim darczyńcą muzealnym.

Ekspozycja w Centrum Kultury ZAMEK pozwala nie tylko odkrywać prawdziwie modernistyczny charakter tego mniej znanego dorobku impresjonistów, ale ukazuje również twórczość ich poprzedników, którzy jako pierwsi starali się uzyskać „oryginalne” grafiki oraz ich następców. Na wystawie zobaczymy m.in. prace takich autorów jak: Camille Pissarro, Alfred Sisley, Paul Cezanne, Pierre-Auguste Renoir, Henri de Toulouse Lautrec, Édouard Manet, Édouard Vuillard, Pierre Bonnard.

Wystawie towarzyszy program edukacyjny − wykłady, warsztaty, lekcje muzealne, spotkania i oprowadzania.

Na zajęciach przedstawimy rozwój technik druku − akwaforty, akwatinty czy suchej igły oraz znaczenie grafiki warsztatowej dla rozwoju impresjonizmu i europejskiej sztuki nowoczesnej. Odpowiemy na pytanie o cel tworzenia druków (w jednym z najbardziej charakterystycznych okresów rozwoju malarstwa europejskiego), które były efektem rodzącego się właśnie szerokiego rynku sztuki oraz druku artystycznego jako formy użytkowej.

Ekspozycja zostanie wzbogacona również o XIX-wieczny warsztat graficzny.

Organizatorem wystawy są: Ashmolean Museum w Oksfordzie, Muzeum Narodowe w Krakowie, Centrum Kultury ZAMEK oraz Miasto Poznań.

Kuratorki:
Katherine Wodehouse / Ashmolean Museum, Uniwersytet Oksfordzki
Krystyna Kulig-Janarek / Muzeum Narodowe w Krakowie

Wystawę można oglądać od 9 stycznia do 29 marca w Sali Wystaw od wtorku do niedzieli w godzinach od 12.00 do 20.00.
Bilety: 20 zł (n), 15 zł (u), 10 zł (dla grupy od 15. osób, opiekun wstęp wolny)

Mat. pras., el

Poznań: Czy Wojciech Szczęsny Kaczmarek będzie miał swój skwer?

0
Projekt takiej uchwały trafił do Biura Rady Miasta Poznania. Imię prezydenta miałby otrzymać jeden ze skwerów przy Dworcu PKP.

Jak informuje Biuletyn Miejski, skwer, który miałby zostać nazwany jego imieniem, znajduje się w rejonie ul. Wolne Tory, ul. ks. Jakuba Wujka i al. Króla Przemysła II, w sąsiedztwie dworca Poznań Główny i galerii handlowej.

Skwer imienia Wojciech Szczęsnego Kaczmarka to piękna i stosowna idea, zastanawia tylko ta lokalizacja. Dlaczego Dworzec Główny? Przecież jeśli o to chodzi, to zasługi przy budowie tego dworca należałoby przypisać zupełnie innemu prezydentowi – jeśli w ogóle można w tym przypadku mówić o zasługach. Biorąc pod uwagę zasługi Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka jego imieniem należałoby nazwać raczej skwer w centrum miasta – to przecież prezydent. Jeśliby jednak się okazało, że wszystkie skwery w centrum już mają swoich patronów, choć wydaje się to mało możliwe – to może jakiś skwer na trasie Pestki? To w końcu jego działaniom zawdzięczamy powstanie szybkiego tramwaju.

I może właśnie to warto wziąć pod uwagę szukając naprawdę godnego miejsca dla upamiętnienia prezydenta.

Wojciech Szczęsny Kaczmarek urodził się 24.03.1942 r. w Luboniu pod Poznaniem. W latach 1961-1966 studiował fizykę na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1970 r. pracował w Instytucie Fizyki na stanowisku starszego asystenta, a po doktoracie (1974) – adiunkta. Czynnym pracownikiem naukowym UAM pozostał do 1990 r. W roku 2003 uzyskał stopień doktora habilitowanego.

Należał do członków-założycieli „Solidarności” na uniwersytecie. Wybrany w 1980 r. członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w UAM, przewodniczył Komisji Socjalnej. Został także delegatem na zjazd regionalny. W 1989-1990 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „S” UAM.

W 1990 r. wybrany został radnym Rady Miasta oraz prezydentem m. Poznania. Po wyborach samorządowych w 1994 r. ponownie został prezydentem Poznania. W 2002 roku w drugiej turze wyborów przegrał z Ryszardem Grobelnym wyścig do fotela prezydenta Poznania. Cztery lata później udzielił mu swego poparcia w kolejnych wyborach prezydenckich.

Należał do członków-założycieli Lions Club International (1990), a także Fundacji Poznań-Ille-et-Vilaine (1991), pełniąc nieprzerwanie funkcję jej prezesa. Był prezesem Fundacji Rozwoju Miasta Poznania (od 1992).

Na początku sierpnia 1990, na pierwszym po wyborach spotkaniu prezydentów miast w Elblągu, przedstawił projekt statutu Związku Miast Polskich i zarys programu jego działania. Założono grupę organizacyjną związku, której był przewodniczącym. W styczniu 1991 na Kongresie Restytucyjnym związku został wybrany jego prezesem. Funkcję tę pełnił do początku 1999 roku. W kolejnej kadencji był wiceprezesem (do 2003). Jako prezes związku odegrał ważną rolę w konsolidacji różnych form współpracy środowisk samorządowych.

Także jako prezes związku reprezentował miasta w różnych organizacjach i gremiach przedstawicielskich za granicą. Był członkiem Izby Władz Lokalnych w Kongresie Władz Lokalnych i Regionalnych Europy (CLRAE) przy Radzie Europy i przewodniczącym delegacji polskiej do CLRAE. W latach 2000-2003 pełnił funkcję konsula generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu.

Szczególną uwagę zwracają jego zasługi na rzecz rozwoju bankowości poczynione w okresie, w którym pełnił funkcję Prezydenta Miasta Poznania (lata 1990-98). Był m. in. pomysłodawcą i inicjatorem utworzenia w 2002 r., wspólnie z PKO BP, Poznańskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych (PFPK) – wówczas pierwszej w Polsce instytucji poręczycielskiej z udziałem banku oraz jednostki samorządu terytorialnego, która stała się pierwowzorem dla innych tego typu przedsięwzięć w kraju. PFPK do dziś wspiera drobną przedsiębiorczość w Poznaniu.

Posiadał szereg różnorodnych odznaczeń. Za zasługi dla rozwijania stosunków polsko-francuskich odznaczony został przez prezydenta Republiki Francuskiej Jacquesa Chiraca najwyższym francuskim odznaczeniem – Orderem Kawalera Legii Honorowej (1997). Przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1999) oraz postanowieniem z dnia 25 maja 2009 r. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jako drugi, obok prof. Wiktora Degi, poznaniak otrzymał tytuł szlachecki św. Dionizego (1993), przyznawany od ponad 900 lat przez Kapitułę za działalność społeczną i charytatywną. Prezydent Republiki Węgierskiej Arpad Góncz odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Republiki Węgierskiej (1998). W dowód uznania Jego szczególnej roli w restytucji i kształtowaniu Związku, jako jedyny spośród laureatów medalu Związku Miast Polskich otrzymał go w postaci pozłacanej.

Wojciech Szczęsny Kaczmarek zmarł 26 maja 2009 r. Został pochowany na cmentarzu Junikowo w Poznaniu. Dwa lata po jego śmierci na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan postawiono pomnik upamiętniający jego osobę.

Biuletyn Miejski, el

W Wielkopolsce panuje ASF – a po regionie jeżdżą brudne przyczepy

0
Inspektorzy transportu drogowego w Lesznie zatrzymali brudną i pełną odchodów przyczepę po transporcie świń. Mimo zagrożenia afrykańskim pomorem świń nie została skierowana do umycia i odkażenia.

Jak podaje portal cenyrolnicze.pl, kontrolerzy zauważyli brudną przyczepę w Gostyniu na punkcie kontrolnym przy drodze wojewódzkiej numer 434. To był dzień, kiedy sprawdzane były warunki, w jakich odbywa się transport zwierząt, a zwłaszcza świń, ze względu na ASF (afrykański pomór świń).

Reżim sanitarny jest przy tej chorobie szczególnie ważny, bo uniemożliwia przenoszenie się wirusów. Gdy więc kontrolerzy zauważyli brudną przyczepę, z warstwą świńskich odchodów na podłodze – natychmiast ją zatrzymali.

Okazało się, że w przyczepie wieziono prawie 500 sztuk prosiąt, które zostały wyładowane na jednej z pobliskich ferm. Kontrolerzy zatrzymali kierowcę, gdy już wracał pustym samochodem po nowy ładunek. Nie miał zamiaru umyć i odkazić przyczepy, chociaż tak nakazują przepisy ze względu na ASF.

O sprawie natychmiast zostały powiadomione służby weterynaryjne. Samochód pojechał do mycia i dezynfekcji, a wobec przewoźnika wszczęte zostało postępowania administracyjne.

el

Poznań: Niewidomym i słabowidzącym łatwiej będzie poruszać się po urzędzie

0
W Urzędzie Miasta Poznania zamontowano 14 specjalnych znaczników, dzięki którym osoby z kłopotami ze wzrokiem nie wpadną na ścianę, ale bez problemów trafią do windy i na właściwe piętro. System nosi nazwę Totupoint.

W całym budynku zamontowano 14 specjalnych czujników. Rozmieszczono je w miejscach, w których porusza się najwięcej klientów urzędu: przy wejściach, windach, reprezentacyjnych salach i przy części toalet. Czujniki powiązane są z aplikacją, którą każdy może zainstalować na swoim smartfonie. Kiedy posiadacz aplikacji zbliża się do miejsca, w którym zamontowano znacznik, urządzenie informuje o swoim położeniu, wysyłając komunikat głosowy.

W ten sposób czujniki mogą dać znać o położeniu konkretnego pomieszczenia, ostrzegać przed niebezpiecznym miejscem czy informować o nowych lub tymczasowych przeszkodach. Aplikacja pozwala również na pobranie z czujnika rozbudowanych danych tekstowych – dzięki temu osoba z dysfunkcją wzroku, która ma przy sobie smartfon np. z syntezatorem mowy, może zapoznać się nawet z bardzo szczegółowymi informacjami.

– Przed zamontowaniem czujników skonsultowaliśmy ten pomysł ze środowiskiem osób z dysfunkcjami wzroku – mówi Dorota Potejko, pełnomocniczka prezydenta miasta do spraw osób z niepełnosprawnościami. – Opinie na temat systemu były bardzo pozytywne.

Każdy posiadacz aplikacji decyduje o tym, w jaki sposób aktywować czujniki. Smartfon może automatycznie pobierać ze znaczników umieszczone w nich informacje i udostępniać je na ekranie. Dostępna w ten sposób staje się każda informacja. Osoba niewidoma ma możliwość poznania treści umieszczonych na przykład na urzędowych tablicach ogłoszeniowych. System jest jednak dyskretny i nie wytwarza dźwięków, o ile jego użytkownicy tego nie oczekują.

Aplikacja została też wyposażona w łatwy w konfiguracji i skuteczny mechanizm unikania niechcianych wiadomości. Znaczniki w żaden sposób nie rejestrują też użytkowników, zatem nie jest możliwe, aby udostępniały informacje o ich obecności w danym miejscu.

System został zamontowany tuż przed świętami i jest w trakcie rozruchu. Gdy już będzie całkowicie gotowy i skonfigurowany, osoby niewidzące i niedowidzące będą mogły w pełni z niego korzystać. Jeśli się sprawdzi, miasto nie wyklucza rozszerzenia systemu także na inne budynki urzędu.

W Poznaniu czujniki Totupoint rozmieszczone są również na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego, Dziecińca pod Słońcem, Wielkopolskiego Stowarzyszenia Niewidomych czy spółki Brajl Punkt.

UMP, el

Konin: Patrycja się znalazła!

0
Policjanci i strażacy znaleźli Patrycję w lesie kilkaset metrów od domu. Była zziębnięta i zmęczona, ale jest już pod opieką rodziców.

Tym razem obyło się bez tragedii, a policjanci i strażacy dziękują za setki udostępnień informacji o zaginięciu dziewczyny w bardzo krótkim czasie.
– Być może w przyszłości Wasza aktywność pozwoli uratować komuś życie – podsumowują konińscy stróże prawa.

KMP Konin, el

Poznań: Pożegnanie Tomasza Sadowskiego

0
Rodzina, działacze społeczni, mieszkańcy oraz samorządowcy towarzyszyli w ostatniej drodze Tomaszowi Sadowskiemu, poznańskiemu społecznikowi, założycielowi i prezesowi Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka”.

Tomasz Sadowski zmarł 29 grudnia. Miał 76 lat. W uroczystościach pogrzebowych na Miłostowie uczestniczyły setki osób, w tym m.in. prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak i jego zastępca Mariusz Wiśniewski, a także Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania.

– Tomasza Sadowskiego zapamiętamy przede wszystkim jako człowieka, który w każdym potrafił dostrzec dobro. Wydobywał z ludzi to, co najlepsze. W Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka”, którą założył i prowadził razem z żoną Barbarą, pomagał osobom wykluczonym, przywracał im godność. Jego życie i działalność to dla nas wszystkich lekcja prawdziwej otwartości i solidarności – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

– Gdy myślę dzisiaj o Tomku, i o tym czego nas nauczył, to na usta ciśnie mi się słowo wrażliwość, Tomasz Sadowski pokazał nam jak być czułym na drugiego człowieka – mówił Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania.

Fundacja „Barka” powstała w odpowiedzi na narastające problemy społeczne. W ramach fundacji Tomasz Sadowski chciał stworzyć alternatywny system pomocy osobom bezdomnym, proponował szeroko pojęte kształcenie, umożliwiał odbudowanie własnej tożsamości, i tym samym pomagał odnaleźć się w nowej rzeczywistości społeczno-ekonomicznej.

W 2003 roku Tomasz Sadowski dostał Złotą Pieczęć Miasta Poznania „za wielkie serce i działania dające nadzieję rozbitkom na odnalezienie swojego miejsca na ziemi”. W 2016 roku, wspólnie z żoną, otrzymał przyznawany przez radę miasta tytuł „Zasłużony dla Miasta Poznania”.

UMP, el