Czy Polska powinna wycofać swoich żołnierzy z Iraku? Minister Szymon Szynkowski vel Sęk komentuje

Lewica i Konfederacja przygotowały projekty sejmowych uchwał, w których opowiadają się za wycofaniem kontyngentu polskich żołnierzy z Iraku – jeśli Irak podtrzyma swoją decyzję o nakazie opuszczenia kraju przez obce wojska.

Zdaniem Lewicy polską racją stanu jest pokój, a nie wojna z Iranem. Politycy tej partii przypomnieli też swoją błędną decyzję z 2003 roku, kiedy wysłali polskie wojska do Iraku wierząc w obecność broni masowego rażenia w tym kraju. Lewica za ten błąd przepraszała, a teraz apeluje do premiera Morawieckiego, by nie popełniał tego samego błędu. “Dziś też nie wiadomo, co jest prawdą, a co nie, a to bezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze” – podsumowują politycy Lewicy.

Podobnego zdania są politycy Konfederacji, którzy również uważają, że to nie jest polska walka, by nasi żołnierze brali w niej udział. Chcieliby także przyjęcia stanowiska w tej sprawie w oparciu o polską rację stanu, a nie o dyrektywy Waszyngtonu.

Wiceszef polskiej dyplomacji skomentował kąśliwie fakt, że nagle dwie przeciwstawne siły polityczne, czyli Lewica i Konfederacja, mówią jednym głosem.
– Moim zdaniem to siły polityczne, które mają problem z wzięciem odpowiedzialności za istotne decyzje – podsumował w programie TVPInfo. I nazwał ich apel nieroztropnym oraz mało odpowiedzialnym, ponieważ nie jest on poprzedzony głęboką wiedzą i analizą sytuacji. Dodał również, że jego zdaniem to kolejna akcja opozycji obliczona na to, by zaistnieć, a nie współtworzyć polską rację stanu.

Analitycy – przynajmniej na razie – twierdzą, że wojny na Bliskim Wschodzie nie będzie, bo nie leży ona w interesie żadnej ze stron. Prezydentowi Trumpowi ewentualne amerykańskie ofiary nie przysporzyłyby popularności, a właśnie zaczyna przecież kampanię wyborczą – jak zwraca uwagę Michał Broniatowski z “Politico” na łamach Onet.pl.

Wojny tak naprawdę nie chce też Iran, bo nastroje w kraju są złe, panuje bieda, a ludzie demonstrowali na ulicach przeciwko władzy ajatollahów. Śmierć generała Sulejmaniego na chwilę wyciszyła te protesty, ale wojna spowodowałaby ich wybuch z nową mocą. Bo wojna dla ludzi zazwyczaj oznacza biedę i śmierć bliskich. Dlatego Irańczycy wystrzelili rakiety tak, by w nikogo nie trafić, a Trump ograniczył się do płomiennych komentarzy w mediach społecznościowych.

Jednak Broniatowski ostrzega, że wszystkie optymistyczne wizje będą nic nie warte, jeśli okaże się – na przykład – że katastrofa ukraińskiego samolotu koło Bagdadu była spowodowana atakiem terrorystycznym, a nie usterką techniczną.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze