Strona główna Blog Strona 1988

VI Wielka Gala Charytatywna Kobiety Kobietom z Magdą Umer i Krystyną Jandą

0
VI Wielka Gala Charytatywna Kobiety Kobietom w Auli UAM przeszła do historii. W tegorocznej edycji wystąpiły dla zgromadzonej publiczności Magda Umer oraz Krystyna Janda. Dwie legendy polskiej kultury, charyzmatyczne osobowości wielu scen.

Program „Nasze ulubione piosenki”, który artystki wykonały to zbiór utworów stworzonych przez najwybitniejszych twórców.

Krystyna Janda zagrała ponad sto ról filmowych i teatralnych, jest wybitną aktorką, reżyserką spektakli, teatrów telewizji i filmów oraz autorką książek. Wielokrotnie nagradzana jako najpopularniejsza i najbardziej ceniona aktorka w Polsce. Nagradzana również na całym świecie, w tym w Cannes.

Magda Umer to piosenkarka i aktorka. Związana z kabaretami m.in.: Dreszczowisko, Stodoła. Reżyserka spektakli, widowisk i filmów. Występowała w spektaklach teatralnych i filmach. Autorka scenariuszy min. teatralnych, piosenek. Laureatka wielu nagród.

Artystkom towarzyszył zespół muzyczny pod kierunkiem Wojciecha Borkowskiego (fortepian) w składzie: Marek Wroński – skrzypce, Bartłomiej Krauz – akordeon, Paweł Stankiewicz – gitara, Kornel Jasiński – kontrabas, Piotr Maślanka na perkusji.

Gala Kobiety Kobietom jest zawsze przygotowywana przez kobiety z myślą o kobietach. Dzięki organizacji koncertu wspierany jest Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Przeźmierowie. Ośrodek jest przeznaczony do krótkotrwałego schronienia dla osób (mieszkańców województwa wielkopolskiego), doznających przemocy fizycznej, psychicznej lub seksualnej. Oferuje warunki do odbudowania poczucia bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości oraz wzmacnia podjęte próby reorganizacji życia.

Gala została zorganizowana przez agencję So Simple Group z Poznania.

Poznań: 26 stycznia stolica Wielkopolski zaświeci się na różowo!

0
Kino Muza, Auchan Swadzim i Avenida będą tego dnia oświetlone na różowo w ramach akcji „Pink lips”, popularyzującej wiedzę o raku szyjki macicy. 26 stycznia obchodzimy światowy dzień walki z tą chorobą.

Rak Szyjki Macicy dotyczy 1,4 mln kobiet na całym świecie. Każdego roku ponad 500 tys. pacjentek słyszy diagnozę ” RSM”. Około 300 tysięcy umiera. W Polsce co roku rozpoznanie raka szyjki macicy słyszy ponad 3300 kobiet. Co druga chora kobieta umiera. Dlatego Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA-Poland organizuje 26 stycznia spotkania informacyjne na temat choroby, by zwrócić uwagę na problem wysokiej liczby zachorowań na raka szyjki macicy wśród młodych kobiet. Odbywają się pod hasłem „Pink lips”, czyli różowe usta, największy kobiecy atrybut. „Mówimy „STOP!” niewiedzy na temat raka” – oznajmiają organizatorzy akcji.

Bo to właśnie niewiedza jest najgroźniejszym wrogiem przy zmaganiach z tą choroba. Kobiety nie wykonują regularnie badań profilaktycznych, a właśnie dzięki nim udaje się wykrywać raka we wczesnym stadium i skutecznie leczyć. Regularne wykonywanie cytologii powinno być nawykiem każdej kobiety, bez względu na wiek. Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego corocznymi badaniami profilaktycznymi powinna być objęta każda kobieta po ukończeniu 25 roku życia. Niestety, nie jest. I dlatego tak wiele kobiet trafia do lekarzy zbyt późno, by można je było wyleczyć.

Różowe światła zapalone 26 stycznia mają przypomnieć kobietom o badaniach – i zmniejszyć śmiertelność z powodu raka szyjki macicy.

Mat. pras., el

Konin: Porsche wbiło się w tył ciężarówki na A2

0
Do tragicznego wypadku doszło między Modłą Królewską, a Osieczą, w kierunku na Poznań. Kierowca zginął na miejscu.

Wypadek miał miejsce 23 stycznia około godziny 20.50. Jak ustaliła konińska policja, kierowca Porsche Panamera z nieznanych przyczyn uderzył w tył naczepy samochodu ciężarowego. Auto zostało doszczętnie zniszczone, a mężczyzna niestety zginął na miejscu.

Autostrada została zamknięta, a kierowcy przez kilka godzin musieli korzystać z objazdów wyznaczonych przez policję.

KMP Konin, el

Poznań: Drożej zapłacimy za grób na cmentarzu komunalnym

0
31 stycznia zaczynają obowiązywać nowe, wyższe ceny na cmentarzach komunalnych w Poznaniu. Więcej zapłacimy nie tylko za groby, ale też za miejsce w kolumbarium i za grobowiec.

Podwyżka jest spora: za grób dziecięcy na 20 lat płacono 393 zł. Po podwyżce będzie 600 zł. Grób jednomiejscowy z 683 zł skoczył na 900, a dwumiejscowy – z 973 zł na 1500. Za trzymiejscowy po podwyżce zapłacimy 2100 zł (było 1421), a czteromiejscowy 2500 zł (było 1709).

Za miejsce w kolumbarium na urnę zapłacimy 550 zł – a było 293. Proporcjonalnie wzrosną też miejsca na dwie,m trzy i cztery urny. Za te ostatnie zapłacimy najwięcej, bo 800 zł – a było 593. Droższe będą też grobowce. Za dwumiejscowy zapłacimy 9000 zł (było 8115), a za czteromiejscowy – 14000 złotych (było 12 155 zł). Wzrosną też stawki za pochowanie kolejnej osoby w grobowcu – ze 100 do 200 zł. Nie zmienią się natomiast opłaty za czynności administracyjne oraz opłaty za wjazd na teren cmentarza, klienci nie będą także dodatkowo płacić za wodę, ponieważ opłata za nią jest obecnie wliczona w opłatę za grób.

Podwyżki są dość wysokie, jednak, jak przypomina Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania, miasto nie podnosiło opłat na cmentarzach od kilku lat, a obecna trudna finansowa sytuacja budżetowa miasta – 175 mln mniej z podatku PIT – sprawia, że trzeba także i tu szukać dodatkowych dochodów.

el

Poznań: Stolica Wielkopolski będzie mieć pomnik Piłsudskiego

0
Stanie u zbiegu ulicy Karola Libelta i alei Niepodległości, a jego autorem będzie Zbigniew Mikielewicz. Kiedy? Jeszcze nie wiadomo. Najpierw trzeba będzie zebrać 2 mln zł na jego budowę.

Inicjatorem budowy pomnika marszałka jest Społeczny Komitet Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Poznaniu. I to właśnie on oszacował koszty budowy pomnika na 2 mln zł oraz ogłosił konkurs na projekt pomnika.

W sądzie konkursowym zasiedli: prof. ASP dr hab. Jan Tutaj – artysta rzeźbiarz, przewodniczący sądu; Joanna Bielawska-Pałczyńska – Miejska Konserwator Zabytków; wiceprzewodnicząca zespołu ds. wznoszenia pomników na terenie miasta Poznania; Piotr Libicki – plastyk miejski, pełnomocnik prezydenta ds. estetyki miasta; Jędrzej Stefan Oksza-Płaczkowski – Społeczny Komitet Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Poznaniu, przedstawiciel wnioskodawcy.

Konkurs podzielony był na dwa etapy. Do pierwszego zgłoszono 33 opracowania studialne, a spośród nich sąd konkursowy wyłonił finałową trójkę. Ogłoszenie wyników poprzedziła debata publiczna poświęcona pracom złożonym w konkursie – ostatecznie za najlepszą uznano koncepcję autorstwa Zbigniewa Mikielewicza. „Postać marszałka wyłania się z monolitycznego bloku szwedzkiego granitu. Pomimo wyraźnej zadumy, w której jest pogrążony Piłsudski, jego poza sugeruje, że mamy do czynienia z osobą dynamiczną, gotową w każdej chwili podjąć działanie” – czytamy w opisie pracy.

– Doceniliśmy subtelnie narysowaną ideę, umiar w doborze środków wyrazu i zastosowaną syntetyczną formę artystyczną przedstawioną przez autora w pierwszym etapie konkursu. Propozycja złożona w drugim etapie nie spełniła jednak naszych oczekiwań. Mimo to zdecydowaliśmy się zarekomendować ją do realizacji, zalecając jednocześnie autorowi powrót do koncepcji z pierwszego etapu – powiedział prof. Jan Tutaj, przewodniczący sądu konkursowego.

Zdobywca I wyróżnienia, rekomendowanego do realizacji przez sąd konkursowy, otrzyma 12 tys. zł. Przyznano także dwa równorzędne wyróżnienia II stopnia w wysokości 6 tys. zł. Otrzymali je Marcin Smosna oraz Jan Graczyk. Fundatorem nagród było Miasto Poznań.

Wymiary pomnika zaproponowane w pierwszym etapie to 3.8 metrów wysokości i 1.9 na 1.9 metra u podstawy. By wpisał się w otoczenie, konieczne będzie inne zagospodarowanie terenu w najbliższej okolicy pomnika. Jego najbliższe otoczenie zostanie utwardzone płytami i kostką granitową przedzielonymi wąskimi pasami zieleni.

UMP, el

Krotoszyn: Włamał się do… domu swojego pracodawcy

0
Pieniądze i biżuteria o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych padły łupem 39-letniego mężczyzny, który włamał się do jednego z domów w Koźminie Wielkopolskim. Jak się okazało, był pracownikiem właściciela tego domu.

Do zdarzenia doszło podczas nieobecności właścicieli domu na przełomie grudnia i stycznia. Po powrocie stwierdzili, że w domu było włamanie: ktoś uszkodził drzwi balkonowe, wszedł do środka i ukradł pieniądze oraz biżuterię. Pokrzywdzeni oszacowali straty na kwotę ponad kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie i rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy. Po przeanalizowaniu zebranego materiału wpadli na trop włamywacza, a przypuszczenia, że mógł włamać się pracownik właściciela mieszkania – okazały się trafne. Policjanci udali się w rejon miejsca zamieszkania złodzieja, gdzie go zatrzymali. 39-letni mężczyzna został przesłuchany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Przyznał się do popełnionego czynu.

Z uwagi na grożącą podejrzanemu surową karę, prokurator wystąpił z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Krotoszynie po zapoznaniu się z zgromadzonym materiałem dowodowym zastosował wobec 39-latka trzymiesięczny areszt.

Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był już karany.

KWP, el

Miłosław: Ojcobójca trafi do aresztu. Na razie na 3 miesiące

0
Sąd we Wrześni zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 22-latka z Miłosławia, oskarżonego o zabójstwo ojca. Taki wniosek złożyła prokuratora.

Do zabójstwa doszło w poniedziałek, 20 stycznia, jak o tym informowaliśmy. Ciało 63-letniego mężczyzny z ranami ciętymi i kłutymi znalazł w domu jeden z jego synów. Drugi, 22-letni, przyznał się do popełnienia zbrodni i złożył wyjaśnienia w tej sprawie.

Prokuratura nie chce ujawniać zeznań oskarżonego dla dobra śledztwa. Jak jednak informuje Radio Poznań, nieoficjalnie wiadomo, że motywem zbrodni były nieporozumienia rodzinne. Wcześniej nikt z członków tej rodziny nie miał kłopotów z prawem.

el

Poznań: Na pętli przy Falistej są już tory!

0
Ułożono już trzy czwarte zaplanowanego torowiska. Trwają prace związane z jezdnią, zakończono większość robót ziemnych. Pętla przy Falistej już jest dobrze widoczna.

– Do ułożenia została niewielka część torowiska – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Tory ułożono już na całej powstającej pętli, na której widoczne są też fundamenty oraz ściany budynku ekspedycji. Stąd służby MPK będą nadzorowały ruch, a kierowcy i motorniczy uzyskają w nim zaplecze socjalne.

Trwają prace związane z podziemną infrastrukturą. Przebudowywana jest sieć sanitarna, zbudowano większość zaplanowanego wodociągu, trwa budowa infrastruktury energetycznej, telekomunikacyjnej oraz trakcyjnej.

W trakcie robót piesi i rowerzyści mogą korzystać z ciągu pieszo-rowerowego, łączącego drogę wewnętrzną (stanowiącą dojazd do ul. Obodrzyckiej) oraz oddany do użytku wcześniej odcinek za pętlą i nowy fragment ul. Unii Lubelskiej na wysokości przyszłej pętli.

Jeśli warunki pogodowe będą – jak dotychczas – sprzyjać prowadzeniu robót, do końca lutego powinien być gotowy chodnik od ronda Żegrze do nowo wybudowanego ciągu pieszo-rowerowego. To ułatwi dojście do ronda od strony osiedla mieszkaniowego.

Rozpoczęte w lipcu ubiegłego roku prace w ramach rozbudowy ul. Unii Lubelskiej na odcinku od ronda Żegrze do nowo projektowanej pętli tramwajowo-autobusowej oraz w obrębie ulic Falistej i Obodrzyckiej mają zakończyć się pod koniec tego roku. Najważniejszym efektem tej inwestycji będzie doprowadzenie trasy tramwajowej do nowej pętli. Dzięki temu osiedla przy ul. Falistej oraz Unii Lubelskiej zostaną lepiej skomunikowane z resztą miasta i więcej osób będzie mogło korzystać z transportu publicznego. Realizacja tego projektu zwiększy również atrakcyjność terenów inwestycyjnych w tym rejonie.

Inwestycja jest częścią projektu „Przebudowa trasy tramwajowej: Kórnicka – os. Lecha – rondo Żegrze wraz z budową odcinka od ronda Żegrze do ul. Unii Lubelskiej”. Uzyskał on dotację z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

PIM/el

Sąd Najwyższy zadecydował, że sędziowie wskazani przez nową KRS są nieuprawnieni do orzekania

0
Sąd Najwyższy zebrał się dziś, by na podstawie posiadanych dokumentów ocenić status sędziów powołanych przez nową Krajową Radę Sądowniczą. I uznał, że sędziowie wskazani przez nową KRS są nieuprawnieni do orzekania.

Sprawę wywołała tydzień temu Małgorzata Gersdorf – trzy izby sądu najwyższego miały odpowiedzieć na pytanie, czy udział w składzie sądu powszechnego lub SN osoby powołanej na sędziego przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w jej aktualnym składzie prowadzi do naruszenia Konstytucji RP, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Traktatu o Unii Europejskiej. W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie wybrani w postępowaniach prowadzonych pod nadzorem obecnej KRS.

Jak podaje Onet.pl, trzy połączone Izby SN – Cywilna, Karna oraz Pracy – przyjęły dziś uchwałę, w której jednoznacznie stwierdziły, że osoby rekomendowane przez nową KRS nie są sędziami w rozumieniu tak polskiej konstytucji, jak prawa unijnego, podkreślając jednocześnie, że uchwała nie mówi o sędziach, ale o sądzie.

Posiedzenie Sądu Najwyższego rozpoczęło się dziś o 10.00, mimo że próbowała je zablokować Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego, na wniosek marszałek sejmu. Elżbieta Witek w środę 22 stycznia wysłała wniosek do TK o rozstrzygnięcie sporu o kompetencje między Sejmem REP a Sądem Najwyższym oraz prezydentem a SN w sprawie podziału władzy i powoływania sędziów. Ten wniosek stał się dla prezes Julii Przyłębskiej pretekstem do zawieszenia postępowania Sądu Najwyższego zaplanowanego na dziś na 10.00. W odpowiedzi na oświadczenie prezes Przyłębskiej, że zawiesza obrady trzech izb Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN odparł, że sędziowie podczas dzisiejszego posiedzenia będą się nad tym zastanawiać.

Onet.pl, el

Gniezno: Mieszkańcy zapłacą więcej za jednorazowe bilety komunikacji miejskiej

0
Sprawa podwyżek cen biletów wywołała burzliwą dyskusję podczas sesji rady miasta. Nie chodziło jednak tyle o podwyżki, bo nie są wysokie, co o zasadę.

Ponieważ projekt zgłosiła koalicja rządząca – przeciwko byli radni Prawa i Sprawiedliwości będący w opozycji. Jak informuje Radio Poznań, ich zdaniem ta podwyżka wcale nie jest konieczna i trudno mówić o jakichkolwiek oszczędnościach dla budżetu.Rocznie będą to dodatkowe wpływy w wysokości 380 tys. zł. To nie są znaczące pieniądze.

Jednak prezydent Gniezna zwraca uwagę, że podwyżek cen biletów nie było od ponad 7 lat. A ponieważ tylko 40 proc. kosztów utrzymania miejskiej komunikacji to wpływy z biletów, 60 proc. zaś pokrywa miasto – każde więc dodatkowe pieniądze są tu ważne. Rosną przecież koszty paliwa, koszty wynagrodzeń również. Prezydent zwrócił też uwagę, że podrożeją wyłącznie bilety jednorazowe, a i to niewiele. Podwyżka nie powinna być więc dotkliwa dla mieszkańców Gniezna.

Ostatecznie więc mieszkańcy Gniezna od 1 kwietnia zapłacą więcej za jednorazowe bilety miejskiej komunikacji. Za bilet normalny zapłacą 3 zł – obecnie bilet kosztuje 2,70 zł.

el

Poznań: Park Wilsona mekką graficiarzy?

0
Wulgarne napisy, niszczona zieleń i miejsca bardziej przypominające publiczną toaletę niż zabytkowy park, będący pod szczególną opieką miasta. Kłopoty z parkiem Wilsona trwają już prawie 20 lat i nic nie wskazuje na to, by zbliżało się rozwiązanie.

Gdyby ktoś nie wiedział – co jest prawie niemożliwe, ale jednak – park Wilsona rozciąga się w centrum Łazarza. Jest wpisany do rejestru zabytków. To w nim znajduje się palmiarnia, był on też pierwszym poznańskich ogrodem botanicznym. Założyło go w 1834 roku Towarzystwo do Upiększania Miasta i Jego Okolic, zakładając tu szkółkę drzew. Zajmuje powierzchnię 7,2 ha, a w latach 1993 i 1994 poddano go gruntownej rewitalizacji, przywracając między innymi ogrodzenie i rzeźby z bramy wejściowej autorstwa Edwarda Haupta.

I wkrótce po rewitalizacji zaczęły się w parku kłopoty z wandalami. Być może zresztą wandale działali już wcześniej, tylko nikt tego nie zauważał. W świeżo wyremontowanym parku wulgarne napisy na murach, zniszczone mostki czy ławki zdecydowanie bardziej rzucały się w oczy. Wszystkie kolejne samorządy osiedlowe musiały się zmagać z tym problemem – jak dotąd bezskutecznie.

A naprawdę nie można powiedzieć, by osiedlowi radni się nie starali. Na przykład w 2011 roku radni z spotkali się z przedstawicielami policji, straży miejskiej, Wydziału Gospodarki Komunalnej UMP i dyrekcją Palmiarni, by omówić kwestie bezpieczeństwa parku i zapobiegania działaniom wandali. Parkiem zarządza dyrekcja palmiarni. Bezpośrednim powodem spotkania był wówczas zniszczony plac zabaw w parku. Już wtedy padła propozycja kupna dodatkowych kamer i podłączenia jej do miejskiego monitoringu i przeprowadzenie analizy, jakie działania byłyby skuteczne, jeśli chodzi o akty wandalizmu. Niestety, na propozycjach się skończyło.

Policja przedstawiła raport, z którego wynikało, że park jest ulubionym miejscem lubiących wypić alkohol na świeżym powietrzu i że patrole, gdy tylko dostaną sygnał, że imprezowicze po kilku głębszych niszczą park – natychmiast tam się udają. Jednak ponieważ ciągle pojawiają się nowe napisy i nowe zniszczenia – chyba na imprezujących nie robi to specjalnego wrażenia.

Radni osiedlowi wysyłali niezliczone pisma do dyrekcji palmiarni w kwestii porządku na terenie parku, zabezpieczenia terenu – w końcu to jest obowiązek jak najbardziej zarządcy – niejednokrotnie też spotykali się z dyrekcją, by zwrócić uwagę na brudną wodę w stawach czy śmieci w parku i brak podstawowych działań pielęgnacyjnych. Radni wskazywali, że park jest zaniedbany, nie ma w nim atrakcji dla odwiedzających, jak choćby kawiarenki czy stoiska gastronomicznego, a do jedynej tam kawiarni trudno trafić. Niestety, bez efektów. Zdesperowany Wojciech Wośkowiak, ówczesny przewodniczący Rady Osiedla Święty Łazarz,  przyznawał, że współpraca z dyrekcją palmiarni nie bardzo się układa.

W styczniu 2015 roku odszedł na emeryturę Zbigniew Wągrowski, dyrektor palmiarni i parku Wilsona. Rada osiedla miała nadzieję, że nowa dyrekcja będzie miała pomysł na park, na jego ożywienie – i takie zabezpieczenie, by niszczenie parku wreszcie się skończyło. Nadzieje, jak się okazało, nie bardzo się ziściły. Nadal w parku grasują wandale zostawiając śmieci i mażąc po murach, kamery monitoringu nawet tam, gdzie są, po zmroku stają się całkowicie bezużyteczne, bo w parku jest za ciemno.  O tym, że fragment muru parkowego runął z powodu braku właściwej konserwacji – nawet nie warto wspominać…

Mamy rok 2020 i obecna Rada Osiedla Łazarz pisze: „W ostatnim czasie obserwujemy na fyrtlu kolejne zniszczenia. Niecałe dwa tygodnie temu Park Wilsona padł ofiarą graficiarzy, lecz szkody zostały szybko usunięte przez Palmiarnię Poznańską. Kilka dni później napisy pojawiły się również na SP nr 26 przy Wyspiańskiego – i tutaj szkoła następnego dnia je zamalowała. Niestety, oba miejsca zostały ponownie zniszczone. Przestrzeń wspólna nie jest niczyja – wszyscy musimy o nią dbać. Jeśli widzicie wandali – reagujcie!”

I bardzo smutne jest to, że przez ponad 20 lat w dużym, europejskim mieście nikt nie znalazł skutecznego sposobu ochrony przed wandalami jednego, zabytkowego parku. I to w centrum miasta. Jak to świadczy o skuteczności działań dyrekcji parku, policji, straży miejskiej – a przede wszystkim władz miasta?

Lilia Łada

Poznań: Pluskwiaki śródziemnomorskie na Świerczewie. „Przydrożne lipy oklejone są setkami owadów”

0
Duża ilość owadów miała zaatakować drzewa wzdłuż ul. Hugo Kołłątaja. Jak się okazało są to pluskwiaki śródziemnomorskie, które dotychczas nie występowały w Poznaniu.

O sprawie poinformował Ekopatrol, który otrzymał zgłoszenie od jednego z zaniepokojonych mieszkańców Świerczewa. – Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ze zdumieniem stwierdzili, że przydrożne lipy „oklejone” są setkami owadów. Po bliższym przyjrzeniu się okazało się, że są to tzw. pluskwiaki śródziemnomorskie – informuje straż miejska.

Ekopatrol zrobił zdjęcia, a następnie poinformował o odkryciu Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Wydział Ochrony Środowiska. Wszystko wskazuje na to, że jest to pierwsze pojawienie się pluskwiaków na terenie Poznania, które naturalnie dotychczas występowały w rejonach Morza Śródziemnego.

Poznań: Duże zmiany w centrum miasta. Pojawi się nowy buspas i więcej zielenii

0
Władze miasta zdecydowały się na wprowadzenie znaczących zmian na dwóch ulicach w centrum Poznania: Garbary oraz Jana Pawła II.

Przede wszystkim na ulicy Garbary zostanie przedłużony buspas. Obecnie działa on od placu Bernardyńskiego do okolic AWF-u. Zgodnie z nowym pomysłem miasta będzie miał on przebiegać przez całą ulicę Garbary. Ma to znacznie skrócić czas przejazdu autobusów na linii północ-południe, które dotychczas często były blokowane przez inne samochody właśnie na ulicy Garbary.

Z buspasów oprócz autobusów mogą korzystać też pojazdy służb miejskich, taksówki, rowery oraz motocykle. Pozostali kierowcy będą mieli dla siebie po wprowadzeniu zmian zaledwie jeden pas ruchu. Dodatkowo na ulicy Garbary zostanie wprowadzone ograniczenie prędkości – do 30 km/h oraz progi wyspowe. Żeby upłynnić ruch, na dwóch skrzyżowaniach (z ulicami Wodną i Wszystkich Świętych) zostaną wyłączone światła.

Oprócz wyznaczenia dodatkowego buspasa miasto chce też zadbać o estetykę w tym miejscu. Przede wszystkim ma się pojawić więcej zieleni oraz ławki. Całość ma być wzorowana na ulicy Ratajczaka, gdzie podobne zmiany zostały już wprowadzone. Pierwsze prace mają się rozpocząć już w lutym lub marcu. Buspas pojawi się jeszcze przed wakacjami.

Żeby odciążyć nieco ścisłe centrum miasta oraz zaproponować kierowcom alternatywę, na ulicy Jana Pawła II pojawi się trzeci pas ruchu od ronda Śródka w stronę ulicy Baraniaka. Tam początek prac zaplanowano na marzec.

UMP / op. AS

Kościan: Cztery osoby zatrzymane. Przez narkotyki

0
Policjanci z Kościana zatrzymali cztery osoby które posiadały narkotyki. Ilość zabezpieczonych substancji w tej sprawie jest imponująca.

Wszystko zaczęło się 17 stycznia 2020 od zatrzymania 28-letniego mieszkańca powiatu kościańskiego, który miał przy sobie marihuanę. – Dalsze działania kościańskich kryminalnych w myśl zasady „po nitce do kłębka” doprowadziły do kolejnych zatrzymań. U jednego z mężczyzn w piwnicy ujawniono ponad 90 gramów marihuany i amfetaminy wraz z przyrządami umożliwiającymi porcjowanie narkotyków. Po podsumowaniu zgromadzonych materiałów okazało się, że zatrzymani w ciągu ostatniego półrocza sprzedali prawie pół kilograma narkotyków – tłumaczy Izabela Czerwińska z kościańskiej policji.

Za posiadanie narkotyków można trafić do więzienia na trzy lata. Jeżeli ilość zakazanych substancji jest znacząca, grozi już dziesięć lat pozbawienia wolności. Osoby handlujące narkotykami mogą dostać wyrok nawet dwunastu lat więzienia.

Piła: Pracownicy szpitala kradli sprzęt. Cztery osoby zatrzymane

0
Cztery osoby zostały zatrzymane przez policję w związk z podejrzeniem o kradzież sprzętu medycznego z terenu szpitala.

Skradziony sprzęt miał być warty kilkanaście tysięcy złotych. O sprawie policję zaalarmował dyrektor szpitala, który zauważył, że z terenu placówki znika sprzęt. Policja zatrzymała dwójkę pracowników Szpitala Powiatowego oraz kolejne dwie osoby, które miały być związane z kradzieżami. Jednocześnie funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.

Źródło: Radio Poznań

Na weekend pociągiem z Berlina do Poznania? Radny: „Byłoby to bardzo korzystne”

0
Andrzej Rataj, radny miejski, w interpelacji do Jacka Jaśkowiaka pyta o możliwość utworzenia dodatkowych połączeń weekendowych między stolicą Wielkopolski, a Berlinem.

– Poznań i Berlin to miasta, między którymi bardzo pożyteczny i korzystny dla wszystkich byłby intensywny rozwój połączeń kolejowych. Między naszym miastem a stolicą Niemiec funkcjonują bardzo dobre szlaki komunikacyjne drogowe i kolejowe. Najszybciej można pokonać trasę między centrum jednego miasta a centrum drugiego miasta podróżując pociągiem, co zajmie 2,5 – 3 godziny – wyjaśnia radny Andrzej Rataj.

W interpelacji wskazuje on na duże znaczenie Berlina, jako światowej metropolii zamieszkiwanej przez cztery miliony osób. – Należy zatem podejmować działania mające na celu zwiększenie możliwości dojazdu w weekendy w celach turystycznych między tymi dwoma miastami. Szczególnie wskazane byłoby to zwłaszcza dla Poznania, ponieważ potencjał na taką wymianę turystyczną jest ogromny, dzięki czemu byłoby to bardzo korzystne dla Poznania – zauważa radny.

I dodaje: – Potencjał rozwoju ruchu turystycznego w Poznaniu, dzięki osobom przybywającym z Berlina jest bardzo duży, i to z powodu wielu czynników, jak chociażby liczba mieszkańców Berlina, czy szybkie połączenia kolejowe. W szczególny sposób powinno na tym zależeć naszemu miastu. Jest to bowiem wielka szansa na zwiększenie ruchu turystycznego w Poznaniu. Warto zatem podjąć inicjatywę uruchomienia specjalnych weekendowych turystycznych połączeń kolejowych między Poznaniem a Berlinem.

Jako udany przykład połączenia dwóch miast podobną linią, Andrzej Rataj wskazuje na Wrocław oraz Pragę. – Inicjatywa ta spotkała się z wielkim zainteresowaniem podróżnych i prognozuje się, że będzie miała duży wpływ na rozwój ruchu turystycznego – podkreśla.

– Wskazane byłoby przystąpienie do rozmów z władzami Berlina oraz z odpowiednimi spółkami kolejowymi polskimi i niemieckimi. W tym zakresie deklaruję wsparcie i osobiste działania, zwłaszcza ze względów językowych i rodzinnych. Optymalne byłoby gdyby pociągi takie wyjeżdżały z Berlina w piątek późnym popołudniem, a wracały do Berlina w niedzielę wieczorem. W akcji mogłyby uczestniczyć poznańskie hotele i restauracje, tworząc odpowiednie dedykowane programy i akcje promocyjne. Dzięki temu przybysze z Berlina mogliby spędzić cały piękny weekend w Poznaniu – podsumowuje radny w interpelacji.

Jan Adamczewski Trio w Blue Note

0
Saksofonista Jan Adamczewski jest jedną z osób współtworzących lokalną, poznańską scenę jazzową. W koncercie w Blue Note mogliśmy usłyszeć  muzykę jego najnowszego projektu Jan Adamczewski Trio, w którym występuje z pianistą Jackiem Szwajem i perkusistą Waldkiem Franczykiem.

W kwietniu ubiegłego roku w ramach projektu Jan Adamczewski Trio swoją premierę miał album „Una Escultura”.  Najmocniejszymi stronami zespołu są własne kompozycje i doskonałe improwizacje. Muzykę komponują Jan Adamczewski i Jacek Szwaj. W czasie koncertu usłyszeliśmy między innymi utwory Jońska, Drzazga. W programie znalazły się znane utwory filmowe, standardy muzyki popowej i jazzowej oczywiście we własnych aranżacjach.

5 pomysłów na oryginalną imprezę

0
Oryginalne i nietuzinkowe imprezy zawsze zapadają w pamięć. Warto organizować wszystkie uroczystości tak, by okazały się dla gości naprawdę miłym przeżyciem.

Jest wiele metod na zorganizowanie udanego przyjęcia. Niezwykle ważne jest nie tyle samo miejsce, ile raczej przyjazna atmosfera, oryginalny pomysł i dobre towarzystwo. W zgranym gronie nawet ewentualne mankamenty imprezy staną się niezauważalne. Warto poznać 5 pomysłów na zorganizowanie niepowtarzalnego przyjęcia.

Niepowtarzalne przyjęcie – gdzie i jak je zorganizować?

Niepowtarzalne imprezy okolicznościowe Poznań to przykładowa fraza, dzięki której łatwo i szybko odszukać w internecie idealne miejsce. Najłatwiej jest zorganizować w plenerze czy w wynajętej sali. Największym atutem tego rozwiązania jest przestrzeń oraz możliwość aranżacji otoczenia. W mieszkaniach mamy mniejsze pole do podpisu, jednak nie jest wcale powiedziane, że w domu nie da się zorganizować dobrej imprezy. Grunt to dobry pomysł i jeszcze lepsze wykonanie.

Silent party

Każdy wie, że impreza na ogół jest głośna. W gronie znajomych można jednak spróbować na zorganizowanie zabawy w całkiem innym stylu, mianowicie silent party. Jest to impreza w całkowitej… ciszy. Każdy uczestnik zabawy otrzymuje słuchawki, które dzięki specjalnej aplikacji odtwarzają ten sam dźwięk. W samym pomieszczeniu muzyka może być całkowicie wyłączona lub będzie grała bardzo cicho. W takiej atmosferze ludzie mogą ze sobą swobodnie rozmawiać bez konieczności krzyczenia, a także tańczyć. Jest to świetna metoda na imprezę, kiedy trwa już cisza nocna lub sąsiedzi są wyczuleni na hałasy.

Blindfold party

Ciekawa opcja na oryginalną imprezę, która jeszcze nie jest szeroko znana. Podczas całej imprezy obowiązuje jedna zasada – każdy ma nosić na oczach opaskę, którą dostaje na wejściu. Maskarada gwarantuje udaną imprezę, chociaż trzeba uważać na każdy swój krok. Zmysły są wyostrzone, a wiele zabawnych sytuacji może być naprawdę przyjemna dla gości. Warto zasugerować, by każdy uczestnik imprezy robił zdjęcia i nagrywał filmy. Dobrą zabawą będzie późniejsze sprawdzenie, jak każdy wyglądał i co robił – to całkiem nowe i bardzo oryginalne doświadczenie, które warto szybko powtórzyć.

Scary party

Chyba nic tak nie zapada w pamięć, jak przerażająca impreza, która wzbudza dreszczyk emocji. Można ją zorganizować prawie za darmo. Pomysłem na niezapomnianą zabawę jest nocny rajd po opuszczonych budynkach – wcześniej należy wykonać research i znaleźć stare ruiny, a najlepiej porzucone budynki użyteczności publicznej, które są bezpieczne. Przyda się projektor – można go od kogoś wypożyczyć, by w upiornej atmosferze oglądać horrory lub inne przerażające tytuły. Po takich „atrakcjach” spacerowanie ciemnymi korytarzami będzie naprawdę niezapomnianą zabawą – pytanie tylko, czy wszyscy goście to wytrzymają?

Neon party

Impreza, którą można zorganizować w domu lub na specjalnie wynajętej sali. Jest to zabawa pełna fluorescencyjnych atrakcji i neonowych barw. Zaproszeni goście powinni dostać odblaskowe dodatki, a także możliwość malowania siebie nawzajem…fluorescencyjnymi farbami i pisakami. Każdy gość powinien ubrać się na biało, a do oświetlenia pomieszczeń powinno się wykorzystać specjalne żarówki UV. Dzięki temu, w lekkim mroku wszyscy będą świecić neonowym blaskiem.

Tram party

Zmiana otoczenia może sprawić, że impreza będzie wyjątkowo udana. Modne są imprezy organizowane w tramwaju, autobusie czy nawet w pociągu. Można wynająć środek transportu na godziny i zorganizować niezapomnianą imprezę tematyczną – może będzie to party w stylu lat 60-tych, a może przyjęcie w stylu PRL.

Artykuł powstał dzięki uprzejmości Hotel T&T.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Szczepione dzieci łatwiej dostaną się do przedszkola

0
Radni miejscy zdecydowali się na przegłosowanie uchwały, dzięki której dzieci po szczepieniach będa mogły łatwiej dostać się do przedszkoli.

Kluczowe podczas przyjmowania do przedszkoli na terenie Poznania są punkty. Decyzją radnych miejskich szczepione dzieci będa otrzymywały dodatkowe punkty, a co za tym idzie ich szansa na miejsce w przedszkolu drastycznie wzrośnie.

Za co jeszcze otrzymuje się punkty? 60 można dostać jeżeli do danej placówki chodzi już rodzeństwo dziecka, które chcemy zapisać. Tyle samo punktów będzie można zdobyć za terminowe szczepienie dzieci zgodnie z kalendarzem szczepień. 

30 punktów jest przyznawane jeżeli obydwoje rodziców pracuje. Kolejne 30 przypada rodzicom, którzy odprowadzają swoje podatki w Poznaniu. Jeżeli próbujemy w danym momencie zapisać do tego samego przedszkola rodzeństwo to otrzymamy dodatkowo 15 punktów.

Wnioski o przyjęcie dziecka do przedszkola można składać maksymalnie do pięciu placówek. I za odpowiednie wybory również otrzymuje się punkty. Jeżeli placówka do której chcesz zapisać dziecko została wskazana jako pierwszego wyboru to można liczyć na 50 dodatkowych punktów podczas rekrutacji. Drugie na liście przedszkole oznacza 30 punktów. Kolejne na liście dostaje 20 punktów przy podaniu, czwarta placówka 10, a ostatnia z listy zaledwie jeden punkt.