Strona główna Blog Strona 646

Umowa podpisana. Będzie nowa szkoła na Strzeszynie w Poznaniu

0

32 oddziały szkolne i 8 przedszkolnych, baza sportowa, a wszystko na na działce między ulicami Fieldorfa, Rostworowskiego i Karskiego. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie podpisała umowę z wykonawcą inwestycji – Mostostal Warszawa S.A. – i budowa może się rozpocząć.

– Po podpisaniu umowy przekażemy plac budowy wykonawcy robót, który to rozpocznie pierwsze prace przygotowawcze. Oprócz wzniesienia zupełnie nowego budynku, jego zadaniem będzie także uzbrojenie terenu w niezbędną infrastrukturę oraz odpowiednie zagospodarowanie go placami zabaw i boiskami, bez których trudno wyobrazić sobie nową szkołę – mówi Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Nowa szkoła będzie miała trzy kondygnacje, częściowo będzie podpiwniczona – tam znajdzie się część szatni, pomieszczenia magazynowe i techniczne. W środkowej części budynku w kształcie litery Y przewidziano hol główny, dalej salę gimnastyczną z szatniami, stołówkę z zapleczem kuchennym, bibliotekę, świetlicę oraz pomieszczenia administracyjne. W lewej części budynku planowane jest przedszkole z odrębnym wejściem, a w prawej i na dole – sale lekcyjne dla dzieci ze szkoły podstawowej. Taki podział pozwoli wydzielić osobne strefy dla dzieci w podobnym wieku. Będą się spotykać w centralnej części wspólnej, gdzie będzie miejsce na integrację, ale dodatkowo dzieci będą miały do dyspozycji dwa place zabaw – dla dzieci szkolnych i przedszkolnych. Planowana powierzchnia użytkowa obiektu to ponad 10 tys. m kw.

Szkoła będzie miejscem nie tylko dla uczniów – sala gimnastyczna oraz boiska zewnętrzne będą dostępne po zakończeniu zajęć lekcyjnych dla mieszkańców Strzeszyna, tak samo jak filia Biblioteki Raczyńskich, która będzie placówką niezależną od szkoły. Otoczenie budynku uzupełnią nasadzenia zieleni, alejki i mała architektura. Zaplanowano także wiaty dla rowerów z miejscami do ładowania rowerów elektrycznych, hulajnóg czy skuterów.

– Strzeszyn to dynamicznie rozwijająca się część Poznania, gdzie mieszka coraz więcej rodzin z małymi dziećmi – podkreśla prezydent Jacek Jaśkowiak. – Dlatego tak bardzo zależało nam na budowie nowej szkoły w tej okolicy. Chcemy zapewnić uczniom jak najlepsze warunki edukacji i integracji. Umowę na realizację prac budowlanych podpisano w niemal symbolicznym czasie, bo w dniu zakończenia obecnego roku szkolnego. Za dwa lata pierwsi uczniowie rozpoczną rok szkolny 2025/2026 w nowej placówce.

Kobieta przekazała oszustom duże pieniądze. Uwierzyła, że siostrzenica miała wypadek

0

Prawie 180 tys. zł straciła 76-letnia mieszkanka Konina. Przekazała je oszustom, ponieważ uwierzyła że jej siostrzenica spowodowała wypadek. – Pamiętajmy, ani policja ani prokuratura nie działa w ten sposób i nie dzwoni w celu otrzymania pieniędzy – przypomina asp. Sebastian Wiśniewski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

Oszuści tym razem zadziałali metodą „na wypadek”.
– Do mieszkanki Konina zadzwoniła kobieta podając się za jej siostrzenice z informacją, że miała wypadek drogowy – opisuje asp. Wiśniewski. – Nie zauważyła czerwonego światła, uderzyła w kobietę w ciąży i ta kobieta jest w stanie krytycznym. Mówiła również, że za chwilę do niej zadzwoni pan, który w tej sprawie jest jej najbardziej pomocny i żeby zrobiła wszystko, co powie. Po chwili zadzwonił mężczyzna, który potwierdził wcześniejszą informacje na temat wypadku jej siostrzenicy. Nadmienił również, że za takie przestępstwo grozi do 18 lat pozbawienia wolności. Po chwili rozmowy mężczyzna przekazał kobiecie, że ofiara rzekomego wypadku nie żyje i pilnie potrzebuje od niej pieniędzy na kaucję dla jej siostrzenicy. Starsza pani powiedziała, że ma w domu pieniądze i spakuje je do koperty. Oszust przekazał, że za chwilę pod jej dom pojedzie kurier, żeby z nim nie rozmawiała, tylko przekazała kopertę z pieniędzmi.

Kobieta wypełniła polecenia oszusta – a gdy następnego dnia w odwiedziny do niej przyjechała prawdziwa siostrzenica, która oczywiście nie miała żadnego wypadku, zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
– Pamiętajmy, aby nie przekazywać obcym pieniędzy ani nie przelewać pieniędzy na podane konta – podkreśla asp. Wiśniewski. – Jeśli ktoś informuje nas o jakimś wydarzeniu w rodzinie, prosimy zadzwonić do kogoś innego z rodziny i potwierdzić taką informację. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast poinformować policję.

Ryanair zapowiada nowe połączenie z Poznania!

0

Z poznańskiego lotniska Ławica dzięki Ryanairowi będzie można polecieć do Lizbony. To zgodne z polityka poznańskiego lotniska, które zapowiadało otwieranie nowych kierunków właśnie na południe: do Portugalii, Hiszpanii i Włoch oraz północnej Afryki.

Jak informuje portal „Fly4free”, uruchomienie trasy nastąpi 29 października, a loty będą się odbywać w czwartki i niedziele. O uruchomieniu większej liczby połączeń na południe mówił portalowi już miesiąc temu Grzegorz Bykowski, wiceprezes zarządu lotniska w Poznaniu. Decyzja przewoźnika jest więc zgodna z planami portu lotniczego.

W planach jest jeszcze uruchomienie zimowych połączeń do Bolonii i na lotnisko Fiumicino pod Rzymem. Z Poznania co prawda można dolecieć na rzymskie lotnisko Ciampino, ale Fiumicino jest znacznie lepiej skomunikowane z miastem, więc byłoby to znacznie wygodniejsze dla podróżnych.

Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Dwie osoby nie żyją

0

Na drodze wojewódzkiej nr 187 w miejscowości Dęborzyce w powiecie szamotulskim doszło do tragicznego wypadku: kierowca motocykla stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. I on, i pasażer zginęli na miejscu.

Do wypadku doszło 24 czerwca po godzinie 5.00 – o 5.26 zostały powiadomione służby.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący motocyklem marki Suzuki na łuku drogi zjechał na prawą stronę, uderzył w znak drogowy i zjechał do rowu – wyjaśnia Sandra Chuda, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach. – Niestety, obrażenia, których doznali kierujący oraz pasażer były na tyle poważne, że obydwoje zmarli na miejscu zdarzenia. Motocyklem podróżowali mieszkańcy Kaźmierza w wieku 42 oraz 40 lat. Policjanci ustalają, który z nich kierował.

Funkcjonariusze na miejscu wykonali oględziny miejsca wypadku, szkic miejsca zdarzenia oraz pozostałą niezbędną dla dalszego postępowania dokumentację. Przyczyny wypadku wyjaśni prokuratorskie śledztwo.

Zderzenie ciężarówki z samochodem osobowym w Wielkopolsce. Jedna osoba z obrażeniami

W Fabianowie w powiecie ostrowskim na stacji paliw przy drodze krajowej nr 25 doszło do zderzenia ciężarówki i samochodu osobowego. Jedna osoba odniosła obrażenia, a ruch na DK25 był utrudniony przez kilka godzin.

Do zdarzenia doszło 22 czerwca. Jak informuje portal „ostrow24 TV”, ze wstępnych ustaleń policji wynika, że ciężarówka wyjeżdżała ze stacji paliw w stronę Ostrowa Wielkopolskiego, zostawiając sobie na wszelki wypadek sporo miejsca z prawem strony. Tę lukę chciała wykorzystać kierująca osobowym citroenem, która także jechała w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego. Niestety, nie zmieściła się w nią i doszło do zderzenia z ciężarówką.

Świadkowie wezwali straż pożarną i policję oraz karetkę dla kierującej citroenem, ponieważ odniosła obrażenia. A z powodu kontrowersji co do przebiegu zdarzenia sprawa trafi do sądu.

Zniszczony plac zabaw w Wielkopolsce. Miasto zamontuje monitoring?

0

Wulgarne napisy w drewnianych domkach, urządzenia do zabawy pomazane farbą w sprayu – tak teraz wygląda plac zabaw w parku Ostrowskiego w Chodzieży. Został zniszczony przez wandali. Koszt naprawy to kilka tysięcy złotych.

O zniszczeniach placu zabaw poinformował portal „asta24”. Drewniane domki znajdujące się na placu zostały zabazgrane wulgarnymi napisami, inne urządzenia pomalowane sprayem. Okoliczni mieszkańcy są oburzeni zniszczeniami i uważają, że trzeba je usunąć, żeby dzieci miały się znów gdzie bawić.

Jak powiedział portalowi Szymon Zychla z Urzędu Miejskiego w Chodzieży, magistrat zamierza wyczyścić zabawki na placu, obecnie trwa szacowanie kosztów tej operacji. Podejrzani o akty wandalizmu są uczniowie pobliskich szkół.

Jednak urząd myśli także o założeniu monitoringu na placu zabaw, by w ten sposób uchronić go przed działaniami wandali – ale przynajmniej ułatwić znalezienie winnych. To nie pierwsza taka sytuacja w Chodzieży – dwa lata temu zniszczony został plac zabaw przy ul. Leśnej. Wtedy okoliczni mieszkańcy byli zdania, że gdyby na placu był monitoring, do zniszczeń by nie doszło.

Zakażenia koronawirusem w powiatach Wielkopolski (24 czerwca 2023)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 2 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń
chodzieski 0
czarnkowsko-trzcianecki 0
gnieźnieński 0
gostyński 0
grodziski 0
jarociński 0
kaliski 0
kępiński 0
kolski 0

koniński 0
kościański 0
krotoszyński 0
leszczyński 0
międzychodzki 0
nowotomyski 1
obornicki 0
ostrowski 0
ostrzeszowski 0

pilski 0
pleszewski 0
poznański 1
rawicki 0
słupecki 0
szamotulski 0
średzki 0
śremski 0
turecki 0

wągrowiecki 0
wolsztyński 0
wrzesiński 0
złotowski 0
Kalisz 0
Konin 0
Leszno 0
Poznań 0

W całej Polsce wykryto 32 zakażenia koronawirusem.

Groźne zdarzenie na A2. Samochód wypadł z trasy i zawisł na barierkach energochłonnych

0

W miejscowości Chwałszyce na autostradzie A2 kierowca samochodu osobowego marki Nissan Qashqai stracił panowanie nad samochodem, wypadł z trasy i zawisł na barierkach energochłonnych. W rejonie miejsca zdarzenia były spore utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło 18 czerwca około godziny 13.00 – straż pożarna otrzymała informację o godzinie 13.02, jak informują strażacy z OSP Targowa Górka. Gdy dotarli na miejsce zdarzenia, zastali samochód wiszący na barierkach energochłonnych rozdzielających jezdnię.

Strażacy uznali zdarzenie za kolizję. Na szczęście nie musieli nikomu udzielać pierwszej pomocy, bo nikt z podróżujących autem nie ucierpiał, jednak na czas zdejmowania samochodu z barierek i usuwania skutków kolizji na autostradzie w rejonie Chwałszyc były utrudnienia z przejazdem.

Pierwszy dzień Ethno Port Poznań: Od ukraińskiego filozofa do duchów z Kongo (ZDJĘCIA)

0

Polsko-ukraiński chór, muzyka Anatolii z domieszką… flamenco, niesłychanie energetyczni i radości rozbójnicy z Węgier oraz mistyczna muzyka z Konga, sięgająca do najbardziej pierwotnych zakamarków duszy. Pierwszy dzień festiwalu Ethno Port dostarczył niesamowitych wrażeń.

Jako pierwszy na ethnoportowej scenie wystąpił polsko-ukraiński chór Skovoroda – nazwa pochodzi od wybitnego filozofa z XVIII z Hryhorija Skovorody, jak podczas konferencji prasowej wyjaśnił Volodymyr Andrushchak, dyrygent chóru, piosenkarz i aktor wrocławskiego Teatru Pieśń Kozła. I sam repertuar też zasługiwał na uwagę – powstał na bazie „Ogrodu boskich pieśni” autorstwa Skovorody, będącym zbiorem rozważań nad światem i cyklami życia i milowym krokiem na drodze do kształtowania się ukraińskiej tożsamości. Warto dodać, że jednym z twórców muzyki do „Ogrodu boskich pieśni” jest sam Maciej Rychły, współzałożyciel Kwartetu Jorgi i znany twórca muzyki filmowej.

W efekcie powstało bardzo interesujące dzieło, w którym wyraźnie słychać jego wschodnie – z polskiego punktu widzenia – pochodzenie, osadzone w tradycji cerkiewnych chórów z całym bogactwem bizantyjskiego dziedzictwa. Ale jednocześnie dało się tam wysłyszeć cały uniwersalizm, tak bliski sercu Skovorody, który na koncercie podczas Ethno Portu starali się oddać polscy i ukraińscy chórzyści. Zderzenie kultur, XVIII wieku z XXI oraz filozofii z muzyką dało niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju połączenie.

Kolejny koncert to była wędrówka w zupełnie inną kulturę i historię – właśnie historię, bo Rusan Filiztek, kurdyjski pieśniarz i instrumentalista pochodzący z Anatolii sięga głęboko do tradycji muzyczny tego regionu, a są one – jak mówił podczas konferencji prasowej – wyjątkowo bogate i różnorodne. Poza motywami charakterystycznymi dla narodów zamieszkujących Anatolię, czyli Kurdów i Turków, wyraźnie zauważalne są wpływy ormiańskie, irańskie czy arabskie, a także greckie czy żydowskie.

Efektem jego badań jest muzyka niezwykle głęboka, wieloznaczna, harmonijnie łącząca wszystkie muzyczne inspiracje i niosąca ogrom emocji. Słychać tu całe bogactwo tradycji perskiej muzyki wokalnej dzięki jego mistrzowskiemu operowaniu głosem, nie można też było nie zauważyć jego równie mistrzowskiego opanowania lutni saz (lub ud). Wspólnie z gitarzystą François Arią i Hakanem Güngörem, który grał na instrumentach perkusyjnych, tworzyli energetyczną i niezwykle bogatą całość, a podziwianie ich wirtuozerii i potyczek muzycznych było tak samo fascynujące jak słuchanie muzyki, która tworzą. Warto przy tym dodać, że François Aria jest gitarzystą… flamenco i to było wyraźnie słychać. Ale ta muzyka i rytm z zupełnie innego końca Morza Śródziemnego wbrew wątpliwościom i obawom doskonale uzupełniała całość stylistycznie, dodając mocy, wyrazistości – i stanowiąc kropkę nad i.

Bohemian Betyars, węgierski zespół folkowo-punkowy, który zagrał na scenie na trawie, przebojem zdobył serca publiczności, która tańczyła pod sceną od pierwszego utworu radosnych, energetycznych rozbójników z Węgier. Bo właśnie do rozbójnickiej tradycji, znanej nam choćby z postaci Janosika, odwołują się węgierscy muzycy.

Ale to, co grają, z pewnością nie można nazwać klasyczną muzyką folkową, która tylko tym różni się od tradycyjnych utworów, że w instrumentarium pojawiają się elektryczne gitary i perkusję. Muzycy twórczo przetwarzają motywy i style muzyczne z tego regionu Europy, więc można tam usłyszeć i bałkańską trąbkę z festiwalu w Guczy, rytm do złudzenia przypominający ukraińską kołomyjkę, jest też oczywiście i swojski czardasz, a wszystko to przetworzone, połączone z ogromna wirtuozerią – i poczuciem humoru. Całkiem jakby muzycy puszczali do widowni oko, mówiąc: „Ale numer! Posłuchajcie, co zrobiliśmy” – i na scenie, obok czysto punkowej perkusji, nagle brzmiała trąbka z tym charakterystycznym, tęsknym, bałkańskim zaśpiewem. Oni w dodatku mieszają to z taką łatwością, a efekt końcowy jest tak mistrzowski, że nie można oprzeć się rozważaniom – co zrobiliby ze swojskiego oberka…?

Ostatni koncert pierwszego dnia był przeżyciem iście mistycznym. Pigmeje Aka, mieszkańcy lasów deszczowych Ndina w Kongo Brazzaville, wykonali tradycyjne pieśni swojego ludu – to muzyka polifoniczna, jednak to zupełnie inna polifonia, niż ta, do której są przyzwyczajeni Europejczycy. Efektem jest muzyka na pierwszy rzut ucha prosta – jednak po głębszym wsłuchaniu zauważa się złożoność jej harmonii i bogactwo odcieni, zachwyca też to, jak kolejni muzycy włączają się w śpiewany utwór, dodając mu głębi i wzbogacając prowadzony wątek muzyczny.

Oddzielny rozdział to ich instrumentarium: proste z pozoru instrumenty perkusyjne wydają zadziwiające bogactwo dźwięków, towarzyszy i prosty flet, ale okrzyki podziwu widzów wywołał muzyk, grający na… łuku muzycznym. Niezwykła technika gry jest bardzo efektowna tak wizualnie, jak i ze względu na powstające dźwięki.

Warto wiedzieć, że muzyka dla Pigmejów Aka ma znaczenie także magiczne – z jej pomocą zaklinają powodzenie, przywołują dobre zbiory i zapewniają sobie powodzenie duchów zamieszkujących las deszczowy, w którym żyją. Tę magię, sięgającą do najgłębszych zakątków duszy, budzącą najbardziej pierwotne lęki, też było w tej muzyce słychać.

24 czerwca to drugi dzień festiwalu Ethno Port. Co będzie się działo dzisiaj?

WARSZTATY WOKALNE: MARIA MAZZOTTA (Włochy)
g. 11 | Sala pod Zegarem / bilety: 15 zł / czas trwania: 120’
tłumaczenie na j. polski
KIERMASZ FESTIWALOWY
g. 12-22 | park A. Mickiewicza
ETHNOGIERKI: wypożyczalnia gier
g. 12-16 | park A. Mickiewicza
MAŁE ETHNO: OPOWIEŚCI WIELKIEJ DROGI – spektakl Teatru Mozaika
g. 12 | park A. Mickiewicza / bilety: 10 zł (dziecko), wstęp wolny
(opiekun) / wiek: 3+ / czas trwania: 45’
WARSZTATY WOKALNO-RYTMICZNE: NDIMA (Kongo Brazzaville)
g. 13 | Dziedziniec Zamkowy / bilety: 15 zł / czas trwania: 90’
tłumaczenie na j. polski
MAŁE ETHNO: warsztaty wyplatania koszyków
g. 13 | park A. Mickiewicza / bilety: 10 zł / wiek: 14+ /
czas trwania: 150’
tłumaczenie na j. ukraiński
PROMIGRACYJNE SOJUSZE: pokaz filmu Tyagi Pallava
„Some of the Others” oraz spotkanie z reżyserem
g. 13.15 | Kino Pałacowe / bilety: 10 zł lub karnet / czas trwania: 120’
film z napisami dla osób niesłyszących oraz audiodeskrypcją,
spotkanie tłumaczone na j. polski i PJM
MAŁE ETHNO: W KRAINIE ZAJĘCY I SMOKÓW – baśnie w języku
polskim i ukraińskim
g. 13.30 | park A. Mickiewicza / bilety: 10 zł (dziecko), wstęp wolny
(opiekun) / wiek: 3+ / czas trwania: 60’
ETHNOJOGA W PARKU
g. 14.30 | park A. Mickiewicza / wstęp wolny / wiek: 14+ /
czas trwania: 60’
DIY: koszulki festiwalowe
g. 15-19 | szatnia w Holu Wielkim / bezpłatne
FESTIWALOWY AFTER: dj clickbait i furrori
g. 23 | Blue Note / wstęp wolny

KONCERTY:

g. 16, Sala Wielka, patrz poniżej
koncert: CELLOGAYAGEUM (Korea)
KAMS

g. 17, Sala Wielka; bilety na oba koreańskie koncerty: 60 zł
koncert: SINNOI (Korea)
KAMS

18.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 50 zł
koncert: ZENE’T PANON (Reunion)

g. 20, park A. Mickiewicza, bilety: 5 zł
koncert: CONJUNTO PAPA UPA (Holandia)
Sounds of Europe

g. 22.30, Dziedziniec Zamkowy, bilety: 50 zł
koncert: STELIOS PETRAKIS QUARTET (Grecja)

g. 23, Festiwalowy after: dj clickbait i furrori, Blue Note, wstęp wolny

Znów nie ma pieniędzy na kolejową obwodnicę Poznania. Co teraz?

0

Projekt kolejowej obwodnicy Poznania spółki PKP PLK drugi raz przepadł w konkursie i nie dostanie dofinansowania z funduszy europejskich. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk właśnie ogłosił wyniki konkursu. Polska dostała 4,4 mld zł, ale nie na obwodnicę.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, minister Adamczyk 22 czerwca ogłosił wyniki konkursu na realizację projektów transportowych z instrumentu „Łącząc Europę” – to właśnie do tego konkursu aplikowała spółka PKP PLK. Polska dostała 4,4 mld zł na dwa projekty morskie i cztery kolejowe, niestety, nie ma wśród nich obwodnicy.

Przypomnijmy, że projekt budowy obwodnicy kolejowej Poznania miał polegać na remoncie obwodnicy towarowej tak, by mogła obsługiwać także ruch pasażerski. Dzięki temu Suchy Las, Piątkowo, Naramowice, Koziegłowy, Swarzędz, Franowo i Starołęka zyskałyby dostęp do transportu publicznego, co znacznie ułatwiłoby ich mieszkańcom docieranie do centrum Poznania bez samochodu i stania w korkach. Dodatkowo miała też powstać łącznica od Strzeszyna do Piątkowa, która zapewniłaby także Strzeszynowi i Podolanom łatwiejszą komunikację z centrum. Inwestycja miała kosztować około 2 mld zł, głównie z funduszy europejskich. Nad swoją częścią projektu, czyli przystankami i drogami dojazdowymi, pracował już też Poznań.

Niestety, projekt po raz drugi przepadł w konkursie. Dlaczego? Bo zdaniem rozmówcy Gazety Wyborczej, pracownika PKP PLK, był słaby. Nie zawierał na przykład szacunków i prognoz, ilu ludzi jeździłoby tą trasą – a nikt nie da 2 mld zł na inwestycję, z której korzystałaby niewielka grupa osób. Jeśli więc PKP PLK nie wykazało, że koleją aglomeracyjną podróżowałoby wielu ludzi, to nie mogło liczyć na dofinansowanie inwestycji.

Zresztą z tym wykazaniem tłumów pasażerów byłby problem, na który zresztą od dawna zwracają uwagę eksperci. Problemem jest przepustowość stacji Poznań Główny, której wąskim gardłem jest między innymi rozgałęzienie w stronę Szczecina i w stronę Piły na Jeżycach. Bez ich przebudowy puszczenie dużej liczby pociągów wokół aglomeracji po prostu nie będzie możliwe, bo staną w korkach. Dlatego projekt zakłada puszczenie nią tylko 16 par pociągów dobowo, ale jak powiedział gazecie Piotr Malepszak, ekspert ds. infrastruktury kolejowej, to oznacza średnio jeden pociąg na godzinę w jednym kierunku. Trudno to uznać za atrakcyjną alternatywę dla pasażerów. Jego zdaniem należałoby wyremontować trasę, ale głównie na potrzeby ruchu towarowego, jak dotąd, a prace nad koleją aglomeracyjną rozpocząć od przebudowy torów na stacji Poznań Główny, likwidacji wąskich gardeł, no i oczywiście wymiany systemu sterowania ruchem.

Spółka PKP PLK, zapytana, co dalej z inwestycją, odpowiedziała, że jest prowadzone postępowanie dotyczące wyłonienia wykonawcy dokumentacji i robót budowlanych dla projektu „Prace na obwodnicy towarowej Poznania”. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o projekt kolei aglomeracyjnej czy tylko remontu trasy towarowej.

Zderzenie samochodu i motocykla w Wielkopolsce. Na miejscu były spore utrudnienia w ruchu

0

Na drodze krajowej nr 92 w Gutowie Wielkim w powiecie wrzesińskim doszło do zderzenia samochodu osobowego z motocyklem. Nikt nie ucierpiał, ale na miejscu były spore utrudnienia w ruchu i tworzyły się korki.

Do kolizji doszło 23 czerwca po godzinie 15.00, na pasie w kierunku Wrześni, jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Przyczyny i okoliczności wypadku bada policja.

Nikt na szczęście nie ucierpiał, ale usuwanie skutków kolizji utrudnia ruch w tym rejonie – przez ponad dwie godziny obowiązywał ruch wahadłowy i tworzyły się korki. Obecnie już ruch odbywa się bez przeszkód.

Czy Biblioteka Raczyńskich sprzeda pałac?

0

Biblioteka Raczyńskich zamierza zlikwidować swój oddział w pałacu w Sapowicach nad jeziorem Strykowskich. Stosowny projekt uchwały trafił już do biura Rady Miasta Poznania, zaopiniowała go też Komisja Kultury i Nauki RMP.

Jak przypomina Biuletyn miejski Poznań, pałac w Sapowicach zbudowano w drugiej połowie XVIII w., a jego ostatnim prywatnym właścicielem była rodzina Tiemanów, która opuściła go w 1945 roku. Po wojnie w pałacu przez wiele lat mieściły się biura PGR Konarzewo, ale w 1984 roku PGR przekazał budynek Bibliotece Raczyńskich. Pałac był w bardzo złym stanie technicznym, więc przez ładnych kilka lat Biblioteka Raczyńskich remontowała placówkę.

W 1992 r. biblioteka uzyskała prawo użytkowania wieczystego gruntu Skarbu Państwa, na którym znajduje się pałac i obiekt, już wyremontowany, był ośrodkiem wypoczynkowo-szkoleniowym dla pracowników Biblioteki Raczyńskich i magazynem książek oraz Biblioteką Publiczną w Stęszewie.

Jednak pod koniec 2021 r. nastąpiła rezygnacja z tych wszystkich funkcji i wyprowadzka – pałac nie spełniał nowoczesnych norm do przechowywania zbiorów, nie jest już także wykorzystywany jako ośrodek wypoczynkowo-szkoleniowy. A ponieważ oddano do użytku nowy gmach Biblioteki Raczyńskich przy Alejach Marcinkowskiego w Poznaniu, nie jest placówce potrzebny – a rocznie jego utrzymanie kosztuje około 300 tys. zł.

Biblioteka mogłaby, kosztem dalszych nakładów finansowych, doprowadzić budynek do takiego stanu, by odpowiadał współczesnym wymogom hotelarskim i konferencyjnym, a w konsekwencji przynosić zyski. Jednak placówka nie ma na to pieniędzy, zresztą zadaniem Biblioteki Raczyńskich nie jest prowadzenie działalności hotelarskiej czy rekreacyjnej.

Te wszystkie powody zadecydowały, że Biblioteka Raczyńskich chciałaby sprzedać nieruchomość, a uzyskane pieniądze przeznaczyć na zorganizowanie i wyposażenie nowych filii tam, gdzie ich brakuje oraz na remonty i modernizację kamienic przy ul. Wronieckiej 14 i 15, gdzie mieści się Muzeum J. I. Kraszewskiego oraz Dom Literatury.

Komisja Kultury i Nauki RMP zaopiniowała projekt uchwały pozytywnie, choć nie była jednogłośna. Kilku radnych było zdania, że zamiast sprzedawać pałac, należałoby poszukać pomysłu na ten obiekt, by mógł dalej służyć mieszkańcom, a przy tym na siebie zarabiać.

Jeśli wszyscy radni podzielą opinię komisji i podczas sesji zgodzą się na sprzedaż pałacu, wówczas faktyczna likwidacja oddziału Biblioteki Raczyńskich w pałacu w Sapowicach nastąpiłaby 1 marca 2024 roku.

Zadymienie w centrum Poznania. Interweniowali strażacy

0

W jednym z budynków przy ulicy Taczaka w Poznaniu w nocy z 22 na 23 czerwca interweniowali strażacy. Mieszkańcy zadzwonili po straż zaniepokojeni dymem unoszącym się w budynku. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Jak informuje dyżurny wielkopolskich strażaków, po przybyciu na miejsce strażacy rzeczywiście stwierdzili zadymienie, ale okazało się, że jego źródłem są papiery palone na klatce schodowej. Wszystkie mieszkania były bezpieczne i nikomu nic się nie stało.

Atak na kierowcę autobusu MPK. Podejrzani są już w rękach policji

0

Kobieta i mężczyzna, zatrzymani przez policję, mieli zaatakować kierowcę MPK, gdy jako pasażer jechał do pracy. Napastnicy mieli go szarpać i obrzucać wyzwiskami, a później zaatakować gazem.

Do incydentu doszło 23 czerwca przed godziną 13.00 na osiedlu Kosmonautów. Jak wstępnie ustalili policjanci, zaatakowany mężczyzna właśnie jechał do pracy i wtedy miał zostać zaatakowany przez kobietę i mężczyznę.

Napastnicy mieli go szarpać, używać wyzwisk, a w końcu zaatakowali gazem, psikając mu w twarz. Na szczęście na miejsce szybko dotarła policja, która zatrzymała podejrzanych. Okazało się, że oboje są nie tylko agresywni, ale też pod wpływem alkoholu. Zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu Poznań Północ. Gdy wytrzeźwieją, zostaną przesłuchani i wtedy będzie wiadomo, jakie usłyszą zarzuty.

Plama oleju na DK92. Utrudnienia trwały kilka godzin!

0

Na drodze krajowej nr 92 między Gajem Wielkim a Tarnowem Podgórnym, na wysokości miejscowości Rumianek, strażacy usuwali ogromną plamę oleju. Ciągnęła się przez około dwa kilometry! W czasie prac droga była całkowicie zablokowana.

Jak informuje dyżurny wielkopolskich strażaków, plamę oleju zauważono na jezdni na wysokości miejscowości Rumianek około godziny 9.46 – wtedy zostali powiadomieni strażacy. Do jej usunięcia zadysponowano dwa zastępy straży.

Po przybyciu na miejsce strażacy zastali około dwukilometrową plamę oleju – by ją usunąć, musieli całkowicie zablokować ruch na tym odcinku. Strażaków wspomagali policjanci, kierując samochody objazdem przez Jankowice. Po południa usunęli plamę na pasie w kierunku Pniew, gdzie ruch wrócił do normy. Jednak na uruchomienia pasa w kierunku Poznania trzeba było poczekać jeszcze do godziny 15.00. Od tego czasu ruch na DK92 odbywa się normalnie.

Najlepsze sposoby na oszczędzanie pieniędzy przy użytkowaniu samochodu

Poruszanie się prywatnym samochodem to przede wszystkim komfort podróży, ale również wydatki. Jest na szczęście kilka sposobów, na ograniczenie kosztów posiadania własnych czterech kółek, dzięki którym w Twoim portfelu zostanie nawet kilka tysięcy złotych. W artykule przeczytasz o kilku z nich.

Ekonomiczna jazda samochodem

Nie ma czegoś takiego, jak ekonomiczna prędkość, czy poziom obrotów silnika, które zagwarantują zmniejszenie wydatków na benzynę. Jednak płynna jazda bez gwałtownych zmian prędkości oraz unikanie najwyższych momentów obrotowych silnika to złota receptura na tańszą jazdę samochodem.

Używaj pierwszego biegu jak najkrócej, a najwyższego – przy możliwie najmniejszych obrotach silnika. Zwalniając lub przyspieszając, zredukuj wcześniej bieg. Stojąc przez dłuższy czas, warto każdorazowo wyłączać silnik, ponieważ nagrzewa się on znacznie szybciej, w trakcie jazdy, niż na postoju. Takie zachowanie pozwoli Ci przejechać trasę w optymalnie najkrótszym czasie przy jednoczesnej oszczędności paliwa w samochodzie.

Regularna wymiana opon i kontrola ciśnienia

O tym, że opony należy zmieniać raz w roku – z zimowych na letnie i odwrotnie, nikogo nie trzeba przekonywać. Wielu kierowców zapomina, że jeśli chodzi o ogumienie w samochodzie, równie ważne jest ciśnienie powietrza. Prawidłowe ciśnienie w oponach, zgodnie z zaleceniami producenta to gwarancja mniejszego zużycia paliwa, lepszej przyczepności do nawierzchni i bezpiecznej jazdy.

Kupując opony samochodowe, zwróć uwagę na klasę efektywności paliwowej ogumienia. Pojazd wyposażony w opony z klasą B zużywa około 0,1l/100 km paliwa mniej, niż gdyby poruszaj się na oponach klasy C.

Uzupełnianie płynów i kontrola oleju

Tanie w eksploatacji auto to regularnie serwisowane auto! Dlatego przynajmniej raz w roku odwiedź warsztat samochodowy, aby dokonać wymiany płynów, szczególnie oleju, który ma kluczowe znaczenia dla utrzymania silnika w dobrej kondycji.

Poza płynami sprawdź także, czy nie przyszedł czas na wymianę klocków i tarcz hamulcowych, paska rozrządu alternatora i akumulatora. Naprawianie drobnych usterek w samochodzie eliminuje ryzyko wystąpienia poważnych awarii, które są drogie w późniejszej naprawie.

Tankowanie na sprawdzonych stacjach paliw

Paliwo marnej jakości może sprawić, że nie tylko nie zajedziesz daleko, ale i silnik ulegnie awarii. Dlatego jeśli chcesz przez długi czas cieszyć się sprawnym samochodem, unikaj stacji paliw, które sprzedają benzynę i olej napędowy słabej jakości. Jeśli w danym punkcie cena za paliwo jest podejrzanie tania, zrezygnuj z tankowania. Lepiej zapłacić nieco więcej za litr i mieć pewność, że mieszanka paliwowa jest bezpieczna dla Twojego pojazdu.

Oszczędzanie na obowiązkowym ubezpieczeniu

Polisa OC to stały wydatek związany z posiadaniem pojazdu. Nie każdy wie, że przy jej zakupie można sporo zaoszczędzić, nawet kilkaset złotych na składce.

Towarzystwa ubezpieczeniowe stosują system zniżek za bezszkodowe poruszanie się po drodze. Brak kolizji i wypadków pozwoli Ci cieszyć się tańszą polisą. Wartość zniżek jest regulowana indywidualnie przez każde towarzystwo ubezpieczeniowe, a same zniżki przyznawane są po upływie określonego przez ubezpieczyciela czasu bezszkodowej jazdy. Jeśli obawiasz się jednak, że możesz stracić zniżki, rozważ skorzystanie z klauzuli Ochrony Zniżek w LINK4. Takie rozwiązanie powoduje, że podczas wyliczania składki za kolejny okres ubezpieczenia samochodu, nie zostanie uwzględniona zwyżka wynikająca z pierwszej szkody zarówno z ubezpieczenia OC, jak i AC, jeśli zdarzenia miały miejsce w czasie obowiązywania klauzuli[1].

Kończy Ci się polisa OC, a może w ostatnim czasie zostałeś właścicielem nowego samochodu? Zapoznaj się z ofertą LINK4. Nie wiesz, ile przyjdzie Ci zapłacić za składkę OC? Kalkulator online to doskonałe rozwiązanie, dzięki któremu sprawnie przeliczysz Twoje ubezpieczenie. Możesz także porozmawiać z konsultantami pod numerem 22 444 44 44 lub osobiście spotkać się z agentem współpracującym z LINK4, by wykupić ubezpieczenie. Zachęcamy do zapoznania się z ofertą i do kontaktu z LINK4!

Szczegółowe informacje o produktach, limitach i wyłączeniach, a także OWU dostępne są na stronie www.link4.pl.

Materiał powstał przy współpracy z LINK4

[1] Pod warunkiem opłaty dodatkowej składki przy ubezpieczeniu OC lub Pakiecie OC/AC. Klauzula nie jest dostępna w przypadku braku historii ubezpieczenia OC u wszystkich właścicieli pojazdu lub gdy wystąpiła szkoda z OC w ostatnim roku u któregokolwiek z właścicieli pojazdu.

Artykuł sponsorowany

Kąpieliska w powiecie poznańskim. W których można się kąpać?

0

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Poznaniu przygotował listę kąpielisk w powiecie poznańskim, z których miłośnicy pływania mogą bezpiecznie korzystać. Inspektorzy rozpoczynają także kontrole producentów żywności oraz sezonowych punktów jej sprzedaży.

– Od 24 czerwca można się kapać w powiecie poznańskim w kąpieliskach nad jeziorami: Chomięcickim, Jarosławieckim, Lusowskim i Biezdruchowo (Pobiedziska) – informuje Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. – Od 25 czerwca w kąpielisku przy Hotelu Szablewski nad jeziorem Łódzko-Dymaczewskim. Na podstawie badan laboratoryjnych woda w tych kąpieliskach jest przydatna do kąpieli.

Przypomnijmy, że od 3 czerwca można się kąpać w Rusałce, jeziorach Strzeszyńskim i Kierskim w Poznaniu, od 8 czerwca w Owińskach, w Akwenie Tropicana, a od 22 czerwca w jeziorze Kórnickim na kąpielisku Oaza-Błonie. Komunikaty o jakości wody do kąpieli – przez cały sezon – są zamieszczane na stronie Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

24 czerwca pracownicy Oddziału Higieny Żywności Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu rozpoczynają wzmożony wakacyjny nadzór sanitarny w obiektach produkujących i sprzedających żywność w dni wolne od pracy. Szczególnie zwrócą uwagę na obiekty znajdujące się w miejscowościach wypoczynkowych, przy trasach turystycznych, a także na targowiskach.

Jest porozumienie w sprawie poznańskiej „Jowity”. Czy akademik zostanie wyremontowany?

0

Prof. Bogumiła Kaniewska, rektorka UAM, podczas konferencji prasowej powiedziała, że jest szansa na przeprowadzenie remontu akademika „Jowita” tak, by mógł dalej służyć studentom. Ale remont musiałoby dofinansować ministerstwo, bo UAM nie ma takich pieniędzy.

Przypomnijmy, że decyzja władz rektorskich Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, które zdecydowały się zamknąć akademik, wywołała powszechne oburzenie wśród studentów. „Jowita” jest wyjątkowo dogodnie położona, bo przy rondzie Kaponiera, ceny za pokój nie są zbyt wysokie, co dla wielu studentów ma ogromne znaczenie. Po zamknięciu „Jowity” miejsc w akademikach będzie mniej, a więc trudniej będzie je dostać.

Rektorka argumentowała, że akademik nie może już dłużej służyć dotychczasowym celom: budynek nie odpowiada współczesnym normom budowlanym, między innymi ma za mało wind i za wąskie klatki schodowe, więc straż pożarna nie wyda zgody na jego użytkowanie. Uczelnia mogłaby wyremontować budynek, gdyby miała na to pieniądze – a koszt remontu oszacowano nawet na 100 mln zł – ale takich środków po prostu nie ma. Dlatego zdecydowała się zamknąć budynek z końcem roku akademickiego, a jedną z opcji była też sprzedaż.

Studenci w odpowiedzi zorganizowali protest, wystosowali też do rektorki list otwarty w proteście przeciwko zamknięciu akademika, wskazując, że zamknięcie zuboży i tak niewielką pulę miejsc w domach studenckich UAM – na takie zakwaterowanie może liczyć zaledwie 5 proc. studentów tej uczelni. Ostatecznie udało się osiągnąć pewien rodzaj porozumienia.

Prof. Kaniewska podczas konferencji prasowej 21 czerwca powiedziała, jak informuje „portal samorzadowy”, że w nadchodzącym roku akademickim „Jowita” na pewno nie będzie mogła służyć studentom ze względu właśnie na stan techniczny. W związku z tym wyjścia są trzy: albo pozostawienie budynku w takim stanie jak jest i zamknięcie go, co byłoby, jak podkreśliła rektorka, najgorszym rozwiązaniem, albo sprzedaż – albo remont generalny budynku.

Studenci są zdecydowanie za tym ostatnim rozwiązaniem, ale uczelnia nie ma na nie pieniędzy. Jednak właśnie ze względu na opinię studentów UAM przygotował pismo do ministra edukacji i nauki z pytaniem o możliwość sfinansowania remontu. Prof. Kaniewska ostrzegła jednak, że szanse nie są duże, bo wszystkie dotacje remontowe ostatnio zostały wstrzymane.

Uczelnia sprawdza także inne możliwości zdobycia dofinansowań zewnętrznych, między innymi z programów europejskich czy środków unijnych, jednak jak dotąd nie udało się znaleźć takiego, do którego można byłoby aplikować.

Profesor Kaniewska zwróciła też uwagę, że miejsc w akademikach przybywa – uczelnia wybudowała nowy dom studencki na Morasku, a od 2018 roku wydała prawie 50 mln zł na remonty już istniejących obiektów, w tym wyjątkowo kosztowny remont zabytkowej „Hanki” przy al. Niepodległości.

Groźna choroba kotów. Weterynarze radzą, by ich nie wypuszczać na zewnątrz

0

Coraz więcej poznańskich kotów zapada na nieznaną chorobę. Zwierzęta dostają drgawek, duszności i umierają. Leczenie nie daje efektów. Weterynarze radzą, by trzymać zwierzęta w domu, także te wychodzące, aby je uchronić przed chorobą.

Nieznaną chorobę zaobserwowano nie tylko w Poznaniu – informacje o śmierci kotów z identycznymi objawami są spotykane w całym kraju. Weterynarze nie chcą komentować przyczyn choroby, bo na tym etapie jest na to za wcześnie i jest za mało danych, jednak radzą, by częściej myć ręce, unikać surowego mięsa i kontaktów z dzikimi ptakami. Jednym z podejrzanych o spowodowanie choroby jest wirus ptasiej grypy.

Główny Lekarz Weterynarii wydał oficjalny komunikat w tej sprawie.
„Na chwilę obecną nie ma żadnych dowodów, a w szczególności wyników badań laboratoryjnych, które mogłyby stanowić przesłankę do twierdzenia, że opisywane w mediach objawy, obserwowane u kotów, wynikają z zakażenia wirusem grypy ptaków i nastąpiły po zjedzeniu surowego mięsa jakiegokolwiek gatunku zwierzęcia rzeźnego, znajdującego się w legalnym obrocie, a pozyskanego w zatwierdzonych rzeźniach, w których przeszły badania przed – i poubojowe” – informuje GLW. – „Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, dotychczas na świecie potwierdzono jedynie 2 przypadki zakażenia kotów domowych, wirusami grypy ptaków (…). Zgodnie z obecnym stanem wiedzy wirus grypy ptaków stanowi zagrożenie dla ptactwa domowego oraz dzikiego. Główny Lekarz Weterynarii jest w ścisłym kontakcie z placówkami naukowymi z dziedziny weterynarii oraz organami Krajowej Izby Lekarsko – Weterynaryjnej w celu wyjaśnienia sytuacji. W przypadku posiadania nowych danych GLW będzie podejmować działanie stosowne do sytuacji i ewentualnego zagrożenia zdrowia zwierząt zgodnie z przyjętymi w prawie zasadami”.