Strona główna Blog Strona 636

Kolejne zabytki do remontu w Poznaniu. „Łączna wartość tegorocznych dotacji wynosi 1 000 000 zł”

0

Remonty kolejnych kamienic na Jeżycach, Łazarzu czy Starym Mieście – miasto przekazało kolejne dotacje z budżetu na renowacje kolejnych zabytkowych obiektów. W tym roku będzie ich 15. Wszystkie są wpisane do rejestru zabytków, ale nie wszystkie są własnością miasta.

– Przy ocenie wniosków o dotacje braliśmy pod uwagę rangę i stan zachowania obiektu oraz ewentualne zagrożenie związane z brakiem renowacji – wyjaśnia Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejski Konserwator Zabytków. – Ważne było również to, czy mamy np. do czynienia z kontynuacją prac przy danym budynku, a także wysokość pozostałych dofinansowań pozyskanych przez inwestorów. Łączna wartość tegorocznych dotacji wynosi 1 000 000 zł. Pieniądze pomogą odzyskać dawną świetność 15 zabytkowym kamienicom oraz najcenniejszym obiektom sakralnym.

Jak informuje miasto Poznań, dzięki dotacji remontem zostaną objęte kolejne budynki secesyjnego zespołu kamienic wzniesionych po 1905 r. w rejonie obecnych ulic: Roosevelta, Krasińskiego oraz Zacisze – tym razem to domy przy ul. Krasińskiego 3a (remont elewacji frontowej, balkonów i detali sztukatorskich za 170 tys. zł), a także ul. Krasińskiego 3 (remont dachu oraz renowacja ściany szachulcowej trzeciego piętra za 130 tys. zł).

Także na Jeżycach znajduje się resursa kupiecka (ul. Zwierzyniecka 13). Ten budynek, będący połączeniem podmiejskiej willi i kamienicy mieszczańskiej dzięki 40 tys.z budżetu miasta będzie miał wykonaną renowację elewacji frontowej i tylnej wraz z naprawą balkonów, balustrad i sztukaterii.

Kolejną grupą, która otrzymała dotacje, są historyczne budynki na terenie osiedla Stare Miasto: przy ul. Wodnej 22 (75 tys. zł) oraz Sierocej 5/6 (80 tys. zł). Kamienica Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Poznaniu u zbiegu ulic Stawnej i Szewskiej otrzyma 55 tys. zł, a budynek Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk przy ul. Mielżyńskiego 27/29 30 tys. zł na kontynuację prac konserwatorskich przy stolarce okiennej.

W tym roku dotacje otrzymają także budynki na Łazarzu: kamienica przy ul. Wyspiańskiego 15 – 130 tys. zł do renowacji elewacji frontowych wraz z naprawą balkonów, izolacją fundamentów, a także remontu dachu i odwodnienia (130 tys. zł), a kamienica przy ul. Mottego 2/2 – 20 tys. zł na renowację okładziny ceramicznej. A na Wildzie, przy ul. Czarnieckiego 5, dzięki 30 tys. zł uda się wyremontować płytki i stopnie kamienicy oraz zabytkową stolarkę drzwiową.

Dotacje otrzymają też budynki sakralne: w katedrze poznańskiej dofinansowano remont łuków przyporowych (20 tys. zł), w kościele pw. św. Franciszka Serafickiego przy ul. Garbary 22 – remont przęsła I nawy południowej (150 tys. zł) oraz prace przy zabezpieczeniach przeciwwilgociowych w prezbiterium (25 tys. zł). Renowacji zostanie poddany także obraz św. Izydora z 1910 r., który znajduje się w kościele parafialnym przy ul. Kościelnej 3 (15 tys. zł), a także przeprowadzone prace konserwatorskie i zabezpieczające przy witrażach w kościele przy ul. św. Rocha 10 (30 tys. zł).

Od 2018 roku miasto wydało już na dofinansowanie konserwacji poznańskich zabytków prawie 16 000 000 zł.

Linia tramwajowa tymczasowo zmienia trasę. Jaki jest powód?

0

W najbliższy weekend, 7-9 lipca, tramwaje linii nr 16 pojadą zmienioną trasą. Powodem jest konieczność przeprowadzenia na tej trasie prac wymagających wyłączenia napięcia zasilającego na odcinku od ul. Kościuszki do Gwarnej.

Prace będą prowadzone od 7 lipca, od godziny 23.00, do 9 lipca, do godziny 23.00, i w tym czasie tramwaje nie będą mogły kursować po torowisku między ulicami Kościuszki i Gwarną. Dlatego 8 i 9 lipca (sobota-niedziela) linia nr 16 będzie kursować objazdem przez ulicę Towarową i Most Dworcowy (pomijając przystanki Zamek, Ratajczaka i Aleje Marcinkowskiego).

Trasa linii 16:

OS. SOBIESKIEGO -… – Święty Marcin – Towarowa – Most Dworcowy – Roosevelta – Trasa PST – OS. SOBIESKIEGO

 

Studenci UAM chcą kontroli NIK w sprawie „Jowity”

0

Jeszcze w czerwcu wydawało się, że studenci i władze UAM dojdą do porozumienia w sprawie akademika „Jowita”. Niestety, teraz Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa chce wystąpić do Najwyższej Izby Kontroli z wnioskiem o zbadanie sprawy „Jowity”.

Przypomnijmy, że „Jowita”, akademik UAM przy rondzie Kaponiera, został zamknięty przez władze UAM ze względu na stan techniczny. Wyjścia są dwa: albo uczelnia sprzeda budynek, albo go wyremontuje. Ale remont byłby wyjątkowo kosztowny, bo budynek trzeba byłoby dostosować do obecnych przepisów prawa budowlanego, co oznacza między innymi poszerzenie klatek schodowych i dobudowanie kolejnych wind.

Jak mówiła w czerwcu rektorka Bogumiła Kaniewska, UAM nie ma takich pieniędzy, jednak jeśli uda się pozyskać je na ten cel, z unijnych grantów lub z ministerstwa edukacji i nauki, to wówczas taki remont zostanie przeprowadzony. Ale ministerstwo w tym roku wstrzymało granty na cele remontowe, a wśród funduszy unijnych nie ma ani jednego, do którego można byłoby aplikować w tym celu.

Tymczasem studenci chcą pozostawienia „Jowity” jako akademika – ze względu na dogodną lokalizację, dobre ceny, a także dlatego, że UAM ma bardzo mało miejsc w domach studenckich i ubytek każdego z nich oznacza, że ktoś może zrezygnować ze studiów, bo nie będzie go stać na wynajem pokoju na wolnym rynku.

Jak powiedział Radiu Poznań Szymon Radomski z SIM, studenci podejrzewają także niegospodarność władz uczelni w stosunku do „Jowity” – ich zdaniem uniwersytet doprowadził do zaniedbania budynku, nie podejmując w porę działań remontowych, a teraz chce zrobić wszystko, by go sprzedać. Dlatego sprawę powinna zbadać Najwyższa Izba Kontroli.

Szymon Radomski zwrócił uwagę, że obecny fatalny stan techniczny akademików takich jak „Jowita” czy „Babilon” nie dokonał się w ciągu roku czy dwóch, a nawet nie w ciągu dziesięciu lat. Ich degradacja następowała stopniowo, a władze uczelni, mimo że wiedziały o złym stanie budynków – nic z tym nie robiły. Były także przeprowadzane kontrole, jedna w 2009 roku, w której podsumowaniu napisano, że jedna trzecia akademików wymaga remontu. Władze uczelni nic z tym nie zrobiły.

Pieniądze na remont „Jowity” nie są jedynym problemem. Właścicielem części terenu, konkretnie fragmentu między akademikiem a stołówką jest cypryjska spółka, która żąda wyburzenia zabudowy na swoim terenie.

Gdzie nie będzie prądu w Wielkopolsce 6 lipca? (LISTA)

0

Poniżej publikujemy listę miejsc na terenie Wielkopolski, w których 6 lipca zaplanowano wyłączenia prądu.

Obszar Bojanowo
6 lipca 2023 r. w godz. 07:30 – 12:30
gm. Bojanowo: Gołaszyn ul. Chmielna nr 3, działki nr 1136/2 do 1136/8.

Obszar Włoszakowice
6 lipca 2023 r. w godz. 07:30 – 13:30
gm. Włoszakowice: Boszkowo Letnisko ul. Dominicka nr 24 do 30 i 40 parzyste i przyległe działki; nr 39 do 57 nieparzyste i przyległe działki.

Obszar Chodzież
6 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 11:00
miejscowość Mirowo od nr 1 do nr 15.

Obszar Budzyń
6 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
miejscowość Wyszynki 3, 4, 5, 6.

Obszar Łobżenica
6 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 09:00
6 lipca 2023 r. w godz. 17:00 – 18:00
miejscowość Piesno, Piesno-Gajówka, miejscowość Walentynowo, miejscowość Wiktorówko, miejscowość Luchowo numery od 41 do 56, 73, 74, 75, 75A, zakład weterynaryjny, miejscowość Rataje 2, 3, 4, 5, 6, 46, Górka Klasztorna, Pompownia.

Obszar Łobżenica
6 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 18:00
miejscowość Rataje 2, 3, 4, 5, 6, 46, pompownia, górka klasztorna, miejscowość Luchowo numery od 41 do 56, 73, 74, 75, 75A, zakład weterynaryjny, miejscowość Piesno – Gajówka 7A, 38, 39.

Obszar Czerwonak
6 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
Czerwonak: ul. Podgórna od 1 do 15, 15A, ul. Kościelna od 1 do 7, ul. Gdyńska 46, 48, 50, 53A, 54, 56.

Obszar Poznań Grunwald
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Kowalskiego, ul. Podbipięty, ul. Małoszyńska 42, ul. Skrzetuskiego 47, ul. S. Różyckiego 1, ul. Wołodyjowskiego 11, 13, 15, 19, 21.

Obszar Poznań Grunwald
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Keplera 5, 8B-C, ul. Jugosłowiańska 52C-F, 54C, 54F.

Obszar Poznań Nowe Miasto
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 09:30
Poznań: os. Rusa od 45 do 48.

Obszar Poznań Jeżyce
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Cicha 9, ul. Pułaskiego 28, 30 (Hala AZS), dz. 53/9 (stadion AZS Poznań), telefonia komórkowa ERA.

Obszar Poznań Grunwald
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 14:30
Poznań: ul. Arciszewskiego 35H-K.

Obszar Baranowo
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 14:30
Baranowo: ul. Szamotulska 1, 3, 5, 7, 9, 11.

Obszar Kórnik
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 14:30
Borówiec ul. Poznańska STACJA BAZOWA TELEFONII KOMÓRKOWEJ, ul. Szkolna 2-9a,

Obszar Luboń
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Luboń: ul. Nowiny od 11 do 23 nieparzyste, 23A.

Obszar Miłosław
6 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Budziłowo 22-37,

Obszar Grodzisk Wielkopolski
6 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 14:00
Gmina Grodzisk Wielkopolski, miejscowość Grodzisk Wielkopolski, ul. Bukowska 99, 99a, 110, 114, 114A, 116, budynek biura ochrony HUNTERS przy ul. Bukowskiej, ul. Wierzbowa 6, 10, 12, działki nr 3140/1, 3140/3,

Obszar Dopiewo
6 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 14:00
Gmina Dopiewo, miejscowość Dąbrowa, ul. Goździkowa 14, 16, 32, ul. Wiejska 32, działki nr 292/3, 292/4, 292/5, 292/6, 292/7,

Obszar Gołańcz
6 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 17:00
miejscowość Rybowo 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, dz. nr 29/12, 29/22.

Obszar Wapno
6 lipca 2023 r. w godz. 10:00 – 11:00
miejscowość Wapno ul. Sportowa 15, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 23A, 24, 25, 26, 26A, 28, 30, 32, 34, 36, dz. nr 119/3.

Obszar Ostroróg
6 lipca 2023 r. w godz. 12:00 – 15:00
gm. Ostroróg miejscowości Ostroróg ul. Jaworowa nr 5/9, działka nr 667/1.

Obszar Budzyń
6 lipca 2023 r. w godz. 16:00 – 20:00
miejscowość Niewiemko 7, 8, 9, 10, miejscowość Wyszynki 11.

Łazarskie Lato i mnóstwo atrakcji na rynku. Co będzie się działo? (PROGRAM)

0

Warsztaty szydełkowania, opowieści przyrodnicze, teatr Kamishibai, zajęcia plastyczne i gry towarzyskie – na Rynku Łazarskim trwa kolejna odsłona Łazarskiego Lata, czyli okazji do spędzenia lipca aktywnie i z różnymi atrakcjami, bez względu na wiek.

Łazarskie Lato to strefa rekreacyjna na rynku, czynna co tydzień od wtorku do niedzieli aż do 3 września, a do 1 października – w weekendy. Zapewnia odwiedzającym ją wiele wydarzeń kulturalnych, edukacyjnych i społecznych, które mają integrować mieszkańców dzielnicy i całego miasta. Tylko w tym tygodniu chętni mogli wziąć udział w warsztatach językowych i plastycznych, posłuchać opowieści przyrodniczych Wojtka Wysockiego i nauczyć się nowych zabaw.

Co czeka zainteresowanych 6, 7, 8 i 9 lipca? Zobaczcie program!

CZWARTEK 6.07
17:00 – Senior na fleku – cykl spotkań dla seniorów połączonych z różnymi aktywnościami (np. trening umysłu), grami towarzyskimi i warsztatami
PIĄTEK 7.07
16:00 – wakacyjne klimaty – zajęcia plastyczne
SOBOTA 8.07
12:30 Warsztaty kulinarne dla dużych i małych – kolorowe letnie desery
15:30 Spacer śladami znanych mieszkańców Łazarza – spotkanie pierwsze – Łazarz Dolny (prowadzi Roman Modrzyński)
17:00 Sobotnie fajfy – Koncert z możliwością potańczenia – Te para tres
NIEDZIELA 9.07
12:00 – Asz Teatr Zakochany Obłok wg bajki tureckiej Nazima Hikmeta
14:00 – Warsztaty szydełkowe (Fiziosploty)
16:00 – Teatr Kamishibai i warsztaty (Stowarzyszenie Zielona Grupa)

Codziennie działa strefa gzuba, czyli zabawa w kąciku malucha, strefa gier karcianych i planszowych oraz strefa dawnych zabawek i zabaw podwórkowych. Realizatorem Łazarskiego Lata jest Fundacja Kreaktywator, a finansuje je miasto Poznań.

Zderzenie trzech samochodów w Wielkopolsce. Jedna osoba ranna

0

Trzy samochody zderzyły się na drodze wojewódzkiej nr 434 między Śreme a Kórnikiem w miejscowości Czmoń. Jedna osoba odniosła obrażenia, a droga była zablokowana przez kilka godzin.

Do zderzenia doszło 5 lipca około godziny 14.30 na ulicy Bnińskiej – to droga wojewódzka nr 434 w Czmoniu. Według wstępnych ustaleń policjantów, do zdarzenia doprowadził jeden z kierowców, który nie dostosował prędkości do warunków drogowych i uderzył w poprzedzający go samochód – a ten w następny.

Jak powiedział portalowi Śrem Nasze Miasto kom. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, trzema samochodami podróżowało pięć osób, obrażenia odniosła jedna z nich, kobieta. Została przewieziona do szpitala i od kwalifikacji jej obrażeń zależy, czy zdarzenie zostanie uznane za wypadek, czy za kolizję.

Poseł Sterczewski kupił sobie nowy telefon. I wywołał burzę

iPhone’a 13 Pro za 7937 zł i dodatkowo 857 zł za jego ubezpieczenie – taki właśnie telefon kupił sobie poznański poseł Franciszek Sterczewski. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kupił go za pieniądze na prowadzenie biura, a więc publiczne.

Jak informuje portal „O2”, kosztowny zakup upublicznił na Twitterze Radek Karbowski, który sprawdza oświadczenia majątkowe polityków i który w ten sposób zauważył kosztowny zakup. Jak poseł wytłumaczył kupno tak drogiego telefonu? W telewizji Polsat News wyjaśnił, że sprzęt ma mu służyć do pracy – jak podkreślił „do zadań specjalnych” – więc musi mieć dużą pamięć i dobry aparat fotograficzny, przede wszystkim zaś służyć co najmniej przez kilka lat, a nie tylko przez rok. A każdy telefon spełniający takie wymagania jest drogi. Jednak zdaniem posła, jeśli posłuży mu kilka lat – to jest to oszczędność, nie rozrzutność.

Posłowie mają do dyspozycji sejmowe iPady, jednak Franciszek Sterczewski stwierdził, że iPad w terenie raczej się nie sprawdza, bo trudno go schować do kieszeni. Telefon jest praktyczniejszy i bardziej ekonomiczny, zwłaszcza jeśli kupi się taki, który wytrzyma kilka lat.

Poseł zwrócił też uwagę, że telefon będzie mu służył do pracy, więc kupno go za publiczne pieniądze jest usprawiedliwione, zwłaszcza że po zakończeniu kadencji zamierza go odkupić z własnych pieniędzy po cenie rynkowej – i zwłaszcza że nie wydaje dużo na inne cele, na przykład na kilometrówki, jak wielu posłów. Trudno więc kupno jednego telefonu do pracy, nawet za taką kwotę, uznać za naciąganie.

Rozpoczyna się przebudowa dziedzińca CK Zamek. Jak będzie wyglądać organizacja ruchu?

0

Zieleń, woda i przeszklony pawilon kawiarniany – tak będzie wyglądał dziedziniec CK Zamek, ten od strony Świętego Marcina, po przebudowie. A przebudowa właśnie się zaczęła.

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się w 2019 roku, kiedy ogłoszono konkurs na zaprojektowanie zamkowego dziedzińca. Dziedziniec miał przestać być parkingiem wyłożonym kamiennymi płytami, a stać się zieloną enklawą. Przeprowadzono konkurs i wyłoniono zwycięzcę, Aleksander Wadas Studio, a w tegorocznym budżecie miasta udało się zabezpieczyć pieniądze na realizację projektu.

Ogłoszono więc przetarg publiczny, wyłoniono wykonawcę – MD KONS Sp. z o.o. i Zakład Budowlano Sztukatorski Konserwacja Zabytków Marian Domaniecki – a w ostatnich dniach czerwca 2023 roku podpisano umowę z generalnym wykonawcą inwestycji.

– Cieszymy się, że po kilku latach przygotowań rozpoczynamy tę ważną dla instytucji oraz naszych odbiorców i odbiorczyń inwestycję – mówi Anna Hryniewiecka, dyrektorka CK Zamek. – Taki czas jest potrzebny na realizację projektu, który zakłada przeobrażenie przestrzeni przed Zamkiem w miejsce zielone, wypełnione różnorodną roślinnością, wyposażone w ekologiczną infrastrukturę wodną. Wszystko po to, by nowy dziedziniec był miejscem przyjaznym oraz komfortowym dla mieszkańców i mieszkanek Poznania, osób odwiedzających Zamek, czy po prostu przechodniów, a także stał się oazą na miejskiej wyspie ciepła. Przestrzeń zostanie wzbogacona o przeszklony pawilon kawiarniany, który pozwoli realizować planowane na dziedzińcu wydarzenia animacyjne i edukacyjne, a także mniejsze koncerty i spektakle. Obiekt będzie też pierwszym miejscem kontaktu, zapraszającym do wejścia do Zamku, zwiedzenia jego przestrzeni czy skorzystania z bogatego programu Centrum Kultury Zamek.

Nowy, zielony dziedziniec to odpowiedź na zmiany klimatu i konieczność ochrony środowiska. Zajmie powierzchnię 3148 m kw., w tym zieleń 703 m kw. Zostanie na nim posadzonych 28 drzew, a także krzewy, byliny, trawy i kwiaty. Wybrane elewacje zamku pokryją pnącza, a dach nowego pawilonu o powierzchni 222 m kw. zostanie obsadzony roślinami. Zieleń będzie miała za zadanie wspierać zatrzymywanie wody, redukować zapylenie i hałas, zapewniać cień i pozytywnie wpływać na mikroklimat. Rośliny staną się schronieniem i pożywieniem dla owadów oraz ptaków, a tę „stołówkę” uzupełni sadzawka, poidełka i instalacja zraszaczy. Obieg wody na dziedzińcu będzie częściowo zamknięty: zbiornik na wodę do podlewania zieleni zostanie wyposażony w centralę deszczową.

Niezniszczone kostki, płyty kamienne zostaną ponownie wykorzystane w innym miejscu, zachowane zostaną granitowa posadzka i rosnące wcześniej drzewa. Dla osób o różnych potrzebach związanych z poruszaniem się powstanie specjalny podjazd.

Nowy dziedziniec ma być przestrzenią dostępną i otwartą na mieszkańców – chętni mogą zgłosić swoje pomysły na nazwę lub oddać głosu na jeden z kilku zaproponowanych wariantów w mediach społecznościowych i na stronie internetowej CK Zamek. To nie jest konkurs czy plebiscyt, a po prostu nieformalne zaproszenie do współtworzenia nowego miejsca.

Prace wystartują już 17 lipca i potrwają 18 miesięcy. Plac budowy obejmie cały teren przed Centrum Kultury Zamek i nie spowoduje utrudnień w ruchu na Świętym Marcinie. Do zamku będzie prowadziło wejście A, czasowo zostanie ograniczona możliwość korzystania z wejścia B. Ale bez przeszkód można odwiedzać Muzeum Powstania Poznańskiego-Czerwiec 1956, które nadal będzie też wejściem dla osób poruszających się na wózkach. Stojaki do rowerów zostaną przeniesione na Dziedziniec Różany. Zamek będzie prowadził swoją działalność bez zmian.

Kot postrzelony z wiatrówki w Wielkopolsce. Właściciele ostrzegają

0

Wystarczyło kilka minut pobytu w przydomowym ogrodzie, by kot imieniem Axel został znaleziony z rana postrzałową. Przeżył, ale czeka go operacja usunięcia śrutu. Jego właścicielka ostrzegła innych posiadaczy zwierząt w mediach społecznościowych.

Wszystko wydarzyło się kilka dni temu w Zdunach, w rejonie ulic Wieczorka i Polnej, jak informuje Głos Wielkopolski. Axel jest kotem rasy sfinks, który wychodzi tylko do ogrodu i razem ze swoimi właścicielami. Tego feralnego dnia wyszedł ze swoim panem na zewnątrz, ale mężczyzna cofnął się, by zanieść do środka owoce. Trwało to dosłownie kilka minut – ale kiedy wrócił, Axel kulił się pod drzewami z raną postrzałową.

Kot został natychmiast zabrany do weterynarza, gdzie badanie rentgenowskie wykazało bez żadnych wątpliwości postrzelenie kota – śrut, którym został postrzelony, trzeba będzie usunąć operacyjnie. Śrut trafił w brzuch, ale na szczęście pocisk nie uszkodził żadnych ważnych organów i Axel będzie żył.

Pani Sylwia, właścicielka kota, opisała tę historię w mediach społecznościowych, zamieściła też zdjęcia kota i zdjęcie rentgenowskie, by ostrzec okolicznych właścicieli zwierząt. Zaapelowała do nich, by pilnowali swoich kotów i psów, a dodatkowo zgłosiła sprawę policji i Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami. Strzelanie do zwierząt podpada pod paragraf Ustawy o ochronie zwierząt traktujący o znęcaniu się nad nimi – a za to grozi kara więzienia do 3 lat. Gdy jednak udowodni się sprawcy działanie ze szczególnym okrucieństwem – to nawet 5 lat więzienia.

Zarówno Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, jak i policja potwierdziły przyjęcie zgłoszeń i wdrożą procedury przewidziane w takich sytuacjach. Posterunek policji w Zdunach już prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że policjantom uda się ustalić sprawców postrzelenia kota.

Dwa samochody zderzyły się w Wielkopolsce. Pięć osób rannych, w tym dwoje dzieci

0

Do poważnego wypadku doszło na drodze krajowej nr 12 w Opatówku. dwa samochody osobowe zderzyły się z ciężarówką. Pięć osób odniosło obrażenia. Na miejscu lądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Wypadek miał miejsce 5 lipca po godzinie 11.00. Jak powiedział portalowi „kalisz24 INFO” mł. asp. Jakub Pietrzak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu, cztery osoby, w tym dwoje dzieci, zostało przewiezionych do szpitala. Po jedną przyleciał śmigłowiec LPR. Zderzenie było tak silne, że niektórzy ranni byli zakleszczeni w samochodach i strażacy musieli ich uwalniać z pomocą narzędzi hydraulicznych.

Przyczyny i okoliczności wypadku ustala policja.

Dlaczego w poznańskich autobusach i tramwajach nie działa klimatyzacja?

0

Gdy tylko nastaną letnie upały – natychmiast pojawiają się zarzuty, że w miejskiej komunikacji nie działa klimatyzacja. „Jechałam autobusem podczas 30-stopniowych upałów w czerwcu i aż zrobiło mi się słabo”- napisała do nas Użytkowniczka. Co na to MPK?

„Zaczęły się upały, a MPK tradycyjnie oszczędza na klimatyzacji” – napisała Użytkowniczka. – „Jechałam autobusem podczas 30-stopniowych upałów w czerwcu i aż zrobiło mi się słabo. Musiałam wysiąść dwa przystanki przed domem, bo zemdlałabym. Nie wymagam, żeby klimatyzacja była włączona na full cały czas, wiem, że to są koszty, ale w sytuacji, gdy upał przekracza 30 stopni Celsjusza, co zdarza się przecież tylko kilka razy w roku, to chyba MPK powinno się jakoś dostosować?”.

Skargi na klimatyzację, a raczej jej brak – to żadna nowość i powtarzają się regularnie o tej porze roku, tak samo jak pytania, dlaczego latem działa ogrzewanie, którego z kolei zimą nie uświadczysz. Dlatego MPK Poznań już zapobiegawczo – bo gorące lato przecież dopiero przed nami – przygotowało wyjaśnienia dotyczące klimatyzacji. Przede wszystkim: to nie jest tak, że włączają ją lub wyłączają kierowcy albo motorniczowie na życzenie – czy też, jak chcą niektórzy, na złość pasażerom.

„Klimatyzacja w pojazdach komunikacji miejskiej MPK Poznań Sp. o.o. uruchamia się automatycznie, gdy spełnione są określone warunki temperaturowe zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz pojazdu” – informuje spółka. „Aby zadziałała, muszą być spełnione dwa warunki jednocześnie – określone poziomy temperatury otoczenia i wewnątrz pojazdu, które są monitorowane przez zespół czujników. Klimatyzacja w przestrzeni pasażerskiej działa automatycznie i nie ma możliwości regulowania siły nadmuchu. Odczucia pasażerów związane z nadmuchem są subiektywne i zależą od indywidualnego odczuwania komfortu termicznego”.

Ale nie tylko od tego. Jak zwraca uwagę MPK, działanie klimatyzacji w pojazdach miejskich zawsze będzie mniej odczuwalne niż we własnym samochodzie czy też w autokarze turystycznym, po prostu dlatego, że drzwi miejskich tramwajów czy autobusów są otwierane znacznie częściej. A to oznacza regularną „ucieczkę” schłodzonego powietrza oraz napływ z zewnątrz tego gorącego. Dodatkowo temperaturę podnosi duża liczba pasażerów. W takim pojeździe nigdy więc nie będzie tak chłodno jak w tym, który jest szczelnie zamknięty podczas włączania klimatyzacji.

„W taborze poznańskiego MPK 100% autobusów jest wyposażonych w klimatyzację całopojazdową, a w taborze tramwajowym prawie 60% pojazdów” – wyjaśnia MPK. „Wszystkie nowo zamawiane pojazdy standardowo są wyposażane w klimatyzację przestrzeni pasażerskiej”.

Owszem, na poznańskich trasach jeżdżą jeszcze sporadycznie tramwaje 105Na, znane z tego, że „grzeją” nawet latem – warto dodać, że powodem tego grzania jest nie włączone ogrzewanie, ale specyficzna konstrukcja techniczna tych pojazdów. Dlatego latem nie są uruchamiane i – jak informuje MPK – „przebywają na wakacjach na terenie zajezdni Głogowska”.

Natomiast gdy dojdzie do awarii klimatyzacji w którymś z pozostałych pojazdów, to jest on natychmiast kierowany do warsztatu.

Praktyczne porady na utrzymanie płyty indukcyjnej w doskonałym stanie

Płyta indukcyjna to nowoczesne urządzenie kuchenne, które korzysta z technologii indukcji magnetycznej do szybkiego i efektywnego gotowania. Działa na zasadzie generowania pola magnetycznego, które przekształca się w ciepło bezpośrednio w garnku, a nie na powierzchni płyty, co czyni ją bardziej energooszczędną i bezpieczną w porównaniu do tradycyjnych kuchenek elektrycznych czy gazowych. Tak jak każde urządzenie, również płyta indukcyjna wymaga odpowiedniej pielęgnacji, aby zapewnić jej długą żywotność i utrzymanie wysokiej wydajności. Niewłaściwe użytkowanie może prowadzić do uszkodzeń, dlatego warto znać zasady, które pomogą nam zadbać o naszą płytę indukcyjną.

Wybór odpowiednich garnków

Używanie odpowiednich garnków jest kluczowe dla efektywnego działania w kontekście zagadnienia jak zadbać o płytę indukcyjną. Nie każdy garnek będzie działał na takiej płycie – konieczne jest użycie naczyń z materiałów ferromagnetycznych, takich jak stal nierdzewna czy żeliwo, które reagują na pole magnetyczne generowane przez płytę. Aby sprawdzić, czy garnek nadaje się do użytku na płycie indukcyjnej, możemy przyciągnąć do jego dna magnes – jeśli przylega, naczynie jest odpowiednie. Używanie niewłaściwych garnków może skutkować nieefektywnym gotowaniem, a nawet uszkodzeniem płyty. Warto więc zainwestować w zestaw naczyń dedykowanych do użytku na płytach indukcyjnych, aby cieszyć się pełnią możliwości, jakie oferuje ta technologia.

Czyszczenie płyty indukcyjnej

Regularne czyszczenie płyty indukcyjnej jest niezbędne do utrzymania jej w doskonałym stanie i zapewnienia długotrwałego działania. Po każdym użyciu, gdy płyta jest całkowicie zimna, powinniśmy ją przetrzeć miękką, wilgotną szmatką lub gąbką. Do usuwania trudnych plam czy przypaleń można użyć specjalnych preparatów do czyszczenia płyt indukcyjnych, które są dostępne w sklepach. Ważne jest, aby unikać środków ściernych, druciaków czy ostro zakończonych narzędzi, które mogą porysować powierzchnię płyty. Warto również pamiętać o regularnym polerowaniu płyty specjalnymi środkami, które zapewniają jej połysk i dodatkowo chronią przed przypaleniami. Pamiętajmy, że odpowiednia pielęgnacja płyty indukcyjnej to gwarancja jej długiej żywotności i wysokiej wydajności.

Unikanie powszechnych błędów

Podczas korzystania z płyty indukcyjnej często popełniane są pewne błędy, które mogą skrócić jej żywotność lub zredukować efektywność. Jednym z nich jest pozostawianie pustego garnka na gorącej płycie. Płyta indukcyjna działa na zasadzie indukcji elektromagnetycznej, co oznacza, że generuje ciepło bezpośrednio w garnku. Pozostawienie pustego garnka może spowodować jego przegrzanie i uszkodzenie zarówno naczynia, jak i płyty. Innym typowym błędem jest używanie niewłaściwych garnków, które nie są przystosowane do gotowania na płycie indukcyjnej. Może to prowadzić do nierównomiernego podgrzewania potrawy i niewłaściwego działania płyty. Ponadto, nieodpowiednie czyszczenie płyty, zwłaszcza użycie ściernych środków czystości, może prowadzić do porysowania i uszkodzenia powierzchni. Aby uniknąć tych błędów, warto zawsze wyłączać płytę po ugotowaniu potrawy, używać odpowiednich garnków i dbać o regularne, delikatne czyszczenie płyty.

Regularne serwisowanie

Regularne przeglądy techniczne są kluczowe dla utrzymania płyty indukcyjnej w dobrym stanie. Podczas takiego przeglądu, specjaliści mogą zidentyfikować i naprawić potencjalne problemy, zanim staną się poważnymi usterkami. Przeglądy te mogą również pomóc w utrzymaniu efektywności energetycznej płyty, co przekłada się na niższe rachunki za energię.

Jeśli chodzi o częstotliwość serwisowania płyty indukcyjnej, zaleca się, aby robić to co najmniej raz w roku. Jednak jeśli zauważysz jakiekolwiek problemy z płytą, takie jak nierównomierna praca, błędy w wyświetlaczu czy nieoczekiwane wyłączanie się, powinieneś skontaktować się z serwisem jak najszybciej. Pamiętaj, że regularne przeglądy mogą wydłużyć żywotność płyty i zapewnić jej optymalną wydajność.

Podsumowując, odpowiednia pielęgnacja i regularne przeglądy techniczne są kluczowe dla utrzymania płyty indukcyjnej w doskonałym stanie. Pamiętaj o regularnym czyszczeniu płyty, unikaniu typowych błędów, takich jak pozostawianie pustego garnka na gorącej płycie, oraz o korzystaniu z odpowiednich garnków.

Dbaj o swoją płytę indukcyjną, aby cieszyć się jej długotrwałym i efektywnym działaniem. To nie tylko zapewni Ci wygodę podczas gotowania, ale również pozwoli zaoszczędzić na rachunkach za energię.

Artykuł powstał w ramach współpracy z marką Electrolux

Artykuł sponsorowany

Pieszy potrącony przez pociąg w Wielkopolsce. Niestety, nie udało się go uratować

0

Na wysokości ulicy Tuwima w Chodzieży doszło do potrącenia pieszego przez pociąg. „Życia osoby poszkodowanej nie udało się uratować” – informują strażacy z OSP Chodzież. Na miejscu wypadku przez kilka godzin były utrudnienia w ruchu.

Do tragedii doszło w nocy z 4 na 5 lipca przed północą.
„Potrącenie przez pociąg przy ulicy Tuwima w Chodzieży” – poinformowali strażacy z OSP Chodzież. – „Na miejscu strażacy z JRG Chodzież i OSP Chodzież oraz Policja i Służba Ochrony Kolei. Życia osoby poszkodowanej nie udało się uratować”.

Wypadek spowodował utrudnienia na linii kolejowej Chodzież – Poznań, które trwały kilka godzin. Utrudnienia były też na drodze krajowej nr 11 – ruch, również przez kilka godzin, odbywał się wahadłowo. Obecnie dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja.

Wypadek w Wielkopolsce. Maszyna wciągnęła rękę kobiety

0

W jednej z gołuchowskich firm doszło do poważnego wypadku przy pracy. Pracująca maszyna wciągnęła prawą rękę młodej kobiety. Interweniowali pleszewscy strażacy. Kobieta została przewieziona do szpitala.

Do wypadku doszło 4 lipca.
– Poinformowany o tym zdarzenia dyspozytor pleszewskiej straży pożarnej natychmiast wysłał trzy zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Pleszewie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Gołuchowie – informuje st. asp. Mariusz Glapa z KP PSP Pleszew. – Na miejsce udał się też zespół ratownictwa medycznego i policja. W momencie pojawienia się służb ratunkowych poszkodowana była wciąż przytomna. Jej cała ręka uwięziona była w wyłączonym już urządzeniu, aby ją oswobodzić konieczne było użycie sprzętu hydraulicznego i pił tarczowych.

Na szczęście strażakom udało się uwolnić kobietę i przekazać ratownikom medycznym, którzy natychmiast zabrali ją do szpitala.

Poznańskie schronisko dla zwierząt ma kłopot. „Prosimy o pomoc w trudnym okresie”

0

W miniony weekend w poznańskim schronisku trafiło 19 zwierząt, w tym kilkutygodniowe maluchy. Pracownicy schroniska proszą o pomoc, bo przy takim nawale podopiecznych nie dają rady z zaopatrzeniem w koce, ręczniki czy poszewki.

Swój apel schronisko opublikowało na Facebooku.
„Na cito potrzebujemy koców, ręczników, poszewek, ręcznikow papierowych dla naszych kociąt, których mamy mnóstwo” – piszą pracownicy. – „W ostatni weekend do schroniska trafiło 19 zwierząt, z czego 14 to koty, a 9 to młode kociaki mające po kilka tygodni. Prosimy Was bardzo o pomoc w tym trudnym dla nas okresie”.

Gdyby ktoś dysponował dobrym jedzeniem – tez oczywiście jest mile widziane, tak samo jak chętni do adoptowania podopiecznych schroniska. Chociaż oczywiście ci najmłodsi pewnie będą jednak musieli jeszcze trochę urosnąć…

Pożar zboża w Wielkopolsce. W akcji brało udział 10 zastępów straży pożarnej

0

Strażacy z powiatu słupeckiego gasili pożar zboża na pniu w Słupcy przy ulicy Poznańskiej. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji pożar udało się ugasić szybko i nikt nie ucierpiał.

Ogień zauważono 4 lipca po godzinie 16.30. Strażacy z OSP KSRG Słupca otrzymali wezwanie o godzinie 16.52. Paliło się zboże na pniu przy ulicy Poznańskiej w Słupcy, na wysokości Mostostalu. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji strażaków pożar udało się ugasić w ciągu półtorej godziny.

W akcji brało udział 10 zastępów straży pożarnej: dwa zastępy z PSP Słupca, OSP KSRG Słupca oraz dwa zastępy z OSP Strzałkowo. Wezwano także zastępy z OSP Piotrowisce, OSP Gółkowo, OSP Wilczna, OSP Krępkowo i OSP Babin, ale zostały zawrócone w czasie jazdy.

Podejrzani o wyłudzenie prawie 40 tys. zł zatrzymani przez policję

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu wspólnie z policjantami z Ostrowa Wlkp. zatrzymali cztery osoby. Są podejrzane o to, że podszywając się pod listonosza i policjanta próbowały oszukać i wyłudzić blisko 40 tys. zł. od mieszkanki Ostrowa Wlkp.

Kryminalni od dłuższego już czasu pracowali nad sprawą oszustw popełnianych metodą „na listonosza i policjanta”. Dlatego zwrócili uwagę na przypadek oszustwa w Ostrowie Wielkopolskim.
– Zainteresowali się zdarzeniami, do których dochodziło w ostatnim czasie na terenie Konina i Ostrowa – wyjaśnia Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. – Dokładnie przyjrzeli się metodom działania sprawców. Oszuści dzwonili do potencjalnej ofiary informując, że odwiedzi ją listonosz, który tak naprawdę jest oszustem i będzie chciał ją okraść. Sugerowali przekazanie wszystkich pieniędzy w depozyt „policjantowi”, który miał je zabezpieczyć. Gdy kolejny raz próbowali zastosować swoją metodę w Ostrowie, policjanci już na nich czekali. Chwilę po odebraniu od pokrzywdzonej pieniędzy zatrzymali pierwszego z mężczyzn. Kolejny, który stał na czatach, został zatrzymany na ulicy. Ostatnich 2 zatrzymano w zaparkowanym samochodzie.

Ogółem policjanci zatrzymali cztery osoby w wieku od 23 do 43 lat. Udało im się też odzyskać prawie 40 tys. zł, a dodatkowo znaleźli i zabezpieczyli ponad 19 tys. złotych.

– Cała czwórka usłyszała zarzut oszustwa i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, za co grozi do 12 lat więzienia – informuje Maciej Święcichowski. – Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wlkp. sąd zastosował wobec nich 3-miesięczny areszt tymczasowy.

Uniwersytet Przyrodniczy nie będzie traktował studentów „zgodnie z deklarowaną tożsamością płciową”

0

Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wydał zarządzenie, zawierające między innymi „procedurę traktowania zgodnie z deklarowaną tożsamością płciową” studentów uczelni. Teraz je odwołał po interwencji ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Zarządzenie zostało wydane 10 maja i wzbudziło ogromne poruszenie prawej strony politycznej. Teraz o odwołaniu zarządzenia poinformował na swoim profilu na Twitterze sam minister Czarnek.
„Dziękuję Panu Rektorowi Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu za autorefleksję i wycofanie wątpliwych prawnie rozstrzygnięć” – napisał 4 lipca. – „Po interwencji kierowanego przeze mnie ministerstwa p. Rektor uchylił zarządzenie”.

Minister Czarnek opublikował też pismo, które otrzymał od rektora Uniwersytetu Przyrodniczego. Rektor pisze w nim między innymi, że „biorąc pod uwagę Pana stanowisko, w szczególności wyrażone wątpliwości natury prawnej dotyczącej istnienia wyrażanej podstawy prawnej do podjęcia zarządzenia nr 30/2023 Rektora Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu z dnia 10 maja 2023 roku w sprawie procedury traktowania zgodnie z deklarowaną tożsamością płciową (…) podjąłem decyzję o jego uchyleniu”.

Rektor podkreśla jednak, że podjął zarządzenie ze względu na zapisy Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, w których zakazuje się dyskryminacji, a on sam chce zapewnić studentom nie tylko wysoką jakość kształcenia, ale także bezpieczeństwo i środowisko wolne od przemocy.

„Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, że wszyscy członkowie środowiska akademickiego bez wyjątku, tj. studenci, doktoranci, nauczyciele akademiccy oraz inni pracownicy uczelni, w pełni zasługują na należny im szacunek, poszanowanie osobistych praw oraz na właściwy sposób traktowania, a w konsekwencji na należytą ochronę tych praw, która należy przede wszystkim do obowiązków władz Uniwersytetu. Uregulowanie przedmiotowych kwestii w drodze zarządzenia Rektora miało być zatem wyrazem aktywnego działania na rzecz równego traktowania i włączania wszystkich członkiń i członków do społeczności Uniwersytetu oraz formą przedstawienia wyraźnego stanowiska w sprawie zakazu dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny, w tym z uwagi na tożsamość płciową”.

W dalszej części pisma rektor informuje jednak, że ze względu na „wątpliwości natury prawnej dotyczące istnienia wyraźnej podstawy prawnej do podjęcia zarządzenia”, jakie przedstawiło ministerstwo, zdecydował się wycofać zarządzenie.

Nowe przystanki w Poznaniu. „Troska o bezpieczeństwo najmłodszych”

0

„Będzie wygodniej i bezpieczniej” – zapewniają władze Poznania, informując o planowanej na ten rok przebudowie infrastruktury przystanków autobusowych. Miasto zamierza wydać na ten cel prawie 2 mln zł. Które przystanki pójdą do remontu?

Przystanki, które trzeba wyremontować, zostały wybrane przez przez Zarząd Transportu Miejskiego po konsultacjach z radami poszczególnych osiedli.
– W tym roku w celu poprawy wygody i komfortu oczekiwania na przyjazd autobusu w dziesięciu lokalizacjach użytkownicy otrzymają, bądź już otrzymali do dyspozycji, łącznie szesnaście platform przystankowych wraz z wiatami oraz dojściami do istniejących ciągów pieszych – mówi Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. – Powstanie także skwer na ulicy Umińskiego.

Gdzie prace już trwają?

Całkowity koszt jest szacowany na ponad 1,9 mln zł, a prace już trwają. Na ul. Literackiej całkowicie przebudowano platformy przystankowe, wybudowano bezpieczne dojścia – z nawierzchnią fakturową dla osób niewidzących i niedowidzących – i wymieniono nawierzchnię zatoki. Na ul. Umultowskiej miejsce wsiadania do autobusów dostosowano do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i także wyposażono w nawierzchnię fakturową. Przebudowano także przystanki autobusowe Sarmacka: obecnie mają one bezpieczne dojście, zostały też wyniesione, co ułatwi pasażerom wsiadanie i wysiadanie. Tu także zamontowano nawierzchnie fakturowe. Na przystanku Stoińskiego zakończono już remont zatoki oraz wymianę nawierzchni.

Wszystkie te inwestycje kosztowały ponad pół miliona złotych. Dodatkowo 387 tys. zł miasto wyda na wymianę wygrodzeń i błotochronów na przystankach w obrębie ronda Śródka.

Bezpieczeństwo to podstawa

Około 1 mln zł z kolei będzie kosztował remont przystanków: Dziedzicka, Gospodarska, Os. Dębina, Prząśniczki, Robocza oraz Instytut Genetyki. Warto dodać, że przystanek Dziedzicka znajduje się blisko szkoły podstawowej, więc jego przebudowa zwiększy bezpieczeństwo. Z kolei na ul. Gospodarskiej nowe przystanki poprawią komfort podróżowania i będą bezpieczniejsze – a tu także w pobliżu znajduje się szkoła. Dzieci nie będą musiały przebiegać przez ruchliwą ulicę, powstaną nowe chodniki i zostaną zamontowane stojaki rowerowe.

Na osiedlu Dębina przystanek zostanie przesunięty i znajdzie się przy Wydziale Działalności Gospodarczej i Rolnictwa UMP. Zdaniem ZTM to poprawi bezpieczeństwo w obrębie przejścia dla pieszych, które obecnie znajduje się bezpośrednio za przystankiem, co ma stwarzać duże zagrożenie dla pieszych. Po zmianie lokalizacji przystanku przejście znajdzie się od niego w bezpiecznej, przepisowej odległości.

Przystanki Prząśniczki zyskają nowe platformy, fragment chodnika i nowe przejścia dla pieszych, a te przy ul. Roboczej oprócz platform i chodnika także skwer przy ulicy Umińskiego. Trzy przystanki na ulicy Strzeszyńskiej (Instytut Genetyki oraz dwa o nazwie „Strzeszyńska”) zmienią lokalizację, by odsunąć je od przejścia dla pieszych, co ma poprawić bezpieczeństwo.
– Od lat działamy na rzecz poprawy infrastruktury przystankowej – zapewnia Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – To jeden z naszych priorytetów, dlatego już dziś w większości lokalizacji możemy pochwalić się nowoczesnymi i dostosowanymi do wymogów bezpieczeństwa wiatami. Część z tegorocznych inwestycji obejmie przystanki zlokalizowane przy szkołach, gdzie troska o bezpieczeństwo najmłodszych jest szczególnie istotna.