Strona główna Blog Strona 637

Ostrzeżenie drugiego stopnia przed burzami z gradem w Wielkopolsce. Jest też alert RCB

0

Wiatr w porywach do 100 km na godzinę, intensywne opady deszczu do 35 mm i grad – tak mają wyglądać burze, które po południu przejdą nad Wielkopolską. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia, alert wystosowało też RCB.

„Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu od 20 mm do 35 mm, oraz porywy wiatru do 90 km/h, lokalnie możliwe porywy do 100 km/h. Miejscami grad” – informuje IMiGW.

Ostrzeżenie przed burzami z gradem ma stopień drugi, prawdopodobieństwo jego wystąpienia wynosi 80 proc. Burze mogą występować 5 lipca od godziny 13.00 do 22.00.

Alert przed burzami z gradem i silnym wiatrem wydało także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Mogą też wystąpić przerwy w dostawach prądu z tego powodu.
„Uwaga! Dziś (05.07) możliwe gwałtowne burze z gradem i silny wiatr. Zachowaj ostrożność i zabezpiecz rzeczy, które może porwać wiatr” – czytamy w ostrzeżeniu RCB.

Kolizja na A2. Samochód wjechał w barierki

0

Utrudnienia w ruchu i skasowany samochód – to efekt kolizji, do jakiej doszło na autostradzie A2 w Wierzbocicach w powiecie słupeckim. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał. Skutki zdarzenia usuwali słupeccy strażacy.

Zdarzenie miało miejsce 4 lipca po godzinie 5.00 rano, w miejscowości Wierzbocice gmina Słupca. Strażacy otrzymali wezwanie o 5.26.
– Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia zastano uszkodzony samochód osobowy, który uderzył w barierę energochłonną – informuje mł. bryg. Mariusz Pawela z KP PSP Słupca. – Pojazdem podróżowały dwie osoby, które odmówiły udzielenia pierwszej pomocy.

Strażacy usunęli skutki kolizji – podczas ich działań ruch na wyżle Słupca był utrudniony. Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy z JRG Słupca, OSP Strzałkowo oraz OSP Gozdowo z powiatu wrzesińskiego.

Gdzie nie będzie prądu w Wielkopolsce 5 lipca? (LISTA)

0

Poniżej publikujemy listę miejsc na terenie Wielkopolski, w których 5 lipca zaplanowano wyłączenia prądu.

Obszar Piła, Piła dzielnica Staszyce
5 lipca 2023 r. w godz. 07:00 – 14:00
Piła ul. Wiosny Ludów 8.

Obszar Kościan
5 lipca 2023 r. w godz. 07:30 – 16:30
gm. Kościan: Racot: ul. Kościańska nr 1, 1A, 2, 3A, działka 277/1; Stary Lubosz: ul. Bojanowskiego, Długa, Krótka, Łąkowa, Pogodna, Świerkowa, Wichrowa – całe; ul. Kościańska nr 11 do 23 nieparzyste, nr 32 do 44 parzyste; ul. Leśna nr 3 do 27, działki nr 173/8, 173/11; ul. Lipowa – cała oprócz nr 8; ul. Słoneczna nr 6, działki nr 4, 49/4, 58/3; ul. Wiatrakowa nr 14 do 22, nr 23 do 33 nieparzyste, działki nr 37/11, 37/15, 37/16, 40/2, 41/19.

Obszar Wschowa
5 lipca 2023 r. w godz. 07:30 – 11:30
gm. Wschowa: Olbrachcice działka nr 133/2 ferma kur.

Obszar Poznań Jeżyce
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 13:00
Poznań: ul. Zwierzyniecka 19, 39, 41.

Obszar Mosina
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 15:00
Mosina ul. Jasna, ul. Ptasia, ul. Słoneczna, ul. Śremska 47-61,

Obszar Lipka
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 13:00
Miejscowość: Batorowo 43, 44, 45, 46, 48.

Obszar Trzcianka
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 13:30
Trzcianka ul. Kolejowa 3, działka 2833/13, ul. Sikorskiego 57A, 76, działka 2862/14, ul. Składowa 1, 2, działka 2831/4.

Obszar Gruszczyn
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
Gruszczyn: ul. Zielińska 7 (Ogrody Działkowe w Gruszczynie).

Obszar Kobylin
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
gm. Kobylin: Rębiechów nr 21, działki nr 105/2, 105/4, P4.

Obszar Wyrzysk
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 18:00
miejscowość Falmierowo numery od 1 do 27, działki 21/4, 22/1, 207/4, miejscowość Polinowo.

Obszar Czarnków
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
miejscowość Śmieszkowo ul. Południowa bud. 12 i 14.

Obszar Leszno
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 09:30
Leszno: ul. Berwińskich nr 1 do 9 (oprócz nr 7A, dz. nr 73/2); ul. Karasia nr 1 do 9 (oprócz nr 1A) nieparzyste, nr 2 do 18 i 22 do 34 parzyste, działka nr 57/5, Salon Myśliwski RYŚ, VARIMED, TUIR WARTA; ul. Śniadeckich nr 8.

Obszar Trzcianka
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 14:00
miejscowość Straduń 16A, dz. 207/9, dz. 209, 226/5

Obszar Kościan
5 lipca 2023 r. w godz. 08:00 – 13:00
gm. Kościan: Racot: ul. Boczna – cała; ul. Dworcowa nr 11, 16, 18, 20, działka nr 299/1; ul. Szkolna nr 1 do 6 (oprócz nr 5), przepompownia, nr 10 szkoła.

Obszar Poznań Grunwald
5 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Sławińska, ul. Lubniewicka, ul. Perzycka od 19 do 27 nieparzyste, 30, 30B, ul. Witnicka.

Obszar Poznań Jeżyce
5 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. św. Leonarda 6, 6A-C, ul. Piątkowska 135, 137, 141, dz. 17/5.

Obszar Poznań Stare Miasto
5 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Dolna od 45 do 58, od 60 do 66 parzyste.

Obszar Kórnik
5 lipca 2023 r. w godz. 08:30 – 10:00
Biernatki ul. Aleja Flensa,

Obszar Chrzypsko Wielkie
5 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 18:00
gm. Chrzypsko Wielkie miejscowości Chrzypsko Wielkie ul. Polna od nr 1 do nr 4c, działki nr 111/3, 111/5. ul. Główna nr 46, SKR.

Obszar Książ Wielkopolski
5 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 12:30
Brzóstownia 32, Książ Wielkopolski ul. Dworcowa, Kiełczyn 1-9A, Kiełczynek, Radoszkowo PKP, GS, 2, Radoszkowo Drugie PKP, 48, 58, stacja bazowa GSM,

Obszar Wałcz
5 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 15:00
miejscowość Górnica 1, 2, 3, 6, 7, 8, 15, 16, 17, 19, 21, 22.

Obszar Wronki
5 lipca 2023 r. w godz. 09:00 – 14:00
Chojno Młyn/Wieś numery od 95 do 96R, domki letniskowe, działki 593/4, 593/5.

Obszar Czerniejewo
5 lipca 2023 r. w godz. 09:30 – 13:00
Żydowo ul. Zielona 2 – 9, 13, dz. 482/12, dz. 482/9, dz. 487/2, dz. 486/1

Obszar Święciechowa
5 lipca 2023 r. w godz. 10:30 – 15:30
gm. Święciechowa: Przybyszewo ul. Henrykowska działki nr 627/18, 627/20, 627/21, 627/32.

Obszar Pniewy
5 lipca 2023 r. w godz. 12:00 – 15:00
gm. Pniewy miejscowości Psarskie nr 81, 97, 98, 100, działki nr 127/14, 127/31, 127/32, 127/34.

Obszar Chodzież
5 lipca 2023 r. w godz. 15:00 – 19:00
miejscowość Słomki.

Pożar lasu w Wielkopolsce. Ucierpiało dwóch strażaków

0

Strażacy z powiatu wolsztyńskiego zostali wezwani do pozaru lasu między miejscowościami Świętno i Wilcze. Niezbędne okazało się wezwanie samolotów gaśniczych. Dwóch strażaków odniosło obrażenia i zostało przewiezionych do wolsztyńskiego szpitala.

Pożar lasu zauważono 4 lipca po południu i od razu była to taka skala, że oprócz pięciu zastępów okolicznych OSP – ze Świętna, Wroniaw, Kębłowa, Obry i Wolsztyna – wezwano na pomoc dwa samoloty gaśnicze, jak informuje portal „wolsztyn112”. Dwóch strażaków podczas akcji zasłabło – druhowie z ostali zabrani do wolsztyńskiego szpitala na badania, ale na szczęście okazało się, że ich zyciu nie zagraża niebezpieczeństwo i obaj zostali już wypisani do domu.

Jak informuje portal – akcja gaśnicza cały czas trwa, choć teraz jest to głównie przelewanie pogorzeliska wodą, by nie dopuścić do ponownego pożaru. Wszystko jednak wskazuje na to, że pożar został ugaszony. Nie oszacowano jeszcze strat.

Jak powinny wyglądać wagony przyszłości? Wyniki konkursu dla studentów

0

Kuszetka w pociągu dla dwóch osób, w dodatku z łazienką i miejscem do pracy? Wydaje się niemożliwe, a jednak tak mogą wyglądać przedziały w przyszłości. Zaprojektowali je studenci i studentki Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej na zlecenie sieci Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny.

Przedziały zaprojektowane przez studentów wyglądają naprawdę… kosmicznie, nie przypominają też klasycznych przedziałów. To wygodne kapsuły, w których można wygodnie przespać całą podróż – albo komfortowe przestrzenie kuszetek w stonowanych kolorach z dodatkiem elementów drewnianych, z osobną łazienką i miejscem do pracy. Każda mieści dwa łóżka rozmieszczone piętrowo, osobną toaletę, oświetlenie, zapewniane przez ledowe listwy oraz ekrany przy łóżkach, wyświetlające informacje o podróży i pogodzie – a dodatkowo panel sterowania, który umożliwia każdemu pasażerowi ustawienie takiej temperatury, nawilżenia powietrza i natężenia światła, jakie sobie życzy.

Opisany powyżej przedział wagonu przyszłości zdobył pierwsze miejsce w konkursie „Innowacyjne rozwiązania wnętrz wagonów kolejowych wspierające mobilność osób niepełnosprawnych”. Zaprojektowali go Piotr Karol Marciniak i Nina Olga Zdanowicz, studenci architektury Politechniki Poznańskiej, a konkurs został zorganizowany przez Łukasiewicz-Poznański Instytut Technologiczny i PP.
– Szukamy odważnych projektów – wyjaśnia Piotr Tarnawski, dyrektor Centrum Pojazdów Szynowych w Łukasiewicz-PIT. – Dlatego daliśmy studentom wolną rękę. Nie musieli brać pod uwagę normatywów i kwestii technicznych, o których muszą pamiętać nasi konstruktorzy. Chodziło nam o kreatywne rozwiązania, które my postaramy się dostosować do wymogów technicznych.

Kolejne miejsca w konkursie zajęły Aleksandra Jabłońska i Zofia Jurkiewicz – zaproponowały przedział z fotelami przy jednej ścianie, a dwoma łóżkami na drugiej, na tyle szeroki, że może w nim obrócić się osoba na wózku inwalidzkim, z tapicerką w kolorze zielonym, która wprowadza do tego projektu lekkość. Joanna Sitak i Jakub Sokołowski, zdobywcy trzeciego miejsca, zaprojektowali kuszetkę dla dwóch osób utrzymaną w biało-szarej tonacji z dodatkiem drewna, wyposażoną w stolik i fotele. Natomiast wyróżnienia honorowe otrzymały prace Pauliny Pluto-Prądzińskiej, Weroniki Zielińskiej i Michała Zdunka oraz Weroniki Pilarczyk i Kornelii Pańczyk.

– Nadesłane na konkurs prace wpisują się w najnowsze trendy w projektowaniu wnętrz – podkreśla prof. Agata Bonenberg z Wydziału Architektury PP. – Mamy dosyć rewolucyjne rozwiązania funkcjonalno-przestrzenne związane z użytkownikami wózków inwalidzkich. Przede wszystkim chciałabym jednak podkreślić, że jeżeli chodzi o trendy, kwestie kompozycyjne czy wzornicze – te prace są naprawdę na wysokim poziomie.

Warto dodać, że na konkurs wpłynęło 71 prac studentów Wydziału Architektury PP. Wszystkie prace zostaną zaprezentowane na wystawie w nowym roku akademickim w budynkach Politechniki Poznańskiej, a następnie w Łukasiewicz-PIT

Nowy obrońca w Lechu Poznań. Umowa już podpisana

0

To już oficjalna informacja: Elias Andersson, szwedzki lewonożny obrońca, jest piłkarzem Lecha Poznań. Przeszedł do klubu na zasadzie transferu definitywnego z Djurgårdens IF i podpisał trzyletni kontrakt, który może zostać przedłużony o kolejne 12 miesięcy.

Andersson już przyleciał do Poznania wraz z rodziną oraz menedżerem. Był na miejscu 3 lipca i tego samego dnia rozpoczął testy medyczne, które zakończył 4 lipca przed południem. A krótko po godzinie 14.00 podpisał umowę z Lechem Poznań.

– Pozyskaliśmy Eliasa ze szwedzkiego Djurgårdens IF na zasadzie transferu definitywnego i podpisaliśmy kontrakt do 30 czerwca 2026 z opcją przedłużenie o kolejne 12 miesięcy – mówi Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań. – Nasz nowy piłkarz to lewonożny obrońca, który będzie rywalizował o miejsce w składzie z Barrym Douglasem, z którym latem przedłużyliśmy umowę. Andersson to kolejny Szwed, który do nas przychodzi, był już powoływany do reprezentacji narodowej. W poprzednim sezonie mieliśmy okazję mierzyć się z jego klubem w Lidze Konferencji Europy. To zawodnik dobrze operujący piłką i idealnie dopasowany do naszej filozofii gry. Ma bardzo dobre dośrodkowanie, jest silnym graczem, który ma odpowiednią mentalność, jak zresztą każdy z naszych Szwedów, do których teraz dołącza.

27-letni piłkarz od stycznia 2021 występował w Djurgårdens IF, klubie, który był rywalem Lecha w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy w minionym sezonie i jest w rytmie meczowym, ponieważ szwedzka Allsvenskan gra systemem wiosna-jesień. To oznacza, że jeszcze w niedzielę biegał przeciwko Varbergs BoIS (2:0) i zaliczył asystę przy pierwszej bramce. Elias Andersson w najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w 2013 roku w wieku zaledwie 17 lat. Do tej pory rozegrał w szwedzkiej ekstraklasie 139 spotkań, strzelił 12 goli i zaliczył 22 asysty.

– Pochodzę z południowej Szwecji i występuję na pozycji lewego obrońcy, ale mogę także zagrać w linii pomocy – mówi sam zawodnik. – Wiem już trochę o Lechu, chociażby to, że jest tutaj w Polsce naprawdę wielkim klubem, który ma nieprawdopodobnie wspaniałych kibiców. Stadion tutaj jest ogromny i naprawdę fantastyczny. Już nie mogę doczekać się tego, by dołączyć do klubu i zacząć tutaj grać. Nie mogę się już doczekać, by zobaczyć kibiców na trybunach i móc dla nich zagrać.

Andersson w styczniu tego roku otrzymał powołanie do reprezentacji Szwecji i wystąpił przeciwko Islandii w towarzyskim spotkaniu (2:1), podczas którego strzelił zwycięskiego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. W Lechu będzie występował w koszulce z numerem 5.

Po podpisaniu umowy piłkarz wrócił do Szwecji, gdzie musi jeszcze rozegrać dwa mecze ligowe: 9 lipca z IFK Värnamo, a osiem dni później przeciwko Malmö FF.

– Djurgårdens IF jest w trakcie sezonu, ma swoje cele i warunkiem podjęcia rozmów z nami była zgoda na występ Eliasa w tych dwóch spotkaniach – wyjaśnia Tomasz Rząsa. – Dlatego zawodnik wróci do nas 18 lipca, ale co istotne, jest cały czas w rytmie meczowym i będzie od razu gotowy do podjęcia wyzwań w naszym zespole.

Pożar lasu w Wielkopolsce. Cztery zastępy straży pożarnej w akcji

0

Strażacy z powiatu słupeckiego zostali wezwani do pożaru poszycia leśnego, które zauważono w lesie w miejscowości Łazy. Ogień gasiły cztery zastępy strażaków.

Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze 4 lipca o godzinie 4.35. Miał się palić las w miejscowości Łazy w gminie Zagórów.
– Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia zastano pożar poszycia leśnego – informuje mł. bryg. Mariusz Pawela z KP PSP Słupca. – Strażacy podali cztery prądy gaśnicze na palące się poszycie likwidując pożar.

Ogień gasiły zastępy z JRG Słupca, OSP Trąbczyn, OSP Zagórów oraz OSP Kopojno.

Pożar budynku mieszkalnego w Wielkopolsce. Ewakuowano trzynaście osób!

13 osób, w tym czworo dzieci trzeba było ewakuować z powodu nocnego pożaru, do którego doszło w miejscowości Cieszyn w powiecie ostrowskim. Najbardziej jednak zaskakuje przyczyna pożaru – ktoś podpalił elektryczny wózek inwalidzki. Sprawą zajmuje się policja.

Do pożaru doszło w nocy z 3 na 4 lipca, jak informuje portal „ostrów24 TV”. Strażacy zostali wezwani do jednego z budynków wielorodzinnych ze względu na pożar i duże zadymienie przy wejściu do budynku, co sprawiało, że mieszkańcy, w tym dzieci, nie mogli wyjść.

Na miejsce dotarło siedem zastępów straży pożarnej, które ustaliły, że źródłem ognia jest elektryczny wózek inwalidzki, który stał na parterze przy wejściu do klatki schodowej, a który ewidentnie został podpalony. Mieszkańcom udało się ugasić wózek jeszcze przed przyjazdem strażaków, więc służby wyprowadziły lokatorów z budynku, oddymiły pomieszczenia i sprawdziły, czy gdzieś jeszcze nie tli się ogień.

Sprawą podpalenia wózka inwalidzkiego zajmuje się ostrowska policja.

Pomoc laryngologiczna. Kiedy jest niezbędna?

Prywatna opieka medyczna jest rozwiązaniem gwarantującym dostęp do opieki lekarskiej, w tym do lekarzy specjalistów bez długiego oczekiwania na termin wizyty. Ma to olbrzymie znaczenie zwłaszcza w przypadku, gdy chorego dotyka ból lub inne problemy zdrowotne utrudniające normalne funkcjonowanie. Do częstych przypadków tego typu należą problemy laryngologiczne związane z intensywnym i trudnym do zatamowania krwawieniem z nosa. Nagłym, ostrym bólem ucha, szumami usznymi lub silnym bólem gardła uniemożliwiającym przełykanie. Tak jak ma to miejsce w przypadku ordynofagii.

Wskazania do wizyty

Choroby laryngologiczne mają wiele postaci i zróżnicowane przyczyny. Wskazaniami do wizyty lekarskiej są między innymi:

  • Długotrwały męczący katar,
  • częste krwawienia z nosa,
  • krwotoki trudne do zatamowania.
  • Konieczność oddychania ustami,
  • zaburzenia węchu lub smaku.
  • Chroniczna chrypa,
  • ból gardła.
  • Uszu,
  • szumy uszne,
  • wrażenie zatkanych przewodów słuchowych, które przytępia prawidłowe słyszenie.
  • Problemy z zatokami,
  • zaburzenia przełykania,
  • problemy z utrzymaniem równowagi.
  • Pojawienie się dziwnej wydzieliny w obrębie nosa lub uszu,
  • a także chrapanie.

Przebieg spotkania

W pierwszym etapie wizyty lekarz szczegółowo wypyta o objawy, z którymi zgłasza się pacjent. Następnie z pomocą narzędzi laryngologicznych przeprowadzi badanie umożliwiające ocenę, nosa, uszu, gardła lub jamy ustnej. Jeżeli zajdzie potrzeba może przeprowadzić na miejscu niezbędne badania jak USG czy badanie audiologiczne słuchu.

Laryngolog Poznań może również, w razie potrzeby przeprowadzić na miejscu terapeutykę mikrolaryngoskopii. Jest to zabieg przeprowadzany w znieczuleniu z użyciem laryngoskopu i mikroskopu krtaniowego. Stosowany w celu usunięcia polipów lub torbieli krtani. Obrzęku fałdów głosowych określanych mianem obrzęku Reinkego czy twardych guzków głosowych. I diagnozujący lub wykluczający nowotwór gardła, lub krtani.

W przypadku chorób uszu lekarz może wykonać na miejscu badanie kanalików ucha środkowego. Z kolei celem zdiagnozowania zaburzeń węchu wykona testy czynnościowe, które pozwolą na ustalenie prawidłowości pracy rzęsków, które wyściełają jamę nosową.

W razie wykrycia nieprawidłowości lekarz może również zlecić dodatkowe badania laboratoryjne, wymazy. Wykonanie zdjęć RTG, badania tomografem komputerowym, rezonansu magnetycznego czy biopsji niejasnych zmian.

Laryngolog Poznań- leczenie.

Laryngolodzy niosą pomoc w zdiagnozowaniu i leczeniu zarówno niegroźnych, ale wywołujących dolegliwości bólowe chorób takich jak:

  • Zapalenie gardła,
  • krtani,
  • zatok,
  • ucha
  • czy bólu gardła spowodowanego anginą ropną.

Jak i chorób utrudniających normalne życie, do których zaliczają się między innymi:

  • Przerośnięte migdałki,
  • niedosłuch,
  • polipy nosa i krtani.
  • Chrapanie i bezdech senny.
  • Choroba Meniere’a
  • czy zespół Sjögrena.

Pomagają w problemach wywołujących dyskomfort niedosłuchu i związanych z tendencją do osiadania woskowiny usznej. Leczeniu urazów i złamań nosa po choroby zagrażające życiu jak nowotwory w obrębie gardła, krtani, zatok, okolic głowy, szyi i uszu.

Laryngologia szeroką dziedziną medycyny

Ponieważ laryngologia jest rozbudowanym kierunkiem medycyny, podzielono ją na węższe podgrupy, pośród których można wyróżnić:

  • audiologię,
  • foniatrię,
  • rynologię,
  • neurootologię,
  • laryngologię onkologiczną
  • i otolaryngologię dziecięcą.

Audiologia jest specjalizacją zajmującą się leczeniem zaburzeń słuchu, takich jak niedosłuch, szumy uszne, nadwrażliwość słuchowa.

Foniatria z kolei zajmuje się leczeniem zaburzeń mowy i głosu. Jest to specjalizacja, którą często łączy się z audiologią z uwagi na fakt, że nieprawidłowości związane z aparatem mowy człowieka są często powiązane z zaburzeniami słuchu.

Rynologia natomiast jest działem medycyny zajmującym się leczeniem schorzeń nosa oraz zatok przynosowych takich jak skrzywienie przegrody nosowej, polipy nosa, łagodne twory w obrębie przegrody nosowej utrudniające swobodne oddychanie, chroniczne zapalenie zatok, a także nowotwory dotykające nosa i zatok przynosowych.

Neurootologia określana mianem otoneurologii jest specjalizacją z pogranicza laryngologii, neurologii, neurochirurgii oraz okulistyki. Zajmuje się leczeniem zaburzeń równowagi powiązanych z wadami słuchu lub uszkodzeniami centralnego i obwodowego układu przedsionkowego i słuchowego.

Laryngologia onkologiczna zajmuje się diagnostyką i leczeniem nowotworów jamy ustnej, gardła, krtani, twarzy, nosa, zatok przynosowych, tarczycy, a nawet skóry okolic głowy, oczodołów i szyi.

Natomiast otolaryngologia dziecięca jest specjalizacją, która obejmuje diagnostykę i leczenie schorzeń laryngologicznych u dzieci.

Krótkie podsumowanie

Laryngologia jest specjalizacją, która często wymaga zastosowania nie tylko leczenia farmakologicznego, ale również chirurgicznego. W wielu przypadkach o sukcesie leczenia decyduje wczesna diagnoza i szybkie wdrożenie leczenia. Dlatego, jeżeli istnieje możliwość skorzystania z szybkiego kontaktu ze specjalistą, nie warto zwlekać.

Artykuł sponsorowany

Trzy wielkopolskie szpitale z dodatkowymi pieniędzmi na nowy sprzęt

Szpitale powiatowe w Chodzieży, Wolsztynie i Jarocinie dostaną dodatkowe pieniądze z budżetu państwa na zakup potrzebnego sprzętu. Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński 3 lipca podpisał umowy dotyczące realizacji zadań w formie dotacji celowej na łączną kwotę prawie 1,7 mln zł.

Szpital Powiatowy im. prof. R. Drewsa w Chodzieży od dłuższego czasu walczył z przestarzałymi, wyeksploatowanymi i w związku z tym ciągle się psującymi aparatami do znieczulenia ogólnego. Teraz, dzięki dotacji w wysokości 272 tys. zł do placówki trafią dwa nowe aparaty do znieczulenia ogólnego wraz z kardiomonitorami. To nie tylko rozwiąże problem awarii sprzętu, ale także pozwoli to na szybsze przyjmowanie pacjentów na oddział, a w konsekwencji szybsze wykonywanie zabiegów i operacji, ponieważ nie trzeba już będzie czekać w kolejce do aparatu.

Z kolei Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Wolsztynie oraz Szpital Powiatowy w Jarocinie otrzymają nowe ambulanse: placówka w Wolsztynie otrzymała 677 tys. zł na zakup ambulansu typu C, czyli specjalistycznego wraz z wyposażeniem, a szpital w Jarocinie – 750 tys. zł na karetkę typu P z niezbędnym wyposażeniem medycznym i ratowniczym. Nowe karetki zapewnią pacjentom właściwy standard usług przedmedycznych, a tym samym poziom bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. Nie bez znaczenia jest fakt, że poprawią także komfort i skuteczność pracy ratowników.

– Przekazane dziś dofinansowania są odpowiedzią na bieżące potrzeby wielkopolskich szpitali – powiedział wojewoda Michał Zieliński po podpisaniu umów. – To przede wszystkim podniesienie poziomu bezpieczeństwa, jak i komfortu pacjentów, a także stworzenie jak najlepszych warunków pracy dla kadry tych placówek.

Hala produkcyjna przy areszcie. Skazani będą mieć pracę

0

Przy oddziale zewnętrznym poznańskiego Aresztu Śledczego w Koziegłowach powstaje hala produkcyjna. Pracę przy jej budowie i po ukończeniu także znajdzie 50 skazanych. Dyrektor aresztu podpisał już umowę z firmą, która halę postawi i zamierza wynajmować.

Jak informuje Radio Poznań, firma, która buduje halę, chce przy jej budowie najpierw zatrudnić 25 osób, a później podwoić tę liczbę. Osadzeni przebywający w półotwartych zakładach zewnętrznych będą mogli w niej pracować – co jest stałą praktyką w tym akurat zakładzie.

Dotąd jednak osadzeni głównie sprzątali pociągi, wykonywali też prace porządkowe na terenie samego aresztu, jego oddziałów i szpitala, który się w nim mieści. Powstająca hala będzie dla nich kolejnym miejscem potencjalnej pracy. Obiekt ma być gotowy w marcu przyszłego roku.

Samochód w rowie. Dwa zastępy strażaków w akcji

0

W miejscowości Cienin Kościelny w powiecie słupeckim kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad samochodem, wypadł z jezdni i zatrzymał się dopiero w przydrożnym rowie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło 29 czerwca po godzinie 14.00. Strażacy otrzymali zgłoszenie o 14.48, jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy.
– Po dotarciu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia zastano uszkodzony samochód osobowy w pobliskim rowie – informuje mł. bryg. Mariusz Pawela z KP PSP Słupca. – Osoby podróżujące opuściły pojazd o własnych siłach. Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego przebadał uczestników zdarzenia i pozostawił ich na miejscu.

Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy JRG Słupca oraz OSP Wilczna.

Śnięte ryby w jeziorze pod Poznaniem. Co wykazały badania?

0

Wiadomo już, co spowodowało śnięcie ryb w jeziorze Kowalskim pod Poznaniem. Wojewódzki Inspektora Ochrony Środowiska opublikował wyniki badań. Zaskoczenia nie ma – to przyducha, czyli niska zawartość tlenu w wodzie, spowodowana upałami i dużym zanieczyszczeniem wody w jeziorze.

Pierwsze śnięte ryby zauważono w jeziorze 28 czerwca, podczas kolejnych dni ich przybywało, a 1 lipca zaczęto je liczyć już nie na sztuki, ale na kilogramy. Wolontariusze powiadomili służby i pod wodzą fundacji „Ratuj Ryby” zaczęli zbierać martwe ryby wyrzucane na brzeg.

Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przeprowadzili badania wody w jeziorze Kowalskim.
„Woda w zbiorniku podczas oględzin w dniu 28.06.2023 r. oraz w dniu 29.06.2023 r. była lekko mętna, wyczuwalny był zgniły zapach” – informuje WIOŚ. – „Zostały pobrane dwie próby wody: bezpośrednio przy dzikiej plaży oraz przy ujściu starego kanału, który jest pozostałością po starej przepompowni w miejscowości Kowalskie. Nie stwierdzono źródeł zanieczyszczeń w postaci wylotów czy innych czynników wpływających bezpośrednio na zaistniały stan martwych ryb. Wstępne wyniki analizy wykazały niską zawartość tlenu przy temperaturze wody 20-230 C na poziomie od 2,18 mg/l do 5,14 mg/l”.

Kolejne badanie przeprowadzono następnego dnia w miejscu, gdzie wypływają ścieki wylotem przy zaporze czołowej zbiornika. „Stwierdzono za zaporą czołową w miejscu wypływu rzeki Główna ze zbiornika wodnego silny i intensywny zapach siarkowodorowy, kolor wody był mlecznobiały, widoczna była szarobiała piana na powierzchni wody, która powstała wraz z intensywnym wypływem rzeki w tym miejscu” – raportuje WIOŚ. – „Dodatkowo widoczny był przy wylocie biały osad/grzybek ściekowy/, który pokrywał roślinność przybrzeżną i wodną. Nie stwierdzono dopływu ścieków do zbiornika, a widoczne zanieczyszczenie było wynikiem odrywania się osadów dennych. Reasumując, wstępne wyniki analiz wskazują, że przyczyną śnięcia ryb była niska zawartość tlenu w zbiorniku wodnym oraz podwyższona temperatura wody. Pełne wyniki badań będą znane za ok. 14 dni, po przeprowadzeniu analiz przez Centralne Laboratorium Badawcze Oddział w Poznaniu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Odczuwalny nieprzyjemny zapach pochodził od osadów dennych, które zostały wzruszone w miejscu wypływu rzeki Główna ze zbiornika Kowalskie”.

Według WIOŚ powstawaniu przyduchy sprzyja także niski stan wody z powodu suszy, w związku z tym przyducha występuje w wielu zbiornikach w regionie.
„W ostatnich dniach podejmowano działania między innymi na zbiorniku Kowalskim (powiat poznański), jeziorze Rogozińskim (powiat obornicki), Kanale Obry w Kostrzynie, jeziorze Błędno (powiat nowotomyski)” – podsumowuje WIOŚ. – „Wstępne wyniki badań potwierdzają, że przyczyną śnięcia ryb jest niska zawartość tlenu rozpuszczonego w wodzie”.

Kobieta, która utonęła w rzece, osierociła sześcioro dzieci. Zdaniem świadków można ją było uratować

0

Świadkowie wypadku, podczas którego doszło do utonięcia kobiety w Prośnie, są zdania, że można ją było uratować – gdyby tylko przechodnie w pobliżu miejsca wypadku zareagowali i okazali pomoc. Niestety, tak się nie stało, a strażacy dotarli na miejsce zbyt późno. Sześcioro dzieci straciło matkę.

Przypomnijmy: do tragedii doszło 27 czerwca w Parku Miejskim nad brzegiem Prosny. Kobieta spacerowała ze swoim synem – 13-latek jest dzieckiem autystycznym – gdy chłopiec nagle ruszył w kierunku rzeki i wszedł do wody. Kobieta pobiegła za nim, by go wyciągnąć, ale poszła pod wodę i już nie wypłynęła. Chłopiec sam wydostał się na brzeg Prosny.

Jak informuje TVN24, strażacy mieli powiedzieć, że kobieta wpadła do dołu na dnie rzeki wypełnionego mułem i to zdecydowało o jej utonięciu. Świadkowie zdarzenia powiedzieli natomiast telewizji, że ich zdaniem była szansa na uratowanie kobiety, bo wokół było sporo ludzi. Ale niewielu z nich zareagowało.

Trzy młode kobiety, które akurat były w parku na spacerze ze swoimi dziećmi w wózkach, widziały całe zajście: jak kobieta poszła pod wodę, a chłopiec wyszedł z rzeki. Usiadł wtedy na ławce i pokazał na palcach, że ma 13 lat. Później już nie można było nawiązać z nim kontaktu.

Kobiety podzieliły się: jedna została z wózkami, druga zaczęła dzwonić na numer alarmowy, a trzecia pobiegła po pomoc do pobliskiej restauracji. Ale w lokalu nikt nie chciał jej pomóc, choć, jak twierdzą kobiety, było tam sporo mężczyzn. Ale twierdzili, że nie umieją pływać. Prośby zignorowali też przejeżdżający rowerzyści, a kajakarze, którzy trenowali na Prośnie, najwyraźniej ich nie usłyszeli. Gdy wreszcie udało im się przekonać do pomocy dwóch mężczyzn, jeden z nich wszedł do wody, ale już nie znalazł tonącej.

Kobieta osierociła sześcioro dzieci, w tym troje nieletnich. Była pod opieką MOPS, bo wychowywała je sama, a pracownicy ośrodka oceniają ją jako dobrą matkę i nie mają do niej zastrzeżeń. MOPS zapewnił trójce dzieci pomoc asystenta i psychologów – trójka najmłodszych jest pod opieką starszego rodzeństwa, a decyzję o ich dalszym losie podejmie sąd. 13-latek, który był przy utonięciu, nadal przebywa w szpitalu. Jest w szoku i potrzebuje specjalistycznej terapii.

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu nadal prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności utonięcia i bezpośredniej przyczyny zgonu kobiety. Kluczowe mogą tu być wyniki sekcji zwłok, ale pełne będą znane dopiero za mniej więcej miesiąc, jak powiedział telewizji Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp.

Wypadek w Wielkopolsce. Lądował śmigłowiec LPR

Zniszczony słup energetyczny, uszkodzona kapliczka i potrącony pieszy. To bilans wypadku, do którego doszło na drodze między Jankowem Przygockim a Topolą Wielką w powiecie ostrowskim. Pieszego z poważnymi obrażeniami zabrał do szpitala śmigłowiec LPR.

Do wypadku doszło 4 lipca około godziny 8.00 rano w pobliżu przystanku autobusowego między Jankowem Przygockim a Topolą Wielką. Jak informuje portal „ostrow24 TV”, 48-letni kierowca renault modus stracił panowanie nad samochodem, wjechał na krawężnik, staranował słup energetyczny, uderzył w przydrożną kapliczkę i przygniótł pieszego czekającego na autobus. Pieszy, mężczyzna w wieku około 35 lat, z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala – jak informuje portal „wlkp24 INFO”, zabrał go tam śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Obrażenia odniósł też kierowca, ale nie zagrażają one jego życiu. Przyczyny i okoliczności wypadku ustala policja.

Problem z opłatami za deszczówkę. Czy są zgodne z prawem?

0

Według posła Bartłomieja Wróblewskiego z PiS władze Poznania nielegalnie pobierały opłaty za deszczówkę od poznaniaków, bo do niedawna robiły to na podstawie niewłaściwych aktów prawnych. A mowa tu o kilkudziesięciu milionów złotych rocznie, które pobierały Aquanet lub ZDM.

Jak informuje Głos Wielkopolski, sprawę nagłośnili poseł Bartłomiej Wróblewski i miejska radna Ewa Jemielity. Według posła aktualnie żadna ustawa nie pozwala na wprowadzanie opłat za deszczówkę do kanalizacji aktem prawa miejscowego po nowelizacji Prawa wodnego w 2017 roku. Wcześniej było to możliwe, bo deszczówka była traktowana jak ściek, ale gdy ustawę zmieniono, by dostosować ją do prawa unijnego, deszczówka przestała być ściekiem i gmina straciła prawo do ustanawiania opłaty taryfowej za jej odprowadzanie.

A w grę wchodzą naprawdę duże pieniądze, bo według wyliczeń posła Aquanet miałby otrzymywać z tego tytułu nawet 65 mln zł rocznie. Do tego jeszcze dochodzą opłaty, które za deszczówkę pobiera Zarząd Dróg Miejskich, też niebagatelnej wysokości. Sprawa już zresztą wcześniej budziła kontrowersje – Spółdzielnia Mieszkaniowa Grunwald odmówiła płacenia za deszczówkę od 1 stycznia 2018 roku, ponieważ ZDM i Aquanet naliczały jej opłaty w oparciu o swoje wewnętrzne dokumenty. Tymczasem, zgodnie z obowiązującym, znowelizowanym prawem ustalenie wysokości opłat powinno nastąpić w oparciu o odpowiednią uchwałę rady miasta lub zarządzenie prezydenta Poznania.

Spółdzielnia nie płaciła za deszczówkę przez rok – dopóki prezydent nie wydał zarządzenia ustalającego stawki opłat, co nastąpiło w 2019 roku. Aquanet pozwał spółdzielnię do sądu, i to pięciokrotnie, ale jak dotąd to spółdzielcy wygrywali sprawy przed sądem.

To jednak nie kończy sprawy – zdaniem radnej Jemielity uchwała rady miasta, która zdecydowała o rozszerzeniu uprawnień prezydenta miasta do stanowienia o cenach za deszczówkę, została przyjęta niezgodnie z prawem. Bo wniosek o to rozszerzenie złożyła spółka Aquanet, a wśród głosujących radnych były osoby, które są pracownikami spółki.

Dodatkowo wątpliwości polityków PiS budzi sposób naliczania stawki – robi się to na podstawie powierzchni, na którą spadł opad oraz ilości opadu. Nie jest brane pod uwagę ani parowanie wody, ani jej wchłanianie przez ziemię, nie mówiąc o tej wodzie, która spływa bezpośrednio do cieków wodnych. A przecież wszystko to zmniejsza ilość wody spływającą do kanałów Aquanetu czy ZDM i powinno też obniżyć opłaty. Zdaniem Krzysztofa Rożyckiego, rzeczoznawcy, to spore wartości: mogą wynieść nawet 60 proc. opadu! Tymczasem właściciel nieruchomości płaci za cały deszcz, który spadł z chmury, nawet jeśli jego połowa po drodze wyparowała. To, jak obliczył rzeczoznawca, może oznaczać od 200 do 300 zł rocznie więcej w czynszu dla spółdzielcy.

Jak jednak wyjaśniła Głosowi Wielkopolskiemu Grażyna Husak-Górna, zastępczyni dyrektorki Wydziału Klimatu i Środowiska UMP, przed sądami administracyjnymi co prawda toczą się sprawy w kwestii skarg na opłaty, ale jak dotąd żaden prawomocny wyrok nie podważył uchwały Rady Miasta Poznania w tej sprawie, a kilka skarg na uchwałę oddalił, uznając je za bezzasadne.

Poseł Wróblewski zapewnia jednak, że nie zamierza zostawić tej sprawy, bo problem jest zbyt poważny,a w grę wchodzą zbyt duże pieniądze.

Ranna policjantka jest w śpiączce. Nadal pilnie potrzebna krew!

0

Sierż. Teresa Adamkiewicz z Ogniwa Konnego – Wydziału Sztab Policji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu kilka dni temu odniosła obrażenia podczas służby i trafiła do szpitala. Leczenie trwa i nadal pilnie potrzebna jest krew.

Komenda Miejska Policji w Poznaniu opublikowała kolejny komunikat w sprawie stanu zdrowia Teresy Adamkiewicz. Policjantka przebywa w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu.

„Najbliższa rodzina przekazała nam wiadomość, że jej stan jest poważny ale stabilny” – czytamy w nim. – „Teresa przeszła po wypadku kilka operacji i zabiegów. Ma zapewnioną opiekę medyczną świetnych lekarzy i personel szpitala. Nadal jest w śpiączce farmakologicznej, ale jej organizm reaguje na rożne bodźce i czekamy, aż się wybudzi. Dzisiaj przed komendą na ul. Kochanowskiego stanął krwiobus. Wiele koleżanek i kolegów, ale również osób postronnych oddawało krew dla Teresy. Wierzymy, że wyzdrowieje i wróci do pracy, która jest jej wielką pasją”.

Policjantka odniosła obrażenia podczas wyprowadzania konia na padok. Natychmiast przewieziono ją do szpitala, gdzie ma zapewnioną odpowiednią opiekę medyczną. Nadal jednak bardzo potrzebna jest krew grup ARh- i 0Rh-, dlatego komenda policji zorganizowała akcje oddawania krwi dla swojej koleżanki. Policjanci podkreślają, że można oddawać każdą krew i proszą o zaznaczenie przy oddawaniu, że to dla Teresy Adamkiewicz.

Seria awarii wodociągowych. Gdzie są problemy z wodą w Poznaniu?

0

Kłopoty z wodą w Poznaniu nie zakończyły się po wczorajszej awarii w Stacji Uzdatniania Wody przy Wiśniowej. Aquanet odnotował kolejne awarie i obecnie w wielu miejscach Poznania trzeba się liczyć z brakiem wody lub obniżonym ciśnieniem.

„Awaria magistrali” – informował Aquanet 3 lipca. – „Możliwe spadki ciśnienia wody oraz zaniki wody w rejonach: Łazarz, Jeżyce, Wilda, Grunwald, Piątkowska, os. Lotników. Trwają prace nad przywróceniem prawidłowych dostaw wody. Prace potrwają najprawdopodobniej do godzin nocnych”.

Jednak po wczorajszej awarii magistrali wodociągowej, Aquanet odnotował serię kolejnych, i to w całym mieście: awarie wodociągowe odnotowano między innymi na Inflanckiej, Jarochowskiego, Słowackiego, na Szczepankowie, w Antoninku, Krzyżownikach-Smochowicach, Morasku, Szamotulskiej, Marcelinskiej i Wonnej. Obecnie trwa ich usuwanie, ale to oznacza, że Łazarz, Jeżyce, Wilda, Grunwald, Piątkowska i os. Lotników mogą mieć przejściowe kłopoty z wodą. Niestety, przy takim nawale awarii prace muszą trochę potrwać.

Kontrola taksówek przy ulicy Dworcowej w Poznaniu. Kierowca nie miał prawa jazdy ważnego na terytorium Polski

0

Pracownicy Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego podczas kontroli taksówek na postoju przy ulicy Dworcowej w Poznaniu zatrzymali jednego z kierowców. Kierowca, obywatel Indii, nie miał prawa jazdy ważnego na terytorium Polski.

Kontrola została przeprowadzona 29 czerwca na postoju taksówek przez inspektorów transportu drogowego.
„Taksówka miała prawidłowe oznakowanie i była przygotowana do jazdy” – informuje WITD. – „Kierowca, obywatel Indii, okazał inspektorom induskie prawo jazdy, które nie upoważniało go do kierowania pojazdem w Polsce. Kierujący pojazdem nie posiadał też międzynarodowego prawa jazdy uprawniającego go do kierowania pojazdem osobowym na terenie Rzeczpospolitej Polskiej”.

Inspektorzy wezwali policję, która przeprowadziła dalsze czynności z kierowcą, a oni sami podjęli działania wobec osoby, która dopuściła do kierowania taksówką i przewożenie ludzi kierowcę bez wymaganych uprawnień.