Strona główna Blog Strona 1103

RPP podniosła stopy procentowe!

0

Rada Polityki Pieniężnej zadecydowała 8 marca o podniesieniu referencyjnej stopy procentowej z 2,75 proc. do 3,50 proc. Podobnej zmianie uległy także inne stopy procentowe NBP. To już szósta z rzędu podwyżka stóp procentowych w Polsce.

NBP spodziewa się bardzo wysokiej inflacji i to wyraźne podniesienie stóp procentowych jest reakcją właśnie na inflację i gwałtowne osłabienie złotego. Przypomnijmy, że tym razem prognozy analityków były bardzo żróżnicowane – na przykład analitycy z Pekao, jak informowaliśmy, prognozowali podwyżkę w wysokości 100 pb. A analitycy z BNP Paribas Bank Polska byli zdania, że może ona wynieść nawet 125 pb.

Poprzednio RPP podnosiła stopy procentowe o 40 pb. w październiku, 75 pb. w listopadzie i po 50 pb. w grudniu, styczniu i lutym. Wzrost stopy referencyjnej NBP do 3,50 proc. oznacza, że jest ona najwyższa od marca 2013 r.

Ale i tak stopy procentowe NBP rosły wolniej niż ceny. Inflacja CPI przyspieszyła z 2,4 proc. w lutym 2021 roku do 9,2 proc. w styczniu 2022. A to oznacza, że realna stopa procentowa pozostaje głęboko ujemna. Analitycy prognozowali, że w lutym wzrost cen mógł spowolnić – ale atak Rosji na Ukrainę wszystko postawił na głowie. Ceny paliw poszły w górę, złoty osłabł, co oznacza wzrost cen towarów importowanych. To dlatego RPP zdecydowała się drastycznie podnieść stopy procentowe – choć nie tak drastycznie, jakby sobie życzyło sporo analityków.

Rada prognozuje także duży wzrost inflacji – w styczniu w Polsce wynosiła ona 9,2 proc. i nie ma co liczyc na to, że spadnie w tym roku, bo do czynników dotychczas podwyższających dynamikę cen dojdą jeszcze ekonomiczne skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dopiero w kolejnych latach można liczyć na jej stopniowy spadek. RPP jest też zdania, że złoty będzie się umacniał, co powinno sprzyjać obniżeniu inflacji.

Wzrost stóp procentowych oznacza też, że ponownie wzrosną raty kredytów o zmiennym oprocentowaniu oraz maksymalna wysokość oprocentowania kredytów i pożyczek. Limit wzrośnie z 12,5 proc. do 14 proc.

Pomoc dla Ukrainy trwa. „Trolle propagują wojnę”

0

Około 4500 osób – uchodźców wojennych z Ukrainy przebywa obecnie w Poznaniu. Choć ich rozlokowanie jest zadaniem rządu, miasto zapewnia w tym skoordynowaną i kompleksową pomoc. I nie tylko w rozlokowaniu.

Dane liczby uchodźców to dane szacunkowe na podstawie wydanych zaświadczeń, które pozwalają na bezpłatne podróżowanie komunikacją miejską – prawdopodobnie jednak tych osób jest więcej. Nie wszyscy jednak występują o takie zaświadczenia, dla innych Poznań jest tylko krótkim przystankiem przed dalszą podróżą.

Noclegi, szkoły i kursy językowe

Nie wszyscy chcą też skorzystać z miejsc noclegowych – część obywateli i obywatelek Ukrainy mieszka u znajomych i rodzin. Obecnie ponad 500 osób nocuje w hotelu Ikar, ośrodku Caritas, w obiektach na Malcie czy w hotelach na terenie miasta. Dziś wieczorem pierwszych uchodźców przyjmie też Arena – tam zmieści się tysiąc osób.

Miejsce noclegowe to jednak dopiero początek. Większość wyjechała z domu tak jak stała, z jednym plecaczkiem, więc potrzebne im jest dosłownie wszystko. Wiele punktów pomocy w mieście nie tylko przyjmuje dary, ale też je wydaje – na przykład miejski ośrodek przy ul. Bukowskiej. Miasto zapewnia też miejsca w szkołach ukraińskim dzieciom.

– Od 24 lutego do przedszkoli przyjęliśmy 104 dzieci z Ukrainy, miejsc wolnych mamy jeszcze 437, a jeśli będzie taka potrzeba, możemy otworzyć dodatkowe oddziały – wylicza Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Do szkół podstawowych od wybuchu wojny przyjęliśmy 369 ukraińskich uczniów i mamy jeszcze ponad 9 tysięcy wolnych miejsc. W szkołach średnich zostało przyjętych 24 uczniów, wolnych miejsc jest ok. 1,8 tys. Ciągle czekamy na rozwiązania ustawowe.

Dzieci obywateli Ukrainy mogą liczyć na opiekę w poznańskich szkołach i przedszkolach na takich samych zasadach, jak polskie dzieci. Publiczne podstawówki, w rejonie których mieszka dziecko, przyjmują z urzędu, inne – w zależności od wolnych miejsc. Informacje na temat wolnych miejsc w przedszkolach można zdobyć w Biurze Poznań Kontakt. Dzieci, które nie mówią dobrze po polsku, mogą brać udział w dodatkowych zajęciach z tego języka lub uczyć się w oddziale przygotowawczym.

Uwaga na fakenewsy!

– Wszystkich zachęcamy do śledzenia strony miasta Poznania w języku ukraińskim – mówił Mariusz Wiśniewski. – Tam są rzetelne odpowiedzi, każdego dnia aktualizujemy wiele kwestii, żeby nie trzeba było dzwonić po wielu różnych urzędach i się denerwować.

Przez cały czas – również w weekendy – działa Poznań Kontakt, infolinia, na której od pierwszego dnia konfliktu udzielane są najważniejsze informacje także w języku ukraińskim (nr tel. 61 646 33 44) – i to już prawie 5 proc. ruchu na infolinii (przed wojną: 1,5 proc). Miasto na swojej stronie przygotowało również bazę instytucji, organizacji i podmiotów prywatnych gotowych bezpłatnie udzielić wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego osobom przybywającym z Ukrainy. A jak powiedział Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, ponad 3500 mieszkańców miasta zadeklarowało pomoc, a podczas serii wydarzeń kulturalnych „Poznań dla Ukrainy” zebrano ponad 62 tysiące złotych.
– To ogromna liczba – przyznał.

Miejski Konserwator Zabytków z kolei prowadzi akcję „Na ratunek zabytkom Lwowa”. Na terenie MTP trwa zbiórka potrzebnych materiałów budowlanych i przeciwpożarowych, które mają pomóc chronić zabytki Ukrainy. Potrzebne są m.in.gaśnice proszkowe i pianowe, koce gaśnicze, niepalne koce i tkaniny do zabezpieczenia elementów drewnianych.

Prezydent Jacek Jaśkowiak po raz kolejny przypomniał, że komunikując się elektronicznie trzeba uważać na dezinformację i fakenewsy.
– Trolle, które były zaangażowane w agitację przeciwko szczepieniom, dzisiaj propagują tę wojnę – powiedział.

Ukraina wygra!

Prezydent nie ma wątpliwości, że Ukraina wygra tę wojnę.
– Polityka, która polega na tym, że najeżdża się sąsiedni kraj, morduje kobiety i dzieci oraz niszczy budynki cywilne, nie ma racji bytu – powiedział. – Jestem przekonany, że europejska i światowa solidarność doprowadzi do tego, że Ukraińcom uda się pokonać najeźdźcę. Ukraińskie dzieci, które wkrótce będą chodzić do polskich szkół i przedszkoli, oraz ich rodzice, którzy będą za chwilę w Polsce pracować, za jakiś czas wrócą do siebie i zaczną odbudowywać swój kraj – mam nadzieję, że za rosyjskie pieniądze. Pamiętajmy też, że mieszkający w Poznaniu Białorusini, Rosjanie oraz ich dzieci nie są winni tej wojnie. To, jak my się dziś zachowamy, będzie miało znaczenie w kolejnych dziesięcioleciach.

Prezydent wspomniał też, że rosyjski konsul ma pretensje do władz miasta: kilka dni temu Pomnik Bohaterów na Cytadeli został pochlapany czerwona farbą, została tam też narysowana czarna szubienica – a miasto tego jeszcze nie wyczyściło. Prezydent odpowiedział mu, że w pierwszym rzędzie Poznań zajmuje się pomocą Ukraińcom napadniętym przez jego naród.
– Ważniejsi są ludzie i im pomagamy w pierwszym rzędzie – podsumował.

Transport pomocy bezpiecznie dotarł do Charkowa!

0

Jak poinformował dziś prezydent Jacek Jaśkowiak, do oblężonego i bombardowanego Charkowa, partnerskiego miasta Poznania na Ukrainie, dotarł transport z pomocą humanitarną, jaka została wysłana ze stolicy Wielkopolski.

„Udało nam się skutecznie dostarczyć transport dla naszych przyjaciół z Charkowa!” – napisał prezydent Jacek Jaśkowiak w mediach społecznościowych. – „To czas, gdy jeszcze lepiej poznajemy swoich partnerów i zacieśniamy z nimi współpracę. W transport był zaangażowany poznański Biofarm, który tylko na potrzeby tego jednego transportu przekazał pomoc medyczną wartą 1 mln zł”.

Prezydent podziękował za ogromne zaangażowanie wszystkim firmom, które wysyłają pomoc humanitarną do ukraińskich miast.
„Nie mniejsze podziękowania należą się wszystkim poznaniakom i poznaniankom angażującym się w zbiórki i wsparcie na rzecz ukraińskich uchodźców” – podkreślił Jacek Jaśkowiak.

Nadal można przynosić dary dla Ukrainy do punktu w pawilonie 4 MTP, jednak warto sprawdzić na stronie Poznania, co obecnie jest najbardziej potrzebne.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/507235694100435

Policja szuka zaginionego poznaniaka. Czy go widziałeś?

0

Funkcjonariusze z Komisariatu Stare Miasto prowadzą poszukiwania za zaginionym 33-letnim Mikołajem Zawalskim. Mężczyzna od 23 lutego nie nawiązał kontaktu z rodziną.

Mężczyzna wyszedł z domu w centrum Poznania 23 lutego tego roku i do dnia dzisiejszego nie powrócił i nie nawiązał kontaktu z bliskimi.

Rysopis zaginionego: ma 180 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała, ciemne włosy i krótki zarost.

Każdy, kto widział Mikołaja Zawalskiego lub wie gdzie może przebywać, proszony jest o kontakt z policjantami pod numerami telefonów czynnymi całą dobę – 47 77 124 11/12.

https://www.facebook.com/PolicjaPoznan/posts/332470968919281

Kolejne schronienie dla uchodźców z Ukrainy jest gotowe. To Arena

0

Miejsca dla tysiąca uchodźców zostały przygotowane w poznańskiej Arenie. Pierwsi przybysze zostaną tu przyjęci 8 marca wieczorem. – Zwiększamy bazę noclegową, żeby te osoby, które docierają do Polski miały schronienie – powiedział wojewoda Michał Zieliński.

Arena jest kolejnym miejscem przygotowanym do przyjęcia uchodźców, bo te, które już działają, zapełniły się albo zapełnią się wkrótce. Tymczasem nowi uchodźcy są już w drodze do Poznania.

Punkt informacyjny i punkt recepcyjny

Wojewoda przypomniał, że przyjeżdżający do Poznania Ukraińcy mogą skorzystać z punktu informacyjnego w holu dworca PKP, gdzie pracują pracownicy WUW i z punktu recepcyjnego w Holu Wschodnim MTP. Tu z kolei, ponieważ jest więcej miejsca, uchodźcy mogą odpocząć, napić się ciepłej herbaty czy kawy, dostać podstawową opiekę medyczną i więcej informacji o Polsce, czekając na skierowanie do tymczasowego miejsca zakwaterowania. Punkt powstał dzięki współpracy wojewody z MTP i władzami Poznania.

– Od początku działalności punktu informacyjnego na dworcu trafiło do niego ponad 3200 osób – mówił wojewoda. – Ale skala napływu nowych osób jest olbrzymia.

Dlatego władze miasta i województwa przygotowały kolejne miejsca. W budynkach Politechniki Poznańskiej, jak poinformował rektor, prof. Teofil Jesionowski, utworzono punkt noclegowy, który jest przedłużeniem punktu recepcyjnego i oferuje 300 miejsc. Kolejnym punktem będą pawilony 7A i 7 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Tu wcześniej mieścił się szpital tymczasowy, ale ze względu na spadek zakażeń koronawirusem jest on stopniowo wyłączany z użytku. W obydwóch pawilonach łącznie przewidzianych jest 700 miejsc dla uchodźców z Ukrainy.

– Musimy jednak myśleć dalej – podkreślił wojewoda. – Są kolejne ewakuacje na Ukrainie, co przekłada się na napływ uchodźców do Polski. Stąd też kolejne miejsca, które będą i są już tworzone w Poznaniu i w Wielkopolsce.

Prawie 2000 miejsc

W całej Wielkopolsce wojewoda uruchomił prawie 2 000 miejsc w 25 ośrodkach. W Arenie będzie 1000 miejsc noclegowych, a dziś w godzinach wieczornych punkt przyjmie pierwsze osoby. Wojewoda podkreślił jednak, że w tych miejscach pomoc znajdzie znacznie więcej osób dzięki rotacji: część z nich pojedzie dalej, a na ich miejsce będą przychodzić następne. Dodatkowo region zabezpiecza też miejsca noclegowe dla tych, którzy przylatują do Poznania samolotami, bo wojna zastała ich poza granicami kraju i nie mogli już wrócić do domu.

– Muszę podkreślić wspaniałą współpracę z Poznaniem, MTP, 12 Wielkopolską Brygadą Obrony terytorialnej, wszystkimi samorządami, instytucjami i organizacjami – powiedział wojewoda. – Możemy z nimi współpracować o każdej porze dnia i nocy. I to robimy.

Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, podkreślił, że pomoc jest polską racją stanu, a Poznań zawsze będzie przyjazny tym ludziom, którzy tutaj docierają poszkodowani przez los. Zapewnił, że jeśli będzie trzeba, Poznań uruchomi kolejne obiekty dla uchodźców.

– To ogromne wyzwanie – powiedział zastępca prezydenta. – Trzeba sobie zdać sprawę, że do Polski w ciągu kilku tygodni napłynęło tylu uchodźców, ilu do Niemiec w ciągu dwóch lat! To jest więc ogromne wyzwanie dla całego państwa. Organizujemy transport, działa MPK, gościmy uchodźców na terenie campingu Malta i podejmujemy wiele innych działań. Ale musimy mieć z tyłu głowy, że działania wojenne nadal trwają i ta pomoc nie może być chwilowa. Wszyscy byśmy chcieli, żeby to potrwało tydzień lub dwa, ale to może potrwać długie miesiące. Więc i my w tym czasie będziemy ponosić pewne niedogodności. I trzeba się na to nastawić.

Bohaterowie walczą też dla nas

Tomasz Kobierski, prezes MTP zapewnił, że targi są gotowe przez długi czas służyć infrastrukturą targową na potrzeby uchodźców. A rektor Jesionowski zauważył, że bohaterowie na Ukrainie walczą także o nasze bezpieczeństwo. Dalszą pomoc obiecał też płk. Zbigniew Targoński, dowódca 12. Wielkopolskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Terytorialsi pomagają szykować miejsca noclegowe, wspierają punkty recepcyjne 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, pomagają w dystrybucji środków, które z regionu przyjeżdżają do Poznania i dalej je trzeba przewieźć na Ukrainę.

– Moi żołnierze wykonują zadania na rozkaz – podsumował pułkownik. – Jednak empatia i zrozumienie dla uchodźców jest na bardzo wysokim poziomie. Nigdy nie brakuje ochotników do wykonania zadań.

Tajemniczy wojenny grób. Co tam się wydarzyło?

0

Szczątki trzech osób, w tym dwóch z połamanymi kończynami, a trzeciej z raną postrzałową w czaszce znaleźli archeolodzy Poznańskiej Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost w Szklarce Trzcielskiej.

Do znajdowania wojennych, zapomnianych grobów dochodzi coraz rzadziej – ale to się zdarza. Jednak rzadko który kryje w sobie aż tyle zagadek. Archeolodzy natrafili na mogiłę 2 marca w Szklarce Trzcielskiej w powiecie nowotomyskim, u podnóża nasypu kolejowego inii Zbąszyń – Międzychód, od dawna nieczynnej. Od razu zorientowali się, że to zapomniany wojenny grób.

„W jego wnętrzu odkryliśmy pochówek trzech osób narodowości niemieckiej” – informują. – „Znalezione przy szczątkach przedmioty wskazują, iż w mogile pochowano dwóch kolejarzy oraz członka formacji SA. Identyfikacja tych pierwszych jest potencjalnie możliwa dzięki odkrytym znakom tożsamości Dyrekcji Kolei Rzeszy w Poznaniu (Reichsbahndirektion Posen)”.

Jednak to, co zastanowiło specjalistów, to stan, w jakim znajdowały się szczątki.
„Kości ich kończyn nosiły ślady wielokrotnych złamań, które powstały zapewne w wyniku wybuchu bądź wypadku” – przypuszczają archeolodzy. – „Z kolei na czaszce członka SA zarejestrowaliśmy ranę postrzałową w kości potylicznej, co sugeruje, iż mężczyzna ten zginął w wyniku egzekucji”.

Co tam się wydarzyło? I dlaczego te trzy osoby pochowano razem? Czy był to efekt podłożenia ładunku wybuchowego pod pociąg? Kto wykonał egzekucję? A może jeszcze jakieś inne dramatyczne wydarzenia stoją za tym pochówkiem? Miejmy nadzieję, że specjalistom uda się wyjaśnić tę zagadkę.

https://www.facebook.com/PBHiAPOMOST/posts/5010396422342039

Tusk ostro skrytykował ustawę o pomocy Ukrainie. Co mu się nie podobało?

0

Lider Platformy Obywatelskiej nie zostawił suchej nitki na rządowym projekcie specustawy o pomocy Ukrainie. „Niedobrze się robi” – napisał. Wszystko przez przepis gwarantujący bezkarność funkcjonariuszom publicznym, jeśli wyrządzą szkody majątkowe.

Liderowi PO chodziło o artykuły 72. i 82. ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Zgodnie z art. 71 funkcjonariusz publiczny byłby zwolniony z odpowiedzialności za nadużycie uprawnień lub naruszenie dyscypliny finansów publicznych w przypadku działania w czasie wojny napastniczej przeciwko Polsce, obowiązywania na obszarze kraju stanu klęski żywiołowej, stanu wyjątkowego albo stanu wojennego lub obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. Musiałby tylko umotywować swój czyn chęcią ochrony życia lub zdrowia wielu osób lub mienia wielkiej wartości. Podobne przepisy miałyby dotyczyć prawa przedsiębiorców – art. 82 ustawy o pomocy Ukraińcom.

„Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego” – czyli bezkarność wobec przekrętów władzy. Kiedyś w ustawie pandemicznej, a teraz w ustawie o pomocy Ukraińcom. Znowu to samo. Niedobrze się robi” – napisał w mediach społecznościowych Donald Tusk.

Prawo i Sprawiedliwość już kilkakrotnie próbowało przepchnąć ten przepis w różnych aktach prawnych, bo ochroniłby on polityków przed odpowiedzialnością za niegospodarność i łamanie prawa. Doskonale o tym wiedzą posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba, bo to oni ujawnili między innymi aferę respiratorową, w której, przypomnijmy, ministerstwo zdrowia kupiło niesprawne respiratory od handlarza bronią. Przy takim zapisie osoby odpowiedzialne za transakcje tego rodzaju byłyby bezkarne.

Jednak w tej sprawie najbardziej oburzający jest fakt, że przepis został wepchnięty do ustawy o pomocy Ukrainie. Zdaniem Donalda Tuska to obrzydliwe wykorzystywanie tragedii Ukraińców, żeby uchronić się przed odpowiedzialnością za niekompetencje i wydawanie pieniędzy tak jak w aferze respiratorowej czy wyborach kopertowych.

Projekt skrytykowali też prawnicy, którzy uznali, że takie przepisy to zachęta do ignorowania prawa przez funkcjonariuszy publicznych i ostatecznie posłowie nie zajęli się tym projektem podczas ostatniego posiedzenia Sejmu.

Czy kierowcy zwalniają przy fotoradarze? Okazuje się, że nie bardzo

0

Od grudnia ubiegłego roku przy ulicy Hetmańskiej stoi fotoradar. Przez pierwszy miesiąc działalności odnotował 1000 wykroczeń. Niestety, wyniki z drugiego miesiąca nie przedstawiają się o wiele lepiej.

1000 przekroczeń prędkości odnotowanych od 21 grudnia do 26 stycznia było wówczas trzecim co do wielkości wynikiem w Polsce.

W lutym odnotowano niewielki spadek. Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, były to 742 wydarzenia, a więc mniej. Jednak nie bardzo jest się z czego cieszyć, ponieważ jeśli uwzględnimy wyniki wyłącznie ze stycznia tego roku, to przepisy przy fotoradarze złamało 723 kierowców, a więc mniej niż w lutym. Nadal więc kierowcy, mimo fotoradaru i radykalnej podwyżki mandatów, jeżdżą Hetmańską zdecydowanie za szybko, co przekłada się na liczbę wypadków na tej ulicy.

Przypomnijmy, że to właśnie wypadki, i to śmiertelne, były powodem, dla których Rada Osiedla Święty Łazarz zabiegała o ustawienie fotoradaru. Mimo licznych patroli policji i ograniczenia prędkości do 50 km na śródmiejskim odcinku ulicy przez ZDM nadal dochodziło tam do tragicznych wypadków. Nie było tygodnia, by na tej ulicy ktoś nie został potrącony lub nie zginął, a powodem przytłaczającej większości zdarzeń była nadmierna prędkość rozwijana przez kierowców.

Najtragiczniejszymi zdarzeniami były śmiertelne potrącenie 26-letniej pieszej na przejściu przy ulicy Kolejowej, do którego doszło 1 lipca ubiegłego roku, i uderzenie samochodu w słup trakcyjny oraz śmierć dwóch osób kilka tygodni później.

Fotoradar stanął przy skrzyżowaniu z ulicą Dmowskiego 21 grudnia 2021 roku i wykroczenia, które zarejestrował od tego czasu, bezdyskusyjnie wykazują, że był tu bardzo potrzebny.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowe dane o zakażeniach koronawirusem. Ostatniej doby w Wielkopolsce wykryto 1809 zakażeń.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 25 0
czarnkowsko-trzcianecki 25 1
gnieźnieński 46 1
gostyński 19 0
grodziski 6 0
jarociński 8 0
kaliski 17 0
kępiński 14 0
kolski 11 0

koniński 18 0
kościański 34 1
krotoszyński 24 0
leszczyński 16 0
międzychodzki 5 1
nowotomyski 23 2
obornicki 18 0
ostrowski 39 3
ostrzeszowski 6 0

pilski 72 1
pleszewski 7 0
poznański 464 1
rawicki 14 0
słupecki 16 1
szamotulski 42 0
średzki 20 0
śremski 28 0
turecki 22 0

wągrowiecki 24 0
wolsztyński 17 0
wrzesiński 26 0
złotowski 30 0
Kalisz 32 0
Konin 30 0
Leszno 40 0
Poznań 571 0

Tydzień temu w Wielkopolsce było 1720 zakażeń koronawirusem.

Koronawirus. Ponad 13 tysięcy zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać testy? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 8 marca 2022:

– Mamy 13 152 (w tym 1 509 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (2144), wielkopolskiego (1809), kujawsko-pomorskiego (1355), lubelskiego (955), zachodniopomorskiego (888), dolnośląskiego (821), łódzkiego (752), warmińsko-mazurskiego (751), pomorskiego (709), śląskiego (703), małopolskiego (545), lubuskiego (505), świętokrzyskiego (385), podlaskiego (335), opolskiego (216), podkarpackiego (167). 112 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 57 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 160 osób.

Tydzień temu w Polsce było 12 984 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Witalij Skakun, saper, który zginął pierwszego dnia wojny na Ukrainie, został honorowym obywatelem Leszna!

0

Bohater Ukrainy i niegdysiejszy mieszkaniec Leszna Witalij Skakun otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Leszna. Taką decyzję podjęła 7 marca Rada Miejska Leszna. 26-letni Ukrainiec zginął 24 lutego wysadzając w powietrze most w Geniczesku. Zgłosił się na ochotnika.

W uzasadnieniu do uchwały czytamy: „Jesteśmy świadkami agresji Federacji Rosyjskiej na suwerenne i niepodległe państwo, na Ukrainę. Wojna toczona u granic Rzeczpospolitej Polskiej to brutalna przemoc skierowana wobec naszych sąsiadów – Ukraińców, której ofiarami są niewinni mężczyźni, kobiety i dzieci. To ogrom ludzkiego nieszczęścia i wielkich strat materialnych spowodowane barbarzyńskim okrucieństwem najeźdźców.

Polska, także Leszno i jego mieszkańcy zostali w przeszłości doświadczeni okrucieństwem wojny, okupacji, walki o wyzwolenie, a później walki o swoją niepodległość. Współczesną historię walki o naszą suwerenność zakończył ruch „Solidarność”. Stąd nasze szczególne zrozumienie dla losu narodu ukraińskiego, który został napadnięty przez rosyjskiego sąsiada.

Symbolem bohaterskiej obrony jest mieszkaniec Leszna, obywatel Ukrainy – Witalij Wołodymyrowycz Skakun. Urodził się 19 sierpnia 1996 w Brzeżanach, a zginął 24 lutego 2022 w Geniczesku w obwodzie Chersońskim. Brał udział w obronie Ukrainy podczas rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku. Podczas działań wojennych w obwodzie chersońskim podłożył ładunki wybuchowe i oddając życie wysadził most nieopodal miasta Geniczesk. Jego czyn spowolnił napór wroga i pozwolił na zorganizowanie obrony.

Na Ukrainie Witalij Wołodymyrowycz Skakun jest symbolem bohaterstwa i poświęcenia Ukraińców. 26 lutego 2022 prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski postanowił pośmiertnie przyznać mu tytuł Bohatera Ukrainy. Opisując czyn Skakuna, powiedział: „Postanowiłem pośmiertnie przyznać tytuł Bohatera Ukrainy Witalijowi Wołodymyrowyczowi Skakunowi, saperowi 35. Brygady Piechoty Morskiej. Kosztem własnego życia wysadził most. Chwała tym, którzy dziś bronią Ukrainy! Jesteście bohaterami”.

W Lesznie Witalij Wołodymyrowycz Skakun wspominany jest jako dobry sąsiad, kolega, człowiek pracowity, kreatywny i zaangażowany. Rada Miejska nadając tytuł „Honorowy Obywatel Leszna” oddaje w ten sposób także cześć wszystkim obrońcom Ukrainy, którzy bronią Europy przed neoimperialnymi zakusami Federacji Rosyjskiej”.

Prezydent dostał kolejny list z pogróżkami. Sprawą zajmuje się policja

0

Łukasz Borowiak, prezydent Leszna, kilka dni temu dostał e-mail z pogróżkami. Autor gróźb podpisujący się jako „morderca z Leszna”, grozi prezydentowi śmiercią. Wymienia konkretne powody.

Poza wulgaryzmami „morderca z Leszna” napisał też, że zabije prezydenta, ponieważ „znęca się nad ludźmi za brak maseczki” i „zmusza dzieci do przyjęcia śmiercionki”. Szczepionkę nazywa też eksperymentalną terapią genową i za jej propagowanie nazywa prezydenta zbrodniarzem. Zapowiada też, że za to Łukaszowi Borowiakowi należy się kara śmierci, którą on sam „dumnie” wykona.

Podał także rodzaj śmierci: „Mam stare opony letnie w domu i jedną z nich, wypełnioną benzyną, założę na ciebie i podpalę byś spłonął”.

Według informacji portalu leszno24.pl prezydent Borowiak nie jest jedynym lokalnym politykiem, który dostał takiego maila. Sprawą zajmuje się policja.

 

Mężczyzna spadł z wysokości. Interweniowało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe

0

Do poważnego wypadku doszło na terenie jednej z posesji między miejscowościami Kalina i Wymysłowo. Mężczyzna spadł tam ze sporej wysokości.

Służby otrzymały zgłoszeni o wypadku tuż po południu i na miejsce wysłano karetkę, radiowóz oraz straż pożarną ze Strzyżewa Smykowego.

Ofiara wypadku okazała się przytomna, jednak ratownicy medyczni zadecydowali o konieczności wezwania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by przetransportować mężczyznę na badania do szpitala w Poznaniu.

Strażacy zabezpieczali miejsce lądowania śmigłowca sanitarnego.

https://www.facebook.com/ospstrzyzewosmykowe/posts/3296741980605907

Wielkopolska: Gdzie we wtorek nie będzie prądu? (LISTA)

0

Awarie i planowane remonty – ENEA opublikowała listę miejscowości w Wielkopolsce, w których we wtorek (8 marca 2022) można się spodziewać wyłączeń prądu.

Obszar Wschowa
8 marca 2022 r. w godz. 07:30 – 14:30
gm. Wschowa: Dębowa Łęka nr 88 do 92, działki nr 42/3, 42/26 Gospodarstwo HZZ Osowa Sień.

Obszar Miasteczko Krajeńskie
8 marca 2022 r. w godz. 07:30 – 16:00
miejscowość Miasteczko – Huby ul. Huby 1A, 2, 2A, 27, Brzostowice 27.

Obszar Gostyń
8 marca 2022 r. w godz. 07:30 – 15:30
Gostyń: ul. Dolna nr 38, 41 (działki nr 2209/22, 2209/28).

Obszar Rogoźno
8 marca 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
Garbatka 14b.

Obszar Wałcz
8 marca 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
miejscowość Jeziorko

Obszar Mosina
8 marca 2022 r. w godz. 08:00 – 16:00
Babki (nie dotyczy jednostki wojskowej), Czapury ul. Gromadzka, ul. Młyńska, ul. Nad Potokiem,

Obszar Wągrowiec
8 marca 2022 r. w godz. 08:00 – 12:00
Kobylec ul. Dębowa 52, 54.

Obszar Leszno
8 marca 2022 r. w godz. 08:00 – 12:30
Leszno ul. Francuska działki nr 18/9 do 18/17.

Obszar Luboń
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 13:30
Luboń: ul. Malinowa od 1 do 35.

Obszar Poznań Stare Miasto
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 10:30
Poznań: ul. Błażeja 22C-E, 24A-E, 26A-E, 28A-E, 30A-E.

Obszar Poznań Grunwald
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 10:30
Poznań: ul. Bełchatowska 17, 17A-C, 19, 21, 25, 25A, od 24 do 34 parzyste, ul. Gubińska, ul. Przepiórcza od 2 do 14 parzyste.

Obszar Poznań Stare Miasto
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 14:30
Poznań: ul. Szafranowa.

Obszar Poznań Grunwald
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Dmowskiego od 121 do 139 nieparzyste, 12

Obszar Miłosław
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 13:30
Biechówko

Obszar Włoszakowice
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 13:30
gm. Włoszakowice: Boszkowo-Letnisko ul. Kanałowa działki nr 116/9, 117/8; ul. Jasna działki nr 116/10, 116/18.

Obszar Tarnówka
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 14:30
miejscowość Tarnówka, ul. Przedszkolna 3d, dz. nr 713/2, dz. nr 1098/2.

Obszar Borek Wielkopolski
8 marca 2022 r. w godz. 08:30 – 15:30
gm. Borek Wlkp.: Wycisłowo nr 49 do 55, działka nr 71/4.

Obszar Skoki
8 marca 2022 r. w godz. 09:00 – 14:00
Kakulin 3-9

Obszar Śrem
8 marca 2022 r. w godz. 09:00 – 13:00
Góra, Psarskie ul. Platanowa 35.

Obszar Września
8 marca 2022 r. w godz. 09:30 – 12:00
Kaczanowo ul. Jakubowskiego, ul. Tymiankowa, ul. Chabrowa, ul. Miętowa

Obszar Rokietnica
8 marca 2022 r. w godz. 10:00 – 12:00
gm. Rokietnica miejscowości Rogierówko ul. Kościuszki od nr 36 do nr 44 parzyste, działki od nr 3/14 do nr 3/18. ul. Polna od nr 66 do nr 72 parzyste.

Obszar Wągrowiec
8 marca 2022 r. w godz. 11:00 – 15:00
Wągrowiec ul. Wiśniowa 27, ul. Śliwowa 32, działka 5451/6.

Obszar Lipno
8 marca 2022 r. w godz. 11:30 – 12:30
gm. Lipno: Górka Duchowna nr 1 do 10, nr 16B, nr 68 , nr 69 do 86, przedszkole.

Ukraina: Trzynasty dzień wojny. Bombardowania trwają

0

Co najmniej 14 osób zginęło podczas nocnych bombardowań Sum i Ochtyrki. Rosjanie zrzucili bomby na dzielnice mieszkaniowe. Wśród ofiar są dzieci. Jednak, jak odnotowały Ukraińskie Siły Zbrojne, rosyjskie wojska posuwają się znacznie wolniej.

Jak poinformował portal Nexta, Rosjanie zrzucili w nocy bomby na dzielnice mieszkaniowe Sum i Ochtyrki. Według szefa obwodowej administracji państwowej Sum, Dmytro Żywickiego, są ogromne zniszczenia i ofiary w ludziach, co najmniej 14 osób. Czterej ukraińscy żołnierze zginęli, a kilku zostało rannych podczas walki z rosyjską kolumną pojazdów opancerzonych.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1501060442734710784

 

Melitopol nadal nie ma łączności ze światem. Wieża telewizyjna jest zajęta przez Rosjan, jak podała „Ukraińska Prawda”. W Buczy pod Kijowem sytuacja jest wyjątkowo ciężka. W nocy był ostrzał artyleryjski, a teraz Rosjanie nie pozwalają mieszkańcom wychodzić z domów i ostrzeliwują ulice. Trwają walki między rosyjskimi i ukraińskimi oddziałami, ale Rosjanom udało się wyprzeć Ukraińców z miasta i kontrolują wszystkie główne drogi, jak podał mer Anatolij Fedoruk. Nie ma wody, prądu, możliwości wyjścia, by kupić coś do jedzenia – ani możliwości wyjazdu z miasta. Ludzie siedzą w schronach i piwnicach, nie wiadomo, ilu, bo nie ma z nimi kontaktu. Jest wielu zabitych, a ich ciała jedzą psy, bo z powodu ostrzału nie można wyjść i ich zabrać.

Ukraiński pułk „Azow”, który walczy pod Mariupolem, opublikował zdjęcia z miasta oblężonego przez Rosjan. Są przerażające: miasto leży w ruinie, choć – jak także widać na zdjęciach, mieszkańcy nie tracą ducha.

„Tempo posuwania się jego wojsk znacznie zwolniło” – odnotowała ukraińska armia w swoim raporcie. I opublikowała nagranie ze skutecznego ataku drona Bayraktar na rosyjski konwój. Z kolei Ukraińska Służba Bezpieczeństwa zamieściła rozmowę z rosyjskim jeńcem, który mówi, że żołnierze mają rozkaz strzelania do cywilów. On sam, jak twierdzi, nie wykonał go i próbował ratować ranną kobietę, ale jego koledzy otworzyli ogień.

Prezydent Wołodymyr Zełenski 7 marca podpisał dekret o powrocie żołnierzy sił pokojowych do kraju wraz z bronią i sprzętem, by wzmocnić ukraińską armię, jak podała nad ranem agencja Ukrinform.

Rosyjska dezinformacja trwa nadal: ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii zamieściła w mediach społecznościowych wypowiedź ministra Siergieja Ławrowa, który mówi, że celem rosyjskiej specjalnej operacji wojskowej jest powstrzymanie wojny na terytorium Ukrainy. Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu, udostępnił wpis i dodał: „to wierutne kłamstwo. Specjalna operacja wojskowa Rosji podżega do wojny na Ukrainie. Ukraina nie chce wojny”.

Wprowadzenie kolejnych sankcji zapowiedziała Australia. Jak powiedziała minister spraw zagranicznych Marise Payne, australijski rząd nałożył sankcje na 10 Rosjan za ich rolę w szerzeniu dezinformacji o rzekomej denazyfikacji Ukrainy i zachęcaniu do wrogości wobec niej, wkrótce też nałoży kolejne sankcje, a australijska rafineria Viva Energy ogłosiła we wtorek, że przestanie kupować rosyjską ropę naftową.

Swoją działalność w Rosji zawiesiła luksusowa firma kosmetyczna „Estée Lauder”. Japonia zamroziła majątki kolejnych 32 rosyjskich i białoruskich urzędników i oligarchów. W odpowiedzi Rosja ostrzegła, że ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 300 dolarów za baryłkę i może zamknąć główny rurociąg do Niemiec.

Władimir Putin z kolei przy okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet powiedział matkom i żonom rosyjskich żołnierzy biorących udział w inwazji na Ukrainę, że mogą być z nich dumne. Zapewnił też, że dumny jest z nich cały kraj i martwi się o nich tak samo jak rodziny. Putin zapowiedział także, że nie będzie dodatkowego poboru rezerwistów do wojska.

Z kolei Kira Jarmysz, rzeczniczka prasowa Aleksieja Nawalnego, lidera rosyjskiej opozycji, zamieściła jego nagranie w Youtube, w którym wzywa rosyjskie kobiety do wyjścia na ulice swoich miast 8 marca w proteście przeciwko wojnie, jak podała agencja Ukrinform.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pokazał nocą w mediach społecznościowych Kijów oraz swój gabinet i zapewnił, że się nie boi.

– Wszyscy walczymy – powiedział. – Wszyscy pracujemy nad naszą wygraną, która zdecydowanie przyjdzie. Siłą armii, broni, dyplomacji i ducha, jaką mają wszyscy. Jestem w  Kijowie, a moja drużyna jest ze mną.

https://www.facebook.com/president.gov.ua/videos/1363187767478482

Ukraina: Trzeci dzień negocjacji bez większych efektów. Wojna trwa

0

Dwunasty dzień wojny po ataku Rosji na Ukrainę nie przyniósł przełomowych zmian w sytuacji na froncie, ani w trzeciej turze negocjacji na linii Rosja – Ukraina. Jednak Rosja zaczyna nieco ustępować, choć nadal nie udało się otworzyć korytarzy humanitarnych.

Trzeci raz, mimo ustalonych zasad otwarcia korytarzy humanitarnych, by ewakuować ludność cywilną – mieszkańców nie udało się ewakuować, bo Rosjanie, wbrew umowie, rozpoczęli ostrzał.
„Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej kontynuują ataki rakietowe i bombardowanie Kijowa, Mariupola, Wołnowachy, Sumy, Mikołajowa, Charkowa i innych miejscowości, co uniemożliwia bezpieczny wyjazd konwojów humanitarnych z obywatelami Ukrainy i innych krajów, jak również dostawę leków i żywności” – podało w oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. Mariupola nie udało się opuścić też pracownikom Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, bo droga ewakuacyjna została zaminowana.

Walki wokół Kijowa

Walki toczyły się dziś w okolicach miasta Pryłuki na wschód od Kijowa, ale Rosjanie zostali pokonani przez żołnierzy ukraińskich. W Makarowie w obwodzie kijowskim rosyjskie wojska ostrzelały piekarnię – w budynku znajdowało się 30 osób, co najmniej 13 zginęło. Pięcioro żywych wydobyto spod gruzów.

Służby ukraińskie podały też, że w ataku na lotnisko w Winnicy, do którego doszło 6 marca, zginęło 9 osób. Zbombardowana została miejscowość Malin w obwodzie żytomierskim: zginęła jedna osoba, trzy są ranne. Mieszkańcy Enerhodaru pochowali dziś ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w obronie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, największej elektrowni atomowej w Europie.

https://www.facebook.com/UkrainianLandForces/posts/298677795697552

Rosyjskie wojska zajęły miasta Połohy, Wasylówka, Tokmak, Berdiańsk i Melitopol w obwodzie zaporoskim. Nadal okupują Chersoń, którego mieszkańcy nieustannie w protestach wychodzą na ulice, tak samo jak mieszkańcy okupowanej Nowej Kachowki. Czołgi jeżdżą po ulicach Irpienia. Dziś z tego miasta ewakuowano 2 tysiące osób. Irpień, tak jak sąsiednia Bucza i Hostomel położone na wschód od Kijowa, był miejscem ciężkich walk, które zrujnowały miasto. We wszystkich tych miastach mieszkańcy ukrywają się w piwnicach, mają odcinaną wodę i prąd, brakuje też żywności. Podobna sytuacja jest w Charkowie.

Zabity został wójt gminy hostomelskiej, Jurij Pryłybko, w chwili gdy rozdawał chleb i leki. Trwa ewakuacja Wołnowachy w obwodzie donieckim. Dotąd udało się wydostać ponad 650 osobom, ale Rosjanie rozpoczęli ostrzał i ewakuacja się zakończyła. W mieście czeka ponad 15 tysięcy osób.

Siły rosyjskie ponownie zaatakowały lotnisko międzynarodowe w Mikołajowie, na południu Ukrainy, jak poinformował Witalij Kim, szef administracji obwodu mikołajowskiego. Wcześniej udało się odbić lotnisko z rak Rosjan, jednak teraz pojawiły się tam transportery opancerzone i czołgi, a żołnierze strzelają do cywilów. Siły ukraińskie zamierzają wyprzeć Rosjan z lotniska i zdobyły rosyjski system przeciwlotniczy Pancyr-S1. Do rosyjskiego ataku szykuje się też Odessa, która, jak zapewnia jej mer Giennadij Truchanow, jest dobrze przygotowana.

Korytarze humanitarne znów nie zadziałały

W Sumach zostało uwięzionych ponad 2 tysiące zagranicznych studentów. Według wicepremier Iryny Wereszczuk jest tam obecnie między innymi 659 studentów z Indii, 160 studentów z Chin, 144 z Turcji, 400 z Nigerii. Rosjanie nie chcą ich wypuścić, nie reagują na apele szefów ich państw.

Dużo gorzej sytuacja przedstawia się w Mariupolu, gdzie mieszkańcy od trzech dni czekają na korytarz humanitarny, ale za każdym razem, gdy Rosjanie się na niego zgodzą i ludzie zbierają się do ewakuacji – zaczyna się ostrzał, a potem oni przegrupowują swoje wojska, by zająć dogodniejszą pozycję.

https://www.facebook.com/UkraineMFA/posts/332806662223139

Mariupola bronią żołnierze ukraińskiej piechoty morskiej i pułku Azow. Udało im się 7 marca zniszczyć kompanię rosyjskich czołgów, sześć opancerzonych wozów bojowych i 40 agresorów. Z kolei żołnierze sił zbrojnych Ukrainy w obwodzie sumskim wzięli do niewoli 14 Rosjan, a nad Wyszogrodem zestrzelili rosyjski śmigłowiec wojskowy.

W Melitopolu wojska rosyjskie przejęły wieżę telewizyjną i maszty łączności radiowej, o czym zdążył poinformować mer Iwan Fedorow w nagraniu na Facebooku, zanim przerwało łączność.

Trzecia runda negocjacji

Zakończyła się trzecia runda negocjacji rosyjsko-ukraińskich, ale nie doprowadziła do porozumienia czy choćby zawieszenia ognia, choć, jak powiedział doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, można było zauważyć niewielkie pozytywne zmiany, jeśli chodzi o korytarze humanitarne. Jednak już propozycję strony rosyjskiej, by Ukraińcy ewakuowali się do Rosji lub na Białoruś uznał za „kompletnie niemoralną” i zarzucił Rosji umyślne utrudnianie dotychczasowych prób ewakuacji. Co ciekawe, na negocjacje w białoruskiej części Puszczy Białowieskiej zawiózł doradcę polski śmigłowiec.

Kreml zapowiedział, że zakończy wojnę, jeśli Ukraina przyjmie status państwa neutralnego, uzna Krym za terytorium Rosja i niezależność dwóch separatystycznych republik w Doniecku i Ługańsku. Ukraina mogłaby się zgodzić na status neutralny, pod takimi warunkami, które gwarantowałyby jej bezpieczeństwo, ale pozostałe punkty stanowczo odrzuciła. 10 marca w tureckiej Antalyi mają się spotkać ministrowie spraw zagranicznych Ukrainy i Rosji.

Wicepremier Iryna Wereszczuk poinformowała, że Moskwa odmawia zabierania ciał swoich żołnierzy, jej zdaniem dlatego, by ukryć rzeczywistą liczbę ofiar. Jednak takie zachowanie nazwała okrucieństwem: by nie zawieźć ciał żołnierzy do domów, do matek i nie pozwolić na ich godne pochowanie.

Straty Rosjan

Sztab generalny armii ukraińskiej szacuje, że Rosjanie dotąd stracili 290 czołgów, 46 samolotów i 68 śmigłowców.
„Sądząc po liczbie przejętych w akcji pojazdów wroga, największym zagranicznym dostawcą sprzętu wojskowego do Ukrainy jest… Rosja” – napisał sarkastycznie dziennikarz Illia Ponomarenko na Twitterze.

Od początku wojny do Polski uciekło 1 mln 67 tys. osób, jak podaje straż graniczna. 90 proc. z nich to obywatele Ukrainy, pozostali pochodzą z państw całego świata. To m.in. obywatele Unii Europejskiej czy strefy Schengen. Łącznie około 100 różnych narodowości. Dotychczas największą liczbę uchodźców z Ukrainy przyjęła Polska – ponad 1 mln.

Bezpłatne przejazdy autobusami dla obywateli Ukrainy

0

Jak poinformowały władze Kalisza, uchodźcy z Ukrainy, którzy trafili do Kalisza, będą mieli prawo do bezpłatnych przejazdów miejską komunikacją. Wielu kaliszan zaprotestowało.

Protestów nie wywołała jednak sam projekt bezpłatnych przejazdów dla Ukraińców. Chodzi o fakt, że obecny prezydent Krystian Kinastowski obiecywał mieszkańcom bezpłatną komunikację podczas swojej kampanii wyborczej. Kaliszanie jednak do dziś muszą płacić za przejazdy miejską komunikacją. „Każdy rozumie wojnę i tragedię Ukraińców, ale zaraz okaże się, że we własnym mieście będziemy mieć mniejsze prawa niż przybywający tu uchodźcy” – komentują rozgoryczeni mieszkańcy, jak informuje portal kalisz24.info.pl.

Jak poinformowała kancelaria prezydenta Kinastowskiego, by móc korzystać z bezpłatnych przejazdów, Ukraińcy musza tylko okazać paszport z datą przekroczenia granicy – bezpłatne przejazdy dotyczą tych, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego – lub paszport tymczasowy. nie podano, jak długo taka ulga będzie przysługiwać Ukraińcom.

Pożar w hali produkcyjnej. Trwa szacowanie strat

0

Leszczyńscy strażacy gasili pożar w hali produkcyjnej firmy meblowej przy ulicy Spółdzielczej. Konieczna okazała się ewakuacja wszystkich pracowników z tego budynku ze względu na duże zadymienie.

Ogień zauważono około godziny 15.00 w hali, w której produkowano meble tapicerowane. Natychmiast wezwano straż pożarną. Strażacy po godzinie opanowali ogień, poradzili sobie także z zadymieniem hali. Według wstępnych ustaleń źródłem ognia była maszyna służąca do rozdrabniania włóknin, jednak nie wiadomo, dlaczego doszło tam do zaprószenia ognia.

Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru i szacowanie strat.

Poznań: Mur oporowy w Starym Porcie zostanie wyremontowany!

0

Po wielu latach starań i sporów sądowych prawie stumetrowy odcinek muru oporowego na lewym brzegu Warty nareszcie zostanie przebudowany – a przynajmniej wszystko na to wskazuje. PIM ogłosił przetarg na wykonanie robót budowlanych.

– Celem inwestycji jest zapobieganie dalszej degradacji konstrukcji muru powstrzymującego osuwanie się gruntu, dlatego jest to zadanie bardzo ważne ze względów bezpieczeństwa – mówił Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Ten odcinek jest już w złym stanie technicznym, więc zostanie kompleksowo przebudowany, zarówno w części nadrzecznej, jak i pod powierzchnią wody. To zadanie wymagało będzie od wykonawcy prowadzenia większości prac z poziomu rzeki przy pomocy roboczych pontonów.

Część podwodna muru składająca się z elementów drewnianych zostanie wzmocniona nową konstrukcją stalową. Przestrzeń pomiędzy starą ścianką drewnianą nabrzeża a nową wypełni beton. Dzięki takiemu wzmocnieniu poprawi się stateczność muru oporowego, a ścianka stalowa przejmie parcie gruntu w dolnej części nabrzeża. Dno Warty wzdłuż muru zostanie dodatkowo umocnione pasem z kamieni, co zabezpieczy mur przed podmywaniem.

Z kolei część nadwodna muru, czyli ta widoczna z perspektywy mieszkańców, zostanie wyremontowana. W pierwszej kolejności planuje się demontaż skorodowanych i powyginanych odbojnic, które docelowo zastąpią nowe z elementami drewnianymi.

Mur oporowy jest pozostałością infrastruktury technicznej dawnego portu rzecznego działającego w Poznaniu w pierwszej połowie XX wieku. Mur został wpisany do gminnej ewidencji zabytków. Charakterystyczne ceglane ściany zostaną oczyszczone, a wszelkie ubytki uzupełnione materiałem jak najbardziej zbliżonym do pierwotnego. Proces gruntownego czyszczenia i zabezpieczenia przed korozją przejdą także stalowe elementy muru, takie jak m.in. dźwigary i pierścienie cumownicze. Odtworzona zostanie również drabina zejściowa.

W rejonie ul. Estkowskiego planowane jest także odtworzenie kamiennego oczepu, czyli zwieńczenia muru oporowego. Ze względów bezpieczeństwa zamontowane zostaną również balustrady, których wygląd – zgodnie z wytycznymi Miejskiego Konserwatora Zabytków – będzie taki jak w rejonie nieruchomości przy ul. Czartoria 5.

Wyłoniony w postępowaniu przetargowym wykonawca prac zajmie się także zagospodarowaniem terenu wzdłuż muru, dogęści grunt i posadzi tam niskie krzewy oraz założy trawniki. Potencjalni wykonawcy mogą składać oferty do 15 marca. Prace powinny się zakończyć jeszcze w tym roku.

Przypomnijmy, że o remont tego muru od lat walczy Rada Osiedla Stare Miasto, i nie bezpodstawnie. Już w latach 90. ubiegłego wieku Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdził, że stan muru jest bardzo zły i należy go wyremontować, by budynki, które tam właśnie zaczęły powstawać, nie zsunęły się do wody, gdy mur nie wytrzyma dodatkowego ciężaru.

Jednak całe lata trwało, i to w sądach, ustalenie właściciela nieszczęsnego muru, by można było od niego wyegzekwować remont. Potencjalnych właścicieli było trzech: deweloper, który postawiła osiedle w bezpośrednim sąsiedztwie muru, skarb państwa i miasto Poznań, które już w latach 90. kawałek muru wyremontowało. Teraz ma zająć się resztą i jest na to najwyższy czas, ponieważ przy murze powstają kolejne budynki mieszkalne.