Międzynarodowe Targi Poznańskie Poznań fot. Sławek Wąchała

Pomoc dla Ukrainy trwa. „Trolle propagują wojnę”

Około 4500 osób – uchodźców wojennych z Ukrainy przebywa obecnie w Poznaniu. Choć ich rozlokowanie jest zadaniem rządu, miasto zapewnia w tym skoordynowaną i kompleksową pomoc. I nie tylko w rozlokowaniu.

Dane liczby uchodźców to dane szacunkowe na podstawie wydanych zaświadczeń, które pozwalają na bezpłatne podróżowanie komunikacją miejską – prawdopodobnie jednak tych osób jest więcej. Nie wszyscy jednak występują o takie zaświadczenia, dla innych Poznań jest tylko krótkim przystankiem przed dalszą podróżą.

Noclegi, szkoły i kursy językowe

Nie wszyscy chcą też skorzystać z miejsc noclegowych – część obywateli i obywatelek Ukrainy mieszka u znajomych i rodzin. Obecnie ponad 500 osób nocuje w hotelu Ikar, ośrodku Caritas, w obiektach na Malcie czy w hotelach na terenie miasta. Dziś wieczorem pierwszych uchodźców przyjmie też Arena – tam zmieści się tysiąc osób.

Miejsce noclegowe to jednak dopiero początek. Większość wyjechała z domu tak jak stała, z jednym plecaczkiem, więc potrzebne im jest dosłownie wszystko. Wiele punktów pomocy w mieście nie tylko przyjmuje dary, ale też je wydaje – na przykład miejski ośrodek przy ul. Bukowskiej. Miasto zapewnia też miejsca w szkołach ukraińskim dzieciom.

– Od 24 lutego do przedszkoli przyjęliśmy 104 dzieci z Ukrainy, miejsc wolnych mamy jeszcze 437, a jeśli będzie taka potrzeba, możemy otworzyć dodatkowe oddziały – wylicza Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Do szkół podstawowych od wybuchu wojny przyjęliśmy 369 ukraińskich uczniów i mamy jeszcze ponad 9 tysięcy wolnych miejsc. W szkołach średnich zostało przyjętych 24 uczniów, wolnych miejsc jest ok. 1,8 tys. Ciągle czekamy na rozwiązania ustawowe.

Dzieci obywateli Ukrainy mogą liczyć na opiekę w poznańskich szkołach i przedszkolach na takich samych zasadach, jak polskie dzieci. Publiczne podstawówki, w rejonie których mieszka dziecko, przyjmują z urzędu, inne – w zależności od wolnych miejsc. Informacje na temat wolnych miejsc w przedszkolach można zdobyć w Biurze Poznań Kontakt. Dzieci, które nie mówią dobrze po polsku, mogą brać udział w dodatkowych zajęciach z tego języka lub uczyć się w oddziale przygotowawczym.

Uwaga na fakenewsy!

– Wszystkich zachęcamy do śledzenia strony miasta Poznania w języku ukraińskim – mówił Mariusz Wiśniewski. – Tam są rzetelne odpowiedzi, każdego dnia aktualizujemy wiele kwestii, żeby nie trzeba było dzwonić po wielu różnych urzędach i się denerwować.

Przez cały czas – również w weekendy – działa Poznań Kontakt, infolinia, na której od pierwszego dnia konfliktu udzielane są najważniejsze informacje także w języku ukraińskim (nr tel. 61 646 33 44) – i to już prawie 5 proc. ruchu na infolinii (przed wojną: 1,5 proc). Miasto na swojej stronie przygotowało również bazę instytucji, organizacji i podmiotów prywatnych gotowych bezpłatnie udzielić wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego osobom przybywającym z Ukrainy. A jak powiedział Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, ponad 3500 mieszkańców miasta zadeklarowało pomoc, a podczas serii wydarzeń kulturalnych „Poznań dla Ukrainy” zebrano ponad 62 tysiące złotych.
– To ogromna liczba – przyznał.

Miejski Konserwator Zabytków z kolei prowadzi akcję „Na ratunek zabytkom Lwowa”. Na terenie MTP trwa zbiórka potrzebnych materiałów budowlanych i przeciwpożarowych, które mają pomóc chronić zabytki Ukrainy. Potrzebne są m.in.gaśnice proszkowe i pianowe, koce gaśnicze, niepalne koce i tkaniny do zabezpieczenia elementów drewnianych.

Prezydent Jacek Jaśkowiak po raz kolejny przypomniał, że komunikując się elektronicznie trzeba uważać na dezinformację i fakenewsy.
– Trolle, które były zaangażowane w agitację przeciwko szczepieniom, dzisiaj propagują tę wojnę – powiedział.

Ukraina wygra!

Prezydent nie ma wątpliwości, że Ukraina wygra tę wojnę.
– Polityka, która polega na tym, że najeżdża się sąsiedni kraj, morduje kobiety i dzieci oraz niszczy budynki cywilne, nie ma racji bytu – powiedział. – Jestem przekonany, że europejska i światowa solidarność doprowadzi do tego, że Ukraińcom uda się pokonać najeźdźcę. Ukraińskie dzieci, które wkrótce będą chodzić do polskich szkół i przedszkoli, oraz ich rodzice, którzy będą za chwilę w Polsce pracować, za jakiś czas wrócą do siebie i zaczną odbudowywać swój kraj – mam nadzieję, że za rosyjskie pieniądze. Pamiętajmy też, że mieszkający w Poznaniu Białorusini, Rosjanie oraz ich dzieci nie są winni tej wojnie. To, jak my się dziś zachowamy, będzie miało znaczenie w kolejnych dziesięcioleciach.

Prezydent wspomniał też, że rosyjski konsul ma pretensje do władz miasta: kilka dni temu Pomnik Bohaterów na Cytadeli został pochlapany czerwona farbą, została tam też narysowana czarna szubienica – a miasto tego jeszcze nie wyczyściło. Prezydent odpowiedział mu, że w pierwszym rzędzie Poznań zajmuje się pomocą Ukraińcom napadniętym przez jego naród.
– Ważniejsi są ludzie i im pomagamy w pierwszym rzędzie – podsumował.