Solidarni z Ukrainą - Poznań Plac Wolności fot. Magda Zając

Ukraina: Trzeci dzień negocjacji bez większych efektów. Wojna trwa

Dwunasty dzień wojny po ataku Rosji na Ukrainę nie przyniósł przełomowych zmian w sytuacji na froncie, ani w trzeciej turze negocjacji na linii Rosja – Ukraina. Jednak Rosja zaczyna nieco ustępować, choć nadal nie udało się otworzyć korytarzy humanitarnych.

Trzeci raz, mimo ustalonych zasad otwarcia korytarzy humanitarnych, by ewakuować ludność cywilną – mieszkańców nie udało się ewakuować, bo Rosjanie, wbrew umowie, rozpoczęli ostrzał.
„Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej kontynuują ataki rakietowe i bombardowanie Kijowa, Mariupola, Wołnowachy, Sumy, Mikołajowa, Charkowa i innych miejscowości, co uniemożliwia bezpieczny wyjazd konwojów humanitarnych z obywatelami Ukrainy i innych krajów, jak również dostawę leków i żywności” – podało w oświadczeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. Mariupola nie udało się opuścić też pracownikom Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, bo droga ewakuacyjna została zaminowana.

Walki wokół Kijowa

Walki toczyły się dziś w okolicach miasta Pryłuki na wschód od Kijowa, ale Rosjanie zostali pokonani przez żołnierzy ukraińskich. W Makarowie w obwodzie kijowskim rosyjskie wojska ostrzelały piekarnię – w budynku znajdowało się 30 osób, co najmniej 13 zginęło. Pięcioro żywych wydobyto spod gruzów.

Służby ukraińskie podały też, że w ataku na lotnisko w Winnicy, do którego doszło 6 marca, zginęło 9 osób. Zbombardowana została miejscowość Malin w obwodzie żytomierskim: zginęła jedna osoba, trzy są ranne. Mieszkańcy Enerhodaru pochowali dziś ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w obronie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, największej elektrowni atomowej w Europie.

Rosyjskie wojska zajęły miasta Połohy, Wasylówka, Tokmak, Berdiańsk i Melitopol w obwodzie zaporoskim. Nadal okupują Chersoń, którego mieszkańcy nieustannie w protestach wychodzą na ulice, tak samo jak mieszkańcy okupowanej Nowej Kachowki. Czołgi jeżdżą po ulicach Irpienia. Dziś z tego miasta ewakuowano 2 tysiące osób. Irpień, tak jak sąsiednia Bucza i Hostomel położone na wschód od Kijowa, był miejscem ciężkich walk, które zrujnowały miasto. We wszystkich tych miastach mieszkańcy ukrywają się w piwnicach, mają odcinaną wodę i prąd, brakuje też żywności. Podobna sytuacja jest w Charkowie.

Zabity został wójt gminy hostomelskiej, Jurij Pryłybko, w chwili gdy rozdawał chleb i leki. Trwa ewakuacja Wołnowachy w obwodzie donieckim. Dotąd udało się wydostać ponad 650 osobom, ale Rosjanie rozpoczęli ostrzał i ewakuacja się zakończyła. W mieście czeka ponad 15 tysięcy osób.

Siły rosyjskie ponownie zaatakowały lotnisko międzynarodowe w Mikołajowie, na południu Ukrainy, jak poinformował Witalij Kim, szef administracji obwodu mikołajowskiego. Wcześniej udało się odbić lotnisko z rak Rosjan, jednak teraz pojawiły się tam transportery opancerzone i czołgi, a żołnierze strzelają do cywilów. Siły ukraińskie zamierzają wyprzeć Rosjan z lotniska i zdobyły rosyjski system przeciwlotniczy Pancyr-S1. Do rosyjskiego ataku szykuje się też Odessa, która, jak zapewnia jej mer Giennadij Truchanow, jest dobrze przygotowana.

Korytarze humanitarne znów nie zadziałały

W Sumach zostało uwięzionych ponad 2 tysiące zagranicznych studentów. Według wicepremier Iryny Wereszczuk jest tam obecnie między innymi 659 studentów z Indii, 160 studentów z Chin, 144 z Turcji, 400 z Nigerii. Rosjanie nie chcą ich wypuścić, nie reagują na apele szefów ich państw.

Dużo gorzej sytuacja przedstawia się w Mariupolu, gdzie mieszkańcy od trzech dni czekają na korytarz humanitarny, ale za każdym razem, gdy Rosjanie się na niego zgodzą i ludzie zbierają się do ewakuacji – zaczyna się ostrzał, a potem oni przegrupowują swoje wojska, by zająć dogodniejszą pozycję.

Mariupola bronią żołnierze ukraińskiej piechoty morskiej i pułku Azow. Udało im się 7 marca zniszczyć kompanię rosyjskich czołgów, sześć opancerzonych wozów bojowych i 40 agresorów. Z kolei żołnierze sił zbrojnych Ukrainy w obwodzie sumskim wzięli do niewoli 14 Rosjan, a nad Wyszogrodem zestrzelili rosyjski śmigłowiec wojskowy.

W Melitopolu wojska rosyjskie przejęły wieżę telewizyjną i maszty łączności radiowej, o czym zdążył poinformować mer Iwan Fedorow w nagraniu na Facebooku, zanim przerwało łączność.

Trzecia runda negocjacji

Zakończyła się trzecia runda negocjacji rosyjsko-ukraińskich, ale nie doprowadziła do porozumienia czy choćby zawieszenia ognia, choć, jak powiedział doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, można było zauważyć niewielkie pozytywne zmiany, jeśli chodzi o korytarze humanitarne. Jednak już propozycję strony rosyjskiej, by Ukraińcy ewakuowali się do Rosji lub na Białoruś uznał za „kompletnie niemoralną” i zarzucił Rosji umyślne utrudnianie dotychczasowych prób ewakuacji. Co ciekawe, na negocjacje w białoruskiej części Puszczy Białowieskiej zawiózł doradcę polski śmigłowiec.

Kreml zapowiedział, że zakończy wojnę, jeśli Ukraina przyjmie status państwa neutralnego, uzna Krym za terytorium Rosja i niezależność dwóch separatystycznych republik w Doniecku i Ługańsku. Ukraina mogłaby się zgodzić na status neutralny, pod takimi warunkami, które gwarantowałyby jej bezpieczeństwo, ale pozostałe punkty stanowczo odrzuciła. 10 marca w tureckiej Antalyi mają się spotkać ministrowie spraw zagranicznych Ukrainy i Rosji.

Wicepremier Iryna Wereszczuk poinformowała, że Moskwa odmawia zabierania ciał swoich żołnierzy, jej zdaniem dlatego, by ukryć rzeczywistą liczbę ofiar. Jednak takie zachowanie nazwała okrucieństwem: by nie zawieźć ciał żołnierzy do domów, do matek i nie pozwolić na ich godne pochowanie.

Straty Rosjan

Sztab generalny armii ukraińskiej szacuje, że Rosjanie dotąd stracili 290 czołgów, 46 samolotów i 68 śmigłowców.
„Sądząc po liczbie przejętych w akcji pojazdów wroga, największym zagranicznym dostawcą sprzętu wojskowego do Ukrainy jest… Rosja” – napisał sarkastycznie dziennikarz Illia Ponomarenko na Twitterze.

Od początku wojny do Polski uciekło 1 mln 67 tys. osób, jak podaje straż graniczna. 90 proc. z nich to obywatele Ukrainy, pozostali pochodzą z państw całego świata. To m.in. obywatele Unii Europejskiej czy strefy Schengen. Łącznie około 100 różnych narodowości. Dotychczas największą liczbę uchodźców z Ukrainy przyjęła Polska – ponad 1 mln.

Źródło: Onet