Arena fot. PIM

Kolejne schronienie dla uchodźców z Ukrainy jest gotowe. To Arena

Miejsca dla tysiąca uchodźców zostały przygotowane w poznańskiej Arenie. Pierwsi przybysze zostaną tu przyjęci 8 marca wieczorem. – Zwiększamy bazę noclegową, żeby te osoby, które docierają do Polski miały schronienie – powiedział wojewoda Michał Zieliński.

Arena jest kolejnym miejscem przygotowanym do przyjęcia uchodźców, bo te, które już działają, zapełniły się albo zapełnią się wkrótce. Tymczasem nowi uchodźcy są już w drodze do Poznania.

Punkt informacyjny i punkt recepcyjny

Wojewoda przypomniał, że przyjeżdżający do Poznania Ukraińcy mogą skorzystać z punktu informacyjnego w holu dworca PKP, gdzie pracują pracownicy WUW i z punktu recepcyjnego w Holu Wschodnim MTP. Tu z kolei, ponieważ jest więcej miejsca, uchodźcy mogą odpocząć, napić się ciepłej herbaty czy kawy, dostać podstawową opiekę medyczną i więcej informacji o Polsce, czekając na skierowanie do tymczasowego miejsca zakwaterowania. Punkt powstał dzięki współpracy wojewody z MTP i władzami Poznania.

– Od początku działalności punktu informacyjnego na dworcu trafiło do niego ponad 3200 osób – mówił wojewoda. – Ale skala napływu nowych osób jest olbrzymia.

Dlatego władze miasta i województwa przygotowały kolejne miejsca. W budynkach Politechniki Poznańskiej, jak poinformował rektor, prof. Teofil Jesionowski, utworzono punkt noclegowy, który jest przedłużeniem punktu recepcyjnego i oferuje 300 miejsc. Kolejnym punktem będą pawilony 7A i 7 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Tu wcześniej mieścił się szpital tymczasowy, ale ze względu na spadek zakażeń koronawirusem jest on stopniowo wyłączany z użytku. W obydwóch pawilonach łącznie przewidzianych jest 700 miejsc dla uchodźców z Ukrainy.

– Musimy jednak myśleć dalej – podkreślił wojewoda. – Są kolejne ewakuacje na Ukrainie, co przekłada się na napływ uchodźców do Polski. Stąd też kolejne miejsca, które będą i są już tworzone w Poznaniu i w Wielkopolsce.

Prawie 2000 miejsc

W całej Wielkopolsce wojewoda uruchomił prawie 2 000 miejsc w 25 ośrodkach. W Arenie będzie 1000 miejsc noclegowych, a dziś w godzinach wieczornych punkt przyjmie pierwsze osoby. Wojewoda podkreślił jednak, że w tych miejscach pomoc znajdzie znacznie więcej osób dzięki rotacji: część z nich pojedzie dalej, a na ich miejsce będą przychodzić następne. Dodatkowo region zabezpiecza też miejsca noclegowe dla tych, którzy przylatują do Poznania samolotami, bo wojna zastała ich poza granicami kraju i nie mogli już wrócić do domu.

– Muszę podkreślić wspaniałą współpracę z Poznaniem, MTP, 12 Wielkopolską Brygadą Obrony terytorialnej, wszystkimi samorządami, instytucjami i organizacjami – powiedział wojewoda. – Możemy z nimi współpracować o każdej porze dnia i nocy. I to robimy.

Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, podkreślił, że pomoc jest polską racją stanu, a Poznań zawsze będzie przyjazny tym ludziom, którzy tutaj docierają poszkodowani przez los. Zapewnił, że jeśli będzie trzeba, Poznań uruchomi kolejne obiekty dla uchodźców.

– To ogromne wyzwanie – powiedział zastępca prezydenta. – Trzeba sobie zdać sprawę, że do Polski w ciągu kilku tygodni napłynęło tylu uchodźców, ilu do Niemiec w ciągu dwóch lat! To jest więc ogromne wyzwanie dla całego państwa. Organizujemy transport, działa MPK, gościmy uchodźców na terenie campingu Malta i podejmujemy wiele innych działań. Ale musimy mieć z tyłu głowy, że działania wojenne nadal trwają i ta pomoc nie może być chwilowa. Wszyscy byśmy chcieli, żeby to potrwało tydzień lub dwa, ale to może potrwać długie miesiące. Więc i my w tym czasie będziemy ponosić pewne niedogodności. I trzeba się na to nastawić.

Bohaterowie walczą też dla nas

Tomasz Kobierski, prezes MTP zapewnił, że targi są gotowe przez długi czas służyć infrastrukturą targową na potrzeby uchodźców. A rektor Jesionowski zauważył, że bohaterowie na Ukrainie walczą także o nasze bezpieczeństwo. Dalszą pomoc obiecał też płk. Zbigniew Targoński, dowódca 12. Wielkopolskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Terytorialsi pomagają szykować miejsca noclegowe, wspierają punkty recepcyjne 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, pomagają w dystrybucji środków, które z regionu przyjeżdżają do Poznania i dalej je trzeba przewieźć na Ukrainę.

– Moi żołnierze wykonują zadania na rozkaz – podsumował pułkownik. – Jednak empatia i zrozumienie dla uchodźców jest na bardzo wysokim poziomie. Nigdy nie brakuje ochotników do wykonania zadań.