Strona główna Blog Strona 1222

Poznań: Przygotowania drogowców do zimy zakończone. 27 mln zł na odśnieżanie

0

43 pługoposypywarki i 18 pługów z piaskarkami wyjedzie zimą na poznańskie ulice. „Prognozy pogody zapowiadają w najbliższych dniach pierwsze opady śniegu. Poznańscy drogowcy są już przygotowani na sezon 2021/2022” – zapewnia ZDM.

Zimowemu oczyszczaniu będzie podlegać 873 km dróg oraz 134,6 km dróg rowerowych. Zarezerwowano na to 27 mln zł. Śnieg będzie najpierw usuwany mechanicznie, a następnie nawierzchnia zostanie posypana materiałami chemicznymi bądź uszorstniającymi. Tak jak w latach ubiegłych zwracana będzie uwaga na aspekt ekologiczny, zwłaszcza na ochronę zieleni przydrożnej. Siatkami cieniującymi (chochołami) oraz matami foliowo-słomianymi osłoniętych zostanie 340 koron młodych drzew oraz 26 912 mb terenów z roślinnością niską. Chochoły chronią korony drzewa przed aerozolem solnym.

Na chodnikach, drogach rowerowych, placach, a także jezdniach o znaczeniu lokalnym (III i IV kolejność) odśnieżania wykonawcy mogą stosować wyłącznie piasek o uziarnieniu do 1 mm, a stosowanie środków chemicznych jest dopuszczalne wyłącznie w sytuacji opadu marznącego deszczu bądź wystąpienia wtórnego oblodzenia.

Odmienne zasady obowiązują na jezdniach sieci strategicznej i podstawowej (I i II kolejność). Tam stosowane są zarówno środki chemiczne (sól drogowa), jak również środki niechemiczne (piasek), zgodnie z zasadami określonymi w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 roku w sprawie rodzaju i warunków stosowania środków, jakie mogą być użyte na drogach publicznych oraz ulicach i placach.

Sieć strategiczna (pierwsza kolejność) – o łącznej długości 272 km – to jezdnie ram komunikacyjnych, główne trasy wlotowe do miasta, dojazdy do najważniejszych instytucji miasta i największych szpitali
sieć podstawowa (druga kolejność) – o łącznej długości 258 km – to jezdnie ulic łączących osiedla mieszkaniowe z centrum miasta, pozostałe trasy wlotowe do miasta oraz trasy miejskiej komunikacji autobusowej.

Sieć lokalna I (trzecia kolejność) – o łącznej długości 212 km – to jezdnie ulic łączących osiedla peryferyjne z siecią podstawową oraz inne ulice będące dojazdami do obiektów użyteczności publicznej
sieć lokalna II (czwarta kolejność) – o łącznej długości 131 km – to ulice w obrębie osiedli mieszkaniowych istotne komunikacyjnie.

Pozostałe drogi publiczne i wewnętrzne będące w administracji ZDM – obsługiwane doraźnie.
Dla czterech pierwszych sieci obowiązuje wykonawców zdefiniowany standard utrzymania (technologia i czasokres wykonania liczony od momentu uruchomienia działań przez ZDM), pozostałe drogi publiczne i wewnętrzne będące w administracji ZDM będą odśnieżane i posypywane doraźnie na podstawie oczekiwań mieszkańców, oceny stopnia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz możliwości finansowych ZDM.

Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (z 1996 roku ze zmianami) chodniki, które położone są bezpośrednio przy granicy nieruchomości muszą być odśnieżane przez właścicieli (zarządców) tych nieruchomości. W pierwszej kolejności należy odgarnąć śnieg, a następnie posypać w celu uszorstnienia (mówi o tym § 2 ust. 1 Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Poznania).

Warunki atmosferyczne oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa pieszym determinują działania ZDM w tym zakresie. Na chodnikach, drogach rowerowych, placach wykonawcy mogą stosować wyłącznie piasek o uziarnieniu do 1 mm, a stosowanie środków chemicznych jest dopuszczalne wyłącznie w sytuacji opadu marznącego deszczu.

Pierwsze działanie (odpłużanie, posypywanie piaskiem) na sieci dróg rowerowych liczących 134,6 km odbywać się będzie w ciągu 3 godzin, licząc od początku opadów śniegu lub wystąpienia gołoledzi.

Pojazdy firm wykonawczych są wyposażone w urządzenia GPS, które na bieżąco monitorują ich położenie i pracę. Pozwala to reagować na zmieniającą się dynamicznie sytuację drogową w mieście. Służby ZDM prowadzą nieprzerwanie monitoring ulic oraz współdziałają z funkcjonariuszami straży miejskiej w zakresie nadzoru nad realizacją prac. W przypadku rażących uchybień nakładane są na wykonawców kary umowne.

Wydatki na zimowe oczyszczanie pasów drogowych obejmują zarówno odśnieżanie i usuwanie śliskości zimowej, jak również sprzątanie z zanieczyszczeń jezdni, chodników i placów miejskich, przejść podziemnych i kładek, a także opróżnianie koszy ulicznych. Koszty te są zmienne w poszczególnych latach, gdyż zależą w dużej mierze od uciążliwości zimy (warunków pogodowych).

Wydatki miasta w ostatnich latach wynosiły:

w sezonie 2018/2019 – 23,1 mln zł.
w sezonie 2019/2020 – 21,1 mln zł.
w sezonie 2020/2021 – 27,8 mln zł.
w sezonie 2021/2022 – plan 27,0 mln zł.

Źródło: ZDM

Koronawirus Wielkopolska. Zobacz listę zakażeń w powiatach

0

Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące zakażeń w powiatach. W całej Wielkopolsce ostatniej doby stwierdzono 2302 zakażeń koronawirusem. Niestety, 14 osób zmarło.

Kolejno: nazwa powiatu i liczba zakażeń. W nawiasie znajduje się liczba zgonów.
powiat ostrzeszowski 28 (2)
powiat obornicki 49
powiat leszczyński 24
powiat Leszno 49
powiat kolski 30 (2)
powiat rawicki 22 (2)
powiat słupecki 32
powiat średzki 44
powiat jarociński 19
powiat nowotomyski 35

powiat wągrowiecki 42
powiat Poznań 478 (1)
powiat Konin 46
powiat czarnkowsko-trzcianecki 37 (1)
powiat złotowski 37
powiat kościański 33
powiat grodziski 35
powiat szamotulski 69
powiat ostrowski 93 (1)
powiat Kalisz 44 (1)

powiat chodzieski 49 (1)
powiat międzychodzki 24
powiat gostyński 32
powiat kaliski 39
powiat pilski 105
powiat śremski 48 (1)
powiat kępiński 54 (1)
powiat turecki 30
powiat wrzesiński 38
powiat gnieźnieński 71

powiat pleszewski 39
powiat krotoszyński 35 (1)
powiat wolsztyński 53
powiat poznański 400
powiat koniński 38

Tydzień temu w Wielkopolsce było 1797 zakażeń koronawirusem. Informacje o liczbie zakażeń w całej Polsce można znaleźć tutaj.

Źródło: MZ

Koronawirus. Zobacz ile było zakażeń!

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowe dane dotyczące zakażeń koronawirusem. W porównaniu do poprzedniego tygodnia nastąpił kolejny wzrost zakażeń.

– Mamy 26 182 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (4730), śląskiego (3159), wielkopolskiego (2302), małopolskiego (2143), dolnośląskiego (1870), łódzkiego (1600), zachodniopomorskiego (1416), pomorskiego (1397), kujawsko-pomorskiego (1363), lubelskiego (1209), podkarpackiego (1022), warmińsko-mazurskiego (977), lubuskiego (768), opolskiego (727), świętokrzyskiego (646), podlaskiego (639). 214 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało MZ.

Z powodu koronawirusa zmarło 96 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 282 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 23 414 zakażeń koronawirusem.

Źródło: MZ

Poznań: Więcej pociągów do Warszawy? Na razie nie ma szans

0

Remont trasy kolejowej między Poznaniem a Warszawą w zasadzie się zakończył, ale czas przejazdu pozostawia wiele do życzenia, połączeń jest za mało. Poseł Adam Szłapka złożył w tej sprawie interpelację.

Szef Nowoczesnej poruszył temat problemów z połączeniami i czasem przejazdu na tej trasie już w ubiegłym roku – jednak w tym sytuacja wcale nie wygląda lepiej. W obecnym rozkładzie jazdy, jak napisał poseł w interpelacji, zwracają uwagę duże odstępy czasowe między odjazdami pociągów do Warszawy: „pociąg IC Zielonogórzanin odjeżdża ze stacji Poznań Główny o 5.35, a kolejny pociag jadący do stolicy do EIC Varsovia o godzinie 9.00. Tymczasem w poprzednim rozkładzie jazdy, który obowiązywał do 29 sierpnia pociągi do Warszawy odjeżdżały kolejno o 5.54, 6.03, 7.27, 8.43 i 9.02. Zmiany wprowadzone we wrześniu praktycznie uniemożliwiają korzystanie komunikacji PKP osobom biznesowym” – napisał poseł.

Adam Szłapka zapytał, z czego wynika tak drastyczne zmniejszenie liczby połączeń i czy jest możliwość zmiany tej sytuacji. Z upoważnienia Ministra Infrastruktury odpowiedział mu sekretarz stanu Andrzej Bittel.

„Na czas przejazdu oraz liczbę pociągów na trasie Poznań – Warszawa mają wpływ obecnie prowadzone
prace budowlane na linii kolejowej nr 3 Warszawa Zachodnia – Kunowice oraz inwestycje na terenie
warszawskiego węzła kolejowego, a w szczególności modernizacja stacji Warszawa Zachodnia, której
koniec jest przewidziany na IV kw. 2023 r.” – czytamy w odpowiedzi. – „Celem obecnej modernizacji linii kolejowej nr 3 jest dostosowanie niezmodernizowanej infrastruktury technicznej do prędkości 160 km/h dla pociągów pasażerskich i 120 km/h dla pociągów towarowych oraz nacisku na oś wynoszącego 221 kN. Podniesienie prędkości do 160 km/h obejmuje jednak niewielką część odcinka niezmodernizowanej linii kolejowej, a skrócenie czasu podróży nie jest priorytetem obecnie
realizowanego projektu. Prace prowadzone na ww. linii kolejowej mają na celu głównie zwiększenie na niej przepustowości, dostosowanie linii do podstawowych standardów jakości jednolitych w europejskim rynku transportowym w zakresie prędkości, bezpieczeństwa oraz interoperacyjności (zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/797 z dnia 11 maja 2016 r. w sprawie interoperacyjności systemu kolei w Unii Europejskiej)”.

Ministerstwo Infrastruktury podjęło też działania, by poprawić częstotliwość połączeń między Poznaniem i Warszawą: „od 07.11.2021 do 11.12.2021 wytrasowano pociąg EIC 7100 w relacji Poznań Główny – Warszawa Wschodnia z godziną odjazdu o 7:00 ze stacji Poznań Gł. i przyjazdem do stacji Warszawa Centralna o godzinie 10:00. Pociąg ten kursuje od poniedziałku do soboty. Natomiast w relacji Warszawa Wschodnia – Poznań Główny odjazd z Warszawy Centralnej o godzinie 17:38 a przyjazd do stacji Poznań Gł. o godzinie 20:38. Pociąg kursuje od poniedziałku do
soboty. Ponadto w relacji Poznań – Warszawa pasażerowie mają do dyspozycji pociągi w następujących
godzinach: 2:34 / 5:21 / 6:11 / 7:00 / 9:02 / 10:49 / 12:24 / 12:44 / 14:46 / 16:44 / 17:36 / 18:44 / 19:35 /20:44.

Jak więc wynika z odpowiedzi, kłopoty na trasie między Poznaniem a Warszawą potrwają jeszcze do końca 2023 roku. Częstotliwość połączeń została już poprawiona na tyle, na ile to możliwe, a skrócenie czasu podróży nie jest priorytetem – jest nim dopasowanie trasy do standardów Unii Europejskiej. Gdyby więc ktoś myślał, że pociągi kursują dla pasażerów i powinny to robić tak, jak pasażerom pasuje – już wie, że nie miał racji.

Poznań: Na Strzeszynie wycinają drzewa!

0

Koalicja ZaZieleń Poznań alarmuje, że na Strzeszynie zaczęła się wycinka drzew w pasie między ulicami Hezjoda a Olgi Sławskiej-Lipczyńskiej. Drzewa są wycinane po to, by zrobić miejsce na… nasadzenie nowych.

Brzmi to co najmniej absurdalnie – ale tak się dzieje. A co więcej, wycinka i późniejsze nasadzenia nowych drzew to realizacja obietnicy prezydenta – nasadzeń za frekwencję wyborczą. W lipcu 2020 władze miasto zapowiedziały, że posadzą nowe drzewa na tych osiedlach, których mieszkańcy najliczniej pójdą do urn. Strzeszyn i Ławica wygrały rywalizację w Poznaniu.

– Tylko czy aby posadzić nowe drzewa trzeba koniecznie najpierw wyciąć stare? – pytają działacze Koalicji ZaZieleń. I zapewniają, że czego jak czego, ale miejsca na Strzeszynie nie brakuje i miejsce dla nowych drzew można znaleźć i bez wycinki starych. A mieszkańców przyciągała właśnie ta zieleń nieurządzona i drzewa rosnące spontanicznie, nie pod sznurek.

„Nasadzenia dębów czerwonych są realizowane kosztem wycinki wielu krzewów i młodych drzew” – wyliczają działacze Koalicji ZaZieleń. – „W terenie pozostawiane są tylko te drzewa, które wymagały uzyskania zgody na wycinkę. Wycięto wiele młodych krzewów i drzew, które nie tylko stanowiły siedlisko dla wielu ptaków czy jeży, ale też tworzyły zieloną przestrzeń chętnie wykorzystywaną przez mieszkańców np. do spacerowania. A z czasem pełniłyby funkcje pasa zieleni wydzielającego teren szkoły od planowanych nowych zabudowań”.

Na dowód działacze pokazują zdjęcia prezentujące teren Strzeszyna przed „porządkowaniem” i po nim. Nie da się ukryć, że teren przed porządkowaniem wyglądał znacznie lepiej. Zamiast dorodnych krzewów głogu i pokaźnych świerczków teraz jest gołe i rozryte klepisko. Żeby zieleń w tym miejscu doszła znów do poziomu sprzed wykarczowania, trzeba będzie ładnych kilku lat. Tej przerwy nie wynagrodzą żadne strzyżone trawniki i czerwone dęby, bo to one właśnie mają zastąpić wycięte drzewa.

„Nasadzenia realizowane są również jako nagroda za największą frekwencję wyborczą wśród mieszkańców Poznania” – podkreśla Koalicja ZaZieleń. – „Ale na lokalnym forum sporo strzeszynian taką formę realizacji odbiera bardziej za karę! Nasadzenia realizowane są w ramach zielonego budżetu PBO 2021, realizację tę jednak trudno uznać za proekologiczną ani uzasadnioną ekonomicznie”.

Przyrodnicy przypominają o bioróżnorodności i zaletach zachowania zieleni nieurządzonej, która jest lepiej zaadaptowana do zmian klimatu i już teraz pełni funkcję retencyjną. Na ten temat rozmawiali też mieszkańcy, specjaliści i urzędnicy m.in. w ramach Panelu Obywatelskiego czy konsultacji związanych z nowym Studium Zagospodarowania Przestrzennego Poznania. Tereny takie jak dzika część parku Kasprowicza czy stadion Szyca są wskazywane jako enklawy dzikiej przyrody w mieście i pełniące ważną funkcję siedliska dla m.in. ptaków – ale też rekreacyjną, umożliwiając kontakt z naturą.

Tymczasem na Strzeszynie, zaraz po panelu i deklaracjach dotyczących zieleni w mieście władze Poznania likwidują dziką łąkę oraz drzewa i krzewy samosiejki, by posadzić czerwone dęby pod sznurek, a wokół nich założyć trawnik. Dlatego społecznicy apelują do Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu o przeanalizowanie możliwości zmian w zagospodarowaniu tego terenu. Jak podkreślają, jest to też zgodne z wolą mieszkańców – i zwyczajną logiką, której w wycince drzew na Strzeszynie trudno się dopatrzeć.

„Dlaczego pod patronatem Prezydenta Miasta Poznania w jednej części miasta posadzony jest wielogatunkowy kieszonkowy las, a w innej części w ramach nagrody od Prezydenta wielogatunkowe grupy są wycinane?” – pytają ekolodzy.

https://www.facebook.com/zazielenpoznan/posts/4515749838479700

Poznań: Wypadek na Dąbrowskiego. Kierowca miał czerwone światło!

0

22-latek, który 24 listopada potrącił pieszego na przejściu dla pieszych, wjechał na przejście na czerwonym świetle. Tak wynika z dotychczasowych ustaleń policji. 22-latek już usłyszał zarzuty.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło wieczorem 24 listopada. 22-letni Bartosz P. wjechał na przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Żeromskiego i potrącił 23-letniego mężczyznę. 23-latek po wypadku został przewieziony do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Sprawca wypadku uciekł i po kilku godzinach zatrzymała go policja. Był pijany.

22-latek już usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy. Przyznał się do winy, jak powiedział prokurator rejonowy z Grunwaldu Radosław Gorczyński, jednak wyjaśnił, że nie był pijany podczas wypadku, wypił alkohol dopiero po wypadku.

Sprawcy wypadku grozi od 2 do 12 lat więzienia, a prokuratura złożyła wniosek do sądu o tymczasowy areszt dla niego. Zarzut usłyszał także 27-letni pasażer – za nieudzielenia pomocy potrąconemu. Przyznał się do winy.

Źródło: Radio Poznań

Grabionna: Zwłoki w mieszkaniu. Leżały tam kilka dni

0

Pracownice Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Miasteczku Krajeńskim 26 listopada w jednym z kontrolowanych mieszkań w Grabionnie znalazły zwłoki mężczyzny. W środku byli też partnerka zmarłego i jego sąsiad. Oboje pijani.

Pracownice GOPS natychmiast wezwały policję. Funkcjonariusze ustalili, że zgon 45-latka nastąpił prawdopodobnie już kilka dni temu. Dlaczego nikt o nim nie zawiadomił?

W mieszkaniu była 41-letnia partnerka zmarłego i jego 58-letni sąsiad, którzy być może mogliby udzielić jakichś wyjaśnień w tej sprawie, jednak oboje byli pijani. Z ich przesłuchaniem trzeba będzie zaczekać, aż wytrzeźwieją. Na razie zostali zatrzymani do wyjaśnienia.

Źródło: asta24.pl

Wielkopolska: Wojewoda ma nowego rzecznika prasowego

0

Ze stanowiska rzecznika prasowego wojewody wielkopolskiego odchodzi Tomasz Stube – po ponad 20 latach na tym stanowisku. Zastąpi go Mateusz Daszkiewicz.

Informację opublikował urząd wojewódzki i sam wojewoda Michał Zieliński.
„Życzę Panu samych sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym oraz satysfakcji z wykonywanej pracy” – napisał wojewoda. – „Jednocześnie pragnę życzyć powodzenia nowemu rzecznikowi – Mateuszowi Daszkiewiczowi, który formalnie od 1 grudnia br. będzie pełnić tę funkcję. Wierzę, że nasza współpraca będzie udana i pozwoli na sprawną komunikację pomiędzy naszą instytucją a mediami”.

Jak poinformował sam, już były, rzecznik, od 1 grudnia będzie pracował w samorządzie województwa wielkopolskiego w obszarze promocji.

Nowy rzecznik wojewody, Mateusz Daszkiewicz, był dotychczas jego asystentem. Pochodzi z Obornik, gdzie przez 8 lat zarządzał Centrum Rekreacji Oborniki.

Źródło: WUW

Czerwonak: Straż gminna przyłapała mieszkańca na spalaniu śmieci. „Truciciel złapany”

0

„Truciciel złapany” – poinformowali strażnicy gminni z Czerwonaka. Właśnie otrzymali ekspertyzę popiołu pobranego z jednego z podejrzanych palenisk. Jego właściciel, jak wykazała ekspertyza, spalał tam śmieci.

„Wyniki ekspertyzy próbki popiołu nie pozostawiają złudzeń” – poinformowała Straż Gminna Czerwonak w mediach społecznościowych. – „W tym przypadku wobec sprawcy spalania odpadów został skierowany wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego”.

W podsumowaniu badania czytamy: „Poddana analizie próbka odpadu paleniskowego (popiołu) ma postać stałą. Z próbki odpadu paleniskowego (popiołu) wyodrębniono gwoździe, zszywkę”. To bezsporny dowód na spalanie w tym piecu niedozwolonych substancji.

Źródło: SG Czerwonak

Śrem: Konfederacja protestuje przeciwko kontroli certyfikatów covidowych w klubie. „Takie działania są niezgodne z polskim prawem”

0

Jak poinformowali działacze Konfederacji ze Środy Wielkopolskiej, śremski klub „Relax” chciał wprowadzić kontrolę certyfikatów covidowych. Zaprotestowali przeciwko temu, bo nie zgadzają się na segregację ludzi.

„Klub Relax w Śremie dodał post, że od 29 listopada wstęp do klubu mają TYLKO osoby z unijnym certyfikatem szczepienia na Covid 19” – poinformowali politycy Konfederacji na swoim profilu społecznościowym. – „Takie działania są niezgodne z polskim prawem, więc postanowiliśmy interweniować i będziemy za KAŻDYM razem, gdy ktoś będzie stosować próby segregacji sanitarnej!
Po naszej interwencji klub wycofał się od tego kuriozalnego pomysłu. Aktualnie na zapytanie „czy są jakieś wymagania względem wejścia do klubu?” – odpowiedź jest następująca: „NIE, NIE MA ŻADNYCH WYMAGAŃ”.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=283411150461346&id=100063773881316

Źródło: Klub Konfederacji Środa Wielkopolska

Nowe kierunki z poznańskiej Ławicy!

0

Wiosną na Sardynię, a w czerwcu na Kretę będzie można polecieć z poznańskiego lotniska. Ryanair poinformował o uruchomieniu dwóch nowych połączeń w przyszłym roku.

Loty na Sardynię, do jej stolicy Cagliari (CAG) zaplanowano na koniec marca 2022, natomiast do Chanii, drugiego co do wielkości miasta Krety, będzie można polecieć od 2 czerwca 2022.

I do Cagliari, i do Chanii samoloty będą latach dwa razy w tygodniu.

Źródło: Port Lotniczy Poznań Ławica

Wpadka poznańskiej posłanki Lewicy. Zacytowała wyniki sondażu, którego nie ma

0

Katarzyna Ueberhan, posłanka Lewicy, stwierdziła w TVP podczas dyskusji o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, że 60-70 proc. Polaków popiera pomysł rozmów między Warszawą i Mińskiem. Ale takiego sondażu nie ma.

Zdaniem posłanki polski rząd powinien rozmawiać z Łukaszenką, bo nie jest dobrze, gdy rozmawia się o nas bez nas, jak to zrobiła Angela Merkel rozmawiając z Alaksandrem Łukaszenką. Sytuacja na granicy jest zagrożeniem nie tylko dla Polski, ale dla całej UE, więc Polska w rozmowach i negocjacjach powinna być zawsze uwzględniana.

Posłanka powiedziała też, że według sondażu, który widziała, około 60 albo 70 proc. Polaków chce rozpoczęcia rozmów na linii Warszawa – Mińsk. Gdy jednak została zapytana o źródło sondażu – nie potrafiła go podać, zapewniała jednak, że widziała go w dniu rozmowy w mediach.

Sprawę wyjaśnił wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, także gość programu. Jego zdaniem mogło chodzić o sondaż „Dziennika Gazety Prawnej”, ale zgodnie z nim rozpoczęcie negocjacji z Łukaszenką popiera zaledwie 7,7 proc. badanych. Albo więc chodzi o inny sondaż – albo posłanka Lewicy pomyliła liczby.

I jak przyznała Katarzyna Ueberhan, to właśnie ten sondaż miała na myśli. Ale najwyraźniej źle spojrzała na dane…

Źródło: DoRzeczy.pl

Gniezno: Artur „Waluś” Walczak nie żyje. Miał 46 lat

0

Zawodnik, znany strongman, był w stanie krytycznym od nokautu na gali PunchDown 5 we Wrocławiu. Ponad miesiąc walczył o życie po operacji krwiaka mózgu – niestety, przegrał.

O jego śmierci poinformował jego przyjaciel Piotr Witczak, BONUS BGC.
„Spoczywaj w pokoju Przyjacielu. Do końca wszyscy wierzyliśmy.. Mam nadzieję, że tam będzie Ci lepiej niż tu… Świat się kończy. Będzie mi Cię brakowało Artur” – napisał na Facebooku.

Gala PunchDown 5 odbyła się 22 października. To zawody w policzkowaniu – zawodnicy na zmianę uderzają się otwartą dłonią w twarz. Podczas pojedynku z Dawidem „Zalesiem” Zalewskim Waluś został znokautowany i trafił do szpitala. W stanie krytycznym przeleżał ponad miesiąc. Okazało się, że doznał krwiaka mózgu i niezbędna była operacja. Po niej wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej, ale niestety, nie udało się go uratować. Miał 46 lat.

https://www.facebook.com/BONUSBGCOFFICIALPROFILE/posts/439649614195000

Źródło: Onet.pl

Poznań: „Dziury” w miejskiej komunikacji. „Nawet 40. minut czekania!”

0

Radny Paweł Sowa zwrócił uwagę na „dziury” w komunikacji kursującej po Poznaniu, zwłaszcza jeśli chodzi o weekendy i wieczory. Zapytał o doświadczenia poznaniaków – i okazało się, że problem jest w całym mieście.

„Zasiedziałem się chwilę u znajomych i nie zdążyłem na czternastkę w kierunku Piątkowa o 22:36. Myślałem, że złapię coś na północ przed godz. 23, a tutaj „niespodzianka” – napisał radny. – „Do dyspozycji nam dopiero nocne autobusy – widoczny na zrzucie z ekranu 218 o 23.20. O tej samej godzinie pojedzie też 224 z przystanku Park Wilsona do Naramowic. Dość duża ta dziura w rozkładzie jazdy w układzie południe-północ miasta”.

Radny zapytał poznaniaków, jakie mankamenty w rozkładzie jazdy znają ze swojego doświadczenia – i okazało się, że podobne sytuacje zdarzają się w całym mieście, a o tej porze na autobus albo tramwaj w swoją stronę można sporo poczekać. „Nawet 40 minut czekania! –  napisała jedna z dyskutujących. – „I to w ciągu dnia. I żadnej możliwości podjechania czymś innym, bo po prostu innego autobusu nie ma”.

Co gorsza, na takie „dziury” w komunikacji skarżą się wcale nie mieszkańcy odległych dzielnic, jak Radojewo, Szczepankowo, Podolany czy Starołęka. Problemy mają mieszkańcy rejonów uchodzących za dobrze skomunikowane: Ogrody, Sołacz, Rataje czy Wilda.

„Standardem są nawet 40-minutowe dziury pomiędzy kolejnymi tramwajami w jednym kierunku” – napisała w odpowiedzi radnemu jedna z mieszkanek rzekomo dobrze skomunikowanego rejonu miasta, bo Ogrodów. Inna osoba miała ten sam problem co radny czekając na „cokolwiek jadącego w stronę centrum” na ruchliwym przecież przystanku tramwajowo-autobusowym na skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Żeromskiego.

Mieszkaniec Rataj z kolei napisał, że właśnie z tego powodu często decyduje się na jazdę samochodem do pracy, bo czas czekania na tramwaj, jazda, a później przesiadka i czekanie na drugi to co najmniej 40 do 50 minut. Samochodem, nawet gdy są korki, pokonuje tę trasę w kwadrans.
„Oczywiście wiem, że są objazdy i remonty, co na pewno ma wpływ na częstotliwość kursów i trasy” – podkreślił. – „Ale ja muszę dojechać do pracy punktualnie bez względu na to, czy są utrudnienia czy nie”.

Inni uczestnicy dyskusji wskazywali, że półgodzinne dostępy czasowe zdarzają się w kursowaniu poszczególnych linii nawet w dni powszechnie, i to wcale nie późnym wieczorem, a już normą w ciągu dnia są sytuacje, gdy jedzie kilka pojazdów co dwie, trzy minuty – a później przez 2o minut nie jedzie nic, i to na ruchliwych trasach w centrum miasta.

Byli jednak i obrońcy obecnej częstotliwości kursowania tramwajów i autobusów, jak Krzysztof Dostatni, prezes MPK, którzy zwracali uwagę, że zbyt częste kursy pojazdów dublowałyby się, co nie miałoby większego sensu. Radny z Łazarza mógł pojechać tramwajem nr 8 o 22.41 do Kaponiery, a tam przesiąść się na nocny autobus o godzinie 23.00. Gdyby pomiędzy nimi jechał tramwaj w tym samym kierunku, czyli na Piątkowo, oznaczałoby to dublowanie kursu od Mostu Teatralnego z nocną linią nr 201.

Inny dyskutant zwrócił uwagę, że radny mógł sobie też zrobić pieszy spacer na Kaponierę, bo z Łazarza to nie jest daleko, i tam wsiąść w nocny. „To my mamy komunikację miejską, aby chodzić od przystanku do przystanku, czy jednak po to, aby nią jeździć?” – nie zgodziła się kolejna osoba.

https://www.facebook.com/100063619064196/posts/299230978874202/?sfnsn=mo

Poznań: Fundacja Viva! chce zamknięcia Sielanki. Sprawa w prokuraturze

0

Nagminne łamanie praw zwierząt, brak wody, sprzedaż w workach – tak działacze fundacji podsumowali kontrole targowiska zwierząt Sielanka. Wyniki śledztwa przekazali do prokuratury.

Targ Sielanka jest zarządzany przez Poznański Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego i kilkakrotnie już media zwracały uwagę tak na warunki na targu, jak brak skutecznej kontroli weterynaryjnej.

Teraz sprawie postanowiła się przyjrzeć także Fundacja Viva! Przez trzy niedziele, podczas których odbywa się handel na targu, monitorowała, w jaki sposób traktowane są tam zwierzęta. Efektem kontroli było złożenie wraz z adwokat Katarzyną Topczewską zawiadomienia do prokuratury wraz z obszernym materiałem dowodowym.

Aktywiści zarejestrowali wielokrotnie powtarzające się sytuacje, które w opinii fundacji są znęcaniem się nad zwierzętami oraz brakiem jakiejkolwiek kontroli ze strony organizatora targu. Handel na targu odbywał się jeszcze przed oficjalnymi godzinami jego otwarcia, co tym bardziej zwraca uwagę na brak nadzoru.

– Nasi aktywiści udokumentowali sprzedaż kur do worków, do których pakowane były po kilka osobników – relacjonuje Łukasz Musiał, koordynator kampanii Stopklatka. – Ściśnięte w ciasnym worku zwierzęta nie mogą przyjąć naturalnej pozycji. Grozi to uszkodzeniem ciała, a nawet uduszeniem. Towarzyszy także temu ogromny stres. W taki sposób zwierzęta były transportowane do samochodów oraz wkładane do bagażników. Część kupujących w upale zostawiała ptaki w workach w samochodach i wracała na targ robić dalsze zakupy. Handel kurami w workach był powszechnie stosowanym sposobem sprzedaży, a nie jednostkową sytuacją.

Kolejna kwestia to nagminny brak dostępu do wody, która bezwzględnie powinna być zapewniona zwierzętom sprzedawanym na targu, a także przetrzymywanie zwierząt w ścisku w klatkach, chwytanie za skrzydła, wrzucanie do worków oraz nielegalna sprzedaż zwierząt na terenie targu i przed nim.

– Możemy sobie wyobrazić, jakie oburzenie społeczne wywołałoby pakowanie do worków psów czy kotów, a następnie przewożenie ich w taki sposób w bagażniku samochodu – mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva! – A przecież kury jako kręgowce podlegają takiej samej ochronie prawnej przed bólem i cierpieniem jak zwierzęta domowe. Na targu panuje przerażająca ogólna znieczulica zarówno po stronie sprzedawców, jak i kupujących. Żywe zwierzęta są traktowane jak towar.

– Taki sposób traktowania zwierząt na targowiskach obserwujemy w wielu miejscach w Polsce – dodaje Magdalena Słowińska, koordynatorka kampanii Żywy Towar. – Ilekroć zgłaszamy podobne sytuacje do właściwych instytucji, spotykamy się ze ścianą. Skala cierpienia zwierząt na targowiskach jest ogromna, ale właściwe władze pozostają na to obojętne.

Jednak w Poznaniu handel na targu Sielanka odbywa się na terenie miejskim. Dlatego Viva! zbiera podpisy pod petycją do władz Poznania o wprowadzenie zakazu handlu zwierzętami w tym miejscu. Oczekuje, że władze miasta rozwiążą w końcu narastający od lat problem targu Sielanka i zakończą cierpienie sprzedawanych na nim zwierząt zakazując ich sprzedaży.

– To już kolejne śledztwo Fundacji Viva!, które pokazuje, w jaki sposób postępuje się ze zwierzętami hodowanymi na potrzeby produkcji mięsa czy jaj i kolejny raz jesteśmy świadkami stosowania okrutnych praktyk wobec zwierząt, które traktuje się jak rzeczy – mówi Karolina Czechowska, koordynatorka kampanii Zostań Wege. – Niezależnie od tego, czy działania aktywistów śledczych dotyczą dużych firm i rzeźni czy mniejszych gospodarstw i sprzedaży detalicznej na targach, to bez wątpienia możemy stwierdzić, że prawa zwierząt łamane są w obu tych przypadkach. Jeżeli chcemy, żeby zwierzęta nie cierpiały, to warto rozważyć wybór etycznej wobec zwierząt diety roślinnej.

Źródło: Fundacja Viva!

Poznań: Obcy na Starym Rynku. Dzięki Krzysztofowi Wodiczce

0

Jeden z najbardziej znanych polskich artystów na świecie, Krzysztof Wodiczko, 26 listopada znów zagości w Poznaniu. Jego najnowszy projekt artystyczny, „Przybysze”, to komentarz do postrzegania obcych, gdy pojawią się w naszej przestrzeni.

Kuratorem projektu jest Marek Wasilewski i to on wyjaśnia, że do projektu zostaną użyte drony specjalnie przystosowane do tej roli.
„Artysta zamierza wykorzystać niezwykły sposób poruszania się maszyny do zwrócenia uwagi na ludzi postrzeganych jako „obcych” pojawiających się „znikąd” w oswojonych przez nas przestrzeniach” – napisał. – „Wprowadzenie przemieszczających się w powietrzu niezwykłych obiektów ma zwrócić uwagę na tych, którzy w naszym świecie starają się być niewidoczni, nie mają możliwości zabrania głosu i opowiedzenia o sobie. Pomimo dominującej w mediach negatywnej propagandy dotyczącej imigrantów, są oni stałym i wartościowym elementem polskiej rzeczywistości”.

W projekcie biorą udział imigranci z różnych krajów i kręgów kulturowych, którzy na krócej lub dłużej przybyli do Poznania. Niektórzy związali się z miastem już kilkadziesiąt lat temu, inni mieszkają tu od niedawna. Są wśród nich także polscy muzułmanie, którzy, choć urodzeni w naszym kraju, traktowani są jak obcy. Projekt Przybysze oddaje im głos.

Projekt Przybysze: współpraca techniczna: Krzysztof Kwiatkowski, Daniel Koniusz, operatorzy dronów: Michał Sawiński, Dawid Gut, organizatorzy: Galeria Miejska Arsenał, Estrada Poznańska, współpraca: Muzułmańskie Centrum Kulturalno-Oświatowe w Poznaniu.

Krzysztof Wodiczko to jeden z najbardziej znanych i obecnych na świecie polskich artystów; tworzy sztukę, która angażuje się w ważne społeczne i kulturowe problemy współczesnej globalnej cywilizacji. Kontekstem dla jego działań artystycznych jest miasto rozumiane jako przestrzeń publicznej debaty, badanie jego historycznych pamięci, odczytywanie jego aktualnych komunikatów. Artysta zastanawia się nad kondycją współczesnej demokracji, uważa, że miarą jej jakości jest zdolność do przyjęcia obcych oraz opieka nad tymi, którzy są w niej najmniej uprzywilejowani.

Źródło: Galeria Miejska Arsenał

Wielkopolska: Przybywa miejsc dla pacjentów z koronawirusem

0

Obecnie w regionie jest ponad 1700 łóżek dla pacjentów z koronawirusem. W przyszłym tygodniu dojdą kolejne: w szpitalu im. J. Strusia w Poznaniu, szpitalu w Szamotułach, Lesznie i Wielkopolskim Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Chodzieży oraz Ludwikowie.

– Wraz z rosnącą liczbą zakażeń w regionie, otwierane są kolejne oddziały covidowe i powiększane te już istniejące – informuje Mateusz Daszkiewicz, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego. – W nadchodzącym tygodniu planowane jest m.in. otwarcie dodatkowych łóżek w Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu.  Utrzymane zostanie funkcjonowanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i oddziałów, w szczególności tych, które wymagają pilnych przyjęć pacjentów.

Podczas spotkania władz miasta, regionu, wielkopolskiego NFZ oraz prof. Magdaleny Figlerowicz, konsultantki wojewódzkiej w dziedzinie chorób zakaźnych, ustalono, że do tej puli dołączy 150 łóżek w szpitalu miejskim przy Szwajcarskiej, z czego otwarcie 100 jest planowane w przyszłym tygodniu.

– Sytuacja pandemiczna w naszym województwie jak i w całym kraju rozwija się dynamicznie – przyznaje wojewoda Michał Zieliński. – Priorytetem dla nas jest utrzymanie w jej trakcie, możliwie jak najdłużej nieprzerwanego procesu leczenia schorzeń i chorób o innej charakterystyce niż Covid-19. Staramy się utrzymać bufor wolnych łóżek na tzw. II poziomie zabezpieczenia covidowego w zakresach bezpiecznych, ale możliwie najniższych, dbając o wszystkich korzystających z placówek medycznych i specjalistycznej opieki zdrowotnej. Decyzje, które podejmuję rozwijając bazę łóżkową w poszczególnych szpitalach, są wynikiem pogłębionych analiz, aktualnej sytuacji pandemicznej w regionie, ale również wzrostem przypadków ciężkiego przebiegu choroby u pacjentów hospitalizowanych, trafiających na kolejne, systematycznie tworzone oddziały.

Regularnie przybywa też łóżek na oddziałach covidowych w regionie. Od dziś do 111 miejsc wzrosła baza w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie. W sobotę oddział covidowy na 30 łóżek pojawi się w Szpitalu Powiatowym w Wyrzysku, a w Szpitalu Klinicznym im. H. Święcickiego UM w Poznaniu przygotowanych zostanie 10 łóżek intensywnej terapii dla pacjentów w najcięższym stanie.

Planowane jest także zwiększenie do 50 łóżek oddziału covidowego w szpitalu w Szamotułach i o kolejne 53 (do łącznie 103) w poniedziałek. W sobotę zwiększone zostaną oddziały w szpitalach WCPiT w Ludwikowie do 50 łóżek i Chodzieży do 60 miejsc (a w poniedziałek do łącznie 90). Również w poniedziałek działalność rozpocznie 20-łóżkowy oddział w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Lesznie. Na środę, 1 grudnia zmieniony został termin otwarcia oddziału covidowego na 30 miejsc w szpitalu w Puszczykowie. Do tego dochodzą już istniejące miejsca w szpitalach klinicznych, powiatowych, marszałkowskich oraz szpitalu tymczasowym na MTP. W tym ostatnim obecnie do dyspozycji jest 178 łóżek.

Według stanu na piątek, 26 listopada w województwie jest 1728 łóżek dla chorych z koronawirusem, w tym 1390 łóżek jest zajętych – wzrost o 69 zajętych łóżek w stosunku do dnia poprzedniego. Liczba łóżek respiratorowych dla pacjentów z zakażeniem SARS-CoV-2 wynosi 103, w tym 62 łóżka są zajęte (co stanowi wzrost o 3 zajęte łóżka w stosunku do dnia poprzedniego).

– Po raz czwarty opanowujemy sytuację epidemiczną w Wielkopolsce, mam nadzieję, że równie skutecznie, jak przy poprzednich falach. Wszystko to także dzięki znakomitej współpracy ze Szpitalami w naszym regionie – nie ma wątpliwości Agnieszka Pachciarz, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. – Niestety, liczba zachorowań wynika wprost z liczby osób niezaszczepionych. Według opinii ekspertów, będzie to powodowało kolejne mutacje wirusa Sars-COV-2, a co za tym idzie – kolejne zachorowania i groźne powikłania po chorobie. Dlatego ponownie apelujemy do wszystkich Wielkopolan o zadbanie o swoje zdrowie i zaszczepienie się, póki nie jest za późno.

Źródło: WUW

Poznań: Szpital przy Szwajcarskiej uruchamia oddział covidowy

0

50 miejsc dla osób zakażonych koronawirusem ma być gotowych w szpitalu już w przyszłym tygodniu. Docelowo oddział covidowy ma liczyć nawet 150 łóżek.

Jak poinformowała telewizja WTK, w pierwszym tygodniu ma zostać uruchomionych 50 łóżek, a następne 50 w kolejnym tygodniu. Tak zadecydowano na spotkaniu dyrekcji szpitala, władz miasta i województwa. Właśnie trwają przygotowania do uruchomienia oddziału, który ma zająć część oddziału reumatologii. Nie powinno to zająć wiele czasu – szpital ma już doświadczenie w leczeniu chorych z koronawirusem, bo do czerwca tego roku był placówką wyłącznie covidową.

Mimo zajęcia części szpitala dla chorych z koronawirusem pozostałe oddziały mają działać normalnie: między innymi SOR i Oddział Chirurgii Ogólnej i Obrażeń Wielonarządowych.

Źródło: WTK

Poznań: Sprawca śmiertelnego potrącenia próbował zacierać ślady

0

22-latek, który śmiertelnie potrącił pieszego przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Żeromskiego, próbował zacierać ślady, zanim zatrzymała go policja. Jak się okazało, już wcześniej wszedł w konflikt z prawem.

Przypomnijmy: do wypadku doszło 24 listopada. Kierowca renault potrącił 23-letniego mężczyznę na przejściu dla pieszych. 23-latek po wypadku został przewieziony do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Sprawca wypadku uciekł.

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy wypadku i zatrzymali go po kilku godzinach, około północy. Jak informują, kierowca i jego pasażer próbowali zacierać ślady – uciekając przed policją zdjęli tablice rejestracyjne i zakopali je.

Zatrzymani mężczyźni byli pijani – sprawca wypadku miał 2 promile alkoholu w organizmie. Teraz biegli ustalają, czy był pijany już w czasie wypadku. Funkcjonariusze ustalili też, że to nie pierwszy kontakt 22-latka z wymiarem sprawiedliwości: w 2019 roku był karany za rozbój, a w tym roku – za wybicie szyby w autobusie miejskim.

Źródło: Radio Poznań