Około godziny 20.30 w środę na MOP Łęka na autostradzie A2 w powiecie kolskim doszło do tragicznego wypadku. Cofająca ciężarówka potrącił 51-letniego mężczyznę. Zginął na miejscu.
Kto nie zachował należytej ostrożności, czy pieszy, czy kierowca – to właśnie zamierza stwierdzić policja, która zajmuje się tą sprawą.
Ciąg pieszo-rowerowy z oświetleniem ulicznym LED oraz parking „Bike&Ride” – wszystko to wybuduje gmina Rychwał dzięki unijnemu dofinansowaniu. Nowa droga połączy miasto z centrami przesiadkowymi i firmami położonymi na obrzeżach.
Marszałek Marek Woźniak podpisze dziś umowę o dofinansowanie inwestycji ze Stefanem Dziamarą, burmistrzem gminy Rychwał. Gmina otrzyma 690 tys. zł dofinansowania z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 na realizację inwestycji o wartości blisko 870 tys. zł.
Ciąg pieszo-rowerowy powstanie wzdłuż drogi krajowej nr 25 na odcinku Lisiec – Dąbroszyn. Dzięki niemu z centrum miasta będzie można bezpiecznie i wygodnie dostać się do przedmieść, na których znajduje się większość rychwalskich zakładów produkcyjnych, w których pracuje wielu mieszkańców. W ramach inwestycji powstanie także chodnik prowadzący do punktów przesiadkowych – przystanków autobusowych umiejscowionych na początku i na końcu planowanej trasy pieszo-rowerowej.
Ważnym i oczekiwanym efektem tego projektu jest poprawa bezpieczeństwa i zmniejszenie emisji CO2 oraz innych zanieczyszczeń uciążliwych dla środowiska i mieszkańców. Zarząd województwa przykłada szczególna wagę do tego, by powstające inwestycje w jak najmniejszym stopniu obciążały środowisko i były dla niego przyjazne, zgodnie z wymogami, które stawia nam Unia Europejska.
Warto zaznaczyć, że dotychczas zarząd województwa dofinansował ponad 447 mln zł projekty w ramach Poddziałania 3.3.1 „Inwestycje w obszarze transportu miejskiego” WRPO 2014+.
Rozbudowa Pleszewskiego Centrum Medycznego zbliża się wielkimi krokami. Placówka ogłosiła właśnie przetarg na modernizację oraz doposażenie bloku operacyjnego wraz z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddziału ginekologii i położnictwa.
W planach jest także zabudowanie przestrzeni pomiędzy trzema istniejącymi budynkami szpitala. Miałyby tam powstać tzw. „korytarz brudny” dla bloku operacyjnego, a także hol, rejestracja i pomieszczenia szatni w przyziemiu.
Wartość inwestycji wstępnie oszacowano na 12 mln zł. 6 milionów Pleszewskie Centrum Medyczne
otrzymało w ramach dofinansowania z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Do puli dorzuciły się również samorządy powiatu pleszewskiego. Gmina Pleszew i starostwo zadeklarowały po milionie złotych, a pozostałe gminy obiecały wsparcie na miarę swoich możliwości finansowych. Teraz jednak najważniejsze jest wyłonienie wykonawcy, który w ciągu 13 miesięcy od momentu wejścia na plac budowy wywiąże się z umowy stawiając obiekty w systemie zaprojektuj i wybuduj.
– Rozbudowę chcielibyśmy rozpocząć już jesienią, stąd też gdy tylko otrzymaliśmy pieniądze, ogłosiliśmy przetarg – – wyjaśnia Jarosław Marciniak, dyrektor do spraw technicznych PCM. – O tym, kto podejmie się tego zadania, dowiemy się najprawdopodobniej w pierwszej połowie lipca. Wykonawca zobowiązany jest do zaprojektowania oraz wybudowania obiektu zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Musi też między innymi przygotować niezbędne orzeczenia i ekspertyzy oraz koncepcję architektoniczną, którą będzie zatwierdzał zamawiający, czyli szpital.
Rozbudowa Pleszewskiego Centrum Medycznego jest konieczna. Z roku na rok przybywa pacjentów, szczególnie tych z nowotworami. Placówka zamierza więc zwiększyć dostęp do usług w ramach chirurgii onkologicznej, dlatego też planuje złożyć wniosek o utworzenie w szpitalu Ośrodka Leczenia Raka Jelita Grubego. Byłoby to drugie centrum onkologiczne w lecznicy, w której od 2019 roku funkcjonuje Ośrodek Leczenia Raka Piersi.
– Chcielibyśmy, aby rozbudowa rozpoczęła się jak najszybciej, bo to gwarantuje szybszy dostęp do specjalistycznego leczenia dla naszych pacjentów – dodaje Błażej Górczyński, prezes PCM. – A to z myślą o nich powstaje ta inwestycja. Przypomnę, że dzięki rozbudowie powstanie między innymi kolejna sala operacyjna, która zwiększy dostępność pacjentów do wszystkich zabiegów operacyjnych. Prace będą prowadzone podczas codziennego funkcjonowania szpitala, dlatego wykonawca musi je realizować w sposób jak najmniej uciążliwy i uzgadniać z zarządem swoje plany.
Szpital będzie musiał jeszcze wyłożyć z innej puli pieniądze na sprzęt, który będzie stanowił wyposażenie rozbudowanych oddziałów.
– Jesteśmy na takim etapie pandemii, w którym liczba nowych zachorowań znacząco spadła – powiedział dziś minister Niedzielski podczas konferencji prasowej w Olsztynie. Minister gościł tam z powodu projektu budowy sieci nowoczesnych laboratoriów – bo w Olsztynie takie już jest.
Minister podał na poparcie swojej tezy konkretne wyliczenia.
– Obecnie aby wykryć 250 zachorowań, wykonujemy ok. 50 tys. badań dziennie. Rok temu było to kilka tysięcy badań dziennie – podsumował.
Jednak to nie znaczy, że możemy się przestać bać koronawirusa. On nadal jest groźny, bo pojawiają się nowe mutacje, szczególnie groźne dla osób niezaszczepionych. W Polsce zidentyfikowano już 80 przypadków wariantu koronawirusa typu Delta. A ponieważ zbliżają się wakacje, czyli czas masowych wyjazdów do miejsc wypoczynkowych, szczególnie ważne jest, by jak najwięcej osób się zaszczepiło.
– Chcemy, aby w wakacje Polacy czuli się bezpiecznie – mówił wiceminister Waldemar Kraska. – Zachęcamy wszystkich do szczepień przeciw covid-19.
Jednak same szczepienia nie wystarczą. Minister zdrowia powiedział, że obecnie priorytetem dla resortu jest wybudowanie takich laboratoriów, by sekwencjonowanie genomu było w nich możliwe. Nowe laboratoria mają pozwolić na sekwencjonowanie tygodniowo kilku tysięcy próbek koronawirusa, a tylko to badanie pozwala stwierdzić, z jakim wariantem patogenu mamy do czynienia. Im szybciej się to stwierdzi – tym szybciej będzie można podjąć kroki zaradcze i będą one skuteczniejsze.
– Rząd zainwestuje 6,5 mln zł w rozbudowę sieci laboratoriów sanepidu – zapowiedział minister Niedzielski. – Dzięki temu będzie możliwe badanie wszystkich nowych przypadków zakażeń. W ciągu dwóch miesięcy będziemy mogli sekwencjonować wszystkie przypadki nowych zakażeń w Polsce, bez potrzeby wysyłania ich za granicę.
Ministerstwo zamierza też poprawić system przepływu informacji i ustanowić jednolite zasady badań. Bo chociaż inspekcja sanitarna wykonała ogromną pracę, by z niedoinwestowanej i niedocenianej jednostki dysponującej naprawdę ograniczonymi możliwościami ludzkimi i technicznymi stać się jednostką dającą znacznie większe gwarancje bezpieczeństwa. Minister nazwał to przeskokiem jakościowym i przejściem z „ery kamienia łupanego do ery bycia nowoczesną organizacją”.
To spektakl przygotowany wspólnie z kolektywem bodytalk z Monachium, który, ponownie odkrywając miłosną historię Romea i Julii, ma stać się przestrzenią do refleksji o skutkach pandemii.
Historia opowiedziana przez Szekspira staje się tu pretekstem do zupełnie innej opowieści – a może jednak nie…? Plaga koronawirusa skonfrontowała nas wszystkich nie tylko ze śmiercią, ale też z koniecznością zachowania dystansu społecznego, a czasami całkowitej izolacji od wszystkich, których kochamy. W takiej sytuacji nasuwają się myśli o ulotności życia ludzkiego, wywołuje konieczność przedefiniowania takich pojęć, jak kontakt i bliskość.
Słynna scena na balkonie przywołuje skojarzenia z rozmowami prowadzonymi z dystansu w trakcie lockdownu. Bal maskowy u Capulettich zyskuje przez doświadczenia roku 2020 nowy wymiar. Podobnie konflikt pokoleń: młodych Julii, Romea, Tybalta, Merkucjusza, którzy padają ofiarą wojny toczonej przez rodziców. W przypadku pandemii mieliśmy przecież do czynienia z sytuacją, kiedy młodzi stanowili zagrożenie dla osób starszych, mniej odpornych na koronawirusa.
Czerpiąc z tych inspiracji dramaturg Rolf Baumgart i choreografka Yoshiko Waki pragną stworzyć obraz Miasta. Czy tytułowe Traumstadt okaże się „miastem marzeń” czy „miastem traum”?
Premierę spektaklu zobaczymy 20 i 21 czerwca o godzinie 20.00 w siedzibie Polskiego Teatru Tańca przy ul. Taczaka 8. Bilety w cenie 90 zł za bilet normalny i 50 zł za ulgowy są dostępne w serwisie bilety24.pl i na stronie internetowej PTT w zakładce „Kalendarium”.
„ROMEOS & JULIAS UNPLAGUED.TRAUMSTADT”
Koncepcja i choreografia: Yoshiko Waki
Asystent choreografa: Rene Haustein
Dramaturgia: Rolf Baumgart
Scenografia i kostiumy: Nanako Oizumi
Muzyka: Damian Pielka
Tańczą i współtworzą: Evelyn Blue, Kacper Bożek, Julia Hałka, Patryk Jarczok, Paulina Jaksim, Jerzy Kaźmierczak, Zbigniew Kocięba, Katarzyna Kulmińska, Dominik Kupka, Daniel Michna, Jinwoo NamKung, Pau Pérez Piqué, Katarzyna Rzetelska, Sandra Szatan, Emily Wong – Adryańczyk
Asystent produkcji: Marcus Bomski
Koordynator produkcji: Robert Chodyła
Kolektyw bodytalk powstał w 2008 roku. Został założony przez Rolfa Baumgarta, reżysera, kompozytora i autora librett operowych oraz Yoshiko Waki, solistkę niemieckich teatrów operowych i grup alternatywnych, choreografkę współpracującą z zespołami tańca od Hamburga po Hong Kong, niegdyś członkinię słynnego Teatru
Choreograficznego Johanna Kresnika. Ten austriacki tancerz, choreograf i reżyser uznawał teatr za narzędzie krytyki wobec zastanych norm społecznych i politycznych, tworząc spektakle bliskie formule nowego brutalizmu. Prowokacyjne, przesycone silnymi emocjami środki wyrazu, określane przez niemieckich krytyków tańca jako „dionizyjskie”, są również znakiem rozpoznawczym zespołu bodytalk. Kolektyw tworzy teatr silnie zakorzeniony w społeczności lokalnej, angażując się w wiele projektów społecznych. Od 2016 roku zapraszany jest jako artysta – rezydent przez Theater w Pumpenhaus w Münster. Jego prace były wielokrotnie nagradzane, m.in nagrodą Movement-Art za najlepszą niezależną produkcję roku oraz nagrodą dla Autorów i Producentów w Bremie.
Jutro w zachodniej Wielkopolsce, a w piątek już w całym regionie będzie obowiązywało ostrzeżenie wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przed upałami. I jest to ostrzeżenie drugiego stopnia!
Meteorolodzy ostrzegają od kilku tygodni przed ekstremalnymi upałami i czwartek, 17 czerwca, ma być pierwszym dniem, kiedy słupki termometrów przekroczą 30 stopni Celsjusza.
Pierwszego dnia upałów stanie się tak jednak tylko w zachodniej części kraju: województwach zachodniopomorskim, lubuskim, śląskim, opolskim i dolnośląskim oraz zachodniej części Wielkopolski.
W piątek, 18 czerwca, ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałami będzie już dotyczyło całego regionu. temperatury w dzień mogą przekroczyć 34 stopnie Celsjusza, w nocy nie spadną poniżej 20 stopni. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 95 proc.
Wszystko wskazuje na to, że IMiGW utrzyma ostrzeżenie także w sobotę i niedzielę, 19 i 20 czerwca, bo zgodnie z prognozami pogody takie temperatury mają się utrzymać do wtorku, 22 czerwca.
Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu zdobył aż 9 nominacji w jubileuszowej XV edycji prestiżowego Konkursu Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury. To największa liczba nominacji w tej odsłonie konkursu!
Jury doceniło przede wszystkim spektakl baletowy „Don Juan” oraz jego realizatorów – ale nie tylko. Oto pełna lista nominacji dla Teatru Wielkiego:
Najlepszy spektakl – „Don Juan”
Najlepsza choreografia – Robert Bondara („Don Juan”)
Najlepsze kostiumy – Julia Skrzynecka („Don Juan”)
Najlepszy dyrygent – Katarzyna Tomala-Jedynak
Najlepszy plakat teatralno-muzyczny – Katarzyna Augustyniak („Izolacja”)
Najlepsza scenografia – Julia Skrzynecka („Don Juan”)
Najlepsza tancerka (klasyka) – Marika Kucza
Najlepszy tancerz (klasyka) – Mateusz Sierant
Najlepszy tancerz (pozostałe formy taneczne) – Jakub Starzycki
Mieszczą do 35 pasażerów i będą kursowały tam, gdzie trzeba dowieźć pasażerów do węzła komunikacyjnego lub w obrębie osiedli. Na poznańskich ulicach pojawią się minibusy Mercus. Miasto właśnie rozstrzygnęło przetarg.
– Niewielkie autobusy dzięki swoim gabarytom dadzą możliwość przewozu osób w rejonach, które dziś m.in. z uwagi na nośność i szerokość drogi nie mogą liczyć na obsługę komunikacyjną. W tym zakresie MPK Poznań dostosowuje swój tabor do wymogów i planów organizatora transportu publicznego – mówi Wojciech Tulibacki, prezes Zarządu MPK Poznań Sp. z o.o.
ZTM zamierza uruchomić kolejne linie, których zadaniem będzie dowiezienie pasażerów do węzłów komunikacyjnych oraz zapewnienie transportu w obrębie osiedli. W związku z tymi planami poznański przewoźnik przeprowadził postępowanie przetargowe na zakup pięciu minibusów. Oferty złożyli trzej wykonawcy. Najtańsza z nich – przedstawiona przez Truck Export-Import Wynajem Sp. z o. o. – została oceniona jako najbardziej korzystna.
Wykonawca zaproponował minibusy Mercus (na bazie Mercedesa Sprintera) o całkowitej masie dopuszczalnej 7 ton i długości 7,95 m. Każdym z pojazdów będzie mogło podróżować 41 pasażerów. Minibusy będą wyposażone w klimatyzację, monitoring oraz system informacji pasażerskiej. W świetle drugich drzwi (dwuskrzydłowych) pojazdy będą niskopodłogowe, wyposażone zostaną także w rampę ułatwiającą korzystanie z przejazdu osobom z niepełnosprawnościami.
Nowe minibusy mają być dostarczone do MPK Poznań w czwartym kwartale tego roku.
Samorząd Wielkopolski otrzymał je w kategorii „Zdrowe Województwo” za realizację programu dla osób z mózgowym porażeniem dziecięcym. Laureatów uhonorowano podczas VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, który odbył się 14-16 maja w Katowicach.
Na konkurs z całego kraju wpłynęło aż 100 programów zdrowotnych. Wśród nich znalazł się program „Upowszechnienie technologicznie wspomaganej diagnostyki funkcjonalnej i rehabilitacji dzieci i młodych dorosłych z mózgowym porażeniem dziecięcym w województwie wielkopolskim”, który jest realizowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego. Wyróżnienia przyznawano w trzech kategoriach: gmina, powiat, województwo. To właśnie dzięki niemu Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego zdobył nagrodę „Zdrowy Samorząd“ w kategorii Zdrowe Województwo.
Przypomnijmy, że mózgowe porażenie dziecięce (MPD) jest najczęstszą przyczyną niepełnosprawności wśród dzieci i młodzieży w Polsce i Europie. Chorzy na MPD stanowią jedną z największych grup objętą opieką medyczną. Według statystyk ok. 70 proc. dzieci z MPD ma szansę chodzić, w tym ponad 50 proc. samodzielnie.
Program Województwa Wielkopolskiego skierowany jest do 888 osób z MPD w wieku 5-21 lat, których stan zdrowia pozwala na tego typu rehabilitację. W ramach programu realizowanego przez Ortopedyczno – Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu zaplanowano około 2150 pełnych cyklów terapeutycznych, z czego ok. 1075 będzie sesjami tzw. pierwszorazowymi. Ponadto adresatami działań informacyjno-szkoleniowych będzie ok. 180 fizjoterapeutów, a adresatami działań informacyjno-edukacyjnych ok. 888 rodziców/opiekunów.
Realizacja 3-letniego programu rozpoczęła się w marcu 2019 roku. Program jest realizowany ze środków UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, w wysokości 17 507 175,45 zł (85 proc.). Cała wartość realizowanego projektu wynosi ok. 20 596 677 zł.
Organizatorem plebiscytu „Zdrowy Samorząd” jest Grupa PTWP, wydawca magazynu Rynek
Zdrowia, a także portali rynekzdrowia.pl oraz portalsamorzadowy.pl.
33 spektakle teatralne, 23 koncerty, 4 seanse kina plenerowego – a wszystko to od 3 lipca do 12 września na dziewięciu poznańskich osiedlach w ramach Lata z Estradą.
Lato z Estradą to odbywający się już piąty raz cykl bezpłatnych wydarzeń kulturalnych i artystycznych w plenerze dla całych rodzin organizowanych tam, gdzie tej kultury na co dzień jest trochę mniej, czyli na peryferyjnych poznańskich osiedlach.
W tym roku wydarzenia Lata z Estradą zagoszczą na dziewięciu osiedlach w czternastu lokalizacjach. Przy ich organizacji Estrada zawsze współpracuje z radami osiedli, spółdzielniami mieszkaniowymi, lokalnymi organizacjami – wszystkimi, którzy pomogą dotrzeć z ofertą do wszystkich zainteresowanych.
– My bardzo uważnie śledzimy oczekiwania mieszkańców – zapewnia Aleksandra Małek, koordynatorka Lata z Estradą. – Zawsze po kolejnej edycji wysyłamy do radnych osiedlowych specjalne ankiety, w których pytamy, czy są zadowoleni, czego oczekują, czy na przykład odpowiadają im godziny i terminy. Staramy się wejść w dialog z rada osiedla, która jest dla nas partnerem, przedstawicielem mieszkańców. Mamy zasadę, że stawiamy na jakość, nie na ilość, bardzo dbamy o wysoki poziom artystyczny i muszę powiedzieć, że jesteśmy w dobrej współpracy z radami i mamy dobry odbiór naszych propozycji.
Tematem przewodnim wszystkich wydarzeń Lata z Estradą w tym roku jest „Kultura w klimacie”. Dlatego będzie dużo się działo wokół ochrony środowiska naturalnego i zmian klimatycznych w wydaniu dla wszystkich grup wiekowych. Organizatorzy przypomnieli, że już w ubiegłym roku wspólnie z aktywistką Aretą Szpurą stworzyli ekologiczny przewodnik online “Ty też możesz uratować planetę”, który zilustrował Tomasz Pieńczak, a który nadal można pobrać na stronie Estrady.
Ponownie będzie też dostępna specjalnie zaprojektowana rodzinna gra planszowa w temacie dobrze znanego memory o ekologicznej tematyce. Składa się z 40 kart, a czas rozgrywki zajmuje około piętnastu minut. Gra Lato z Estradą posiada certyfikat FSC, który potwierdza, że przy jej produkcji wykorzystano surowce przy jednoczesnym zachowaniu żywotności lasów oraz ich bogactw biologicznych.
Gdzie będzie można spotkać „Lato z Estradą”?
Osiedle Piątkowo – CZWARTKI W PARKU CHROBREGO, w czwartki
Osiedle Piątkowo Północ – PIĄTKOWSKIE PIĄTKI Z KULTURĄ, w piątki
Osiedle Szczepankowo – Spławie – Krzesinki, we wtorki
Osiedle Fabianowo – Kotowo – FABIANOWO, LETNIA KULTURA NA FYRTLU, w środy
Osiedle Świerczewo – WAKACJE W FORCIE, w środy
Osiedle Starołęka – Minikowo – Marlewo – NA STAROŁĘCKIM FYRTLU, we wtorki
Osiedle Strzeszyn – STRZESZYŃSKIE LATO, w czwartki
Osiedle Kiekrz – KIERSKIE LATO, w piątki
Osiedle Antoninek-Zieliniec-Kobylepole – LATO Z AZK, w weekendy
Szczegółowy program można znaleźć na stronie imprezy. Warto dodać, że Lato z Estradą zakończy mocnym akcentem Kierski Festiwal, który odbędzie się 12 września. Wystąpią na nim: DagaDana z gościnnym udziałem Cypriana Baszyńskiego (trąbka)- to będzie jeden koncert – oraz Voo Voo, Maria Peszek, Hubert „Spięty” Dobaczewski, Tomasz Organek i Katarzyna Piszek (Kasai) na drugim, specjalnym koncercie zatytułowanym „Anawa 2020”.
Napaść, pobicie i kradzież pieniędzy – wszystkiego tego mieli dokonać trzej mężczyźni w czarnym audi. Tak zeznał poszkodowany 46-letni mieszkaniec Dopiewa. Okazało się jednak, że wszystko wyglądało zupełnie inaczej.
Wszystko zaczęło się 7 czerwca, kiedy na Komisariat Policji w Dopiewie zgłosił się mężczyzna, który poinformował o tym, że go napadnięto i obrabowano. Wszystko miało się wydarzyć w Skórzewie: mężczyzna jechał tam służbowym samochodem i zatrzymał się na chwilę na poboczu. Wtedy właśnie miało do niego podjechać czarne audi z trzema mężczyznami w środku.
Dwóch z nich wybiegło z auta, jeden uderzył mężczyznę pięścią w twarz i groził mu przedmiotem przypominającym broń, drugi ukradł w tym czasie saszetkę z utargiem w kwocie kilku tysięcy złotych i sprzęt elektroniczny z wnętrza auta, a trzeci napastnik był kierowcą. Kiedy bandyci zabrali łup, szybko odjechali w nieznanym kierunku.
Po tym zgłoszeniu policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Policyjni technicy wykonali oględziny na miejscu zdarzenia, a kryminalni zajęli się szukaniem napastników – choć od początku mieli wątpliwości co do wiarygodności informacji przekazywanych przez zawiadamiającego. Jak się okazało – ich przypuszczenia się potwierdziły. Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału wyszło, że rozboju nie było, a kradzieży pieniędzy i sprzętu elektronicznego dokonał sam zgłaszający.
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z Komisariatu Policji w Dopiewie i doprowadzony do prokuratury Rejonowej Poznań – Grunwald, gdzie usłyszał trzy zarzuty dotyczące zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, zeznania nieprawdy oraz przywłaszczenia pieniędzy. 46-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
Wymuszenia rozbójnicze, handel narkotykami i podżeganie do popełnienia przestępstw – o to są podejrzani zatrzymani podczas akcji trzej mężczyźni i jedna kobieta. Wszyscy trafili na trzy miesiące do więzienia na wniosek prokuratury.
Sprawą od dłuższego czasu zajmowali się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Dzięki długofalowym działaniom operacyjnym doszło do zatrzymania podejrzanych w czterech miejscach jednocześnie na terenie miasta i gminy Turek przy udziale policjantów z (SPKP) Samodzielnego Poddziału Kontrterrorystycznego Policji KWP w Poznaniu oraz Grupy Realizacyjnej z KPP w Turku.
Po zatrzymaniu i doprowadzeniu do Komendy Powiatowej Policji w Turku wszyscy usłyszeli zarzuty: dwaj mężczyźni w wieku 24 lat i jeden w wieku 30 lat podejrzewani są o usiłowanie dokonania wymuszeń rozbójniczych w listopadzie i grudniu ubiegłego roku. Sprawcy żądali od pokrzywdzonych spłacenia nieistniejącego długu grożąc przy tym pozbawieniem życia i pobiciem. Natomiast 28-letnia kobieta usłyszała zarzuty za podżeganie do popełniania przestępstwa, posiadania środków odurzających oraz handel środkami odurzającymi.
Podczas przeszukania policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 260 gramów środków odurzających, wagi, młynek do rozdrabniania, ponad 150 szt. opakowań ampułek i tabletek, które będą przedmiotem dalszych badań. Znaleziono także przedmioty, które mogły posłużyć do popełnienia przestępstw, tj. wiatrówkę, strzelbę na gumowe kule, kastety i kajdanki.
Sąd rejonowy na wniosek prokuratury w Turku zastosował wobec wszystkich zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za wymuszenia rozbójnicze wymienionym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności, a 30-latek, który będzie odpowiadał w warunkach recydywy, może trafić do więzienia nawet na 15 lat.
To nie koniec zatrzymań, jak informuje policja. Sprawa ma charakter rozwojowy i trwają działania mające ustalić kolejnych podejrzanych – i kolejnych pokrzywdzonych.
W Nochowie pod Śremem doszło do tragicznego wypadku: 40-letni mężczyzna zginął porażony prądem. Służby badają okoliczności zdarzenia.
Służby o wypadku zostały poinformowane 16 czerwca około godziny 10.00. Na miejsce pojechali strażacy i pogotowie ratunkowe. Na miejscu zastali 40-letniego mężczyznę porażonego prądem, który nie oddychał. Do porażenia miało dojść w piwnicy częściowo zalanej wodą.
Mimo długiej akcji reanimacyjnej jego życia nie udało się uratować i lekarz stwierdził zgon. Obecnie sprawą zajmuje się policja, która bada wszystkie okoliczności zdarzenia.
Powiatowi radni przyjęli w środę sprawozdanie z realizacji budżetu powiatu poznańskiego za 2020 rok i udzielili zdecydowaną większością głosów wotum zaufania oraz absolutorium staroście poznańskiemu i zarządowi powiatu w Poznaniu.
– Ten budżet był proinwestycyjny i prospołeczny, udało się zrealizować inwestycje niezależnie od trudności, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom – podsumował miniony rok radny Seweryn Waligóra.
Dochody za 2020 rok wyniosły ponad 404 mln zł, a wydatki ok. 400 mln zł. Do budżetu centralnego trafiło ponad 38 milionów złotych tzw. podatku janosikowego. To 5 milionów więcej niż za rok 2019.
– Mimo tak trudnego roku udało się oddać do użytku najnowocześniejszy blok operacyjny w puszczykowskim szpitalu, nieprzerwanie prowadziliśmy inwestycje drogowe, cały czas mimo reżimu sanitarnego przyjmowaliśmy w urzędzie naszych mieszkańców – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – Pandemia nas nie zatrzymała, choć z pewnością nieco spowolniła tempo pracy.
Aż 106,1 mln złotych powiat przeznaczył na zarządzanie drogami. Niemal 73 mln zł pochłonęły inwestycje, prawie 24 mln zł – remonty i utrzymanie dróg powiatowych, a ponad 5 mln zł wydano na wykup gruntów pod przyszłe zadania. Co udało się przebudować w 2020 roku? Drogę Więckowice – Lusówko (2,5 km), ulicę Sowiniecką w Mosinie (1,3 km), a także kolejne odcinki ulicy Poznańskiej w Koziegłowach (0,9 km) i drogi Iwno – Pobiedziska (3,1 km). Nad torami kolejowymi na ulicy Gnieźnieńskiej w Murowanej Goślinie pojawił się nowy wiadukt. W zeszłym roku zakończono też pierwszy etap remontu mostu w Biedrusku, a także „akcję nakładki”, w ramach której wyremontowanych zostało 18 km dróg powiatowych.
Drugie miejsce pod względem wydatków zajmuje edukacja. W ubiegłym roku powiat wydał 85.9 mln zł, z czego 65,4 mln zł stanowiły same wynagrodzenia, przy otrzymywanej subwencji oświatowej w wysokości 60 mln złotych. Pozostałe środki przeznaczone zostały na zakup materiałów, wyposażenia, środków dydaktycznych i przeprowadzenie remontów.
Każdego roku znaczną część budżetu powiat przeznacza na politykę społeczną i ochronę zdrowia. Za 64,6 mln złotych sfinansowanego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Wsparcie otrzymały też rodziny zastępcze, domy dziecka, ośrodki interwencji kryzysowej. Dzięki dużej popularności programów profilaktycznych udało się przeprowadzić akcję szczepień przeciwko HPV i grypie – łącznie zaszczepionych zostało prawie 4,2 tysiąca osób.
Epidemia koronawirusa wymusiła na samorządach nowe wydatki w zakresie bezpieczeństwa: 2,3 mln zł przeznaczył powiat na przeciwdziałanie negatywnych skutków wywołanym przez koronawirusa. Do pracowników i uczniów szkół prowadzonych przez powiat trafiły środki czystości przeciwwirusowe i dezynfekujące, maseczki higieniczne, rękawiczki jednorazowe, przyłbice, osłony stanowisk pracy, kombinezony, fartuchy, ochraniacze na obuwie, dozowniki, ozonatory i termometry bezdotykowe.
– Zaopatrzyliśmy nasze szkoły w pomoce dydaktyczne do zajęć zdalnych; replikatory do laptopów, notebooki, licencje Microsoft Teams, laptopy – podkreśla starosta poznański. – W tym trudnym okresie naszym priorytetem była również ochrona mieszkańców DPS-u. W tym celu kupiliśmy system monitoringu termowizyjnego dla placówki w Lisówkach. Nigdy nie żałowaliśmy na te kwestie pieniędzy, bo oświata i zdrowie to nasze priorytety.
Na zabytki w 2020 r. wydano 2,4 mln zł, z czego 800 tys. zł. przekazano na ratowanie barokowego zespołu klasztornego Franciszkanów w Poznaniu w ramach ochrony dziedzictwa kulturowego Metropolii Poznań. 1,6 mln zł rozdysponowano na prace konserwatorskie restauratorskie i roboty budowlane.
Po raz kolejny w ubiegłorocznym budżecie znalazły się pieniądze na ekologiczne projekty. Ponad milion złotych wydano na likwidację tzw. kopciuchów. Nadal prowadzony jest program likwidacji azbestu. Łącznie na ochronę środowiska wydano blisko 2 miliony złotych.
Około południa w Marunowie niedaleko Czarnkowa wybuchł pożar. Ogień objął ogromną hałdę drewna przygotowanego do wywózki i część znajdującego się w pobliżu lasu. Powodem była ciężarówka pracująca przy obróbce drewna.
Jak informuje Radio Poznań, podczas pracy przy drewnie w ciężarówce zepsuła się maszyna i poszły iskry. To właśnie one wywołały pożar hałdy drewna długości 50 metrów i wysokości 5 metrów. Nie dość, że hałda jest duża, to jeszcze drewno jest dobrze wysuszone, więc bardzo trudno było ugasić ten pożar. Co gorsza, ogień zdążył się przerzucić na las – na szczęście spłonął tylko niewielki obszar.
Pożar gasiło 10 jednostek straży pożarnej z Czarnkowa, Chodzieży i Piły oraz samoloty gaśnicze „Dromader”. Po czterech godzinach pożar został opanowany. Teraz trwa dogaszanie pogorzeliska. Strażacy oszacowali straty na około 70 tys. złotych.
„Ze względu na suszę oraz prognozowane wysokie temperatury powietrza Zarząd Zieleni Miejskiej zdecydował o wstrzymaniu koszenia trawników aż do odwołania” – poinformował dziś ZZM w mediach społecznościowych.
I można by się było z tego cieszyć, gdyby nie fakt, że ZZM to tylko jedna z wielu jednostek zarządzających zielenią w mieście. Decyzja zarządu ochroni większość miejskich parków, choć też nie wszystkie – na przykład parkiem Wilsona zarządza dyrekcja Palmiarni Poznańskiej. A co z pozostałymi terenami zielonymi?
Wszystko zależy od ich właścicieli i zarządców. Zielenią na osiedlach zazwyczaj zarządzają spółdzielnie mieszkaniowe i one, jak dowodzą zdjęcia nadsyłane przez naszych Użytkowników – nie mają oporów przed koszeniem do gołej ziemi, i to kilka razy w sezonie poczynając od kwietnia. W efekcie zamiast trawnika mamy połać wysychającej ziemi z resztkami wyschniętej trawy, która przy nadchodzących upałach z pewnością nie będzie pełniła funkcji, jakiej się po niej oczekuje – czyli łagodziła upał i zatrzymywała wilgoć.
Miejmy nadzieję, że inni zarządcy pójdą za dobrym przykładem ZZM.
Uchwałę przygotował senator Marcin Bosacki, a na sali, czekając na głosowanie, siedzieli przedstawiciele Poznania jako goście Senatu: Aleksandra Banasiak, bohaterska pielęgniarka Powstania Wielkopolskiego i powstaniec Andrzej Sporny, a także prezydent Jacek Jaśkowiak i Grzegorz Ganowicz, przewodniczący RMP.
Senat jednogłośnie przyjął uchwałę upamiętniającą 65. rocznicę Poznańskiego Czerwca’56 autorstwa senatora Bosackiego.
„Poznański bunt przeciw warunkom życia, zgotowanym obywatelom przez władzę komunistyczną, oraz w imię wolności, praw człowieka, i demokracji, miał dla historii najnowszej znaczenie fundamentalne. Przyspieszył koniec stalinizmu, był inspiracją dla powstania węgierskiego w 1956 r.” – poinformował sam senator w mediach społecznościowych.
W uchwale Senat zdecydowanie potępił wyprowadzanie wojsk przeciw własnemu narodowi, wyraża też uznanie i pamięć dla pracowników poznańskiej służby zdrowia ratujących rannych, osobom represjonowanym po Czerwcu ’56 oraz ich odważnym adwokatom.
Ciało płynące rzeką zauważyli kajakarze przy Wale Piastowskim. Natychmiast zawiadomili służby ratunkowe, niestety, kobiety nie udało się już uratować.
Jak informuje portal Kalisz24.info, kajakarze płynęli w stronę mostu kolejowego i wtedy zauważyli ciało unoszące się na wodzie. Zawiadomili służby ratownicze i do ich przybycia pilnowali ciała.
Ratownicy natychmiast wyciągnęli kobietę na brzeg i rozpoczęli jej reanimację. Jednak pomimo prawie półgodzinnych wysiłków ich działania nie przyniosły efektów i lekarz stwierdził zgon. Sprawę przejęła policja: będzie ustalała tożsamość kobiety i okoliczności zdarzenia.
To jedna z ostatnich pamiątek po czasach, kiedy po Poznaniu kursowały trolejbusy, zlikwidowane w 1970 roku. Słup stał na ulicy Szelągowskiej, przy pętli Wilczak – i teraz, po renowacji, wrócił na swoje miejsce.
Słup został zdemontowany w połowie maja. Od tego czasu wykonawca trasy tramwajowej na Naramowice, dzięki staraniom pasjonatów i jednostek miejskich, zajmował się pracami renowacyjnymi, by historyczny element mógł wrócić na ul. Szelągowską. I po miesiącu prac możemy go ponownie oglądać w tym samym miejscu.
– Cieszymy się, że przy budowie trasy na Naramowice możemy łączyć nowoczesność z historią dzięki wyeksponowaniu pamiątki po trolejbusach – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Słup jest w takim miejscu, że nie będzie trzeba go demontować nawet w przypadku budowy kolejnego etapu trasy tramwajowej na Naramowice, czyli od Wilczaka w stronę Małych Garbar.
Dzięki renowacji słup zyskał ciemnozielony kolor nawiązujący do tradycji poznańskiej komunikacji miejskiej. W latach swojej świetności słup był wykorzystywany przez linie kursujące z centrum miasta i Garbar w kierunku Naramowic oraz Umultowa. Trasa przez ul. Szelągowską była wykorzystywana przez trolejbusy do 1969 roku.
Historia trolejbusów w Poznaniu sięga lat międzywojennych. Pierwszą linię uruchomiono w 1930 r. w rejonie Śródki i Głównej – była to również pierwsza linia trolejbusowa w ówczesnej Polsce. Z czasem nowych tras przybywało. Jak podaje historyk komunikacji miejskiej Jan Wojcieszak, szczyt rozwoju trolejbusów w Poznaniu przypada na przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Była to wtedy komunikacja sprawniejsza od autobusowej.
Rozbudowę sieci umożliwiło ściągnięcie z Gorzowa wraków trolejbusów i ich remont. Na początku 1948 r. funkcjonowały trzy linie trolejbusowe: Mostowa – Śródka – Główna, Mostowa – Śródka – os. Warszawskie i Ogrody – Sytkowo. W kolejnych latach trolejbus zawitał także w północnej części miasta, w tym właśnie na ul. Szelągowskiej, gdzie do dziś zachował się poddany renowacji słup. Proces likwidacji komunikacji trolejbusowej przypadł na lata sześćdziesiąte. Układ tras był już niefunkcjonalny, składał się z czterech niepołączonych ze sobą sieci i zajezdnią oddaloną od każdej z nich. Trolejbusy traciły na znaczeniu na rzecz nowoczesnych wówczas autobusów Jelcz 272Mex. Ostatnia linia trolejbusowa łącząca Ogrody i Smochowice przeszła do historii w 1970 r.
Na przystanku autobusowym przy ul. Szelągowskiej (kierunek Naramowice) pasażerowie będą mogli zapoznać się z historią trolejbusów w Poznaniu za sprawą informacji zamieszczonych w gablocie wiaty.