Strona główna Blog Strona 1968

Konin: Wybita szyba w kościele. „To kolejny akt wandalizmu”

0
W kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbe ktoś wybił szybę w jednej z kaplic, w nocy z soboty na niedzielę. „Kolejny akt wandalizmu” – skomentował oburzony Witold Nowak, zastępca prezydenta miasta.

Rzeczywiście wiele wskazuje na to, że komuś wyraźnie przeszkadza ta konkretna świątynia. W 2018 roku także wybito tam szyby, a rok temu uszkodzono pomnik patrona kościoła. Policja zatrzymała sprawcę obu aktów wandalizmu, 22-letniego mężczyznę. Teraz tropi kolejnego wandala.

Sprawca zniszczył szybę w jednej z bocznych kaplic. Proboszcz oszacował szkody na około 5 tys. zł.

el

Mosina: Sztuka i Życie – Andrzej Lajborek w Galerii Sztuki w Mosinie

0
Jeden z najpopularniejszych poznańskich aktorów już drugi raz gości w mosińskiej galerii. W ubiegłym tygodniu można było posłuchać jego recitalu – dziś rozmowy o sztuce i życiu.

Andrzej Lajborek to jeden z najpopularniejszych aktorów poznańskich. Od lat wciela się w postać Ignacego Jana Paderewskiego podczas obchodów kolejnych rocznic Powstania Wielkopolskiego, a znamy go także z ponad 100 ról teatralnych.

Studia aktorskie ukończył w Krakowie w 1971 r. Debiutował u Jerzego Jarockiego, z Teatrem Nowym związał się w 1975 r., po kilku sezonach w Teatrze Dramatycznym w Szczecinie.

Mówi o sobie…
A to już zdradzimy podczas spotkania w galerii.
Prowadzenie: Anna Kochnowicz-Kann.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.00 w Galerii Sztuki w Mosinie przy ul. Niezłomnych 1. Wstęp wolny.

el

Poznań: Pożar sadzy na Limanowskiego. „Czyszczenie kominów to podstawa” – przypominają strażacy

0
W jednej z kamienic przy Limanowskiego doszło do zapalenia sadzy w kominie. Na szczęście straż pożarna zdążyła z pomocą i ugasiła ogień, zanim zdążył strawić budynek. Strażacy przypominają, że w mieście kominy też trzeba czyścić.

Zgodnie z przepisami w przypadku pieców na paliwa stałe przewody kominowe powinny być czyszczone z sadzy cztery razy w roku. Raz w roku uprawniony kominiarz musi wydać opinię dopuszczającą instalację kominową do użytku.

Sadza jest jednym z ubocznych produktów spalania obok popiołu i dymu. Osadza się wewnątrz przewodów kominowych, a gdy nie jest wyczyszczona – może się zapalić. Im gorszej jakości opał trafia do pieca, tym więcej sadzy osiada na ścianach komina i tym częściej trzeba komin czyścić i naprawiać. Ci więc, którzy wrzucają co pieca mokre drewno, najtańszy i najgorszej jakości węgiel oraz odpady – wcale nie oszczędzają. To, czego nie wydadzą na opał, będą musieli wydać na kominiarza, naprawę komina – albo budowę nowego. Bo już dwa tygodnie palenia w piecu świeżym, wilgotnym drewnem może stworzyć warunki do powstania pożaru sadzy.

A pożar sadzy jest bardzo niebezpieczny: może wytworzyć temperaturę sięgającą 1200 °C! Gdy do takiego pożaru dojdzie – należy wezwać straż pożarną i w żadnym wypadku samodzielnie nie gasić paleniska, na przykład wodą. Woda parująca w rozgrzanym piecu wytwarza ogromne ciśnienie, które może doprowadzić do uszkodzenia komina w najlepszym wypadku, a do wybuchu – w najgorszym.

Zamiast sięgania po wodę trzeba szczelnie zamknąć dopływ powietrza do pieca, bo ogień bez dopływu tlenu wygaśnie, należy też pilnować komina na całej długości, by ogień nie przedostał się do pomieszczeń albo nie zapalił dachu.

Należy pamiętać, że każdy pożar sadzy niszczy komin. Powstająca wtedy wysoka temperatura powoduje wykruszanie spoin między cegłami i w konsekwencji rozszczelnienia przewodu kominowego. To z kolei może powodować przedostawanie się dymu i trujących gazów (w tym groźny, niewyczuwalny tlenek węgla – czad) do pomieszczeń mieszkalnych zagrażający ludzkiemu zdrowiu i życiu. Dlatego po pożarze sadzy w kominie należy natychmiast wezwać kominiarza, który oceni stan techniczny oraz wyczyści przewody kominowe.

Na Limanowskiego pożar sadzy udało się szybko ugasić i nikomu nic się nie stało. Ale nie zawsze akcja gaszenia sadzy kończy się tak szczęśliwie. I warto o tym pamiętać, kiedy kolejny raz zrezygnuje się wezwania kominiarza przed sezonem grzewczym.

KM PSP, el

Poznań: Kolizja na rondzie Śródka

0
Mimo pięknej pogody, małego ruchu i doskonałych warunków jazdy na rondzie Śródka, na zjeździe w ulicę Wyszyńskiego, około południa doszło do kolizji dwóch samochodów.

Oba auta są poważnie uszkodzone, ale na szczęście kierowcom nic się nie stało. Teraz wspólnie z policja wyjaśniają sobie, który z nich miał pierwszeństwo przejazdu.

Kolizja nie utrudniła ruchu na rondzie.

el

Powstańcy Wielkopolscy ponownie obronią Budzyń

0
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Ehrhardt M17 zaprasza na obronę Budzynia przez Powstańców Wielkopolskich. Każdy ochotnik mile widziany!

Piknik historyczno-militarny „Bitwa o Budzyń 2020” to już kilkuletnia tradycja i zawsze przyciąga tłumy odwiedzających. Powstańcy Wielkopolscy na wzgórzu Okręglik bronią miasta przez nadciągającymi oddziałami niemieckimi, zdobywają też pancerny samochód Ehrhardt M17 zabijać sześć osób z załogi i jedną biorąc do niewoli. Pojazd odegrał później ważną rolę w walkach z bolszewikami na wschodzie Polski.

Impreza ma charakter otwarty i skierowana jest do mieszkańców Budzynia, gminy i powiatu chodzieskiego. Odbywa się na wzgórzu Okręglik, tak jak prawdziwa bitwa rozegrana 101 lat temu, a dodatkową atrakcją jest piknik historyczno-militarny.

Program pikniku:
12:00 – 13:30 – warsztaty dla dzieci i młodzieży w GOK, ul. W. Łokietka 31 „Budowa kartonowych modeli samolotów LVG” – (organizator HEROsi WOLNOŚCI)
13:00 – 16:00 – strzelnica ASG – wstęp wolny (strzelnicę poprowadzi Stowarzyszenie Strzeleckie i Historyczne im. Kościańskiej Rezerwy Skautowej)
14:00 – inscenizacja zdobycia samochodu pancernego Ehrhardt M17
15:00 – pokaz działań pościgowo-blokadowych policji

Dodatkowo organizatorzy zapraszają na pyszną, gorącą zupę i herbatędla publiczności (gratis),
pokaz pierwszego na świecie modelu Ehrhardta M17 z klocków Lego (HEROsi WOLNOŚCI),
wystawę sprzętu wojskowego i replik broni, stoisko profilaktyczne (Komenda Powiatowa Policji w Chodzieży) oraz możliwość zrobienia zdjęć z rekonstruktorami.

UG Budzyń, el

Poznań: Walka ze smogiem – tym razem w Szczepankowie i Głuszynie

0
Jak dostać dotację na wymianę pieca i dlaczego smog jest tak szkodliwy? Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP zaprasza zainteresowanych poznaniaków na Głuszynę i do Szczepankowa na kolejne spotkania informacyjne.

W planach na najbliższy czas są dwa spotkania. Pierwsze, dla mieszkańców Szczepankowa, odbędzie się w czwartek, 13 lutego w Przedszkolu nr 93, przy ul. Skibowej 13. Kolejne – na Głuszynie – we wtorek, 18 lutego, w siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej, przy ul. Głuszyna 141a.

W ramach akcji, organizowanych na poznańskich osiedlach, pracownicy Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP opowiedzą o zapisach uchwały antysmogowej i programie Kawka Bis, umożliwiającym otrzymanie dotacji na wymianę pieca na bardziej ekologiczny. Natomiast przedstawiciele spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wytłumaczą, w jaki sposób starać się o dofinansowanie na przyłączenie do sieci gazowej. Urzędnicy wyjaśnią również, na czym polega miejski program Azbest, w ramach którego można uzyskać zwrot kosztów poniesionych przy usuwaniu i unieszkodliwianiu wyrobów zawierających ten rakotwórczy materiał.

Spotkania w dużej mierze poświęcone będą zasadom Kawki Bis. Celem programu jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, powstających na skutek spalania paliw stałych, takich jak węgiel, drewno czy brykiety. Poznaniacy mogą starać się o dofinansowanie na likwidację pieców i kotłów, które są nimi opalane oraz zastępowanie ich np. ciepłem systemowym, ogrzewaniem gazowym, elektrycznym, olejowym czy instalacją fotowoltaiczną.

Największą zmianą, jaka obowiązuje od tego roku w programie Kawka Bis, jest wysokość maksymalnej dotacji. W latach ubiegłych mieszkańcy mogli korzystać z dofinansowania do 6 tys. zł. Teraz kwota ta może wynieść 12 tys. zł, a nawet 15 tys. zł, w przypadku instalacji odnawialnych źródeł energii w postaci pomp ciepła lub paneli fotowoltaicznych.

Ponadto poznaniacy, którzy zdecydowali się na wymianę pieca na bardziej ekologiczny, będą mogli starać się o zwrot nie 80 proc. kosztów, jak dotychczas, lecz 100 proc. Na Kawkę Bis przeznaczono także więcej pieniędzy. Na cele związane z programem zabezpieczono 10 mln zł, czyli pięciokrotnie więcej niż w poprzedniej edycji.

UMP, el

Poznań: Koniec ferii – autobusy wracają na stałe trasy

0
Od 10 lutego autobusy linii 154, 160 i 188 znów będą dojeżdżać do szkół. Zarząd Transportu Miejskiego przypomina też uczniom, studentom i doktorantom o atrakcyjnej cenowo ofercie biletu semestralnego.

Część autobusów na linii 154 powróci na trasę z Franowa na przystanek Krzesiny. Autobus nie będzie już też kursował przez Rodawską i Glebową – wróci na stałą trasę przez ulicę Spławie. W przypadku linii 160 wszystkie kursy będą wykonywane tylko w relacji Garbary-Strzeszyn. Wydłużone zostaną też kursy na linii 188, która łączy os. Sobieskiego z Radojewem.

Uczniowie mogą w nowym semestrze kupić bilet sieciowy w promocyjnej cenie. Warunkiem skorzystania z tej oferty jest uczęszczanie do szkół znajdujących się na terenie Poznania lub miejscowości objętych porozumieniami międzygminnymi (do ukończenia 23 roku życia) oraz do szkół wyższych (do ukończenia 26 lat). Bilet semestralny mogą kupić również doktoranci z placówek naukowych i uczelni oraz słuchacze kolegiów pracowników służb społecznych oraz nauczycielskich (niezależnie od wieku).

Bilety semestralne występują w wersji na 120 lub 150 dni, można je kupić na strefy: A, A+B, A+B+C lub A+B+C+D. Bilet semestralny na 120 dni na strefę A, obejmującą Miasto Poznań, kosztuje 155 zł; na strefy A+B – 207 zł; na strefy A+B+C – 278 zł, natomiast na strefy A+B+C+D – 337 zł. Bilet semestralny na 150 dni na strefę A kosztuje 185 zł; na strefy A+B – 250 zł; na strefy A+B+C – 342 zł, natomiast na strefy A+B+C+D – 415 zł.

Podstawą do korzystania z tego typu biletu jest imienna karta PEKA (bądź aktywowana w systemie PEKA Elektroniczna Legitymacja Studencka lub Elektroniczna Legitymacja Doktorancka) z zapisaną informacją o przysługującym uprawnieniu. Jeśli nie ma wgranego uprawnienia należy posiadać przy sobie ważną legitymację szkolną/studencką.

ZTM przypomina też, że uczniowie szkół podstawowych lub innych typów szkół realizujących podstawę programową kształcenia ogólnego wyżej wymienionych szkół, których siedziba znajduje się na terenie miasta Poznania lub jednostek samorządu terytorialnego (gmin) objętych porozumieniami międzygminnymi korzystają z bezpłatnych przejazdów na liniach organizowanych przez Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu.

Potwierdzeniem prawa do bezpłatnego przejazdu jest legitymacja szkolna. Nie ma konieczności zapisywania informacji o uprawnieniu do bezpłatnych przejazdów na imiennej karcie PEKA, ale każdy uczeń może z takiej możliwości skorzystać. Karta PEKA z zapisaną informacją o przysługującym uprawnieniu jest w takim przypadku – niezależnie od legitymacji szkolnej – dokumentem potwierdzającym prawo do darmowych przejazdów.

ZTM, el

Poznań: Nadciąga Ciara. Ostrzeżenie przed silnym wiatrem

0
Najsilniejsze uderzenie sztormu przyjmie Wielka Brytania, ale Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed silnym wiatrem także dla południowej i zachodniej Polski.

Prędkość wiatru w niedzielę może dochodzić do 80 km na godzinę, co oznacza drugi stopień meteorologicznego. Przy tym poziomie służby meteo zalecają ostrożność i śledzenie komunikatów pogodowych, ponieważ tak silny wiatr może powodować straty materialne oraz zagrożenie dla zdrowia lub życia.

Od poniedziałku ostrzeżenia drugiego stopnia przewiduje się dla środkowej Polski, zwłaszcza województw łódzkiego i świętokrzyskiego.

IMiGW, el

Pożar stogu słomy w Pawłowie Skockim

Około godziny 22.00 dwa zastępy strażaków ochotników ze Skoków gasiły pożar stogu słomy. Spłonęło około 30 balotów słomy.

Dzięki natychmiastowemu przybyciu ładowacza oraz ciągnika, które dokonały rozbiórki palących się balotów, pożar został szybko opanowany. Dzięki temu spłonęło tylko około 30 balotów, a pozostała część stogu, czyli około. 200 sztuk, zostało uratowanych.

Strażacy gasili pożar do około 2 nad ranem. W zdarzeniu brały udział : JRG Wągrowiec i OSP Skoki.

OSP Skoki, el

Poznań: Kendrick Scott i Oracle na 22. urodziny klubu Blue Note

0
Słynny perkusista był gościem urodzinowego koncertu w piątkowy wieczór. I zagrał koncert, na którym zdecydowanie warto było być.

Kendrick Scott właśnie wydał kolejny album „A Wall Becomes The Bridge” i utwory z tej płyty także można było usłyszeć na koncercie. Wspaniały, niezwykle emocjonalny, choć nie najłatwiejszy koncert tego genialnego perkusisty z zespołem Oracle (gitarzysta Mike Moreno, pianista Taylor Eigsti i basista Joe Sanders) wywołał niezwykle żywe reakcje poznańskiej publiczności.

Warto było tam być. To był piękny urodzinowy prezent.

el, fot. Sławek Wąchała

Poznań: Mieszkańcy Strzeszyna nie mają gazu

0
Z powodu zapalenia się skrzynki gazowej przy ul. Jeziorańskiej, mieszkańcy Strzeszyna pozostaną bez gazu do niedzieli.

Około godziny 19.00 w sobotę, 8 lutego, na ulicy Jeziorańskiej doszło do zapalenia się śmietnika. Ogień z pojemników przerzucił się na skrzynkę gazową przy pobliskich szeregowcach.

Mieszkańcy wezwali strażaków i pogotowie gazowe, a sami opuścili domy jeszcze przed ich przybyciem. Pożar gasiło 5 zastępów straży pożarnej.

Ogień udało się ugasić stosunkowo szybko, jednak naprawa skrzynki gazowej potrwa nieco dłużej i mieszkańcy Strzeszyna nie będą mieli gazu także w niedzielę. Specjalna komisja zbada przyczyny pożaru.

CZK Poznań, el

Gniezno: Pożar w Podarzewie

0
Około godziny 1.30 nad ranem strażacy odebrali zgłoszenie o pożarze w miejscowości Podarzewo niedaleko Pobiedzisk.

Na jednym z pól w okolicach Podarzewa palił się stóg siana. Ogień gasiły trzy zastępy strażaków: OSP Biskupice, OSP Pobiedziska i JRG 3 Poznań. Pożar udało się ugasić w ciągu godziny. Nikt nie ucierpiał.

OSP Biskupice, el

Poznań: Czterech muzyków pojechało do Argentyny. I nakręcili film!

0
Kochają tango i potrafią je grać tak dobrze, że zakochało się w nich Buenos Aires. Kto nie wierzy – niech obejrzy film, który tam nakręcili….

Motywem przewodnim filmu jest tango, które zrodziło się w portowych dzielnicach Buenos Aires, a obecnie stało się międzynarodowym, tańczonym językiem świata. Dzięki fascynacji tym gatunkiem powstał zespół czterech młodych Polaków znających się od pierwszej klasy szkoły podstawowej, którzy na bazie przyjaźni stworzyli grupę Bandonegro. Chcąc spełnić swoje marzenie i przekonać się jak wygląda tango u źródeł – wyruszyli w pięciotygodniową podróż do Buenos Aires, gdzie wzbudzili ogromny aplauz publiczności występując w kultowych klubach oraz podczas prestiżowego festiwalu Argentina Tango Salon. Jako jedyni polscy muzycy mieli okazję wystąpić przed legendarnym skrzypkiem Fernando Suarez Paz, który przez wiele lat koncertował w kwintecie Astora Piazzolli. Legendy tanga oraz rodowici argentyńczycy nie mogli powstrzymać zachwytu nad brzmieniem zespołu.

Film „Bandonegro in Buenos Aires” opowiada o wielkiej pasji do muzyki tango i spełnianiu marzeń. Niesamowity klimat miasta, spontaniczne mecze w dzielnicy portowej La Boca, wypowiedzi legend tanga, koncerty i fascynujące pokazy taneczne! Polski zespół Bandonegro zaprasza was do podróży po zakamarkach Buenos Aires i odkrycia pasjonującego tanga!

W trakcie dokumentu dowiemy się więcej o członkach zespołu, o muzyce, która ich połączyła, o ich celach, motywacjach i marzeniach. „Bandonegro w Buenos Aires” to jednocześnie podróż w głąb argentyńskiej kultury mocno zakorzenionej w tańcu i zwyczajach charakterystycznych tylko dla mieszkańców Ameryki Południowej. Dokument porusza również problemy, z jakimi boryka się współczesne Buenos Aires – a wszystko to poparte wywiadami i wypowiedziami miejscowych porteños pozwala lepiej zrozumieć kulturę i historię kraju znad zatoki La Plata.

Bandonegro to podbijająca serca słuchaczy na całym świecie formacja grająca tango w nowej odsłonie. Poznańscy muzycy łączą tradycję z nowoczesnością, a ich niepowtarzalny pomysł muzyczny, pasja i doskonałe wyczucie stylu sprawiły, że dziś koncertują na największych festiwalach na całym świecie, grając rocznie ponad 70 koncertów.

Zespół zaistniał na polskiej scenie muzycznej, łącząc tango z elementami jazzu i rocka. Efektem tego były wspólne koncerty z udziałem Edyty Górniak, Mieczysława Szcześniaka, Andrzeja Piasecznego czy Maryli Rodowicz.

Film można zobaczyć na oficjalnej stronie zespołu www.bandonegro.com oraz portalu Vimeo.

Mat. pras., el

Ostrów Wielkopolski: Hejter wysłał obraźliwe pismo. W imieniu starosty

Hejt wobec samorządowców zatacza coraz szersze kręgi. Teraz jego ofiarą padł starosta Ostrowski, pod którego ktoś się podszył i wysłał obraźliwe pismo do prezydenta Warszawy.

Pismo nie tylko zostało wysłane, ale też zaopatrzone w dane starosty i wyglądające jak prawdziwe pismo urzędowe. Poinformował o tym sam starosta na swoim profilu FB:

„Ktoś podszył się pode mnie i wysłał obraźliwe pismo sygnowane moimi danymi! Taką informację otrzymałem z kancelarii Prezydenta Warszawy człowieka, którego nigdy osobiście nie poznałem. Niby ,,moje” pismo nawiązywało do jednego z bliskich współpracowników Prezydenta Trzaskowskiego. Treść jego była bardzo obraźliwa, zaciągająca szlamu z najgłębszego dna, po prostu obrzydliwa. Przypadek? Nie będzie mojej zgody na wykorzystywanie w ten sposób mojego wizerunku, pomijając już inne aspekty tej sprawy! Dlatego cała sprawa trafiła do organów ścigania. Mam nadzieję, że opinia publiczna pozna trola, bo przecież w dzisiejszych czasach trudno o zachowanie pełnej anonimowości. Stop każdemu hejtowi!”

Sprawa jest tym bardziej niepokojąca, że to nie pierwszy samorządowiec z Wielkopolski, który stał się celem ataku hejterów. Wcześniej hakerzy podszywali się pod prezydent Ostrowa, Beatę Klimek, i jako ona publikowali wulgarne treści w internecie. Prezydent także zawiadomiła policję i ma nadzieję, że przestępcy – wykorzystywanie danych jest kradzieżą tożsamości – zostaną ukarani.

el

Poznań: Poduszki, które… leczą

0
W Promnicach praca wre. Ktoś nawleka igły, ktoś sprawdza maszynę na próbnym rozruchu i za chwilę szycie ruszy pełną parą. Będą powstawać najważniejsze poduszki na świecie. Takie, które leczą.

Chyba nie ma dwóch jednakowych, każda jest inna – ale wszystkie mają kształt serca i wszystkie są mięciutkie.Bo chodzi o to, żeby pacjentka po mastektomii mogła sobie wygodnie taką poduszkę włożyć pod pachę po operacji. To łagodzi ból i ułatwia rehabilitację, no a kształt serca poza tym, że praktyczny – przypomina też pacjentkom, że mają po co żyć. Bo mimo bólu, cierpienia i strachu na świecie zawsze jest jeszcze miłość.

To już druga edycja ogólnopolskiej akcji „Serce od serca” w powiecie poznańskim. W czasie pierwszej akcji powstało prawie 2000 serc i wolontariuszki są bardzo dumne z tego wyniku. W tym roku chcą uszyć więcej – bo wiedzą, że to realna pomoc dla pacjentek.
– To złagodzenie obrzęku, ulga po operacji i większy komfort dla pań po mastektomii – zapewnia Justyna Maćkowiak-Szukalska, jedna z inicjatorek akcji. – Noszona pod pachą redukuje ból nacięcia chirurgicznego, zmniejsza napięcia barku czy opuchliznę.

Wraz z drugą z koordynatorek, Karoliną Wasilewską-Waligórską, przekonują dzięki tej akcji, że dobro rodzi dobro. No i poszerzają wiedzę o nowotworach piersi, bo zawsze przy okazji szycia jest przeprowadzana nauka badania piersi, mówią o objawach, które powinny zwrócić uwagę kobiet i o tym, jak ważne są badania profilaktyczne.

Tym razem „Serce od serca” w powiecie poznańskim zaczęło się od Klubu Kobiet Aktywnych Gminy Czerwonak oraz Koła Gospodyń Wiejskich w Promnicach. Tu wielką pomoc okazała Violetta Kwiatkowska, szefowa koła, które mocno wspiera akcję. Sama z zawodu jest krawcową, pracuje w Teatrze Wielkim, a poduszki szyje wraz z mamą, córką i wnuczką.

Później poduszki-serca będą szyć wolontariusze ze Swarzędza, Kostrzyna, Lubonia, Suchego Lasu i Pobiedzisk. Gotowe poduszki powędrują do Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz na oddziały onkologiczne szpitali, a stamtąd – do pacjentek. I wszyscy wolontariusze mocno trzymają kciuki, żeby pomogły, najlepiej wszystkie. Bo dobro rodzi dobro.

PP, el fot. Sławek Wąchała

Pętla taktyczna – czyli egzamin na koniec ferii z WOT

0
„Ferie z WOT” w 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej dobiegają końca i kończą się egzaminem czyli tzw. „pętlą taktyczną”. Później na placu Grunwaldzkim w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się  uroczysta przysięga wojskowa.

Szkolenie podstawowe w ramach tzw. „Ferii z WOT”, które kończy się właśnie na poligonie w podpoznańskim Biedrusku to wstęp do 3 letniej służby wojskowej w szeregach żołnierzy obrony terytorialnej.

Ostanie dni były dużym wyzwaniem dla tych młodych ludzi którzy zdecydowali się zamienić góry na mundury. Każdy dzień zaczynał się bardzo wcześnie i kończył późno. Dla rekrutów nieprzyzwyczajonych do wojskowego rygoru już to mogło okazać się nie lada wyzwaniem. Do tego dochodził stres, nowe specyficzne środowisko, kontakt z bronią oraz dużo nowej wiedzy do przyswojenia. Jednak to szkolenie musi być intensywne, by w ciągu 16 dni ochotnicy wstępujący w szeregi WOT mogli nabyć wszystkie podstawowe umiejętności niezbędne dla każdego żołnierza.

Weryfikacją umiejętności nabytych w tym czasie przez żołnierzy jest tzw. „pętla taktyczna”. Ten swoisty rodzaju egzamin odbył się w piątek 7 lutego na biedruskim poligonie pod Poznaniem. Egzamin składał się z 15 zadań. W sprawdzianie kończącym szkolenie uczestniczyło 118 żołnierzy, w tym 17 kobiet.

Widać było że trud szkolenia dawał się przyszłym żołnierzom we znaki. Kilkanaście dni wymagającego treningu zostało okupione bardzo dużym wysiłkiem.
– Taktyka na polu walki, ewakuacja rannych, znajomość topografii czy umiejętność skrytego podejścia do obiektu – to tylko część zadań, jakie musieli w ramach tzw. pętli taktycznej wykonać nowi rekruci, którzy już wkrótce staną się żołnierzami – mówi ppłk Artur Filipowicz dowódca 151 batalionu lekkiej piechoty ze Skwierzyny gdzie wkrótce służyć będzie wielu z tych młodych ludzi.

Ale mimo że zadania nie były łatwe, a zmienna pogoda w trakcie całego szkolenie dawała się nowym terytorialsom we znaki – to wszyscy rekruci pozytywnie zdali egzamin Po egzaminie przyszli żołnierze przygotowują się do uroczystej przysięgi wojskowej która odbędzie się 9 lutego o godz. 14.00 na placu Grunwaldzkim w Gorzowie Wielopolskim

Obecnie w szeregach 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. Gen. Bryg. Stanisława Taczaka służy blisko 1500 żołnierzy. Jej stałym rejonem odpowiedzialności jest województwo wielkopolskie, a od niedawana także województwo lubuskie. W skład brygady wchodzą w tej chwili trzy bataliony lekkiej piechoty (blp): 124 blp z siedzibą w Śremie oraz 125 blp w Lesznie. Do czasu utworzenia samodzielnej 15 brygady WOT a woj. lubuskim pod dowództwo w Poznaniu podlega również nowoutworzony 151 blp w Skwierzynie. Brygadą dowodzi płk Rafał Miernik, oficer z bogatym doświadczeniem wojskowym, weteran misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie.

Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) poza Wojskami Lądowymi, Siłami Powietrznymi, Marynarką Wojenną oraz Wojskami Specjalnymi są piątym rodzajem sił zbrojnych. WOT jest formacją powszechną i ochotniczą.
Misją WOT jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności – zarówno w przypadku konfliktu zbrojnego, jak i klęsk żywiołowych, czy sytuacji kryzysowych. W skali kraju WOT liczy ponad 24,000 żołnierzy, w tym ponad 21,000 ochotników. Wojska Obrony Terytorialnej wyróżniają się tym, że opierają jest na żołnierzach niezawodowych, którzy łączą pracę i życie rodzinne ze służbą wojskową. Terytorialsi pełnią służbę w najbliższej odległości od swojego miejsca zamieszkania.

WOT, el

Poznań: Lech – Raków 3:0

0
Lech Poznań rozpoczął wiosnę bardzo pewnym zwycięstwem nad Rakowem Częstochowa. Oby tak dalej!

Kibice nieco się obawiali tego pierwszego spotkania w rundzie wiosennej: wiadomo było, że Lech wystąpi w osłabionym składzie – nie zagra na przykład Hiszpan Dani Ramirez, który pauzuje za żółte kartki. Jednak trener Dariusz Żuraw demonstrował optymizm i zapewniał, że będzie dobrze. Co prawda wolałby nieco silniejszy skład, ale jak zapewnił, w ciągu kilku najbliższych dni dwaj kolejni zawodnicy powinni podpisać kontrakty i wtedy już skład Kolejorza będzie optymalny

Jak się okazało – trener Żuraw jest dobrym prorokiem, chociaż na spełnienie jego przepowiedni trzeba było trochę poczekać. Pierwsza połowa meczu upłynęła bez bramek, a zawodnicy Kolejorza prezentowali głównie niedokładne dośrodkowania. To Raków naciskał na bramkę gospodarzy, jednak robił to równie niedokładnie jak lechici. Kilkoma ładnymi akcjami popisał się Jakub Kamiński, nie dopuszczając gości zbyt blisko do bramki Lecha – ale to było wszystko. Ataki Pedra Tiby czy Volodymyra Kostewycza były natychmiast blokowane przez obronę Rakowa. Trudnym orzechem do zgryzienia był też Jakub Szumski, bramkarz gości, który perfekcyjnie umiał wyłapać strzały lechitów w 15. i 18. minucie meczu.

Kolejną ładną akcją popisał się Filip Marchwiński w 30. minucie meczu – po dograniu Tiby zaryzykował strzał na bramkę – niestety, nie trafił. Chwilę grozy przeżyli kibice przy kontuzji Kamila Jóźwiaka, bo zalanego krwią zawodnika po zderzeniu zniesiono z boiska. Na szczęście jednak okazało się to mniej poważne niż wyglądało i Jóźwiak poo opatrzeniu wrócił na boisko.

W 41. minucie ponownie spróbował szczęścia Jakub Kamiński, ale jego strzał był wyjątkowo niecelny. I tak pierwsza połowa zakończyła się wręczeniem żółtej kartki Tomasowi Petraskowi i bezbramkowym remisem.

Druga połowa zaczęła się od… żółtej kartki, tym razem dla Sebastiana Musiolika, który wpadł na bramkarza Lecha. Przez kilka następnych minut nadal wręczenie kartki było największym wydarzeniem na boisku. W 51. minucie Karlo Muhar oddaje strzał na bramkę przeciwnika – ale trafia prosto w ręce Jakuba Szumskiego. W 59. minucie szczęścia spróbował Kamil Jóźwiak – ale w ostatniej chwili zamiast strzelić – podał piłkę i zmarnował okazję do zdobycia gola.

Pierwszy gol padł dopiero w 68. minucie. Christian Gytkjaer strzelił wprost do bramki Szumskiego i zmienił wynik na 1-0 dla Kolejorza.

Bramka ewidentnie dodała ducha lechitom. W 72. minucie Jakub Moder zmienił Filipa Marchwińskiego i już 3 minuty później popisał się ładnym uderzeniem na bramkę Rakowa – niestety, Szumski modelowo obronił ten strzał. W 78. minucie Moder ponownie atakuje, oddając piękny strzał głową – ale znów mu sienie udaje. Drugi gol pada w 81. minucie ze strzału Tymoteusza Puchacza. Bomba Puchacza poprzedzona ładną akcją poznańskiego zespołu była nie do obrony i dzięki niej mamy 2:0 dla Lecha Poznań.

Im bliżej końca meczu – tym bardziej puszczały nerwy, tak zawodnikom, jak trenerom. Żółty kartonik obejrzał Fran Tudor, a Marek Papszun, trener Rakowa, musiał końcówkę meczu obejrzeć siedząc na trybunach.

W 89. minucie ponownie uderzył Jakub Moder – przyjął piłkę i posłał ją wprost do bramki przeciwnika. Lech prowadzi już 3:0. I ten wynik już się nie zmienił do końca meczu. Lech Poznań pewnie i w dobrym stylu pokonał drużynę z Częstochowy. To było dobrze rozpoczęcie sezonu.

el

Piła: Wypadek między Zakrzewem a Lipką. Jedna osoba nie żyje

0
Na drodze nr 188 niedaleko Złotowa, między Zakrzewem i Lipką, doszło do tragicznego wypadku. Kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad kierownicą i dachował. Zginął na miejscu.

To był prosty odcinek drogi, jednak jak wynika z ustaleń policji, kierowca jechał bardzo szybko, w dodatku nie miał też zapiętych pasów. Gdy samochód zaczął dachować, wypadł z auta i samochód go przygniótł.

Na drodze 188 są utrudnienia w ruchu – cały czas pracują służby. Policja stara się ustalić tożsamość mężczyzny.

el

Poznań: Pijana kobieta zaatakowała ratowników medycznych

0
Mieszkańcy Os. Zwycięstwa zauważyli dziwnie zachowującą się kobietę, która chodziła po korytarzach i dzwoniła do drzwi. Wezwali pogotowie, ale potencjalna pacjentka zaatakowała ratowników.

Mieszkańcy zdecydowali się na wezwanie pogotowia, ponieważ uznali, że kobieta może być chora, skoro zachowuje się tak nietypowo: dzwoni do drzwi obcych sobie osób i nie umie wytłumaczyć, dlaczego to robi. A w związku z tym potrzebna jest jej pomoc medyczna.

Jednak udzielenie pomocy potencjalnej pacjentce nie było łatwe. Jak relacjonuje „Głos Wielkopolski”, kobieta, gdy zobaczyła zbliżających się ratowników medycznych, zaatakowała ich i usiłowała pobić. Nie chciała słuchać ich tłumaczeń, była za to bardzo agresywna i ostatecznie ratownicy musieli wezwać policję.

Z pomocą policji udało się uspokoić kobietę i wtedy okazało się, że nie jest chora psychicznie – tylko pijana…

Policjanci zatrzymali ją, by ją przesłuchać, przesłuchali także ratowników medycznych. Śledztwo w tej sprawie trwa.

el