Serce od serca Promnice fot. Sławek Wąchała

Poznań: Poduszki, które… leczą

W Promnicach praca wre. Ktoś nawleka igły, ktoś sprawdza maszynę na próbnym rozruchu i za chwilę szycie ruszy pełną parą. Będą powstawać najważniejsze poduszki na świecie. Takie, które leczą.

Chyba nie ma dwóch jednakowych, każda jest inna – ale wszystkie mają kształt serca i wszystkie są mięciutkie.Bo chodzi o to, żeby pacjentka po mastektomii mogła sobie wygodnie taką poduszkę włożyć pod pachę po operacji. To łagodzi ból i ułatwia rehabilitację, no a kształt serca poza tym, że praktyczny – przypomina też pacjentkom, że mają po co żyć. Bo mimo bólu, cierpienia i strachu na świecie zawsze jest jeszcze miłość.

To już druga edycja ogólnopolskiej akcji „Serce od serca” w powiecie poznańskim. W czasie pierwszej akcji powstało prawie 2000 serc i wolontariuszki są bardzo dumne z tego wyniku. W tym roku chcą uszyć więcej – bo wiedzą, że to realna pomoc dla pacjentek.
– To złagodzenie obrzęku, ulga po operacji i większy komfort dla pań po mastektomii – zapewnia Justyna Maćkowiak-Szukalska, jedna z inicjatorek akcji. – Noszona pod pachą redukuje ból nacięcia chirurgicznego, zmniejsza napięcia barku czy opuchliznę.

Wraz z drugą z koordynatorek, Karoliną Wasilewską-Waligórską, przekonują dzięki tej akcji, że dobro rodzi dobro. No i poszerzają wiedzę o nowotworach piersi, bo zawsze przy okazji szycia jest przeprowadzana nauka badania piersi, mówią o objawach, które powinny zwrócić uwagę kobiet i o tym, jak ważne są badania profilaktyczne.

Tym razem „Serce od serca” w powiecie poznańskim zaczęło się od Klubu Kobiet Aktywnych Gminy Czerwonak oraz Koła Gospodyń Wiejskich w Promnicach. Tu wielką pomoc okazała Violetta Kwiatkowska, szefowa koła, które mocno wspiera akcję. Sama z zawodu jest krawcową, pracuje w Teatrze Wielkim, a poduszki szyje wraz z mamą, córką i wnuczką.

Później poduszki-serca będą szyć wolontariusze ze Swarzędza, Kostrzyna, Lubonia, Suchego Lasu i Pobiedzisk. Gotowe poduszki powędrują do Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz na oddziały onkologiczne szpitali, a stamtąd – do pacjentek. I wszyscy wolontariusze mocno trzymają kciuki, żeby pomogły, najlepiej wszystkie. Bo dobro rodzi dobro.

PP, el fot. Sławek Wąchała

Dodaj komentarz

avatar