Bartłomiej Wróblewski kandydatem na prezydenta Poznania?

Poseł PIS Bartłomiej Wróblewski fot. Sławek Wąchała

Jest posłem, szefem struktur Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu, a także w powiecie poznańskim. Startował już na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Czy wystartuje jako kandydat na prezydenta Poznania w najbliższych wyborach?

Takie pytanie zadała posłowi Wróblewskiemu telewizja WTK – nie bez powodu. W 2018 roku, przed wyborami, poseł w wywiadach podkreślał, że kandydatem na prezydenta Poznania z ramienia PiS powinien zostać ten z rozważanych kandydatów, który będzie miał największe poparcie według sondaży. A największe poparcie, jak przypomina WTK, miał wtedy on sam…

Jednak ostatecznie kandydatem PiS został wówczas wydawca Tadeusz Zysk, który zasłynął między innymi z propozycji budowy metra pod Świętym Marcinem. Jego kandydaturę przeforsował ówczesny lider PiS w Poznaniu Tadeusz Dziuba. Zysk zajął drugie miejsce wśród kandydatów otrzymując 21,3 proc. głosów, jednak ponieważ Jacek Jaśkowiak już w pierwszej turze zdobył 56 proc. głosów – i został prezydentem Poznania.

Tadeusz Zysk startował później do Sejmu, ale bez sukcesu. Wrócił na łamy mediów dopiero we wrześniu tego roku, gdy najpierw został pełnomocnikiem PiS na Poznań – i po kilku tygodniach stracił tę funkcję. Poseł Bartłomiej Wróblewski, który go zastąpił na stanowisku szefa partii w Poznaniu, chce pracować na rzecz konserwatywnie nastawionych poznaniaków i mieszkańców powiatu poznańskiego o takich poglądach. Chce też współpracować przy budowie lepiej zorganizowanego i pełnego zieleni miasta, z lepszymi drogami, bez korków, pełnym nowoczesnych szpitali oraz obiektów kulturalnych i sportowych.

To już brzmi jak fragment programu wyborczego, jednak zapytany przez telewizję WTK wprost, czy wystartowałby w wyborach jako kandydat PiS na prezydenta Poznania – poseł nie udzielił jasnej odpowiedzi. Zapewne dlatego, że decyzja jeszcze nie zapadła, a sam poseł wśród części poznaniaków nie cieszy się dobrą opinią. Wiele osób pamięta nieudaną próbę budowy hali sportowej na Golęcinie, przystanku kolejowego na Jeżycach, inne pamiętają to, że poseł był współautorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, po który zaostrzono prawo aborcyjne, a przez Polskę przewaliła się fala Strajków Kobiet. Nie udało mu się też zostać Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Teraz z kolei walczy o uruchomienie Instytutu Rodziny i Demografii, który ma pomóc zwiększyć dzietność Polek.

Podziel się: