Strona główna Blog Strona 2103

Tomasz Skrzypek nie żyje. Wielka strata dla żużla i sportów walki

0
Tomasz Skrzypek, trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne w klubie żużlowym Fogo Unia Leszno nie żyje. Miał 52 lata.

Skrzypek odpowiadał za przygotowanie fizyczne żużlowego mistrza Polski od kilku sezonów. Kibicom znany jest również jako legenda kickboxingu. Przyczyna jego śmierci na chwilę obecną nie jest znana.

 

Poznań: Rozpoczął się ostatni tydzień głosowania w PBO 2020

0
Do 21 października, do godz. 12 można głosować na projekty w Poznańskim Budżecie Obywatelskim. W tegorocznej edycji do rozdysponowania jest aż 21 mln zł. O tym, jakie pomysły zostaną dzięki temu zrealizowane, zdecydują mieszkańcy miasta.

Pomysły można było zgłaszać do końca maja. W tym roku do urzędu miasta wpłynęło 350 propozycji. Każda z nich została dokładnie sprawdzona i zweryfikowana. Pozytywnie zarekomendowano 239 projektów, które trafiły na kartę do głosowania.

Poznaniacy mogą wybierać spośród 34 projektów ogólnomiejskich i 205 rejonowych. Swój głos może oddać każdy mieszkaniec miasta. W Poznańskim Budżecie Obywatelskim nie ma ograniczeń wiekowych, jednak niepełnoletnim poznaniakom muszą towarzyszyć rodzice lub opiekunowie, których PESEL będzie niezbędny do oddania głosu. Spośród puli projektów znajdujących się na liście, można wybrać maksymalnie trzy: jeden ogólnomiejski i dwa rejonowe.

Głosowanie odbywa się w formie elektronicznej, na stronie internetowej PBO20. Poznaniacy mogą również oddać głosów w Centrum Inicjatyw Rodzinnych i Centrum Inicjatyw Senioralnych, w godzinach ich pracy, oraz w mobilnych punktach rad osiedli.

UMP, el

Poznań ogłasza priorytet dla zieleni w mieście

0
Jesiony, lipy, dęby, klony oraz wiele innych gatunków – wzdłuż poznańskich ulic zostanie posadzonych około 600 nowych drzew i ponad 1200 krzewów jeszcze tej jesieni. Kontynuowane będzie też dolesianie terenów już porośniętych wysoką roślinnością. Wszystko w ramach priorytetu dla zieleni w mieście.

Nowe nasadzenia planowane są na Wildzie (najwięcej przy ulicach Leszczyńskiej i Jordana), Grunwaldzie (m.in. przy ul. Jugosłowiańskiej, Bełchatowskiej, Wieruszowskiej, Szeherezady, Dmowskiego, Chociszewskiego), Nowym Mieście (sporo przy ulicach Hetmańskiej i Warszawskiej, a także Wyzwolenia i Dymka), Jeżycach (dużo w rejonie ul. Nawrota, Kubiaka, Stachury, Parandowskiego, Dąbrowskiego, Skalskiego) oraz na Starym Mieście (np. u zbiegu ulic Armii Poznań, Niepodległości i Kutrzeby oraz w rejonie ul. Dominikańskiej).

W pasach drogowych posadzonych zostanie ponad ok. 600 drzew i ponad 1200 krzewów. Będą to gatunki przystosowane do warunków miejskich: wiązowiec, klon, jesion, jarząb, lipa, dąb, platan, ambrowiec, robinia, jabłoń, grusza, wiśnia, kasztanowiec, czeremcha czy glediczja. Prace rozpoczną się w październiku i potrwają do grudnia.

Sadząc drzewa i krzewy w pasach drogowych Zarząd Dróg Miejskich bierze pod uwagę wiele czynników. Część nasadzeń to rekompensaty zalecone przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Wydział Ochrony Środowiska UMP oraz Miejskiego Konserwatora Zabytków.

– Sadzimy nowe drzewa tam, gdzie zostały one wcześniej wycięte z pasów drogowych, bo były obumarłe lub w złej kondycji zdrowotnej. Nie rokowały poprawy, tym samym stanowiły zagrożenie – tłumaczy Agata Kaniewska z ZDM.- Analizujemy też szczegółowo miejsca, gdzie drzew brakuje lub wnioskują o nie mieszkańcy czy rady osiedli. Sprawdzamy również plany remontowe dla danej ulicy i przebieg uzbrojenia podziemnego w pasie drogowym

Planowanie nasadzeń to bardzo czasochłonny proces. Największą trudność stanowi znalezienie miejsca, gdzie nie ma sieci uzbrojenia podziemnego. Zważywszy na ścisłą poznańską zabudowę, wąskie pasy drogowe, deficyt takich miejsc jest ogromny. Każdorazowo planowanie obsadzeń drzewami musi być poprzedzone analizą najróżniejszych uwarunkowań związanych z szerokością pasa drogowego i chodników, lokalizacją miejsc postojowych, planami rozbudowy sieci drogowej i infrastruktury podziemnej czy inwestycjami związanymi z obsługą komunikacyjną. Plany posadzenia każdego drzewa muszą być skoordynowane z planami remontów i przebudów nie tylko drogowych, ale też infrastruktury podziemnej. Te wszystkie czynniki powodują, że posadzenie drzewa wzdłuż ulicy, szczególnie w centrum miasta, nie jest wcale proste.

– Musimy zmienić podejście do projektowania ulic i dać priorytet zieleni tak, by najpierw planowane były nasadzenia a dopiero potem cała infrastruktura podziemna – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Dzięki temu będziemy mogli sadzić w centrum więcej drzew i zadbać o poprawę retencji. Jest to konieczne w obliczu zachodzących zmian klimatycznych. Tego oczekują też od nas mieszkańcy, których priorytety w ostatnim czasie zaczęły się odwracać. Chcą więcej zieleni w miejskiej przestrzeni nawet kosztem miejsc parkingowych – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Drzewo w miejskiej przestrzeni to także spory wydatek finansowy. Koszt posadzenia jednego drzewa przyulicznego uzależniony jest od jego wielkości, sposobu przygotowania miejsca na jego posadzenie oraz sposobu jego zabezpieczenia przed zniszczeniem i waha się od ok. 750 zł do ok. 1400 zł. Dla porównania za 11 300 zł można posadzić 1 ha lasu.

Ostatnio, sporo mówi się o łąkach kwietnych w mieście. Taka powstała już w parku Rataje oraz pasie drogowym ul. Leśnych Skrzatów (to rozwiązanie było wprowadzone testowo). W związku ze stosunkowo największym w skali kraju deficytem wody dostępnej dla roślin oraz suszą – zarówno w 2018 jak i 2019 roku, to rozwiązanie nie sprawdza się w warunkach poznańskiego pasa drogowego. Teren należałoby nawadniać, co generuje dodatkowe koszty. Typowe łąki kwietne (wysiewane ze specjalnie przygotowanych mieszanek w uprzednio wymienione podłoże) rodzą wiele problemów i często są poza zasięgiem możliwości finansowych. Koszt jej założenia to 250 tys. zł za hektar. Wydatek ten powinien zwrócić się po trzech latach, jednak po tym czasie zaczyna się intensywny proces degradacji. Łąkę spontanicznie zaczynają porastać najbardziej wytrzymałe i ekspansywne gatunki, które wypierają inną roślinność. Oznacza to, że w kolejnych latach widok takiego terenu jest zbliżony do tego, co mamy na dzisiejszych terenach niekoszonych.

Nie oznacza to jednak, że w mieście nie będą powstawać naturalne obszary zielone. Dobrym rozwiązaniem są łąki ekologiczne, które koszone są raz lub dwa razy do roku. Zarząd Dróg Miejskich co roku zwiększa powierzchnię takich terenów. Dalej sukcesywnie będzie wyłączać z koszenia kolejne tereny dużych trawników, na których brak obsadzeń drzewami i krzewami. Takie łąki miejskie porastać będzie spontanicznie roślinność nie tylko trawiasta, ale też inna – w postaci: mniszków, krwawników, chabrów, żmijowców, cykorii, nawłoci itd.

– Staramy się sukcesywnie przekonywać mieszkańców do takiego rozwiązania częściowo poprzez edukowanie i wprowadzanie tabliczek z nazwami występujących tam roślin – tłumaczy Agata Kaniewska.

Tablice znajdują się już na dwóch łąkach miejskich na Wartostradzie (w okolicach mostu Królowej Jadwigi i na odcinku w kierunku ICHOT) oraz u zbiegu ulic Pułaskiego i Przepadek. Tereny te zostały wyłączone z systematycznego kilkukrotnego koszenia. Kolejne tablice informacyjne zostaną ustawione w rejonie ulic Górna Wilda i Dolna Wilda, gdzie również od kilku lat teren zieleni utrzymywany jest w formie łąki miejskiej.

– Trzeba pamiętać, że łąka ekologiczna może być zlokalizowana tam, gdzie nie ma to wpływu na bezpieczeństwo ruchu kołowego, czyli na terenach pozbawionych wjazdów na posesje, skrzyżowań, łuków drogi itd. Wysokie trawy oraz chwasty ograniczają widoczność, co jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – wyjaśnia Agata Kaniewska.

Oddano już do użytku poznaniaków park przy ul. Dolna Wilda, któremu radni nadali ostatnio imię Bambrów Poznańskich. Dobiega końca budowa parków – przy ul. Browarnej oraz ul. Głuszyna, a także renowacja Lasku Dębieckiego i parku Drwęskich. Aby zadbać o dziko żyjące pszczoły w planach jest także powstanie miododajnego ogrodu na Cytadeli (już teraz znajdują się tam miejskie pasieki). W miejscu tym zasadzonych zostanie około 14 tys. roślin (ponad 100 różnych gatunków). Pojawią się także kaskady wodne i polana z hamakami. Prace na Cytadeli rozpoczną się w 2020 roku.

Zakład Lasów Poznańskich do końca 2019 r. odnowi i zalesi 7,08 ha powierzchni (średnio 8 tys. drzew na ha). Każdego roku w lasach administrowanych przez ZLP odnawiane będzie od 5 do 15 ha powierzchni. Do tego należy doliczyć jeszcze od około 5 do 10 ha dosadzeń luk w lesie, co przekłada się rocznie na łączną sumę 50 – 200 tys. sadzonych drzew.

UMP, el

Wolsztyn: Samochód ze zwłokami na dzikiej plaży

0
Wolsztyńska policja otrzymała zgłoszenie o samochodzie stojącym na dzikiej plaży nad jeziorem. W środku miało się znajdować ciało mężczyzny.

Zgłoszenie nadeszło tuż przed ósmą rano i policjanci natychmiast pojechali na wskazana plażę. na miejscu znaleźli samochód marki Opel, a w środku znajdowało się ciało mężczyzny.Nie wiadomo, kim był zmarły.

Obecnie trwa dochodzenie w tej sprawie, które toczy się pod nadzorem prokuratury. Ze względu na dobro śledztwa policja nie informuje o efektach dochodzenia.

KPP Wolsztyn, el

Poznań: Komisjom zabrakło kart do głosowania podczas wyborów. Czyja to wina?

0
Podczas wyborów 13 października w dwóch komisjach wyborczych zabrakło kart do głosowania. Kto nie dopilnował sprawy? Urząd miasta, który karty wydawał – czy komisje, które na czas nie zgłosiły zapotrzebowania?

Jeszcze wczoraj sędzia Krzysztof Józefowicz, przewodniczący Okręgowej Komisji Wyborczej, przypuszczał, że to komisje zbyt późno zgłaszały do urzędu brak kart. Powinny to zrobić po wykorzystaniu 60 proc. posiadanych kart i najwyraźniej tego nie robiły. Efektem były przerwy w głosowaniu spowodowane czekaniem na dowiezienie kart.

Tymczasem jak podaje Radio Poznań, dziś okazało się, że winien jest urząd miasta. Bo obie komisje, w których kart zabrakło, wielokrotnie zgłaszały do urzędu fakt, że karty się już kończą, ale nie dało to żadnego rezultatu. Aleksandra Soszyńska, przewodnicząca komisji nr 212 z osiedla Batorego mówi, że informowała o kończącym się zapasie od godziny 16.00. Tymczasem otrzymała dodatkowe karty dopiero około 19.40. Efektem była dwudziestominutowa przerwa w głosowaniu z powodu braku kart.

Sędzia Józefowicz twierdzi, że skoro przewodniczący komisji poinformowali o czasie i zgodnie z przepisami urząd miasta o kończącym się zapasie kart, a urząd nie dowiózł ich na czas – to wina z powodu przerwy w głosowaniu spoczywa na urzędzie. Radio Poznań poprosiło o opinię w tej sprawie Wojciecha Kasprzaka, dyrektora Wydziału Organizacyjnego Urzędu Miasta Poznania, bo to ten wydział odpowiadał za organizację wyborów. Jednak dyrektor nie znalazł czasu dla radia.

Radio Poznań, el

Poznań: Zatrucie pastą jajeczną w szpitalu?

0
W Wielkopolskim Centrum Pulmonologii w Poznaniu doszło do zbiorowego zatrucia pacjentów z kilku różnych oddziałów. Sprawę bada Sanepid, a szczególnie zainteresował się pastą jajeczną podaną podczas śniadania.

Około dwudziestu pacjentów poczuło się gorzej w piątek, po zjedzeniu na śniadanie kanapek z pastą jajeczną. Jedzenie do szpitala dostarcza firma cateringowa, więc przede wszystkim Sanepid skontroluje jej wyroby i sposób ich przygotowania. Powodem może być brak zachowania higieny, co przy posiłkach dla chorych jest szczególnie ważne. Osłabiony chorobą organizm reaguje znacznie gwałtowniej na każda toksynę i zatrucie pokarmowe dla pacjenta w szpitalu jest znacznie bardziej niebezpieczne niż dla zdrowego człowieka. Jak podaje Radio Poznań, Sanepid zamierza także sprawdzić sytuację w innych szpitalach, do których posiłki dostarcza ta firma cateringowa, by dowiedzieć się, czy tam nie doszło do zatrucia.

Inną ewentualnością jest infekcja wirusowa, która w środowisku osób osłabionych rozprzestrzenia się błyskawicznie i daje bardzo podobne objawy do zatrucia pokarmowego. Co wywołało chorobę – będzie wiadomo po zakończeniu badań. Na szczęście jej objawy po jednym dniu ustąpiły.

Radio Poznań, el

Leszno: 3,5 kg narkotyków na… suszarce do ubrań

0
Skrzynka świeżo ściętej marihuany i jej szyszki oraz spora ilość narkotyków suszących się na suszarce do ubrań w łazience. Policjanci z Leszna znaleźli ponad 3,5 kg narkotyków w domu jednego z mieszkańców tego miasta.

W minionym tygodniu leszczyńscy kryminalni weszli do domu jednego z mieszkańców Leszna, gdzie miały się znajdować narkotyki. Informacje były precyzyjne: na piętrze budynku znaleźli znaczną ilość szyszek marihuany, a na podwórzu posesji, w skrzynce, dużą ilość świeżo ściętej marihuany. Po zważeniu, łącznie znalezionych zabronionych substancji, okazało się, że jest ich ponad 3,5 kilograma. Mężczyzna suszył rośliny w łazience na suszarce do ubrań…

37-letni mieszkaniec Leszna, który w swoim domu posiadał ponad 3,5 kilograma zabronionych środków odurzających, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Policjanci sprawdzą, czy podejrzany zajmował się także handlem narkotykami. Za posiadanie narkotyków grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

11 października Sąd Rejonowy w Lesznie na wniosek leszczyńskiej prokuratury zastosował wobec podejrzanego najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci 3 miesięcznego okresu aresztowania.

KWP, el

Koło: Wypadek awionetki

0
Około godziny 17.00 niedaleko Kłodawy na pole spadła awionetka pilotowana przez mieszkańca powiatu poznańskiego. Pilot samolotu poniósł śmierć na miejscu.

Natychmiast po wypadku na miejscu pojawili się mieszkańcy najbliższej miejscowości, Katarzyny, by pomóc pasażerom samolotu. Wynieśli pilota z awionetki i wezwali pogotowie – niestety, było już dla niego za późno na jakąkolwiek pomoc.

Samolot pilotował 63-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego. Przyczynami wypadku zajmie się prokuratura oraz komisja wypadków lotniczych.

KWP, el

Poznań: Czy aglomeracja poznańska będzie miała nowe tory i nowe połączenia? PLK zamówiło studium

Nowe odcinki kolejowe, między innymi na Ławicę, do Turka i Pleszewa oraz budowa drugiego toru od Obornik Wielkopolskich do Dziembówka. Takie plany mają Polskie Linie Kolejowe wobec aglomeracji poznańskiej.

Jak podaje rynek-kolejowy.pl, w ramach studium mają powstać trzy główne dokumenty: pierwszy to koncepcja obsługi aglomeracji poznańskiej i wybranych relacji na terenie województwa wielkopolskiego transportem kolejowym ze wskazaniem punktów obsługi pasażerskiej, drugi to model mikrosymulacyjny odzwierciedlający stan istniejący oraz wybraną koncepcję rozwoju, a trzeci to koncepcja układów torowych opracowana dla wybranej koncepcji rozwoju zweryfikowanej analizami ruchowo-przewozowymi w obszarze aglomeracji poznańskiej i na wybranych liniach województwa wielkopolskiego.

Poza analizą tego, co już jest, PLK planuje budowę wielu nowych odcinków torów, mających odseparować ruch aglomeracyjny od dalekobieżnego, co z pewnością wpłynęłoby pozytywnie i na jeden, i na drugi. Tu rozpatrywane są kierunki Poznań – Szamotuły, Poznań Główny – Poznań Wschód, Poznań Wschód – Podstolice, Poznań Wschód – Gniezno, Poznań Główny – Kościan, Poznań Główny – Opalenica, Poznań Główny – Szamotuły, Poznań Główny – Środa Wielkopolska.

Przebudowane zostałyby także trasy wlotowe do Poznania, by zwiększyć ich przepustowość, a obwodnica towarowa Poznania dostosowana do ruchu pasażerskiego (aglomeracyjnego i dalekobieżnego) przy założeniu zachowania płynności ruchu towarowego. Powstałby też nowy układ torów dla pociągów towarowych między Poznaniem Franowem a Luboniem i Poznaniem Górczynem z bezkolizyjnymi włączeniami linii, a trasa na Piłę, niedawno wyremontowana przez marszałka zyskałaby drugi tor na odcinku od Obornik do Dziembówka.

Powstałby także ciąg dla szybkich połączeń pasażerskich Poznań Gł. – Bydgoszcz – Trójmiasto dostosowany do prędkości maksymalnej 200 km/h, a także linia kolei dużych prędkości w kierunku Berlina i Szczecina (z analizą opcji połączenia z linią nr 85 tunelem pod stacją Poznań Główny).

Planowane jest też utworzenie nowych ciągów aglomeracyjnych na odcinkach:linii 369 Śrem – Czempiń, linii 368 Międzychód – Szamotuły, linii 363 Międzychód – Rokietnica. linii 236 oraz 390 Czarnków – Rogoźno Wlkp., poprawa przepustowości na linii nr 357 na odcinku Wolsztyn – Luboń k/Poznania (np. dobudowa/odbudowa stacji, dobudowa drugiego toru), rewitalizacja linii 236 na odcinku Wągrowiec – Rogoźno, budowa nowego połączenia ze stacji Poznań Główny przez lotnisko Ławica w kierunku Tarnowa Podgórnego i Kaźmierza do linii nr 363, oraz budowa nowego połączenia ze stacji Konin do miasta Turek.

Na opracowanie dokumentów przedwstępnego studium PKP PLK zaplanowało 3,5 roku, więc sam plan nie będzie gotowy szybko – a co dopiero jego realizacja. Jednak już te zamierzenia, o których wiadomo, zapowiadają się interesująco.

Rynek-kolejowy, el

PKW podało wyniki wyborów ze 100 proc. komisji. Co się zmieniło?

0
43,59 proc. głosów dla Prawa i Sprawiedliwości, 27,40 proc. dla Koalicji Obywatelskiej , 12,56 proc. dla SLD, 8,55 proc. dla PSL i 6,81 proc. dla Konfederacji. To wyniki ze wszystkich komisji wyborczych w kraju.

Na PiS zagłosowało 8 051 935 osób (43,59 proc.), na Koalicję Obywatelską – 5 060 355 głosów (27,40 proc.), na SLD z Wiosną i Lewicą Razem 2 319 946 głosów (12,56 proc.), na PSL 1 578 523 głosy (8,55 proc) – i wreszcie na Konfederację oddano 1 256 953 głosy (6,81 proc.).

Razem na wszystkie listy oddano 18 470 710 ważnych głosów.

Komisje okręgowe pracują teraz nad wynikami w okręgach. Oficjalne wyniki zostaną ogłoszone około 20.00.

el

Poznań: Czy konstytucja może złamać ciszę wyborczą?

0
Prezydent Jacek Jaśkowiak pomagał przy malowaniu kontrowersyjnego muralu „Konstytucja” na ścianie kamienicy u zbiegu 27 Grudnia i Ratajczaka. Dlaczego kontrowersyjnego? Ponieważ pojawiła się hipoteza, że mural narusza ciszę wyborczą.

Pomysł powstania muralu pojawił się w sierpniu tego roku. Chodziło o wielki napis „Konstytucja”, dokładnie taki sam jak na banerze, który wisiał na Arkadii na placu Wolności. Baner został zdjęty, żeby zrobić miejsce na neon z napisem „Wolność”, ale wiele osób – między innymi Piotr Kunowski z Obywateli RP, pomysłodawca całej akcji, uważało, że powinien wisieć nadal, chociaż w innym miejscu.

Jednak zawieszenie na stałe banera w centrum Poznania nie jest takie łatwe jakby się wydawało. Ostatecznie okazało się, że łatwiej namalować mural, zwłaszcza że w centrum i niedaleko Arkadii znalazła się odpowiednia ściana – wychodząca na południe ogromna ślepa ściana kamienicy u zbiegu ulic 27 Grudnia i Ratajczaka.

Na początku października ruszyła zbiórka na portalu zrzutka.pl – na mural trzeba było 6 tysięcy złotych. Pieniądze udało się zebrać tak szybko, że malowanie muralu ruszyło jeszcze przed wyborami, a na wysięgniku pomagał z pędzlem w ręku sam prezydent Jaśkowiak.

Jednak okazało się, że mural w przededniu wyborów, i to jeszcze malowany przez prezydenta, budzi spore wątpliwości, czy to aby nie jest łamanie ciszy wyborczej. Taką tezę postawiło Radio Poznań, któremu chodziło o to, że mural przedstawia hasło skandowane w czasie antyrządowych demonstracji w obronie konstytucji. Problemem było nie tyle hasło, co forma graficzna, która jest identyczna z ta na banerach wywieszanych przez Komitet Obrony Demokracji i Obywateli RP. Gdyby to była prawda, to wyszłoby, że prezydent Jacek Jaśkowiak osobiście łamał ciszę wyborczą w samym centrum Poznania.

Tylko czy szata graficzna może być manifestacją polityczną? Ta kwestia może budzić spore wątpliwości, zwłaszcza że forma napisu jest wyjątkowo oszczędna, a liternictwo proste. Napisów o takiej formie jest bardzo wiele i chyba tylko oko artysty plastyka byłoby w stanie odróżnić czcionkę użytą do tego napisu od wielu innych, podobnych. No i kolejne pytanie – czy szata graficzna może być złamaniem ciszy wyborczej, nawet jeśli jest identyczna? Oto pytanie, na które odpowiedzi nasza ordynacja wyborcza nie przewidziała.

Zapytany przez Radio Poznań sędzia Krzysztof Józefowicz, przewodniczący Okręgowej Komisji Wyborczej powiedział, że osobiście nie sądzi, aby było to złamanie ciszy wyborczej. Policja, która powinna się zajmować takimi przestępstwami, w ogóle nie zajęła tu stanowiska, ponieważ nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie do niej na ten temat. A skoro nie ma zawiadomienia – nie ma czym się zajmować.

Zdaniem prezydenta Jaśkowiaka natomiast obrona tezy, że słowo „Konstytucja” może być niezgodne z prawem albo łamać ciszę wyborczą – jest nie do obrony, skoro mówimy przecież o ustawie zasadniczej.

Sami zaś Obywatele RP, którzy razem z KOD wymyślili hasło, mówią o nim tak:”Ten znak, to słowo jest niewinne, jest politycznie obojętne, jest politycznie bezbarwne. Sprawiedliwość jest bezpartyjna, sprawiedliwość nie może zależeć od chwilowych koniunktur politycznych”.

Lilia Łada, fot. FB prezydent Jacek Jaśkowiak

Sylwia Spurek komentuje wyniki. „80% Sejmu to prawica lub skrajna prawica…”

Sylwia Spurek, europosłanka z Wielkopolski, skomentowała na twitterze wyniki wyborów do Sejmu i Senatu. Związana z lewicą Spurek nie jest zachwycona wynikami.

– Co nas czeka w tej kadencji Sejmu? Nie przywrócimy praworządności, nie poszerzymy praw kobiet, czy osób LGBT, nie rozpoczniemy aktywnej walki ze skutkami katastrofy klimatycznej… 80% Sejmu to prawica lub skrajna prawica… – napisała Sylwia Spurek.

Po ogłoszeniu pierwszych, sondażowych, wyników Spurek miała nadzieję, na szerszą reprezentację Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Sejmie. – Już wiemy, że ten Sejm będzie w rękach prawicy i skrajnej prawicy, ale poczekajmy, czy będzie trochę europejski – ile będzie w nim kobiet, Wiosny i Razem. Mam nadzieję, że dzięki ich obecności zmiany będą możliwe.

 

W międzyczasie europosłanka atakowała TVN24 za brak obecności kobiet w studiu wyborczym.

Źródło: twitter

Poznań: Syryjczyk posługiwał się cudzymi dokumentami. Zatrzymany na Ławicy

0
Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali na Ławicy mężczyznę, który podczas kontroli posłużył się cudzymi dokumentami.

Cudzoziemiec przyleciał do Poznania z Aten. – Tutaj wylegitymowali go funkcjonariusze Straży Granicznej. 36-letni mężczyzna do kontroli okazał niemiecki dokument pobytowy, który należał do innego 25-letniego obywatela Syrii. Po zatrzymaniu, w jego rzeczach ujawniono syryjski dokument podróży dla uchodźców pochodzenia palestyńskiego, na podstawie którego można było ustalić personalia mężczyzny – tłumaczy Joanna Konieczniak, Rzecznik Prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Obcokrajowcowi postawiono już zarzuty, do których się przyznał i dobrowolnie poddał się karze. W Polsce przebywał nielegalnie. Mężczyzna będzie się teraz musiał co tydzień meldować na posterunku Straży Granicznej. Ze względu na panującą sytuację w Syrii, nie można go tam odesłać.

mat. pras. / NA

Poznań: Zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej. Imponujące wyniki Szłapki i Sterczewskiego

0
Zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej, która zdobędzie pięć mandatów, wynik PiS poniżej oczekiwań i aż dwa mandaty dla Lewicy. Poznań głosował inaczej niż reszta kraju.

Poznań w Warszawie będzie reprezentowało pięciu polityków Koalicji Obywatelskiej (Jaśkowiak, Szłapka, Sterczewski, Dzikowski i Grupiński), trójka Prawa i Sprawiedliwości (Emilewicz, Szynkowski vel Sęk oraz Wróblewski) i dwie Katarzyny z SLD (Ueberhan i Kretkowska). Mimo przekroczenia progu wyborczego zabrakło mandatów dla polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego i Konfederacji.

KO udało się zdobyć w Poznaniu 45,35 proc. głosów, co niewątpliwie jest wynikiem imponującym. O rozczarowującym wyniku może z całą pewnością mówić PiS. Mimo wsparcia stosunkowo liberalnej Emilewicz, rządzące ugrupowanie przekonało do siebie tylko 25,33 proc. głosujących. Bardzo dobry rezultat za to zanotował Sojusz Lewicy Demokratycznej, który zgarnął w Poznaniu 16,49 proc. głosów. Konfederacji udało się przekonać do siebie 6,61 proc. poznaniaków, a PSL był niewiele gorszy dostając 6,2 proc. głosów.

Za niespodziankę można uznać świetne wyniki dwóch polityków Koalicji Obywatelskiej. Adam Szłapka startując z trzeciej pozycji dostał ponad 51 tysięcy głosów. Franciszek Sterczewski z dwudziestej pozycji przekonał do siebie 25 tysięcy głosujących. Z Sejmem natomiast będą się musieli pożegnać Tadeusz Dziuba oraz Szymon Ziółkowski.

W wyborach do Senatu zarówno w Poznaniu, jak i okręgu podpoznańskim wygrała Koalicja Obywatelska. Marcin Bosacki pokonał Przemysława Alexandrowicza, a Jadwiga Rotnicka zwyciężyła z Jarosławem Puckiem.

PKW podała wyniki z 99,4 proc. komisji. PiS zdecydowanie wygrywa

0
Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie wygrało wybory do Sejmu. Na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego swój głos oddało 43,76 proc. Polaków.

Państwowa Komisja Wyborcza podała dane z 99,4 proc. komisji. Oznacza to, że wynik może się zmienić już tylko w stopniu minimalnym. Warto odnotować, że ostateczne wyniki są bardzo podobne do tych opublikowanych wczoraj przez IBSOS.

Wyniki wyborów 2019 do Sejmu

Prawo i Sprawiedliwość – 43,76 proc.
Koalicja Obywatelska – 27,24 proc.
Sojusz Lewicy Demokratycznej – 12,52 proc.
Polskie Stronnictwo Ludowe – 8,58 proc.
Konfederacja – 6,79 proc.

Podział na mandaty w Sejmie:

Prawo i Sprawiedliwość – 239
Koalicja Obywatelska – 131
Sojusz Lewicy Demokratycznej – 46
Polskie Stronnictwo Ludowe – 30
Konfederacja – 13

 

Poznań: Pejzaże Edwarda Gąsiora

0
Jak artysta widzi miasto? Czy postrzega je przez pryzmat ulic, parków, a może światła przenikającego przez okna zabytkowych kamienic? „Pejzaże Poznania” to tytuł wystawy prac profesora Edwarda Gąsiora, na którą zaprasza w poniedziałek, 14 października, o godz. 13: 00 Centrum Zaawansowanych Technologii w kampusie Morasko.

Na wystawie zostaną zaprezentowane obrazy przedstawiające nie tylko miejsca znane z centrum Poznania, lecz także m.in. Łazarz czy rezerwat Morasko.
– Moje krajobrazy można wpisać w nurt realistyczny – mówi prof. Edward Gąsior. – Prace powstały w 2015 roku i ilustrują pejzaże Poznania namalowane techniką olejną na płycie. Są to przede wszystkim weduty architektury zabytków miasta oraz parki krajobrazowe.

„Pejzaże Poznania” są już trzecią okazją do obejrzenia prac prof. Gąsiora na terenie CZT.
– Przygoda Centrum z malarstwem prof. Edwarda Gąsiora, profesora seniora UAM, rozpoczęła się w 2018 roku wystawą obrazów pt. „Abstrakcje aluzyjne” – wspomina dyrektor CZT UAM prof. Bronisław Marciniak. – Następną wystawę zatytułowaną „Portrety Kobiet”, zorganizowaną z okazji Dnia Kobiet, można było oglądać od marca do września tego roku. Przedstawiała ona cykl portretów wykonanych w różnych okresach twórczości artysty. Obecna wystawa jest kontynuacją spotkań ze sztuką w Centrum Zaawansowanych Technologii UAM, która wraz z nauką i biznesem stanowi udane trio.

Edward Gąsior urodził się w 1942 roku w gminie Wielopole Skrzyńskie. Jest absolwentem Państwowego Liceum Technik Plastycznych, (w zakresie metaloplastyki) w Sędziszowie Małopolskim. W latach 1962-1968 studiował w PWSSP (ASP), na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby w I Katedrze Malarstwa u prof. Eustachego Wasilkowskiego. Po otrzymaniu dyplomu magisterskiego z wyróżnieniem z zakresu malarstwa pełnił funkcję asystenta w macierzystej uczelni w Poznaniu. Od roku 1974 do 1988 pracował w Instytucie Nowych Technik Kształcenia UAM w Poznaniu. Po otwarciu zamiejscowej placówki UAM w Kaliszu: Collegium, Instytut, potem Wydział Pedagogiczno-Artystyczny, pełnił funkcję wykładowcy w Zakładzie Wychowania Plastycznego. Kolejne stopnie: doktorat, habilitacja, stały się podstawą do kierowania Zakładem Edukacji Wczesnoszkolnej i Arteterapii. Prof. UAM w ostatnich latach pracował w zakładzie Ochrony Dóbr Kultury WPA UAM w Kaliszu (do 2013).

UAM, el fot. Przemysław Stanula

Uczniowie mdleli podczas akademii z okazji Dnia Edukacji Narodowej

0
Kilkanaścioro uczniów zemdlało w szkole pod Kościanem podczas odbywającej się tam akademii. „Kościan na sygnale” alarmował, że mogło dojść do rozpalenia nieznanej substancji.

O zdarzeniu portal poinformował na swoim facebooku.

https://www.facebook.com/kosciannasygnale/posts/734139530331293

– Do komendy policji w Kościanie nie wpłynęło oficjalnie zawiadomienie w tej sprawie – wyjaśniła asp. Izabela Czerwińska, z komendy w Kościanie. Z jej informacji wynika, że w szkole nie doszło do rozpylenia żadnej substancji, a omdlenia były spowodowane z przyczyn naturalnych.

Ze szkołą nie udało nam się skontaktować.

Poznań: XI Festiwal Kultur Europy zaprasza do Gruzji

0
Starożytna historia, niezwykły język i pismo, wewnętrzne problemy polityczne – oraz Dini Virsaladze, pierwsza dama gruzińskiego jazzu. Od 14 października w Domu Bretanii niepodzielnie zapanuje Gruzja.

Dom Bretanii zaprasza na kolejną odsłonę Festiwalu Kultur Europy. Tym razem zajrzymy do Gruzji, kraju leżącego na pograniczu Europy i Azji, który buduje demokrację, zmagając się z wieloma przeciwnościami. Gruzję najczęściej kojarzymy z ZSRR, z Kaukazem i z winem. Festiwal jest szansą, by poznać lepiej ten piękny i niezwykły kraj.

14 X (poniedziałek) Dom Bretanii g.18.00
Thoma Sukhashvili – „Dzieci Marsa” Otwarcie wystawy fotografii
Są nas miliony. Wszyscy mamy tego samego ojca, który nazywa się Mars. Przez niego nie budzimy się u siebie w domu, nie bawimy się, nie mamy dzieciństwa. Zawsze przez lata nosimy te same, za duże na nas ubrania. Musimy zachowywać się jak dorośli, kierować, nie przestrzegając przepisów.
Nie rozmawiamy z obcymi. Mamy wiele marzeń, ale są one głęboko ukryte. Jest w nas nadzieja, że w przyszłości gdzieś tam dorośniemy i wreszcie zostaniemy dziećmi.
Thoma Sukhashvili pochodzi z Osetii Południowej, obecnie mieszka w Tbilisi. Studiuje Psychologię na Gruzińskim Instytucie Spraw Publicznych (GIPA) i pracuje dla kilku organizacji pozarządowych. Jest koordynatorem projektu „US Embassy Bookmobile”. Pracuje także jako niezależny fotograf prasowy. Jest współzałożycielem Gruzińskiego Kolektywu Fotograficznego 90’x Collective, skupiającego fotografów urodzonych w latach dziewięćdziesiątych. Fotografie prezentowane w ramach projektu „Dzieci Marsa” zostały wykonane na osiedlach dla przesiedleńców wewnętrznych w Gruzji.

18.30 „Jak zbudować życie na nowo? Długofalowe skutki konfliktu na przykładzie funkcjonowania osiedla dla przesiedleńców wewnętrznych w Tserovani” – wykład Łukasza Bejmy
Rosyjsko – gruzińska wojna w Osetii Południowej w 2008 r., choć trwała tylko kilka dni, wpłynęła na losy całej Gruzji i pojedynczych ludzi. Osetia Południowa stała się drugą, po Abchazji, częścią Gruzji, nad którą rząd w Tbilisi stracił kontrolę. W wyniku wojny 28 tysięcy jej dotychczasowych mieszkańców stało się przesiedleńcami wewnętrznymi (ang. IDPs, Internally Displaced Persons). Część z nich zamieszkała w specjalnie wybudowanych dla nich przez rząd osiedlach. W największym, Tserovani (ok. 20 km od Tbilisi), wybudowanym w 3 miesiące pod koniec 2008 zamieszkało 8 tysięcy przesiedleńców. 2002 identyczne budynki, każdy o powierzchni 60 m², miały stać się tymczasowym schronieniem, z czasem także nowym domem. Tak się jednak nie stało i marzeniem wielu mieszkańców Tserovani jest wciąż bezpieczny powrót do rodzinnych miejscowości.
Łukasz Bejma – absolwent Wschodoznawstwa w Instytucie Wschodnim UAM. Od sierpnia 2018 do czerwca 2019 r. mieszkał w Gruzji w Tserovani IDP Settlement, gdzie w ramach programu Wolontariatu Europejskiego pracował w lokalnej organizacji pozarządowej „For Better Future”.

15 X g. (wtorek) Dom Bretanii g.18.00
„Tożsamość Gruzinów. Z czego Gruzini są dumni?” – wykład dr. Davida Kolbai
Gruzini ukształtowali się jako grupa etniczna już w początkach I tysiąclecia p.n.e. W kolejnych wiekach we wschodniej Gruzji powstało państwo Iberia (Kartlia), która przyjęła chrześcijaństwo w 325 r. a w zachodniej – Kolchida (chrzest w VI w.). Za panowania króla Wachtanga Gorgasali, kościół w Iberii staje się niezależny, podlegając jedynie własnemu patriarsze – katolikosowi. Wprowadza nawet własną rachubę czasu opartą na tradycjach syryjskich. W wieku V i VI intensywnie tłumaczono na gruziński z greki, syryjskiego i armeńskiego najważniejsze wówczas teksty dla cywilizacji europejskiej – Ewangelie, Psalmy Dawida, Biblia i traktaty liturgiczne. Powstała wówczas również gruzińska literatura historyczna. Iberowie utrzymywali ścisłe kontakty ze światem bizantyjskim, chrześcijańską Palestyną i Syrią.
Dr David Kolbaia – Gruzin, historyk, kartwelolog, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Seminarium Kaukaskiego Studium Europy Wschodniej UW. Redaktor naczelny pisma naukowego “Pro Georgia. Journal of Kartvelological Studies”. Przewodniczący Polsko-Gruzińskiej Komisji Historyków.

16 X (środa) Dom Bretanii g. 18.00
Wykład na temat języka gruzińskiego – dr David Kolbaia i Sofio Jvania
Pismo gruzińskie powstało prawdopodobnie na przełomie IV i III w. p.n.e., za panowania króla Parnawaza. Jego pochodzenie nie jest znane. Uznaje się różne teorie na temat autochtoniczności alfabetu gruzińskiego, jego związków z alfabetem greckim i pismem północno-semickim. Po chrystianizacji Gruzji powstała potrzeba zestawienia alfabetu gruzińskiego z greckim. 23 litery zachowują porządek grecki, dalszych 12 dodatkowych, wyraża głoski nieistniejące w języku greckim. Gdzie więc należy szukać korzeni alfabetu gruzińskiego, materiału, na którym został oparty?
Sofio Jvania – lektorka języka gruzińskiego w Szkole Języków Wschodnich Studium Europy Wschodniej UW. Sekretarz naukowy “Pro Georgia. Journal of Kartvelological Studies”.

17 X (czwartek) Kino Muza
Tani Czwartek z kinem gruzińskim Bilety: 8 zł
17.15 „Wino we krwi” reż. Emily Railsback, 2018 (78’)
Gruzja nazywana jest ojczyzną wina, to na jej terenach znaleziono najstarsze dowody jego istnienia (ok. 4 tys. lat p.n.e.). Szczególna metoda produkcji miejscowego wina polega na tym, że winogrona fermentują w zakopanych w ziemi glinianych amforach. Reżyserka filmu, Amerykanka Emily Railsback oraz Jeremy Quinn, amerykański sommelier odwiedzają gruzińskie winnice i rozmawiają z ich właścicielami. Film, nakręcony iPhonem 6, pokazuje, jak w Gruzji dzięki rodzinnym małym wytwórniom odradza się zapomniana kultura wina i jego produkcja.

18.45 „Wyspa kukurydzy” reż. George Owaszwili, 2014 (100’)
Akcja filmu toczy się na wysepce na rzece Inguri, stanowiącej naturalną granicę pomiędzy Abchazją i Gruzją. Uprawiający tu kukurydzę dziadek i jego nastoletnia wnuczka staną się mimowolnymi świadkami działań wojennych (mowa o krwawej wojnie abchasko-gruzińskiej z 1992). Film zajął I miejsce w konkursie MFF w Karlowych Warach oraz zdobył Nagrodę Publiczności na Tofifest w Toruniu.

20.45 „Groźna matka” reż. Ana Uruschadze, 2018 (107’)
Dramat psychologiczny rozwijający się niczym thriller. Manana jest kobietą z blokowiska, znajdującą się na skraju załamania nerwowego. Rozdarta między rodziną a pasją pisania, porzuca swoje dawne życie, aby pisać książki o dręczących ją obsesjach. Film przyniósł młodej 27-letniej realizatorce, córce Zazy Uruschadze (twórcy „Mandarynek”), kilka nagród na międzynarodowych festiwalach. Polska lista dialogowa udostępniona przez Gamardżoba kino w Warszawie.

18.X. (piątek) Dom Bretanii g. 17.30
„Zapomniana historia obozu 0331 w Kutaisi” – wykład Izabeli Wesołowskiej
W obozie NKWD w Kutaisi, w latach 1945-1947, było przetrzymywanych ok. 1700 Polaków z Wileńszczyzny, w większości byłych żołnierzy AK. I. Wesołowska nagrała relacje żyjących byłych więźniów, z mieszkańcami Kutaisi szukała śladów obozu, rozmawiała z gruzińskimi historykami, przeszukiwała archiwa. Wiele się dowiedziała o obozowej rzeczywistości, zakazanych miłościach, zespole muzycznym ćwiczącym za drutami oraz o buncie więźniów.
Izabela Wesołowska – absolwentka UAM. Na uniwersytecie Viadrina pracowała nad doktoratem nt. konfliktów wojennych i ich recepcji w prasie.

18 X (piątek) Dom Bretanii godz. 18.30
„Gruzja a Rosja” – wykład dr. hab. Krzysztofa Fedorowicza
Relacje gruzińsko-rosyjskie to od momentu rozpadu ZSRR skomplikowany proces dekompozycji Gruzji. Rosja za wszelką cenę pragnie zatrzymać Gruzję w swojej strefie wpływów i robi wszystko, aby to osiągnąć. Dla Moskwy dobra Gruzja to słaba Gruzja, uwikłana w wewnętrzne konflikty, separatyzm, wojny. Rosja nie chce pozwolić na budowę demokratycznego państwa na Kaukazie, które byłoby „złym przykładem” dla innych. Dlatego wykorzystuje i odmraża wszelkie konflikty, które powodują w Gruzji chaos i zamieszanie. Najlepszym przykładem jest wspieranie separatyzmów, co doprowadziło do proklamowania tzw. państw nieuznawanych, Abchazji i Osetii Południowej. Obecnie ma miejsce tzw. borderyzacja, czyli nielegalne przesuwanie granicy tych parapaństw wewnątrz Gruzji. Przeciętny turysta pijący wino w centrum Tbilisi nie ma świadomości, że 35 kilometrów od niego stacjonują rosyjskie oddziały wojskowe, które pilnują tzw. granicy Osetii Południowej.
Dr hab. K. Fedorowicz – adiunkt w Zakładzie Badań nad Przemianami Politycznymi i Społecznymi Europy Wschodniej i Azji Instytutu Wschodniego UAM.

19 X (sobota) Dom Bretanii
14.00 „Kazbek – cała prawda o szczycie i życiu u jego stóp” – spotkanie z Ewą Stachurą
Kazbekiem nazwali go Rosjanie. Dla Gruzinów to Mkinwarcweri, czyli „Lodowa góra”. Podczas spotkania dowiemy się, jak zorganizować wyprawę na Kazbek tak, aby stała się najlepszą przygodą w życiu, jak żyje się Polce w małej gruzińskiej wiosce na końcu świata oraz jak turystyka zmienia lokalne zwyczaje i tradycje, a także czy Gruzini są naprawdę tak gościnni, jak się mówi. Usłyszymy wiele historii z Kazbekiem w tle.
Ewa Stachura – właścicielka agencji górskiej Mountain Freaks. Mieszka na stałe w Gruzji u stóp Kazbeku. Góry były jej pasją od lat, jednak fakt, że zamieszkała na Kaukazie, pozostaje największą niespodzianką dla niej samej.

15.15 „Zapytaj mnie o Gruzję” – spotkanie z Łukaszem Cieślą
Opowieść o współczesnej Gruzji, jej paradoksach, blaskach i cieniach, ze sporą dawką mniej oczywistych scen z pogranicza gruzińskiej biesiady, ludowego rugby, ulicznej polityki, historii nie znowu takiej najnowszej, cmentarzy i sportu.
Łukasz Cieśla – dziennikarz, od 2005 r. jeździ do Gruzji. Należy do „Kavkaz Brothers”, autorskiego biura wypraw z siedzibą w Batumi.

16.30 Prezentacja polskich filmów dokumentalnych zrealizowanych przez Fundację Human Docs, zajmującą się szerzeniem świadomości społecznej na tematy globalne i prowadzącą działalność analityczną dotyczącą obszaru byłego ZSRR:
„Aby był pokój i chleb”, 2011 (34’) – film o mieszkańcach wsi Nikozi leżącej przy granicy pomiędzy Gruzją a okupowanymi przez Rosję terenami Osetii Południowej.
„Życie na prowincji”, 2016 (22’) – film o Tkibuli, niegdyś górniczym, dziś opustoszałym mieście w środkowej Gruzji.
Wstęp wolny

20 X (niedziela) Blue Note Jazz Club g. 18.00
Dini Virsaladze (Gruzja) – piano solo. Pierwsza Dama gruzińskiego jazzu po raz pierwszy w Polsce!

Dini Virsaladze pochodzi ze znanej gruzińskiej rodziny muzycznej. Ukończyła konserwatorium w Tbilisi w klasie fortepianu i organów. Zaczynała karierę jako pianistka i klawesynistka w Orkiestrze Kameralnej Tbilisi pod dyrekcją Vadima Shubladze. Od 1993 poświęciła się jazzowi, od razu zdobywając nagrody (Festiwal Jazzowy w Nowosybirsku) oraz uznanie publiczności i środowiska muzycznego. Od 2003 grała w Tbilisi Big Band pod kierunkiem Giviego Gachechiladze, zdobywając laury na Monte Carlo International Jazz Awards (2006), gdzie wyróżniono jej grę i zaangażowanie w promocję jazzu. Dini Virsaladze występuje od lat solo i ze swoim trio, jest cenioną kompozytorką oraz wykłada w konserwatorium w Tbilisi. Na koncercie usłyszymy standardy jazzowe, kompozycje autorskie oraz jazzowe interpretacje gruzińskiego folku.

Bilety 30 zł (przedsprzedaż) 40 zł (w dniu koncertu)

Mat. pras., el

Poznań: Rozpoczyna się remont nawierzchni jezdni na Górnym Tarasie Rataj

0
Modernizacja trasy tramwajowej na Górnym Tarasie Rataj, która podniosła standard podróżowania tramwajem na tym odcinku, jest już zakończona. Jak zapowiada Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie,14 października, rozpoczną się prace przy wymianie nawierzchni jezdni.

Dzięki remontowi poprawi się standard przejazdów samochodowych na ulicach Żegrze i Chartowo, na odcinku od ul. Piaśnickiej do Kurlandzkiej. Pozwoli to też przygotować te ulice do większego ruchu w czasie przebudowy ronda Rataje.

– Realizacja remontu jezdni na ulicach Żegrze i Chartowo będzie realizowana w najbliższym czasie ze względu na rozpoczynającą się w II kwartale przyszłego roku przebudowę ronda Rataje – wyjaśnia Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Chcemy do tego czasu dokonać wymiany nawierzchni tych ulic, na których – podczas prac na rondzie – spodziewamy się większego natężenia ruchu. Takie działania poprawią komfort podróżowania i uchronią jezdnie przed przyspieszoną degradacją. Dzięki temu remontowi modernizacja infrastruktury komunikacyjnej głównej arterii Górnego Tarasu Rataj będzie bardziej kompletna.

W związku z rozpoczynającymi się robotami, które obejmować będą wymianę krawężników i nawierzchni bitumicznej jezdni, już 14 października można spodziewać się pierwszych zmian w organizacji ruchu na ul. Żegrze.

W czasie prowadzenia prac na odcinku od ul. Inflanckiej do ul. Bobrzańskiej na północnej jezdni oraz na odcinku od ul. Kurlandzkiej do ul. Bobrzańskiej na jezdni południowej pojazdy będą poruszały się zewnętrznymi pasami. W celu zmniejszenia utrudnień w ruchu prace zaplanowano tak, aby w rejonie skrzyżowania z ulicami Kurlandzką oraz Inflancką nie zawężać pasów ruchu do czasu rozpoczęcia w ich rejonie robót bitumicznych. Do tego czasu utrudnienia w tym rejonie będą występowały jedynie w weekendy oraz poza godzinami szczytu komunikacyjnego.

ZDM, el