Strona główna Blog Strona 2024

Poznań: Na Hetmańskiej zderzyły się dwa samochody

0
Jedna osoba została ranna w wypadku, do jakiego doszło po południu na Hetmańskiej.

Zdarzenie miało miejsce na wysokości wylotu ulicy Góreckiej. Samochód wyjeżdżający z tej ulicy zderzył się z autem jadącym Hetmańską. Uderzenie było silne i do odholowania samochodów niezbędna okazała się pomoc strażaków.

Sprawą zajmuje się policja.

Poznań: Boże Narodzenie będzie deszczowe i zielone

0
Do świąt Bożego Narodzenia pozostało zaledwie kilka dni i nikt już nie może mieć wątpliwości, że na pewno nie będą białe.

Synoptycy przewidują śnieg – i iście wiosenne temperatury. 25 i 26 grudnia ma być +6 stopni Celsjusza i ma padać śnieg z deszczem. 24 grudnia tyle samo, ale nie będzie padać. Nawet w nocy nie będzie mrozu – temperatury spadną zaledwie do +3 stopni.

Nieco chłodniej ma być poi świętach. W dzień co prawda nadal na plusie, bo od 3 do 5 stopni, ale w nocy może spaść nawet do -2, może też popadać śnieg z deszczem. 29 grudnia na krótko wyjrzy słońce, ale poza tym będzie deszczowo i odrobinę śnieżnie aż do końca roku.

el

Poznań: Korki na A2!

0
Jeśli ktoś z was wyruszając w świąteczną podróż chce skorzystać z autostrady – lepiej niech sprawdzi sytuację na trasie tuż przed wyjazdem. Bo na A2 tworzą się gigantyczne korki.

Powód korków jest oczywisty: Polacy zza granicy wracają do kraju na święta, stąd sytuacja najgorzej przedstawia się właśnie od zachodu. Na punkcie opłat w Gołuskach trzeba czekać nawet godzinę.

Co gorsza, natężenie ruchu, jak dowodzą doświadczenia poprzednich lat, będzie rosło im później wieczorem – i im bliżej świąt.

Kierowcy wybierający się w podróż tym odcinkiem powinni pomyśleć o wyborze trasy alternatywnej i zjechać z A2 w Buku albo Nowym Tomyślu. Na razie kłopotów nie ma na autostradowej obwodnicy Poznania, jednak i tam przed świętami może się zrobić tłoczno.

el

Rydzyna: Zderzenie czołowe między Kłodą a Augustowem

0
Gęsta mgła była najprawdopodobniej powodem poważnego wypadku, do jakiego doszło na drodze wojewódzkiej nr 309 między Kłodą a Augustowem. Jedna osoba została ranna.

Do wypadku doszło około godziny 9 rano. Prowadzący seata 23-letni mężczyzna wyprzedzał volkswagena – i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka oplem kierowanym przez 58-letnią mieszkankę Bojanowa. To ona właśnie została ranna w wypadku i trzeba ją było odwieźć do szpitala.

W zabezpieczaniu miejsca wypadku brali udział strażacy ochotnicy z Rydzyny. Zadanie było szczególnie ważne, bowiem z powodu gęstej mgły trzeba było całkowicie zamknąć drogę, by z powodu utrudnień w ruchu nie doszło do kolejnych wypadków.

OSP Rydzyna, el

Poznań: Chcesz choinkę za darmo? Idź na plac Wolności!

0
Betlejem Poznańskie już się kończy, a w związku z tym organizatorzy mają do wydania 200 drzewek, które ozdabiały plac i stoiska. Są za darmo – wystarczy przyjść i je zabrać.

Drzewka były ścinane tuż przed Betlejem i chociaż nie mają korzeni, to igły im nie opadają, więc na pewno postoją jeszcze przez święta, jak zapewniają organizatorzy. W dodatku, jeśli nie znajda się chętni, choinki pójdą do utylizacji, a przecież mogłyby jeszcze ozdobić czyjś dom i umilić święta.

Choinki mają od 160 do 200 cm wysokości. Chętni mogą się zgłaszać dziś i w poniedziałek do głównej gospody na placu Wolności. Wśród oferowanych choinek można wybrać tę jedną dla siebie.

el

Sylwia Spurek chce całkowitego zakazu transportu żywych zwierząt

0
Podczas swojego przemówienia w Parlamencie Europejskim europosłanka zaproponowała, by ograniczyć transport zwierząt poza UE do 8 godzin i zakazać transportu żywych zwierząt do krajów trzecich, jeżeli ich standardy nie odpowiadają standardom UE.

Jednak takie zasady powinny obowiązywać jedynie do czasu wprowadzenia całkowitego zakazu transportu żywych zwierząt, uważa Sylwia Spurek. Jej zdaniem to jedyne rozwiązanie, by zapobiec cierpieniu zwierząt, na które w tych transportach są szczególnie narażone. Posłanka zauważyła, że regulacje prawne obowiązujące obecnie są niespójne, a często też bardzo łatwo je obejść, bo zawierają wiele luk i sprzeczności.

Jako przykłady Sylwia Spurek wymieniła między innymi słynny już transport tygrysów z Włoch do Rosji, który utknął na granicy polsko-białoruskiej i który uratowało poznańskie zoo. Spory na temat tego, kto powinien płacić za ratowanie zwierząt i od kogo ściągać należność dobitnie wykazały niespójność prawa w obrębie tylko jednego państwa. Sylwia Spurek wspomniała też 14 tys. owiec, które zatonęły na statku w Rumunii.

Dlatego jej zdaniem należy wprowadzić jednolite standardy w całej Unii – ograniczenia transportu zwierząt poza UE do nie więcej niż 8 godzin i zakazu transportu żywych zwierząt do krajów trzecich, jeżeli ich standardy nie odpowiadają standardom UE. Jednak docelowo powinien zacząć obowiązywać całkowity zakaz transportu żywych zwierząt.

el

Poznań: Ostatni dzień Betlejem Poznańskiego

0
Jeśli chcecie jeszcze napić się grzanego wina i kupić prezenty na betlejemskich straganach – macie ostatnią szansę. Niedziela jest ostatnim dniem Betlejem Poznańskiego.

Na straganach na placu Wolności i Starym Rynku można kupić świąteczne ozdoby i drobiazgi doskonale nadające się na prezenty: biżuterię, słodycze czy… ciepłe skarpetki. Są tu mydełka prosto z Francji pachnące prowansalską lawendą, perfumy, ręcznie robiona biżuteria i egzotyczne drobiazgi z Indii czy Nepalu. Smakosze mogą rozkoszować się nie tylko grzanym winem, ale i piernikami, kołaczami i oscypkami z boczkiem. A zwolennicy solidniejszych posiłków mogą sięgnąć po pajdę chleba ze smalcem, szaszłyk lub bigos.

Po świętach część straganów znajdziecie na Świętym Marcinie w ramach akcji „Sylwestrowy Święty Marcin”, jak o tym pisaliśmy. Na placu Wolności zostanie tylko diabelski młyn, który będzie tu do 2 lutego.

el

Poznań: Pikieta dla kobiet po zabiegu aborcji. Przed szpitalem na Polnej

0
„Razem jesteśmy silniejsze” i „Solidarność naszą bronią” – takie hasła można było przeczytać na transparentach uczestników pikiety wspierającej kobiety, które dokonały aborcji. Pikieta miała miejsce przed szpitalem na Polnej.

Miejsce na pikietę wybrano nieprzypadkowo.
– Byłyśmy tam, ponieważ w tym miejscu co miesiąc spotykają się fanatycy anti-choice, by odprawiać różaniec ekspiacyjny za grzech aborcji – wyjaśnia Maja Staśko, jedna z organizatorek akcji. – Dowiedziałyśmy się też, że samochód antyaborcyjny codziennie co 15 minut przyjeżdża tutaj i stoi, wrzeszcząc na całą ulicę.

Maja Staśko uważa te akcje za terroryzowanie pacjentek, a jej zdaniem do aborcji każda kobieta powinna mieć prawo, bo dla żadnej kobiety to nie jest łatwa decyzja i powinna mieć komfort podjęcia jej w spokoju,. bez nacisków. Przy okazji, ponieważ zgłosili swoją akcję wcześniej niż środowiska pro-life, zablokowali im comiesięczny protest.

Uczestnicy pikiety ustawili się w napis ,,Nie jesteś sama”.

el

Piła: Znaleziono szczeniaczka – bardzo tęskni za domem!

0
Do pilskiego schroniska dla zwierząt trafiła młodziutka suczka, która najprawdopodobniej zgubiła się na spacerze. Kto zna psiaka?

Suczkę znaleziono na osiedlu Górnym przy ul. Prusa. Jak informują pracownicy schroniska, malutka bardzo płacze i tęskni za domem. Właściciel może się zgłosić po odbiór malucha w godzinach 8-16.

el

Poznań: Komu choinkę?

0
Weekend wielu poznaniaków przeznaczyło nie tylko na sprzątanie i gotowanie,. ale też na zakupy. W tym ten najważniejszy: choinki.

Wybór jest ogromny, a wielu handlowców zachęca do kupna efektownie oświetlając stoiska, by kusiły także po zmroku. Można kupić choinkę w dowolnym rozmiarze i rodzaju: od maleńkich cyprysików w doniczkach, już ozdobionych brokatem, po kilkumetrowe jodły i świerki. Można też kupić pojedyncze gałązki czy całe bukiety z gałązek z wplecioną jemiołą albo gotowe stroiki ozdobione świeczką.

– My kupujemy stroik, bo w naszej kawalerce nie ma za wiele miejsca – śmieją się Ania i Piotr Ostrzeńscy, którzy właśnie w to Boże Narodzenie będą świętować pierwszą rocznicę ślubu. – Ale marzymy o takiej ogromnej choince, pachnącej lasem. Może kiedyś…

Stroik kupuje również pani Melania. Ale nie dla siebie. Dla przyjaciółki Marii, która sama już nie ma sił, by zejść na plac Bernardyński i samodzielnie kupić.
– To już nie te lata, że się biega po schodach w tę i nazad – mówi pani Melania. – Obu nam stuknęła osiemdziesiątka. Razem spędzamy święta, przyjaźnimy się od szkoły jeszcze, więc dam jej w prezencie. I na stole będzie świątecznie.

Na choinki, zwłaszcza te duże, jest zdecydowanie mniej chętnych, bo mało kto ma tak obszerne wnętrze, by sobie ustawić dwumetrową choinkę. Przyznają to też sprzedawcy, dlatego w ich ofercie dominują raczej małe drzewka. Tak do metra wysokości. No i musi pachnieć lasem…

Kupno choinki to wydatek około 100 złotych. Ale już za większą zapłacimy około 200. Taniej wypadają stroiki z żywymi gałązkami, bo tu cena zaczyna się już od 20 zł, a także cyprysiki – za nie trzeba zapłacić od 20 do 40 zł, zależy od wielkości i ozdobień. Mają 10 zł na ten zakup można przebierać w wiązkach gałązek świerkowych i jodłowych, a kto chce zbić cenę jeszcze o kilka złotych – powinien wybrać się na giełdę kwiatową przy Drodze Dębińskiej. Tam zdecydowanie znajdzie większy wybór, no i niższe ceny.

Lilia Łada, fot. el

Złotów: Nie zatrzymał się do kontroli, bo… nie miał prawa jazdy

0
Policjanci z Zespołu Dzielnicowych złotowskiej jednostki po krótkim pościgu zatrzymali uciekający samochód i jego kierowcę, który chciał uniknąć kontroli drogowej. Jak się później okazało – nie miał prawa jazdy.

Policjanci z Zespołu Dzielnicowych złotowskiej jednostki, pełniąc służbę na terenie gminy Złotów w miejscowości Krzywa Wieś, zauważyli osobowe renault, którego kierujący, widząc policyjny radiowóz, wyraźnie przyspieszył. Policjanci ruszyli za pojazdem, aby zatrzymać go do kontroli drogowej. Kierujący renault zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe dawane przez funkcjonariuszy i skręcił w drogę leśną, gdzie chciał zgubić jadących za nim policjantów.

Mundurowi widząc desperację uciekającego kierowcy postanowili wykorzystać znajomość terenu i skierować uciekiniera w zamknięty dukt leśny. Zbliżyli się do uciekającego renault i skierowali go w drogę, która uniemożliwiła mu dalszą ucieczkę, kończyła się bowiem ogrodzeniem. Tylko szybka i zdecydowana reakcja funkcjonariuszy prawdopodobnie zapobiegła tragedii. Kierującym okazał się mieszkaniec gminy Złotów, który nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.

Przypominamy, że od 1 czerwca 2017 roku weszła w życie nowelizacja przepisów – kierowca, który nie zatrzyma się do kontroli pomimo wydawanych mu przez funkcjonariuszy poleceń do zatrzymania w postaci sygnałów świetlnych i dźwiękowych, popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5 oraz zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych.

KPP Złotów, el

Śrem: ostatnia w tym roku przysięga wielkopolskich terytorialsów

0
W Wielkopolsce to już ostatnia przysięga w tym roku. Na placu jednostki w Śremie przysięgę na sztandar złożyło 70 terytorialsów, w tym 14 kobiet. Ten szczególny dzień poprzedzony był wielogodzinnymi treningami wojskowymi.

Ochotnicy, którzy złożyli przysięgę 14. grudnia 2019 roku i zasilili 12 Wielkopolską Brygadę Obrony Terytorialnej, to ludzie różnych zawodów i pasji. Wśród nich znalazł się: członek Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań, znany z organizowania kwesty „Zbiórka Powstańcza”, instruktor zapasów, meteorolog, czy mechanik silników lotniczych, pracujący w kaliskim zakładzie. Każdy z nich musiał udowodnić, że poradzi sobie podczas służby.

Składający przysięgę zostali powołani do służby 29. listopada. Przez 16 dni szkolili się pod okiem instruktorów ze 124 batalionu lekkiej piechoty w Śremie. Uczyli się taktyki, posługiwania bronią, przetrwania w trudnych warunkach, poprawnych zachowań w przypadku ataku przeciwnika czy pierwszej pomocy na polu walki. Oczywiście przysięga wojskowa nie kończy szkolenia terytorialsa. Aby osiągnąć pełną gotowość bojową w WOT, żołnierz szkoli się trzy lata. Od tej chwili każdy z nich musi uczestniczyć w ćwiczeniach rotacyjnych (w dni wolne od pracy) oraz dwa razy w roku trzeba stawić się na szkoleniu poligonowym (szkolenie zintegrowane).

Jak się okazuje, przysięga za każdym razem jest wielkim przeżyciem dla kandydatów. Po intensywnym treningu, w końcu mogą spotkać się ze swoimi rodzinami.
– To chwila, na którą czekałam nie tylko ja, ale również moja rodzina – mówi 23-letnia Nicole Mielcarek, która na co dzień pracuje jako fakturzystka. – Udowodniłam sobie, że dam radę. Wiem, że miałam ogromne wsparcie ze strony mojego taty, który już służy w 12 Wielkopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. To on zaraził mnie chęcią służby.

– Szesnastka nie była łatwa, ale zdałem! – dodaje Marcin Mrówka, członek Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań. – Wielu moich kolegów już służy w 12 WBOT. Osobiście, widzę, że WOT to w pewnym sensie spadkobiercy tradycji i wartości, jakie wyznawali żołnierze Armii Krajowej. Jako członek Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej musiałem zostać terytorialsem.

Podczas uroczystości wyróżniono czterech żołnierzy, którzy wykazali się najwyższymi notami w trakcie „szesnastki”. Otrzymali w obecności swoich rodzin listy gratulacyjne od dowódcy 12 WBOT- płk Rafała Miernika.
Nowi „Terytorialsi” od tej chwili będą szkolić się dalej w swoich batalionach, tzn. w 124 batalionie lekkiej piechoty w Śremie oraz 125 blp w Lesznie.

Obecnie w szeregach 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. Gen. Bryg. Stanisława Taczaka służy prawie 1360 żołnierzy. W skali kraju WOT liczy już ponad 24,000 tys. żołnierzy, w tym ponad 20,000 tys. ochotników. Jej stałym rejonem odpowiedzialności jest województwo wielkopolskie. W skład brygady wchodzą w tej chwili dwa bataliony lekkiej piechoty (blp): 124 blp z siedzibą w Śremie oraz 125 blp w Lesznie. Aktualnie pod brygadę podlega również nowo utworzony 151 blp w Skwierzynie. Brygadą dowodzi płk Rafał Miernik, oficer z bogatym doświadczeniem wojskowym, weteran misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie.

12 WBOT, el

Konin: Zniszczona „Marionetka” z dekoracjami świątecznymi

0
Zniszczone dekoracje świąteczne i przewrócona figurka „Marionetki” – taki widok przywitał dziś rano koninian.

Jak podaje profil „Konin. I love it.” to kolejne przedświąteczne zniszczenia w mieście. Widocznym efektem sobotnich imprez są między innymi połamane ławki. Teraz doszła świątecznie przystrojona „Marionetka”, której przewrócenie wymagało użycia sporej siły.

Mieszkańcy Konina są oburzeni i rozgoryczeni traktowaniem przez wandali ich świątecznych dekoracji. Zniszczenia zostaną oczywiście usunięte przez firmę Eko-Flora, która będzie to robiła już nie po raz pierwszy. Ale będzie za to musiało zapłacić miasto – czyli tak naprawdę mieszkańcy ze swoich podatków.

Konin.I Love It, el

Konin: Znów ogień na składowisku przy Marantowskiej!

0
Na konińskim składowisku opon znów wybuchł pożar. Na miejscu pracują strażacy z OSP Cukrownia.

Wysypisko przy Marantowskiej jest właściwie nielegalne – miało stanowić składowisko opon, jednak przy kontroli przeprowadzonej przez konińskich urzędników okazało się, że jest tam też wiele odpadów innego rodzaju, składowanych bez pozwolenia. Dlatego władze Konina cofnęły pozwolenie składowisku.

Jak informuje Radio Poznań, to właśnie fakt, że są tam składowane różne odpady, może być powodem samoistnego pojawiania się ognia. Temperatura pod wierzchnią warstwą odpadów wynosi od 20 do 40 stopni, jak to sprawdzili strażacy z pomocą kamery termowizyjnej. To oznacza, że zachodzą tam procesy chemiczne, przy których wydziela się ciepło, a wtedy nietrudno o samozapłon.

Ponieważ jednak w ubiegłym roku kilkakrotnie doszło do takiej sytuacji, strażacy zadecydowali, że będą regularnie kontrolować wysypisko z pomocą kamer termowizyjnych, dopóki śmieci nie zostaną usunięte. Jednak kiedy to nastąpi – nie wiadomo, bo szacowany koszt tej operacji to 5 mln zł. Miasto, które zapewne będzie się musiało tym zająć, nie ma takich pieniędzy.

el

Poznań: Pasieki w lasach i… zajezdniach tramwajowych

0
Na terenie zajezdni MPK oraz lasku na Marcelinie i Dębinie – wszędzie tam pojawią się miejskie pasieki w ramach programu „Poznań dla pszczół”. Na terenie miasta zainstalowanych zostanie również ponad 150 domków dla owadów zapylających.

Zastępczyni prezydenta Poznania, Katarzyna Kierzek – Koperska, Wojciech Tulibacki – prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego oraz Mieczysław Broński – dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich podpisali list intencyjny, w którym deklarują wolę współpracy w realizacji programu „Poznań dla pszczół”.

– Celem tej inicjatywy jest stworzenie owadom zapylającym, jak najlepszych warunków bytowania – wyjaśnia Katarzyna Kierzek-Koperska. – W Polsce występuje ponad 470 gatunków pszczół. Każda z nich przyczynia się do zapylania roślin, uczestnicząc w produkcji żywności. W naszym mieście prowadzimy akcję „Poznań dla pszczół” zakładając m.in. łąki kwietne, miododajne ogrody, posiadamy własne pasieki i miejski miód. W pielęgnacji zieleni miejskiej nie stosujemy szkodliwych pszczołom środków. Wiemy, jak ważna jest edukacja i odpowiedzialność wobec zjawiska ginięcia pszczół. Teraz działania na rzecz tych pożytecznych owadów zostaną poszerzone o kolejne obszary.

Ule mogą w przyszłości powstać na terenach zajezdni przy ulicach Kaczej, Pustej oraz Franowo, będących we władaniu MPK Poznań. Program ma też mieć zapewnioną promocję w środkach transportu miejskiego.

– Pasieki na terenie zajezdni to zupełna nowość. Ze względu na obecność terenów zielonych, przypuszczam, że pszczoły już teraz tam funkcjonują. Dzięki porozumieniu może uda się stworzyć im w zajezdni prawdziwy dom. Będzie to coś dodatkowego, ale bardzo pożytecznego. Liczymy, że przedsięwzięcie się uda – mówi Wojciech Tulibacki.

Miejskie pasieki staną także na terenach zarządzanych przez Zakład Lasów Poznańskich – Lasku Marcelińskiego i lasu przy ulicy Ku Dębinie.
– Las to naturalne środowisko pszczół. Miejskie pasieki w tym miejscu to bardzo dobry pomysł. Pszczół jest coraz mniej, a przecież te owady są podstawą naszej egzystencji. Co będziemy jeść, gdy ich zabraknie? – pyta retorycznie Mieczysław Broński.

Ule w poznańskich lasach i zajezdniach to nie pierwsze miejskie pasieki. Sześć znajduje się już na terenie poznańskiej Cytadeli. Pszczoły się tam zadomowiły, a nawet zaczęły produkować miód. To dowód na to, że te pożyteczne owady mogą funkcjonować w mieście, a Poznań jest wolny od pestycydów i innych zabójczych środków.

W akcję zakładania pasiek miejskich chcą zaangażować się również lokalne firmy, którym nie jest obojętny spadek liczebności pszczół oraz ich wpływ na środowisko i gospodarkę. Opiekę nad pasiekami miejskimi zaoferował Wojewódzki Związek Pszczelarski w Poznaniu.

UMP, el

Poznań: Poznański Chór Chłopięcy śpiewa dla klimatu

0
„Ziemia umiera na naszych oczach. Nie chcemy patrzeć na to obojętnie” – mówi Jacek Sykulski, dyrektor Poznańskiego Chóru Chłopięcego. Zespół przyłączył się do akcji #Resolution2020, która jest muzycznym protestem przeciwko degradacji środowiska naturalnego.

#Resolution2020 to projekt zrzeszający artystów i aktywistów z całego świata. Łączy ich wspólny cel – uczulić społeczeństwo na problem zmian klimatycznych.Przedsięwzięciu patronują m.in. Keira Knightley, Emma Thompson czy Annie Lennox. Każdy, kto angażuje się w akcję, nagrywa swoją wersję piosenki „World On Your Shoulders”, autorstwa Robin Howl, Violet Skies i Holly Fletscher. Do tej pory do akcji włączyli się artyści z ponad 100 krajów. W Polsce – Poznański Chór Chłopięcy, który w sobotę zaprezentował własną aranżację utworu.

– Każdego roku coraz dotkliwiej doświadczamy konsekwencji ingerencji człowieka w środowisko naturalne – mówi Jacek Sykulski, dyrektor Poznańskiego Chóru Chłopięcego. – Jesteśmy świadkami dynamicznej zmiany klimatu. Coraz mniej Polaków pamięta białe zimy w naszym kraju, za to od kilku lat nawiedzają nas tropikalne temperatury latem. Wzrasta poziom mórz, coraz częściej wybuchają pożary lasów i dotykają nas susze. W wyniku zmian klimatycznych ginie coraz więcej gatunków zwierząt. Nie umiemy i nie chcemy patrzeć na to obojętnie i dlatego postanowiliśmy zabrać głos w tej sprawie!

Teledysk został zrealizowany w Poznaniu. Widoczne na filmie kolorowe rzeźby, wśród których stoją chórzyści, to „Totemy” – instalacja artystyczna autorstwa Alicji Białej, będąca symbolem, obrazującym skalę niszczenia środowiska naturalnego na świecie. Każdy z sześciu „Totemów” dotyczy innego zagadnienia, m.in. smogu, deforestacji, czy wymierania populacji dzikich zwierząt.

UMP, el

Ostrów Wielkopolski: Policjant pomógł potrzebującemu

Dzielnicowy z Ostrowa Wielkopolskiego mł. asp. Bartłomiej Kolenda pomógł mężczyźnie, u którego w gospodarstwie domowym brakowało podstawowych rzeczy takich jak prąd i woda.

Zima jest czasem szczególnie trudnym dla osób starszych, samotnych czy bezdomnych. nie chodzi tu tylko o niższe temperatury, ale też o to, że nie zawsze ma im kto pomóc w tych podstawowych rzeczach, jak drobne domowe naprawy czy przyniesienie węgla.

W takiej własnie sytuacji znalazł się 59-letni mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego. W mieszkaniu samotnego mężczyzny brakowało podstawowych rzeczy takich jak prąd i woda. Instalacja pieca podłączonego do komina była nieszczelna i często dochodziło do zadymienia całego mieszkania. Dzielnicowy mł. asp. Bartłomiej Kolenda zainteresował się losem mężczyzny. Wspólnie z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej postanowił pomóc. W mieszkaniu zainstalowano urządzenia sanitarne, wymienione zostały też drzwi wejściowe oraz został podłączony piec. Całość instalacji została sprawdzona przez kominiarza.

Policjanci od jesieni przypominają o osobach, dla których ten czas jest szczególnie trudny do przetrwania. Apelujemy o zwracanie szczególnej uwagi na bezdomnych, samotnych i tych, którzy bez naszej pomocy mogą nie przetrwać tego trudnego okresu jakim jest zima. Ważne jest, aby nie przechodzić obojętnie obok osób, których warunki bytowe mogą zagrażać ich życiu czy zdrowiu. W każdej sytuacji należy się zainteresować losem takiej osoby, wykonać telefon do instytucji, które udzielają pomocy i wsparcia potrzebującym lub powiadomić odpowiednie służby. Pamiętajmy o numerze 112, gdzie zgłosić można każdą taką sytuację, aby służby mogły odpowiednio szybko zareagować.

Dzielnicowy to policjant, którego celem jest bezpośrednia pomoc mieszkańcom. Potwierdził to mł. asp. Bartłomiej Kolenda z ostrowskiej komendy. Jak sam mówi – pomoc innym to duża odpowiedzialność, ale także wielka satysfakcja.

KWP, el

Zimowe przesilenie: od 22 grudnia dzień będzie już dłuższy!

0
W niedzielę, 22 grudnia o godzinie 5.19 przypada przesilenie zimowe. To najkrótszy dzień w roku, ale od tego dnia każdy następny dzień będzie już coraz dłuższy.

Przesilenie zimowe na półkuli północnej to chwila, w której Słońce jest najdalej od ziemi – góruje w zenicie w zwrotniku Koziorożca. Dzień, w którym przypada, jest najkrótszym dniem w roku i taka właśnie będzie niedziela, 22 grudnia. Ten dzień ten będzie trwał 7 godzin i 42 minuty i będzie krótszy od najdłuższego o 9 godzin i 4 minuty.

Przesilenie zimowe w większości kultur półkuli północnej było hucznie obchodzone jako święto odradzania się Słońca. Gdy już było wiadomo na pewno, że wieczne ciemności nie nastaną, bo słońce wróciło i dni będą coraz dłuższe – trzeba było to odpowiednio uczcić. Rzymianie świętowali ten czas podczas Saturnaliów, Germanie nazywali to święto Jul, a Słowianie Gody. To z tego powodu Boże Narodzenie obchodzimy w grudniu – wybrano ten termin, by religię chrześcijańską uczynić dla pogan jak najbardziej swojską.

Słowiańskie Gody były bardzo radosnym świętem, bo radowano się z powodu kolejnego zwycięstwa światła nad ciemnością. A światło oznaczało nadejście wiosny, zbiory i dostatek dla wszystkich. Było więc się z czego cieszyć i Słowianie świętowali tę okazję nawet kilkanaście dni.

Nieodłącznym elementem tego święta były radosne zabawy przy rozpalonych ogniskach. Tańczono i śpiewano, skakano przez ogień dla odegnania złej doli, pamiętano też o suto zastawionych stołach jedzeniem i miodem pitnym. Nie bez powodu na Gody mówiło się niekiedy „Szczodre” Gody, bo właśnie takie miały być, by nowy rok zaczął się radośnie i obficie. Wiele z uczt zaplanowanych na Gody odbywało się na cmentarzach, by dusze zmarłych przodków mogły się ogrzać i najeść.

Już w czasach przedchrześcijańskich nasi przodkowie na Gody łamali się chlebem, jedli specjalne potrawy – wiele z nich, na przykład te z makiem, nadal przygotowuje się na wigilię. Na stole pod obrusem kładziono słomę lub siano, z którego następnie wróżono, wyciągając źdźbła po kolacji. Miało to także na celu obłaskawienie demonów pól i zapewnienie sobie urodzaju. Dzieci tego dnia dostawały prezenty: orzechy, jabłka i szczodraki, czyli coś w rodzaju ciastek w kształcie lalek i zwierząt. U stropu wieszano podłaźniczkę, czyli przystrojoną kolorowymi ozdobami gałąź.

Za szczególnie magiczny dzień uważany był najkrótszy dzień roku. Tego dnia wróżono nie tylko ze źdźbeł siana i słomy, ale też z ognia, który miał magiczną moc. Gdy ogień rozpalony na cmentarzu płonął równo,a dym unosił się prosto do góry – oznaczało to, że przodkom dobrze się żyje na Wyraju, czyli w słowiańskich zaświatach.

Dziś co prawda na cmentarzach ognisk się już nie rozpala, a samo Godowe Święto jest coraz bardziej popularne, także dzięki rodzimowiercom, kultywującym wiarę i zwyczaje słowiańskich przodków.

el

Konin: Seryjni włamywacze trafili w ręce policji

0
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Koninie wraz z kolegami z Komisariatu Policji w Sompolnie zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 17 – 18 lat, którzy na przełomie listopada i grudnia osiem razy włamali się do różnych miejsc.

Młodzi mężczyźni – wszyscy są mieszkańcami gminy Sompolno – postanowili znaleźć sobie źródło łatwego zarobku, które upatrzyli we włamaniach. Trzykrotnie włamali się do kiosków „Ruch” (w Sompolnie i w Lubstowie), dwukrotnie włamali się do sklepów w Lubstowie, trzy razy włamali się do zniczomatu w Lubstowie, a przy pomocy skradzionych farb w sprayu pomalowali mur należący do parafii w Lubstowie.

Ich łupem padło kilkaset paczek papierosów (z czego 144 policjanci odzyskali). Kradli też pieniądze, nie pogardzili terminalem płatniczym, farbami w sprayu i laptopem, a ze zniczomatu oprócz pieniędzy zabrali nawet wkłady do zniczy. Usiłowali się też włamać do sklepu w Pogoni Gosławickiej w gminie Ślesin, ale spłoszył ich alarm, który uruchomił się po wyłamaniu okna. Łączne straty spowodowane przez sprawców oszacowano na blisko 14000 zł.

Cała trójka (w tym dwóch braci) usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem, uszkodzenia mienia i usiłowania włamania. Wszyscy przyznali się do popełnionych przestępstw. Najpoważniejszy jest pierwszy zarzut, dla którego sankcje to nawet 10 lat więzienia.

KWP, el