Strona główna Blog Strona 2018

Luboń: Pijany kierowca na Armii Poznań

0
Uszkodził płot oraz sygnalizację świetlną na ulicy Armii Poznań – a gdy zatrzymała go policja, okazało się, że jest pijany.

Zdarzenie miało miejsce około 5 rano. Na miejsce jako pierwsi dojechali strażacy z OSP Luboń. Zastali samochód osobowy leżący na boku, obok staranowanego sygnalizatora i uszkodzonego płotu. Niezbędna okazała się pomoc pogotowia energetycznego, by zabezpieczyć sygnalizator.

Kierowca został ranny w wypadku i został przewieziony do szpitala. Okazało się, że prowadził na podwójnym gazie. Policja bada okoliczności wypadku.

OSP Luboń, el

Poznań: Dzieciniec Miejski już po remoncie!

0
Wilda staje się coraz ładniejsza! Po Łazienkach Rzecznych także i Dzieciniec Miejski, czyli Dom Kultury nr 1 przy Drodze Dębińskiej, wypiękniał po remoncie. Trwają ostatnie odbiory techniczne budynku.

Władze miasta konsekwentnie realizują plan rewitalizacji terenów nadwarciańskich i remont Młodzieżowego Domu Kultury nr 1 z otaczającym terenem jest jednym z elementów placu. A właściwie należałoby powiedzieć Dziecińca Miejskiego „Pod Słońcem”, bo tak nazwano cały kompleks, gdy go oddawano do użytku w 1928 roku jako pierwszy ogród jordanowski w mieście.

Ale tak naprawdę historia tego niezwykłego miejsca sięga końca XIX wieku. Wtedy to księżna Luiza Radziwiłłowa zapoczątkowała modę na spędzanie czasu poza miastem i na świeżym powietrzu. Dzięki niej właśnie powstała dzisiejsza Droga Dębińska, bo tędy księżna jeździła do swojego pałacyku myśliwskiego znajdującego się nad Wartą, w Dębinie.

Skoro księżna jeździła na majówki, to oczywiście natychmiast zaczęło też na nie jeździć całe poznańskie arystokratyczne towarzystwo. Później także i zwykli poznaniacy uznali, że to bardzo przyjemny sposób spędzania wolnego czasu. Rozrywka stała się tak popularna, że wzdłuż najpopularniejszej „majówkowej” drogi – czyli Drogi Dębińskiej – zaczęły powstawać ogrody rozrywki z karuzelami, restauracjami czy kawiarniami. A gdy na początku XX wieku modne stały się kąpiele – wówczas ogródki położone nad jeziorami czy rzekami stały się tymi najbardziej popularnymi.

Tak powstały Łazienki Rzeczne i sąsiadujący z nimi Dzieciniec Miejski,. które wówczas tworzyły jeden kompleks. Dziecinie był zaplanowany z niezwykłym nowatorstwem i rozmachem, który urzeka jeszcze dziś, a co dopiero wtedy, gdy duża przestrzeń dla dzieci do zabaw i biegania na świeżym powietrzu wydawała się bardzo rewolucyjnym pomysłem.

Oficjalny status dzieciniec zyskał w roku 1928, kiedy to nazwano go dziecińcem miejskim „Pod Słońcem”, by służył wszystkich małym poznaniakom, którzy zechcą tu przyjść pod opieką niani czy bony. I do dziś mali poznaniacy z Wildy i okolic przychodzą tu, żeby się pobawić, a teraz będą mieli do dyspozycji piękne, wyremontowane budynki i ogród.

Prace budowlane zostały już ukończone, pozostały jeszcze tylko odbiory techniczne, które – jak wyjaśnił Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta – powinny potrwać do końca stycznia.

Inwestycja objęła swoim zakresem prace konserwatorskie, budowlane, rozbiórkowe i instalacyjne w obrębie wszystkich budynków oraz prace drogowe, zieleniarskie i zagospodarowanie ogrodu jordanowskiego. Podcienia wschodnie zostały zabudowane i tworzą teraz budynek „D”, przyszłe miejsce stałych wystaw i ekspozycji prac malarskich.

Budynki i ogród zostały też dostosowane do obecnych przepisów, głównie dotyczących bezpieczeństwa pożarowego, a także wyposażone w ułatwienia dla osób niepełnosprawnych. Cały obszar został objęty monitoringiem wizyjnym, co przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa osób korzystających z oferty MDK 1 oraz innych osób przebywających na jego terenie. Koszt inwestycji wyniósł 10 mln zł, z tego ponad 8 mln to dofinansowanie ze środków UE.

Lilia Łada fot. UMP

Międzychód: Spowodował kolizję i… uciekł z miejsca zdarzenia. Ale zostawił rejestrację

0
Zderzeniem dwóch aut zakończyła się brawurowa jazda kierowcy mitsubishi w okolicach Prusimia. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, ale policjanci go znajdą. Zostawił kawałek tablicy rejestracyjnej, który urwał się podczas kolizji.

Zdarzenie miało miejsce 27 grudnia około godziny 01.45 w okolicach nieczynnego przejazdu kolejowego w Prusimiu na K24. Kierowca mitsubishi jadąc w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego zjechał na przeciwny pas i zderzył się z oplem, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Rodzinie szczęście nic im się nie stało.
– Co stało się kierowcy mitsubishi tego nie wiemy, bo odjechał z miejsca zdarzenia – wyjaśniają międzychodzcy policjanci.

Jednak jest najwyraźniej sprawiedliwość na tym świecie, bowiem uciekający kierowca zgubił część swojej tablicy rejestracyjnej, któar najwidoczniej urwała się podczas kolizji. Policjanci bez trudu więc dotrą do właściciela i kierowcy auta…

KPP Międzychód, el

XXXVI Międzynarodowy Bieg Sylwestrowy

0
Wielkopolskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej w Poznaniu zaprasza na XXXVI Międzynarodowy Bieg Sylwestrowy, który odbędzie się 28 grudnia w samo południe nad Maltą.

Bieg ma służyć popularyzacja biegania jako najprostszej formy sportu dla wszystkich. Biegacze mają do wyboru dwa dystanse: 5,4 km oraz 10,8 km. W biegu na dystansie 5,4 kilometra mogą brać udział osoby, które ukończyły 13 lat. Uczestnicy powyżej 16 roku życia mogą dokonać zapisów na pełen dystans -10,8 km, czyli dwie pętle wokół jeziora.

Planowane zakończenie biegu około godziny 15.00. Do tego czasu spacerujący nad jeziorem muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu.

TKKF, el

Poznań: Pożar na Fabianowie

0
Około godziny 23.00 jeden z okolicznych mieszkańców zauważył ogień w budynku przy ulicy Fabianowo. Pożar gasiło 9 zastępów straży pożarnej.

Jak się okazało, budynek jest pustostanem i ogień zauważono tam dość późno. Gdy przyjechali strażacy, cały dom już płonął. Gaszenie budynku i pilnowanie, by ogień nie zagroził okolicznym zabudowaniom, trwało do rana.

Co było przyczyną pożaru – nie wiadomo. Mieszkańcy podejrzewają bezdomnych, którzy mogli tam zaprószyć ogień.

KMPSP, el

Poznań: Zwiedzanie Fortu VI

0
Jak w każdą ostatnią sobotę miesiąca, miłośnicy fortyfikacji i podziemi mogą się wybrać na spacer po podziemiach Fortu VI z przewodnikiem. To najlepiej zachowany poznański XIX-wieczny fort artyleryjski z unikalnym wyposażeniem i eksponatami.

Spacer potrwa ok 1,5 godziny, a w trakcie będzie możliwość zobaczenia pomieszczeń załogi z wystawą fotografii archiwalnych i współczesnych fortyfikacji, wielkiego magazynu prochu, pancernego stanowiska obserwacyjnego oraz spacer fosą fortu.

Zbiórka pod bramą fortu o godz 12:00 przy ul. Dojazd/Lutycka 115. Bez zapisów. Wstęp – cegiełka na eksponaty – 10 zł.

el

Plewiska: Obchody 101. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego

0
Gminne uroczystości rok temu odbyły się w Wirach, tym razem odbędą się w Plewiskach, przed „Remizą”, przy tablicach upamiętniających bohaterów. Początek – 28 grudnia 2019 roku w samo południe.

W wydarzeniu udział weźmie chór parafialny „Francesco” z Wir. Po uroczystości pani sołtys i Koło Gospodyń Wiejskich zapraszają na smaczne wypieki do Domu Kultury „Remiza”.

Organizator, czyli samorząd gminy Komorniki, apeluje do mieszkańców o liczny udział. Szczególnie ważna będzie obecność uczniów, harcerzy, kombatantów, organizacji społecznych, pocztów sztandarowych.

el

Poznań: Spacer z przewodnikiem śladami Powstania Wielkopolskiego

0
Od wielu lat przewodnicy poPoznaniu.pl upamiętniają kolejne rocznice wybuchu Powstania Wielkopolskiego specjalnymi spacerami. Oczywiście w tym roku jest podobnie, a na dwie wycieczki zapraszają już dziś.

Wycieczkowicze odwiedzą miejsca związane z największym polskim zwycięskim powstaniem. Na trasie nie zabraknie Bazaru, ulicy Ratajczaka czy pomnika Powstańców Wielkopolskich. Przewodnik opowie także o mniej znanych wydarzeniach, takich jak zamach na Ratusz, Sejm Dzielnicowy czy udział marynarzy w działaniach zbrojnych, przemówią też sami uczestnicy wydarzeń za pomocą relacji i wspomnień. Ten spacer to doskonała okazja, aby w przystępnej formie odświeżyć lub rozszerzyć swoją wiedzę o Powstaniu Wielkopolskim.

Wycieczka odbywa się w konwencji „free walking tour” – niezależnie od warunków pogodowych i liczby uczestników. Przewodnik (Jarek) będzie czekał na wszystkich chętnych w sobotę 28 grudnia o godzinie 11.00 i 15.00 przed ratuszem. Zakończenie planowane jest przy pomniku Powstańców Wielkopolskich. Na zakończenie spaceru można podziękować przewodnikowi napiwkiem.

el

Poznań: Mamy spalarnię i… wozimy śmieci do lubuskiego i dolnośląskiego?

0
Poznański ITPOK od tygodnia ograniczył przyjmowanie śmieci, bo…nie może ich spalać. Czy to znaczy, że poznańska spalarnia wbrew początkowym obawom jest zbyt mała?

O tym, że poznańskie odpady są odsyłane do lubuskiego i na Dolny Śląsk, dowiedziało się Radio Poznań. Bo jest ich w tym roku za dużo o jakieś 2 tys. ton. Czy to znaczy, że ITPOK już teraz nie jest na tyle wydolny, by spalać wszystkie odpady z Wielkopolski? A przecież decydując o budowie spalarni poznańscy radni obawiali się czegoś wręcz przeciwnego: że obiekt będzie za duży, śmieci trzeba będzie dowozić z innych rejonów Polski i to sprawi, że ITPOK będzie zbyt kosztowny w utrzymaniu.

Jednak, jak się okazuje, problem nie leży w możliwościach technicznych poznańskiego zakładu, który mógłby spalać znacznie więcej śmieci – tylko w regulacjach ministerialnych. To one nakładają na obiekt określone limity spalania śmieci. Właśnie żeby nie przekroczyć tych limitów, 2 tysiące ton śmieci w tym roku wywędrowało i wywędruje między innymi do Szprotawy, mimo że spokojnie mogłyby być spalone w poznańskich piecach. Poznańska spalarnia rocznie mogłaby spalać nawet 240 tysięcy ton. Na razie może przyjmować tylko 210 tys.

GOAP złożył wniosek do ministerstwa o podwyższenie limitów spalania, by nie trzeba było wywozić śmieci poza Poznań. Wywóz kosztuje GOAP kilkaset tysięcy złotych, których związek nie musiałby wydać, gdyby można było odpady spalić na miejscu. Jednak nie może tego robić bez zgody ministerialnej. A tej, przynajmniej na razie, nie ma.

Radio Poznań, el

Poznań: V Bieg Powstania Wielkopolskiego – był legalny czy nie?

0
„Bieg wystartował bez zgody policji” – twierdzą wielkopolscy policjanci na swojej stronie. „Organizator oświadcza, że zgoda na bieg została wydana 7 dni przed imprezą” – odbijają piłeczkę organizatorzy Biegu Powstania Wielkopolskiego.

Bieg Powstania Wielkopolskiego, odbywający się w tym roku po raz piąty, to bieg uliczny na dystansie 10 km. Zawodnicy biegną trasą związaną z Powstaniem Wielkopolskim z 1918 roku. Bieg wystartował 27 grudnia o godzinie 19.30, z półgodzinnym poślizgiem spowodowanym policyjnymi procedurami. A i to, jak twierdzi policja, organizator biegu dał biegaczom sygnał do startu nie czekając na ostateczną opinię funkcjonariuszy. A ci jeszcze dwie godziny przed planowanym rozpoczęciem imprezy mieli poważne wątpliwości, czy bieg powinien wystartować.

„Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu dokonując tzw. objazdu trasy ujawnili liczne nieprawidłowości po stronie organizatora, mogące zagrozić bezpieczeństwu biegaczy” – czytamy na stronie wielkopolskiej policji.

Jakie nieprawidłowości? Przede wszystkim niewystarczającą liczbę pracowników ochrony i fakt, że w szeregach służby porządkowej i informacyjnej znajdowały się osoby w wieku 15 lat. Część pracowników służby porządkowej i informacyjnej nie przeszła wymaganego szkolenia, część nie posiadała na tę okoliczność stosownego zaświadczenia,
a niektórzy pracownicy ochrony pytali policjantów, co mają robić, ponieważ nie znają swoich zadań w związku z zabezpieczeniem imprezy.

Zabezpieczenie techniczne biegu było wprowadzone niezgodnie z projektem czasowej organizacji ruchu, a liczne braki w tym zabezpieczeniu doprowadzały do niebezpiecznych sytuacji – np. wjazdu pojazdów nieuprawnionych na trasę biegu. Organizator biegu pomimo pisemnego polecenia policji nie utworzył stanowiska dowodzenia koordynującego zabezpieczenie przebiegu imprezy.

„Policjanci na bieżąco informowali organizatora o konieczności usunięcia nieprawidłowości, co było warunkiem do wydania przez policję zgody na start biegu” – informują wielkopolscy policjanci. – „Organizator zobowiązał się do usunięcia nieprawidłowości, co miało zostać potwierdzone podczas drugiego objazdu trasy. Niestety organizator nie poczekał, aż policjanci zakończą drugi objazd trasy i bez ich zgody nadał biegaczom sygnał do startu. To doprowadziło do sytuacji, w której bieg nie był pilotowany przez policję, tylko prywatny samochód organizatora.

W ocenie poznańskich policjantów organizator biegu wykazał się ignorancją wobec obowiązujących przepisów i procedur oraz skrajną nieodpowiedzialnością, czym mógł narazić uczestników biegu na realne niebezpieczeństwo. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego niezależnie od postawy organizatora dołożyli wszelkich starań, aby biegacze bezpiecznie dotarli do mety”.

Wielkopolska policja zapowiada wyciągnięcie stosownych konsekwencji prawnych wobec organizatora biegu i dysponuje dowodami na poparcie swoich słów – wszystkie nieprawidłowości zostały nagrane.

Tymczasem organizatorzy, Zarząd Stowarzyszenia Bieg Powstania Wielkopolskiego, twierdzą, że przecież policja wydała zgodę na bieg 7 dni przed imprezą, więc o braku zgody w ogóle nie może być mowy. To właśnie bardzo powolny odbiór i nadzwyczaj skrupulatny trasy przez policję przed samym, startem sprawił, że doszło do półgodzinnego opóźnienia startu.

„Jako organizatorzy niezwłocznie wprowadzaliśmy w życie wszystkie zalecenia policji” – zapewniają. – „Gdy zakończono drugi, ostateczny objazd trasy po wprowadzonych poprawkach zniecierpliwieni uczestnicy na widok powracających radiowozów wystartowali sami, bez naszego sygnału startowego. W tym momencie trasa była już zabezpieczona, odebrana i po wprowadzonych poprawkach. Należy dodać, że wymagania poznańskiego Wydziału Ruchu Drogowego są dla imprez biegowych bezprecedensowo wysokie i kosztowne w skali całego kraju. Organizator te wymagania spełnił – ok 920 uczestników, którzy stanęli na starcie, było zabezpieczanych przez 210 osób służby porządkowej i informacyjnej ze stosownymi uprawnieniami na samej tylko trasie (nie wliczając strefy startu i mety”.

Dlatego właśnie nie zgadzają się z komunikatem policji
„Uważamy komunikat policji za nieco histeryczny i nie mający pokrycia w rzeczywistości” – piszą bez ogródek na swoim profilu na FB. – „Bieg był prowadzony przez samochód organizatora w sposób uzgodniony wcześniej z Wydziałem Ruchu Drogowego, z pełnym zabezpieczeniem i wszystkimi niezbędnymi zgodami, po dwukrotnym sprawdzeniu trasy przez policjantów. Co najważniejsze, impreza przebiegła bezpiecznie i bez zakłóceń”.

Zarząd Stowarzyszenia Bieg Powstania Wielkopolskiego przeprosił też biegaczy za półgodzinne opóźnienie i docenił hart ducha i ciała, który wykazali.
„Opóźnienie, oczywiście niekorzystna pogoda i trudny logistycznie termin nie przeszkodziły im w uczczeniu rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego na biegowo” – piszą o biegaczach. – „Pokazali bowiem, że tak jak ich przodkowie w 1918, tak oni dzisiaj pokonywanie trudności mają we krwi!”

el

Czarnków świętował rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego

0
Były race, petardy i patriotyczne pieśni. Tak Kohorta Czarnków postanowiła uczcić 101. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

– Cześć i chwała bohaterom! Czarnków pamięta! – skandowali uczestnicy akcji.

el

https://www.facebook.com/108460950595382/videos/2551353665185964/

Poznań: 101. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego na Winiarach

0
Obok tych wielkich uroczystości i imprez ku czci Powstańców Wielkopolskich są mniejsze, lokalne. Jedną z nich jest Apel Pamięci, inicjatywa radnych Rady Osiedla Winiary, mieszkańców Winiar i uczniów SP 27.

28 grudnia, o godz. 16:00 w asyście honorowej WP odbędzie się na cmentarzu parafialnym przy ul. Łowmiańskiego (parafia Winiary) Apel pamięci ku czci Powstańców Wielkopolskich, ze szczególnym uwzględnieniem powstańców z Winiarskiego Oddziału Powstańczego oraz skautów Winiarskich z drużyny Jana II Sobieskiego.

Wzorem ubiegłego roku, w blasku pochodni, przypomniana zostanie historia Winiarskiego OP oraz odczytane zostaną wszystkie znane nam nazwiska powstańców spoczywających na naszym cmentarzu. Uroczystość rozpocznie się odśpiewaniem hymnu narodowego, w trakcie hejnalista zgra Ciszę, a na zakończenie wspólnie zaśpiewamy pieśni patriotyczne z okresu Powstania Wielkopolskiego.

Na uroczystość zostali zaproszeni przedstawiciele rodzin powstańców, w tym dowództwa WOP.

– Przy każdej okazji związanej z rocznicą Powstania Wielkopolskiego wspomina się o zdobyciu Hali Zeppelina, jednak nikt nie mówi o tych, którzy tego dokonali – podkreślają winiarscy radni – a był to Winiarski Oddział Powstańczy pod dowództwem Wincentego Pokrywki. To nie jedyna ich zasługa. Warto też pamiętać, że w powstaniu obok WOP utworzonego z Sokołów Winiarskich byli też skauci, którzy zawiązali się w 1913 r. z młodzieży Sokolej na Winiarach. To historia, z której my, potomkowie Winiarczyków, jesteśmy dumni!

ROW, el

Poznań: Światło Zwycięstwa Poznań 2019

0
Efekty pirotechniczne, lasery i elektryzująca muzyka – a wszystko po to, by pokazać Powstanie Wielkopolskie z zupełnie innej strony. Multimedialne widowisko „Światło Zwycięstwa Poznań 2019” na placu Wolności oddało hołd powstańcom w bardzo nowoczesny sposób.

W tym spektaklu światła, dźwięku oraz efektów specjalnych, laserów i ognia zaakcentowane zostały najważniejsze wydarzenia zwycięskiego zrywu, a historia Powstania Wielkopolskiego została ukazana w niecodzienny, nowatorski sposób.

Sceną widowiska była fasada Arkadii przy placu Wolności w Poznaniu, ale też cały plac Wolności. Wybór miejsca nie był przypadkowy, bo to właśnie w okolicach Arkadii 27 grudnia 1918 r. postrzelony został Franciszek Ratajczak, a na placu Wolności 100 lat temu wojska wielkopolskie złożyły swoją przysięgę.Teraz plac Wolności efektownie oświetlony stanowił swoistą scenografię widowiska i pomagał pełniej wczuć się w tę wędrówkę w czasie.

Tę oryginalną lekcję historii opowiedzianą z pomocą ognia, laserów i świateł najnowszej generacji.uzupełniał koncert na wirtualnej harfie w wykonaniu Kamila Skickiego. A widzowie zostali poczęstowani rozgrzewającym i bezalkoholowym napojem korzennym. Widowisko zostanie wyemitowane trzykrotnie, by wszyscy mieli okazję je obejrzeć – a zakończyła je Marsylianka Wielkopolska.

el fot. Sławek Wąchała

Poznań: Wigilia Caritasu na MTP nie wszystkim przypadła do gustu

0
Plastikowe naczynia i obrzydliwa oranżada zamiast kompotu – Jacek Piekara, pisarz fantasy, skrytykował wigilię dla ubogich, która od lat odbywa się na MTP.

Wpis pisarza w mediach społecznościowych zauważył „Głos Wielkopolski”. Jacek Piekara napisał: „Wigilia” zorganizowana przez Jaśkowiaka, prez.Poznania. Ohyda jednorazowego plastiku (goście nie zasługiwali na normalne naczynia?), obrzydliwa oranżada (nie chciało się ugotować kompotu?) i zestaw jak w tanich liniach. Raz w roku tak bogate miasto mogło pokazać większą klasę” (pisownia oryginalna).

Tyle że organizatorem wigilii jest poznańska Caritas. A prezydent jedynie jest na niej obecny i udziela miejsca na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Internauci natychmiast uświadomili to pisarzowi, czasami w bardzo niewybrednych słowach komentując jego wiedzę ogólną. Dostało mu się nawet za… oranżadę. Ta serwowana podczas wigilii to odświeżona wersja kultowej czerwonej oranżady z czasów PRL, która bije rekordy popularności…

el

Turek: Samochód uderzył w drzewo. Kierowca zginął na miejscu

0
Wypadek miał miejsce w miejscowości Kaczki Plastowe 26 grudnia, około godziny 23.00. Kierowca saaba kilkakrotnie dachował, a potem uderzył w przydrożne drzewo.

Zdaniem policji najprawdopodobniej przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Kierowca w którymś momencie stracił panowanie nad samochodem, zjechał na pobocze i dachował, a potem zatrzymał się na drzewie. Zginął na miejscu.

Policja bada okoliczności tego wypadku.

el

Poznań: Poparzony noworodek z ulicy Górniczej jest w ciężkim stanie

0
Dwutygodniowy noworodek, który został poparzony podczas wypadku przy ulicy Górniczej, jest w poważnym stanie. Jest trzyletnia siostra ma się znacznie lepiej.

Dziewczynka jest w szpitalu przy ul. Krysiewicza i lekarze oceniają jej stan jako poważny, ale stabilny, jak podaje Radio Poznań. Jej młodszy brat liczący sobie dwa tygodnie trafił natomiast do szpitala w Ostrowie. Jego stan jest poważny – ma poparzone 25 proc. powierzchni ciała, co u tak malutkiego dziecka jest niezwykle poważne.

29-letnia matka obojga dzieci również została poważnie poparzona – obrażenia zajmują 40 proc. powierzchni ciała – ale nie zgodziła się na pozostanie w szpitalu, bo chciała natychmiast jechać do dzieci. Ostatecznie udało się ją przewieźć ze szpitala Strusia, gdzie trafiła, do szpitala w Ostrowie, gdzie przebywa jej młodsze dziecko.

Przypomnijmy: w środę, 18 grudnia, straż pożarna została wezwana do jednego z domów przy ul. Górniczej w związku z wypadkiem, do jakiego doszło przy obsłudze pieca na biopaliwo. Strażacy na miejscu zastali matkę i dwójkę dzieci, wszystkich poważnie poparzonych, ale ani śladu pożaru. Okoliczności wypadku bada policja. Na razie najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza zapalenia biopaliwa przy napełnianiu pieca.

Radio Poznań, el

Poznań: „Ramzes” z aktem oskarżenia o zgwałcenie dwóch kobiet

0
Akt oskarżenia przeciwko Pawłowi P. zwanemu „Ramzesem” został skierowany w piątek do Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda przez Prokuraturę Okręgową w Zielonej Górze. Pawłowi P. grozi do 15 lat więzienia.

Jak wynika z aktu oskarżenia, pierwsze przestępstwo miało miejsce w nocy z 29 na 30 października 2013 roku, a do drugiego – 4 kwietnia 2014 roku. Pierwszą ofiarę „Ramzes” kilkakrotnie uderzył młotkiem, drugą zmusił do uprawiania seksu bijąc w twarz, szarpiąc i ciągnąc za włosy.

Obie kobiety, gdy zgłosiły się z zeznaniami w sprawie gwałtu na policję, zostały uznane za mało wiarygodne. Pierwsza z nich zgłosiła gwałt dopiero po roku i nie umiała wyjaśnić, dlaczego czekała ze zgłoszeniem tak długo. Zeznań drugiej ofiary, która twierdziła, że została siłą wyciągnięta ze sklepu, zabrana do hotelu i zgwałcona, nie potwierdził monitoring sklepu i personel hotelu, a badanie nie potwierdziło obecności plemników. Dlatego obie sprawy zostały umorzone.

Jednak biegła uznała, że zeznania obu kobiet spełniają spełniają kryteria wiarygodności. A ponieważ Paweł P. obu zgwałceń dopuścił się przed upływem pięciu lat od opuszczenia zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa, to teraz, jako recydywiście, grozi mu do 15 lat więzienia.

Powrót do sprawy dwóch gwałtów „Ramzesa” spowodowało śledztwo Piotra Żytnickiego z „Gazety Wyborczej”, który wykazał, że „Ramzes” miał układ z prokurator Agnieszką Nowicką i w zamian za współpracę ze śledczymi i obciążenie zeznaniami innego gangstera, „Westerna”, umorzono mu sprawę obu gwałtów.

Po publikacji „Gazety Wyborczej” sprawa trafiła do Prokuratury Krajowej, a ta uznała, że materiał dowodowy w obu sprawach o gwałt został błędnie zinterpretowany przez prokuraturę, należy więc ponownie wznowić postępowanie w tych sprawach.

„Ramzes” będzie odpowiadał przed sądem nie tylko za gwałty, ale też za składanie fałszywych zeznań w sprawie śmierci Ewy Tylman, jak o tym informowaliśmy. Jego zeznania obciążały Adama Z. oskarżonego o śmierć dziewczyny, ale ostatecznie Adam Z. został uniewinniony. Prokuratura przygotowuje też dla niego akt oskarżenia za fałszywe zeznania w sprawie „Westerna”.

el

Poznań: Kibice uczcili rocznicę Powstania Wielkopolskiego racowiskiem

0
To już kilkuletnia i bardzo efektowna tradycja: W rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego kibice Lecha Poznań zapalają race w całym mieście. Także i tym razem rozświetlili miasto.

Race są zapalane dokładnie o 16.40 – bo to właśnie o tej godzinie wybuchło Powstanie Wielkopolskie. Przez wiele lat nie było wiadomo, o której dokładnie padły pierwsze powstańcze strzały. Dopiero w 2013 roku, dzięki odnalezieniu w archiwach parafii św. Floriana na Jeżycach ogłoszenia dla wiernych z 1919 roku, który informuje o tym, że z okazji rocznicy powstańczego zrywu wszystkie dzwony kościelne w mieście dzwoniły 27 grudnia o godzinie 16.40.

Po dokonaniu tego odkrycia ówczesny prezydent Ryszard Grobelny zwrócił się z prośbą do Marka Woźniaka, marszałka województwa wielkopolskiego, który jest organizatorem obchodów powstania, by rozpoczynać główne uroczystości o tej właśnie godzinie. Od tego czasu tak właśnie jest, a do uroczystych obchodów, dźwięku syren i bicia dzwonów kibice dodają swoje wyjątkowe i efektowne widowisko.

Zobaczcie, jak wyglądało centrum miasta oświetlone racami o 16.40!

Lilia Łada, fot. Sławek Wąchała, Karolina Adamska, L. Łada

Jarocin: Zdemolowała trzy przystanki, by… rozładować stres

0
Zarzuty uszkodzenia mienia usłyszała 36-letnia kobieta, która zdemolowała trzy przystanki autobusowe, bo w ten sposób chciała odreagować stres. Straty, jakie poniósł zarządca obiektów, to blisko 9 tys. zł.

W miniony poniedziałek kryminalni z jarocińskiej komendy przyjęli zawiadomienie o uszkodzeniu mienia dotyczące przystanków autobusowych na terenie gminy Kotlin. Jak się okazało, nieznana osoba podczas weekendu rozbiła dwanaście szyb w trzech wiatach przystanków znajdujących się w Woli Książęcej, Wysogotówku i Twardowie. Szkody, jakie wyniku tej demolki poniósł Urząd Gminy w Kotlinie, to blisko 9 tys. zł.

Śledczym wystarczyło zaledwie kilka godzin, by do komendy wrócić z osobą podejrzewaną o popełnienie tego przestępstwa. Okazała się nią 36-letnia kobieta, której policjanci przedstawili ostatecznie zarzuty uszkodzenia mienia. Kobieta przyznała się do popełnienia przestępstwa. Uszkodzenia szyb dokonała kopiąc w nie i uderzając pięściami.

Zdemolowane przystanki to efekt nadmiernej ilości alkoholu, jaki w tym dniu spożyła 36-latka, oraz chęci rozładowania złości.
– Złość i nadmiar alkoholu nie wróżą nic dobrego – podsumowują jarocińscy stróże prawa. – Grozi jej pobyt w więzieniu, w którym z pewnością będzie miała sporo czasu na naukę panowania nad emocjami.

A kara może wynieść nawet 5 lat pozbawienia wolności, bowiem tyle przewiduje kodeks karny za przestępstwo zniszczenia mienia.

KPP Jarocin, el