Strona główna Blog Strona 1984

Poznań: Dworzec PKP drugi w kraju co do liczby obsłużonych pasażerów. Po Wrocławiu

0
Urząd Transportu Kolejowego opublikował listę dworców najbardziej obleganych przez podróżnych. Według danych z 2018 roku z Poznania Głównego skorzystało 21,1 mln pasażerów. Więcej pasażerów obsłużył tylko Wrocław Główny – 21,2 mln osób.

Wrocław Główny, Poznań Główny, Warszawa Śródmieście, Warszawa Wschodnia, Warszawa Centralna, Kraków Główny, Gdynia, Warszawa Zachodnia, Katowice i Warszawa Wileńska – to dziesięć stacji z największą wymianą pasażerską w Polsce. Na tych dworcach, każdego dnia od 22,5 do 58 tys. pasażerów wsiada i wysiada z pociągów.

Najwięcej pasażerów korzysta ze stacji znajdujących się w największych aglomeracjach. Stąd w pierwszej dziesiątce znajduje się aż 5 warszawskich dworców, które obsłużyły ponad 73 mln podróżnych. W ten sposób stolica jest miastem, w którym najbardziej intensywnie korzysta się z kolei. Stacje w stolicy obsłużyły ponad 73 mln podróżnych.

– Ostatnie lata przyniosły powrót pasażerów na kolej. Wpływ na to miały zarówno inicjatywy kolei aglomeracyjnych zwiększające swoją ofertę dla podróżnych, jak i poprawa jakości pociągów dalekobieżnych. Także inwestycje w infrastrukturę przynoszą pozytywne efekty- komentuje wyniki raportu dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. – Mam nadzieję, że dane o wymianie pasażerskiej pozwolą na tworzenie coraz lepszej oferty przewozowej uwzględniającej potrzeby zarówno pasażerów podróżujących pomiędzy największymi ośrodkami, jak również tych z mniejszych miejscowości.

Mamy powód do dumy, bo Poznań, mimo dworca pozostawiającego wiele do życzenia, w tym zestawieniu wypadł bardzo dobrze. Wrocław, który ma dworzec i piękny, i funkcjonalny, i wreszcie pięknie wyremontowany, wyprzedził stolicę Wielkopolski dosłownie o włos – wystarczyłoby około 200 pasażerów na dobę więcej, by to Poznań był najczęściej odwiedzanym dworcem w Polsce.

Jednak jest tu wskaźnik, który powinien zaniepokoić: otóż według wyliczeń UTK, Wrocław zwiększył liczbę obsługiwanych pasażerów od 2014 roku o 65 proc.! Poznań – tylko o 18 proc. Oczywiście niedostatki dworca na pewno mają tu znaczenie – ktoś, kto nie jest z Poznania, a choć raz musiał się tu przesiadać, na pewno wróci na ten dworzec jedynie w ostateczności. Jak to kiedyś celnie ujął Marcin Meller, który powiedział, że na dworcu w Poznaniu człowiek czuje się jak Harry Potter szukający peronu 9 i 3/4.

Miejmy nadzieję, że wspólnymi wysiłkami radnego Pawła Sowy i minister Jadwigi Emilewicz dworzec w Poznaniu wkrótce zacznie przypominać dworzec z prawdziwego zdarzenia, z przejściami podziemnymi, halą dworcową dodatkową kładką i działającymi schodami ruchomymi. Statystyki przedstawione przez UTK nie pozostawiają wątpliwości, że jest to potrzebne. Skoro tak niefunkcjonalny dworzec obsługuje tylu pasażerów – to ilu ich tu przyjedzie, jeśli będą korzystali z tego dworca także dlatego, że chcą, bo jest ładny i wygodny – a nie tylko dlatego, że muszą?

Urząd Transportu Kolejowego podaje, że w 2018 r. kolej na wszystkich stacjach w Poznaniu przewiozła 23,9 mln pasażerów. W całej Polsce przewiozła 310,3 mln pasażerów, a wymiana pasażerska kształtowała się na poziomie ok. dwukrotnie wyższym – z tego względu, że każdy pasażer liczony jest podwójnie – raz, kiedy wsiada do pociągu, drugi raz, kiedy z niego wysiada.

UTK, el

Leszno: Jak segregować śmieci? Pomoże… przeglądarka

0
Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego postanowił ułatwić mieszkańcom segregację odpadów. I na stronie uruchomił internetową wyszukiwarkę śmieci.

Teraz każdy, kto nie ma pewności, do jakiego pojemnika ma wrzucić pudełko po ciastkach czy karton po soku – może wejść na stronę Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego, odszukać zakładkę „centrum wiedzy” – i tam w okienko wyszukiwarki wpisać nazwę kontrowersyjnego odpadu. Po wpisaniu nazwy powinien wyskoczyć kolor pojemnika, do którego trzeba wrzucić ten konkretny odpad.

Na liście na razie znajduje się kilkaset różnych przedmiotów, ale lista będzie uzupełniana, a pracownicy związku będą cały czas analizować potrzeby i jeśli okaże się to konieczne – dodawać nowe przedmioty do listy.

A zdecydowanie warto się zainteresować wyszukiwarką, bo karą za brak segregacji jest pobór podwójnej stawki, czyli 54 zł od osoby.

el

Poznań: Spółdzielnie i wspólnoty zaczną instalować baterie słoneczne?

0
Spółdzielnia Mieszkaniowa Winogrady już montuje panele fotowoltaiczne i wszystko wskazuje na to, że inne spółdzielnie pójdą za jej przykładem. Zwłaszcza że teraz mogą dostać dofinansowanie na te instalacje z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

To, że fotowoltaika się opłaca – wiedzą wszyscy, którzy z niej korzystają. Minusem instalacji jest jednak wysoki koszt na wejściu, no i dość długi czas zwrotu kosztów inwestycji, więc nie wszystkich na to stać. Jak wyliczyła jeszcze w październiku ubiegłego roku spółdzielnia Winogrady, która panele już montuje,
koszt ich położenia dla jednego bloku, w którym jest 160 mieszkań – to około 120 tys. zł. Co prawda po zamontowaniu rachunki mieszkańców za prąd spadną nawet o kilkaset złotych w skali roku – jednak najpierw trzeba te 120 tysięcy wysupłać. A nawet z podziałem na 160 mieszkań wyjdzie to spora kwota.

Na szczęście NFOŚ uruchomił w Wielkopolsce program dofinansowania takich inwestycji, a o dotację z niego mogą się starać także spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty. Do podziału jest 100 mln zł i spółdzielnie są zainteresowane inwestycjami z takim dofinansowaniem. Poza spółdzielnią na Winogradach do montażu instalacji fotowoltaicznych przymierza się także spółdzielnia „Osiedle Młodych” i Spółdzielnia Mieszkaniowa imienia Hipolita Cegielskiego.

Czy dofinansowanie dostaną i czy w związku z tym poznańskie spółdzielnie masowo zaczną wykorzystywać energię słoneczną? Jeszcze nie wiadomo, ponieważ – jak podaje Radio Poznań – NFOS nie podał szczegółów naboru do programu. Na razie wiadomo jedynie tyle, że pożyczki będą oprocentowane – na 2 proc. w skali roku – a spłata całej kwoty rozpocznie się dopiero po siedmiu latach. W połowie lutego NFOŚ ma opublikować regulamin programu i wtedy dopiero będzie wiadomo, czy spółdzielnie i wspólnoty spełniają warunki udziału w nim.

Jednak i bez wsparcia funduszu wiele jednostek rozważa montaż paneli słonecznych na dachach budynków. Im wyższy budynek i więcej mieszkań – tym bardziej opłacalna jest ta inwestycja. Nawet biorąc pod uwagę obecne ceny prądu montaż instalacji może w perspektywie przynieść oszczędności 300 zł rocznie dla każdego gospodarstwa domowego, jeśli chodzi o opłaty za prąd. A jeśli doliczy się do tego biura, małe firmy czy sklepy mieszczące się w kamienicach – skala oszczędności wygląda naprawdę zachęcająco.

el

Kalisz: Oszukali tysiąc (!) osób. Wyłudzali na cudze dane zasiłki

0
Oferowali pomoc w wyjeździe zagranicznym. Zamiast tego mieli brać świadczenia socjalne na dane osób, które im zaufały.

Sprawa poraża liczbami. Na ławie oskarżonych znajdą się 53 osoby, głównie narodowości romskiej. Mieli oni werbować Polaków do pracy w Wielkiej Brytanii, oferując pokrycie kosztów podróży oraz zakwaterowania. W zamian chcieli dokumentów, które miały pomóc załatwić formalności.

Na przejęte w ten sposób dane osobowe, oskarżeni mieli wyłudzać pomoc socjalną z Wielkiej Brytanii. Rozmach poraża. Poszkodowanych ma być nawet ponad 1000 osób, głównie z Kalisza oraz okolicznych miejscowości. Do sądu właśnie wpłynął akt oskarżenia. Data pierwszej rozprawy nie została jeszcze wyznaczona. Oskarżonym grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio Poznań

 

Poznań: Nagi mężczyzna w centrum miasta. Spacerował Półwiejską…

0
Mimo niskich temperatur pewna osoba postanowiła wybrać się na spacer bez ubrania. Przez centrum Poznania.

Nagiego mężczyznę dostrzeżono na ulicy Półwiejskiej. Z informacji, które otrzymaliśmy wynika, że nie przeszkadzała mu obecność innych ludzi na „deptaku”.

Jak poinformował portal epoznan oraz telewizja wtk mężczyzna miał już zostać zatrzymany przez policję oraz przewieziony do szpitala.

Kalisz: 16-latek malował po ścianie kamienicy. „Niektórzy patrzą na to przez pryzmat dzieła artystycznego”

0
Policja zatrzymała dwóch 16-latków, którzy miłość do jednego z klubów postanowili wyrazić za pomocą spraya na ścianie kamienicy.

Policjanci zatrzymali ich 22 stycznia 2020 roku. Sam moment zatrzymania był dość kuriozalny – jeden z nastolatków zapytał policjantów w cywilu, czy przypadkiem nie widzieli w pobliżu policji. Kiedy mundurowi mu się przedstawili, nastolatek nie krył zdziwienia.

– Funkcjonariusze zajmujący się sprawą szybko wytypowali drugą osobę, która współdziałała z 16-latkiem. Okazało się, że to jego rówieśnik. Obaj młodzi kaliszanie zostali przesłuchani. Oprócz uszkodzenia elewacji kamienicy, odpowiedzą również za zniszczenie betonowego ogrodzenia należącego do jednej z kaliskich szkół. Materiały sprawy zostały przekazane już do sądu rodzinnego – informują policjanci z Kalisza.

Zespół ds. nieletnich ustala jeszcze, czy zatrzymani nastolatkowie nie są odpowiedzialni za podobne malowidła w okolicy. Ze swojego zachowania będą się musieli tłumaczyć przed sądem. Niewykluczone, że ich rodzice będą zmuszeni do pokrycia kosztów szkód wyrządzonych przez malarskie pasje ich pociech.

– Wśród młodych ludzi często istnieje takie przekonanie, że graffiti nie niesie wielkiej szkody. Natomiast koszty przywrócenia elewacji do poprzedniego stanu są olbrzymie. Niektórzy patrzą na to przez pryzmat dzieła artystycznego. Jednak malowanie bez zgody właściciela budynku czy posesji jest postępowaniem wykraczającym poza normy prawne – przypominają policjanci.

Kalisz: Akcja CBŚP w przedszkolu. Wyprowadzono mężczyznę

0
Funkcjonariusze CBŚP rano zatrzymali na terenie Kalisza mężczyznę. Prawdopodobnie chwilę wcześniej odprowadził on swoje dziecko do przedszkola.

O akcji CBŚP poinformował portal kalisz24.info.pl. Według relacji portalu agenci od samego rana obserwowali przedszkole. W pewnym momencie weszli oni na teren budynku i wyprowadzili w kajdankach mężczyznę. Prawdopodobnie chwilę wcześniej wszedł on do przedszkola, żeby odprowadzić swoje dziecko. Nie wiadomo obecnie dlaczego mężczyzna został zatrzymany.

Rzeczniczka CBŚP w rozmowie z portalem potwierdziła, że faktycznie doszło do zatrzymania na terenie jednego z przedszkoli w Kaliszu. Całego zdarzenia najprawdopodobniej nie widziały dzieci przebywające w placówce.

Co robić w tygodniu w Poznaniu? 28, 29 oraz 30 stycznia 2020

0
Dużo propozycji filmowych oraz teatralnych przygotowaliśmy w tym tygodniu. Powinny być idealne na niezbyt przyjazną atmosferę za oknem.
DKF Kamera: Metamorfozy Joaquina Phoenixa
28 stycznia @ 20:00 – 22:30

Wtorek | 28.01 | godz. 20.00 | Sala nr 1
”NIGDY CIĘ TU NIE BYŁO”
reż. Lynne Ramsay | Francja, USA, Wielka Brytania 2017 | 85 min.

Historia pełnego sprzeczności mężczyzny (Joaquin Phoenix) z mroczną przeszłością. Działał zawsze sam i zawsze poza prawem: przez wiele lat przyjmował zlecenia, z którymi system sprawiedliwości nie dawał sobie rady i których nie chciał się podjąć żaden prywatny detektyw. Widział już prawie wszystko. Prześladujące go wspomnienia sprawiają, że chciałby, aby świat o nim zapomniał. Jednak, poruszony historią uprowadzonej dziewczyny, mężczyzna podejmie się jej odnalezienia. Gotowy na wszystko, by odnaleźć młodą kobietę, niespodziewanie otrzyma szansę ocalenia samego siebie.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Film “Niezbędna konieczność” (Perdrix) – My French Film Festival
29 stycznia @ 18:00 – 19:40

Samochód Juliette zostaje ukradziony przez grupę nudystów-radykałów, a przyjmujący zgłoszenie policjant nie jest zbyt zainteresowany zgłoszeniem.

Film z polskimi napisami.
Wstęp wolny.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

DKF Zamek – Taika Waititi i jego filmy
29 stycznia @ 20:30 – 22:30

W styczniu premierę będzie miał najnowszy film Taiki Waitiego, reżysera, któremu sławę przyniósł „Thor: Ragnarok”. My postaramy się przybliżyć jego mniej znane oblicze. Pokażemy filmy „Boy”, „Co robimy w ukryciu”, a także w tygodniu premierowym „Jojo Rabbit”.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

„Ravensbrück. Miasto kobiet”
30 stycznia @ 19:00 – 20:30

„Ravensbrück. Miasto kobiet” to opowieść o fenomenie jedynego obozu koncentracyjnego dla kobiet.

Jak wyglądało życie tysięcy więźniarek z całej Europy, zamkniętych za ceglanymi murami? O czym marzyły kobiety odcięte od pięknego, latem skąpanego w słońcu, wielkiego jeziora, nad którym położony był obóz?

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Super Trio – gitarzyści Dżemu,Turbo,Budki Suflera,Morrison Tres
30 stycznia @ 20:00 – 21:30

Mistrzowie swoich instrumentów, wielokrotni zwycięzcy różnych gitarowych plebiscytów na najlepszego gitarzystę w Polsce.

Ich koncert to wspaniała wycieczka po różnych gitarowych stylach: od rocka (Led Zeppelin, Pink Floyd, Deep Purple), przez ballady Turbo i Budki, po ogniste flamenco. To wszystko okraszone znakomitymi partiami wokalnymi i scenicznym humorem.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Kino psychologiczne: Błąd systemu
30 stycznia @ 20:30 – 23:30

Ma zaledwie dziewięć lat, a doświadczeniem mogłaby obdzielić kilkoro swoich rówieśników. Do jakiejkolwiek placówki by nie trafiła, prędzej czy później zostaje z niej wydalona. Takie przypadki, jak niewinnie na pierwszy rzut oka wyglądająca Benni, w slangu pracowników socjalnych nazywane są „łamaczami systemu”.

Za agresją, krzykiem, gwałtownością, które charakteryzują zachowanie dziewczynki kryje się jeden cel. Jest nim desperacka chęć powrotu do domu i życie u boku ukochanej matki. Kobieta ma jednak spore wątp

Więcej informacji można znaleźć tutaj.

To oczywiście tylko część z wydarzeń, które odbędą się w Poznaniu. Wszystkie można znaleźć w naszym kalendarium (klik).

mat. pras. / op. AS

Poznań: Tragiczny wypadek na Hetmańskiej. Motornicza dzisiaj usłyszy wyrok

0
Motornicza odpowiedzialna za spowodowanie wypadku na ulicy Hetmańskiej, w którym zginął 8-letni chłopiec usłyszy dzisiaj wyrok.

Do tragicznego wypadku na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Dmowskiego doszło na początku czerwca. Według pierwszych relacji świadków dziecko miało przebiec przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Tam zostało potrącone przez tramwaj. Mimo godzinnej reanimacji nie udało się go uratować.

W grudniu 2019 roku do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Motornicza również miała mieć czerwone światło, kiedy ruszyła tramwajem. Z tego powodu usłyszała zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za który grozi nawet do ośmiu lat więzienia. 

Poznań: Tragiczny wypadek na Hetmańskiej. Nie żyje 8-latek. Jest akt oskarżenia

Kobieta przyznała się do potrącenia chłopca, dodając że był to nieszczęśliwy wypadek. Następnie dobrowolnie poddała się karze zaproponowanej przez prokuraturę – roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zadośćuczynienia dla rodziny (15 tys. złotych) oraz zakazie prowadzenia tramwajów przez okres roku. Taki też wyrok ma jeszcze dzisiaj ogłosić sąd.

Źródło: Radio Poznań / TenPoznan.pl

Koronawirus zbliża się do Polski. Pojawił się w Niemczech

0
Koronawirus, który wywołuje strach na całym świecie, pojawił się u naszych zachodnich sąsiadów. W Chinach wirus zabił już ponad 100 osób.

Wirusem zaraził się mieszkaniec Starnberg w Bawarii. Jest to drugi potwierdzony przypadek wystąpienia Koronawirusa w Europie. Wcześniej pojawił się on we Francji. Z pierwszych informacji wynika, że stan mieszkańca Niemiec jest dobry, a osoby, które miały z nim kontakt zostały poinformowane o ryzyku. Więcej informacji ma zostać podanych na dzisiejszej konferencji prasowej, którą zorganizuje niemieckie ministerstwo zdrowia przed południem. W ocenie służb sanitarnych Niemiec ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa na terenie tego kraju jest na chwilę obecną niewielkie. 

Koronawirus wywołuje zapalenie płuc, które w niektórych przypadkach bywa śmiertelne. Za miejsce w którym wirus pojawił się pierwszy raz uważa się Wuhan w Chinach. Dotychczas wirusem zaraziło się około 4 tysięcy osób. W Chinach odnotowano z jego powodu 106 zgonów.

Źródło: onet

Kalisz: Miasto chce wybudować Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych

0
Władze Kalisza postanowiły, że wybudują własny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).

Obecnie wszystkie śmieci wielkogabarytowe można zostawiać w punkcie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Jest on natomiast czynny tylko przez kilka godzin w tygodniu (soboty), co jest problemem dla części mieszkańców. Za jego funkcjonowanie miasto musi płacić i to nie mało. Punkt działa od października 2019 roku. Do grudnia Kalisz musiał wydać na niego już 365 tysięcy złotych!

Stąd decyzja władz miasta o stworzeniu własnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Inwestycja ma kosztować wiele milionów złotych. W tej chwili władze miasta opracowują koncepcję. Będą też się najprawdopodobniej starali o dofinansowanie do inwestycji.

Źródło: Radio Poznań

Lech Poznań. Gdzie są transfery? Już za chwilę, już za moment…

0
Wszyscy oczekiwali, że ze względu na słabe wyniki Lech Poznań raczej będzie próbował się wzmocnić przed nadchodzącą rundą rewanżową.

Wyszło całkowicie inaczej. „Kolejorz” kolejnych piłkarzy obecnie się pozbywa, a o transferach do klubu na chwilę obecną tylko opowiada. Sytuacja stała się o tyle kuriozalna, że poznaniacy, którzy początkowo chcieli rozegrać wczoraj dwa sparingi jednego dnia, musieli jeden z nich odwołać. Powodem najprawdopodobniej był brak wystarczającej liczby piłkarzy w kadrze, którzy mogą wybiec na boisko.

Wszystko z powodu kontuzji oraz transferów. Ale tych z klubu… Z Bułgarską już się pożegnali Jevtić i Amaral. Co do ich formy czasami można było mieć zastrzeżenia, ale umiejętnościami niewątpliwie wyróżniali się na tle ligi. W ich miejsce nie przyszedł nikt, chociaż to podobno ma się wkrótce zmienić i w Lechu zobaczymy nowe twarze. Jak zdradził Dariusz Żuraw w rozmowie z sport.pl klub chce ściągnąć prawego obrońcę (co już się udało, problem w tym, że Czerwiński trafi do Poznania dopiero w lipcu – władze klubu liczą, że uda jednak ściągnąć się go już teraz), „dziesiątkę” oraz napastnika.

Wiadomo, że pomocnikiem, który ma zasilić „Kolejorza” jest Dani Ramirez, który obecnie gra w ŁKS-ie. Na tle kolegów niewątpliwie się wyróżnia grą oraz efektywnością. W tej rundzie zaliczył 6 goli i 4 asysty. Sprawa nie jest natomiast taka prosta, a problemem mogą być pieniądze. A właściwie ich brak… Do walki o pomocnika dołączyła ostatnio Jagiellonia Białystok. Nieoficjalnie zaoferowała ona 500 tys. euro. Lech miał dać 200 tys. euro mniej.

Klub ma też zasilić napastnik. Jak zdradził trener, porozumienie jest już blisko. Jest więc szansa, że piłkarz zamelduje się w Poznaniu przed końcem okienka transferowego… Niestety jego ewentualne przyjście będzie oznaczało, że z Lecha zostanie najprawdopodobniej ponownie wypożyczony Paweł Tomczyk.

Problemem jest też czas, którego powoli zaczyna brakować. Wejściówki na pierwszy mecz rundy rewanżowej są już sprzedawane. Czasu do niego pozostało niewiele. Nowy zawodnik nie będzie miał zbyt dużo czasu na zgranie się z nowymi kolegami…

To o co będzie walczył Lech w tym sezonie? Władze klubu liczą na puchary, trener w rozmowie ze sport.pl wydaje się być większym realistą. Puchary są możliwe, jeżeli pojawią się transfery. – Bez nich kadra może okazać się za krótka – podsumował Żuraw.

Konin: Awaria szlabanów na A2. Ciężka sytuacja na autostradzie

0
Z powodu awarii szlabanów na bramkach kierowcy muszą od rana walczyć z kilometrowymi korkami na autostradzie A2.

Korek tworzy się przed bramkami w Lądku (trasa z Konina w kierunku Wrześni). Z usterką walczą służby techniczne. Nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy.

Źródło: Motosygnały / zdj. ilustracyjne

Poznań: Sędziowie wzywają prezydenta Dudę do zaniechania mowy nienawiści

0
Stanowczy sprzeciw wobec wystąpień prezydenta Dudy oraz bezprawnych działań w sprawie sędziego Ochockiego – sędziowie Sądu Okręgowego w Poznaniu przyjęli uchwałę nawołującą do zaprzestania oczerniania sędziów.

„Od kilku lat przedstawiciele obozu władzy, wykorzystując do tego celu między innymi media publiczne, podejmują działania zmierzające do przedstawienia polskich sędziów w jak najgorszym świetle” – czytamy w uchwale. – „Chcą w ten sposób uzyskać akceptację społeczną dla podporządkowania władzy sądowniczej pozostałym organom władzy państwowej i ograniczenia niezawisłości sędziowskiej”.

Ponieważ jednak te działania nie przynosiły efektów, do sejmu zaczęto składać projekty ustaw znoszących samorządność sędziowską i ograniczających niezawisłość sędziów. Są one krytykowane przez większość polskich – i nie tylko polskich – prawników, jednak cieszą się poparciem prezydenta RP.

Andrzej Duda 17 i 18 stycznia tego roku „użył bardzo mocnych i dyskredytujących wszystkich sędziów słów, w tym takich, że sądy są przeszkodą do prawidłowego rozwoju Polski i że sędziowie są nieodpowiedzialni i powinni być eliminowani, gdyż inaczej Polska nie będzie normalnym państwem. Trudno wobec takich słów przejść obojętnie, zwłaszcza że są wypowiadane przez najważniejszą osobę w państwie, która ma stać na straży praworządności”.

Tu sędziowie przywołali przykład sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania, który w mediach społecznościowych napisał: „Panie Duda! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce!” – i jego sprawą natychmiast zajął się rzecznik dyscyplinarny. Za uchybienie godności urzędu prezydenta.

Sędziowie w swojej uchwale wskazują, że sędzia Ochocki, jak każdy obywatel, ma prawo do krytyki. Jego wpis nie nosi znamion przestępstwa znieważenia głowy państwa, wyraża jedynie dezaprobatę wobec jego postępowania, więc wszczynanie postępowania przez rzecznika jest bezzasadne. Jest też niezgodne z prawem – Prawo o ustroju sądów powszechnych stanowi, że Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępcy nie są uprawnieni do wszczynania postępowań dyscyplinarnych lub podejmowaniu czynności wyjaśniających wobec sędziego sądu okręgowego.

„Wzywamy przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, a zwłaszcza prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, do zaniechania mowy nienawiści i oczerniania polskich sędziów” – zaapelowali na koniec poznańscy sędziowie – a rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych do zaprzestania wszczynania postępowań dyscyplinarnych bez podstawy prawnej”.

el

Grodzisk Wielkopolski: 26-latek staranował radiowóz. Był pod wpływem narkotyków

Najpierw nie zatrzymał się do kontroli, a potem staranował radiowóz i uciekł. Gdy policjanci zatrzymali go po pościgu, okazało się, że nie ma prawa jazdy i jest pod wpływem narkotyków.

Policjanci Wydziału Prewencji Powiatowej Komendy Policji w Wolsztynie podczas patrolu w Starym Widzimiu niedaleko Wolsztyna postanowili zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę opla. Jednak ten na widok sygnałów policji zamiast zatrzymać się – przyspieszył, potrącając po drodze radiowóz.

Policjanci ruszyli za nim w pościg i znaleźli go w jednym z domów w Nowym Widzimiu. Samochód stał ukryty w budynku gospodarczym. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i okazało się, że nie posiada on prawa jazdy. A po zatrzymaniu i zbadaniu krwi wyszło na jaw, że prowadził pod wpływem amfetaminy.

26-latek usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania pojazdem mechanicznym bez uprawnień i pod wpływem środków odurzających, a także stworzenie zagrożenia na drodze i zniszczenie radiowozu. Teraz stanie przed sądem.

KWP, el

Biedronka przecenia żywność z bliskim terminem przydatności o połowę

0
Biedronka wprowadza pilotażowy program przecen produktów spożywczych z bliskim terminem przydatności. Już od 27 stycznia klienci 136 sklepów sieci Biedronka będą mogli kupić wybrane pełnowartościowe produkty spożywcze po cenach niższych o połowę.

Projekt przecen artykułów z bliskim terminem ważności to kolejne działanie Biedronki mające na celu przeciwdziałanie marnowaniu żywności. W pilotażowym programie biorą udział 136 sklepów sieci Biedronka zlokalizowane w sześciu województwach: mazowieckim, wielkopolskim, lubuskim, lubelskim, podkarpackim i świętokrzyskim.

Wybrane produkty spożywcze z bliskim terminem przydatności przecenione o 50 proc.będą wyróżnione na froncie specjalną naklejką, na której znajduje się hasło przewodnie akcji „Szanujemy żywność”. O umieszczeniu konkretnych produktów w promocji decydować będą kierownicy sklepów.

– Program przecen żywności z bliskim terminem do spożycia o 50 proc. to nasz nowy test i będziemy uważnie obserwować zainteresowanie klientów taką formułą – mówi Karol Sęktas, kierownik działu doskonalenia pracy sklepu w sieci Biedronka. – Liczymy, że dzięki niej jeszcze więcej osób będzie mogło skorzystać z doskonałej jakości produktów spożywczych Biedronki w bardziej okazyjnych cenach. Jednocześnie razem z klientami będziemy mogli dołożyć kolejną cegiełkę w naszym systemie ograniczania marnowania żywności.

Już od 2016 roku Biedronka działa na polu przeciwdziałania marnowaniu żywności. W 2019 roku 1639 sklepów Biedronka z całej Polski współpracowało z ponad 80 Organizacjami Pożytku Publicznego w tym Bankami Żywności, diecezjalnym i archidiecezjalnym Cartitas, a także lokalnym organizacjami, ale którym przekazało niesprzedaną, nadającą się do spożycia żywność. Następnie te organizacje przygotowały dla potrzebujących paczki bądź posiłki w jadłodajniach.

Za działalność na tym polu została doceniona w 2019 roku wyróżnieniem im. Jacka Kuronia od Banków Żywności w kategorii „Darczyńca ogólnopolski – Przekazywanie żywności”.

Mat. pras., el

Ostrów Wielkopolski: Amatorzy włamań na działki z Krotoszyna

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie zatrzymali 34-letniego mieszkańca powiatu, który upodobał sobie włamania do altanek ogródków działkowych.

W listopadzie ubiegłego roku działkowicze z Rodzinnych Ogrodów Działkowych w Sulmierzycach zgłosili kilka włamań do altan. Policjanci z Wydziału Kryminalnego krotoszyńskiej jednostki dzięki analizie zebranego materiału oraz działaniom operacyjnym wytypowali 34-letniego mieszkańca powiatu krotoszyńskiego, który mógł być zamieszany w te przestępstwa.

Z policyjnych ustaleń i ze zgłoszeń wynika, że mężczyzna w nocy z 13 na 14 listopada 2019 r. grasował na terenie tamtejszych ogródków działkowych. Tej nocy próbował włamać się do kilku altan, a do niektórych udało mu się włamać. Z altan ogrodowych ukradł cenne przedmioty tj. wiertarkę, radioodtwarzacze, sprężarkę, podkaszarkę elektryczną, wiatrówkę i wzmacniacz. Mężczyzna skradł przedmioty o wartości prawie dwóch tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka w grudniu. Sprawca usłyszał łącznie sześć zarzutów polegających na usiłowaniu i dokonaniu kradzieży z włamaniem. Przyznał się do zarzucanych czynów, za co odpowie przed sądem. Detektywi nie wykluczają przedstawienia kolejnych zarzutów. Za powyższe czyny grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.

KWP, el

Leszno: Strażacy uratowali psa, którego właściciel zmarł

0
Najpierw sprawą zajęła się policja – zawiadomili ją sąsiedzi mężczyzny, zaniepokojeni tym, że od kilku dni nie daje znaku życia. A gdy policjanci podeszli pod drzwi, usłyszeli cichy skowyt psa…

64-letni mężczyzna mieszkał samotnie w kamienicy przy Nowym Rynku w Lesznie. Na parterze miał mały warsztat ślusarski, który prowadził, więc sąsiedzi go regularnie widywali.

Gdy przestał się pojawiać, a w dodatku nie przyszedł na pogrzeb swojej matki, wówczas zaniepokojeni lokatorzy powiadomili policję. Policjanci zastali drzwi zamknięte, a na pukanie i wołanie nikt nie odpowiadał. I wtedy usłyszeli cichy skowyt z wnętrza mieszkania. Sąsiedzi przypomnieli sobie, że przecież mężczyzna miał psa.

Policjanci wezwali na pomoc strażaków, którzy wyłamali drzwi – i w mieszkaniu znaleźli ciało mężczyzny, a obok wycieńczonego psa, który od śmierci swojego pana, czyli od kilku dni, pozostawał w zamknięciu. Psiak poradził sobie wybijając szybę w drzwiach do kuchni i dostając się do jedzenia. Ale już z wodą było gorzej, dlatego strażacy przede wszystkim napoili zwierzę, dzięki czemu od razu poczuło się lepiej.

el

Robert Małecki: W Poznaniu mógłbym zamieszkać

0
Zdobył wszystkie najważniejsze nagrody kryminalne w Polsce, a teraz właśnie promuje swoją najnowszą powieść z komisarzem Bernardem Grossem „Zadra”. I oczywiście robi to także w Poznaniu. Bo tu jest Granda, wydawnictwo „Czwarta Strona Kryminału”. A w ogóle to w Poznaniu mógłby zamieszkać.

Robert Małecki: politolog, filozof, dziennikarz i pisarz z Torunia.
Zdobywca Nagrody Wielkiego Kalibru za „Skazę” w 2019 roku i nagrody Kryminalnej Piły w tym samym roku. Oprócz tego, że pisze, jest też wielkim miłośnikiem czytania kryminałów i thrillerów. Ubóstwia Harlana Cobena, Arnaldura Indridasona, Petera Maya i Bernarda Miniera, ale czyta też powieści polskich autorów, choć nie tyle, ile by chciał, bo nie ma na to czasu. Sterta do przeczytania powiększa się z roku na rok…

Gdy pisze, zaczyna od chaosu. Ale nie pije szampana i nie pali cygar, nie sięga nawet po piwo, natomiast zdarza mu się obrzucać laptopa brzydkimi słowami, gdy pisanie się nie klei. Nigdy jeszcze nie rzucił tym sprzętem o ścianę, ale zdarzało się już, że przerywał je na jakiś czas, by móc spojrzeć na niego z dystansu… Kusi go pomysł przejścia do pisania erotyków, może kryminałów erotycznych, zbiera zapisy tych, którzy chcieliby taki kupić. Obiecuje, że gdy zbierze wystarczająco dużo – usiądzie i napisze. Niestety, okazuje się, że jednak żartował!

O swojej serii z komisarzem Grossem, w tym najnowszej powieści, „Zadra”, mówi tak: „To nie jest kryminał oparty o szybkie zwroty akcji, nagłe pościgi i głośne strzały. Ta opowieść wymagała zupełnie innego ujęcia, innego sposobu opowieści o zbrodni”.

Ta książka zapada w pamięć: z czytelnikiem zostają obrazy mrocznego, deszczowego lasu, znalezione kości i emocje: choćby napięcie narastające jak w horrorze. To cały Małecki: wyrazisty, przenikliwy, precyzyjny, formułujący zdania, które aż bolą, tak trafiają w sedno.

– Z czym ci się kojarzy Poznań?
– Odpowiem, jak na kryminalistę przystało: z Grandą (Poznański Festiwal Kryminału, odbywający się co roku we wrześniu, doceniany nie tylko za poziom, ale też za wyjątkowy klimat – przyp. red.). Ale zanim pojawiłem się na Grandzie, przyjechałem do Poznania z Czwartą Stroną podpisać umowę na debiut. Cały czas mam w pamięci to niesamowite uczucie, gdy wychodziłem z wydawnictwa z podpisaną autorską umową. To było spełnienie marzeń! Zatem, o dziwo, Poznań nie kojarzy mi się, jak większości turystów, z koziołkami…
Jeśli natomiast zapytałabyś mnie o to, na ile znam samo miasto, to odpowiem, że dobrze znam Stary Rynek i większość tych niezwykłych uliczek w centrum miasta. To oczywiście niewiele, bo ciągle brakuje mi czasu na pełne zapoznanie się z innymi odsłonami miasta. Przy okazji, chciałbym odwiedzić palmiarnię, ale na razie udało się to jedynie mojej żonie i synowi. Z kolei wspólnie planujemy się wybrać się do Bramy Poznania. I jeszcze jedno. W Poznaniu jest kilka znakomitych escape roomów z rodzinnymi pokojami. Czaimy się na kolejną taką zabawę.
Poza tym mogę zdradzić, że Poznań jest jednym z miast, poza Toruniem i Wrocławiem, w których mógłbym od ręki zamieszkać.

– Jakieś wyjazdowe śledztwo komisarza Grossa w Wielkopolsce jako dodatkowe utrudnienie dla bohatera?
– Czy nawiązujesz w ten sposób do tego, że nie oszczędzam swoich bohaterów? Bo rzeczywiście często dostaję prośby, żebym go już nie męczył. Ale on musi mieć trochę pod górkę. Zresztą chyba nie ma aż tak źle.
Gross to człowiek o dwóch twarzach: jest znakomitym śledczym, doskonały w pracy, ale w sferze prywatnej kompletnie sobie nie radzi. Jego relacje rodzinne są bardzo trudne.
Ale wracając do twojego pytania o zmianę miejsca prowadzenia śledztwa, to w tej kwestii pozostanę wierny urodziwej podtoruńskiej Chełmży położonej nad pięknym jeziorem.

– Czy relacjami rodzinnymi Grossa zajmiesz się w kolejnej powieści?
– Sądzę, że to nie jest sprawa łatwa do rozwiązania, więc zapewne wszystkiego nie da się opowiedzieć w jednym, najbliższym tomie. Tym bardziej, że plan na serię zakłada napisanie co najmniej kilku powieści. Tyle tylko, że nie myślę o tym, co będzie działo się w kolejnych książkach z Grossem. Jak to powiedział kiedyś Adam Małysz: liczy się tylko ten skok, który masz przed sobą. Mnie też interesuje tylko ten jeden tom, który piszę. A także to, czy napisałem taką powieść, jaką chciałem napisać. Bo w gruncie rzeczy chodzi o to, żeby nigdy siebie nie zawieść.

– A zawiodłeś się?
– Często czytelnicy mówią, że moja ostatnia powieść jest lepsza od poprzedniej. Cieszy mnie to, ale ja nie mam bladego pojęcia, co to znaczy napisać lepszą powieść. Każda jest przecież osobną historią i nigdy nie wiem, jak zostanie odebrana. Po prostu staram się szukać takiego początku opowieści kryminalnej, który mnie samego zainspiruje, rozpali moją ciekawość. A potem chcę, żeby ta historia dojrzała we mnie, przestała być zbiorem luźnych wątków. Dopiero wtedy siadam i piszę. I odkrywam tę opowieść, prowadzę to śledztwo dla czytelników, nie wiedząc jaki będzie jego koniec. I, uwierz mi, kocham tak pracować.

Rozmawiała: Lilia Łada, a poprawiał Robert Małecki