Strona główna Blog Strona 987

Poznań: Apel pamięci z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Bez syren

0

Jak poinformowało Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania, w związku z obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej odbędzie się apel pamięci. A co z syrenami?

Obchody przy pomniku tradycyjnie uświetniają obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ale co roku też dla upamiętnienia „Godziny W” o 17.00 wyły syreny, by każdy mógł zatrzymać się i chwilą ciszy uczcić powstańców, choć prawdę mówiąc niewiele osób to robiło.

W tym roku, jak poinformowała Gazeta Wyborcza, syren nie będzie. Taką decyzje podjął prezydent Jacek Jaśkowiak ze względu na przebywających w mieście Ukraińców, u których dźwięk syren może spowodować powrót wspomnień z działań wojennych na Ukrainie.

Obchody ograniczą się więc do uroczystości przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej, jak informuje Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania. O godzinie 17.00 odbędzie się tam apel pamięci i zostaną złożone kwiaty, a podczas uroczystości Kompania Honorowa Sił Zbrojnych wykona trzykrotną salwę honorową.

https://www.facebook.com/czkpoznan/posts/pfbid0sCe1T8xHsxqWwvH34fVnZLGoY7GwqNYHv6bdonSf7kozcHSzhC919RiHgfhmSzxMl

 

Fotoradarów jest coraz więcej! Ile jest w Wielkopolsce?

Od początku roku w Polsce przybyło 12 fotoradarów – obecnie jest ich 527. To dużo czy mało? Wielkopolska jest na drugim miejscu, jeśli chodzi o ich liczbę, zaraz za województwem mazowieckim.

Fotoradary wyrastają jak grzyby po deszczu – według aplikacji Yanosik, która przypomina też, że zaledwie rok temu fotoradarów było tylko 445. Co prawda to jeszcze nie jest wynik z czołówki europejskiej, ale Główna Inspekcja Transportu Drogowego i CANARD pracują nad zmianą tego stanu rzeczy.

Na początku tego roku w Polsce było 515 fotoradarów, obecnie jest ich 527, więc w ciągu kilku miesięcy przybyło ich 12. A jak informuje Julia Langa z Yanosika, to jeszcze nie koniec, bo do końca lata 2023 roku mają się pojawić następne, a 100 sztuk zostanie wymienionych na nowe.

Najwięcej fotoradarów znajduje się w województwie mazowieckim – jest ich tam 88. Na drugim miejscu znajduje się Wielkopolska, gdzie są zamontowane 54 urządzenia. Na trzecim miejscu jest województwo śląskie, gdzie jest 39 fotoradarów.

 

Wielkopolska: Policjant uderzył w drzewo. Prowadził pod wpływem alkoholu

0

Do poważnego wypadku doszło w Sękowie: samochód osobowy Ford Focus uderzył w przydrożne drzewo. Kierowca doznał poważnych obrażeń i trafił do szpitala, ale to dopiero początek jego problemów.

Jak informuje Głos Wielkopolski, do wypadku doszło 19 kwietnia tego roku. Strażacy zostali wezwani do wypadku na drodze gruntowej, gdzie samochód uderzył w drzewo. 46-letniemu kierowcy udzielono pierwszej pomocy i przewieziono go do nowotomyskiego szpitala. Tam okazało się, że policjant miał we krwi 0,5 promila alkoholu.

Postępowanie w sprawie wypadku zostało umorzone, ponieważ nikt oprócz kierowcy nie odniósł obrażeń. Jednak inaczej ma się sprawa z prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu. Jak powiedział gazecie Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, ta sprawa jest w toku, jednak trzeba poczekać na możliwość postawienia zarzutów 46-latkowi. Obecnie nie pozwala na to jego stan zdrowia, ponieważ obrażenia odniesione w czasie wypadku były naprawdę poważne.

Przeciwko policjantowi toczy się też postępowanie dyscyplinarne w Komendzie Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Wielkopolska: Zatrzymani podejrzani o kłusownictwo. W parku krajobrazowym

0

Specjalistyczny sprzęt do tropienia zwierząt i kilka sztuk broni myśliwskiej – wszystko to znaleźli policjanci z Pobiedzisk u dwóch mężczyzn, których zatrzymali w związku z podejrzeniem o kłusownictwo.

Do zatrzymania doszło 12 lipca. Policjanci z Komisariatu Policji w Pobiedziskach we współpracy ze strażnikami leśnymi z Nadleśnictwa Czerniejewo zatrzymali wtedy dwie osoby podejrzane o kłusownictwo, ale cała sprawa zaczęła się jeszcze w kwietniu.
„Wtedy policjanci otrzymali pierwszy sygnał od mieszkańców z gminy Pobiedziska o tym, że na terenach leśnych Parku Krajobrazowego w Promnie znaleziono skórę zabitego dzika, a kilkanaście metrów dalej jego wnętrzności (tzw. patrochy)” – informuje poznańska policja. – „W związku z tym policjanci nawiązali współpracę ze strażnikami leśnymi. Po pewnym czasie strażnicy odkryli w lesie nielegalne nęcisko, które miało służyć wabieniu dzikiej zwierzyny. Po trzech miesiącach wspólnej pracy operacyjnej nastąpił przełom w sprawie. Materiał dowodowy, jaki zabrali policjanci był podstawą do wydania prokuratorskiego postanowienia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu dwóch osób podejrzanych o kłusownictwo”.

Śledczy ustalili, że mężczyźni polowali na tym terenie już od dłuższego czasu, a gdy upatrzone przez nich zwierzę się zbliżało – wtedy strzelali, mimo że nie mieli na to pozwolenia. Co ciekawe, okazało się, że jeden z nich, 48-letni mieszkaniec Pobiedzisk, jest członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, ale nie działa w żadnym kole łowieckim.

„W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli 3 jednostki broni myśliwskiej, na które mężczyzna posiadał zezwolenie oraz wiatrówkę” – informują policjanci. – „Dodatkowo policjanci znaleźli specjalistyczny sprzęt termowizyjny i noktowizyjny, który służył sprawcom do obserwowania zwierzyny i jej odstrzału. Zabezpieczone zostały również narzędzia, które mogły im służyć do patroszenia upolowanej zwierzyny oraz truchła zwierząt – dzików, saren i jeleni”.

Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty: prowadzenia polowania bez wymaganego zezwolenia oraz odstrzału dzika i przywłaszczenia zwierzęcia. Prokurator zadecydował o objęciu ich policyjnym dozorem.

 

Poznań: Egzaminy ósmoklasisty. Jak wypadli poznańscy uczniowie?

0

Młodzi poznaniacy osiągnęli średnie lepsze wyniki ze wszystkich przedmiotów niż mieszkańcy powiatu, województwa i kraju. Najlepiej poszedł im język angielski. Z kolei wśród 22 gmin Metropolii Poznań w naszym mieście najlepiej wypadł egzamin z języka polskiego.

„Według raportu opublikowanego przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Poznaniu poznańscy ósmoklasiści w tym roku najwyższe średnie wyniki uzyskali z języka angielskiego” – informują władze Poznania. – Zdobyli 76,2 proc. możliwych do uzyskania punktów. Nieco gorzej poszło im z matematyki i z języka polskiego – osiągnęli odpowiednio 65,1 proc. punktów i 63,9 proc. punktów. Średnia z niemieckiego wynosiła 65 proc., a z hiszpańskiego – aż 84 proc.”.

Wyniki poznańskich ósmoklasistów z przedmiotów obowiązkowych i języka angielskiego dają stolicy Wielkopolski czwarte miejsce w kraju wśród dużych miast. Najwyższe średnie z polskiego i matematyki otrzymali uczniowie z Krakowa, a najlepsi z języka angielskiego byli młodzi warszawiacy.

W tym roku egzamin odbył się w 122 poznańskich szkołach podstawowych, w tym w dwóch dla dorosłych. Najwyższe średnie wyniki uzyskały:

  • z języka polskiego – Horyzonty Szkoła Podstawowa Fundacji Sternik (88 proc. pkt.);
  • z matematyki – Społeczna Szkoła Podstawowa nr 3 „Dębinka” (91 proc. pkt.);
  • z jęz. angielskiego – Prywatna Szkoła Podstawowa Anglojęzyczna Poznań British International School (98 proc. pkt.).

Wśród szkół podstawowych prowadzonych przez miasto Poznań najlepsze wyniki uzyskała Poznańska Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia nr 2 im. T. Szeligowskiego, której średnie wyniki były następujące:

  • z jęz. polskiego – 78 proc. pkt.;
  • z matematyki – 90 proc. pkt.;
  • z jęz. angielskiego – 96 proc. pkt.

Wyłączając z zestawienia szkoły artystyczne, wśród szkół prowadzonych przez miasto Poznań najlepsze średnie wyniki uzyskały:

  • z jęz. polskiego – Szkoła Podstawowa nr 68 (75 proc. pkt.);
  • z matematyki – Szkoła Podstawowa nr 38 (80 proc. pkt.);
  • z jęz. angielskiego – Szkoła Podstawowa nr 83 „Łejery” (93 proc. pkt.).

Przypomnijmy, że egzamin ósmoklasisty odbywał się od 24 do 26 maja w formie pisemnej i obejmował trzy przedmioty obowiązkowe: język polski, matematykę oraz język obcy nowożytny. Uczennice i uczniowie rozwiązywali zadania zamknięte oraz otwarte. Do egzaminu w Poznaniu przystąpiło ponad 6 tys. uczennic i uczniów. To ponad 30 proc. więcej niż rok temu z powodu zmian ustawowych, które sprawiły, że w 2014 roku naukę w szkołach podstawowych rozpoczęły zarówno siedmio- jak i sześciolatki.

Poznań: Podpalacz w podpoznańskich lasach. Leśnicy ostrzegają i proszą o pomoc

0

25 i 27 lipca doszło do pożarów lasu pomiędzy szosą Koninko – Borówiec a linią kolejową Poznań – Kluczbork, kolejnych w tym rejonie. „Przyczyną pożarów w obu przypadkach było podpalenie” – informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu.

Jak podaje RDLP, do pożarów doszło w rejonie dworca w Gądkach i to nie były pierwsze tego typu przypadki, ponieważ do podpaleń w tym rejonie dochodzi od kilku miesięcy.

„25 lipca akcja gaśnicza trwała do godzin wieczornych” – informuje RDLP. – „Szybkie rozprzestrzenianie się ognia oraz wysoka temperatura utrudniały działania strażaków. Spaliło się 80 arów dna lasu. To powierzchnia porównywalna do prawie 50 boisk do siatkówki! W gaszeniu ognia wzięły udział 4 jednostki OSP i 4 PSP. Już dwa dni później 27 lipca miał miejsce kolejny pożar. Ten sam rejon. Tym razem niestety także spłonęło 80 arów ściółki i dolnych partii lasu. Były to głównie młode drzewostany, którym ogień zadaje szczególnie dotkliwe szkody. Dwa miesiące temu, 12 maja, w tym samym kompleksie wybuchł pożar, którego przyczyną było podpalenie”.

Jak informuje RDLP, sprawa została zgłoszona na policję, która prowadzi w tej sprawie postępowanie. las jest monitorowany – taka praktyka bardzo dobrze sprawdziła się ostatnio w Nadleśnictwie Oborniki, gdzie monitorujący pracownicy złapali podpalacza na gorącym uczynku.

Dlatego RDLP apeluje do wszystkich korzystających z lasu _ spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów i zbieraczy runa leśnego – by byli czujni i natychmiast zgłaszali zauważony ogień strażakom i leśnikom.

„Nawet niewielki pożar to śmiertelne zagrożenie dla zwierząt i roślin” – przypominają leśnicy.

https://www.facebook.com/RDLPwPoznaniu/posts/pfbid0BrapvxNaq5LzeKNontSxxcPkYr9FEYrS8biEZyp8md5bV3Z7uzDc2ZZM9J8ecRVXl

Poznański radny: Dodatek węglowy dla potrzebujących wsparcia, a nie palących węglem

0

Dodatek węglowy nie dla tych, którzy palą węglem, ale tych, którzy potrzebują wsparcia, bo inaczej to dyskryminacja tych, którzy ogrzewają domy innym paliwem – uważa radny Andrzej Rataj. I zapytał prezydenta, czy samorządy planują wystąpienie z taką inicjatywą do rządu.

22 lipca 2022 roku Sejm uchwalił ustawę o dodatku węglowym, zgodnie z którą właściciele gospodarstw domowych, gdzie głównym źródłem ogrzewania jest piec na paliwo stałe, dostaną 3000 złotych jednorazowego dodatku węglowego. Chodzi o wsparcie ze względu na drastyczny wzrost cen węgla w ostatnim czasie w Polsce, a jest to dominujące paliwo w naszym kraju.

Dyskryminacja i szkoda dla środowiska

Jednak, jak zwraca uwagę radny Andrzej Rataj, oznacza to, że dotacji nie otrzymają gospodarstwa domowe ogrzewane w inny sposób, w szczególności ciepłem systemowym, gazem, energią elektryczną czy peletem drzewnym. A to działanie nie tylko dyskryminujące posiadaczy innego rodzaju ogrzewania, lecz i bardzo groźne dla środowiska. No i dla wszystkich Polaków.

„Od wielu lat jednym z największych problemów dla środowiska i zdrowia w naszym kraju, w tym w Poznaniu, jest smog – zanieczyszczenie powietrza stanowiące ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia każdego człowieka i każdego innego żywego organizmu” – wyjaśnia radny. – „Od dłuższego czasu nasze miasto zaliczane jest do miejsc o bardzo znaczącym poziomie zagrożenia tym zjawiskiem. Z oficjalnych danych wynika, że aż około 70 proc. smogu w Poznaniu powstaje z tak zwanej niskiej emisji, pochodzącej z indywidualnych systemów grzewczych, opalanych paliwami stałymi, przede wszystkim węglem. Węgiel jest zatem największym sprawcą smogu. Dlatego w coraz większym zakresie powinny być prowadzone systematyczne urzędowe działania mające na celu zamianę palenisk węglowych, na drewno, brykiety lub innego typu biomasę, na inny ekologiczny sposób ogrzewania w budynkach. Tymczasem wprowadzenie dodatku węglowego, jako instrumentu wsparcia finansowego tylko dla gospodarstw domowych opalanych węglem i będących w największym zakresie źródłem smogu, jest przejawem antyekologicznego myślenia władz centralnych i dyskryminacji osób korzystających z innych, bardziej ekologicznych paliw”.

Radny zwraca też uwagę, że taka polityka rządu zniechęci ludzi do rezygnacji z pieców węglowych, utwierdzi ich też w przekonaniu, że nie warto zmieniać ogrzewania na bardziej przyjazne środowisku.
„Ponadto powoduje również poczucie krzywdy i niesprawiedliwości u osób, które wcześniej zdecydowały się na zamianę tradycyjnych pieców na inny ekologiczny sposób ogrzewania, również dzięki poznańskim programom Kawka i Kawka Bis” – podkreśla Andrzej Rataj. – „Podważa to także zaufanie społeczne do wprowadzanej od lat z wielkim trudem krajowej, regionalnej i lokalnej polityki antysmogowej”.

Pieców węglowych będzie przybywać

Efekty nietrudno sobie wyobrazić: już przed podwyżkami cen węgla wielu mieszkańców nie było stać na rezygnację z pieców węglowych, bo węgiel był najtańszym paliwem. Teraz ta tendencja się utrwali ze szkodą dla środowiska i naszych płuc. Radny uważa, że samorząd powinien próbować coś z tym zrobić.

„Miasto Poznań, jako jedno z największych miast w Polsce, a jednocześnie miasto o szczególnie wysokim zagrożeniu smogiem, powinno podejmować – wspólnie z innymi jednostkami samorządu terytorialnego i organizacjami społecznymi – bardziej intensywne działania mające na celu promowanie ekologicznych metod ogrzewania” – uważa radny. – „Wobec czego należy pilnie zainicjować działania mające na celu przekonanie władz centralnych do wprowadzenia w tym roku systemu dopłat, uwzględniającego potrzeby całego społeczeństwa, a nie tylko części społeczeństwa stosującej najbardziej szkodliwe paliwo. Powinno się również uwzględniać kryteria dochodowe, w celu zmniejszania niekorzystnych zjawisk wywoływanych przez ubóstwo energetyczne. Kryterium uzyskania wsparcia powinien być zatem poziom zamożności albo poziom ubóstwa, a nie paliwo, którego używa gospodarstwo domowe. Docelowo zaś (w perspektywie wieloletniej, a nie doraźnej, jak to jest w tym roku) wyższe dotacje powinny być przyznawane na ekologiczne źródła ciepła, aby zachęcić społeczeństwo do dbałości o życie, zdrowie i środowisko”.

Dlatego radny zapytał w swojej interpelacji, czy władze Poznania zamierzają wspólnie z innymi jednostkami samorządu terytorialnego i organizacjami społecznymi podjąć działania mające na celu przekonanie władz centralnych do wprowadzenia dodatku także na inne źródła ciepła, na wzór dodatku węglowego, z uwzględnieniem kryterium dochodowego i poziomu ubóstwa energetycznego.

Odpowiedź jeszcze nie nadeszła.

Wielkopolska: Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo

0

22-letni mieszkaniec powiatu nakielskiego jest podejrzany o zabójstwo 75-letniej kobiety i 49-letniego mężczyzny w Stołężynie. Został już zatrzymany przez policję i usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Przypomnijmy: 27 lipca około godziny 11.00 policjanci otrzymali powiadomienie o znalezieniu ciał 75-letniej kobiety i jej 49-letniego syna w ich domu w Stołężynie. Znalazł ich syn kobiety, który wybrał się z wizytą do matki i brata.

„Policjanci przybyli na miejsce szybko ustalili, że zgon miał charakter nagły spowodowany najprawdopodobniej odniesionymi ranami” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu. – „Natychmiast rozpoczęto czynności wykrywcze. Na miejsce została wysłana grupa dochodzeniowo-śledcza, wsparta funkcjonariuszami z Labolatorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, którzy pod nadzorem Prokuratora Rejonowego zabezpieczali ślady, które pozwoliłyby na ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia i przyczyny śmierci kobiety i jej syna”.

Jednocześnie wągrowieccy funkcjonariusze nawiązali współpracę z policjantami Komisariatu Policji w Kcyni. „Pojawiły się fakty, które mogły wskazywać na potencjalnego sprawcę zabójstwa” – wyjaśnia wągrowiecka policja. – „Dalsze czynności wykrywcze i kolejno zabezpieczane ślady naprowadziły policjantów na 22-letniego mieszkańca gminy Kcynia – bratanka i wnuka ofiary. Zebrane dowody dały podstawę do zatrzymania mężczyzny. Wczoraj po południu został on zatrzymany w Żninie, stamtąd został doprowadzony do wągrowieckiej jednostki Policji. Dalsze czynności pozwoliły na ustalenie przebiegu zdarzeń i postawienie zarzutu podwójnego zabójstwa. Mężczyzna złożył wyjaśnienia pokrywające się z ustaleniami śledczych”.

Za podwójne zabójstwo podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia. Śledczy nie podają motywu działania sprawcy.

 

Wielkopolska: Rozszczelniony gazociąg. Interweniowało pogotowie gazowe

0

Cztery zastępy straży pożarnej i pogotowie gazowe interweniowały z powodu rozszczelnionego gazociągu w miejscowości Wysocko Małe. Ulatniający się gaz stwierdzono 27 lipca tuż po godzinie 23.00.

„Na miejscu nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, prowadzenia pomiarów za pomocą detektorów wielogazowych oraz zabezpieczeniu miejsca do czasu przyjazdu pogotowia gazowego” – poinformowali strażacy z OSP KSRG Przygodzice. Oprócz nich w akcji brał udział zastęp z OSP Wysocko Małe oraz dwa zastępy z KP PSP Ostrów Wielkopolski.

Okazało się, że doszło do awarii zaworu, która została usunięta przez pogotowie gazowe. Interwencja zakończyła się sprawdzeniem szczelności gazociągu po naprawie.

https://www.facebook.com/ospprzygodzice/posts/pfbid02htGNRszB3BU5M6UZDMnDKu4KvPdH7fX5x1NSS3M7tCiyYtVVXQ8idhCFnKJ4X8Rpl

Wielkopolska: Pochmurny i deszczowy weekend przed nami. IMiGW wydało ostrzeżenie

0

Sobota z intensywnymi opadami deszczu i dość chłodna, piątek i niedziela cieplejsze, ale pochmurne. Ostatni lipcowy weekend nie zapowiada się najbardziej atrakcyjnie, jeśli chodzi o pogodę. Jest też pogodowe ostrzeżenie.

Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej piątek 29 lipca będzie pochmurny – na słońce tego dnia w ogóle nie można liczyć, ale za to będzie ciepło: w dzień temperatura może wynieść nawet 27 stopni Celsjusza, w nocy – 16 stopni.

Sobota, 30 lipca, będzie deszczowa: IMiGW wydał ostrzeżenie drugiego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu dla całego regionu. Ostrzeżenie obowiązuje 30 lipca od godziny 7.30 do 31 lipca, do godziny 7.30. Nie będzie też zbyt ciepło: w ciągu dnia temperatury nie przekroczą 22 stopni Celsjusza, a w nocy spadną do 11 stopni.

Cieplej będzie za to w niedzielę, 31 lipca: w dzień temperatury sięgną 26 stopni, w nocy spadną do 13. Przez cały dzień nie będzie jednak słońca.

Wielkopolska: Czy proboszcz jest ojcem nastolatki i nie płaci alimentów?

0

Proboszcz jednej z parafii w powiecie jarocińskim jest ojcem nastolatki, a w dodatku uchyla się od płacenia alimentów na córkę – takie informacje opublikował biznesmen Zbigniew Stonoga. Co na to kuria?

Jak informuje portal wlkp24.info, powołując się na nagranie Stonogi, proboszcz ma zasądzone alimenty na 17-letnią córkę, jednak od ubiegłego roku ich nie płaci. Zbigniew Stonoga zapytał o tę sprawę przedstawiciela Archidiecezji Poznańskiej, a w rozmowie telefonicznej usłyszał odpowiedź, że posiadanie dziecka nie jest wystarczającym powodem, by kogoś usunąć ze stanu kapłańskiego, poza tym każdy ma prawo do błędu i do nawrócenia.

Zdaniem Stonogi ta odpowiedź oddaje sedno moralności Kościoła Katolickiego w Polsce. Tylko czy jest ono poprawne i uczciwe wobec tego, co sami księża głoszą ze swoich ambon?

O udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy ksiądz jest ojcem i czy zalega z alimentami, portal zwrócił się do Archidiecezji Poznańskiej, która poprosiła o przesłanie pytań mailem. Po ich otrzymaniu redakcja otrzymała odpowiedź podpisaną przez ks. prał. Ireneusza Dosza, kanclerza kurii, w której poinformowano, że kuria nie posiada żadnych dokumentów, w tym wyroku sądu, świadczących o tym, że proboszcz jest ojcem i że nie płaci alimentów. Nigdy też do kurii w tej sprawie nie zwróciła się matka dziecka. W związku z tym poprosiła go o odpowiedź i wyjaśnienie sytuacji, ale ksiądz nie potwierdził zarzutów. Został poproszony do złożenia wyjaśnień na piśmie.

Natomiast jeśli chodzi o nagranie opublikowane przez Zbigniewa Stonogę, to w tej sprawie toczy się postępowanie przed sądem, a jedyna osoba upoważnioną do informowania o jego przebiegu jest pełnomocnik proboszcza, mecenas Marcin Oźminkowski. Dopiero po otrzymaniu wyników postępowania sądowego kuria podejmie dalsze działania.

 

Wielkopolska: Ojciec i syn podejrzani o pobicie mężczyzny

0

Najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie tymczasowym ojciec i syn podejrzani o pobicie 44-letniego mężczyzny. Po zdarzeniu uciekli z miasta, jednak policji udało się ich zatrzymać. Grozi im do 5 lat więzienia.

Wszystko wydarzyło się w weekend 23 i 24 lipca. Mieszkanka jednego ze złotowskich osiedli wezwała policję informując o pobiciu mężczyzny. Na miejscu policjanci zastali kobietę z dwójką małych dzieci i zakrwawionego, pobitego 44-latka.

„Z relacji kobiety wynikało, że przyjechał do niej były mąż z ich pełnoletnim synem, którzy na klatce schodowej, wspólnie zaczęli bić i kopać partnera kobiety” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Złotowie. – „Gdy ten przewrócił się, zaczęli kopać go po głowie. Skutkiem tego były liczne złamania szczęki oraz wybite zęby. Mężczyźni po pobiciu ofiary wybiegli z bloku, wsiedli do auta i uciekli w stronę miejscowości Piła. Niespełna kilkanaście minut później, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie zatrzymali uciekinierów, kilkanaście kilometrów za Złotowem”.

Jak się okazało, 45-letni były mąż już kilka dni wcześniej groził kobiecie i jej partnerowi. Teraz obaj z 19-letnim synem trafili do Policyjnego Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych. Zostali też przesłuchani i usłyszeli zarzuty pobicia, uszkodzenia ciała oraz kierowania gróźb karalnych, a sąd, na wniosek policji i prokuratora rejonowego, zadecydował o tymczasowym areszcie dla obu mężczyzn na okres trzech miesięcy. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Wielkopolska. Zakażenia w powiatach (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 225 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 12 0
gostyński 7 0
grodziski 1 0
jarociński 0 0
kaliski 5 0
kępiński 3 0
kolski 4 0

koniński 4 0
kościański 2 0
krotoszyński 6 1
leszczyński 2 0
międzychodzki 3 0
nowotomyski 6 0
obornicki 1 0
ostrowski 6 0
ostrzeszowski 1 1

pilski 7 0
pleszewski 0 0
poznański 60 0
rawicki 12 0
słupecki 7 0
szamotulski 2 0
średzki 4 0
śremski 1 0
turecki 11 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 1 0
wrzesiński 4 0
złotowski 2 0
Kalisz 2 0
Konin 3 0
Leszno 3 0
Poznań 41 1

Radny zaatakowany przez dwóch nastolatków. Jeden z nich miał nóż!

0

Chwile grozy przeżył Jan Pernal, kleczewski radny, na ulicy 11 Listopada w Kleczewie. Podeszło do niego dwóch młodych ludzi, a jeden z nich miał nóż. Grozili mu i obrażali go, a później zaatakowali nożem.

Jak informuje portal lm.pl, do zdarzenia doszło 26 lipca rano. Radny był ze znajomymi, gdy podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn w wieku 17 i 18 lat, którzy zaczęli mu grozić i obrażać go, a później też zaatakowali go fizycznie grożąc nożem.

Radny zdołał się uwolnić, a znajomi pomogli mu zidentyfikować obu młodych mężczyzn, którzy go zaatakowali. Jednego z nich od razu zaprowadzili na komisariat. Jak powiedział portalowi asp. Sebastian Wiśniewski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie, policjanci z Kleczewa prowadzą obecnie dochodzenie w tej sprawie.

Co się dzieje z drzewami na placu Kolegiackim w Poznaniu?

0

Schnące liście z brązowymi plamami będące efektem choroby grzybowej. Tak wyglądają teraz platany, które sprowadzono za ogromne pieniądze z Lorberg pod Berlinem, mimo że o wiele tańsze można było kupić w Polsce. Chorują wszystkie.  

O fatalnym stanie czternastu kosztownych drzew poinformowało Stowarzyszenie Plac Wolności.

– Na wszystkich platanach klonolistnych posadzonych przed urzędem miasta, pojawiły się niepokojące objawy choroby zwanej antraktoza – wyjaśnia Anna Sokolnicka-Elzanowska ze Stowarzyszenia Plac Wolności. – Drzewa sprowadzone z zza granicy kosztowały poznaniaków ponad pół miliona – koszt obejmuje 14 wielopiennych drzew o konkretnych gabarytach, ich przesadzenie, pięcioletnią pielęgnację i gwarancję. Najwyraźniej warunki, w których przyszło im obecnie żyć nie są dla nich dobre i choroba grzybowa szybko się rozwinęła na każdym drzewie.

Ze względu na wyraźnie postępującą chorobę Stowarzyszenie Plac Wolności zwróciło się do Urzędu Miasta Poznania z prośbą o przeprowadzenie kompleksowych badań drzew.
– Interesuje nas, jaki wpływ na ich stan mogą mieć wysokie temperatury panujące na wybrukowanej przestrzeni placu Kolegiackiego, sposób sadzenia drzew i pielęgnacja – wylicza Anna Sokolnicka-Elzanowska. – Z informacji, jakie otrzymaliśmy od niezależnych specjalistów, choroby grzybowe rozwijają się bowiem szybciej właśnie w warunkach, jakie zaserwowano drzewom na placu Kolegiackim, a młode drzewa nie posiadają należytej odporności i trudno się aklimatyzują w tak wymagającym otoczeniu. Złożyliśmy też wniosek do prezydenta Jaśkowiaka o dogłębną i szybką analizę sytuacji, tak, aby móc wyciągnąć wnioski i aby powstałe problemy nie były powielane w czasie prowadzenia innych inwestycji w naszym mieście. Zależy nam, by nie były marnotrawione środki publiczne na projekty niedostosowane do zmian klimatycznych.

Stowarzyszenie złożyło też wniosek o dokonanie audytu remontu pl. Kolegiackiego i analizę dostosowania projektu do zmian klimatycznych w kontekście obowiązujących uchwał Rady Miasta Poznania. Chodzi o to, by przy kolejnych miejskich inwestycjach drogowych nie popełniano takich samych błędów.

– Stowarzyszenie stoi na stanowisku, że przeprowadzanie remontów bez uwzględniania potrzeb wynikających ze zmian klimatycznych jest działaniem na niekorzyść mieszkańców Poznania i będzie miało długofalowe skutki – podkreśla Anna Sokolnicka-Elzanowska. – Realizowanie projektów, które nie biorą pod uwagę potrzeby niwelowania wysp ciepła, dbania o retencję, zachowania istniejącego drzewostanu i tworzenia dobrych warunków bytowych nowym nasadzeniom, tworzy zagrożenie dla dobrostanu poznaniaków. Wydawanie środków publicznych, tylko po to, by zrealizować niedostosowane do obecnych warunków projekty jest nie tylko ich marnowaniem, ale działaniem szkodliwym. Projekty przestarzałe powinny być skorygowane.

Zdaniem działaczy stowarzyszenia sytuacja drzew na pl. Kolegiackim pokazuje wyraźnie takze i to, że podobne rozwiązania nie powinny być stosowane w innych rejonach objętych remontem – w tym także na ul. 27 Grudnia, gdzie miasto chce wymienić rosnące tam leszczyny właśnie na platany.

– Sytuacja pokazuje, że młode drzewa są słabsze i gorzej się dostosowują do trudnych warunków, więc warto chronić te, które już się do nich przystosowały – mówi zdecydowanie Anna Sokolnicka-Elzanowska. – To rozwiązania racjonalne i zdecydowanie tańsze niż te, które zostały przeprowadzone na pl. Kolegiackiego. Żadne gwarancje, obejmujące pielęgnację czy wymianę drzew, nie zastąpią roślin zdrowych i rosnących we właściwych warunkach. Wymiany nowych drzew, przed momentem sadzonych, to zwyczajne marnotrawstwo i brak szacunku do natury. Na wyremontowanym odcinku ul. św. Marcin wymieniono już 10 proc. drzew. Nie ma znaczenia, że odbywa się to w ramach gwarancji. Te drzewa powinny żyć dziesiątki lat. Kto będzie je wymieniał i za co, gdy gwarancja się skończy? Drzewa to nie rzeczy. Obserwując codziennie wielkie i przepiękne platany na pl. Wolności, zauważamy jedno: im mniej ludzkiej ingerencji w naturę tym lepiej dla niej i dla mieszkańców. Naturalne warunki rozwoju, a nie zabetonowana przestrzeń, sprzyjają nam wszystkim.

Stowarzyszenie zastanawia się, ile drzew przetrwa życie w betonie na pl. Kolegiackim nagrzewającym się w gorące dni jak patelnia i oczekuje od miasta przemyślenia działań, analizy błędów i wprowadzenia zmian w sposobie traktowania zieleni w Poznaniu oraz ratowania platanów z placu Kolegiackiego.

Kolejne koncerty Na Falach w Poznaniu już w ten weekend. Kto pojawi się scenie?

0

29 lipca LemON, a 30 lipca – Happysad. To dwa ostatnie koncerty w cyklu Na Falach, które odbędą się nad jeziorem Strzeszyńskim tego lata. Wstęp jest bezpłatny.

Przypomnijmy, że w ramach cyklu koncertów tych koncertów miasto Poznań zaprosiło w tym roku cztery zespoły. 1 lipca wystąpiła Luxtorpeda, 2 lipca – Sorry Boys.

W piątek, 29 lipca, wystąpi zespół LemON, założony w 2011 roku przez wokalistę i kompozytora Igora Herbuta. Grupa wydała 4 albumy studyjne, z których dwa były nominowane do Fryderyków. Utwory takie jak „Napraw”, „Nice” czy „Jutro” trafiły na pierwsze miejsca list przebojów.

Natomiast w sobotę, 30 lipca, zaprezentuje się grupa Happysad. Publiczność będzie z pewnością wspólnie z zespołem śpiewać „Ale zanim pójdę”, „Mów mi dobrze” i wiele innych hitów, których wielu dorobił się zespół w ciągu 20 lat swojej działalności.

Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godzinie 20.00. Organizatorami wydarzenia są Miasto Poznań oraz Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji.

Pożar samochodu i przyczepy kempingowej na S5. Duże utrudnienia w ruchu

0

Samochód osobowy i ciągnięta przez niego przyczepa kempingowa doszczętnie spłonęły na S5, między węzłami Łubowo i Gniezno Południe. W akcji gaszenia brały udział trzy zastępy strażaków, a w czasie akcji droga była zamknięta dla ruchu.

Do wypadku doszło 27 lipca około godziny 11.30, jak informuje portal gniezno24.com, tuż przed zjazdem do MOP Pierzyska, na pasie w kierunku Bydgoszczy. Najpierw miała się zapalić przyczepa, a później samochód osobowy, który ją ciągnął. Pasażer samochodu doznał obrażeń w czasie pożaru i trzeba było wezwać pogotowie ratunkowe.

W akcji gaśniczej brały udział zastępy z OSP Łubowo, OSP Czerniejewo oraz JRG Gniezno. W czasie gaszenia pożaru droga była zamknięta dla ruchu.

Ciała dwóch osób znalezione w domu. Policja nie wyklucza działania osoby trzeciej

0

W miejscowości Stołężyn pod Wapnem w jednej z posesji znaleziono dwa ciała: 75-letniej kobiety i jej 49-letniego syna. Policja prowadzi dochodzenie – nie wyklucza udziału osoby trzeciej.

Makabrycznego odkrycia dokonał 27 lipca około 11.00 rano krewny, który wybrał się z wizytą do kobiety i jej syna. Jak poinformował portal wagrowiec.naszemiasto.pl, znalazł zwłoki na posesji należącej do obojga i natychmiast powiadomił policję.

„Zgon miał charakter nagły i na ten moment na miejscu są prowadzone czynności policjantów pod nadzorem prokuratora, gdyż nie można tutaj wykluczyć działania osoby trzeciej” – taką informację przekazała portalowi Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu.

Szczegóły sprawy, okoliczności i przyczyna śmierci na razie nie są znane. Policja prowadzi śledztwo pod nadzorem prokuratury.

 

Konkurs dyrektora Teatru Polskiego. Czy obecny dyrektor wystartuje?

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak nie zamierza przedłużyć kończącej się kadencji obecnej dyrekcji Teatru Polskiego w Poznaniu. Jest zdania, że warto ogłosić kolejny konkurs, bo miejsce teatru w życiu kulturalnym miasta ulega zmianie.

Dyrektorski duet Marcina Kowalskiego i jego zastępcy Macieja Nowaka zarządza Teatrem Polskim od 2015 roku – czyli zbliża się koniec drugiej kadencji. Jak powiedział Radiu Poznań Marcin Kostaszuk, wicedyrektor Wydziału Kultury UMP, zdaniem prezydenta Jaśkowiaka to dobry moment, by ponownie zadać sobie pytanie, jakie miejsce zajmuje ten teatr w przestrzeni miasta.

Jak wyjaśnił wicedyrektor, prezydent chce, by Teatr Polski był lubiany i popularny wśród poznaniaków, ale jednocześnie by kształtował ich gust teatralny. Przeprowadzenie konkursu daje możliwość zapoznania się z wieloma nowymi koncepcjami na prowadzenie teatru, widzenia jego roli w mieście, a to z kolei pozwoli na wybór koncepcji najlepszej dla miasta i dla jego mieszkańców.

Jest to tym istotniejsze, że dla kultury nadchodzą ciężkie czasy. Budżet miasta w najbliższych latach zapowiada się jako trudny i taki, w którym pieniędzy na kulturę będzie znacznie mniej. A to oznacza konieczność zmian nie tylko w repertuarze czy organizacji teatru, lecz i w całym widzeniu sztuki teatralnej w mieście.

Nie chodzi tu więc o nieufność wobec obecnej dyrekcji czy też negatywną ocenę jej dokonań, ale o pozwolenie na szersze otwarcie teatru. Zresztą prezydent bardzo zachęca dyrektora Kowalskiego, by wystartował w konkursie.