Poznański radny: Dodatek węglowy dla potrzebujących wsparcia, a nie palących węglem

węgiel fot. Alexas_Fotos, pixabay

Dodatek węglowy nie dla tych, którzy palą węglem, ale tych, którzy potrzebują wsparcia, bo inaczej to dyskryminacja tych, którzy ogrzewają domy innym paliwem – uważa radny Andrzej Rataj. I zapytał prezydenta, czy samorządy planują wystąpienie z taką inicjatywą do rządu.

22 lipca 2022 roku Sejm uchwalił ustawę o dodatku węglowym, zgodnie z którą właściciele gospodarstw domowych, gdzie głównym źródłem ogrzewania jest piec na paliwo stałe, dostaną 3000 złotych jednorazowego dodatku węglowego. Chodzi o wsparcie ze względu na drastyczny wzrost cen węgla w ostatnim czasie w Polsce, a jest to dominujące paliwo w naszym kraju.

Dyskryminacja i szkoda dla środowiska

Jednak, jak zwraca uwagę radny Andrzej Rataj, oznacza to, że dotacji nie otrzymają gospodarstwa domowe ogrzewane w inny sposób, w szczególności ciepłem systemowym, gazem, energią elektryczną czy peletem drzewnym. A to działanie nie tylko dyskryminujące posiadaczy innego rodzaju ogrzewania, lecz i bardzo groźne dla środowiska. No i dla wszystkich Polaków.

„Od wielu lat jednym z największych problemów dla środowiska i zdrowia w naszym kraju, w tym w Poznaniu, jest smog – zanieczyszczenie powietrza stanowiące ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia każdego człowieka i każdego innego żywego organizmu” – wyjaśnia radny. – „Od dłuższego czasu nasze miasto zaliczane jest do miejsc o bardzo znaczącym poziomie zagrożenia tym zjawiskiem. Z oficjalnych danych wynika, że aż około 70 proc. smogu w Poznaniu powstaje z tak zwanej niskiej emisji, pochodzącej z indywidualnych systemów grzewczych, opalanych paliwami stałymi, przede wszystkim węglem. Węgiel jest zatem największym sprawcą smogu. Dlatego w coraz większym zakresie powinny być prowadzone systematyczne urzędowe działania mające na celu zamianę palenisk węglowych, na drewno, brykiety lub innego typu biomasę, na inny ekologiczny sposób ogrzewania w budynkach. Tymczasem wprowadzenie dodatku węglowego, jako instrumentu wsparcia finansowego tylko dla gospodarstw domowych opalanych węglem i będących w największym zakresie źródłem smogu, jest przejawem antyekologicznego myślenia władz centralnych i dyskryminacji osób korzystających z innych, bardziej ekologicznych paliw”.

Radny zwraca też uwagę, że taka polityka rządu zniechęci ludzi do rezygnacji z pieców węglowych, utwierdzi ich też w przekonaniu, że nie warto zmieniać ogrzewania na bardziej przyjazne środowisku.
„Ponadto powoduje również poczucie krzywdy i niesprawiedliwości u osób, które wcześniej zdecydowały się na zamianę tradycyjnych pieców na inny ekologiczny sposób ogrzewania, również dzięki poznańskim programom Kawka i Kawka Bis” – podkreśla Andrzej Rataj. – „Podważa to także zaufanie społeczne do wprowadzanej od lat z wielkim trudem krajowej, regionalnej i lokalnej polityki antysmogowej”.

Pieców węglowych będzie przybywać

Efekty nietrudno sobie wyobrazić: już przed podwyżkami cen węgla wielu mieszkańców nie było stać na rezygnację z pieców węglowych, bo węgiel był najtańszym paliwem. Teraz ta tendencja się utrwali ze szkodą dla środowiska i naszych płuc. Radny uważa, że samorząd powinien próbować coś z tym zrobić.

„Miasto Poznań, jako jedno z największych miast w Polsce, a jednocześnie miasto o szczególnie wysokim zagrożeniu smogiem, powinno podejmować – wspólnie z innymi jednostkami samorządu terytorialnego i organizacjami społecznymi – bardziej intensywne działania mające na celu promowanie ekologicznych metod ogrzewania” – uważa radny. – „Wobec czego należy pilnie zainicjować działania mające na celu przekonanie władz centralnych do wprowadzenia w tym roku systemu dopłat, uwzględniającego potrzeby całego społeczeństwa, a nie tylko części społeczeństwa stosującej najbardziej szkodliwe paliwo. Powinno się również uwzględniać kryteria dochodowe, w celu zmniejszania niekorzystnych zjawisk wywoływanych przez ubóstwo energetyczne. Kryterium uzyskania wsparcia powinien być zatem poziom zamożności albo poziom ubóstwa, a nie paliwo, którego używa gospodarstwo domowe. Docelowo zaś (w perspektywie wieloletniej, a nie doraźnej, jak to jest w tym roku) wyższe dotacje powinny być przyznawane na ekologiczne źródła ciepła, aby zachęcić społeczeństwo do dbałości o życie, zdrowie i środowisko”.

Dlatego radny zapytał w swojej interpelacji, czy władze Poznania zamierzają wspólnie z innymi jednostkami samorządu terytorialnego i organizacjami społecznymi podjąć działania mające na celu przekonanie władz centralnych do wprowadzenia dodatku także na inne źródła ciepła, na wzór dodatku węglowego, z uwzględnieniem kryterium dochodowego i poziomu ubóstwa energetycznego.

Odpowiedź jeszcze nie nadeszła.

Podziel się: