Strona główna Blog Strona 944

Poznań: Co z przetargiem na dostawę energii? Jaśkowiak: „To stawki w naszej ocenie spekulacyjne”

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak poinformował dziś na profilu społecznościowym, że przetarg na dostawę energii dla miasta prawdopodobnie zostanie unieważniony z powodu cen. „To stawki w naszej ocenie spekulacyjne” – napisał prezydent.

Ceny zaproponowane przez oferenta są o wiele wyższe niż w latach ubiegłych, a zdaniem prezydenta takiej podwyżki nie usprawiedliwia ani wzrost cen surowców energetycznych – ani opłaty za emisję CO2.

„Złożona oferta przewiduje cenę jednostkową w wysokości ponad 2700 zł za megawatogodzinę w 2023 r., podczas gdy w tym roku płaciliśmy 570 zł” – napisał prezydent na swoim profilu na FB. – „To stawki w naszej ocenie spekulacyjne. Tak ogromnej zwyżki nie tłumaczy wzrost kosztów produkcji energii, czyli cen surowca i opłat za emisję CO2, zamykający się w kwocie 1200-1500 zł. Pozostała część to marża, obejmująca dodatkowo przewidywane wydatki na modernizację infrastruktury. Sieci przesyłowe są obecnie w fatalnym stanie, co jest efektem wieloletnich zaniedbań. Rozumiem, że te inwestycje są potrzebne, nie można jednak obciążać ich kosztami odbiorców w obecnej trudnej sytuacji gospodarczej”.

Prezydent zwrócił też uwagę, że dla miasta oznacza to konieczność wydania o ponad 300 mln zł więcej za energię w ciągu roku, co odbije się i na obywatelach, i na biznesie.

„To może zachwiać całą gospodarką” – uważa prezydent Poznania. – „Czas, by rząd się obudził i podjął zdecydowane działania zmierzające do ustabilizowania sytuacji na rynku energii, wzorem chociażby rządów Hiszpanii czy Portugalii. Póki to nie nastąpi, jedynym rozwiązaniem jest rozpisanie przetargu na krótszy okres”.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/pfbid0ftRGYoRxXTVBUmz7hLoAgFQa25SakVCpHgQWPbsseepUpih4zUCDCXYQpkPfyAmxl

Warta Poznań tylko remisuje z Zagłębiem Lubin. „Zieloni” mogą żałować

0

Warta Poznań po naprawdę dobrym spotkaniu tylko zremisowała w Grodzisku Wielkopolskim z Zagłębiem Lubin 2:2.

Warta Poznań od początku sezonu całkiem nieźle punktuje i przed meczem z Zagłębiem Lubin znajdowała się w środkowej strefie tabeli. „Zieloni” mieli jednak duży problem – od początku sezonu nie udało im się w Grodzisku Wielkopolskim zdobyć nawet jednego punktu. Cały ich dorobek został wywalczony w meczach wyjazdowych.

Szansa na zmianę stanu rzeczy wydawała się idealna. Zagłębie Lubin z całą pewnością jest drużyną w zasięgu Warty i kibice mogli liczyć na zwycięstwo.

Piłkarze Dawida Szulczka od początku rzucili się na rywali i próbowali sobie stwarzać kolejne sytuacje bramkowe. To Warta Poznań wyszła pierwsza na prowadzenie – po dograniu piłki wzdłuż bramki przez Żurawskiego, Grzesik z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

Zagłębie na tę bramkę szybko odpowiedziało – po dośrodkowaniu w pole karne „Zielonych” wyrównał Dolezal. Poznaniacy próbowali kolejnych ataków i powinni wyjść na prowadzenie – po błędzie defensywy gości doskonałą okazję na zdobycie bramki miał Zrelak, ale nie trafił na pustą bramkę.

Kiedy wydawało się, że gol dla Warty jest kwestią czasu, to znowu Zagłębie Lubin wyszło na prowadzenie – po kontrataku Bohar podał przytomnie do Adamskiego, a ten pokonał Adriana Lisa. Tym razem to „Zieloni” szybko doprowadzili do wyrównania. Maenpaa podał do Zrelaka, który mocnym uderzeniem pokonał Bieszczada.

Warta Poznań zdobyła pierwszy punkt w tym sezonie na swoim stadionie (w Grodzisku Wielkopolskim). „Zieloni” w tabeli są na szóstej pozycji z dorobkiem jedenastu puntów. W kolejnej kolejce zagrają z Lechem Poznań.

Poznań: Wstrzymany ruch pociągów na stacji Poznań Wschód. Z powodu informacji o bombie

0

„Wstrzymany ruch pociągów kierunek Inowrocław – Warszawa” – poinformowały PKP PLK na swojej stronie. Nasza Użytkowniczka Olga, podróżująca pociągiem do Gniezna, poinformowała, że kolej dostała informację o bombie w pociągu.

Pociąg Użytkowniczki stanął na dworcu Poznań Wschód, jak zresztą kilka innych pociągów kierujących się na Warszawę i Inowrocław, co w piątek, przed weekendem, jest szczególnie uciążliwe dla pasażerów.

Opóźnienia sięgają już 90 minut – tyle właśnie opóźnienia ma pociąg do Kutna. Z kolei pociąg „Rzepicha” do Gołańczy jest spóźniony o ponad 40 minut, a pociągi do Mogilna i do Koła – o ponad 50 minut.

Według informacji naszej Użytkowniczki powodem jest zgłoszenie podłożenia bomby. Informację potwierdza policja.
– Jeden z pasażerów zgłosił konduktorowi, że słyszał, jak inny pasażer pociągu mówi o posiadanych ładunkach wybuchowych – wyjaśnia Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. – Straż Ochrony Kolei natychmiast poinformowała policję. Nasi funkcjonariusze dokładnie skontrolowali, zgodnie z procedurami, wskazany pociąg i nie znaleźli tam żadnych substancji wybuchowych. Pociąg już ruszył w dalszą drogę, natomiast pasażer, który mówił o ładunkach wybuchowych został zatrzymany przez policjantów do wyjaśnienia.

Wielkopolska: Dwie ciężarówki i samochód osobowy zderzyły się na S5. Ogromne korki!

0

Trzy pojazdy: dwie ciężarówki i samochód osobowy zderzyły się na drodze S5 na wysokości Kostrzyna. Pas w kierunku Gniezna jest zablokowany, a korek ciągnie się aż do Kleszczewa.

Do zdarzenia doszło po godzinie 16.00. Nikt nie ucierpiał, ale jedna ciężarówka przebiła bariery i przewróciła się na poboczu, a z drugiej wysypała się zawartość. Posprzątanie tego wszystkiego musi potrwać, dlatego, jak informuje GDDKiA, kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami na tej trasie co najmniej do godziny 18.00. Rozładowanie korka zapewne potrwa jeszcze dłużej. Obecnie przejazd jest możliwy tylko lewym pasem.

Poznań: Zderzenie trzech samochodów. Są utrudnienia w ruchu

0

Trzy samochody zderzyły się na pasie w kierunku Komornik, tuż za wiaduktem Kosynierów Górczyńskich. Nikt nie odniósł obrażeń, ale na miejscu są utrudnienia z przejazdem. Przez ponad godzinę kierowcy poruszali się tylko lewym pasem.

Do kolizji doszło na pasie w kierunku Komornik za wiaduktem tuż przed godziną 15.00. Zderzyły się trzy samochody osobowe. Nikt nie ucierpiał, ale na miejscu są utrudnienia w ruchu – kierowcy przez ponad godzinę po zdarzeniu mieli do dyspozycji tylko lewy pas ruchu. Na miejscu nadal są korki. Kto może, niech omija ten odcinek Głogowskiej.

Znów burze z gradem nad Wielkopolską!

0

Jak zapowiada IMiGW, nad Wielkopolską znów może zagrzmieć i popadać – i wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia. Jednak dotyczy ono tylko części regionu – w pozostałych padać nie powinno. Przynajmniej dziś.

„Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu od 20 mm do 25 mm oraz porywy wiatru do 65 km/h. Miejscami grad” – informuje IMiGW.

Burze z gradem mogą występować 9 września od godziny 19.00 do 23.00 w południowo-zachodniej części Wielkopolski, w powiatach grodziskim, wolsztyńskim, kościańskim, leszczyńskim, gostyńskim, śremskim, rawickim i krotoszyńskim. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

Poznań: Piekarnia nie ma węgla. Czy po ponad 100 latach przestanie działać?

0

Piekarnia Ławica, znana w całym mieście, działa nieprzerwanie od 1906 roku. Przetrwała dwie wojny światowe i socjalizm, ale jest obawa, że nie przetrwa obecnych podwyżek cen węgla, cukru, tłuszczu czy energii elektrycznej.

O dramacie piekarni poinformowała telewizja TVN24. Agnieszka Briańska, współwłaścicielka piekarni Ławica, mówi, że nawet za komuny nie było takich problemów z zaopatrzeniem jak teraz. I wylicza rosnące ceny produktów potrzebnych do wyboru pieczywa, coraz droższy węgiel i dwukrotnie wyższe rachunki za prąd.

Włodzimierz Briański, współwłaściciel piekarni, dodał, że sprowadza cukier i tłuszcz z Berlina. Tam jest znacznie taniej, ale to tylko jeden powód. Drugi to taki, że w Polsce ilości potrzebnych piekarni nie da się bezpośrednio kupić. Za węgiel płacili w ubiegłym roku 1000 zł za tonę, teraz to ponad 3 tys., a i tak go nie ma. Tymczasem bez węgla nie mogą działać, bo czym będą opalać piec? Zapasy, które mają, wystarczą na góra 2 tygodnie.

Musieli też podnieść ceny, ale – jak zaznaczają – niewiele, żeby klienci nie odeszli, bo przecież tańsze pieczywo zawsze znajdą w markecie. Bo klientom też rosnące koszty życia dają się we znaki: obroty piekarni spadły mniej więcej o połowę…

Jednak całkiem bez podwyżki przy tych kosztach nie udało im się domknąć budżetu, mimo że dla oszczędności zwolnili część pracowników i zostało ich tylko troje. Chleb więc teraz kosztuje 5,20 zł, żytni 6 zł, a ceny bułek zaczynają się od złotówki. To sporo dla klientów, ale dla nich to sprzedaż prawie po kosztach.

Jednak, jak zapewniają, nie zamierzają zacząć oszczędzać na recepturach. Owszem, produkcja chleba byłaby wtedy tańsza, ale sam chleb – gorszy. A dla nich podstawą jest bycie dobrym, solidnym rzemieślnikiem, który piecze dobry, uczciwy chleb z dobrych produktów.

Jednak wszystkie te oszczędności na nic się nie zdadzą, jeśli piekarnia nie dostanie węgla, i to szybko. Potrzebują 25 ton, żeby dalej pracować, na miesiąc potrzeba od 3 do 4 ton. Żaden z składów nie ma tylu, ale jeden podsunął im pomysł, żeby napisali bezpośrednio do kopalni. Tak zrobili i teraz czekają na odpowiedź. Co będzie, jak jej nie dostaną…?

Poznań: Zmiany na liniach autobusowych 176 i 183. Będzie łatwiej dojechać z północy!

0

Od 12 września autobusy linii nr 183 pojadą przez ulice Garbary i Szelągowską, a linia nr 176 na wybranych kursach będzie wydłużona do Serbskiej. Wszystko po to, by ułatwić dojazd mieszkańcom północy Poznania do centrum.

Obecnie przedostanie się z osiedli na Piątkowie i Winogradach do centrum i powrót na północ – to droga przez mękę. Mieszkańcy narzekają, że kursowanie autobusów za tramwaj ma się nijak do rozkładu jazdy i w godzinach szczytu są tak zatłoczone, że już na drugim czy trzecim przystanku nie sposób do nich wsiąść.

ZTM zareagował na skargi poznaniaków, zmieniając trasy dwóch autobusów, co zacznie obowiązywać od 12 września, i wysyłając na linię nr 190 tylko autobusy przegubowe, które są bardziej pojemne. Takie autobusy kursują od 5 września na tej trasie.

– Po rozpoczęciu remontu trasy Poznańskiego Szybkiego Tramwaju linie autobusowe łączące Piątkowo i Winogrady bezpośrednio z centrum odnotowują bardzo duży wzrost zainteresowania – przyznaje Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy ZTM. – Wśród tych, które były zalecane jako alternatywa dla PST, najwięcej pasażerów przesiadło się na linie numer: 190 oraz 168, 174, 191 i 193. Wielu pasażerów chcących dotrzeć do centrum z Naramowic oraz wschodniej części Piątkowa i Winograd korzysta też z nowej trasy tramwajowej z przesiadką na autobus w rejonie Wilczaka. Chcąc zwiększyć możliwość dojazdu z Wilczaka do centrum lub w kierunku Śródki, od poniedziałku (12 września) pasażerowie będą mieli do dyspozycji dwie dodatkowe linie, oprócz kursujących standardowo ulicą Szelągowską i Garbarami autobusów nr 167, 174, 190 i 911. Będą to – nr 176 i 183.

Trasa linii nr 176 na wybranych kursach w godzinach szczytów komunikacyjnych w dni robocze zostanie wydłużona z pętli Garbary do przystanku Serbska.

Linia nr 176 – trasa na wybranych kursach od 12 września:

OS. DĘBINA – … – Garbary – Szelągowska – Wilczak – Serbska – Naramowicka – Szelągowska – Garbary – … – OS. DĘBINA

Natomiast linia nr 183 będzie miała zmienioną trasę. Autobus z Ronda Śródka pojedzie ulicami Wyszyńskiego i Estkowskiego, następnie przez Garbary i Szelągowską do ulicy Serbskiej i dalej stałą trasą w kierunku Szarych Szeregów.

Linia nr 183 – zmieniona trasa od 12 września:

SZARYCH SZEREGÓW – … – Serbska – Naramowicka – Szelągowska – Garbary – Estkowskiego – Wyszyńskiego – RONDO ŚRÓDKA

Wielkopolska: Nietrzeźwa opiekunka w przedszkolu. Miała 3 promile alkoholu!

0

Policja w Zbąszyniu zatrzymała kobietę prowadzącą punkt opieki dziennej dla dzieci. Jedna z matek odbierających dziecko zgłosiła, że opiekunka jest pijana. Funkcjonariusze przebadali kobietę alkomatem – miała 3 promile alkoholu.

Wszystko wydarzyło się 6 września w punkcie opieki dziennej, jak informuje zbąszyńska policja.
„34-letnia kobieta kilka dni temu otworzyła taki punkt i sama sprawowała opiekę nad dziećmi” – podają policjanci na swoim profilu społecznościowym. – „Policjanci pod nadzorem prokuratora będą teraz prowadzić czynności pod kątem narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 3”.

Jak podał portal „Nowy Tomysl Nasze Miasto”, kobieta miała pod opieką pięcioro dzieci. Gdy zabrała ją policja, jedna z matek zaopiekowała się maluchami do czasu odebrania ich przez rodziców. Opiekunka została wypuszczona po zakończeniu czynności przez policję. Powiedziała portalowi, że jest jej bardzo przykro z powodu tej sytuacji, która wynikła z jej problemów prywatnych. Rozmawiała już z rodzicami dzieci, którzy, choć okazała skruchę, nie są w stanie jej wybaczyć picia alkoholu w pracy, podczas opieki nad dziećmi. Teraz zamierza zamknąć działalność, którą prowadziła.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02Tte7EP7eT9GxykjkyUknGDLhKw6EiYNtM1ZXompTpHUJdzBLftwrooot4nHMu5iSl&id=105393405202087

Wielkopolska: Rowerzysta złamał prawo. Na oczach policjantów grupy Speed

0

74-letni rowerzysta ominął opuszczone rogatki, zignorował czerwone światło i wjechał na przejazd kolejowy – a wszystko to na oczach policjantów grupy Speed z Nowego Tomyśla.

Wszystko wydarzyło się 6 września na przejeździe kolejowym. Nowotomyscy funkcjonariusze grupy Speed byli świadkami bardzo niebezpiecznej sytuacji.

„Na ich oczach skrajnie nieodpowiedzialny rowerzysta, ignorując obowiązujące przepisy, wjechał na przejazd kolejowy w momencie, gdy sygnalizator nadawał światło czerwone, a rogatki były już opuszczone. 74-latek, który za nic miał życie i zdrowie swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego, niezwłocznie został zatrzymany do kontroli” – informują policjanci. – „Za swoje bezmyślne i niebezpieczne zachowanie został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł”.

Wielkopolska: Nastolatek zatrzymany z narkotykami. „Zachowywał się irracjonalnie”

0

Policjanci z referatu patrolowo – interwencyjnego z Gniezna podczas nocnego patrolu zauważyli na jednym z parkingów nastolatka, który na ich widok zachowywał się irracjonalnie. Okazało się, że miał przy sobie ponad 60 g marihuany!

Do zdarzenia doszło późnym wieczorem w niedzielę, 4 września.

„Policjanci z referatu patrolowo – interwencyjnego z Gniezna zauważyli na terenie jednego z parkingów nastolatka, który na ich widok zachowywał się irracjonalnie” – poinformowali gnieźnieńscy policjanci.

Ich podejrzliwość wzbudził fakt, że nastolatek był sam na parkingu, nie potrafił wytłumaczyć funkcjonariuszom, co tam robi i dlaczego o tej godzinie nie jest w domu.
„Okazało się, że miał przy sobie zawiniątko, a w nim susz roślinny, który został przez mundurowych zabezpieczony” – informują gnieźnieńscy policjanci. – „Wstępne badanie wykonane przez techników kryminalistyki wykazało, że jest to marihuana. I to ponad 60 gramów, z czego mogłyby powstać prawie 250 działek dilerskich”.

Policjanci zatrzymali nastolatka – jak się okazało, ma 16 lat – i przekazali go do Policyjnej Izby Dziecka w Poznaniu, gdzie spędził noc. Sprawa trafiła do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który podejmie decyzję w jego sprawie.

https://www.facebook.com/policjagniezno/posts/pfbid02yMYfVrPqnkDsQRoaCdofXr4MmmjKQFYqw3fUMNyo1RTv2iBPikmUbCsDkjJWNvnl

Wielkopolska: Ciało znalezione w gliniankach

Ostrowscy strażacy zostali powiadomieni o ciele pływającym na środku stawów rybackich w Odolanowie. Funkcjonariusze wyciągnęli je – okazało się, że to ciało 41-letniego mężczyzny. Nie udało się go uratować. Jego ubrania znaleziono na brzegu.

Tragiczne zdarzenie miało miejsce 8 września przed godziną 15.00, jak informuje portal „Ostrow24 TV”. Dziennikarze ustalili, że rodzina mężczyzny nie miała z nim kontaktu od 3 września wieczorem.

Co ciekawe, ten mężczyzna wjechał do stawu samochodem 11 grudnia 2020 roku. Zauważył go jeden z wędkarzy, który wezwał pomoc. Samochód nie był do końca zanurzony w wodzie, strażacy zabezpieczyli go przed dalszym osuwaniem, a później wyciągnęli auto razem z kierowcą. Był nieprzytomny, wyziębiony, miał zdjęte buty i 3 promile alkoholu. Trafił do szpitala.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach (9 września 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 323 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 5 0
czarnkowsko-trzcianecki 6 0
gnieźnieński 21 0
gostyński 6 0
grodziski 7 0
jarociński 3 0
kaliski 8 0
kępiński 5 0
kolski 6 0

koniński 11 0
kościański 10 0
krotoszyński 12 0
leszczyński 3 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 6 0
obornicki 3 0
ostrowski 10 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 7 0
pleszewski 9 0
poznański 69 0
rawicki 16 0
słupecki 4 0
szamotulski 10 0
średzki 4 0
śremski 8 0
turecki 7 0

wągrowiecki 3 0
wolsztyński 2 0
wrzesiński 11 0
złotowski 3 0
Kalisz 4 0
Konin 5 0
Leszno 4 0
Poznań 34 0

Poznań: Demonstracja przeciwko eksmisji Rozbratu. „Nadchodzi najbardziej krytyczny moment w niemal trzydziestoletniej historii tego miejsca”

0

10 września o godzinie 13.00 sprzed Rozbratu na Pułaskiego odbędzie się demonstracja w obronie squotu. Powodem jest rozprawa zaplanowana na 15 września, na której ma zapaść prawomocny wyrok stanowiący o przyszłości lub eksmisji Rozbratu.

Przypomnijmy: sprawa własności terenu, na którym działa Rozbrat, przy ulicy Pułaskiego w dolinie Bogdanki jest długa i mocno skomplikowana.

Historia terenu

Przed wojną właścicielem tego terenu był niejaki Szczepan Jeleński. Po wojnie teren znacjonalizowano, ale Skarb Państwa nie zadbał o to, by nowy status wpisać do ksiąg wieczystych. Nadal więc właścicielem gruntu był Szczepan Jeleński.

I to dlatego po zmianie ustroju, w 1987 roku, córka Szczepana Jeleńskiego wystąpiła o nabycie spadku. Gdy stała się pełnoprawną spadkobierczynią, w 1991 roku sprzedała teren Przedsiębiorstwu Handlowo – Produkcyjnemu „Darex”. Firma kupiła teren na kredyt, którego nie spłaciła, bo zbankrutowała – i przepadła. Pojawiła się na nowo w 2013 roku, ponieważ wartość nieruchomości znacznie wzrosła i przekroczyła wartość kredytu, który „Darex” zaciągnął na kupno tego terenu.

Firma po prawie 30 latach chce odzyskać teren, by go sprzedać deweloperom. Sprawę w sądzie założyło też miasto Poznań, które również chce go odzyskać jako przedstawiciel Skarbu Państwa. Z kolei Rozbrat uważa, że także ma prawo do tego terenu, bo istnieje tu już 25 lat.

Wyrok sądu

Jednak 14 września 2021 roku Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce nakazał Stowarzyszeniu Inicjatyw Społecznych Ulica reprezentującemu Rozbrat wydanie nieruchomości i przekazanie jej spółce „Darex”. Rozbrat odwołał się od wyroku, a werdykt sądu ma zapaść właśnie 15 września.

„Po latach walki o zachowanie Rozbratu, nadchodzi najbardziej krytyczny moment w niemal trzydziestoletniej historii tego miejsca. Eksmisja Rozbratu z przyzwoleniem władz Poznania na dziką reprywatyzację” – twierdzą działacze Rozbratu i to dlatego 10 września zapraszają poznaniaków na demonstrację poparcia dla Rozbratu.

Eksmisja squotu sprawi, że kolejny zielony teren zostanie zabudowany przez deweloperów. Swoje ogródki stracą także tamtejsi działkowcy, bo ROD „Bogdanka” również mieści się na spornym terenie.

Demonstracja odbędzie się 10 września o godzinie 13.00 przy ulicy Pułaskiego, na terenie Rozbratu.

Poznań: Ciężarówka zablokowała tory tramwajowe na Junikowo

0

Tuż przed godziną 5.00 rano przy ulicy Jugosłowiańskiej samochód ciężarowy wjechał w słup trakcyjny i zablokował torowisko. Przez godzinę zamiast tramwajów Grunwaldzką kursowała komunikacja zastępcza, mocno utrudniając ruch w tym rejonie miasta.

Kolizja miała miejsce 9 września. O zdarzeniu poinformowali Użytkownicy profilu „gdzie jest wypadek w Poznaniu”, a potwierdziło MPK. Przez godzinę był wstrzymany ruch tramwajów linii nr 1,6, 12 i 15 od ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego do Junikowa. Pasażerowie musieli korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej. Około 5.30 tramwaje wróciły na swoje trasy.

Poznań: Kolizja na Wierzbięcicach. Samochód osobowy wjechał na torowisko

0

Ponad pół godziny trwała przerwa w ruchu tramwajów z powodu kolizji samochodu osobowego z tramwajem na Wierzbięcicach. Tramwaje przez około pół godziny kursowały objazdem.

Do kolizji doszło 8 września około godziny 21.00. Kierowca samochodu osobowego zderzył się z tramwajem i zablokował torowisko. Winny okazał się kierowca samochodu. Jak poinformował Nadzór Ruchu MPK, kierowca napisał oświadczenie, że do zdarzenia doszło z jego winy.

Poznań: Na UAM powstaje Centrum Biologii Lasu. Czym się będzie zajmować?

0

Wpływ zmian klimatu na reprodukcję drzew będą badać naukowcy w Centrum Biologii Lasu, które powstaje na UAM. Czas na to jest idealny, jak uważa prof. Michał Bogdziewicz, szef placówki, bo dzięki poprzednim pokoleniom badaczy dysponują odpowiednią ilością danych.

Centrum Biologii Lasu będzie korzystać z danych na temat reprodukcji nasion z całego świata. Dzięki temu naukowcy będą mogli poszukiwać sygnałów efektów ocieplenia klimatu – chcą zidentyfikować gatunki i miejsca, które są najbardziej na nie wrażliwe.

– Zmiany klimatyczne wywierają ogromną presję na lasy całego świata. Intensywne susze zwiększają wrażliwość drzew na inne niesprzyjające czynniki, powodując masową śmiertelność drzew – wyjaśnia prof. Bogdziewicz. – Do tej pory naukowcy skupiali się głównie na badaniach przeżywalności drzew oraz czynnikach wpływających na ich wzrost. Biologia produkcji nasion jest dużo słabiej poznana – w znacznej mierze dlatego, że jej mierzenie jest trudne, wymaga długotrwałego wysiłku, wykonywania pomiarów przez kilkanaście, a najlepiej kilkadziesiąt lat. Jednak to właśnie od zdolności reprodukcyjnych lasów zależy ich przyszłość. W Centrum Biologii Lasów zajmiemy się wypełnianiem tej luki w wiedzy.

Centrum rozpocznie działalność w styczniu przyszłego roku na Wydziale Biologii UAM, a finansowane będzie głównie z funduszy europejskich (grant European Research Council „ForestFuture”), oraz środków UAM. Centrum będzie prowadzić także badania finansowane z NCN.

ZUS przypomina! Musisz to zrobić, żeby dostać rentę

0

ZUS przypomina, że do końca września uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy pobierają rentę rodzinną z ZUS, muszą złożyć wniosek o dalszą wypłatę renty i zaświadczenie ze szkoły, że nadal się uczą. Jeśli się spóźnią – nie dostaną renty za wrzesień.

To ma znaczenie zwłaszcza w przypadku maturzystów przyjętych na pierwszy rok studiów, którzy zaczynają naukę dopiero w październiku. Jeśli nie doniosą do ZUS zaświadczenia z uczelni do końca września – stracą rentę za wrzesień.

– Wniosek o kontynuację wypłaty świadczenia wraz z zaświadczeniem z uczelni potwierdzającym przyjęcie na studia składają do końca września, a zaświadczenie z uczelni o rozpoczęciu studiów do końca października – wyjaśnia Krystyna Michałek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie kujawsko-pomorskim. – Pozostali studenci na złożenie wniosku i zaświadczenia o kontynuowaniu nauki mają czas do końca października. Natomiast w przypadku, gdy rozpoczęcie nauki nastąpiło w innym miesiącu niż wrzesień czy październik, zaświadczenie o dalszej edukacji należy złożyć do końca miesiąca, w którym rozpoczęto naukę.

Taki dokument składa się raz na cały czas nauki, nie trzeba go donosić co roku – jedynie w tym przypadku, gdy nauka nie będzie kontynuowana.
– ZUS będzie wypłacał rentę rodzinną przez cały ten okres, ale w każdej chwili możne sprawdzić, czy nauka jest faktycznie kontynuowana – podkreśla Krystyna Michałek. – W przypadku zaprzestania dalszej edukacji, uczeń lub student muszą jak najszybciej zawiadomić o tym ZUS. Jeśli tego nie zrobią, to nadpłacone nienależne świadczenie trzeba będzie potem zwrócić z odsetkami.

Przypomnijmy, że renta rodzinna przysługuje dzieciom do ukończenia 16 roku życia, a dłużej wówczas, gdy kontynuują naukę. Student może pobierać rentę do 25. roku życia, a jeśli 25. urodziny przypadną na ostatnim roku studiów, to może otrzymywać rentę aż do końca tego roku studiów. Bez ograniczeń wiekowych natomiast rentę rodzinną mogą pobierać dzieci, które do ukończenia 16 roku życia lub jeszcze w trakcie nauki, a przed 25 rokiem życia, stały się całkowicie niezdolne do pracy.

Poznań: Ogródki gastronomiczne na podwórkach Starego Miasta. Mieszkańcy protestują

0

– Na podwórkach kamienic przy ulicy Wrocławskiej powstają ogródki gastronomiczne – zaalarmowali mieszkańcy radnych osiedla Stare Miasto. A w jednym z mieszkań ma się znajdować… śmietnik. Oczywiście mieszkańców nikt nie pytał o zdanie.

Stary Rynek i jego okolice zdominowane są przez funkcję rozrywkową, co mocno utrudnia życie tamtejszym mieszkańcom. Dla wielu z nich podwórka były oazą spokoju.
– Często odrobinę spokoju ludzie mają właśnie w pomieszczeniach usytuowanych od strony podwórek, gdyż gwar z ulicy, w tym z ogródków piwnych jest bardzo uciążliwy – informuje staromiejska radna Lidia Koralewska.

Projekt Podwórko

Mając okna tylko od ulicy o śnie w weekendowe noce można zapomnieć.
– Hałas, libacje alkoholowe do białego rana, zanieczyszczone fekaliami bramy i klatki schodowe, didżeje z nagłośnieniem, głośne wentylatory tuż pod oknami – to niestety przykra codzienność – wyliczają mieszkańcy.

Tymczasem kilku restauratorów jeszcze w lipcu postanowiło uruchomić swoje ogródki właśnie na podwórku kamienic na południowej ścianie Starego Rynku, za kamienicą z adresem Wrocławska 1. Nazwali to „Projektem Podwórko”. W akcję włączył się także ZKZL, który w jednym z lokali chce zrobić śmietnik, by pomieściły się wszystkie potrzebne kontenery na odpady.

Dla mieszkańców oznacza to, że teraz także i na podwórku nie będą mieli spokoju, a wchodząc czy wychodząc z domu będą się musieli przeciskać między stolikami. Zaniepokojeni poinformowali o projekcie Radę Osiedla Stare Miasto podkreślając, że szykuje im się dalsze pogorszenie warunków bytowych, a nikt ich nie zapytał o zdanie.

– O ile zrozumiałe są powody działań restauratorów, którzy szukają sposobów na prowadzenie biznesu na rozkopanym Starym Rynku po czasie epidemii, o tyle zaskakujące jest stanowisko ZKZL, w którym miejska spółka deklaruje stworzeniu miejsca „tętniącego życiem” oraz rewitalizacji architektonicznej, gospodarczej i społecznej – komentują staromiejscy radni. – Należy zadać sobie pytanie, czy rewitalizacja polega na braku konsultacji z mieszkańcami, i działaniu na rzecz jednej grupy podmiotów, na stawianiu podestów i zadaszeń obejmujących większość podwórka? W piśmie ZKZL informuje o poparciu projektu przez władze miasta, które traktują go jako alternatywę dla restauratorów na czas prowadzonego remontu Starego Rynku. To jaką alternatywę miasto ma dla swoich mieszkańców?

Mieszkańcy są przeciwni

ROSM zorganizowała spotkanie, pierwsze z udziałem mieszkańców, poświęcone temu tematowi. Mieszkańcy wyrazili obawy dotyczące zamiaru utworzenia śmietnika w jednym z mieszkań w wyremontowanej kamienicy będącej własnością miasta – a przedstawiciel ZKZL nie wykluczył takiej możliwości. Sąsiedzi lokalu są zaniepokojeni wizją robactwa rozchodzącego się po kamienicy i fetoru. Padło też pytanie, czy miasto ma w pełni zaspokojone potrzeby mieszkaniowe, planując w lokalu mieszkalnym punktu składowania odpadów?

Przypomnijmy, że remont Starego Rynku będzie trwał jeszcze także w przyszłym roku, a więc i w przyszłym sezonie mieszkańcy mogą być narażeni na „Projekt Podwórko”.

Wielu mieszkańców, nawet ci, którzy mieszkają przy Starym Rynku od 70 lat, zadeklarowało, że chętnie się wyprowadzą, jeśli ZKZL zapewni im inne mieszkania. I to wyjątkowo smutna wiadomość, bo oznacza, że zmierzamy w stronę skansenu dla imprezowiczów i turystów – ale bez mieszkańców. I trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście chcemy, żeby na Starym Rynku znajdowały się jedynie mieszkania na najem krótkoterminowy i nocne kluby?

Jak poinformował Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto, staromiejscy radni zaproponowali podpisanie umowy społecznej pomiędzy stronami: restauratorami, właścicielami nieruchomości i mieszkańcami przy wsparciu straży miejskiej i policji, tak, by stworzyć płaszczyznę porozumienia ale też dać prawne możliwości skutecznego egzekwowanie naruszeń prawa. Czy uda się doprowadzić do jej podpisania – to się dopiero okaże.