Poznań: Rozbrat do wyprowadzki? Jest wyrok sądu!

Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce nakazał Stowarzyszeniu Inicjatyw Społecznych Ulica wydanie nieruchomości, na której znajduje się Rozbrat. Mają ją przekazać spółce Darex. Wyrok nie jest prawomocny, a Rozbrat zapowiada odwołanie.

Jak informuje Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Ulica, w 2020 r. właściciel firmy „Darex”, wniósł pozew o wydanie nieruchomości zajmowanej przez Rozbrat. „Darex” uważa się za właściciela nieruchomości, jednak zdaniem członków stowarzyszenia w rzeczywistości jest to firma słup, która dąży do przejęcia terenu należącego do skarbu państwa metodami typowymi dla dzikiej reprywatyzacji.

“Od chwili powstania, przez 30 lat Darex nie prowadzi żadnej realnej działalności gospodarczej, nie sporządza sprawozdań finansowych, ani nie wykonuje żadnych obowiązków płatniczych wobec gminy” – czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia. – “Jedyną aktywnością, jaką przejawia w ciągu trzech dekad istnienia, są próby wyłudzenia od miasta nieruchomości przy ul. Pułaskiego 21a, na której obecnie działa Rozbrat. W 1991 r. celem tego wyłudzenia był kredyt, po którego uzyskaniu spółka znikła. Dziś spółkę-słup ożywiono z powrotem, by za jej pomocą deweloper mógł zabudować ten teren, likwidując tym samym fragment Zachodniego Klina Zieleni”.

Sprawa własności tego terenu jest skomplikowana i ciągnie się jeszcze od czasów przedwojennych. Wówczas jego właścicielem był niejaki Szczepan Jeleński. Po wojnie teren znacjonalizowano i przejął go Skarb Państwa, ale nikt nie zadbał o to, by pojawił się o tym wpis w księgach wieczystych. Po drodze decyzją Rady Narodowej Poznania utworzono tam ogródki działkowe, co było zgodne z obowiązującym wówczas prawem, ale znów nikt nie zadbał o zmianę wpisu w księdze wieczystej. Udało się to natomiast w 1987 roku córce i spadkobierczyni Szczepana Jeleńskiego na podstawie postanowienia o nabyciu spadku. I to otworzyło drogę do sprzedaży przez nią nieruchomości Przedsiębiorstwu Handlowo – Produkcyjnemu “Darex”, co też nastąpiło w 1991 roku. Zdaniem Kolektywu Rozbrat do sprzedaży doszło dlatego, że w tym samym roku sąd nakazał Skarbowi Państwa, jako właścicielowi terenu, wpisanie się do księgi wieczystej. Pozorna sprzedaż miała utrudnić uporządkowanie statusu prawnego nieruchomości.

Firma “Darex” pojawiła się na nowo w 2013 roku, kiedy wartość nieruchomości przekroczyła wartość zaciągniętego wcześniej pod jej zastaw kredytu. Po jego sprzedaży firma zarobi miliony, nawet po spłacie zadłużenia. Rozbrat, który znajduje się tam od ponad 25 lat, utrudnia jej przeprowadzenie tej operacji, tak samo jak ogródki działkowe.

Warto dodać, że spór o to, kto jest faktycznym właścicielem gruntu, toczy się w sądzie. “Darex” chce odzyskać teren ze względów oczywistych, czyli finansowych. Stara się też o to miasto Poznań jako przedstawiciel Skarbu Państwa, który w końcu przez wiele lat był właścicielem gruntu, chociaż nie wpisanym do ksiąg. Anarchiści ze skłotu Rozbrat są kolejną stroną tego sporu – uważają, że po 25 latach mają prawo do tego terenu przez zasiedzenie.

“Przy ograniczonych środkach i znacznie słabszej pozycji niż władze miasta, Rozbrat stara się bronić nieruchomości przed dziką reprywatyzacją” – informuje Rozbrat. – “Zgromadziliśmy dowody, że “Darex” pełni funkcję firmy słupa. Związane z Rozbratem stowarzyszenie Ulica złożyło w tym roku zawiadomienie do sądu rejestrowego o tym, że spółka “Darex” od lat nie wykonuje podstawowych czynności wymaganych do prowadzenia działalności. Sąd powinien więc rozwiązać fikcyjną spółkę. Jednocześnie kwestionujemy w sądzie pozorną umowę kupna spornej działki przez „Darex” za jedną czwartą realnej sumy w 1991 r. Uważamy, że taką umowę trzeba unieważnić”.

Rozbrat domaga się też, by miasto przestało traktować fikcyjną spółkę “Darex” jak wiarygodny podmiot w sporze o nieruchomość.
“Władze miasta powinny dążyć do likwidacji słupa i zawiadomić sąd rejestrowy o potrzebie jego rozwiązania. Poznański ratusz dysponuje wystarczającymi dowodami na rozwiązanie fikcyjnej firmy” – uważają działacze Rozbratu. – “Miasto nie może też przymykać oczu na pozorną transakcję kupna działki przez Darex za 1/4 wartości. Celem transakcji było utrudnienie ustalenia formalnego statusu tej nieruchomości zgodnie z rzeczywistym stanem. Jej właścicielem było i wciąż pozostaje państwo. Przez 30 lat władze miasta nie zleciły własnej opinii rzeczoznawcy majątkowego, by zweryfikować czy transakcja była pozorna. Domagamy się, by miasto aktywnie włączyło się w sprawę unieważnienia umowy sprzedaży nieruchomości”.

2.7 3 votes
Oceń artykuł
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze