Jedna osoba nie żyje, a dwie zostały ranne w wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 11. Samochód osobowy zderzył się z ciężarówką i jego kierowca poniósł śmierć na miejscu.
Do wypadku doszło 22 września 2022 około godziny 6.00 rano na DK11 w Ostrzeszowie.
„Policjanci na miejscu zdarzenia ustalili, że kierujący samochodem osobowym marki Ford 54-letni mieszkaniec gminy Ostrzeszów, poruszający się pojazdem wraz z dwiema pasażerkami z nieustalonej na chwilę obecną przyczyny zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z samochodem ciężarowym marki Volvo wraz z naczepą, za kierownicą którego siedział 58-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Ostrzeszowie.
Przy wypadku pracowały także pięć zastępów strażaków z KP PSP w Ostrzeszowie.
„Na miejscu okazało się, że w wyniku zdarzenia 3 osoby są poszkodowane, z czego jedna nieprzytomna i uwięziona w pojeździe” – poinformowali. – „Działania strażaków polegały na wykonaniu dostępu do osoby poszkodowanej przy użyciu sprzętu hydraulicznego, a następnie ewakuacji z pojazdu oraz udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom do czasu przejęcia ich przez Zespoły Ratownictwa Medycznego”.
Kierowca samochodu osobowego, emerytowany strażak, zginął na miejscu, a podróżujące z nim dwie kobiety, jego żona i córka, zostały przewiezione karetkami do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. W sprawie trwa śledztwo.
66 kilometrów na godzinę za szybko jechał ulicą Warszawską kierowca samochodu osobowego, i to jadąc tuż przed radiowozem. Nie dość, że stracił prawo jazdy, to jeszcze dostał pokaźny mandat i punkty karne.
„Od soboty 17 września br. obowiązują nowe przepisy, które podniosły liczbę punktów karnych za wiele wykroczeń” – poinformowali poznańscy policjanci. – „Kierowca tego samochodu osobowego przekonał się o tym na własnej skórze. Na ulicy Warszawskiej w Poznaniu na oczach policjantów przekroczył dozwoloną prędkość o 66 km/h!”.
Zgodnie z nowym taryfikatorem kierowca stracił prawo jazdy, a także dostał od policjantów mandat karny w wysokości 2000 zł oraz 14 pkt karnych za popełnione wykroczenie.
23 września po południu zmarł wybitny polski aktor, kawaler Orderu Orła Białego i niezapomniany Gustlik z „Czerech pancernych” – Franciszek Pieczka. Aktor miał 94 lata.
Ten wybitny aktor urodził się w Godowie w powiecie wodzisławskim, tam też, jeszcze przed wybuchem wojny, był organistą w kościele. Po wojnie rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, które ukończył w 1954 roku.
Po studiach występował w Teatrze Dolnośląskim w Jeleniej Górze i Teatrze Ludowym w Nowej Hucie, a w roku ukończenia PWST zadebiutował też w filmie – zagrał w „Pokoleniu” Andrzeja Wajdy. Kino go pokochało i w 1960 roku można go było zobaczyć w „Matce Joannie od Aniołów” Jerzego Kawalerowicza, a w 1964 roku – „Rękopisie znalezionym w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa. W 1966 roku wcielił się w rolę Gustlika z „Czterech pancernych i psa” i to ta rola zdobyła dla niego serca masowej publiczności. W serialu grał do 1970 roku.
Franciszek Pieczka stworzył także doskonałą kreację w „Żywocie Mateusza” Witolda Leszczyńskiego, „Perle w koronie” Kazimierza Kutza, „Weselu” Andrzeja Wajdy, „Chłopach” Jana Rybkowskiego, był też doskonałym Kiemliczem w „Potopie” Jerzego Hoffmana i fabrykantem Mullerem w „Ziemi obiecanej” Wajdy. W ostatnim czasie widzowie mogli go podziwiać w „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza, gdzie grał św. Piotra, a w serialu telewizyjnym „Ranczo” zagrał rolę Stacha Japycza.
W 2011 roku Franciszek Pieczka został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury narodowej, a 6 lat później – Orderem Orła Białego, najwyższym polskim odznaczeniem państwowym. Natomiast Stowarzyszenie Filmowców Polskich w 2021 roku przyznało mu Nagrodę Specjalną SFP za całokształt pracy twórczej.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu poszukują świadków wypadku drogowego, podczas którego samochód w kolorze białym zderzył się z motocyklem. Doszło do niego 5 września na ul. Królowej Jadwigi około godziny 22.30.
Wypadek miał miejsce na wysokości placu Andersa 7. Według wstępnych ustaleń policjantów kierujący pojazdem koloru białego zmieniał pas ruchu i nie zachował szczególnej ostrożności, w wyniku czego kierujący motocyklem Yamaha, żeby uniknąć zderzenia, musiał gwałtownie skręcić i wjechał na torowisko, gdzie przewrócił się, doznając obrażeń ciała.
Osoby, które były świadkami tego zdarzenia lub posiadają istotne informacje z nim związane, a w szczególności kierowcę samochodu koloru białego, który był bezpośrednim świadkiem zdarzenia, policjanci proszą o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu osobiście ul. Szylinga 2 pokój nr 19 lub pod numerem telefonu 47 77-144-29, 47 77-130-90 (w godz. 6.00-14.00), 47 77-157-13 lub 112 – czynnym całą dobę.
70 tysięcy złotych i biżuterię wartą około 10 tys. zł wyłudził od 83-letniej mieszkanki Ostrowa mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Przy pomocy wspólniczki przekonał kobietę, żeby przekazała mu to wszystko, by… uchronić przed złodziejami.
Policjanci z Ostrowa Wielkopolskiego otrzymali zgłoszenie w sprawie oszusta 22 września. Tego dnia około godziny 11.30 do seniorki na telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że dzwoni z Poczty Polskiej, ponieważ 83-latka rzekomo nie odbiera przesyłek, m.in. z banku. Seniorka odpowiedziała, że nie ma konta w banku i na tym rozmowa się skończyła.
„Po godzinie 1500 zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta” – informują funkcjonariusze z Ostrowa Wielkopolskiego. – „Mężczyzna wprowadził w błąd 83-letnią ostrowiankę i w ten sposób wyłudził od niej pieniądze i biżuterię. W trakcie rozmowy poinformował ją o tym, że kobieta jest obserwowana, i osoba, która wcześniej do niej dzwoniła, chce ukraść jej majątek i aby go nie stracić, powinna go im przekazać, celem zdeponowania i zabezpieczenia w prokuraturze. W związku z tymi informacjami kobieta wyrzuciła przez okno w kuchni na pierwszym piętrze budynku pieniądze i złotą biżuterię. Łącznie pokrzywdzona straciła ponad 70 tysięcy złotych i biżuterię o wartości około 10 tysięcy złotych”.
Policjanci przy tej okazji przypominają, że oszuści wykorzystują zaufanie do instytucji państwowych i często podają się za ich pracowników lub funkcjonariuszy. Nie tylko dzwonią: wysyłają także SMS-y z linkami do podejrzanych stron. Dlatego należy stosować zasadę ograniczonego zaufania do wszelkich nieznanych nam osób, bez względu na to, czy telefonują, czy pukają do drzwi.
Funkcjonariusze radzą, by zawsze w przypadku, gdy ktoś dzwoni i mówi, że reprezentuje jakąś instytucję – zadzwonić do tej instytucji, opowiedzieć o sytuacji i upewnić się, czy to na pewno był jej pracownik. Jednak jeśli ktoś dzwoni i wypytuje o oszczędności lub kosztowności – to na pewno jest oszust. Oczywiście nie należy udzielać mu żadnych informacji, rozłączyć się i zadzwonić na numer 112, by zgłosić tę sprawę służbom.
Dziesięć zastępów strażaków gasiło pożar plebanii w Kamionnie w powiecie międzychodzkim. Ogień zauważono około godziny 4.00 nad ranem i ewakuowano księdza. Nikomu na szczęście nic się nie stało.
Pożar zaczął się od poddasza budynku i jak informują strażacy z OSP Międzychód, uległo ono całkowitemu spaleniu. Na szczęście księdza ewakuowano i nikt nie ucierpiał wskutek pożaru.
Ogień gasiło dziesięć zastępów strażaków z całego powiatu, a akcją dowodził bryg. Roman Grzebieta, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Międzychodzie. Pożar udało się ugasić, a obecnie służby pracują nad ustaleniem przyczyn pojawienia się ognia.
1,9 tys. gospodarstw domowych w Poznaniu otrzymało już dodatki węglowe na kwotę 5,7 mln zł. Miasto dostało na ten cel 17,5 mln zł rządowej dotacji, ale już wiadomo, że to nie wystarczy, bo mieszkańcy złożyli wnioski na o wiele więcej.
Jak dotąd wniosków o dodatek węglowy jest już 8 tys., a Poznańskie Centrum Świadczeń pozytywnie rozpatrzyło 4,5 tys. z nich. 1,5 tys. nie kwalifikowało się do przyznania dodatku, a pozostałe wnioski są jeszcze analizowane.
„Wypłata dodatku węglowego jest zadaniem zleconym samorządom przez rząd” – wyjaśnia Urząd Miasta Poznania. – „Jak do tej pory Miasto Poznań otrzymało z budżetu państwa pierwszą transzę środków finansowych, która pozwala na wypłatę 5,8 tys. dodatków. Otrzymane 17,5 mln zł, to – według szacunków – mniej niż połowa kwoty potrzebnej do pokrycia wszystkich wniosków. Rzeczywiste zapotrzebowanie może wynosić nawet ok. 46 mln zł, o czym Miasto informowało wcześniej Wojewodę Wielkopolskiego”.
Przypomnijmy, że dodatek węglowy jest świadczeniem jednorazowym i wynosi 3 tys. zł. O jego przyznanie mogą się starać gospodarstwa domowe, w których głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe. W ciagu dwóch miesięcy od złożenia wniosku, o ile zostanie rozpatrzony pozytywnie, powinna nastąpić wypłata świadczenia.
Wnioski można składać jeszcze do 30 listopada 2022 r. osobiście w siedzibie Poznańskiego Centrum Świadczeń przy ul. Wszystkich Świętych 1 – wtedy trzeba się umówić na wizytę albo przez miejską infolinię 61 646 33 44, albo internet – lub elektronicznie za pomocą profilu zaufanego czy podpisu elektronicznego. Można je też przesłać pocztą. Szczegóły można znaleźć na stronie Poznańskiego Centrum Świadczeń.
Osiem zarzutów i kara do 5 lat więzienia – to wszystko grozi 34-letniemu mężczyźnie oskarżonemu o kradzież katalizatorów wartości ponad 20 tys. zł. Pilscy policjanci zatrzymali go w chwili kradzieży następnego katalizatora.
14 września po północy oficer dyżurny pilskiej jednostki otrzymał informację o zachowującym się podejrzanie mężczyźnie. Wszystko wskazywało na to, że prawdopodobnie kradnie części samochodowe.
– Na miejsce natychmiast zostali zadysponowani policjanci z Wydziału Kryminalnego oraz Patrolowo-Interwencyjnego – relacjonuje sierż. Magdalena Mróz z pilskiej policji. – Początkowo mieszkaniec Piły tłumaczył, że naprawia auto kolegi. Mundurowi nie dali wiary jego wersji i dokładnie sprawdzili samochód. Jak się później okazało, mieszkaniec powiatu pilskiego był w trakcie odkręcania katalizatora. Dodatkowo posiadał przy sobie specjalistyczne narzędzia, którymi posługiwał się przy wycinaniu części samochodowych.
Mężczyzna został zatrzymany dzięki spostrzegawczości i szybkiej reakcji osób, które zauważyły go na parkingu. Podczas przesłuchania przyznał, że nie było to jedyne przestępstwo, którego się dopuścił.
– Ostatecznie policjanci ustalili, że był on odpowiedzialny za 6 kradzieży części samochodowych w okresie od lipca do września br. – wyjaśnia sierż. Mróz. – Dodatkowo dwukrotnie próbował dokonać zaboru, jednak jego plany pokrzyżowały osoby postronne. Wartość wyrządzonych strat szacowana jest na ponad 20 tysięcy złotych.
34-letni mieszkaniec powiatu pilskiego usłyszał łącznie 8 zarzutów, za które grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Wstrząsającego odkrycia dokonano na osiedlu Bolesława Chrobrego. W zaroślach znajdowały się zwłoki mężczyzny. Jak poinformowała policja – był poszukiwany przez policjantów z Nowego Miasta jako osoba zaginiona.
Ciało znaleziono 23 września po południu, jak jako pierwszy poinformował portal „epoznan”. Miejsce znalezienia zwłok sprawdzili policyjni technicy i policjanci pod nadzorem prokuratora. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w jego śmierci, jednak dochodzenie nadal trwa, a ciało zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Mirachowo w powiecie kartuskim. Na przydrożnej skarpie znaleziono zwłoki siedemnastolatka, obok leżał rozbity motocykl. Wszystko wskazywało na to, że młody człowiek zginął na miejscu.
Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, 23 września 2022 roku o godzinie 7.45 do stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Kartuzach wpłynęło zgłoszenie o wypadku drogowym w miejscowości Mirachowo.
– Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów stwierdzono, że na przydrożnej skarpie znajduje się uszkodzony motocykl – informuje st. kpt. Marek Szwaba, KP PSP Kartuzy. – Natomiast obok na łące leży nieprzytomny mężczyzna bez oznak życiowych. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ocenie stanu poszkodowanego, u którego z uwagi na stężenie pośmiertne odstąpiono od medycznych działań ratowniczych.
Według wstępnych ustaleń policji mody człowiek stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w drzewo i zginął na miejscu. Szczegóły zdarzenia wyjaśnia policja.
Na dziedzińcu urzędu miasta przy placu Kolegiackim stoi fortepian – to nagroda w konkursie „Wygraj fortepian zewnętrzny dla twojej gminy”, w którym Poznań wziął udział. Każdy chętny może na nim zagrać.
Instrument będzie stał na dziedzińcu przez najbliższy tydzień. Wszyscy chętni mogą na nim zagrać w godzinach od 7.00 do 22.00, czyli wtedy, gdy dziedziniec jest otwarty. Wyjątkiem są godziny, gdy będzie się odbywał jakiś koncert: na przykład 23 września o godzinie 11.00 zaplanowany jest występ pianisty Piotra Żukowskiego z Teatru Muzycznego. Artysta wykona na fortepianie utwory ze spektaklu „Virtuoso” o Ignacym Janie Paderewskim: Paderewski Menuet G-dur op.14, Melodia Ges -dur op.16, Chopin Ballada g-moll op.23 i Nokturn Es-dur op.9. Koncert potrwa około 25 minut.
Instrument to specjalny fortepian zewnętrzny, odpowiednio zabezpieczony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi – znajduje się w specjalnej obudowie, która chroni go przed deszczem czy uszkodzeniami mechanicznymi.
Organizatorem konkursu są firmy Cadenza – Fortepian zewnętrzny i FULCO System. To oni odpowiadają za postawienie instrumentu i za samą akcję stawiania fortepianów w miastach na określony czas do swobodnego użytku przez mieszkańców.
Fortepian jest dostępny dla wszystkich poznanianek i poznaniaków do 28 września. Korzystać z niego można codziennie w godzinach otwarcia dziedzińca.
W jednym z gospodarstw w Osowie w gminie Gostyń znaleziono czterdzieści martwych byków. Na miejscu pracują weterynarze i policjanci, ustalając szczegóły zdarzenia. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci zwierząt i kiedy do niej doszło.
Koszmarnego odkrycia dokonano 23 września z rana, jak informuje portal „Gostyń24”. Według informacji portalu martwe zwierzęta znaleźli przedstawiciele firmy, która była ich właścicielem. Przyjechali z wyrywkową kontrolą i przeżyli szok, widząc martwe zwierzęta. Poprzednia kontrola miała miejsce 5 miesięcy temu i wtedy wszystko było w porządku, a zwierzęta żywe i zdrowe.
Według informacji portalu zwierzęta mogły paść z głodu. Właścicielka gospodarstwa, która się nimi opiekowała, zachorowała i musiała pojechać do szpitala. Pod jej nieobecność bykami opiekował się jej syn, ale on sam przyznał, że nie ma w tym doświadczenia i jest za młody. Podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że karmił zwierzęta i nie umie powiedzieć, dlaczego padły.
Poza padłymi bykami w gospodarstwie znaleziono jeszcze siedem byków, które żyły, ale dwa z nich znajdowały się w stanie agonalnym. Weterynarze obecnie badają padłe zwierzęta, by ustalić przyczynę ich śmierci. Na miejscu są także policjanci, którzy w tej sprawie prowadzą postępowanie karne pod nadzorem prokuratury i w związku z tym nie chcą mówić o szczegółach sprawy. Wiadomo jedynie, że nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów w tej sprawie.
Wartość padłych zwierząt, według wstępnych szacunków, wynosi około 120 tys. złotych.
Poznańskie Inwestycje Miejskie podały przybliżony termin powrotu tramwajów do centrum Poznania. Ma to związek z zakończeniem remontu ulicy Święty Marcin – a on ma się zakończyć w połowie 2023 roku.
I właśnie w połowie 2023 roku możliwy będzie powrót regularnych kursów tramwajowych – ale tylko na odcinku między rondem Kaponiera a ul. Podgórną. Bo pozostałe roboty w centrum jeszcze potrwają. Nawet do końca przyszłego roku.
– Zdajemy sobie sprawę z utrudnień, z jakimi aktualnie mierzą się mieszkańcy, dlatego w zależności od postępu prac stopniowo udostępniać będziemy przebudowane torowiska, jezdnie i chodniki – zapewnia Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Aktualnie tramwaje wykonują manewr zawracania na Al. Marcinkowskiego, a wkrótce pasażerowie będą mogli tu wsiadać i wysiadać. Priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo, dlatego podróżni skorzystają z przystanku, gdy gotowe będą perony i prowadzące do nich chodniki.
Wiceprezes PIM zapewnia, że prace na ul. Św. Marcin i Al. Marcinkowskiego na odcinku od ul. Ratajczaka do pl. Wolności są już bardzo zaawansowane. Trwa układanie nowej nawierzchni jezdni i chodników, a najpóźniej w listopadzie zaawansowanie robót pozwoli na uruchomienie dla pasażerów przystanku tramwajowego na Al. Marcinkowskiego. Niebawem rozpocznie się montaż sieci trakcyjnej na ul. Św. Marcin między ul. Ratajczaka a Al. Marcinkowskiego. Obecnie prace na ul. Św. Marcin między ul. Gwarną a mostem Uniwersyteckim koncentrują się głównie na budowie torowiska tramwajowego, układane są linie zasilające oświetlenie drogowe, a także sieć wodno-kanalizacyjna.
– Dzięki zakończeniu prac i uruchomieniu możliwości obsługi pasażerów na przystankach przy Al. Marcinkowskiego poprawi się możliwość wjazdu komunikacją publiczną do centrum Poznania od strony mostu św. Rocha, czyli pośrednio od Starołęki i ronda Rataje (linia nr 13), a także od południa: z Wildy i z Dębca (linia nr 9) – wskazuje Jan Gosiewski dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.
Pomimo trudności z dostawą kostki kamiennej, która spóźniła się, bo jechała z Ukrainy, wszystkie prace w ramach tego zadania na odcinku od ul. Paderewskiego do ul. Ratajczaka zostaną zakończone jeszcze w tym roku, zapewnia PIM. Wyjątkiem będzie obszar skrzyżowania Al. Marcinkowskiego i ul. Paderewskiego – tu prace będą wykonane równolegle z etapem 2.3 i 2.4 Programu Centrum, czyli rejonu pl. Wolności i Okrąglaka, ze względu na konieczność koordynacji robót z modernizacją płyty Starego Rynku.
Wiosną przyszłego roku powinna być gotowa również infrastruktura dla tramwajów na skrzyżowaniu ul. Gwarnej i Św. Marcin, a także na całym odcinku ul. Św. Marcin od Gwarnej do Mostu Uniwersyteckiego. Gdy postęp prac oraz procedury na to pozwolą, udostępniony zostanie przejazd tramwajowy przez ul. Towarową.
Na ul. Fredry i Mielżyńskiego zasadnicze prace powinny także zakończyć się wiosną, podobnie jak na ul. Gwarnej czy Kantaka, a jesienią 2023 r. realizowane będą jeszcze prace na ulicach objętych Programem Centrum, tzn. 27 Grudnia i pl. Wolności.
Inspektorzy transportu drogowego z Konina zatrzymali na autostradzie A2 w Żdżarach litewski zespół pojazdów. Jak się okazało, naczepa nie miała ważnych badań technicznych.
Kontrola miała miejsce 19 września, a kierowca wiózł 21 ton artykułów przemysłowych z Francji do Rosji.
„Na podstawie analizy zapisów okazanych dokumentów, w tym dowodu rejestracyjnego od naczepy, oraz danych zawartych w systemie CEPiK ustalono, że naczepa nie posiadała ważnych badań technicznych” – informuje WITD Poznań. – „W związku z tym osoba zarządzająca w przedsiębiorstwie musiała zapłacić kaucję w wysokości 200 zł, a sam przewoźnik 2,000 zł. Kierowca wyjaśniał, że brak badań technicznych od naczepy wynikał na pewno z przeoczenia terminu na jego wykonanie”.
Pojazd został przez inspektorów skierowany na stację kontroli pojazdów w celu wykonania badania technicznego.
Do poważnego wypadku doszło w Dubinie. 22-letni mężczyzna spadł z dachu stodoły i doznał obrażeń głowy. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał go do szpitala.
Jak informuje portal „Rawicz24”, do wypadku doszło 23 września po południu. Gdy na miejsce dotarły służby ratunkowe, 22-latek leżał nieprzytomny na betonowej podłodze stodoły. Jak powiedział portalowi bryg. Krzysztof Skrzypczak, zastępca komendanta powiatowego PSP w Rawiczu, miał poważny uraz głowy. Na miejsce wypadku jako pierwsi dotarli strażacy z OSP Dubin, OSP Jutrosin i KP PSP Rawicz.
Gdy dojechała karetka, jej załoga zdecydowała o wezwaniu śmigłowca LPR do rannego. Strażacy dowieźli rannego do śmigłowca, który wylądował na obrzeżach Dubina, a śmigłowiec zabrał go do szpitala.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w sierpniu 2022 roku stopa bezrobocia wyniosła 4,8 proc. – To jeszcze lepszy wynik niż wskazywały wstępne szacunki – skomentowała Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej.
Stopa bezrobocia na poziomie 4,8 proc. oznacza, że poziom ten był o 0,1 pkt proc. niższy, niż przewidywały wstępne szacunki Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej na początku miesiąca. Zdaniem ministerstwa tak niski wskaźnik nie jest tylko efektem sezonowości, wynikającym z pojawienia się w okresie letnim większej liczby ofert pracy – ale przede wszystkim działań rządu.
Najniższe bezrobocie jest w Wielkopolsce – tu stopa bezrobocia wynosi tylko 2,7 proc., a od sierpnia ubiegłego roku spadła o 0,7 pkt proc.
Jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w sierpniu 806,9 tys. wobec 810,2 tys. osób w lipcu.
Polska krajem o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia w UE. Według definicji Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w lipcu 2022 roku 2,6 proc., a średnia unijna to 6 proc. i 6,6 w strefie euro. To daje naszemu krajowi drugie miejsce po Czechach, w których bezrobocie według definicji Eurostatu wynosi 2,3 proc.
Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Stare Miasto prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży z włamaniem do automatów z zabawkami. Związek z tą sprawą mogą mieć mężczyźni, których wizerunki zarejestrowały kamery monitoringu.
Jak ustalili policjanci, do kradzieży doszło 26 lipca w Poznaniu. Sprawcy, pokonując zabezpieczenia, włamali się do automatów z zabawkami, a następnie ukradli z nich gotówkę, powodując straty o łącznej wartości kilku tysięcy złotych. Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunki dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek z tym zdarzeniem.
Wszyscy, którzy rozpoznają osoby ze zdjęć bądź mają jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia, proszeni są o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji Poznań – Stare Miasto Miasto pod numerem telefonu 47 77 143-58 lub 47 77 124-11/12.
Starosta poznański zatwierdził zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu przekazał plac budowy – i wykonawca może zacząć budowę tunelu w Kobylnicy. Inwestycja będzie kosztowała 50 mln zł.
Inwestycja jest realizowana w trybie „zaprojektuj i wybuduj”, a ma ogromne znaczenie dla tej części Poznania oraz powiatów poznańskiego gnieźnieńskiego. Dzięki niej wreszcie skończą się gigantyczne korki na przejeździe kolejowym w Kobylnicy. Codziennie drogą powiatową, która krzyżuje się z przejazdem kolejowym na trasie Poznań-Gniezno, przejeżdża średnio 12,5 tys. pojazdów, głównie mieszkańców aglomeracji jadących do pracy. A ponieważ duże natężenie ruchu jest również na trasie kolejowej, więc rogatki często są zamknięte, a kierowcy stoją w gigantycznych korkach.
– To niezwykle ważna inwestycja, która znacznie poprawi bezpieczeństwo użytkowników skrzyżowania drogi powiatowej z trasą kolejową – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – Uwzględni potrzeby zarówno kierowców, jak i rowerzystów oraz pieszych. Wpłynie też na czas przejazdu w kierunku Poznania, Swarzędza oraz Pobiedzisk.
Nic więc dziwnego, że z rozpoczęcia inwestycji cieszy się także Marian Szkudlarek, burmistrz Swarzędza.
– Po jej zakończeniu nastąpi koniec korków w Kobylnicy – wyjaśnia. – Zamiast przejazdu kolejowego z rogatkami będziemy mieli tunel pod torami, a zamiast skrzyżowania z sygnalizacją świetlną – rondo. Będąc jedną z największych gmin, z ponad 50 tysiącami mieszkańców, musimy myśleć o ciągłej poprawie bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów, kierowców. Niektóre zadania przerastają jednak możliwości budżetu gminy. Duża inwestycja drogowa w Kobylnicy jest przykładem, że dzięki dobrej współpracy Swarzędza z innymi zainteresowanymi podmiotami zyskujemy możliwość szybszej realizacji zamierzeń.
Koszt inwestycji szacowany jest na około 50 mln zł, z czego prawie połowę wykłada PKP PLK. Pozostała część zostanie sfinansowana z budżetów powiatu poznańskiego oraz gminy Swarzędz.
– Zakres prac obejmuje budowę 70-metrowego tunelu pod torami, a także około 500 metrów dróg dojazdowych – wylicza Marek Borowczak, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Poznaniu. – Powstanie 7-metrowa jezdnia, szerokie chodniki i ścieżka rowerowa. Do stworzenia kompleksowego układu komunikacyjnego konieczna jest przebudowa skrzyżowania ulicy Swarzędzkiej z drogą wojewódzką 194, czyli ulicą Poznańską. Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich, w ramach odrębnego projektu, zbuduje w tym miejscu rondo.
Rozpoczęcie inwestycji oznacza, że od 27 września kierowców czekają drobne utrudnienia na ulicy Dworcowej w Kobylnicy – miejscowe przewężenia jezdni. Później Dworcowa stanie się jednokierunkowa na odcinku od Krótkiej do Swarzędzkiej. Objazd zostanie wyznaczony ulicami Polną i Krótką.
Poważniejsze zmiany w organizacji ruchu zostaną wprowadzone w październiku. Wtedy kierowcy będą już musieli korzystać z objazdów. Ciężarówki już nie przejadą ulicą Swarzędzką (drogą powiatową nr 2407P) w Kobylnicy. Objazd zostanie poprowadzony drogą krajową nr 92 (ulicą Bałtycką w Poznaniu) i drogą wojewódzką nr 194. Z kolei samochody osobowe będą korzystać z objazdu w ciągu ulicy Dworcowej, a dalej na południe od drogi, tymczasową drogą zbudowaną na działce rolnej, oraz ulicami Krótką i Prostą. Ruch na ulicy Dworcowej, od ulicy Krótkiej do ulicy Swarzędzkiej, będzie odbywał się jednokierunkowo, w kierunku ulicy Swarzędzkiej.
Na ulicy Swarzędzkiej utrudnienia będą w miejscu włączenia budowanej nowej drogi w ulicę Swarzędzką (na wysokości posesji nr 10) oraz na włączeniu do drogi wojewódzkiej nr 194 (pomiędzy linią kolejową a drogą wojewódzką nr 194). Ruch pojazdów osobowych będzie utrzymany, okresowo należy liczyć się jednak z ruchem wahadłowym na niektórych odcinkach.
Przejazd kolejowy będzie czynny do czasu uruchomienia tunelu pod linią kolejową.