Strona główna Blog Strona 922

Rząd zapewniał, że mamy dosyć węgla. Teraz apeluje o „autoreglamentację”

0

Premier Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych Narodowej Rady Rozwoju przyznał, że w Polsce jest kłopot z węglem. I zaapelował do Polaków o jego „autoreglamentację”.

Premier przyznał, że rząd nie przewidział wszystkiego i ten kryzys go zaskoczył – ale zaskoczył też całą Europę i cały świat.

– Jeśli chodzi o węgiel, to po nałożeniu embarga na Rosję wiedzieliśmy, że zabraknie 3-4 mln ton węgla przesianego przede wszystkim, bo produkcja krajowa już od dawna nie zabezpieczała tego rynku – mówił Mateusz Morawiecki. – Dziś martwimy się przede wszystkim o cenę gazu i wbrew informacjom prasowym z tego względu rura bałtycka jest wypełniona w takim, a nie innym wymiarze.

Premier zapewnił też, że gazu nie zabraknie: magazyny są wypełnione po brzegi, interkonektor na Słowację otwarty, powstaje pływający terminal w Zatoce Gdańskiej, więc możliwości przyjęcia gazu w Polsce jest bardzo dużo i gazu na pewno nie zabraknie, choć problemem jest jego cena. Z węglem natomiast jest już gorzej: problemem jest i cena, i jego dostępność.

– Poleciłem w czerwcu ściąganie węgla spółkom PGE Paliwa i Węglokoks – one odpowiadają za przyspieszenie importu węgla – wyliczał premier. – Będziemy proponować kolejne schematy działania, aby doprowadzić do spadku cen węgla.

Premier przyznał też, że jest problem z węglem. I zaapelował też do Polaków, by dokonali pewnego rodzaju „autoreglamentacji” zakupów węgla – chodzi konkretnie o to, by kupowali partiami, mniej niż potrzebują. Bo wtedy będzie go mogło kupić więcej osób i zabezpieczyć sobie ogrzewanie na ten czas, zanim do Polski nie dopłynie statkami kolejna partia węgla. A gdy dopłynie kolejna partia węgla – dokupią resztę.

– Jakby ktoś chciał dzisiaj, na końcu września, na początku października, zakupić wystarczającą ilość węgla dla wszystkich gospodarstw domowych na surową zimę, to rzeczywiście dzisiaj tego węgla odsianego jeszcze tyle nie mamy – przyznał premier.

W październiku Polska będzie miała, jak powiedział Mateusz Morawiecki, około 2 milionów ton węgla energetycznego, który jest odsiewany, z czego zostanie około 400-500 tysięcy ton węgla odsianego. Reszta jest przeznaczona dla ciepłowni i elektrowni.

– Musimy naprawiać pewnego rodzaju problemy i niedoskonałości – zapewniał Mateusz Morawiecki. – Będziemy pracowali nad odpowiednimi rozwiązaniami dla pozostałych odbiorców energii elektrycznej, żeby Polacy jak najmniej ucierpieli tej zimy.

Warto przypomnieć, że jeszcze w lipcu 2022 roku premier oficjalnie twierdził, że węgla nie zabraknie, a nawet że będzie go w nadmiarze. Można więc zakładać, że apel premiera nie spotka się z dobrym przyjęciem i raczej nie należy liczyć na to, że kolejki przed składami z węglem, i te tradycyjne, i te internetowe, zmaleją.

Poznań: Starsza pani spadła ze schodów ruchomych. Pomogli strażnicy miejscy

0

Podczas zjeżdżania schodami ruchomymi na dworcu PKP starsza pani potknęła się i przewróciła, raniąc w nogi. Pierwszej pomocy udzielili jej strażnicy miejscy. Na szczęście obrażenia nie okazały się poważne.

Strażnicy z Wildy akurat patrolowali okolice dworca i byli właśnie na ulicy Dworcowej, gdy pasażerowie zaalarmowali ich, że doszło do wypadku. Starsza pani upadła na schodach i potrzebuje pomocy. Strażnicy zareagowali błyskawicznie.

„Strażniczka natychmiast złapała za apteczkę i opatrzyła rany poszkodowanej” – informuje Straż Miejska Miasta Poznania. – „Rany na nogach były niewielkie, ale mocno krwawiły. Na szczęście nic poważnego się nie stało, nie było potrzeby wzywać karetki”.

Okazało się też, że kobieta była na dworcu pod opieką syna i razem z nim, opatrzona, wróciła do domu.

Poznań: Mężczyzna zasłabł na przystanku tramwajowym. Nie udało się go uratować

0

Do tragedii doszło na przystanku Poznań Główny. Jeden z pasażerów zauważył około 45-letniego, nieprzytomnego mężczyznę na jednej z ławek. Rozpoczął reanimację, wezwał też pogotowie. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.

Zdarzenie miało miejsce 28 września około godziny 16.00. Jako pierwszy poinformował o nim portal „epoznan”. Według relacji czytelnika, który rozpoczął reanimację, w akcji pomogli też policjanci.
– To była nagła akcja – opisuje Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Do patrolu policji na dworcu podbiegł mężczyzna mówiąc, że na przystanku jest nieprzytomna osoba i że potrzebna jest pomoc. Nasi funkcjonariusze natychmiast pobiegli na miejsce zdarzenia. Gdy zobaczyli, że jest udzielana pomoc i prowadzona reanimacja, zmienili osobę, która ją prowadziła.

Ponieważ na dworcu jest defibrylator AED, jeden z pomagających pobiegł go przynieść. Ale urządzenie nie działało.
– Nasi policjanci chcieli skorzystać z defibrylatora, ale bezskutecznie – mówi Marta Mróz. – Okazało się, że urządzenie nie działa. Dlatego kontynuowali reanimację aż do czasu przyjazdu karetki.

Karetka zabrała mężczyznę do szpitala, jednak niestety, nie udało się go uratować. Lekarz dyżurny poinformował komendę, że mężczyzna zmarł w szpitalu.

Wielkopolska: Atak byków w gospodarstwie. Jedna osoba nie żyje, druga jest ranna

36-letni mężczyzna, właściciel gospodarstwa w Kaliszkowicach Kaliskich w gminie Mikstat, został zaatakowany przez byki. Niestety, nie udało się go uratować. Jego żona z obrażeniami trafiła do szpitala.

Tragedia wydarzyła się 29 września przed godziną 7.00 rano na terenie gospodarstwa mężczyzny. Z nieznanych przyczyn zaatakowało go 10 byków, jak informuje portal „Wlkp24 INF”. Dopiero dzięki pomocy strażaków udało się odciągnąć zwierzęta i udzielić pomocy mężczyźnie. Niestety, nie zdołano go już uratować.

Obrażenia odniosła jego żona, która również próbowała odciągnąć zwierzęta. Kobieta ma obrażenia brzucha, stłuczenia pleców i barków, została przewieziona do szpitala.

Obecnie teren zabezpieczają strażacy, a sprawę bada policja.

Poznań: Karta PEKA z nowymi funkcjami. Od kiedy?

0

Nie trzeba już będzie aktywować biletu okresowego kupowanego przez internet, a ulgi studenckie będą zapisane automatycznie, bez konieczności wizyty w POK ZTM. To zmiany w karcie PEKA, które będą działać już od 3 października. A jak zapowiada ZTM, to dopiero początek zmian.

– Wielomiesięczne, intensywne prace nad unowocześnieniem systemu Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej są już na finiszu. Zostały one podjęte po to, aby PEKA mogła stać się z perspektywy pasażera prostsza i bardziej intuicyjna – mówi Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu. – Dużo wygodniejsze będzie zwłaszcza korzystanie z biletów okresowych.

Obecnie jedynym nośnikiem biletów okresowych jest karta PEKA, ale już wkrótce, dzięki przebudowie systemu, bedzie można mieć bilet, a nawet go okazać, nie posiadając karty.
„Podstawą przebudowanego systemu PEKA będzie założone konto” – wyjaśnia ZTM. – „Pod względem technologicznym jest to bardzo duża zmiana, polegająca na umożliwieniu zapisywania biletów okresowych on-line w tzw. „chmurze”, a nie, jak dotychczas, wyłącznie na karcie. Dzięki temu pojawią się nowe możliwości m.in. w zakresie integracji usług. Będzie można z nich korzystać dzięki aplikacji mobilnej, która będzie stanowić identyfikator użytkownika, potwierdzający, że jest on posiadaczem danego konta PEKA, do którego przypisany jest zakupiony bilet okresowy. Uproszczone będzie także zapisywanie uprawnień do ulg (już od października studenckiej, a wkrótce także metropolitalnej) oraz korzystanie z biletów okresowych kupowanych przez Internet. Ponadto klient będzie mógł korzystać zarówno z Aplikacji PEKA z biletem okresowym, jak również równolegle wyrobić kartę”.

Każdy chętny będzie mógł ściągnąć sobie na smartfona aplikację PEKA.
– Prace programistyczne związane z jej stworzeniem dobiegły już końca – wyjaśnia dyrektor Gosiewski. – Obecnie trwają testy, po których aplikacja zostanie udostępniona w Google Play i App Store. Dzięki niej pasażer będzie mógł sprawdzić swoje konto w systemie PEKA, kupić bilet okresowy lub sprawdzić, jakie przysługujące mu ulgi w transporcie publicznym ma zapisane w systemie.

Zmieni się także system obsługi pasażerów na stronie internetowej systemu, który zostanie w pełni dostosowany do przeglądarek w urządzeniach mobilnych z platformą Android i iOS. Te usługi będą wdrażane w listopadzie tego roku, obecnie trwają ich testy.

Od 3 października nie trzeba już będzie wykonywać transferu biletu okresowego kupionego poprzez portal PEKA. Po dokonaniu zakupu bilet okresowy automatycznie zapisze się na koncie użytkownika w systemie PEKA, a podczas kontroli biletu w pojeździe sprawdzany będzie w trybie online zapisany na nim bilet.

– Chcemy, żeby w przyszłości również była możliwość korzystania z tPortmonetki poprzez powiązanie płatności z kartami zbliżeniowymi – podkreśla Gosiewski. – Wówczas klient mógłby przykładać do czytników PEKA kartę bankową lub powiązane z nią urządzenie mobilne. Wymaga to jednak bardzo daleko idącej przebudowy architektury systemu oraz wymiany czytników PEKA we wszystkich pojazdach, co bez pozyskania zewnętrznych środków na tę inwestycję będzie trudne lub wręcz niemożliwe.

Na razie więc, niestety, zmiany nie obejmą sposobu korzystania z tPortmonteki. Nadal, by korzystać z biletu przystankowego opłacanego z tPortmonetki, będzie nadal konieczna. Doładowując tPortmonetkę przez Internet, przeniesienie doładowania wykonanego przez internet będzie nadal konieczne.

Bilety okresowe na trasę do 6 przystanków przedłużane w internecie na taką samą liczbę dni i na tą samą trasę nie wymagają aktywacji – ale przy konieczności zmiany parametrów biletu, czasu trwania albo trasy, trzeba będzie wybrać się do Punktu Obsługi Klientów ZTM w celu „wytrasowania” nowego biletu. Do POK będą też musieli się wybrać ci studenci, którzy chcą korzystać z 50-procentowej ulgi w naliczaniu opłat na tPortmonetce.

Finalizowane są przygotowania do uruchomienia systemu płatności kartą płatniczą we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej. Po jego uruchomieniu pasażer będzie musiał tylko wybrać bilet i przyłożyć kartę płatniczą. Nowy system znacznie ułatwi podróżowanie, bo pasażer nie będzie musiał ani kupować papierowego biletu, ani mieć karty PEKA, żeby skorzystać z miejskiej komunikacji. System miał ruszyć we wrześniu, ale ze względu na ogólnoświatowy kryzys dostaw mikroprocesorów ruszy dopiero w drugiej połowie listopada.

Poznań: Policjanci zatrzymali podejrzanego o podpalenia na Grunwaldzie!

0

Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Grunwald zatrzymali mężczyznę podejrzanego o podpalenie kilku wiat śmietnikowych i dwóch samochodów. Już usłyszał zarzuty, a prokurator zadecydował o objęciu go dozorem policyjnym.

Przypomnijmy: pierwsze podejrzenia o tym, że w mieście grasuje podpalacz, pojawiły się po serii pożarów, do których doszło w nocy z 17 na 18 września. Policjanci z poznańskiego Grunwaldu otrzymali zgłoszenie dotyczące pożaru wiaty śmietnikowej przy ulicy Sieradzkiej, a niewiele później pojawiły się trzy kolejne informacje o pożarach śmietników w tym samym rejonie.

– Na miejscu swoje działania prowadzili strażacy oraz policjanci – informuje Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Na szczęście w wyniku tych zdarzeń nikt nie odniósł obrażeń, a kiedy ogień został ugaszony policyjni technicy wykonali oględziny oraz zabezpieczyli ślady. Ostatecznie okazało się, że zniszczeniu uległy cztery śmietniki oraz dwa samochody.

Teza policjantów o tym, że mogą to być podpalenia, została potwierdzona przez oględziny, wstępnie wykonane przez biegłego z zakresu pożarnictwa.

– W kolejnych dniach śledczy analizowali zebrane dowody w sprawie, w tym nagrania z kilku kamer monitoringu – wyjaśnia Marta Mróz. – Na ich podstawie wytypowali osobę, która mogła mieć związek z tymi przestępstwami. Kryminalni namierzyli podejrzanego 28 września na terenie Starego Miasta, gdzie został zatrzymany. W rozmowie z policjantami mężczyzna przyznał się do popełnionych czynów. Ponadto policjanci ustalili, że motywem jego działania był zawód miłosny i chęć zwrócenia na siebie uwagi. Po wykonaniu czynności 30-latek usłyszał zarzut uszkodzenia mienia z zaznaczeniem, że działał w czynie ciągłym. Decyzją prokuratora został zastosowany wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.

Poznań: Czujniki czadu dla poznaniaków. Kto może je otrzymać?

0

Tradycyjnie już z początkiem sezonu grzewczego Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych rozdaje swoim najemcom czujniki czadu. Lokatorzy miejskich budynków, którzy mają piece, mogą je odebrać w Punktach Obsługi Klienta ZKZL.

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych przekazuje czujniki czadu już od kilku lat.
– Tylko w ostatnich 5 latach spółka wydała poznaniakom ponad 1500 sztuk – podkreśla Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – Ten wynik pokazuje, jak ważnym elementem bezpieczeństwa domowego jest czujnik czadu i cały czas wzrasta liczba osób zainteresowanych posiadaniem tego małego ale ważnego, bo ratującego życie urządzenia.

Kto może dostać czujnik? Z oferty mogą skorzystać ci najemcy mieszkań komunalnych, którzy posiadają piece węglowe lub gazowe ogrzewacze wody, czyli popularne junkersy. Darmowe czujniki czadu można odebrać w Biurze Obsługi Klienta przy ul. Matejki lub w jednym z pięciu terenowych Punktów Obsługi Klienta, a przed odbiorem wystarczy potwierdzić zamieszkanie w danym miejskim lokalu. Po pokwitowaniu odbioru już można zamontować czujnik.

– Razem z czujnikiem każdy z lokatorów otrzymuje ulotkę z podstawowymi informacjami, w jaki sposób należy eksploatować urządzenia grzewcze, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i najbliższym – tłumaczy Łukasz Kubiak. – Coroczne serwisowanie kotłów gazowych, konserwacja pieca kaflowego czy troska o drożność przewodów wentylacyjnych to bezpieczeństwo, ale i niższe rachunki za ogrzewanie. Jest to szczególnie istotne w kontekście zbliżającej się zimy. Czujnik czadu jest dodatkowym wsparciem dbających o bezpieczeństwo poznaniaków.

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zachęca najemców, żeby zadbali o bezpieczeństwo własne i rodziny, bo co roku z powodu zatrucia czadem w Polsce umiera kilkadziesiąt osób. Bardzo często do tragedii dochodzi z powodu niewłaściwej eksploatacji urządzeń i instalacji. Wielkopolscy strażacy odnotowują w sezonie grzewczym kilkaset zdarzeń, których skutkiem jest wielu poszkodowanych, czyli osób podtrutych czadem. Tlenek węgla jest szczególnie groźny dlatego, że nie ma smaku i zapachu, więc w ten sposób się go nie wyczuje. Tymczasem jego obecność w pomieszczeniu i wdychanie go nawet przez krótki czas może doprowadzić do zatrucia, a jeśli pomoc nie przyjdzie w porę – do śmierci.

Zamontowanie niewielkiego czujnika na baterie pozwoli uniknąć zagrożenia – czujnik ostrzeże użytkownika przed niebezpiecznym stężeniem gazu sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi. Właśnie dlatego ZKZL prowadzi akcję bezpłatnego przekazywania czujników – bo powinny być zamontowane wszędzie tam, gdzie istnieje niebezpieczeństwo zatrucia czadem.

Ciężarówka zderzyła się z autobusem wiozącym dzieci na wycieczkę

0

Do poważnego wypadku doszło na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Stołpie w województwie lubelskim. 21 uczniów szkoły ponadpodstawowej z Chełma oraz kierowca autokaru trafili do szpitala. Ich obrażenia na szczęście nie zagrażają życiu.

Do zderzenia tira z autobusem doszło 28 września około godz. 7.00, jak poinformowała lubelska policja na swoim profilu społecznościowym. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy ciężarówka zatrzymała się, żeby skręcić na stację paliw i wtedy w tył samochodu uderzył autokar ze szkolną wycieczką.

21 uczniów z 27 będących w autokarze zostało przewiezionych do szpitala, ale ich obrażenia nie zagrażają życiu. W najcięższym stanie jest kierowca autokaru, który został przewieziony do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Policja ustala okoliczności wypadku.

Z powodu wypadku droga krajowa nr 12 w Stołpiu była zablokowana przez ponad trzy godziny, a kierowcy musieli korzystać z objazdów.

Poznań: Wkrótce wymiana murawy na stadionie przy Bułgarskiej

0

Na stadionowej trawie wyraźnie widać, że ostatnio rozegrano tu wyjątkowo dużo spotkań. Dlatego murawa pójdzie do wymiany i w dodatku zostanie wymieniona błyskawicznie, między 9 a 19 października.

10 dni na wymianę to mało – zazwyczaj wymiana murawy trwa 21 dni. Ale chodzi o to, by piłkarze mieli odpowiednie warunki do gry jeszcze w rundzie jesiennej, a obecna murawa wygląda źle ze względu na intensywność spotkań na stadionie. Tymczasem runda jesienna trwa, a w styczniu rozpocznie się wiosenna. Wymiana trawy w grudniu nie jest dobrym pomysłem, lepiej zrobić to teraz, przed końcem rundy jesiennej. Wtedy, w przerwie, zdąży się zregenerować i na wiosnę będzie w bardzo dobrym stanie.

Wymiana odbędzie się między 9 a 19 października, bo to jedyny możliwy termin: po meczu z Radomiakiem, a przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. Jednak jak zapewnia Wojciech Tabiszewski, kierownik działu sportu Kolejorza, na pewno uda się to zrobić w terminie.

Jak przypomina Lech Poznań na swojej stronie, poprzednia wymiana murawy miała miejsce w lutym 2022 r., a wcześniej w listopadzie 2021 roku. Sama murawa przyjedzie z węgierskiej plantacji, tej samej, z której przywieziono ją przed Euro 2012.

Czternastolatek zasłabł w szkole. Nie udało się go uratować

0

Tragedia w Gniewoszowie, w województwie mazowieckim. 14-letni Patryk, uczeń placówki, zasłabł i stracił przytomność. Mimo wezwania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego chłopca nie udało się uratować.

Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek po południu w Zespole Szkolno-Przedszkolnym, do którego uczęszczał Patryk. Jak informuje portal „Echo Dnia”, chłopiec po skończonych lekcjach zasłabł, a potem stracił przytomność. Wezwano karetkę pogotowia, a potem śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował na szkolnym boisku. Niestety, długa reanimacja nie dała efektów i 14-latek zmarł.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja w Kozienicach pod nadzorem prokuratury. Zarządzona została sekcja zwłok, która ma wyjaśnić przyczyny tej nagłej i nieoczekiwanej śmierci chłopca. Patryk był wysportowanym nastolatkiem, członkiem młodzieżowej drużyny OSP w Gniewoszowie. Zaledwie kilka dni wcześniej, 25 września, brał udział w powiatowych zawodach strażackich.

„Jesteśmy bardzo poruszeni i wstrząśnięci tą tragedią, która spotkała rodzinę i całą naszą społeczność” – poinformowała Zespół Szkolno-Przedszkolny na swoim profilu społecznościowym. – „Zapamiętamy Patryka jako uśmiechniętego, pogodnego chłopca. Łączymy się w bólu z rodziną, wyrażając najgłębsze wyrazy współczucia”.

https://www.facebook.com/ZSPGniewoszow/posts/pfbid02LcfTPPT74LzCKi9aukue1yhmZcYiD1moqZCL8nSPsWWBDsftTSS9YARYvfn9V8Ejl

Wielkopolska: Jeleń zaatakował pracownika zoo. Zwierzę nie żyje

0

Jeleń przebywający w nowotomyskim ogrodzie zoologicznym wydostał się ze swojej zagrody i podczas próby złapania zaatakował pracownika. Pracownik trafił do szpitala, a zwierzę padło, według opinii weterynarza, na zawał wywołany stresem.

Do zdarzenia doszło 28 września wieczorem, już po zamknięciu placówki, jak informuje portal „Nowy Tomysl Nasze Miasto”. Jeleń w jakiś sposób zdołał wydostać się z zagrody i zaczął uciekać.

Pracownicy zoo ruszyli w pościg za zwierzęciem, ale nie mogli go złapać i poprosili o wsparcie strażaków. Na miejsce do pomocy udały się dwie jednostki KP PSP w Nowym Tomyślu, ale gdy dojechały do zoo, okazało się, że pracownicy już złapali jelenia i zdołali go obezwładnić, choć zwierzę jednego z nich poturbowało. Na szczęście obrażenia nie są poważne.

Strażacy pomogli związać jelenia, ale zanim przyjechał na miejsce lekarz weterynarii – zwierzę padło. Zdaniem lekarza przyczyna śmierci jelenia był zawał spowodowany stresem związanym z ucieczką i obecnością służb ratunkowych. Na to jeszcze nałożył się fakt, że mamy czas rykowiska, a więc jelenich godów, co sprawiło, że u zwierzęcia aktywnie zaczęły działać także hormony.

One też, zdaniem pracowników, były powodem ataku jelenia na jednego z nich, bo zazwyczaj jelenie nie atakują ludzi. Ale w sytuacji ekstremalnej, a zwłaszcza w czasie rykowiska, gdy zwierzęciu buzują hormony, atak może się zdarzyć. Dlatego leśnicy zalecają szczególną ostrożność podczas wizyt w lesie o tej porze roku.

Poznań: Wypadek na trasie na Szczecin. Pociągi kursowały objazdami

0

W nocy z 28 na 29 września na trasie kolejowej do Szczecina, między Krzyżem a Podleścem, wykoleił się wagon towarowy z tłuczniem. Zdarzenie wstrzymało ruch na tej trasie. Pociągi kursowały objazdami przez kilka godzin.

Do wypadku doszło o 3.00 nad ranem podczas prowadzenia prac budowlanych na odcinku Krzyż – Podlesiec, jak informuje Radio Poznań. Zdarzenie wstrzymało ruch pociągów na trasie do godziny 9.35. W tym czasie pociągi dalekobieżne Intercity kursowały przez Rzepin, natomiast za pociągi regionalne uruchomiono zastępczą komunikację autobusową na trasie Krzyż – Choszczno. Jak zapewniło PKP – podróżni na peronach są informowani o sytuacji, informacja znalazła się także na Portalu Pasażera.

O godzinie 9.35 przywrócono ruch pociągów – służby techniczne PKP usunęły skutki awarii i udrożniły trasę. jednak z opóźnieniami na tej trasie trzeba się będzie liczyć jeszcze przez przynajmniej godzinę.

Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski (29 września 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 361 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 3 0
czarnkowsko-trzcianecki 4 0
gnieźnieński 11 0
gostyński 17 0
grodziski 9 0
jarociński 4 0
kaliski 8 0
kępiński 6 1
kolski 5 0

koniński 10 0
kościański 11 0
krotoszyński 16 0
leszczyński 2 0
międzychodzki 3 0
nowotomyski 16 0
obornicki 3 0
ostrowski 7 0
ostrzeszowski 1 0

pilski 5 0
pleszewski 8 0
poznański 66 0
rawicki 11 0
słupecki 3 0
szamotulski 10 0
średzki 5 0
śremski 21 0
turecki 18 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 12 0
złotowski 0 0
Kalisz 5 0
Konin 8 1
Leszno 1 0
Poznań 51 0

Wielkopolska: Nowy park zdewastowany. Po kilkunastu godzinach od otwarcia

0

W sobotę 24 września w Jaraczewie otwarto nowy park. I już kilkanaście godzin później znaczna część parku została zniszczona przez nieznanych sprawców, którzy dosłownie rozjechali wyremontowany teren samochodem osobowym. Policja szuka sprawców.

Całą historię opisał w mediach społecznościowych Dariusz Strugała, burmistrz Jaraczewa.
„W sobotę z radością otworzyliśmy rynek i park, który od kilku dni cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców i gości” – napisał. – „Niestety, już kilkanaście godzin później, w nocy z soboty na niedzielę, doszło do dewastacji znacznej części parku. Sprawcy wjeżdżając samochodem osobowym uszkodzili około 400 metrów nawierzchni ścieżek, lampę oświetleniową, trawniki znajdujące się przy ścieżkach, klomb z krzewami. Nie ma naszej zgody na niszczenie terenów, które zostały stworzone dla naszych mieszkańców!”.

Jak poinformował burmistrz, obecnie trwa szacowanie strat i jego zdaniem to będą tysiące złotych. O sprawie została już powiadomiona policja.

„We współpracy z Komendą Powiatową Policji w Jarocinie, która prowadzi sprawę, dołożymy wszelkich starań, aby winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności” – zapewnił burmistrz. – „Dzięki zainstalowanym kamerom monitoringu został zebrany bardzo dokładny materiał dowodowy, uzupełniony zdjęciami wykonanymi kilka chwil po zdarzeniu. Wspomniany monitoring wykrył także sytuację celowego „okopania” przez młodych ludzi toalet publicznych znajdujących się w parku. Również w tym przypadku będziemy podejmowali czynności, aby sprawcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności”.

Burmistrz poinformował też, że w związku ze zniszczeniami w parku został zablokowany wjazd do niego wszystkimi pojazdami i zaapelował do mieszkańców, żeby zgłaszali zauważone zniszczenia i dewastacje jednostkom miejskim albo policji.

Poznań: Lech zagra w koszulkach z nietypowym logo

0

Na koszulkach Lecha Poznań podczas meczu z izraelskim zespołem Hapoelem Beer Szeewa znajdzie się logo stowarzyszenia CukierAsy, pomagającemu dzieciom z cukrzycą. Taki jest wynik konkursu ogłoszonego przez Kolejorza.

Lech ogłosił konkurs na zamieszczenia logotypu organizacji charytatywnej w miejscu, w którym zazwyczaj widnieje logo sponsora, firmy STS. Ale w Izraelu zawodnicy nie będą mogli zagrać w tych koszulkach, ponieważ w tym kraju obowiązuje zakaz reklamowania tych bukmacherów, którzy w nim nie działają. Stąd kibice w konkursie mieli wybrać logo organizacji, która na ten jeden mecz zastąpi STS.

Wygrało stowarzyszenie CukierAsy.
„Udało się! Dziękujemy za wszystkie głosy!” – napisali uszczęśliwieni działacze stowarzyszenia na swoim profilu na Facebooku, prezentując koszulkę z ich logo.

CukierAsy to stowarzyszenie, które wspomaga dzieci z cukrzycą i ich rodziców głównie poprzez sport. Od pięciu lat organizuje w Suchym Lesie mistrzostwa Europy dzieci z cukrzycą. Dzięki promocji na koszulkach Lecha mają nadzieję, że na ich szóstą edycję, w przyszłym roku, zgłosi się więcej zagranicznych drużyn. Warto dodać, że jednym z ambasadorów CukierAsów jest Jesper Karlstroem, który także choruje na cukrzycę.

Mecz Lecha w koszulkach z CukierAsami z izraelskim zespołem w ramach Ligi Konferencji zostanie rozegrany 13 października w Ber Szeewie.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02qa6aA1mKXWydgSHC28hX6TqYxshXuX8XFETv7Qz4KycZUTRAUSGucyqHJ5A9r6K8l&id=100063538541407

Wielkopolska: Pociąg nie staje na każdej stacji. Pasażerowie protestują

0

Małgorzata Stryjska, radna PiS sejmiku wielkopolskiego, złożyła interpelację do marszałka w sprawie popołudniowego pociągu do Gniezna. Pociąg nie zatrzymuje się na wszystkich stacjach, więc część pasażerów musi czekać na późniejsze połączenia.

Radna w swojej interpelacji zwróciła uwagę, jak podaje Radio Poznań, że pociąg Kolei Wielkopolskich, który odjeżdża z Poznania o 16.24 do Gniezna, nie zatrzymuje się na wszystkich stacjach, między innymi w Lednogórze, Fałkowie i Pierzyskach. I w związku z tym dzieci z tych miejscowości, które mogłyby wracać nim ze szkoły, nie mogą tego zrobić, bo nie wysiadłyby na swojej stacji. Muszą czekać na pociąg o 17.20, bo on się na tych stacjach zatrzymuje.

Radna zaapelowała do marszałka – Koleje Wielkopolskie to spółka marszałkowska – by uwzględnił także i te stacje wśród tych, na których zatrzymuje się pociąg do Gniezna. Dzieci dzięki temu byłyby o godzinę wcześniej w domu, co jesienią, gdy dni są coraz krótsze i szybko robi się ciemno, ma ogromne znaczenie.

Jednak przynajmniej na razie nie jest to możliwe, jak powiedział Radiu Poznań Robert Pilarczyk, Dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego. Powodem są prace modernizacyjne prowadzone na tej trasie, które ograniczają ruch pociągów. Prowadząca je spółka PKP PLK dała Kolejom Wielkopolskim do wyboru: albo przyspieszy ten pociąg, albo go w ogóle usunie z rozkładu.

Od 11 grudnia będzie obowiązywał nowy rozkład i tam już jest więcej połączeń z Poznania do Gniezna – pociągi będą odjeżdżać średnio co 50 minut. A ponieważ prace modernizacyjne do tego czasu mają się już zakończyć, to dzieci będą miały do wyboru kilka pociągów zatrzymujących się w ich miejscowościach o pasujących godzinach. Do tego czasu muszą jeździć później.

Wielkopolska: Prokuratura bada sprawę gwałtu. Tylko czy w ogóle do niego doszło?

0

Bardzo nietypową sprawą zajmuje się gostyńska prokuratura. Bada podejrzenie gwałtu, ale choć są zeznania świadków – to najpierw musi ustalić, czy do tego gwałtu rzeczywiście doszło. A nie jest to łatwe zadanie.

Jak informuje portal „Gostynska”, na razie wiadomo, że chodzi o gwałt mężczyzny na kobiecie, do którego doszło na terenie działania prokuratury w Gostyniu. Ale i to nie jest pewne. Prokurator Jacek Mastalerz nie chce przekazywać bliższych informacji ze względu na dobro sprawy, jednak przyznaje, że wiele jej elementów, tych, które są znane, budzi wątpliwości.

Zawiadomienie do prokuratury wpłynęło 25 września, jednak do samego czynu doszło kilka dni wcześniej, prawdopodobnie 7 dni. Pobranie śladów biologicznych jest po takim czasie bardzo utrudnione. W efekcie materiał dowodowy w tej sprawie ma charakter poszlakowy, jest też sporo niejasności w relacji samej pokrzywdzonej.

Prokuratura w Gostyniu przyznaje, że ma w tej sprawie wiele wątpliwości – nie każdy rodzaj aktywności seksualnej jest prawnie niedopuszczalny, a ten niedopuszczalny trzeba udowodnić. Tymczasem dowodów jest mało. W związku z tym nikogo na razie nie zatrzymano i nie ma podejrzanego, ale osoby, które mogły mieć związek z tym zdarzeniem, pozostają do dyspozycji prokuratury.

Wielkopolska: Wypadek na DK11. Dwie osoby nie żyją

0

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 18 na 29 września na drodze krajowej nr 11 w Środzie Wielkopolskiej. Samochód osobowy zderzył się tam z ciężarówka. Dwie osoby zginęły na miejscu.

O tragedii poinformował nas Użytkownik Lesław Haas.
„Wypadek dzisiaj w nocy ol. 1.30, droga krajowa Poznań – Jarocin” – napisał. – „W miejscowości Środa Wlkp auto osobowe zderzyło się z ciężarówką. 2 osoby nie żyją. Droga zablokowana”.

Na miejscu zginęły osoby podróżujące samochodem osobowym, jak informują wielkopolscy strażacy. Na miejscu pracowało kilka zastępów straży pożarnej, a droga była zablokowana do godziny 7.30 rano. Kierowcy musieli korzystać z objazdów.

Tragedia na dyskotece. Zmarł dziewiętnastolatek

0

Młody mężczyzna, obywatel Słowacji, przyjechał do miejscowości Ciche w powiecie nowotarskim, żeby pobawić się w tamtejszym klubie. Nagle stracił przytomność i doszło do zatrzymania akcji serca. Niestety, nie udało się go uratować.

Do tragedii doszło w nocy z 24 na 25 września. Jak opowiadali świadkowie „Gazecie Krakowskiej”, chłopak się dobrze bawił, ale w pewnym momencie stracił przytomność i upadł.

Na pomoc natychmiast rzuciło się kilku strażaków ochotników z gminy Bukowina Tatrzańska, którzy byli na miejscu, był też jeden ratownik medyczny Podhalańskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Wszyscy przyjechali do klubu prywatnie, potańczyć, ale natychmiast ruszyli na pomoc, gdy okazała się potrzebna. Niestety, mimo szybko rozpoczętej akcji reanimacyjnej chłopaka nie udało się uratować.

Szczegóły tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.