Tragedia na dyskotece. Zmarł dziewiętnastolatek

policja fot. Sławek Wąchała

Młody mężczyzna, obywatel Słowacji, przyjechał do miejscowości Ciche w powiecie nowotarskim, żeby pobawić się w tamtejszym klubie. Nagle stracił przytomność i doszło do zatrzymania akcji serca. Niestety, nie udało się go uratować.

Do tragedii doszło w nocy z 24 na 25 września. Jak opowiadali świadkowie „Gazecie Krakowskiej”, chłopak się dobrze bawił, ale w pewnym momencie stracił przytomność i upadł.

Na pomoc natychmiast rzuciło się kilku strażaków ochotników z gminy Bukowina Tatrzańska, którzy byli na miejscu, był też jeden ratownik medyczny Podhalańskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Wszyscy przyjechali do klubu prywatnie, potańczyć, ale natychmiast ruszyli na pomoc, gdy okazała się potrzebna. Niestety, mimo szybko rozpoczętej akcji reanimacyjnej chłopaka nie udało się uratować.

Szczegóły tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.

Podziel się: