Mieszkanka kamienicy przy ulicy Śródmiejskiej w Kaliszu wracając do domu w nocy z 21 na 22 października natknęła się w klatce schodowej na zwłoki kobiety. Sprawą zajmuje się policja.
Jak informuje portal „Kalisz24 INFO”, znalazczyni zwłok, Ukrainka, pobiegła natychmiast do lokalu gastronomicznego po drugiej stronie ulicy po pomoc, a pracownicy lokalu wezwali służby i rozpoczęli reanimację kobiety.
Niestety, gdy na miejsce dotarli ratownicy medyczni, zadecydowali o przerwaniu reanimacji i stwierdzili zgon kobiety.
Sprawą zajęła się policja – zmarła nie miała przy sobie żadnych dokumentów, kluczowe było więc ustalenie jej tożsamości. Policjantom udało się ustalić, że zmarła miała 34 lata, a według wstępnej opinii medyków jej śmierć nastąpiła bez udziału osób trzecich, jak poinformowała portal st. asp. Anna Jaworska-Wojnicz z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. To jednak będzie wiadomo na pewno dopiero po sekcji zwłok kobiety.
Filmowiec, pedagog i niekwestionowany, znany na całym świecie specjalista od kina animowanego. Zmarł Marcin Giżycki, dyrektor artystyczny festiwalu Animator i jeden z jego twórców. Miał 71 lat.
O śmierci dyrektora poinformował na swoim profilu w mediach społecznościowych Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator: „Odszedł Marcin Giżycki. Jeden z założycieli i dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych ANIMATOR. Wybitny twórca i znawca animacji, niekwestionowany autorytet na całym świecie. Autor książek, wykładowca i człowiek który całe serce włożył w propagowanie i szerzenie wiedzy o tej dziedzinie sztuki.
To bardzo smutna dla nas wiadomość. Marcinie, dziękujemy za wszystko” – poinformował zespół festiwalu.
Marcin Giżycki był reżyserem filmów dokumentalnych i animowanych, a w latach 1979-81 – redaktorem naczelnym kwartalnika „Animafilm”, jak informuje Film Polski.
To już drugi dyrektor festiwalu Animator, który odszedł przedwcześnie: w 2013 roku zmarł Wojciech Juszczak, twórca i pomysłodawca festiwalu oraz ówczesny dyrektor artystyczny Estrady Poznańskiej. Miał wówczas zaledwie 48 lat.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ma gościć w przyszłym tygodniu w Ostrowie Wielkopolskim. Spotka się tu z lokalnymi politykami PO i mieszkańcami Ostrowa.
Informację o planowanej wizycie podał portal „wlkp24 INFO”, podkreślając, że to już drugi wysoko postawiony polityk KO, który wybiera się do tego wielkopolskiego miasta. W ubiegłym tygodniu Ostrów odwiedził Tomasz Grodzki, marszałek senatu. Spotkał się z młodymi ostrowianami i odpowiadał na ich pytania, był z wizytą w miejscowym szpitalu i nowym domu pomocy społecznej.
Podczas konferencji prasowej mówił o tym, że to politycy są od tego, by służyć ludziom, a nie ludzie politykom. Skrytykował także rządowy pomysł przerzucenia na samorządy dystrybucji węgla. Przyznał również, że nie jest dobrej myśli, jeśli chodzi o odblokowanie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, bo poprawki Senatu do ustawy o Sądzie Najwyższym zostały odrzucone przez Sejm.
O czym będzie mówił z ostrowianami Donald Tusk? Jeszcze nie wiadomo, ponieważ program wizyty nie jest jeszcze znany. Na razie wiadomo tylko, że wybiera się do Ostrowa 25 października.
Dwumiesięczny chłopczyk zmarł jednej z rodzin w gminie Kotlin. Tragedia jest jeszcze większa, ponieważ to druga taka śmierć w tej rodzinie. Rok temu zmarła dwumiesięczna dziewczynka z powodu syndromu śmierci łóżeczkowej.
Jak informuje portal „jarocinska”, matka chłopczyka zadzwoniła po pogotowie 21 października przed ósmą rano, gdy zorientowała się, że jej synek nie oddycha. Asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie, powiedziała portalowi, że natychmiast wysłano tam karetkę, ale okazało się, że ratownicy nie są w stanie pomóc maleństwu. Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon.
Ciało chłopczyka zabezpieczono do sekcji zwłok, na miejscu tragedii pracowali także policjanci pod nadzorem prokuratury. Nie wiadomo, jaka była przyczyna zgonu – to wyjaśni sekcja zwłok. Służby zapewniły też pomoc psychologiczną matce chłopczyka.
Według danych portalu to druga taka tragedia w tej rodzinie – we wrześniu ubiegłego roku zmarła dwumiesięczna dziewczynka. Wówczas prokuratura ustaliła, że śmierć nastąpiła z powodu tak zwanego syndromu śmierci łóżeczkowej, bez udziału osób trzecich.
Stan poważny, ale stabilny – tak lekarze z Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie określają stan zdrowia trzyletniej dziewczynki, która trafiła tu z poważnymi poparzeniami.
Jak informuje portal „wlkp24 INFO”, dziewczynka ma poparzone 20 proc. ciała i jej stan lekarze określają jako poważny, ale stabilny, jak powiedział portalowi Adam Stangret, zastępca kierownika SOR w Ostrowie Wielkopolskim. Trwa walka o powrót dziecka do zdrowia.
Dwa samochody osobowe zderzyły się z ciężarówką na drodze krajowej nr 11 w Pile. Jedna osoba zginęła na miejscu, dwie trafiły do szpitala. DK11 była nieprzejezdna przez sześć godzin.
Jak informuje policja, wypadek miał miejsce 22 października przed godziną 7.30, na pasie w kierunku Dobrzycy. Zderzyły się tu dwa samochody osobowe i ciężarówka. Jedna osoba zginęła na miejscu, dwie z obrażeniami trafiły do szpitala. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego doszło do zderzenia pojazdów – to ustala policja.
Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana, a kierowcy musieli korzystać z objazdów przez Wałcz. Służby zakończyły pracę tuż przed godziną 14.00 i wtedy droga została odblokowana dla ruchu.
Do tragicznego wypadku doszło 20 października w Powidzu. U jednego z mieszkańców doszło do nagłego zatrzymania krążenia i mimo szybkiej pomocy nie udało się go uratować.
Jak informują strażacy ochotnicy z OSP Powidz, zostali zadysponowani do tego wypadku 20 października o godzinie 23.40. Według wstępnej diagnozy u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
„Niestety, pomimo szybkiej reakcji świadków oraz prowadzonej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować”” – poinformowali strażacy na swoim profilu społecznościowym.
Oprócz OSP Powidz w akcji brały udział zastępy PSP Słupca oraz ratownicy medyczni z pogotowia ratunkowego.
Trzy osoby zginęły, a pięć zostało rannych we wczorajszym zderzeniu busa z ciężarówką w Żernikach. Stan pięciorga rannych jest poważny, zwłaszcza jednej osoby, która przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej.
Przypomnijmy: do wypadku doszło 21 października około godziny 17.30. Z nieznanych dotąd przyczyn bus, wiozący osiem osób do pracy, zjechał ze swojego pasa ruchu na sąsiedni i czołowo zderzył się z ciężarówką. Na miejscu zginęły trzy osoby, pięć trafiło do szpitali w Poznaniu i regionie.
Jak informuje telewizja WTK, stan ranny jest bardzo poważny. Jedna z osób, które trafiły do Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia, walczy o życie, a jej stan jest krytyczny, jak powiedział telewizji Tomasz Dolata, rzecznik prasowy szpitala. Pacjent przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej.
Druga osoba trafiła na oddział chirurgii, jej stan jest ciężki, ale stabilny. Pozostałe trzy osoby, które trafiły do innych szpitali w regionie, również są w bardzo ciężkim stanie.
Dwoje starszych osób, mężczyzna i kobieta, zmarli w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Do tragedii doszło w jednej z kamienic przy ulicy Opolskiej. Źródłem czadu był prawdopodobnie piecyk gazowy.
Służby otrzymały zgłoszenie 21 października o zatruciu tlenkiem węgla około godziny 22.00. Na miejsce wezwano także karetkę pogotowia, jednak reanimacja nie dała efektów i lekarz stwierdził zgon obojga. Wezwani strażacy stwierdzili wysokie stężenie czadu w mieszkaniu. Skąd się tam wziął? Źródłem był prawdopodobnie niesprawny piecyk gazowy, jednak to na razie przypuszczenia, które będą weryfikować śledczy.
Wielkopolscy strażacy przypominają przy okazji, że urządzenia gazowe powinny być poddawane regularnym przeglądom, tak samo jak instalacje wentylacyjne i kominowe. W żadnym wypadku nie należy korzystać z niesprawnych urządzeń i zasłaniać kratki wentylacyjne, koniecznie trzeba też pamiętać o wietrzeniu mieszkań.
Tlenek węgla zwany też czadem nie ma zapachu, nie jest tez wyczuwalny żadnym innym zmysłem. Dlatego posiadający w domu urządzenia gazowe lub piece węglowe powinni też mieć czujniki czadu. Urządzenie w przypadku pojawienia się zabójczego gazu emituje sygnał alarmowy, co pozwala na zapobieżenie tragedii.
Koszt jednego czujnika to kilkadziesiąt złotych, a może uratować życie, jak przypominają strażacy. Warto dodać, że czujniki czadu i dymu rozdaje swoim lokatorom Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, można taki czujnik także wygrać w konkursie, który obecnie prowadzi powiat poznański na swojej stronie.
Interwencyjna sprzedaż węgla, dodatki specjalne, „wyspy ciepła” na każdym osiedlu i specjalna strona internetowa. Władze Ostrowa przygotowują się do zimy. „Nie zostawimy nikogo bez pomocy” – zapewnia prezydent Beata Klimek.
Prezydent na specjalnej konferencji prasowej poinformowała o przygotowaniach miasta do zimy i działaniach, jakie już zostały podjęte.
„W przyszłym tygodniu ruszamy z interwencyjną sprzedażą węgla, przygotowujemy infolinię dla mieszkańców i sieć wolontariatu oraz „wyspy ciepła” na każdym osiedlu, czyli miejsca, gdzie mieszkańcy będą mogli się ogrzać i otrzymają gorącą herbatę, czy zupę” – wylicza prezydent Beata Klimek na swoim profilu na Facebooku. – „Zwiększymy również do 1 mln złotych fundusze na dodatki specjalne dla mieszkańców w trudnej sytuacji. Ostrowianie! Nie zostawimy nikogo bez pomocy”.
„Wyspy ciepła” będą działały od godziny 8.00 do 18.00 w szkołach, świetlicach i strażnicach OSP, by na każdym osiedlu była jedna taka wyspa. Każdy potrzebujący mieszkaniec będzie mógł się tam ogrzać i zjeść coś gorącego. Na miejscu będą też wolontariusze gotowi do pomocy, którzy nie tylko podadzą ciepły posiłek, ale też zaopiekują się potrzebującymi mieszkańcami i podpowiedzą, gdzie mogą się zwrócić o dodatek specjalny czy jakąkolwiek inną pomoc w trudnej sytuacji.
Prezydent zapowiedziała też, że również wszystkie miejskie służby mają zwracać szczególną uwagę na warunki, w jakich zimą bytują mniej zasobni i zaradni mieszkańcy. Dla mieszkańców, którym trzeba będzie zapewnić noclegi w ogrzewanych pomieszczeniach, będą przygotowane takie miejsca, a strażnicy miejscy będą o tym powiadomieni, że mogą tam kierować osoby potrzebujące pomocy w przypadku długotrwałych mrozów.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań – Nowe Miasto prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa. Związek z tą sprawą może mieć mężczyzna, którego wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu.
Do zdarzenia doszło 26 maja. Jak ustalili policjanci, sprawca poprzez wprowadzenie w błąd uzyskał dostęp do konta bankowego pokrzywdzonej, a następnie – nie będąc do tego uprawnionym – dokonał wypłaty pieniędzy za pomocą kodu BLIK w jednym z bankomatów na terenie Piaseczna. Kamery monitoringu zarejestrowały tam wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tym przestępstwem.
Wszyscy, którzy rozpoznają osobę ze zdjęć, bądź mają jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia, proszeni są o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji Poznań – Nowe Miasto pod numerem telefonu 47 77 158-37 lub 47 77 123-11/12.
Wzrost poziomu wody do przekroczenia stanów alarmowych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie dla rzeki Barycz bez Orli i Polskiego Rowu. Poziom wody już przekroczył stan ostrzegawczy o 24 cm.
Na wodowskazie w Odolanowie 22 października o godzinie 6.50 odnotowano stan wody wynoszący 114 cm. Stan ostrzegawczy dla Baryczy to 90 cm, a alarmowy – 120 cm.
Alert obowiązuje do godziny 6.00 rano w poniedziałek, 24 października.
36-letni kierowca audi wjechał w grupę ośmiu pieszych osób idących poboczem. Dwaj mężczyźni w wieku 19 i 33 lat, zostali poważnie ranni, stan jednego jest określany jako ciężki. Śmigłowiec LPR przetransportował go do szpitala.
Jak informuje TVN24, do wypadku doszło 20 października przed godziną 19.00 na drodze krajowej nr 21, między miejscowościami Pniewo i Chojny w województwie zachodniopomorskim. Grupa ośmiu osób szła poboczem drogi właściwą stroną, czyli w przeciwnym kierunku niż jadące samochody, by kierowcy ich widzieli. Mimo to jeden z kierowców najwyraźniej ich nie zauważył – piesi nie mieli odblasków – i wjechał w idącą grupę.
Dwóch mężczyzn w wyniku potrącenia odniosło poważne obrażenia i trafiło do szpitala – jeden z nich został przetransportowany śmigłowcem LPR, bo jego stan jest ciężki.
Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie na podstawie art. 177 p.2 Kodeksu Karnego, który mówi, że „jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu”. Policjanci ustalili, że zarówno kierowca, jak i piesi byli trzeźwi. Jedna osoba została zatrzymana.
„Poznanianki: jesteśmy wspaniałe!” – taki napis można przeczytać na muralu zdobiącym ścianę kamienicy przy ulicy Dąbrowskiego 28. To jeden z elementów pierwszego Poznańskiego Tygodnia Kobiet i kampanii społecznej „Poznanianki 2022”.
Kampania promuje odważne, ambitne i przedsiębiorcze mieszkanki naszego miasta oraz ich działania – ma na celu docenienie kobiet działających dla lokalnej społeczności, innych kobiet oraz miasta.
Jednym z elementów akcji jest właśnie mural narysowany przez Magdalenę Danaj, rysowniczkę i ilustratorkę, która od ponad 12 lat tworzy prace pod nazwą Porysunki. Jej prace można znaleźć na plakatach, okładkach książek i płyt, ubraniach, kalendarzach, a teraz także na muralu.
Mural powstał na podstawie ilustracji, która jest głównym motywem akcji społecznej. Przedstawia różne kobiety, które łączy hasło „Poznanianki: jesteśmy wspaniałe!”. Można go zobaczyć na bocznej ścianie kamienicy przy Dąbrowskiego 28, a na zlecenie miasta i Estrady Poznańskiej wykonało go studio Wakeuptime.
Szczegółowy program akcji „Poznanianki”, tak jak i Poznańskiego Tygodnia Kobiet można znaleźć na stronie miasta.
Na drodze krajowej nr 36 między Dłonią a Smolicami kierowca samochodu osobowego z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą i dachował. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.
Do zdarzenia doszło 21 października tuż po godzinie 13.00, jak informują strażacy z OSP Dłoń, którzy pracowali na miejscu wypadku. Kierowca samochodu osobowego marki Peugeot stracił panowanie nad pojazdem, dachował i zakończył jazdę w przydrożnym rowie. Na szczęście nic mu się nie stało.
Zdarzenie spowodowało przejściowe utrudnienia na czas akcji – ruch przez około godzinę odbywał się wahadłowo.
34-letni mężczyzna jechał samochodem, relacjonując to na żywo na swoim profilu na Facebooku. W pewnym momencie, cały czas prowadząc transmisję, zjechał w prawo na pobocze drogi i uderzył w drzewo. Nie udało się go uratować.
Do przerażającego wypadku doszło w Trzciance, 20 października około godziny 17.00 na ulicy Gorzowskiej, jak informuje portal „Fakty Pilskie”.
Jak poinformowała portal st. asp. Karolina Górzna-Kustra, oficer prasowa KPP w Czarnkowie, 34-letni mieszkaniec Trzcianki, kierujący osobowym volkswagenem zjechał na prawe pobocze drogi, po czym uderzył w drzewo. Mężczyzna jechał w towarzystwie psa. Obaj zginęli na miejscu. Funkcjonariusze badają okoliczności zdarzenia, by ustalić, czy był to wypadek – czy celowe działanie mężczyzny.
Portal podaje, że krótko przed śmiercią mężczyzna opublikował na swoim profilu facebookowym wpis oskarżający wymienioną z imienia kobietę o zdrady i odejście. Wpis kończy się zwrotem: „dzisiejszy dzień zostanie zapamiętany”.
Tragiczny wypadek miał miejsce w Żernikach pod Tulcami. Bus wiozący ośmiu pasażerów zderzył się z ciężarówką. Trzy osoby zginęły na miejscu, pięć jest rannych. Ulica Przemysłowa, na której doszło do wypadku, jest całkowicie zablokowana.
Wypadek miał miejsce 21 października około 17.30, jak informuje starszy kapitan Michał Kucierski, rzecznik prasowy komendy miejskiej PSP w Poznaniu. Na miejscu pracuje 13 zastępów straży pożarnej.
Trzy osoby zginęły, pięć odniosło obrażenia. Niektóre z nich strażacy musieli wycinać narzędziami hydraulicznymi, bo były zakleszczone w pojeździe. Te najciężej ranne zabrał śmigłowiec LPR. Według nieoficjalnych informacji Głosu Wielkopolskiego wszyscy byli osobami jadącymi do pracy.
Akcja wciąż trwa. Ulica Przemysłowa jest zablokowana dla ruchu.
Oprócz cotygodniowych koncertów – 9 seansów kinowych i 3 wieczory ze stand upem. Tak będzie wyglądać przyszłoroczna Scena nad Rusałką, jeśli projekt Fundacji Pogoda, organizatora cyklu, wygra w Poznańskim Budżecie Obywatelskim.
Wszyscy, którzy choć raz wybrali się latem na czwartkowy koncert na Scenie nad Rusałką, długo będą go pamiętać – kto nie wierzy, niech zajrzy do naszego działu Kultura! Portal TenPoznan.pl od kilku lat jest patronem medialnym cyklu i relacje ze wszystkich koncertów można tam przeczytać, nie mówiąc już o fantastycznych zdjęciach. Nawiasem mówiąc – wystawę zdjęć z koncertów ostatniego lata, autorstwa Magdy Zając i Sławka Wąchały, można właśnie oglądać w restauracji Rusałka jeszcze do 2 listopada.
Na wyjątkowy klimat tych koncertów składa się wiele przyczyn. Oczywiście przede wszystkim dobra muzyka – bo choć nie zawsze jest ona taka, jaką lubimy najbardziej, to jednak zawsze trzyma poziom, mimo że wykonawcy są młodzi, a większość z nich nie może się pochwalić ani jedną wydaną płytą. No i jest to okazja do poznania stylów i wykonawców, którymi inaczej byśmy się nie zainteresowali – i wiele osób dzięki tym koncertom zainteresowało się piosenka aktorską, alternatywą muzyczną czy elektroniką w stylu lat 90.
Drugą przyczyną jest klimat – prawdziwie wakacyjny. Można usiąść przy stoliku w restauracji, można przy barowym stole ze wszystkimi kulinarnymi atrakcjami, można też rozłożyć się wygodnie na kocu przed sceną i podziwiać jezioro w tle – całkiem jak na wakacjach! Dla osób, które z różnych powodów muszą latem zostać w mieście – to jest chwila oddechu i poczucia się jak na wakacjach. A wszyscy ci, którzy wakacje jednak mają – nad Rusałką znajdą ich idealne przedłużenie, i to blisko domu.
Koncerty są bezpłatne i takie mają pozostać, a jeśli Fundacji Pogoda uda się wygrać w Poznańskim Budżecie Obywatelskim i zdobyć dofinansowanie do Sceny nad Rusałką, to w przyszłym roku oprócz ponad 20 cotygodniowych koncertów odbędzie się jeszcze 9 seansów plenerowych i 3 stand upy. Wstęp na wszystkie wydarzenia oczywiście będzie bezpłatny.
„Każdy głos się liczy!” – pisze fundacja, prosząc o wsparcie. – „Głosować może każdy, kto mieszka w Poznaniu (bez względu na zameldowanie i wiek). Zależy nam na tym, żeby informacja dotarła do jak największego grona poznanianek i poznaniaków, a Scena nad Rusałką dalej mogła rozwijać się muzycznie”.
Link do głosowania znajduje się na stronie Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, projekt nosi numer VI.3 i jest zatytułowany „Letnie koncerty, kino, stand-upy nad Rusałką. Cykl 21 letnich koncertów, 9 pokazów kina plenerowego oraz 3 stand-upów nad jeziorem Rusałka”.