Strona główna Blog Strona 850

Wielkopolska będzie miała halę widowiskowo-sportową z prawdziwego zdarzenia. Gdzie powstanie?

0

Ma mieć pojemność powyżej 10 tys. osób, co sprawi, że – jak powiedział Michał Zieliński, wojewoda wielkopolski – Poznań przestaną omijać duże imprezy sportowe i kulturalne. W Plewiskach ma powstać Wielkopolska Hala Widowiskowo-Sportowa, jedyna taka w zachodniej Polsce.

Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński już w październiku zapowiadał plany budowy hali widowiskowo-sportowej w Wielkopolsce – 6 grudnia zdradził, gdzie hala powstanie i jakich będzie rozmiarów. Ma powstać w Plewiskach, tuż za granicami Poznania, i pomieścić więcej niż 10 tys. osób. Obecnie w Polsce jest tylko 5 hal tej wielkości: w Krakowie, Gliwicach, Łodzi, Katowicach i Gdańsku. W zachodniej Polsce nie ma ani jednej.

– Wielkopolska i Wielkopolanie zasługują na halę, która pozwoli na organizację i udział w wydarzeniach na najwyższym światowym poziomie – mówił wojewoda. – Do tej pory nasze województwo omijały duże imprezy sportowe i kulturalne ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. Ta hala ma to zmienić. Taka inwestycja posłuży nie tylko promocji, ale także znacząco wesprze rozwój gospodarczy regionu.

Hala ma stanąć za stadionem GOSiR w Plewiskach i zająć powierzchnię 200 ha – teren jest własnością gminy Komorniki i dziś wojewoda wielkopolski oraz Jan Broda, wójt gminy Komorniki, podpisali list intencyjny, w którym wyrazili chęć realizacji wielofunkcyjnej hali widowiskowo-sportowej. Wojewoda zwrócił uwagę na lokalizację planowanej hali, bardzo dogodną komunikacyjnie: od zachodu w najbliższej odległości znajduje się węzeł S-11 Skórzewo, na południe, również niedaleko, autostrada A2, w pobliżu jest także lotnisko Poznań – Ławica oraz linia kolejowa E-20 Warszawa – Poznań – Berlin.

– Ze swojej strony gwarantuję pełną współpracę w zakresie pomocy w pozyskiwaniu środków na budowę hali i propagowania całego projektu – zadeklarował wojewoda.

Nie wiadomo jednak jeszcze, ile taka hala będzie kosztować, trudno też w ogóle mówić o budżecie projektu, skoro nie został jeszcze ogłoszony konkurs architektoniczny, a koszt budowy w dużej mierze będzie zależał od przyjętych rozwiązań architektonicznych.

Właśnie ogłoszenie konkursu będzie pierwszym istotnym krokiem na drodze do powstania hali – konkurs będzie mieć charakter międzynarodowy i odbywać się pod auspicjami wielkopolskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Rzeczypospolitej Polskiej.

Wysypane ziemniaki zablokowały drogę. Interweniowała policja

0

Rolnik niewłaściwie zabezpieczył przewożony ładunek. W efekcie cały – 16 ton ziemniaków – wysypał się na jezdnię i kompletnie ją zablokował. Rolnik dostał mandat i stanie przed sądem.

Nietypowy wypadek miał miejsce 4 grudnia około godziny 11.00 w Oławie w województwie dolnośląskim na ul. Kutrowskiego.
– Kierujący ciągnikiem rolniczym marki Massey Ferguson wraz z przyczepą rolniczą, jadąc drogą krajową nr 94 zanieczyścił drogę publiczną w ten sposób, że niewłaściwie zabezpieczył przewożony ładunek – 16 ton ziemniaków, w wyniku czego przewożony towar rozsypał się na jezdnię blokując pas ruchu w kierunku Wrocławia – wyjaśnia asp.szt. Wioletta Polerowicz, oficer prasowy KPP w Oławie. – Za powyższe wykroczenie 60-letni kierowca został ukarany mandatem karnym.

Ale podczas policyjnej interwencji wyszło na jaw, że niewłaściwe zabezpieczenie przewożonego ładunku to nie jedyne przewinienie rolnika. Okazało się, że prowadził ciągnik rolniczy mając ponad 0.60 promila alkoholu w organizmie. Teraz mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do 2 lat więzienia.

https://www.facebook.com/dolnoslaska.policja/posts/pfbid06WigonxNZkSYRsitjycKd5oGq9r8rJecQ1FeAS5ujThMT4dzbuKVS5LnupghRHDel

Wielkopolska: Ile pieniędzy dostanie region z budżetu UE?

W ramach perspektywy finansowej 2021-2027 Wielkopolska otrzyma z unijnego budżetu ponad 2,1 mld euro. 5 grudnia Komisja Europejska zatwierdziła program Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027.

Dobre wiadomości potwierdził również Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, podczas spotkania z regionami w Katowicach. Flagowym elementem wielkopolskiego programu będzie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji dla Wielkopolski Wschodniej – nasz region jest jednym z pięciu regionów, które będą wdrażać ten fundusz, będący częścią nowego programu regionalnego.

– 3,8 mld EUR Funduszu Sprawiedliwej Transformacji będzie wdrażane przez władze regionów przy udziale interesariuszy lokalnych (w tym władz lokalnych, NGO, związków zawodowych), czyli najbliżej ludzi odczuwających skutki transformacji – podkreślił Frans Timmermans.

Trzy źródła finansowania

Wielkopolska będzie miała do dyspozycji dokładnie 2 154 405 816 euro z trzech źródeł finansowania: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (1 251 999 208 euro), Europejskiego Funduszu Społecznego (487 598 161 euro ) oraz wspomnianego Fundusz Sprawiedliwej Transformacji (około 414 808 447 euro), który jest przeznaczony dla Wielkopolski Wschodniej.

– Cieszę się, że mamy zielone światło z Brukseli dla naszego nowego programu operacyjnego, który nazwaliśmy Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027 – mówił marszałek Marek Woźniak. – Czekaliśmy na tę decyzję od 14 marca tego roku, by móc działać z myślą o dalszym, konsekwentnie przez nas realizowanym, rozwoju regionu. Wielkopolska ma być przede wszystkim bardziej zielona, cyfrowa i bliżej mieszkańców. Także nowoczesna w gospodarowaniu, dzięki innowacyjnym rozwiązaniom i poszukiwaniu nowoczesnych technologii. Jestem przekonany, że to świetna wiadomość dla naszych aktywnych beneficjentów, którzy chcą realizować wiele znakomitych i potrzebnych projektów, byśmy mogli zwiększać swoją konkurencyjność i inwestować w dobry klimat.

Zielona transformacja

Jak zapowiedział marszałek – filarem nowego programu ma być zielona transformacja. Unia Europejska zakłada osiągnięcie neutralności klimatycznej, czyli całkowity brak emisji gazów cieplarnianych, do 2050 roku. Aby osiągnąć ten cel, państwa członkowskie będą ograniczać wydobycie węgla i zwiększać znaczenie OZE w bilansie energetycznym – i to wszystko ma umożliwić m.in. wsparcie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST) na obszarze Wielkopolski Wschodniej, czyli dla miasta Konina i powiatów: konińskiego, kolskiego, słupeckiego i tureckiego. Ten region chce osiągnąć neutralność klimatyczną już w 2040 roku.

– Wielkopolska przyjęła bardzo ambitny plan sprawiedliwej transformacji – przyznaje Maciej Sytek, pełnomocnik Zarządu Województwa Wielkopolskiego ds. restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej. – Wspólnie ze Śląskiem byliśmy propagatorami powstania Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Jesteśmy dumni, że po czterech latach finalizujemy nasze działania. Chcemy, by Wielkopolska Wschodnia była liderem energetycznych przemian w Europie.

Plan Sprawiedliwej Transformacji koncentruje się na wsparciu w trzech obszarach: na budowie zeroemisyjnej, dynamicznej gospodarki, zapewnieniu zintegrowanej przestrzeni wysokiej jakości i zaktywizowaniu mieszkańców, by stali się główną siłą napędową transformacji subregionu.

Cyfryzacja, edukacja i inwestycje

Równie ważna będzie cyfryzacja, niezbędna do sprawnego funkcjonowania szkół, biznesu w sferze produkcyjnej i usługowej, czy sektora publicznego. Fundusze Europejskie odegrają na tym polu kluczową rolę, a fundamentem zmian będą samorządy i przedsiębiorcy. Ogromne znacznie będzie miała nowoczesna edukacja, elastycznie reagująca na rynek pracy i jego wymagania. Środki będą wspierać rozwój aktywnych społeczności, budować potencjał sektora organizacji społeczeństwa obywatelskiego, a w związku z wojną w Ukrainie – tworzyć Centra Integracji Cudzoziemców.

Z nowego programu regionalnego sfinansowane zostaną też kluczowe inwestycje – między innymi Muzeum Powstania Wielkopolskiego oraz Centrum Muzyki, zostanie zrewitalizowana linia kolejowa Wągrowiec-Gołańcz do granicy województwa oraz budowa drugiego toru kolejowego wraz z drugą przeprawą mostową na rzece Warcie w Obornikach. Będą także kontynuowane projekty edukacyjne, powstanie sieć centrów usług społecznych oraz Wielkopolskie Centrum Teleopieki, a także jednostki umożliwiające aktywizację zawodową i podnoszenie kwalifikacji.

Wybuch w garażu. Jedna osoba z obrażeniami

0

39-letni mieszkaniec Kotlina odniósł poważne obrażenia podczas wybuchu garażu, w którym pracował. Z poparzeniami ciała trafił do szpitala w Poznaniu. Okoliczności sprawy bada jarocińska policja.

Jak powiedział portalowi „jarocinska” kpt. Mariusz Banaszak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie, służby otrzymały informację o wybuchu gazu w budynku jednorodzinnym 5 grudnia około 20.30. Według zgłaszającego w budynku nikogo nie było. Jednak na miejscu okazało się, że w garażu znajdującym się wewnątrz budynku pracował 39-letni mężczyzna, który doznał poważnych oparzeń z powodu wybuchu.

Mężczyzna został wyniesiony na zewnątrz przez sąsiada, który też udzielił mu pierwszej pomocy. Potem wspomogli go policjanci, którzy na miejscu pojawili się jeszcze przed strażakami. Gdy dotarła straż pożarna – jej ratownicy udzielili mężczyźnie pierwszej kwalifikowanej pomocy, a później karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Obecnie przebywa w szpitalu.

Na razie nie wiadomo, jaka substancja spowodowała wybuch, a potem pożar. Strażacy przebadali wszystkie pomieszczenia budynku kamerą termowizyjną i miernikiem wielogazowym, ale nie stwierdzili żadnego zagrożenia. Sprawą zajmują się obecnie policjanci pod nadzorem prokuratury.

Działania ratowników trwały prawie 3 godziny. Prócz policji i pogotowia ratunkowego uczestniczyli w nich strażacy: 2 zastępy JRG Jarocin, OSP Witaszyce, OSP Twardów, OSP Kotlin.

https://www.facebook.com/ospksrgwitaszyce998/posts/pfbid095aBa2fBw16Aft8B5PMhp8hxCkgjUh63NDohoV1zHmEL9HR4yLvww65RFjbfgWoPl

Koziołki już ubrane w świąteczne stroje!

0

Mają czerwone kubraczki i osłonki na różki – poznańskie koziołki są już gotowe do świąt. W tym roku to zasługa dzieci z Przedszkola nr 155 Polanie, które 6 grudnia na placu Kolegiackim ubrały oba koziołki w świąteczne ubranka.

Już od 19 lat koziołki stojące przed urzędem miasta są ubierane w świąteczne stroje przez najmłodszych poznaniaków. Co roku zapraszane jest inne przedszkole, a dzieci zawsze wykazują się ogromną pracowitością i kreatywnością w zakładaniu strojów…

Co roku też pomocą maluchom służą strażnicy miejscy – w tym roku oprócz strażniczek z zespołu profilaktyki był też sam komendant Waldemar Matuszewski, pomagał także Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta.

Po ubraniu koziołków dzieci dostały drobne upominki, które w urzędzie miasta specjalnie dla nich zostawił Święty Mikołaj, a później zapozowały do wspólnego, pamiątkowego zdjęcia.

Dwie kolizje na A2. Jedna po drugiej!

0

6 grudnia okazał się pechowy dla kilku kierowców na A2. Około godziny 9.00 zderzyły się tam dwa samochody osobowe i ciężarówka, a około 10.30 – karetka z samochodem ciężarowym. Po obu zdarzeniach tworzyły się korki.

Około godziny 9.00 na pasie autostrady A2 w kierunku Warszawy, na odcinku między Poznaniem a Luboniem zderzyły się dwa samochody osobowe i ciężarówka. Pracujące przy kolizji służby zajęły jeden pas ruchu i jak informują kierowcy – korek po tym zdarzeniu sięgał 6 kilometrów! Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Nie upłynęło wiele czasu, gdy na tym samym odcinku A2, między Poznaniem a Luboniem, i również na pasie w kierunku Warszawy, doszło do zderzenia karetki z ciężarówką. To wydarzyło się około 10.30 i oczywiście również wygenerowało spore korki.

Obecnie ruch odbywa się już normalnie – i miejmy nadzieję, że już tak zostanie…

Upał i tłok w pociągach? Koleje Wielkopolskie odpowiadają

Tłok to wina pasażerów, którzy stoją przy wejściu i „nie przemieszczają się równomiernie wzdłuż całego składu” – informują Koleje Wielkopolskie. Sęk w tym, że wyniki kontroli Urzędu Transportu Kolejowego wskazują zupełnie coś innego.

Przypomnijmy: od naprawdę długiego już czasu pasażerowie okolicznych miejscowości jeżdżący rano do Poznania składami Kolei Wielkopolskich, a po południu z tym samym przewoźnikiem wracający do domu skarżą się na jakość przewozów. Najgorsza sytuacja jest na trasie Wągrowiec Poznań i stąd też nadchodzi najwięcej skarg.

„Podróżujemy właśnie szynobusem typu Impuls na odcinku linii kolejowej z Wągrowiec do Poznania. W środku jest mnóstwo ludzi i bardzo wysoka temperatura około 30 stopni (sauna). Pojazdy teraz są nowe, szczelne i nie są wietrzone, co powoduje że to powietrze jest bardzo nieprzyjemne. Tak nie da się jeździć!” – tak brzmi jeden z maili, jakie dostaliśmy na temat podróży tą trasą.

Co na to Koleje Wielkopolskie?

15 listopada, po kolejnej serii skarg pasażerów, poprosiliśmy Koleje Wielkopolskie o komentarz do skarg pasażerów i odpowiedź, jak spółka zamierza rozwiązać ten problem. 6 grudnia nadeszła odpowiedź, w której Krzysztof Ryfa, dyrektor pionu finansowo-handlowego Kolei Wielkopolskich, zapewnia, że „zapełnienie pociągów jest na bieżąco monitorowane i w przypadku powtarzających się sytuacji przepełnienia danego pociągu informacje takie przekazywane są od drużyn konduktorskich w postaci raportów i dalej kierowane do kreatora rozkładu jazdy, tj. Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, celem podjęcia decyzji dotyczącej ewentualnego wzmocnienia składu”.

Jednak, jak zwraca uwagę dyrektor Ryfa, możliwości taborowe spółki są ograniczone, więc więcej pojazdów rano nie będzie kursować, bo ich po prostu nie ma. Ale tłok, jak czytamy w odpowiedzi, to wina pasażerów.

Podróżni, którzy blokują drzwi wejściowe

„Z naszych obserwacji wynika, iż podróżni najczęściej gromadzą się w okolicach przedsionków drzwi wejściowych i nie przemieszczają się równomiernie wzdłuż całego składu pomimo reakcji i próśb drużyn konduktorskich” – informują Koleje Wielkopolskie. – „Powoduje to wrażenie o przepełnieniu pojazdu, podczas gdy w rzeczywistości istnieje jeszcze rezerwa miejsca. Dlatego też Spółka podejmuje działania, aby efektywniej zagospodarować przestrzenie w pojazdach poprzez: działania drużyny konduktorskiej, wygłaszanie komunikatów dźwiękowych zachęcających podróżnych do równomiernego zapełniania przestrzeni pasażerskiej, prezentacji na monitorach prawidłowego zajmowania miejsca w pojeździe. Uprzejmie informujemy, że Spółka wspólnie z Organizatorem przewozów, zgodnie z możliwościami taborowymi oraz zapotrzebowaniem podróżnych, wprowadziła wzmocnienie pociągu 77386/7 Wągrowiec – Poznań. Jednocześnie podkreślamy, że Spółka prowadzi wspólnie z Organizatorem przewozów permanentną analizę zapełnienia pociągów na innych liniach obsługiwanych przez Koleje Wielkopolskie i wprowadza zmiany zestawień zgodnie z możliwościami taborowymi oraz zapotrzebowaniem podróżnych”.

Kontrola UTK i jej wyniki

Interesujące jest w tej odpowiedzi to, że prawie identyczną otrzymał w połowie listopada Tomasz Strejza, asystent społeczny Małgorzaty Prokop-Paczkowskiej, posłanki Lewicy – o czym informowaliśmy. Asystent, który specjalnie wybrał się w podróż tym pociągiem, by sprawdzić, jak się nim podróżuje, uznał odpowiedź za skandal.

Interesujące jest także to, że 10 listopada w pojazdach Kolei Wielkopolskich zostały przeprowadzone kontrole Urzędu Transportu Kolejowego, o czym poinformował Głos Wielkopolski. Wyniki kontroli już są i jak powiedział gazecie Tomasz Frankowski, Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Transportu Kolejowego, kontrolerzy potwierdzili, że frekwencja w pociągach na tej linii wynosi 120, a nawet 140 proc. To oznacza niedostosowanie pojemności składu pociągu do frekwencji. Co ewidentnie przeczy tezie, że tłok w pociągach Kolei Wielkopolskich to wina pasażerów stojących w przejściu.

Koleje Wielkopolskie znają wyniki tej kontroli. Dlaczego więc w odpowiedzi na nasze pytanie powielają tezę o tłoczących się pasażerach? Odpowiedź do redakcji przyszła 6 grudnia. Wydawałoby się, że od kontroli, która była przeprowadzona 10 listopada to dość czasu, by przygotować jakąś inną odpowiedź.

Na zakończenie Koleje Wielkopolskie piszą tak: „Spółka za dyskomfort odczuwany podczas przejazdu naszym pociągiem pragnie serdecznie przeprosić. Jednocześnie mamy nadzieję, że opisana sytuacja nie wpłynie na całościowy obraz Przewoźnika Koleje Wielkopolskie i nie zniechęci do korzystania z naszych usług. Życzymy udanych podróży”.

Tramwaj potrącił pieszego w Poznaniu. Tramwaje nie kursowały na Piątkowską

0

Na ulicy Winiarskiej doszło do potrącenia starszego mężczyzny, który wszedł na torowisko. Tramwaje nie kursowały na pętlę przy Piątkowskiej przez pół godziny – jeździły autobusy za tramwaj.

Jak informuje Nadzór Ruchu MPK, do wypadku doszło około 11.15 na ulicy Winiarskiej u wylotu Szydłowskiej. Mężczyzna, około 80-letni, wszedł na torowisko i uderzył bokiem w tramwaj linii nr 14 jadący na Piątkowską. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało, ma tylko potłuczenia, jednak pogotowie na wszelki wypadek zawiozło go do szpitala na badania.

Zdarzenie wstrzymało ruch tramwajów na tej trasie do 11.45 – w tym czasie kursowały tam autobusy za tramwaj. Tramwaje były kierowane do pętli Wilczak.

Przypomnijmy, że to już drugi wypadek w tym rejonie w ostatnim czasie – 28 listopada doszło do potrącenia pieszego przy przystanku na Boninie, kilkanaście metrów dalej.

Tramwaje nie kursowały przez pół godziny. Zasłabła kobieta

0

W tramwaju linii nr 98 na wysokości Małych Garbar zasłabła jedna z pasażerek i straciła przytomność. Wezwany Zespół Ratownictwa Medycznego musiał reanimować kobietę. Ruch tramwajowy w stronę Śródki był wstrzymany przez pół godziny.

Wypadek miał miejsce przed godziną 11.00, jak informuje Nadzór Ruchu MPK. Tramwaj jechał w kierunku ronda Śródka, gdy na wysokości Małych Garbar zasłabła w nim pasażerka w wieku senioralnym. Wezwano do niej pogotowie, a ratownicy medyczni musieli przeprowadzić reanimację.

Po przywróceniu funkcji życiowych kobietę zabrano do szpitala, a tramwaj ruszył w dalszą drogę. Ruch wznowiono na tej trasie o godzinie 11.20.

Przyczepa zderzyła się z samochodem. Trzy osoby zginęły

0

Do tragicznego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 905 w województwie śląskim. od samochodu ciężarowego odpięła się przyczepa z węglem i uderzyła w samochód osobowy. Trzy osoby jadące tym autem zginęły na miejscu.

Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Lublińcu, wypadek miał miejsce 6 grudnia około godziny 6.00 rano między Boronowem a Olszyną.
„Po dojeździe na miejsce zdarzenia rozpoznano, że do zdarzenia doszło w wyniku wypięcia się przyczepy w samochodzie ciężarowym, która następnie uderzyła w jadący z naprzeciwka samochód osobowy” – informują strażacy z KP PSP Lubliniec. – „W wyniku zdarzenia na miejscu śmierć poniosły 3 osoby”.

Droga przez kilka godzin była całkowicie zablokowana. W akcji ratunkowej brały udział zastępy z KP PSP i JRG Lubliniec, JRG 2 Częstochowa, SGRT z CS PSP, OSP Boronów i OSP Olszyna.
Na miejsce dotarła także Grupa Operacyjna KW PSP w Katowicach.

Na cmentarzu junikowskim w Poznaniu powstał Las Pamięci

0

Ma około 180 metrów kwadratowych i mieści się na cmentarzu na Junikowie, od strony ulicy Owczej – to Las Pamięci. Czym jest? To miejsce, w którym można chować zmarłych w biodegradowalnych urnach, bez nagrobków i płyt.

„Kwatera ma charakter naturalny i minimalistyczny” – informuje Urząd Miasta Poznania. – „Miejsca poszczególnych pochówków nie są w żaden sposób oznaczane nagrobkami czy płytami. Nie będą też zdobione wiązankami lub wieńcami. Imiona i nazwiska zmarłych – na życzenie rodziny – można umieszczać na ustawionych tam dwóch kamiennych tablicach. Przy nich można złożyć symbolicznie znicze czy kwiaty, jak ma to miejsce przy innych miejscach zbiorowych pochówków czy pomnikach”.

W Lesie Pamięci będzie obowiązywać podobna zasada jak na Polu Pamięci, które funkcjonuje od strony ulicy Grunwaldzkiej. Co prawda nie rośnie tam las, ale to jedyna różnica. Wkrótce Las Pamięci powstanie też na Miłostowie, a docelowo będą to również miejsca, w których krewni będa mogli rozsypywać prochy swoich bliskich – na razie jednak nie jest to możliwe, ponieważ w Polsce nie istnieją przepisy, które regulują ten rodzaj pochówku.

„Dzięki wykorzystaniu potencjału tego leśnego i spokojnego zakątka nekropolii na Junikowie, Las Pamięci umożliwia kontemplację i wspominanie zmarłych wśród szumu drzew” – informują miejscy urzędnicy. – „Opadające jesienią liście i leśna ściółką są naturalnym wystrojem tego szczególnego miejsca pamięci, a przy tym naturalną aranżacją, której nie trzeba sprzątać, poprawiać i dodatkowo dekorować. Na terenie zamontowano też ławki dla osób odwiedzających”.

Las Pamięci znajduje się w obrębie pola nr 40. Najłatwiej się tam dostać ścieżką od wyjścia od strony ulicy Owczej.

Syreny alarmowe w Poznaniu! Co się wydarzyło?

0

Miały być testowane na Lechickiej i Błażeja – tymczasem syreny alarmowe było słychać także w wielu innych punktach miasta, między innymi na Świerczewie, Górczynie i Sołaczu. Co się wydarzyło?

Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania informowało o planach przeprowadzenia 6 grudnia przeglądu technicznego nowych punktów alarmowych systemu wczesnego ostrzegania, w wyniku czego syreny mogły się na krótko włączyć.

Jednak zapowiedź dotyczyła tylko na ulicy Lechickiej oraz Błażeja – tymczasem, jak informują nasi Użytkownicy, syreny było słychać także w innych punktach miasta, między innymi na Świerczewie, Górczynie, Łazarzu i Sołaczu, a dodatku na tyle długo, by zaniepokoić mieszkańców.

Jak jednak wyjaśniło Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania – nie ma powodów do niepokoju. „W trakcie prac serwisowych nastąpiła drobna awaria. Przepraszamy za uciążliwość” – podało CZK na swoim profilu na Facebooku.

Co zrobić, gdy znajdziemy jeża? Specjaliści radzą

0

Jeże zimą powinny spać – ale zdarza się, że podczas późnojesiennych prac w ogrodzie natrafimy na jeża w stercie liści lub spotkamy takiego, który nie śpi. Co wtedy należy zrobić?

Pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej UMP odwiedzili Uniwersytecki Ośrodek Leczenia i Rehabilitacji Zwierząt przy Centrum Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego specjalnie po to, by dowiedzieć się, jak postępować z tym zwierzętami, gdy zdarzy im się spotkać jeża w miejskich parkach podczas jesiennych prac.

Jak wyjaśnili specjaliści z UPP – wszystko zależy od tego, w jakiej kondycji jest jeż. Jeśli widać jakąś ranę, krew, zwierzę jest osłabione – wówczas należy je odwieźć jak najszybciej do ośrodka. Jeśli jeż nie wygląda na chorego, zwija się w kulkę i próbuje uciec od człowieka – należy go zostawić w spokoju i pozwolić odejść w poszukiwaniu miejsca na zimowy sen.

Jednak jeśli jeż późną jesienią jeszcze nie śpi – a nie został obudzony przez zabiegi pielęgnacyjne w stercie liści, którą sobie wybrał na zimowy sen – to może oznaczać, że choroba nie dała mu zasnąć. Warto wtedy przewieźć go do UPP, do centrum przy ulicy Szydłowskiej 43. Wystarczy włożyć go do kartonu nieco większego niż on sam, nie należy go natomiast karmić ani poić.

Jednak nie należy tego robić pochopnie – pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej UMP dowiedzieli się właśnie, że w centrum jest już 11 jeży, które wcale nie musiały tam trafić, bo nic im nie jest. Jednak ludzie, którzy na nie natrafili, uznali, że skoro zwierzę leży zwinięte w kulkę wśród liści – to znaczy, że coś mu dolega, więc przywieźli go do centrum.

Tymczasem jeża przede wszystkim nie należy budzić. Sterty liści to jego naturalna zimowa kryjówka i tam też najchętniej zapada w zimowy sen. A jeśli się go obudzi – to już nie zaśnie tej zimy i wtedy rzeczywiście potrzebuje pomocy człowieka. Te przebywające w azylu dopiero wiosnę będą mogły zostać wypuszczone na wolność.

Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski (6 grudnia 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 94 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 4 0
gostyński 5 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 1 0
kościański 2 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 1 0
obornicki 1 0
ostrowski 3 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 6 0
pleszewski 0 0
poznański 21 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 3 0
śremski 1 0
turecki 2 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 1 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 1 0
Leszno 0 0
Poznań 41 0

Świąteczny jarmark na Garbarach w Poznaniu. Jakie będą atrakcje?

0

Sztrykowana choinka na placu Kolegiackim, mural tekstylny na budynku Zespołu Szkół Odzieżowych, akcja Ocieplania Garbar oraz Świąteczny Kiermasz i Festyn na Bernardynach – to grudniowe propozycje dla poznaniaków od Fyrtla Garbary.

Sztrykowana choinka, ale z heklowanymi elementami, jak ktoś nie umie sztrykować i woli heklować, stanie na placu Kolegiackim już 10 grudnia.
– Każdy może dołożyć tu swój kawałek wełnianej choinki zrobiony na szydełku bądź drutach – tłumaczy Katarzyna Hełpa Liszkowska z Centrum Inicjatyw Lokalnych Startownia Staromiejska. – Wymiary gotowych kwadratów muszą wynosić 20×20 cm, a ich kolorystyka i wzór jest dowolny – ważne, aby w miarę możliwości, zewnętrzne krawędzie były zielone. Zapraszamy wszystkich mieszkańców Poznania do włączeni się do tej akcji – dodaje!

Osoby, które chciałyby zgłębić tajniki sztuki sztrykowania, czyli nauczyć się szydełkowania – organizatorzy zapraszają na warsztaty. Kolejne zajęcia odbędą się 8 grudnia i będą poświęcone właśnie przygotowaniu ozdób świątecznych, ozdobnych świec i zimowych herbat. A to z kolei element kolejnej akcji Ocieplania Garbar, bo, jak przypominają twórcy idei Fyrtla Garbary – ten rejon miasta rękodziełem i artystyczną twórczością stoi. Na warsztaty nie trzeba się zapisywać – wystarczy przyjść 8 grudnia o godzinie 17.00 do Zielonego Centrum przy ulicy Garbary 47.

Również 10 grudnia na budynku Zespołu Szkół Odzieżowych zostanie powieszony tekstylny mural, a tego samego dnia o godzinie 16.00 zostanie odsłonięta sztrykowana choinka z wieloma atrakcjami towarzyszącymi, jak zapewniają organizatorzy, czyli Koalicja Garbary przy wsparciu Biura Koordynacji Projektów i rewitalizacji Urzędu Miasta Poznania.

Zwieńczeniem akcji będzie Świąteczny Kiermasz i Festyn na Bernardynach – 18 grudnia od 12.00 do 15.00 na placu będą działać stoiska rzemieślników i organizacji społecznych z upominkami dla poznaniaków. Będzie także koncert grupy Golden Collective i prezentacje młodzieżowych zespołów ze szkoły chóralnej, baletowej i MDK nr 2. Oczywiście pojawi się też prawdziwy Gwiazdor!

Jak jeździć, żeby się nie przewrócić w autobusie albo tramwaju? ZTM przypomina zasady

0

Ostatnio w pojazdach komunikacji miejskiej często zdarzają się upadki i urazy pasażerów. Dlatego ZTM postanowił przypomnieć podstawowe zasady podróżowania tramwajami i autobusami.

„Jedną z głównych zasad bezpiecznego podróżowania autobusem czy tramwajem jest trzymanie się uchwytów lub poręczy” – przypomina ZTM. – „Pamiętajmy, że nagłe hamowanie zdarza się… nagle. Nie może go przewidzieć motorniczy, kierowca, ani pasażer. Dlatego po raz kolejny apelujemy do pasażerów, żeby nie ryzykować i dla własnego bezpieczeństwa zawsze się trzymać. Może to nas uchronić przed utratą równowagi, co może skutkować poważnymi obrażeniami. Przy nagłym hamowaniu możemy wpaść na innego pasażera i niechcący zrobić mu krzywdę”.

Zarząd Transportu Miejskiego przypomina też, że zgodnie z Regulaminem Przewozów przewoźnik nie ponosi wobec pasażerów odpowiedzialności za szkody spowodowane m.in. jazdą bez trzymania się przeznaczonych do tego uchwytów lub poręczy.

Warto też pamiętać o zaopatrzeniu się w elementy odblaskowe. Co prawda w autobusie czy tramwaju na nic nam się nie przydadzą, ale za to po opuszczeniu zwiększą nasze bezpieczeństwo – a przypomnijmy, że w Poznaniu jest całkiem sporo przystanków, gdzie pasażerowie wysiadają na jezdnię. Odblaski przydadzą się zresztą też na nieoświetlonych przejściach dla pieszych i wszystkich innych gorzej oświetlonych miejscach.

Jak przypomina ZTM – to szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym, ponieważ osoba w ciemnej odzieży bez elementów odblaskowych jest praktycznie niewidoczna dla kierowcy – dopóki nie podjedzie do niej na odległość 20 – 30 metrów, a wtedy często jest już za późno na to, by uniknąć potrącenia. Elementy odblaskowe na odzieży pozwalają na zauważenie pieszego z odległości 100-150 metrów lub większej, co daje kierowcy więcej czasu na reakcję.

Samochód uderzył w barierki S11. Jedna osoba ranna

0

Do poważnego wypadku doszło 5 grudnia wieczorem na trasie S11 w Swadzimiu, między Tarnowem Podgórnym a Napachaniem. Samochód uderzył w bariery energochłonne na drodze S11. Jedna osoba odniosła obrażenia.

Jak informuje GDDKiA, 5 grudnia przed godziną 21.00 w Swadzimiu kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad autem i uderzył w barierki energochłonne. Jedna osoba została ranna, a na S11 były utrudnienia w ruchu przez dwie godziny.

Remont zabytkowej altany w Parku Miejskim. Odzyskuje dawną urodę!

0

Rozpoczęły się prace konserwatorsko-restauratorskie przy zabytkowej altanie w Parku Miejskim im. Stanisława Staszica. Zarząd Dróg i Zieleni w Pile zapewnia, że altana odzyska pierwotny wygląd – i dawny urok.

„Prace mają na celu przywrócenie pierwotnej estetyki oraz stanu technicznego obiektu” – informuje ZDiZ w Pile – „i dotyczą zarówno elementów murowanych, jak i konstrukcji stalowej oraz ornamentyki. Prace te odbywają się pod nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i zostaną zakończone jeszcze w tym roku”.

Altana pochodzi z początków XX wieku i od dawna już wymagała remontu, zwłaszcza że dodatkowo kilka lat temu konar drzewa uszkodził jej dach. Obecnie wyremontowane zostały już ceglane fundamenty altany i schodki, a teraz trwa czyszczenie jej żeliwnych elementów i odtwarzanie brakujących detali. Remont będzie kosztował miasto 200 tys. zł.

Gigantyczny korek na Grunwaldzkiej w Poznaniu!

0

Kierowcy jadący do Poznania od strony Plewisk mają dziś prawdziwy problem z wjazdem do miasta. Na Grunwaldzkiej i Wołczyńskiej stoi długi sznur samochodów. Kto może, niech omija tę trasę.

Wjazd od strony ulicy Grunwaldzkiej nie jest łatwy od czasu rozpoczęcia przebudowy tego skrzyżowania i przejazdu kolejowego – kierowcy jadą przez plac budowy, muszą też liczyć się z regularnymi zmianami organizacji ruchu w tym rejonie ze względu na postęp prac.

Organizacja ruchu ostatnio tam się nie zmieniła – kierowcy nadal wjeżdżają nową drogą wybudowaną między skrzyżowaniem ul. Wołczyńskiej i Owsianej. Jednak jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, właśnie w rejonie Owsianej wykonawca inwestycji kontynuuje przebudowę sieci elektroenergetycznych. To może generować przejściowe utrudnienia w ruchu i doprowadzić do powstania korka.