Strona główna Blog Strona 1651

Wielkopolska: Zakażonych przybywa. Czy wystarczy łóżek?

0
Mamy w regionie 1636 łóżek dla chorych zakażonych koronawirusem. Wolnych jest 240. Czy to nie za mało? Wojewoda uspokaja, że sytuacja w regionie jest monitorowana na bieżąco i jeśli będzie trzeba – łóżek będzie więcej.

Ważne jest nie tylko to, że łóżek przybywa, ale że są one w całym regionie. Nie trzeba więc już wieźć chorego z południa czy północy regionu do Poznania, bo pomoc i opiekę medyczną znajdzie znacznie bliżej domu, najczęściej w swoim szpitalu powiatowym. W samym Poznaniu jednak łóżek też przybywa – wojewoda wydał decyzję o utworzeniu dodatkowych 28 łóżek „covidowych” w szpitalu wojewódzkim, w tym trzech ze sprzętem do intensywnej terapii.

Kolejnych 61 łóżek powstanie w szpitalu w Grodzisku Wielkopolskim, powstaje też szpital polowy na MTP, który rozpocznie działalność 30 listopada i – jeśli będzie to konieczne – pomieści ponad 500 pacjentów.

el

ZUS: Starasz się o zwolnienie ze składek – złóż dokumenty rozliczeniowe

0
Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że aby skorzystać ze zwolnienia z opłacania składek za lipiec, sierpień i wrzesień w ramach Tarczy 5.0, należy, najpóźniej do końca października, przekazać do ZUS deklaracje rozliczeniowe.

W ramach tarczy antykryzysowej 5.0 przedsiębiorcy mogą między innymi skorzystać ze zwolnienia z opłacania składek za lipiec, sierpień i wrzesień. Prawo do tej formy pomocy przysługuje płatnikom sektora turystycznego, hotelarskiego, organizacji i obsługi targów, konferencji, wystaw.

Warunkiem uzyskania zwolnienia jest m.in. prowadzenie działalności przed 30 czerwca 2020 r. Należy również wykazać 75 proc. spadek przychodów w porównaniu z miesiącami z 2019 roku (porównujemy pierwszy miesiąc z wniosku o zwolnienie z analogicznym miesiącem 2019 r.). Wnioski o zwolnienie można składać do końca listopada.

Ponadto, aby skorzystać ze zwolnienia z opłacania składek za lipiec, sierpień i wrzesień, należy przekazać do ZUS dokumenty rozliczeniowe, najpóźniej do końca października. Spóźnienie w tym przypadku będzie oznaczało brak możliwości skorzystania ze zwolnienia.

ZUS, el

Leszno: Bank Żywności prosi o pomoc

0
„Nie marzymy o luksusowym apartamencie. Potrzebujemy lokalu, który posłuży nam przez kolejne lata i pomoże nam zaopiekować się większą liczbą osób potrzebujących wsparcia” deklarują działacze.

Stowarzyszenie pracuje wyłącznie charytatywnie. Tygodniowo pomagamy 700 rodzinom, 130 seniorom, oraz osobom przebywającym na kwarantannie, wydając oraz rozwożąc jedzenie. Zaopatrują też w żywność Schronisko dla Osób Bezdomnych oraz Dom Pomocy Społecznej w Lesznie. Stale pracują nad tym, by zdobywanej żywności było jak najwięcej, aby pomóc jeszcze szerszej grupie potrzebujących. Obecnie współpracują aż z 29 marketami w Lesznie i regionie, a ich wolontariusze rozwożą miesięcznie tony jedzenia, przemierzając przy tym samym tysiące kilometrów.

Właśnie dlatego Leszczyński Bank Żywności potrzebuje większego lokalu – i nawet taki ma, ale żeby był zdatny do użytku, potrzebny jest gruntowny remont. Planowane prace to położenie ścianek działowych w celu podzielenia lokalu na kilka pomieszczeń, położenie paneli podłogowych, płytek, naprawa dachu (niestety, przecieka), doprowadzenie mediów, założenie ogrzewania i oświetlenia, montaż kamer i zamków oraz naprawa ogrodzenia i zagospodarowanie terenu wokół budynku.

Działacze założyli zbiórkę na portalu zrzutka.pl. „Będziemy wdzięczni za każdą pomoc finansową, materialną czy fizyczną” – napisali.

Stowarzyszenie Leszczyński Bank Żywności działa od ponad 19 lat. Misją jest wspieranie seniorów, osób niepełnosprawnych, matek samotnie wychowujących dzieci oraz dziećmi i rodzin zagrożonych wykluczeniem społecznym. Organizują dla nich systematyczne wsparcie w formie żywności, wydawania odzieży oraz przedmiotów niezbędnych do wyposażenia miejsca zamieszkania. Udzielają pomocy prawnej, psychologicznej oraz zdrowotnej. Organizują również cyklicznie festyny, pikniki dla dzieci i wolontariuszy.

el

Poznań: Na Dolną Wildę wróciła stała organizacja ruchu

0
Od dziś cały odcinek ul. Dolna Wilda, między skrzyżowaniem z ul. św. Jerzego i Żelazka a ul. Górna Wilda, można przejechać bez utrudnień. Wykonawca zakończył zasadnicze roboty budowlane na nowej drodze rowerową.

– Od 30 października na całej ul. Dolna Wilda znów będzie można się poruszać w dwóch kierunkach, co jest szczególnie istotne w związku z pracami, jakie są prowadzone na ul. Wierzbięcice – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Dzięki prowadzonej od kwietnia inwestycji powstał ponad kilometr nowej, dwukierunkowej drogi rowerowej. Trasa o szerokości od 2 do 2,5 m została wyznaczona po zachodniej stronie ul. Dolna Wilda, na odcinku od ulic Świętego Jerzego do Górna Wilda, a dalej – po wschodniej stronie ul. Górna Wilda – w kierunku ul. Królowej Jadwigi. Ostatni, około 70-metrowy odcinek drogi o szerokości 2 metrów, połączył wzdłuż ulicy Półwiejskiej ul. Królowej Jadwigi z ul. Krakowską.

Wzdłuż trasy powstał chodnik, nowe oświetlenie, a także zatoki postojowe do parkowania równoległego przy krawędzi jezdni, która na całej szerokości od ul. św. Jerzego do ul. Górna Wilda uzyskała nową nawierzchnię. Przebudowane i dostosowane do ruchu rowerowego zostały sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniach ul. Dolna Wilda i Świętego Jerzego, ul. Górna Wilda i Królowej Jadwigi oraz ul. Półwiejskiej i ul. Krakowskiej.

W związku z tym, że – po odwołaniach – wojewoda wielkopolski w czerwcu częściowo uchylił zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, nie udało się jeszcze wybudować chodnika na wysokości ul. Dolna Wilda 40 oraz chodnika i drogi rowerowej na wysokości ul. Dolna Wilda 16.

– Postępowanie administracyjne w tych dwóch sprawach zostało wznowione i po uzyskaniu wszystkich niezbędnych zezwoleń przystąpimy do kontynuacji prac – wyjaśnia Grzegorz Bubula.

PIM, el

Księża apelują: Skończcie z wykorzystywaniem religii do celów politycznych

0
Kilkudziesięciu duchownych z całego kraju opublikowało apel zatytułowany „5 x NIE, 5 x TAK”. Wzywają w nim, by nie narzucać rozstrzygnięć prawnych, ale by usiąść do szczerego dialogu z myślącymi inaczej.

Oto treść apelu:

5 x NIE / 5 x TAK

Jesteśmy na progu nowego czasu!

Piszemy ten list jako księża na co dzień pracujący wśród zwykłych ludzi, starszych i dzieci, studentów, naukowców, twórców, lekarzy, chorych… Nie tworzymy żadnej formalnej struktury.

Chcemy wyrazić nasze stanowisko w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt Was, protestujących.

My też mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła – naszych grzechów.

W imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie:

– skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego pragniemy głosząc Ewangelię,

– przeciwstawić się radykalnie nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn,

– zaprzestać wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych zaprzeczających uniwersalizmowi chrześcijaństwa,

– nie dopuszczać do dyskryminowania kogokolwiek z powodu orientacji czy rasy, co ostatnio pojawiało się w wypowiedziach przedstawicieli Kościoła,

– zatrzymać dewastację naszej planety, dopóki jest jeszcze szansa na ocalenie jej dla następnych pokoleń.

Jesteśmy przekonani, że Kościół powinien przede wszystkim realizować pozytywne cele wyznaczone przez JEZUSA.

Mówimy TAK dla ważnych wyzwań naszego czasu:

– solidarna opieka nad słabszymi, niepełnosprawnymi, samotnymi – szczególnie ważna w czasie pandemii,

– szczera i realna otwartość na myślących inaczej i dialog z nimi, w miejsce często spotykanej postawy oskarżeń wrogów Kościoła i mentalności oblężonej twierdzy,

– obrona zagrożonych prześladowaniami – szczególnie uchodźców i emigrantów,

– jednoznaczne rozliczenie się z trudną przeszłością duchownych, którzy skrzywdzili powierzone im dzieci i młodzież,

– tworzenie przestrzeni zaufania i nadziei dla zagubionych i poszukujących, co istotne w czasach niepewności i przełomów.

Polska rewolucja solidarności, kilka dekad temu, miała swoją kulminację nie na ulicach płynących krwią, ale przy stole dialogu. Właśnie siła dialogu, a nie brutalna walka zdecydowała o najważniejszych przemianach społecznych Europy w minionym stuleciu.

Teraz też chcemy wspólnie tworzyć nową jakość życia społecznego bez przemocy i agresji.

Zapraszamy do dialogu i osobistej, otwartej rozmowy. W trudnych czasach kryzysu możemy razem odbudować naszą wspólnotę.

ks. Krzysztof Adamski
o. Tomasz Biłka OP
o. Maciej Biskup OP
ks. Adam Boniecki MIC
ks. Jan Czekalski
o. Tomasz Dostatni OP
ks. Damian Drop
ks. Jacek Dziel
o. Tomasz Golonka OP
o. Jacek Granatowski SJ
o. Mateusz Grzelczak OP
o. Dominik Jarczewski OP
o. Stanisław Jaromi OFM Conv.
ks. Jacek Jezierski SAC
o. Wojciech Jędrzejewski OP
ks. Damian Jędrzejak SChr
ks. Maciej K. Kubiak
o. Andrzej Kuśmierski OP
o. Mateusz Kosior OP
ks. Andrzej Kiełbowski SJ
o. Jan Andrzej Kłoczowski OP
dk. Łukasz Kowalski
ks. Marek Krzysztofiak SJ
ks. Arkadiusz Lechowski
ks. Jakub Lechniak
o. Marcin Lisak OP
ks. Andrzej Luter
ks. Grzegorz Michalczyk
o. Marcin Mogielski OP
ks. Krzysztof Niedałtowski
o. Piotr Oleś OP
o. Wacław Oszajca SJ
o. Jarosław Pachocki OMI
ks. Andrzej Partyka
ks. Leonard Pawlak
ks. Andrzej Perzyński
ks. Andrzej Pęcherzewski
ks. Jacek Prusak SJ
o. Józef Puciłowski OP
ks. Dominik Poczekaj
ks. Marcin Przybylski
ks. Bartosz Rajewski
ks. Jacek Siepsiak SJ
ks. Waldemar Sondka
ks. Piotr Sobczyński
ks. Kazimierz Sowa
ks. Sławomir Szczyrba
ks. Andrzej Szostek MIC
o. Adam Szustak OP
ks. Edward Wieczorek
ks. Alfred Wierzbicki
o. Marcin Wrzos OMI
o. Tomasz Zamorski OP
ks. Tomasz Michał Zieliński
o. Maciej Zięba OP

Chętni księża cały czas dopisują się do apelu – wystarczy wysłać maila na adres [email protected] i sygnatariuszy listu jest coraz więcej.

el

Trzcianka: Nelly nie żyje!

0
Jak informuje Nadleśnictwo Trzcianka, Nelly, samica rysia, którą niejednokrotnie spotykali spacerowicze w trzcianeckich lasach – nie żyje. Co gorsza, osierociła dwójkę niesamodzielnych jeszcze kociąt.

Nelly często była widywana w lasach wokół Trzcianki. Martwa została odnaleziona martwa w okolicy Wapniarni. Do jej śmierci nie przyczynił się człowiek – powodem był ostry nieżyt jelit.
„Jak pisze Pan Marcin Grzegorzek z Dzika Zagroda – Żubry zachodniopomorskie „Przyczyną może być zatrucie, bakterie, wirusy, jednostki chorobowe przenoszone przez koty domowe, z którymi rysie mają kontakt” – podaje Nadleśnictwo Trzcianka. – „W naszej okolicy są jeszcze inne osobniki dorosłe, ale Nelly była wyjątkowa… wiosną tego roku urodziła dwa kocięta, które mieszkańcy widywali wielokrotnie”.

I właśnie dalsze losy tych kociąt niepokoją miłośników przyrody. Jak informuje Marcin Grzegorzek, małe rysie były ostatnio widziane pomiędzy Białą i Wrzącą. Gdyby ktoś je zauważył, proszony jest o skontaktowanie się z nim – tel. 605 093 721. Maluchy są za małe, by przetrwać samodzielnie zimę. Trzeba je uratować.

Nadleśnictwo Trzcianka, el

Poznań: Strażacy startują w… PBO

0

Lepszy sprzęt, dodatkowe szkolenia i poprawa bezpieczeństwa. To wszystko mają nadzieję zyskać strażacy GRS Poznań dzięki Poznańskiemu Budżetowi Obywatelskiemu. O ile ich projekt zwycięży.

Strażacy za 290 tys,. zł, bo o tyle walczą, chcieliby kupić sprzęt, który poprawi ich bezpieczeństwo i zwiększy mobilność podczas działań. Proponowane środki to ubrania wiatrochronne, lekkie hełmy, plecaki transportowe, sprzęt medyczny, sprzęt do ratownictwa z wykorzystaniem technik linowych, sprzęt do ratownictwa i ochrony indywidualnej podczas działań powodziowych, sprzęt logistyczny taki jak kanistry do transportu i przechowywania wody pitnej, namioty oraz odbiorniki systemu GPS.
„Stare ubrania nie nadają się już do użytku i często z własnych pieniędzy musimy doposażać się w środki ochrony indywidualnej” – tłumaczą.

Część środków chcieliby też przeznaczyć na przeszkolenie członków GRS Poznań w specjalistycznych technikach ratowniczych, takich jak ratownictwo wysokościowe, ratownictwo na wodach szybko płynących, topografii, pozyskiwania, opracowywania i wykorzystywania danych z systemu GPS i kilku innych przydatnych w codziennej pracy.

„W imieniu wszystkich naszych strażaków, ratowników oraz psów prosimy was o wsparcie w postaci zagłosowania na nasz projekt w Poznańskim Budżecie Obywatelskim na 2021 rok” – apelują strażacy z GRS Poznań. – „Od prawie 20 lat pomagamy naszym sąsiadom, poznaniakom, Polakom, a nawet ludziom na całym świecie. Dzisiaj to wy możecie pomóc nam”.

Zagłosować na strażacki projekt można na stronie Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego 2021. Projekt nosi nr XI.7 i jest to projekt rejonowy. Głosowanie trwa do 20 listopada.

el

Glasgow Rangers – Lech Poznań: ładny mecz, ale zabrakło gola

0
Spełniły się przewidywania pesymistycznej części kibiców i Lech Poznań przegrał w Szkocji 1:0 z Glasgow Rangers po spotkaniu na dobrym, wyrównanym poziomie. Nie mieliśmy się czego wstydzić, ale szkoda, że zabrakło tej remisowej bramki.

Lechici już w 6. minucie przeprowadzili pierwszą ładną akcję zakończoną strzałem na bramkę w wykonaniu Ramireza. Strzał ładny – ale niestety niecelny. Jednak wyraźnie widać, że Lech nie przestraszył się utytułowanego rywala i zamierza atakować, choć ostrożnie. Może nawet zbyt ostrożnie jak na oczekiwania kibiców. Z drugiej strony ten spokój i opanowanie przy starciu z takim przeciwnikiem mogą być kluczem do zwycięstwa.

W 20. minucie Artfield zmylił obrońców i strzelił – na szczęście Bednarek nie dał się zaskoczyć i gola nie było. W 26. minucie kolejna groźna akcja gospodarzy, ale ostatecznie piłka minęła bramkę w sporej odległości.

W 28. minucie strzela Moder z podania Czerwińskiego – niestety, też niecelnie. Piłka minęła bramkę o ładnych parę metrów. W 34. minucie Czerwiński próbuje wykorzystać swoją pozycję pod bramką, ale również bez efektu.

W 36. minucie pod bramką Lecha robi się gorąco, gospodarze przerzucają się błyskawicznymi podaniami, ale ostatecznie obronie udaje się spacyfikować przeciwników i strzał nie pada. Lechici fantastycznie dziś ze sobą współpracują i to także dzięki temu żaden atak na bramkę Bednarka jak dotąd nie zakończył się golem. A rangersi przypuszczają ich zdecydowanie więcej niż lechici na ich bramkę.

W 43. minucie piękna akcja poznaniaków: Czerwiński podaje do Ishaka, a ten strzela – i trafia w spojenie słupka z poprzeczką… To mógł być gol! Dwie minuty później Moder strzela z dystansu – strzał ładny, ale niestety, też niecelny. I tak kończy się pierwsza połowa tego spotkania.

Druga połowa zaczęła się mniej ostrożnie, a bardziej dynamicznie. Rangersi najwyraźniej uznali, że wiedzą już o przeciwniku to, co trzeba, i zaczęli naciskać na bramkę Bednarka. Mecz, już wcześniej ciekawy, teraz tylko zyskał na atrakcyjności – zwłaszcza że w 49. minucie znów Lech popisał się ładną akcją. Czerwiński otwartym korytarzem przeszedł z piłką pod bramkę przeciwnika, dośrodkował, ale Ishak, na wślizgu, nie zdążył do piłki.

W 51. minucie rzut wolny dla Lecha i znów jest szansa na gol. Strzela Moder, ale trafia w mur i gola nie ma. W 54. minucie Rogne strzela głową, ale trafia obok bramki.

Rangersi odpowiadają atakami – w 61. minucie ponownie z dystansu strzela Artfield i ponownie piłka o centymetry mija bramkę Bednarka. Ataki następują dosłownie jeden po drugim. Lechici cofnęli się pod własną bramkę, zablokowani na swojej połowie i ograniczają się do obrony.

Bombardowanie rangersów w końcu daje efekty: w 68. minucie Morelosowi udaje się pokonać Bednarka ładnym strzałem głową z niewielkiej odległości. Glasgow Rangers prowadzą z Lechem Poznań 1:0.

Po utracie bramki Kolejorz zbiera się w sobie i wreszcie wychodzi z własnej połowy, a efektem jest kilka ładnych akcji, jak na przykład Ishaka w 73. minucie, kiedy udało mu się wywalczyć rożny. Lech ewidentnie nie zamierzał odpuścić i chciał zdobyć kontaktową bramkę.

W 80. minucie blisko jej zdobycia był Marchwiński, który strzelił głową – ale niestety, obok bramki. W 88. minucie Krawec podaje do Ishaka, a ten próbuje pokonać McGregora, ale ten strzał także był niecelny. W 90. minucie strzela Awwad. Też niecelnie. Lechici walczą do ostatniej chwili – sędzia doliczył cztery minuty – ale już nie udaje im się zmienić wyniku tego spotkania. Rangersi wygrali 1:0 i to druga porażka Lecha w fazie grupowej Ligi Europy.

el

Poznań: Strajk Kobiet wspominał kobiety zmarłe z powodu zakazu aborcji

0
Dziś na placu Wolności było bardziej refleksyjnie – zapewne dlatego, że organizatorki opowiadały o kobietach, które zapłaciły zdrowiem lub życiem za zakaz wykonywania aborcji.

Organizatorzy Strajku Kobiet poprawili nagłośnienie i wszyscy obecni na placu mogli już bez przeszkód usłyszeć historię Savity, 31-letniej dentystki z Indii, która zmarła, ponieważ lekarze nie chcieli przeprowadzić aborcji.

Savita wraz z mężem mieszkała w Irlandii. Będąc w siedemnastym tygodniu ciąży, zgłosiła się do szpitala z ostrym bólem krzyża, a mając wykształcenie medyczne przeczuwała, czego to może być objawem. Niestety, najgorsze obawy się potwierdziły: lekarze powiedzieli jej, że to początek poronienia i dziecka nie uda się uratować. Savita poprosiła więc o aborcję, jednak odmówiono jej – w Irlandii w 2012 roku, kiedy to zdarzenie miało miejsce, aborcja była zakazana. Lekarze powiedzieli jej, że to niezgodne z religią katolicką, której Savita jako Induska nie miała nic wspólnego. Kobieta musiała czekać trzy dni, aż lekarze usuną płód, a po jego usunięciu dostała wysokiej gorączki i kilka dni później zmarła. Sekcja zwłok wykazała zakażenie pałeczką okrężnicy i sepsę, które rozwinęły się, ponieważ nie usunięto w porę martwej ciąży i które doprowadziły do śmierci kobiety.

Śmierć Savity wywołała powszechne oburzenie, a ona sama stała się ikoną ruchu proaborcyjnego w Irlandii i skłoniła Irlandczyków do wznowienia walki o prawo do legalnego przerwania ciąży. Walka trwała kilka lat, ale zakończyła się sukcesem i w 2018 roku przeprowadzono referendum, w którym 66,40 proc. Irlandczyków zagłosowało za tym, by aborcja była dozwolona i legalna.

Historia Savity obiegła cały świat i w wielu krajach była impulsem do zmiany prawa aborcyjnego. Czy podobnie będzie w Polsce? Uczestniczki protestów uważają, że referendum w tej sprawie byłoby dobrym rozwiązaniem, choć przypominają też słynną sprawę Alicji Tysiąc z 2000 roku, gdzie były wskazówki medyczne do usunięcia ciąży, ale kobiecie odmówiono wykonania zabiegu i po urodzeniu dziecka, zgodnie z przewidywaniami okulistów, straciła wzrok. Jest obecnie rencistką pierwszej grupy. Sprawiedliwość wywalczyła dopiero w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, który uznał, że Polska naruszyła prawo do poszanowania życia prywatnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) i nakazał wypłacenie Alicji Tysiąc 25 tys. euro zadośćuczynienia oraz 14 tys. euro na pokrycie kosztów sądowych.

el

Poznań: Pierwsze miejsce w kraju dla UAM

0
Zgodnie z wynikami prestiżowego rankingu „Times Higher Education by Subject 2021” w dziedzinach „Education” i „Social Sciences” Uniwersytet im. A. Mickiewicza zajmuje pierwsze miejsce w kraju!

W pozostałych obszarach, które ujmuje ranking, UAM plasuje się na drugim miejscu, tuż za Uniwersytetem Warszawskim. Co prawda do pierwszej trójki najlepszych uczelni świata, czyli Oxford University, Stanford University i Harvard University, które – w tej kolejności – zdobywają najlepsze oceny we wszystkich 11 badanych kategoriach, UAM jeszcze trochę brakuje. Ale za to utrzymał swoją pozycję w stosunku do roku ubiegłego w obszarach: „Arts & Humanities” (401-500), „Education” (301-400), „Life Sciences” (501-600) oraz „Physical Sciences” (601-800). Natomiast w dziedzinie „Social Sciences” UAM odnotował wzrost z pozycji 501-600 na miejsce 401-500.

Ranking obejmuje 11 obszarów tematycznych, wskazując najlepsze miejsca do podjęcia studiów w danej dyscyplinie. W tegorocznym rankingu sklasyfikowano rekordowe 1512 uniwersytetów w co najmniej jednym obszarze tematycznym.

UAM, el

Poznań: Kończy się remont elewacji „Oxfordu”

0
Przez lata szkoła straszyła brudnymi, ponurymi murami i wyglądała bardziej jak więzienie niż placówka edukacyjna. Kto by pomyślał, że pod tym brudem kryje się taki piękny budynek! Remont elewacji Zespołu Szkół Zawodowych nr 6 dobiega końca.

Wykonano już niemal wszystkie zaplanowane prace, na ukończeniu są roboty związane z ostatnimi fragmentami elewacji od strony ul. Działyńskich.

– Remonty zabytkowych szkół to podwójna inwestycja. Nie tylko inwestujemy w bazę oświatową, ale także w dziedzictwo kulturowe i wizerunek miasta. Przywracamy też dzięki nim atrakcyjność szkół śródmiejskich, które przez lata były często zaniedbywane i wymagają dodatkowych nakładów. Jednym z takich miejsc, które odzyskuje dawny blask jest budynek Zespołu Szkół Zawodowych nr 6 przy ul. Działyńskich znajdujący się w samym centrum miasta – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Elewacja neogotyckiego budynku, wzniesionego w latach 1884-86 u zbiegu ulic Działyńskich oraz Nowowiejskiego, była przed rozpoczęciem robót silnie zabrudzona, zaatakowana przez mikroorganizmy oraz oszpecona zamurowaniami i dobudowami. Dzięki prowadzonym pracom, polegającym na oczyszczeniu, dezynfekcji, naprawach i impregnacji przed wilgocią, odzyskuje dawny blask i otrzymuje zabezpieczenie przed dalszą degradacją.

– Zgodnie z umową wykonawca na zakończenie inwestycji ma czas do końca stycznia. Zadeklarował jednak, że wszystkie zaplanowane prace zrealizuje do końca listopada i nic nie wskazuje na to, by ten termin był zagrożony – zaznacza Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Odnowione są już w całości elewacje od strony dziedzińca i ul. Nowowiejskiego. Kończą się prace na elewacji od strony ul. Działyńskich. Wymieniono uwzględnione w projekcie okna, a drzwi poddano renowacji. Niebawem zostaną zamontowane nowe lampy. Wewnątrz budynku, na najniższej kondygnacji, skuto stare posadzki i tynki, osuszono zawilgocone ściany, które ponownie zostały otynkowane, ułożono nowe podłogi.

Gmach, znajdujący się na terenie zespołu urbanistyczno-architektonicznego wpisanego do rejestru zabytków, dostosowano również do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Mogą już one korzystać ze schodowych platform dźwigowych oraz wyremontowanej łazienki, a także wchodzić do szkoły od strony podwórza z poziomu chodnika.

Inwestycja pod nazwą „Modernizacja wraz z wyposażeniem Zespołu Szkół Zawodowych nr 6 im. Joachima Lelewela w Poznaniu” uzyskała dofinansowanie ze środków unijnych, w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

PIM, el

Gostyń: Koronawirus w szpitalu

0
Oddział wewnętrzny gostyńskiego szpitala zostanie zamknięty przez co najmniej dwa tygodnie. Powodem jest koronawirus, który wykryto na oddziale.

Zakażeni okazali się niektórzy pracownicy i pacjenci. Część z pozostałych została objęta kwarantanną z powodu kontaktów z zakażonymi. Chorych, którzy nie są zakażeni, przeniesiono na inne oddziały albo wypisano do domu, zakażeni trafili do niedawno uruchomionego „covidowego” skrzydła szpitala.

Pracownicy przebywają w izolacji domowej. Z uruchomieniem oddziału na nowo dyrekcja będzie musiała poczekać, aż personel wyzdrowieje. Na razie nie ma ludzi do pracy.

Przypomnijmy, że to drugi taki przypadek na tym oddziale gostyńskiego szpitala. Poprzednio zakażenie koronawirusem zdiagnozowano tam we wrześniu.

el

Poznań: Zanim wybierzesz się na test na koronawirusa – zarejestruj się!

0
Wiele osób tego mnie robi, a to wydłuża procedurę w punktach pobrań i jest głównym powodem tworzenia się kolejek – informuje Wielkopolski Urząd Wojewódzki.

W związku z tym osoby skierowane przez lekarza rodzinnego na wykonanie testu muszą przed udaniem się do punktu pobrań zarejestrować się telefonicznie.

Zlecając wykonanie testu w kierunku koronawirusa, lekarz rodzinny podaje pacjentowi kod. Jeśli pacjent, przed udaniem się na wymaz, zadzwoni do punktu pobrań i poda swoje dane z kodem, znacznie skróci to całą procedurę pobierania wymazu. Rejestr punktów prowadzi wielkopolski oddział wojewódzki NFZ w Poznaniu.

Na stronie internetowej NFZ-u należy odszukać dokładny adres oraz kontakt telefoniczny, aby dowiedzieć się, gdzie można wykonać badania w kierunku zakażenia Sars-Cov-2. Takie miejsca funkcjonują w każdym wielkopolskim powiecie. W pomoc w obsłudze punktów pobrań zaangażowani są także żołnierze 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

– Jeśli chcecie skrócić czas oczekiwania na pobranie wymazu w punkcie pobrań, koniecznie zadzwońcie wcześniej i zarejestrujcie wizytę – apeluje wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk wspólnie z Narodowym Funduszem Zdrowia, Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną oraz Wojskami Obrony Terytorialnej. Obecnie w Wielkopolsce funkcjonuje 45 punktów pobrań wymazów w kierunku koronawirusa. W samym Poznaniu jest ich 12.

Punkty pobrań to miejsca, do których zgłaszają się pacjenci chcący skorzystać z badania w kierunku zakażenia Sars-Cov-2. Na miejscu pobierany jest od pacjentów materiał biologiczny, który następnie trafia do laboratorium. Przed badaniem trzeba okazać dokument ze zdjęciem i swoim nr PESEL. Wybierając się do punktu, należy unikać środków transportu zbiorowego. Po wykonaniu badania wynik pojawi się na Internetowym Koncie Pacjenta. Poinformuje o nim także lekarz POZ.

WUW, el

Poznań: Będzie ciepło ze… ścieków, czyli innowacyjna instalacja w Szlachęcinie

0
Innowacyjna instalacja kogeneracyjna, połączona z pompą, odzyskującą ciepło ze ścieków, przyczyni się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, a wdrożyli ją inżynierowie poznańskiej Veolii w Szlachęcinie. To pierwsze takie rozwiązanie w Polsce.

W czwartek nastąpiło wirtualne otwarcie instalacji
Wirtualnego otwarcia instalacji dokonali w czwartek prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, dyrektor generalny Grupy Veolia w Polsce i prezes zarządu Frédéric Faroche oraz Krzysztof Zamasz, członek zarządu i dyrektor handlowy Veolii w Polsce.

– Dzięki współpracy podmiotów prywatnych, takich jak Veolia, komunalnych, jak Aquanet, i państwowych, jak NFOŚiGW, poprawiamy komfort życia mieszkańców aglomeracji poznańskiej – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Na wykorzystaniu zielonej energii do produkcji ciepła skorzystają wszyscy, przede wszystkim mieszkańcy, którzy dzięki tej inwestycji będą oddychać czystszym powietrzem, co ma niebagatelny wpływ na nasze zdrowie i ogólne samopoczucie. Inwestycja ta jest także niezwykle istotna dla miasta w obliczu wyzwań związanych koniecznością adaptacji do zmian klimatycznych i poprawy warunków środowiskowych w Poznaniu.

Innowacyjność rozwiązania zastosowanego w Szlachęcinie polega na stworzeniu systemu odzysku ciepła odpadowego ze ścieków, wspartego instalacją kogeneracyjną. To rozwiązanie zastosowane po raz pierwszy w Polsce. Nowa instalacja częściowo zastąpi tradycyjną ciepłownię zasilaną węglem, działającą obecnie w pobliskim Bolechowie. Zastosowane rozwiązanie zmniejszy emisję CO2, związków siarki oraz pyłów do atmosfery i obniży temperaturę ścieków, które po oczyszczeniu trafiają do Warty.

– Konieczność realizacji celów Europejskiego Zielonego Ładu, w tym osiągnięcia neutralności klimatycznej, wymusza na nas poszukiwanie nowatorskich rozwiązań w obszarze energetyki. Jestem dumny, że jako pierwsi w Polsce zastosowaliśmy połączenie kogeneracji i pompy odzyskującej ciepło ze ścieków – mówi Frédéric Faroche, prezes Veolii Energii Polska. – Ciepło odpadowe może z powodzeniem służyć do ogrzewania czy to obiektów mieszkaniowych, czy też przemysłowych i stanowi przykład na praktyczne zastosowanie zasad gospodarki o obiegu zamkniętym.

Nowa instalacja znajduje się na terenie oczyszczalni należącej do Aquanetu ze względu na konieczność integracji systemu kogeneracyjnego z systemem oczyszczania ścieków. Takie rozwiązanie Veolia chce też zastosować w innych oczyszczalniach ścieków.

– To wspólne przedsięwzięcie da nam konkretne, pozytywne efekty finansowe i środowiskowe – deklaruje Paweł Chudziński, prezes Aquanetu. – Jestem dumny, że mogliśmy wziąć udział w innowacyjnym i proekologicznym projekcie, który wyznacza nowe standardy w naszej branży.

Inwestycję zrealizowano przy wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jak działa system kogeneracji?

Nowy system kogeneracji zainstalowany w Szlachęcinie zastąpi częściowo użytkowaną do tej pory ciepłownię węglową w Bolechowie, która będzie uruchamiana jedynie w czasie niższych temperatur. Ciepło, które popłynie do Murowanej Gośliny, zamiast z węgla – wytwarzane będzie z tzw. ciepła odpadowego, powstającego w procesie oczyszczania ścieków, które dziś trafiają wprost do oczyszczalni w Szlachęcinie. Do tej pory ciepło to, które jest źródłem niezwykle cennej energii, dostawało się bezpośrednio do wody i ulatywało do atmosfery. Odtąd nie będzie ono marnowane i zostanie wykorzystane do ogrzania mieszkańców Murowanej Gośliny. Innowacyjnym rozwiązaniem zastosowanym w tym systemie jest wykorzystanie pompy ciepła, która będzie zasilana energią elektryczną, powstającą w ramach kogeneracji gazowej.

Największą zaletą innowacyjnej instalacji z punktu widzenia ekologii jest radykalne ograniczenie emisji do atmosfery dwutlenku węgla, związków siarki oraz pyłów. Emitowane do atmosfery spaliny z gazowego silnika zasilającego system kogeneracji w Szlachęcinie praktycznie nie zawierają pyłów, więc ich emisja będzie niemal zerowa. Spaliny z kogeneracji będą wolne od tlenków siarki, natomiast poziom tlenków azotu nie przekroczy wartości 250 mg/Nm3. W efekcie nastąpi poprawa jakości powietrza w pobliskich miejscowościach: Czerwonaku, Murowanej Goślinie i okolicy. Zważywszy, że w okresie jesienno-zimowym przeważają tam wiatry południowo – zachodnie, zmiana wpłynie korzystnie nie tylko na jakość życia mieszkańców okolicznych miasteczek, ale także na stan środowiska w Puszczy Zielonce.

UMP, el

Piła: Dla popierających aborcję nie będzie bierzmowania?

0
Komunikat tej treści wysłał do swoich uczniów ksiądz przygotowujący ich do tego sakramentu. Osoby, które brały udział w protestach Strajku Kobiet, miały być skreślone z listy do bierzmowania.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, chodzi o parafię pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Pile, a ksiądz Andrzej Pawłowski wysłał do swoich uczniów tę informację SMSem. Przekonywał ich też, że znak czerwonej błyskawicy, który jest symbolem Strajku Kobiet, nawiązuje do symboli SS i nazizmu.

Informację upowszechnił Kacper Malinowski, działacz z łodzi, a podejście księdza wywołało konsternację także wśród jego zwierzchników. Jak skończy się ta sprawa – nie wiadomo. Sami uczniowie uważają, że decyzja księdza jest absurdalna, bo przez lata aborcja nieuleczalnie chorych płodów była przecież dopuszczalna.

el

Poznań: Przychodnia na osiedlu Marysieńki ma wreszcie podjazd!

0
Nowa organizacja ruchu i komfortowy podjazd dla wózków, tak dziecięcych, jak inwalidzkich. Dzięki remontowi przeprowadzonemu przez ZKZL mieszkańcom osiedla łatwiej wejść do swojej przychodni.

Budynek, w którym mieści się przychodnia, ze względu na starą i mało funkcjonalną infrastrukturę był mało przyjazny dla mieszkańców. Problemem było przede wszystkim dostanie się do środka osób z niepełnosprawnościami i matek z dziećmi w wózkach. Kłopot sprawiał również brak uregulowania kwestii miejsc parkingowych w sąsiedztwie przychodni.

Prace zlecone przez ZKZL rozpoczęły się pod koniec sierpnia i już teraz można zobaczyć, jak bardzo zmienił się teren przynależący do przychodni. Podjazd dla wózków już jest i teraz wszystkie osoby korzystające z przychodni mogą w komfortowych warunkach dostać się do środka budynku.

Jednocześnie została wprowadzona nowa organizacja ruchu. Przed wejściem do budynku wymalowano przejście dla pieszych oraz miejsca parkingowe. Dla większego komfortu zainstalowano również słupki przy miejscach parkingowych. Miłośników dwóch kółek z pewnością ucieszy fakt, że przed wejściem zamontowano stojaki rowerowe.

Teren został przekazany do użytku w tym miesiącu. Całkowity koszt remontu wyniósł 20 tysięcy złotych. To jednak nie koniec prac na osiedlu Marysieńki. Aktualnie trwa tam wymiana windy w budynku, co jeszcze bardziej zwiększy komfort korzystania z przychodni na poznańskim Piątkowie.

ZKZL, el

Kicin: Koronawirus w parafii. Mieszkańcy są zaniepokojeni

0
Dwaj księża, w tym ksiądz proboszcz, z parafii w Kicinie są zakażeni koronawirusem. Mieszkańcy są wystraszeni, ponieważ w miniona niedzielę ksiądz proboszcz udzielał komunii parafianom podczas mszy.

O objęciu kwarantanną obu księży poinformowała parafia na swojej stronie. Ksiądz Jerzy Stachowiak jest nią objęty od 25 października, a ksiądz proboszcz – od 27 października. Wszystkie nabożeństwa i msze są odwołane do piątku, 30 października. Mieszkańcy oczekiwali, że po zdiagnozowaniu zakażenia do parafian obecnych na mszy, zwłaszcza tych, którzy przyjmowali komunię, odezwie się sanepid i obejmie ich kwarantanną. Tymczasem nic takiego się nie stało.
„Obecni na mszy zarażają dalej, bo nikt ich nie szuka” – napisała do nas jedna z mieszkanek Kicina.

Jak jednak wyjaśnia Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa poznańskiego sanepidu, nie zawsze jest konieczność obejmowania kwarantanną czy nawet nadzorem epidemiologicznym tak dużej grupy osób.
– Jeśli ksiądz proboszcz ma pozytywny wynik na obecność koronawirusa, to jest u nas w systemie i powinien z nim zostać przeprowadzony wywiad epidemiologiczny, żeby ustalić, z kim miał bliski kontakt – tłumaczy rzeczniczka. – Bierzemy pod uwagę, czy był zachowany dystans społeczny, czy kontakt trwał dłużej niż 15 minut i czy wszystkie osoby miały na twarzach maseczki. Nie zawsze więc jest konieczność obejmowania kwarantanną wszystkich parafian, którzy byli na mszy, bo ryzyko zakażenia nie zawsze jest prawdopodobne.

Wszystkim, którzy mimo wszystko są zaniepokojeni, bo byli na mszy, rzeczniczka radzi zwracanie uwagi na to, czy pojawiają się objawy świadczące o możliwości zakażenia, takie jak gorączka, ból mięśni, kaszel czy utrata węchu albo smaku i zgłoszenie się do lekarza, który zadecyduje o dalszych działaniach.
– Może też zgłosić się do nas, a my przeprowadzimy wywiad epidemiologiczny i ustalimy, czy możliwość zakażenia była prawdopodobna – mówi rzeczniczka. – Ale jeśli obecni przestrzegali dystansu społecznego, mieli maseczki, dezynfekowali dłonie i nie mieli z księdzem kontaktu dłuższego niż kwadrans, to raczej nie ma się czego obawiać.

Lilia Łada

Zniesienie zakazu handlu w niedzielę? Polska Izba Handlu jest przeciw

0
PIH, jak informuje w swoim stanowisku, „z zaskoczeniem i niepokojem” przyjęła skierowanie do Sejmu projektu ustawy znoszącego zakaz handlu w niedzielę w stanie epidemii oraz w okresie 90 dni po jego zakończeniu.

Zdaniem Maciej O\Ptaszyńskiego, wiceprezesa PIH, te działania mają miejsce z inspiracji sieci wielkopowierzchniowych i dyskontów, tymczasem trzeba cały czas pamiętać o tym, że uwolnienie niedziel zaszkodzi małym polskim sklepom, które często walczą o przetrwanie.

– Zwróćmy uwagę, że nasi sąsiedzi – Czesi – w związku z epidemią zamykają sklepy w niedzielę z wyjątkiem tych znajdujących się na dworcach lub lotniskach – mówi wiceprezes. – Odwrotny kierunek proponowany w Polsce nie tylko zachęci klientów do wychodzenia z domów, co nieuchronnie przełoży się na pogorszenie i tak trudnej sytuacji epidemicznej, ale też przyniesie długofalowe szkody w postaci umocnienia wciąż rosnących dyskontów. Apelujemy do rządu o rozwagę w tej kwestii i utrzymanie regulacji w obecnym kształcie.

Polska Izba Handlu stoi na stanowisku, że ustawa o zakazie handlu nie powinna być nowelizowana w najbliższym czasie, ani jej działanie nie powinno być zawieszane zwłaszcza w obecnej sytuacji pandemicznej, która stanowi ogromne wyzwanie dla przedsiębiorców, przede wszystkim tych najmniejszych. Ograniczenie handlu w niedziele służy mniejszym placówkom handlowym zwłaszcza tym do 100 metrów kwadratowych, które mogą prowadzić działalność w niedziele korzystając z wyłączenia polegającego na prowadzeniu w tym dni działalności przez właściciela, który staje za ladą.

Ponadto konsumenci przyzwyczaili się do funkcjonowania w niedziele mniejszych znajdujących się po sąsiedzku placówek handlowych. Zgodnie z licznymi dostępnymi wynikami badań, małe sklepy są uważane przez konsumentów za najbezpieczniejsze w czasie pandemii.

Zawieszenie lub nowelizacja ustawy ograniczającej handel w niedziele w obecnej sytuacji spowodowałaby silne perturbacje na rynku, poważne problemy organizacyjne dla małych i średnich przedsiębiorców, wzrost kosztów i poważne wyzwania jeżeli chodzi o obsadzenie stanowisk pracy szczególnie obecnie, kiedy kilkaset tysięcy ludzi przebywa na kwarantannie.

Dodatkowo dla tysięcy reprezentowanych przez działających na własny rachunek małych i średnich przedsiębiorców, zmiany legislacyjne w tym zakresie, nawet o charakterze tymczasowym mogłyby spowodować straty lub konieczność likwidacji prowadzonej działalności, a co najmniej negatywnie wpłynąć na mniejsze placówki detaliczne, które musiałaby się liczyć ze spadkiem liczby klientów i obniżeniem wyników sprzedaży. Warto pamiętać, iż w placówkach tych średnia wartość sprzedaży na sklep w niedziele jest wyższa niż w pozostałe dni tygodnia.

PIH, el

Co kupić zamiast banalnych prezentów? Alternatywa dla tradycyjnych upominków

0
Nowe pomysły, zakupy, inspirujące prezenty z klasą to zawsze lepszy pomysł niż banalne pudełka i koperty.

Zamiast tego, by po raz kolejny kupować bezużyteczny prezent, można sprawić bliskiej osobie czy przyjacielowi niesamowitą przyjemność, kupując coś oryginalnego. Poradzić sobie z tym trudnym zadaniem i dobrać naprawdę wyjątkowy prezent, pomoże sklep z voucherami prezentowymi, w którym się znajdziesz po kliknięciu w link https://giftmall.pl

Zalety voucherów prezentowych

Ściąga w postaci vouchera na zakupy w sieci handlowej, sklepie czy karty podarunkowej ulubionej marki pozwoli celująco zdać egzamin, jakim jest wybór prezentu dla znajomego czy bliskiej osoby na specjalną okazję. Największą zaletą jest bez wątpienia uniwersalność i ekskluzywność. Największą, ale na pewno nie jedyną. Voucher prezentowy może się pochwalić niezliczoną ilością zalet, do których między innymi należą:

  • Samodzielny wybór prezentu.
  • Karta podarunkowa w 100% zadowoli wszystkie zachcianki jej posiadacza i trafi w jego gust.
  • Unikalny kształt i zawartość.
  • Szeroki wybór.
  • Niezapomniane i oryginalne opakowanie.
  • Voucher na konkretną kwotę.
  • Szybkie zamówienie.
  • Gdy voucher upominkowy jest kwotowy, może być również wykorzystany do zakupu droższego prezentu niż kwota podana na talonie. W takim przypadku obdarowany za pomocą vouchera obniża koszt zakupu danej rzeczy, a resztę dopłaca w wybrany przez siebie sposób – przelewem bankowym, kartą kredytową lub tzw. szybkimi płatnościami internetowymi.
  • Szybka dostawa.

Można opowiadać bez końca o zaletach voucherów upominkowych. Najlepiej jednak nie czytać czy słuchać, a od razu pójść i kupić voucher. Każdy, kto przynajmniej jeden raz w życiu kupił voucher upominkowy, na zawsze zapomni o banalnych i nietrafionych prezentach, które kurzą się w kącie lub lądują w czeluściach szafy.

Jak wybrać voucher prezentowy?

Dziś liczymy każdy zarobiony i wydany grosz. Solenizant czy jubilat liczy na to, że przynajmniej część kosztów, wydanych na przyjęcie, wróci w postaci prezentów od gości.

Owszem, emocje, spotkanie z przyjaciółmi i bliskimi, pogaduszki są bardzo ważne, jeśli chodzi o stworzenie wyjątkowego klimatu i odświeżenia w pamięci dawnych wspomnień. Jednak to właśnie prezenty decydują o ogólnym wrażeniu. Kiedy w następnym dniu solenizant czy jubilat zaczyna rozpakowywać prezenty i niestety stwierdza, że większość z nich jest nietrafiona i bezużyteczna, jest rozgoryczony, obrażony, ma żal do swoich bliskich i przyjaciół, których radośnie witał w dniu poprzednim w swoim domu.

Vouchery prezentowe dają możliwość obdarowanemu samodzielnie wybrać prezent, pomogą nie stracić przyjaciół i trafić w gust obdarowanego. Jednak na początku trzeba wybrać voucher upominkowy. Są różne rodzaje voucherów, które można dobrać z uwzględnieniem gustu obdarowanego, okazji i kwoty.

  • Sieć handlowa czy sklep (voucher kwotowy). Do koloru, do wyboru – zaczynając od sklepów jubilerskich i aż do hipermarketów. Voucher na produkty z ulubionego sklepu na pewno sprawi większą przyjemność niż skarpetki czy kolejny kubek.
  • Usługi (voucher usługowy). Cieszy się największą popularnością wśród przedstawicielek płci pięknej. Może to być voucher do spa lub na masaż. Jeżeli z kolei chodzi o facetów, to może to być voucher na usługi lub kosmetyki do wykorzystania w barbershop. Bo piękno na to jest, by zachwycało!
  • Marka. Najlepszy prezent dla tych, którzy są miłośnikami określonej marki odzieży, dodatków designerskich etc.

Wybór prezentu jeszcze nigdy nie był taki prosty! Vouchery i bony upominkowe oraz karty podarunkowe pomogą zachwycić i zaskoczyć swoich bliskich i znajomych!

Artykuł sponsorowany