kościół w Kicinie fot. Archidiecezja Poznań

Kicin: Koronawirus w parafii. Mieszkańcy są zaniepokojeni

Dwaj księża, w tym ksiądz proboszcz, z parafii w Kicinie są zakażeni koronawirusem. Mieszkańcy są wystraszeni, ponieważ w miniona niedzielę ksiądz proboszcz udzielał komunii parafianom podczas mszy.

O objęciu kwarantanną obu księży poinformowała parafia na swojej stronie. Ksiądz Jerzy Stachowiak jest nią objęty od 25 października, a ksiądz proboszcz – od 27 października. Wszystkie nabożeństwa i msze są odwołane do piątku, 30 października. Mieszkańcy oczekiwali, że po zdiagnozowaniu zakażenia do parafian obecnych na mszy, zwłaszcza tych, którzy przyjmowali komunię, odezwie się sanepid i obejmie ich kwarantanną. Tymczasem nic takiego się nie stało.
“Obecni na mszy zarażają dalej, bo nikt ich nie szuka” – napisała do nas jedna z mieszkanek Kicina.

Jak jednak wyjaśnia Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa poznańskiego sanepidu, nie zawsze jest konieczność obejmowania kwarantanną czy nawet nadzorem epidemiologicznym tak dużej grupy osób.
– Jeśli ksiądz proboszcz ma pozytywny wynik na obecność koronawirusa, to jest u nas w systemie i powinien z nim zostać przeprowadzony wywiad epidemiologiczny, żeby ustalić, z kim miał bliski kontakt – tłumaczy rzeczniczka. – Bierzemy pod uwagę, czy był zachowany dystans społeczny, czy kontakt trwał dłużej niż 15 minut i czy wszystkie osoby miały na twarzach maseczki. Nie zawsze więc jest konieczność obejmowania kwarantanną wszystkich parafian, którzy byli na mszy, bo ryzyko zakażenia nie zawsze jest prawdopodobne.

Wszystkim, którzy mimo wszystko są zaniepokojeni, bo byli na mszy, rzeczniczka radzi zwracanie uwagi na to, czy pojawiają się objawy świadczące o możliwości zakażenia, takie jak gorączka, ból mięśni, kaszel czy utrata węchu albo smaku i zgłoszenie się do lekarza, który zadecyduje o dalszych działaniach.
– Może też zgłosić się do nas, a my przeprowadzimy wywiad epidemiologiczny i ustalimy, czy możliwość zakażenia była prawdopodobna – mówi rzeczniczka. – Ale jeśli obecni przestrzegali dystansu społecznego, mieli maseczki, dezynfekowali dłonie i nie mieli z księdzem kontaktu dłuższego niż kwadrans, to raczej nie ma się czego obawiać.

Lilia Łada

5 1 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze