Z pewnością to jedne z bardziej oryginalnych i radosnych życzeń, jakie można zobaczyć i usłyszeć z okazji Bożego Narodzenia. Zobaczcie, jak życzą strażacy!
Remiza strażaków ochotników w Luboniu, w której zostały nagrane te piękne życzenia, mieści się przy ulicy Żabikowskiej 36.
Policjanci z Międzychodu od rana wyjaśniają okoliczności potrącenia pieszej na przejściu dla pieszych w Sierakowie. Do zdarzenia doszło na rynku, we wczesnych godzinach rannych.
Kobietę przewieziono do szpitala na badania. Policjanci przypominają, że okres przedświąteczny to także wzmożony ruch samochodów i pieszych, a co za tym idzie – więcej wypadków zwłaszcza podczas takiej pogody jak dziś, gdy pada deszcz, jest ślisko, a widoczność ograniczona.
Policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, dbanie o przejrzystość szyb w autach, włączonych światłach, zapiętych pasach, sygnalizowanie o wykonywanych manewrach
Pieszych proszą o zachowanie rozwagi podczas korzystania z jezdni, używanie elementów odblaskowych, również w obszarze zabudowanym oraz o bezpieczne przechodzenie przez jezdnię. Pośpiech, roztargnienie, brak zdrowego rozsądku może być przyczyną wypadku.
Pracowity poranek mieli dziś kleszczewscy strażacy-ochotnicy. Usuwali plamę substancji ropopochodnej z ronda przy autostradowym węźle Kleszczewo.
To pozostałości kolejnego zdarzenia drogowego. Niestety, kleszczewscy strażacy regularnie usuwają je z tego miejsca. Tym razem prace zostały zakończone już przed 9.00 i na węźle Kleszczewo można już jechać bezpiecznie.
Tuż przed północą na drodze krajowej nr 92 doszło do zderzenia karetki pogotowia ratunkowego z samochodem osobowym. Ucierpieli pasażerowie karetki.
Do wypadku doszło pod Bolewicami w powiecie nowotomyskim. Siła uderzenia była tak duża, że osoby jadące w karetce nie dość, że odniosły obrażenia, to jeszcze nie mogły się z niej wydostać. Po uwolnieniu okazało się, że wymagają pomocy medycznej i trzeba je było odwieźć do szpitala.
Kierowcy i pasażerom samochodu osobowego marki Volkswagen nic się nie stało.
34-letni pieszy odniósł poważne obrażenia w wyniku wypadku, do jakiego doszło w Dębnie Polskim w powiecie rawickim. Kierowca, który potrącił pieszego, zbiegł z miejsca wypadku.
Wypadek miał miejsce po godzinie 17.00. 34-letni mężczyzna został potrącony przez niezidentyfikowanego kierowcę. Nieprzytomnego znalazła przy drodze przypadkowa osoba.
Mężczyzna trafił do szpitala, a jego stan jest ciężki. Nie wiadomo, czy widział samochód, który go potrącił. Rawicka policja prosi o kontakt wszystkich, którzy mogliby udzielić jakichkolwiek informacji o tym zdarzeniu.
Pracownicy służby drogowej wykonujący prace naprawcze nawierzchni drogi krajowej nr 25 zostali potrąceni przez kierującą volkswagenem mieszkankę Starego Miasta. Wszyscy trafili do szpitala.
46-letnia kobieta uderzyła samochodem w maszynę drogową i trzech pracowników miejscowości Modła Kolonia. Zatrzymała się dopiero kilometr za miejscem wypadku. Jak sprawdziła policja – była trzeźwa.
Trzech pracowników drogowych w wieku 31, 35 i 61 lat trzeba było odwieźć do szpitala. Stan najstarszego z nich jest bardzo poważny. Oni także byli trzeźwi.
Wystartuje o godzinie 17.00 z placu Wolności i przejdzie ulicą Paderewskiego aż na Stary Rynek. Wielka Świąteczna Parada to widowisko, które warto zobaczyć!
Nie jest to może zbyt długa świąteczna tradycja, ale na pewno barwna, kolorowa i bardzo wesoła, czyli idealna na czas tuż przed Bożym Narodzeniem. W paradzie idą klauni, smoki i wszelkiego rodzaju fantazyjne stwory, jest też mnóstwo muzyki. Całość zakończy spektakl teatralny „Opowieść Mikołaja o zapomnianych zabawkach”, który odbędzie się przed Ratuszem.
Warto tam zajrzeć, zwłaszcza że jeszcze tylko dziś i jutro można korzystać z większości atrakcji Betlejem Poznańskiego, które – przypomnijmy – trwa do 22 grudnia. Dłużej zostanie tylko diabelski młyn, ale stragany, stoiska z grzanym winem i karuzele znikną z placu Wolności po 22 grudnia.
Niektóre z nich będzie można znaleźć na Świętym Marcinie po Bożym Narodzeniu w ramach akcji Sylwestrowy Święty Marcin. Jednak kto chce dokonać przedświątecznych zakupów – musi się pospieszyć.
Święta tuż, tuż! Z tej okazji Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza zaprasza na wykład o najstarszych tradycjach związanych ze świętami Bożego Narodzenia. Początek już o godzinie 10.00.
Podczas spotkania obecni wspólnie z prowadzącymi będą mogli zastanowić się, które tradycje i w jakiej formie przetrwały do dziś. Na uczestników czeka nie lada gratka – chętni będą mogli własnoręcznie przygotować tradycyjne ozdoby świąteczne.
Wykład jest częścią zwiedzania muzeum w ramach biletu „wstęp wolny”.
W przededniu świąt Bożego Narodzenia Czarnków pięknieje, a na ulicach można spotkać dziewczynki z zapałkami. To już tradycja: od 22 lat w grudniu każdego roku odbywa się zbiórka pieniędzy w ramach akcji „Urodzaj na dziewczynki z zapałkami”.
Wzorem literackiej bohaterki na ulicach Czarnkowa pojawiają się dziewczynki ze specjalnie przygotowanymi pudełkami świątecznych zapałek. Pudełka oznaczone są rysunkiem dwóch postaci z wyciągniętymi rękoma. Ten znak towarzyszy akcji od samego początku. Jest symbolem pomocy potrzebującym.
Zebrane środki przeznaczane były dotychczas na różne cele: przygotowywano słodkie paczki dla najuboższych mieszkańców miasta, pomagano głodującym dzieciom w Zambii, rodzinie która straciła dom w pożarze, dziewczynce chorej na białaczkę, niesłyszącemu chłopcu, rodzeństwu z chorobą nowotworową i 500 – gramowemu wcześniakowi.
W tym roku, jak zawsze, cel jest szczególny. W Czarnkowie na pomoc czeka pewien chłopiec, Tomek. urodził się jako wcześniak w 33 tygodniu ciąży, w kwietnia 2010 roku. Po porodzie został objęty opieką lekarską (neurolog, ortopeda, okulista, kardiolog). Kiedy miał 4,5 roku, pojawiły się problemy zdrowotne tzn. bolące nóżki oraz problemy z chodzeniem. Badania genetyczne potwierdziły dystrofię mięśniową Duschenna (zanik mięśni). Jest to choroba polegająca na stopniowym zaniku mięśni, a w rezultacie do niewydolności oddechowej i sercowej. W chwili obecnej Tomek objęty jest rehabilitacją i pozostaje nadal pod kontrolą specjalistów. Po ukończeniu ósmego roku życia przestał chodzić i teraz porusza się za pomocą wózka inwalidzkiego. Wymaga opieki, codziennej pomoc – i pieniędzy na leczenie. I to własnie na ten cel zostaną przekazane środki z tegorocznej zbiórki „Dziewczynek z zapałkami”.
Dziewczynki, uczennice czarnkowskich szkół, kwestowały w piątek 20 grudnia w godzinach 12.00 – 17.00 na terenie całego miasta. Było ich ponad 50, a towarzyszyło im też kilku chłopców. Centralnym punktem akcji był plac Wolności i jego najbliższe okolice. Tu można było posłuchać kolęd, napić się ciepłej herbaty z cytryną i otrzymać słodki prezent od Gwiazdora. Tegoroczne zapałki zostały ufundowane przez czarnkowską firmę Dora Metal.
Pudełko zapałek nie ma ceny – dostaje je każdy, który wrzuci cokolwiek do puszki. Każdy grosz się liczy. A jak przekonują pracownicy Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie, którzy od 22 lat organizują tę akcję, zapalenie świeczki na wigilijnym stole taką zapałką, gwarantuje rodzinne szczęście…
Minuta i już po odprawie? W poznańskim porcie lotniczym to już możliwe. Wszyscy pasażerowie, którzy mają dokumenty biometryczne, a wylatują poza Strefę Schengen, mogą już skorzystać z automatycznej kontroli granicznej.
Na Ławicy uruchomiono pięć bramek dla takiej kontroli. Są przeznaczone dla mieszkańców Unii Europejskiej, którzy lecą poza Strefę Schengen. By z nich skorzystać, trzeba mieć jednak dokument biometryczny, czyli paszport lub najnowszy dowód. Urządzenie zeskanuje dane z dokumentu, porówna je z twarzą osoby, która poddaje się kontroli i jeśli wszystko się będzie zgadzało – pasażer dosłownie po minucie będzie już po kontroli granicznej.
A co się dzieje, gdy bramka się nie otworzy? Wówczas funkcjonariusz, który pełni służbę, otrzyma informację, że pasażer w bramce jest osoba poszukiwaną i zatrzyma ją do wyjaśnienia. Z urządzenia nie mogą też korzystać dzieci, bo jeszcze rosną i ich cechy biometryczne za szybko się zmieniają.
Taka odprawa to znaczna oszczędność czasu tak dla pasażerów, jak dla pracowników Ławicy, a także krótsze kolejki do stanowisk odprawy, na które dotąd bardzo narzekali pasażerowie korzystający z poznańskiego lotniska. W przyszłym roku takie urządzenia zostaną uruchomione także w terminalu przylotów, dla pasażerów przylatujących z krajów spoza Strefy Schengen, czyli np. z Afryki.
Poznań jest trzecim lotniskiem w Polsce, po Warszawie i Modlinie, który dysponuje takimi udogodnieniami dla pasażerów.
23-letni mężczyzna został zatrzymany w podpoznańskim Gowarzewie. Jest podejrzewany o zabójstwo swojego sąsiada z pomocą siekiery.
Jak ustalili policjanci, mężczyzna wybrał się z wizytą do swojego 32-letniego sąsiada 20 grudnia, około godziny 11.00 – i zaatakował go siekierą. Ofiara została przewieziona do szpitala, ale niestety, nie udało się jej uratować.
Policja zatrzymała potencjalnego sprawcę, mieszkańca tej samej miejscowości. Jest przesłuchiwany, także w sprawie motywu zbrodni, który na razie nie jest znany. Grozi mu 25 lat więzienia.
Jak zorganizować ruch w mieście, aby służył wszystkim jego użytkownikom? Jak transport uczynić bardziej ekologicznym i zrównoważonym? Plan Zrównoważonej Mobilności Miejskiej, który powstanie z udziałem mieszkańców Poznania, ma odpowiedzieć na te pytania.
Już w styczniu 2020 r. miasto rozpocznie prace nad Planem Zrównoważonej Mobilności Miejskiej dla Poznania. Będzie to kompleksowy dokument, który powstanie do listopada 2020 roku i obejmie wszystkie zagadnienia dotyczące komunikacji i przemieszczania się w obrębie miasta oraz wskaże dalsze kierunki ich rozwoju.
Plan Mobilności zastąpi dokumenty, które obecnie regulują kwestie transportu w Poznaniu – to m.in. Polityka Transportowa Miasta z 1999 r. i programy realizacyjne, takie jak Program Rowerowy z 2017 r. oraz Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego na lata 2014-2025. Są już nieaktualne i nieadekwatne do obecnych warunków.
Nowy Plan będzie całościowo obejmować zagadnienia bezpieczeństwa i dostępności dróg pieszych, rowerowych oraz transportu publicznego na terenie Poznania. Dotyczyć będzie również planowania przestrzennego w mieście i potrzeb osób zmotoryzowanych.
W związku z tym o założeniach dokumentu miasto będzie dyskutować z wszystkimi użytkownikami przestrzeni. W skład grupy konsultacyjnej wejdą zarówno eksperci i przedstawiciele różnych wydziałów urzędu miasta oraz miejskich jednostek organizacyjnych i spółek, jak i reprezentanci różnych instytucji i środowisk, tacy jak radni osiedlowi, społecznicy, mieszkańcy, osoby ze szczególnymi potrzebami czy przedstawiciele mniejszości narodowych.
O opinię zostaną poproszeni również młodzi poznaniacy, bo to oni w przyszłości będą mierzyć się z wyzwaniami współczesności. Do Planu Mobilności zostaną wpisane także rekomendacje dla władz miasta oraz zarządów jednostek miejskich działających w zakresie mobilności. Udział wszystkich wymienionych grup zagwarantuje powstanie planu dostosowanego do warunków lokalnych.
Koncepcja Planów Zrównoważonej Mobilności Miejskiej została stworzona na bazie doświadczeń interesariuszy i ekspertów w dziedzinie planowania z obszaru całej Unii Europejskiej. To, co wyróżnia plan wśród innych dokumentów strategicznych, to nie tylko planowanie działań i inwestycji, które mają na uwadze troskę o środowisko naturalne, ale też postawienie sobie za cel poprawy bezpieczeństwa i warunków przemieszczania się, a więc i jakości życia mieszkańców. Głównym celem planu jest polepszanie dostępności obszarów miejskich i zapewnianie wysokiej jakości zrównoważonej komunikacji w obrębie miasta. Ideą projektu jest również partycypacyjność, która wyraża się poprzez uczestnictwo różnych grup społecznych w tworzeniu dokumentu, a także wymianę doświadczeń i dzielenie się wiedzą ekspercką.
Każdy mieszkaniec Poznania będzie mógł wziąć udział w trzyetapowych konsultacjach. Pozwolą one wskazać konkretne działania i rozwiązania transportowe, które mają wpływ nie tylko na rewitalizowane części śródmieścia, ale i na cały Poznań. Przeprowadzone analizy ułatwią wprowadzenie niezbędnych zmian.
13 stycznia 2020 r. organizatorów konsultacji będzie można spotkać także w mieście – w specjalnym punkcie informacyjnym, w którym będzie można pobrać materiały na temat planu.
Projekt na zlecenie Urzędu Miasta Poznania realizuje firma „TRAKO” Projekty Transportowe.
Powoli kończy się Betlejem Poznańskie, które trwa do 22 grudnia. Ale za to 28 grudnia rozpocznie się sylwestrowa zabawa na Świętym Marcinie.
Na ulicę zostanie przeniesiona część świątecznych i zimowych dekoracji, pojawią się stoiska gastronomiczne oraz wystawcy z rękodziełem i galanterią. Będzie można napić się grzanego wina, zjeść oscypka i wiele innych pyszności, a także kupić wyroby rękodzielnicze i galanteryjne w sylwestrowo-karnawałowym stylu – a wszystko to do 1 stycznia.
Nie zabraknie też atrakcji kulturalnych. „Sylwestrowy św. Marcin” to także szereg wydarzeń artystycznych dla dzieci i dorosłych. W programie znalazły się m.in. sylwestrowe animacje dla najmłodszych, warsztaty z robienia dekoracji, pokazy cyrkowe, warsztaty bębniarskie, a także koncerty, silent disco i potańcówki w rytmie latino.
28 grudnia o 16.30 warto zajrzeć na koncert i warsztaty bębniarskie, a o 18.00 – na gotowanie na żywo. 29 grudnia o 16.30 rozpocznie się koncert En La Sombra Latino i potańcówka w rytmach latynoamerykańskich, a 30 grudnia o tej samej porze – cyrkowe pokazy i warsztaty. 31 grudnia natomiast od godziny 16.00 stylistka będzie doradzała wszystkim chętnym odpowiedni sylwestrowy makijaż.
Gnieźnieńscy policjanci poszukują kierowcy srebrnego audi, który 10 grudnia przy drodze krajowej nr 15 wyrzucił psa z samochodu.
Zdarzenie miało miejsce na granicy gmin Gniezno i Trzemeszno, obok Moto-Baru. Kobieta, która zauważyła, że kierowca wyrzucił psa, zawiadomiła policję. Suczką zaopiekowali się mieszkańcy trzemeszeńskiego „Rancza Benonza” i to oni zauważyli, że suczka jest w zaawansowanej ciąży.
Policjanci z Gniezna apelują o pomoc w poszukiwaniach kierowcy srebrnego audi. Wszystkie informacje, które pomogłyby go zidentyfikować, można kierować do Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie (tel. 61-426-02-11) lub na adres e-mail [email protected].
– Były bite, kopane, rażone pradem, miały łamanbe i wykręcanie ogony – tak działacze fundacji opisują traktowanie zwierząt w wielkopolskiej ubojni firmy McKeen Beef. Złożyli zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury.
Fundacja zilustrowała zawiadomienie wstrząsającym materiałem video, trwającym siedem i pół godziny. Zebrany materiał był efektem czteromiesięcznego śledztwa w ubojni prowadzonego przez działaczy fundacji. Zarejestrowali tam szereg przypadków łamania praw zwierząt: rażenie krów poganiaczami elektrycznymi po głowach oraz wrażliwych miejscach ciała, wykręcanie i łamanie ogonów, kopanie i bicie zwierząt oraz rażenie prądem leżących krów, które nie mogą stać o własnych siłach. A wszystko to w ostatnich chwilach życia zwierząt.
W ramach prowadzonego śledztwa odbyło się 14 wyjazdów i monitorowanie rzeźni w miesiącach lipiec – październik. Takie przypadki powtarzały się wielokrotnie, a aktywiści śledczy Fundacji Viva! rejestrowali je wszystkie.
– Cały czas staramy się przekonywać śledczych, że zwierzęta gospodarskie powinny być traktowane tak samo humanitarnie jak zwierzęta domowe i nie można przed śmiercią zadawać im dodatkowych cierpień – mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva!. – Takie sprawy były do niedawna umarzane. Przełom przyniosła sprawa okrutnego rozładunku zwierząt pod rzeźnią w Witkowie, gdzie pierwszy raz w historii zapadły kary bezwzględnego więzienia za podobne traktowanie zwierząt.
Na miejscu zarejestrowano w różne dni obecność pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, którzy, jak twierdzą działacze fundacji, nie reagowali na nieprawidłowości przy rozładunku zwierząt. Ich zdaniem to dobitnie pokazuje także ułomność w funkcjonowaniu Inspekcji Weterynaryjnej, której nadzór okazuje się iluzoryczny.
– Urzędowi lekarze weterynarii, którzy powinni pilnować humanitarnego rozładunku, nie reagują na ewidentne znęcanie się nad zwierzętami – podsumowuje mecenas Topczewska.
– Kolejne śledztwo Fundacji Viva pokazuje, że nadzór nad rzeźniami jest niewystarczający. Jak najszybciej powinien zostać wprowadzony obowiązek instalowania kamer skierowanych na miejsca rozładunku, przepędzania i uboju zwierząt. Zwierzęta przeznaczone do zabicia są traktowane jakby już nic nie czuły, a pracownicy dokładają im tuż przed śmiercią dodatkowego bólu i cierpienia. – mówi Cezary Wyszyński prezes Fundacji Viva!
Fundacja zbiera podpisy pod petycją dotyczącą wprowadzenia obowiązkowego monitoringu w ubojniach, którą podpisało już ponad 28 tysięcy ludzi.
Materiał zebrany podczas śledztwa liczy siedem i półgodziny nagrania. Został razem z zawiadomieniem złożony w prokuraturze. Fundacja prezentuje też na swoim profilu FB krótki film z ubojni, który pokazuje, jak faktycznie traktowane są zwierzęta przeznaczone na ubój.
Firma McKeen Beef poinformowała media, że analizuje materiały i informacje Fundacji Viva! Gdy zakończy analizę – wyda oświadczenie na ten temat.
Fundacja Viva!, el
Aktualizacja 21 grudnia: Firma McKeen Beef przesłała swoje stanowisko w tej sprawie po analizie materiału nagranego przez Fundację Viva! Publikujemy je tutaj.
Blisko 128 miliony zł powiat chce zainwestować w drogi i transport. Na drugim miejscu jest oświata z 90 mln zł. W środę podczas sesji radni przyjęli przyszłoroczny plan wydatków i dochodów.
W nowym roku nie będzie oszczędności na polityce społecznej i ochronie zdrowia oraz wsparciu rodzin, na które w budżecie zabezpieczono ponad 38 milionów złotych. Znalazły się też pieniądze na walkę ze smogiem i ochronę zabytków, a także na bezpieczeństwo. Niestety, trzeba będzie też oddać sporo pieniędzy do budżetu państwa. Tak zwany podatek „janosikowy” wynosi tym razem 38,3 miliona zł.
– Budżet powiatu poznańskiego na 2020 rok jest zbilansowany, zrównoważony a także zaspokaja potrzeby mieszkańców pod względem edukacyjnym, opieki zdrowotnej oraz pod kontem dbałości o rodzinę a także bezpieczeństwo – powiedział Jan Grabkowski, starosta poznański. – I przede wszystkim jest dostosowany do sytuacji finansowej, w jakiej znajdują się dziś samorządy w naszym kraju.
W 2020 roku powiat dołoży m.in. do dwóch wiaduktów i dwóch tuneli. Po 2 miliony złotych przeznaczy na tunel w ulicy Grunwaldzkiej (Plewiska/Poznań) oraz w Kostrzynie. 2,5 mln złotych zostanie wydanych na nowy wiadukt PKP w ciągu ulicy Gnieźnieńskiej w Murowanej Goślinie, a 200 tys. złotych na powstanie wiaduktu/tunelu w Kobylnicy. Budowane będą też węzły przesiadkowe w Gułtowach, Buku i Stęszewie. Poznańska w Koziegłowach, droga Pobiedziska-Iwno, Lusówko-Więckowice oraz Więckowice-Dopiewo zostaną zmodernizowane. 34 km dróg powiatowych zostaną przebudowane i wyremontowane, powstanie też ponad 20 km ścieżek przy „powiatówkach”.
– Od lat kładziemy nacisk na rozwój struktury komunikacyjnej – podkreśla starosta. – Z roku na rok w powiecie przybywa mieszkańców i dlatego inwestycje dotyczące infrastruktury drogowej są dla nas priorytetowe. Zaczynamy wraz z miastem i gminą Komorniki budowę tak ważnego węzła Grunwaldzka. Ponadto już na dniach podejmiemy szczegółowe rozmowy z gminą Swarzędz oraz koleją na temat tunelu w Kobylnicy.
Jednak opozycja na temat inwestycji jest odmiennego zdania. Jak zwrócił uwagę na sesji Filip Żelazny, szef klubu PiS w radzie powiatu, z 80 zadań inwestycyjnych w budżecie 70 to kontynuacja. Z tego wynika, że powiat nie proponuje żadnej nowej inwestycji. Starosta Jan Grabkowski broniąc budżetu zwrócił uwagę radnego, że inwestycje to aż jedna czwarta przyszłorocznego budżetu. A biorąc pod uwagę sytuację finansową samorządów i kłopoty choćby z oświatą – to bardzo dobry wynik.
Bo w przyszłym roku znów trzeba będzie dołożyć sporo pieniędzy na szkoły. Subwencja rządowa w 2020 roku ma być na poziomie 58,9 mln złotych, podczas gdy same wynagrodzenia w oświacie wynoszą 64 mln zł. Łącznie edukacja kosztuje powiat 90 mln zł, z tego aż 80 mln zł wydanych zostanie na prowadzenie szkół. Z pozostałych pieniędzy sfinansowane zostaną m.in. projekty edukacyjne, dokumentacje na przebudowę ZS w Korniku czy internatu w ZS w Rokietnicy, budowa boisk oraz doskonalenie nauczycieli i ich szkolenia.
Aż 38 miliona złotych powiat planuje wydać na szeroko rozumianą politykę społeczną. W przyszłorocznym budżecie zaplanowano 10,9 miliona zł na m.in. DPS w Lisówkach czy Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Finansowane będą rodziny zastępcze, WTZ, turnusy rehabilitacyjne, dom dziecka w Kórniku-Bninie, dom rodzinny w Swarzędzu. Aż 16 mln zł pochłonie działalność Powiatowego Urzędu Pracy, który obsługuje powiat i Poznań. Nadal kontynuowane będą też profilaktyczne programy zdrowotne, w zakresie szczepień przeciwko grypie czy HPV.
W ramach walki ze smogiem na wymianę starych pieców zarezerwowane zostało ponad 700 tys. złotych, a program likwidacji azbestu prowadzony wspólnie z gminami kosztować ma 355 tys. zł, bez dofinansowania z gmin.
W budżecie nie zabraknie pieniędzy na bezpieczeństwo. Choć nie jest to zadanie własne powiatu, 3,3 mln zł trafi między innymi na wsparcie remontów komisariatów w Buku i Mosinie, a także zakup nowych radiowozów czy modernizacje powiatowego ośrodka OSP w Bolechowie i jednostki Ratowniczo-Gaśniczej na Krzesinach.
O ponad 2 miliony złotych więcej – bo aż prawie 4 mln zł wydanych będzie na prace rewitalizacyjne ratujące od zapomnienia powiatowe zabytki oraz kościół franciszkanów w Poznaniu.
Miasto otrzymało ponad 66 mln zł dofinansowania z unijnych funduszy na budowę Węzła Grunwaldzka. To oznacza, że w bezpośrednim sąsiedztwie stacji kolejowej Poznań Junikowo powstanie węzeł transportowy.
– To bardzo dobra wiadomość – podkreśla Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Węzeł transportowy i przesiadkowy przy ul. Grunwaldzkiej jest niezwykle ważny nie tylko dla mieszkańców Poznania, ale także dla powiatu poznańskiego i gminy Komorniki, z którymi ściśle współpracujemy przy realizacji tej inwestycji. Obecnie przez przejazd kolejowy na ul. Grunwaldzkiej przejeżdża w ciągu doby ok. 10 tys. pojazdów. Dofinansowanie pozwoli zapewnić bezkolizyjny ruch kierowcom, a pieszym – bezpieczne chodniki i wygodną przesiadkę między pociągami i autobusami.
Umowa zostanie podpisana prawdopodobnie jeszcze w tym roku – całkowity koszt inwestycji wynosi niemal 100 mln zł, unijne dofinansowanie to ponad 66,4 mln zł. Następnym krokiem będzie rozpisanie przetargu na generalnego wykonawcę, który w trybie „Zaprojektuj i wybuduj” rozpocznie prace.
– Bardzo mi zależało, aby ten projekt został zrealizowany – podkreśla Marek Woźniak, marszałek województwa. – To pozwoli usunąć „wąskie gardło” na wjeździe do miasta Poznania od strony Plewisk. Cieszę się, że miastu udało się dopełnić formalności związane z projektem.
W bezpośrednim sąsiedztwie stacji kolejowej Poznań Junikowo powstanie węzeł transportowy, w ramach którego pod torami wybudowany zostanie tunel ze schodami i windami. Zapewni on bezkolizyjny przejazd i przejście oraz zlikwiduje tworzące się dziś w tym miejscu utrudnienia w ruchu.
W ciągu ul. Grunwaldzkiej, na odcinku od ul. Twardogórskiej do ul. Wołczyńskiej, powstanie droga o długości ok. kilometra, z chodnikami i ścieżkami rowerowymi, połączona z ul. Piwoniową i Szarotkową. Rozwiązania zastosowane przy budowie węzła umożliwią szybką i bezkolizyjną przesiadkę „drzwi w drzwi” pomiędzy pociągami i autobusami. Obiekt będzie dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Uzupełnieniem węzła transportowego będzie parking typu „parkuj i jedź” po stronie Plewisk na ok. 200 miejsc, dzięki któremu mieszkańcy regionu będą mogli przesiąść się na pociągi Kolei Metropolitalnej. Projekt przewiduje też pozostawienie rezerwy pod przyszłą pętlę autobusową.
Prace nad przygotowaniem inwestycji trwają już od 2017 roku – wówczas Poznańskie Inwestycje Miejskie rozstrzygnęły przetarg na przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego wraz z projektem budowlanym dla węzła Grunwaldzka. Wygrała go francuska spółka Safege, która sporządziła także harmonogram rzeczowo-finansowy realizacji inwestycji.
W lutym Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy zintegrowanego węzła transportowego Grunwaldzka. Mimo odwołania złożonego przez mieszkańca Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska utrzymała ją w mocy. Dzięki temu miasto mogło starać się o dofinansowanie unijne tej ważnej inwestycji.
Unijne środki zostały przyznane w ramach poddziałania 3.3.3 „Wspieranie strategii niskoemisyjnych w tym mobilność miejska w ramach ZIT dla MOF Poznania” Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.
Wyzwiska, bicie, ośmieszanie, żądanie pieniędzy na alkohol, a także wykorzystywane seksualne jednego z dzieci – tak przez 9 lat wyglądało życie pewnej rodziny w powiecie kępińskim. Teraz mężczyzna trafił za kratki.
Zawiadomienie o przemocy w rodzinie złożyli tamtejsi pracownicy opieki społecznej. Wśród zarzutów jest, jak podaje Radio Poznań, znęcanie się fizyczne i psychiczne nad członkami rodziny: bicie po twarzy, ośmieszanie, wyzwiska, groźby połączone z żądaniami pieniędzy na alkohol. 45-letni mężczyzna wykorzystywał także seksualnie jedno z dzieci, które jeszcze nie ukończyło 15 lat. Dlatego prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim, która prowadzi postępowanie w tej sprawie, nie chce ujawniać szczegółów.
Na razie sąd zdecydował o aresztowaniu oprawcy na 3 miesiące. Co dalej – okaże się po procesie.
Ale – niestety – nie oznacza to, że w ogóle podwyżek nie będzie. Na razie wiadomo na pewno, że ceny dla indywidualnych odbiorców nie wzrosną od 1 stycznia, ale już co do lutego – to nie ma gwarancji.
Na razie wiadomo na pewno jedynie to, że więcej za prąd – o 19 proc. – zapłacą klienci Taurona. Ta firma dostała akceptację Urzędu Regulacji Energetyki swoich nowych taryf i opłaty indywidualnych klientów tej firmy, czyli głównie południe Polski, wzrosną o 19 proc. Natomiast pozostali dostawcy, w tym ci popularni w Wielkopolsce Enea i Energa, jeszcze negocjują swoje stawki i nie osiągnęły porozumienia z UKE.
To oznacza, że w Wielkopolsce od stycznia ceny dla indywidualnych odbiorców nie wzrosną, ale wiadomo, czy nie wzrosną na przykład od lutego. O ile? Najprawdopodobniej mniej więcej tyle samo, co w Tauronie, czyli o 19 proc. Większej UKE może nie zaakceptować, mniejsza niewiele by zmieniła, a koszt jej wprowadzenia mógłby się wyższy niż korzyści..
Klienci Taurona po podwyżce zapłacą za prąd od 0,61 do 0,71 zł. Dla przypomnienia: obecna stawka w Enei wynosi 0,53 zł za 1kWh. Gdyby więc ceny prądu miały wzrosnąć podobnie jak w Tauronie, to – jak podaje „Głos Wielkopolski” – cena prądu w wielkopolskim gospodarstwie domowym wzrosłaby o 10 do 12 proc., czyli o kilka złotych.