Strona główna Blog Strona 1579

Poznań: Orszak Trzech Króli w tym roku online

0
„Spotkajmy się u Ciebie!” – proponują organizatorzy orszaku w tym roku ze względu na pandemię. I zapraszają wszystkich 6 stycznia w samo południe do uczestniczenia w orszaku online.

O 12.00 rozpocznie się bowiem spektakl oparty na elementach dawnych misteriów Bożego Narodzenia oraz koncercie kolęd przygotowanym przez Poznańskie Wielbienie pod kierunkiem Leopolda Twardowskiego. Wydarzenie będzie transmitowane na Facebooku, kanale YouTube oraz w TVP3.

„Razem z Trzema Królami będziemy wędrować do betlejemskiego żłóbka, by oddać pokłon Nowonarodzonemu. Pomocą w przeżywaniu tego wydarzenia i całego święta będą korony, które każdy z nas będzie mógł sam przygotować na podstawie udostępnionego przez nas szablonu oraz śpiewniki, które są naszej stronie” – zapraszają organizatorzy.

Chętni godzinę wcześniej, o 11.00, będą mogli wziąć udział we Mszy Świętej, odprawionej w kościele pw. św. Franciszka Serafickiego przy pl. Bernardyńskim w Poznaniu.

„Czas orszaku każdego roku kojarzy nam się ze spotkaniem z bliskimi i wielką radością związaną z narodzinami Jezusa” – piszą organizatorzy imprezy. – „Mamy nadzieję, że organizacja wydarzenia w takiej formie przyczyni się do dobrego przeżywania tego dnia”.

 

Poznań: Jak będzie kursowała komunikacja miejska w Święto Trzech Króli?

0
Mamy kolejne święto podczas pierwszego w tym roku długiego weekendu – i kolejne związane z tym zmiany w kursowaniu poznańskich autobusów i tramwajów.

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, w środę 6 stycznia komunikacja miejska funkcjonuje według świątecznego rozkładu jazdy bez ograniczeń.

W pozostałe dni pracujące tego tygodnia, czyli 4, 5, 7 i 8 stycznia autobusy i tramwaje kursują według roboczego rozkładu jazdy bez ograniczeń.

Leszno: Miał być egzotyczny masaż. A były pogróżki i wyłudzenie pieniędzy

0
Policjanci z Leszna zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy swoje ofiary kusili usługą masażu reklamowaną na internetowym portalu towarzyskim – ale do żadnego masażu nie dochodziło, tylko do wyłudzania pieniędzy.

Leszczyńscy policjanci pod koniec listopada ubiegłego roku otrzymali zgłoszenia o dość nietypowych oszustwach. Dwaj pokrzywdzeni powiedzieli, że zamówili sobie masaż z oferty znalezionej na jednym z internetowych portali towarzyskich. Na umówione spotkanie przyszli kobieta i mężczyzna, którzy zażądali wyższej kwoty, niż klienci byli przygotowani.

Cała czwórka udała się więc do bankomatu po dodatkową gotówkę i właśnie podczas wspólnej jazdy samochodem sprawca przyłożył jednemu z pokrzywdzonych mężczyzn nóż do brzucha. Żądał 1500 złotych. Groził, że jeśli nie otrzyma tych pieniędzy, to go zabije.

Policjanci kryminalni z Leszna bez trudu ustalili tożsamość sprawcy i towarzyszącej mu kobiety – i już 29 grudnia zatrzymali ich na terenie jednej z leszczyńskich stacji benzynowych. Był to 45-letni mieszkaniec Leszna i jego 28-letnia partnerka. Kobieta usłyszała zarzuty dokonania oszustw, natomiast 45-latek usłyszał także zarzut wymuszenia rozbójniczego z użyciem noża. Okazało się, że mężczyzna był w przeszłości wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa.

30 grudnia Prokuratura Rejonowa w Lesznie zastosowała wobec 28-latki środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz poręczenie majątkowe, natomiast dzień później jej partner został na wniosek prokuratora aresztowany przez leszczyński sąd, na okres 3 miesięcy. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Policjanci zajmujący się tą sprawą podejrzewają, że pokrzywdzonych mężczyzn może być więcej. Teraz śledczy będą próbowali dotrzeć do tych osób, jednak pokrzywdzeni mogą się także kontaktować osobiście z leszczyńską policją.

KMP Leszno

Poznań: Czy zniknie krzyż z sali sesyjnej?

0
W listopadzie radni Nowoczesnej złożyli interpelację do prezydenta Jaśkowiaka w sprawie usunięcia krzyża z Sali Sesyjnej Rady Miasta Poznania. Decyzja nie zapadła – ale sprawa budzi ogromne emocje.

Jak motywowali to radni Bartłomiej Ignaszewski i Wojciech Chudy z Nowoczesnej, autorzy interpelacji, krzyż jako symbol religijny nie powinien wisieć w sali, w której stanowi się świeckie prawo, bo art. 25 ust. 2 Konstytucji RP zakłada neutralność religijną, światopoglądową i filozoficzną władz publicznych. Zawieszenie symbolu jednej religii jest więc nie tylko naruszeniem prawa, ale także świadectwem na różnicowanie przez władze miasta statusów związków wyznaniowych.
Na ten sam artykuł Konstytucji powoływali się także politycy Lewicy Razem, również apelując o usunięcie krzyży z budynków użyteczności publicznej.

Jednak prezydent Jacek Jaśkowiak jeszcze w listopadzie stwierdził, że chociaż on sam jest za neutralnością religijną i u niego w gabinecie symboli religijnych nie ma – jednak sala sesyjna jest pomieszczeniem użytkowanym przez radnych i to oni powinni podjąć decyzję. A jeśli zdecydują, że krzyż trzeba usunąć, wówczas prezydent, jako organ wykonawczy, niezwłocznie to wykona.

Mamy już styczeń i nie zapowiada się, by jakakolwiek decyzja w tej sprawie zapadła bez sporów i dyskusji. Jak poinformowała dziś „Gazeta Wyborcza”, przeciwny usunięciu krzyża z sali sesyjnej jest na przykład Grzegorz Ganowicz (PO), przewodniczący Rady Miasta Poznania. Jak wyjaśnił, dla niego krzyż nie jest symbolem religijnym, ale znakiem czasów, a jego usunięcie byłoby brutalną ingerencją.

Jednak radny Wojciech Chudy, choć, jak podkreślił, bardzo szanuje pracę i doświadczenie w Radzie Miasta Poznania kolegi radnego Grzegorza Ganowicza – to całkowicie się z nim nie zgadza.
„Wychodzę z założenia, że jeżeli na serio podchodzimy do problemu rozdziału państwa od kościoła, to władze publiczne powinny dawać odpowiedni przykład, tym bardziej w obecnej sytuacji w Polsce” – napisał w mediach społecznościowych. – „Ta sprawa była już poruszana na jednym z ostatnich klubów KO. Natomiast z uwagi na sprawy związane z uchwaleniem budżetu nie było czasu na większą debatę wewnątrzklubową”.

Jednak radny zapewnia, że to nie oznacza porzucenia tematu i że dyskusja dopiero się rozpocznie.
„Myślę, że najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu będzie głosowanie na sesji RMP” – podsumował radny. – „Niech demokratyczna większość zdecyduje, czy zasadne jest usuwanie czy utrzymywanie symboli religijnych z miejsc takich jak sala sesyjna”.

Poznań: Bezpłatna pomoc psychologiczna dla uczniów

0
Poznańska Fundacja na rzecz Praw Ucznia rozpoczęła dziś ogólnopolską akcję #ZdroweFerie, dzięki której uczniowie otrzymają bezpłatną pomoc psychologiczną.

Akcja polega na udostępnieniu listy osób wykwalifikowanych w zakresie zdrowia psychicznego, które zgodziły się — na prośbę fundacji — bezpłatnie pomóc uczniom w czasie ferii. To czas niezwykle trudny dla młodzieży, szczególnie z uwagi na zakaz spotkań w większych grupach i trwającą „Narodową Kwarantannę”. Dlatego właśnie Fundacja postanowiła pomóc i zapewnić wszystkim potrzebującym uczniom oraz uczennicom dostęp do darmowej pierwszej pomocy psychologicznej, z której mogą skorzystać drogą mailową bądź telefoniczną.

Lista specjalistów została już opublikowana na stronie fundacji, więc każdy zainteresowany może się skontaktować z dowolną osobą z listy. „Każda jest bowiem dostatecznie wykwalifikowana w zakresie opieki nad zdrowiem psychicznym” – zapewniają działacze fundacji. – „Oczywiście, pierwsza pomoc nie będzie opierać się o terapię, ale o radę, rozmowę, doradzenie w jakiejś kwestii czy w jakimś problemie. Wszystko po to, by tak wiele osób uczących się, jak to możliwe, przeszło przez ten trudny okres bez szwanku na zdrowiu psychicznym”.

Fundacja na rzecz Praw Ucznia

Tarnowo Podgórne: Lodowisko z wysoką karą

0
Właściciel lodowiska w Tarnowie Podgórnym próbował ominąć zakaz działalności otwierając kwiaciarnię. Sanepid nałożył na niego karę w wysokości 30 tys. zł.

Zgodnie z decyzją rządu obowiązuje zakaz działalności obiektów sportowych, w tym lodowisk, z powodu obostrzeń wprowadzonych ze względu na pandemię koronawirusa. Mogą jednak działać kwiaciarnie. Dlatego właściciel tarnowskiego lodowiska postanowił… uruchomić kwiaciarnię przy płycie lodowiska, by nadal móc prowadzić działalność. Nie był pierwszy – na podobny pomysł wpadli właściciele lodowiska w Szczecinie.

Niestety, ani sanepid, ani policja podczas kontroli nie docenili inwencji twórczej kreatywnego właściciela i ukarali go mandatami. Ten od sanepidu jest szczególnie dotkliwy, bo w maksymalnej wysokości 30 tysięcy złotych, jak poinformowało Radio Poznań. Jednak dodało też, że mimo kary lodowisko dziś nadal było otwarte.

Jurek Owsiak zaoferował pomoc przy Narodowym Programie Szczepień

0
Doświadczenie organizacyjne, możliwości finansowe, a zwłaszcza umiejętność szybkiego docierania tam, gdzie jest taka potrzeba. Jurek Owsiak zaproponował pomoc WOŚP, zwłaszcza przy szczepieniach w DPS-ach.

„Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oferuje swoją pomoc i gotowość przy narodowym programie szczepień” – napisał Owsiak w mediach społecznościowych, adresując swój apel do ministra Niedzielskiego. – „Jak Pan wie, zawsze stoimy na pierwszej linii, kiedy możemy swoje umiejętności organizacyjne i możliwości finansowe zaoferować, aby pomóc w rozwiązywaniu problemów związanych ze zdrowiem Polaków. Jeśli Pan uzna to za przydatne, to możemy swoje możliwości skierować na przykład w stronę osób pracujących i przebywających w DPS-ach i hospicjach”.

Jurek Owsiak przypomniał, że podczas pierwszego lockdownu to właśnie WOŚP dotarł do DPS-ów z pomocą w postaci ochronnych materiałów medycznych. Doskonale zna więc i to środowisko, i problemy, zwłaszcza że przecież kilkakrotnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała też dla najstarszych i najbardziej schorowanych Polaków. Pomagała też podczas wiosennego lockdownu, kupując sprzęt medyczny i rozdysponowując go według rozdzielnika Ministerstwa Zdrowia. Dzięki temu szpitale w Polsce otrzymały między innymi respiratory, kardiomonitory i łóżka do intensywnej terapii.

„Była to tylko część naszej ogromnej pomocy, a jej efekt skłania nas ku temu, żeby po raz kolejny zwrócić się do Pana z urzędu z taką propozycją” – napisał Jurek Owsiak. – „Zapewne zna Pan sposób naszego działania i jeśli tylko uzna Pan, że te siły i możliwości są Panu, Państwu przydatne, to jesteśmy gotowi do wszelkich wyzwań”.

Jaśkowiak kontra Śpiewak: Szczepienia, hejt i robienie kariery politycznej

0
Podczas dzisiejszej „Debaty Dnia” w Polsat News między prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem a aktywistą Janem Śpiewakiem okazało się, że nazwanie prezydenta „typem o mentalności trzecioligowego działacza PZPN” to był dopiero początek.

Poszło, przypomnijmy, o szczepienia celebrytów poza kolejką. Jacek Jaśkowiak okazał wsparcie zaszczepionym i uznał ich za elitę, o którą należy dbać przede wszystkim, więc zaszczepienie ich w pierwszej kolejności jest zasadne.

To wówczas komentując wypowiedź Jacka Jaśkowiaka w mediach społecznościowych Jan Śpiewak nazwał go typem o mentalności trzecioligowego działacza PZPN”. Jacek Jaśkowiak odwzajemnił się swoją opinią o lewicowych społecznikach, zgodnie z którą są lemingami i uważają za lewicowców, ale tylko im się wydaje, że rozumieją niedolę człowieka. Nie mogą jej rozumieć, bo są profesorskimi dziećmi, które w dzieciństwie miały wszystko.

W „Debacie Dnia” u Agnieszki Gozdyry obaj panowie poszli jeszcze ostrzej na noże. Jan Śpiewak oskarżył prezydenta Poznania, że działa jak agentura Prawa i Sprawiedliwości. Jaśkowiak zrewanżował się Śpiewakowi uznaniem go za hejtera, bo nazwał go rasistą.

Aktywista odpowiedział art. 32 Konstytucji RP, który mówi o tym, że wszyscy są równi wobec prawa – zdaniem Śpiewaka wypowiedź Jaśkowiaka była więc wezwaniem do łamania Konstytucji, więc prezydent powinien jego zdaniem przeprosić, wyrazić skruchę – albo złożyć mandat, skoro Konstytucja jest mu tak bliska, chociaż realnie to pogardza prawem. Jego zdaniem to lekarze są elitą, a nie, jak powiedział „multimilionerka Janda”. Teraz wszyscy ci, którzy dostali szczepionki poza kolejnością, powinni zgłosić się jako wolontariusze do szpitali do końca pandemii. Zdarzenie określił też „przypadkiem klasizmu ocierającego się o rasizm” i przykład tego, jak nadal rasa panów dzieli i rządzi po obu stronach politycznej barykady.

Jacek Jaśkowiak odpowiedział, że jeśli chodzi o pogardę, to właśnie Jan Śpiewak dał jej dobitny wyraz pogardzając artystami, jak choćby panią Jandą i pisząc umoralniające listy. „Pan uważa, że jest pan ponad wszystkimi mimo tych wartości, do których się pan odwołuje” – zarzucił mu Jaśkowiak. I dodał, że Śpiewak robi to wszystko nie dla faktycznej moralności, ale dla kariery politycznej. Tylko że ona mu na razie nie wychodzi.

Jan Śpiewak podsumował dyskusję stwierdzeniem, że Jarosław Kaczyński nie mógł sobie wyobrazić lepszego wydarzenia, by odwrócić uwagę od błędów, zaniedbań i ewidentnej niekompetencji rządu Prawa i Sprawiedliwości, jeśli chodzi o szczepienia.

Poznań: Hołd bohaterom Powstania Wielkopolskiego za zdobycie Ławicy

0
Co roku tę pamiętną bitwę Powstania Wielkopolskiego czczono piknikiem i ponownym zdobywaniem Wzgórza Berlińskiego przygotowanym przez grupy rekonstrukcyjne. W tym roku tylko złożono kwiaty.

Powodem jest oczywiście pandemia. To z jej powodu tradycyjny piknik historyczny nie mógł się odbyć, tak samo jak bardzo efektowne zdobywanie Wzgórza Berlińskiego, będącego przypomnieniem zwycięskiego ataku powstańców na lotnisko.

Przed pomnikiem Powstańców Wielkopolskich przy starym terminalu Ławicy przedstawiciele lotniska złożyli dziś kwiaty, stanęła tam też warta honorowa. Na bardziej huczne obchody trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.

Atak rozpoczął się w nocy z 5 na 6 stycznia, a zwycięska bitwa rozegrała się 6 stycznia 1919 roku. Po decyzji generała Taczaka w nocy w kierunku Ławicy wyruszył oddział pod dowództwem ppor. Andrzej Kopy, który dysponował nawet dwiema armatami dla wsparcia ataku powstańczego. Przed atakiem powstańcy zadbali też o wyłączenie prądu i telefonów na lotnisku.

Atak rozpoczął się od ostrzału artyleryjskiego, który, dzięki trafieniom w wieżę kontroli lotów i koszary, całkowicie zdezorientował przeciwnika. Piechocie powstańczej wystarczyło kilkanaście minut, by opanować lotnisko – a stracili przy tym tylko jednego człowieka.

Podczas ataku na Ławicę powstańcy zdobyli pokaźny łup: sprzęt lotniczy, karabiny maszynowe i ponad 200 sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku. Jego wartość oszacowano na 200 mln marek niemieckich i to do dziś największy łup wojenny w historii polskiego oręża. Mogli także wykonywać naloty bombowe: 9 stycznia lotnicy wielkopolscy zbombardowali port lotniczy we Frankfurcie na Odrą, zrzucając tam 36 bomb.

Jednak wtedy najważniejsze dla powstańców było to, że dysponowali siłami powietrznymi i mogli walczyć na niebie, a także uniemożliwić Niemcom nalot bombowy na Poznań.

Szamotuły: Usiłował spalić dom. Odpowie za próbę zabójstwa

0
Szamotulscy kryminalni zatrzymali 36-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa poprzez podpalenie domu w gminie Kaźmierz. Mężczyzna już trafił do aresztu, a grozi mu 25 lat więzienia lub dożywocie.

W nocy z 29 na 30 grudnia 2020 r. 33-letnią mieszkankę domu obudził dźwięk pękającego szkła. Zeszła na parter sprawdzić, co się stało – i dzięki temu zauważyła ogień. Razem z nią mieszkały dwie córki – obudziła je szybko i wszystkie wyszły na dwór. Żadnej nic się nie stało. Wezwano straż pożarną, palącą się elewację pomogli też ugasić sąsiedzi.

Od początku główną hipotezą było podpalenie. Szamotulscy kryminalni, razem z technikiem kryminalistyki z Międzychodu, wykonali oględziny miejsca podpalenia i zabezpieczyli niezbędne materiały dowodowe w sprawie. Jednak 33-latka miała wątpliwości, bo nie wyobrażała sobie, kto z osób, które zna, mógłby być zdolny do podłożenia ognia w nocy pod dom, w którym spały trzy kobiety.

Nagrania z okolicznych kamer rozwiały jej wątpliwości – to było podpalenie. Na nagraniach widać wyraźnie, jak jakiś mężczyzna wchodzi na taras posesji, rozlewa pod ścianą domu łatwopalną ciecz, po czym podpala ją i ucieka.

Funkcjonariuszom udało się zidentyfikować mężczyznę z nagrania. Podejrzenia padły na 36-latka – byłego mieszkańca tej samej miejscowości. Jego nowy dokładny adres zamieszkania nie był znany, ale wiadomo było, iż może mieszkać w Szamotułach. Policjanci dowiedzieli się też, jakim samochodem się poruszał, dzięki temu odnaleźli go i zatrzymali jeszcze tego samego dnia.

Znalezione dowody i ustalenia ze śledztwa potwierdziły podejrzenia funkcjonariuszy i mężczyzna usłyszał prokuratorski zarzut usiłowania zabójstwa poprzez podpalenie domu. Na wniosek policji oraz prokuratora, sąd zadecydował, iż 36-latek najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Później wszystko zależy od wyroku sądu. Grozi mu 25 lat więzienia lub nawet dożywocie.

KPP Szamotuły

Poznań: Co zrobić, gdy ktoś bliski z koronawirusem trafi do szpitala na Szwajcarską?

0
Jak się kontaktować, przekazać potrzebne rzeczy i przede wszystkim – gdzie szukać informacji o jego stanie zdrowia? Urząd Miasta Poznania podpowiada.

W normalnych czasach bliska osoba po prostu jechała z pacjentem do lekarza i na miejscu dowiadywała się, gdzie trafił i jak się z nim kontaktować. Teraz nie jest to możliwe, dlatego UMP przygotował ściągę dla osób, których bliscy z covid-019 trafili do szpitala i którzy chcieliby dowiedzieć się, jak wygląda ich stan zdrowia, a czasem też coś przekazać.

Chory, który przyjeżdża do szpitala im. J. Strusia, zwykle w pierwszej kolejności trafia na SOR – Szpitalny Oddział Ratunkowy. Dopiero stamtąd, po badaniu lekarskim i decyzji, gdzie powinien trafić, jest przekazywany na konkretny oddział.

Dlatego najpierw trzeba zadzwonić na rejestrację SOR: 61 873 93 46. Po podaniu imienia i nazwiska pacjenta personel dyżurujący jest w stanie szybko ustalić, gdzie przebywa chory. A gdy już wiadomo, który to oddział – bez problemu można się z nim skontaktować, bo pełną listę z numerami telefonów wraz z godzinami udzielania informacji można znaleźć na stronie szpitala im. Strusia.

Nie zawsze jest to łatwe – bo pacjenci potrzebują nagłej pomocy o różnych porach, nie biorąc pod uwagę tego, że akurat są godziny dyżuru telefonicznego… Dlatego w takich sytuacjach, gdy wszyscy na oddziale będą zajęci ratowaniem chorych, a lekarz dyżurujący będzie na pilnej interwencji – kontakt może być utrudniony. Bywa też tak, że kilka osób dzwoni w sprawie jednego pacjenta i pozostali nie mogą się wtedy dodzwonić.

– Jeśli to możliwe, dobrze jest, by kontaktowała się jedna wskazana przez pacjenta, upoważniona osoba z rodziny lub bliskich, która będzie następnie przekazywać informacje pozostałym krewnym, bliskim – tłumaczy Aneta Nowotarska- kierownik Działu Organizacyjno-Prawnego Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu. – W ten sposób można uniknąć sytuacji, w której dyżurujący lekarz odbiera kilka telefonów pod rząd, dotyczących tego samego pacjenta.

Nie ma natomiast żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o przynoszenie rzeczy potrzebnych pacjentowi. Wystarczy je odpowiednio zapakować, podpisać (imię i nazwisko osoby chorej oraz oddział, na którym leży) i włożyć do pojemników, które ustawione są w pobliżu głównego wejścia do szpitala. Tak złożone przedmioty na bieżąco przekazywane są pacjentom.

UMP

Poznań: Pływalnia na os. Zwycięstwa przechodzi rozruch technologiczny

0
Zasadnicze prace budowlane zostały zakończone, i to przed terminem – teraz czas na sprawdzenie, czy wszystko działa jak trzeba. Trwają rozruchy technologiczne nowej pływalni na os. Zwycięstwa.

– W zeszłym roku oddaliśmy mieszkańcom Poznania pływalnię na os. Piastowskim. Tamta powstała w miejscu starej, którą trzeba było najpierw wyburzyć. Ta na osiedlu Zwycięstwa będzie zupełnie nowym obiektem i niemal identycznym jak ten z Rataj. Z pewnością będzie się również cieszyć dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców okolicznych osiedli, w tym szczególnie dzieci i młodzieży. Pozostaje tylko czekać na zakończenie budowy i zniesienie obostrzeń wprowadzonych przez rząd – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Budowana od października ubiegłego roku pływalnia jest wyposażona w dwa baseny. Większy z nich będzie miał sześć torów, z których jednocześnie będzie mogło korzystać 60 osób. Mniejszy i płytszy jest basen rekreacyjny, który pomieści jednocześnie kilkunastu odwiedzających. Składa się on z dwóch połączonych ze sobą niecek. W jednej z nich zainstalowano urządzenia do hydromasażu.

Odwiedzający pływalnię będą mogli skorzystać z zespołu saun i sali fitness. Do ich dyspozycji będą szatnie, przebieralnie, natryski i toalety. Przy pływalni otwarty zostanie parking zapewniający miejsca dla ponad 50 samochodów oraz przestrzeń dla rowerów.

– W nowym budynku pływalni zamontowano już m.in. niecki basenowe i sauny, urządzenia do uzdatniania wody basenowej, system wentylacji, zrealizowano przyłącza cieplne, wodne i energetyczne. Ułożono płytki ceramiczne i tynki. Trwają ostatnie prace porządkowe i wykończeniowe, a także zagospodarowanie terenu wokół obiektu – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Przewidywany termin udostępnienia pływalni mieszkańcom przez Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji to marzec 2021 roku – jeśli, oczywiście, sytuacja pandemiczna w Polsce na to pozwoli.

PIM

Adam Szłapka o szczepieniach: mamy poważny problem organizacyjny

0
– Organizacja, procedury i transparentność. Te trzy postulaty powinny być spełnione, by cały proces dobrze funkcjonował – powiedział Adam Szłapka o szczepieniach przeciwko covid-19. Ale jego zdaniem we wszystkich tych obszarach mamy problem.

Poseł zwrócił uwagę, że innym krajom szczepienia idą znacznie lepiej: w Izraelu zaszczepiono już ponad 12 proc. społeczeństwa od momentu, kiedy rozpoczęto szczepienia. W Niemczech w ciągu kilku godzin szczepi się tyle osób, ile w Polsce zaszczepiono od 28 grudnia.
– W związku z tym pytamy pana premiera Morawieckiego, jak zamierza sobie z tym poradzić – powiedział przewodniczący Nowoczesnej. – Jeśli będziemy mieli takie tempo szczepień, jak mamy do tej pory, to zgodnie z informacją podaną dzisiaj przez dyrektor szpitala MSWiA cała procedura szczepień w Polsce potrwa 5 lat. A zaszczepienie osób z etapu I, czyli seniorów i pensjonariuszy DPS zajmie 2 lata. Mamy poważny problem organizacyjny.

Poseł zwrócił też uwagę na kolejną sprawę: wkrótce, zgodnie z zapowiedziami rządowymi, ma się rozpocząć rejestracja na szczepienia osób z etapu I – ale nadal nie wiadomo, jak to będzie wyglądać.
– W związku z tym zadajemy kolejne pytania: jak będą wyglądać kolejne etapy procedury procesu szczepień, rejestracja seniorów – wyliczał. – Mają się rejestrować telefonicznie, ale już dziś wiemy, że linie telefoniczne w szpitalach i placówkach medycznych są przeciążone. Procedury nie są jasne. Gdyby były precyzyjnie sformułowane, nie dochodziłoby do nadużyć. Niedostatecznie są poinformowani szefowie placówek medycznych i samorządy.

Sytuację, do której doszło na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie poza kolejnością zaszczepiło się 18 osób, nazwał absolutnie niedopuszczalną, która nie powinna mieć miejsca – ale to tym bardziej świadczy o tym, że potrzebna jest zdecydowanie większa jawność tego procesu.
– W związku z tym pytamy pana premiera Morawieckiego, czy zostali już zaszczepieni przedstawiciele rządu – oczywiście, jeśli ktoś jest lekarzem, nie ma wątpliwości, że może się zaszczepić – ale także czy zostali zaszczepieni jacykolwiek senatorowie i posłowie RP, a jeśli tak, to jacy – wyjaśnił poseł. – W tym zakresie uważam, że wszyscy są równi i powinni czekać na swoją kolejkę, a osoby publiczne, politycy powinny oprócz tego, że czekają w kolejce, ujawnić, kiedy się zaszczepili. Ja nie jestem zaszczepiony przeciwko covid-19, zaszczepię się w pierwszym możliwym terminie, ale na razie czekam na swoją kolejkę.

Przewodniczący Nowoczesnej uważa też, że to samo dotyczy samorządowców – a kilku z nich także już zaszczepiło się poza kolejnością.
– Myślę, że ci samorządowcy, którzy wykorzystali swoją nadrzędną pozycję wobec szpitali, poniosą bardzo poważne konsekwencje polityczne – podsumował.

Zdaniem posła oprócz sprawnej organizacji musi być też dobra kampania informacyjna, by zachęcić Polaków do szczepień – poseł pytał o nią jeszcze w ubiegłym roku, ale nie dostał odpowiedzi. Nie widać też samej kampanii.
– Ale nawet najlepsza kampania niewiele da, jeśli zwykły obywatel będzie mógł się zapisać na szczepienia dopiero po 15 grudnia – podkreślił. – Teraz, jak ludzie dzwonią i chcą się zarejestrować, to pani po drugiej strony w placówce medycznej mówi najczęściej, że nie wie, jak to zrobić, nie wie, jakie są procedury. Czyli cała procedura szczepień zacznie się dopiero po 15 stycznia. Czyli znowu zmarnowaliśmy kolejny czas, tak jak zmarnowaliśmy go z testami, ze szpitalami polowymi, razem z masą pieniędzy wydanych na te szpitale. A teraz marnujemy czas na dobre przygotowanie szczepień. Wiadomo było, że będzie szczepionka, wiadomo było, że będą dostawy. To była tylko kwestia przygotowania organizacyjnego. Ale to rząd jest odpowiedzialny za organizację szczepień i to od rządu oczekiwałbym sprawnej organizacji, sprawnych procederu i jasnych zasad szczepień.

Poseł odniósł się też do głośnej sprawy „realnej nacjonalizacji” Idea Banku, jak to nazwał, która też jego zdaniem powinna być wyjaśniona przez premiera Morawieckiego. Nie tylko dlatego, że jego zdaniem bank ostatnio radził sobie coraz lepiej, według informacji, jakie posiada, a mimo to został przejęty.
– To jest podważanie konstytucyjnego prawa własności, to sprawa bez precedensu, która uderza w zaufanie do państwa – ocenił. – Należy na to zwracać szczególną uwagę między innymi dlatego, że może się zdarzyć tak wobec każdego z nas. Jeśli ktoś będzie niewygodny dla władzy, to w którymś momencie władza mu po prostu zabierze firmę lub dom.

Poznań: Wymiana „kopciuchów” zbyt wolna. Jesteśmy w ogonie Polski

Polski Alarm Smogowy sprawdził, jak wygląda wymiana kotłów w miastach wojewódzkich. Niestety, Poznań nie ma się czym pochwalić. Do liderów nam bardzo daleko.

Według danych za 2019 rok spośród miast wojewódzkich rekordowo dużą liczbę kotłów wymieniono w Krakowie (4188 – ale do wymiany pozostało jeszcze 18 669). Na drugiej pozycji znalazł się Wrocław (1442, do wymiany około 20 000), a na trzeciej Katowice (1213).

W Poznaniu do wymiany poszły tylko 444 piece, przy czym, według PAS, liczba tych do wymiany wynosi około 20 000, czyli tyle co we Wrocławiu. Ale Wrocław w 2019 roku wymienił ponad trzy razy więcej pieców…

Dół listy miast wojewódzkich to Zielona Góra, która w zeszłym roku wymieniła zaledwie 78 kotłów, Białystok (62) i Gorzów Wielkopolski (41). Co gorsza, tylko połowa miast wojewódzkich posiada w ogóle informacje o liczbie kotłów przeznaczonych do wymiany.

„Wysyłając zapytania do gmin spodziewaliśmy się, że liczba wymienionych kotłów nie będzie znacząca, ale to co zobaczyliśmy w odpowiedziach pokazało kompletny kryzys w obszarze wymiany przestarzałych kotłów w Polsce” – skomentował te sytuację Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego, na stronie PAS. – „Jest bardzo źle. Prawie wszystkie analizowane miejscowości wymieniły nieznaczny odsetek kotłów na węgiel i drewno. W porównaniu z zeszłorocznym raportem PAS liczba wymian kotłów nie uległa znaczącej poprawie. Bez zaangażowania w działania antysmogowe na każdym szczeblu, będziemy czekać jeszcze wiele lat zanim powietrze w Polsce zacznie spełniać normy. Pamiętajmy też, że z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem każdego roku przedwcześnie umiera 46 tysięcy obywateli”.

Co ciekawe, bardzo niewiele samorządów korzysta z rządowego Programu Czyste Powietrze, wybierając raczej gminne programy dotacyjne. Na przykład we Wrocławiu z dotacji gminnych wymieniono 1427 kotłów, natomiast w ramach PCZP zaledwie 15. Podobnie jest w innych miastach.

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem PAS powodem jest brak wiedzy na temat rządowego programu, co mogłaby zmienić szeroko zakrojona kampania promocyjna. Informacje o nim nie dotarły do najbardziej zainteresowanych, co sprawia, że z niego nie korzystają – a ten program niejednokrotnie zapewnia wyższe dofinansowanie do wymiany pieców.

Powolne tempo wymiany kotłów pokazuje, że działania antysmogowe nie są priorytetem ani największych miast, ani najbardziej zanieczyszczonych gmin. A trzeba przypomnieć, że w Poznaniu, zgodnie z uchwałą antysmogową Sejmiku Wojewódzkiego wszystkie piece bezklasowe mają być wymienione do końca roku 2023. Później palenie w nich będzie zakazane i karane grzywnami.

Przy takim tempie wymiany dotrzymanie tego terminu jest nierealne.

PAS

Podatek cukrowy i droższe napoje? Premier wyjaśnia

0
W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytania internautów na Facebooku. Jednym z pytań była podwyżka cen na napoje słodzone z powodu wprowadzenia tzw. podatku cukrowego.

Jak informuje Money.pl, premier tłumaczył, że cukier jest niezdrowy i to dlatego powinien być objęty większym podatkiem. Jego zdaniem taki podatek obowiązuje w wielu dojrzałych państwach, a przecież Polacy na pewno nie chcą mieć niedojrzałego państwa.

Nadmiar cukru, jaki spożywamy, sprawia, że wzrasta zachorowalność na nowotwory i choroby układu krążenia, dlatego podwyżka cen na ten napoje to nie jest nic złego. Premier porównał słodzone napoje do papierosów – tytoń też jest objęty wyższym podatkiem. Podkreślił również, że nie chodzi o pieniądze, tylko o zdrowie Polaków.

Tymczasem cena napojów objętych podatkiem poszła w górę o około 40 proc., co sprawiło, że mieszkańcy terenów przy zachodniej granicy tłumnie wybierają się na zakupy do Niemiec – bo tam te napoje są tańsze. Wbrew słowom premiera o dojrzałych demokracjach w Niemczech nie ma podatku cukrowego. Nie obowiązuje on również w Stanach Zjednoczonych.

Polska: 7 624 zakażeń koronawirusem w kraju

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o zdiagnozowanych 7624 zakażeniach w kraju. Niestety, jest też sporo zgonów.

„Mamy 7 624 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: kujawsko-pomorskiego (913), mazowieckiego (824), wielkopolskiego (802), śląskiego (740), warmińsko-mazurskiego (601), zachodniopomorskiego (569), pomorskiego (534), łódzkiego (487), dolnośląskiego (481), lubelskiego (447), podkarpackiego (270), małopolskiego (233), podlaskiego (189), lubuskiego (93), opolskiego (93), świętokrzyskiego (88)” – podało ministerstwo. – „260 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 85 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 256 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 330 543 / 29 502 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Wielkopolska: 802 zakażenia koronawirusem

Po weekendowym spadku mamy wzrost. Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 802 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. mamy też 18 zgonów, w tym 3 z powodu covid-19 i 15 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 6
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 36
Powiat gnieźnieński 15
Powiat gostyński 5
Powiat grodziski 20
Powiat jarociński 2
Powiat kaliski 2
Powiat kępiński 4
Powiat kolski 5
Powiat koniński 4
Powiat kościański 8
Powiat krotoszyński 4
Powiat leszczyński 2
Powiat międzychodzki 7
Powiat nowotomyski 12
Powiat obornicki 18
Powiat ostrowski 12
Powiat ostrzeszowski 8
Powiat pilski 20
Powiat pleszewski 2
Powiat poznański 157
Powiat rawicki 5
Powiat słupecki 20
Powiat szamotulski 34
Powiat średzki 22
Powiat śremski 11
Powiat turecki 6
Powiat wągrowiecki 6
Powiat wolsztyński 9
Powiat wrzesiński 24
Powiat złotowski 11

Kalisz 5
Konin 10
Leszno 2
Poznań 288

MZ

Minister Niedzielski o WUM: doszło do celowego złamania zasad Narodowego Programu Szczepień

0
– Osoby zaszczepione poza kolejnością zostały nieprawidłowo zgłoszone – powiedział minister podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu grozi kara w wysokości co najmniej 250 tys. zł.

Minister Adam Niedzielski podsumował pierwsze ustalenia kontroli prowadzonej w WUM przez NFZ. Wykazała ona, że osoby zaszczepione poza kolejnością zarejestrowane jako personel niemedyczny pracujący w szpitalu. Są też dowody na to, że akcja nie odbyła się spontanicznie, ale że była przygotowana znacznie wcześniej.
– Sytuacja wyglądała tak, że lista z nazwiskami tych osób została przesłana 28 grudnia – tłumaczył minister – a dopiero 29 grudnia około południa pojawiły się informacje z NFZ, że gdyby dawka szczepionki miała się zmarnować, można doprosić pacjenta ze szpitala lub kogoś z rodziny pracowników. Było to więc celowe działanie i wszystkie tłumaczenia WUM, które się pojawiają w przestrzeni publicznej, są po prostu nieprawdziwe.

Minister przypomniał też, że na szczepienia czeka obecnie około 10 tysięcy pracowników służby zdrowia. Teraz więc kontrolerzy NFZ będą chcieli sprawdzić, czy rzeczywiście w szpitalu wśród personelu pracującego tego dnia nie było nikogo, kto chciałby i mógł się zaszczepić – i czy którykolwiek ze szczepiących lekarzy w ogóle o to zapytał.
– Podejrzewamy, że tak nie było, ale chcemy to zweryfikować – wyjaśnił minister.

Inspektorom NFZ nie udało się jak dotąd znaleźć dowodów na istnienie jakiejkolwiek akcji promocyjnej, której szczepienia miałyby być częścią, jednak jeszcze nie zweryfikowali informacji, że prowadziło ją centrum promocji WUM.

Kontrola ma się zakończyć do końca tygodnia, by ministerstwo mogło rozliczyć te pierwsze kwestie.
– Jak poinformował mnie NFZ, nieprawidłowości stwierdzone tylko tego pierwszego dnia mogą grozić karą do 250 tys. zł – powiedział minister Niedzielski. – Ale zastrzegam, że wysokość kary może ulec zmianie. Kara nałożona przez NFZ może sięgnąć połowy środków przyznawanych danej placówce.

Minister, jak zaznaczył, jest zbulwersowany zachowaniem, które miało miejsce w szpitalu, a przede wszystkim złamaniu umowy społecznej, braku etyki i braku poczucia odpowiedzialności za swoje działania wśród władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem właśnie wartości etyczne powinny być kluczowe w programie szczepień.
– Apeluję do władz WUM i osób odpowiedzialnych, aby tej odpowiedzialności nie unikały – podsumował.

Poznań: Lewe faktury i wyłudzenia co najmniej 50 mln zł

0
Rozbita zorganizowana grupa przestępcza i wyłudzony podatek VAT o wartości co najmniej 50 mln zł. To efekt śledztwa prowadzonego przez CBŚP i Prokuraturę Okręgową w Poznaniu.

W trakcie prowadzenia sprawy policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu zgromadzili materiał dowodowy świadczący o działalności zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej podatek VAT. Grupa dostawała od ustalonych firm fikcyjne faktury o wartości nie mniejszej niż 50 mln zł, które następnie księgowano w zależnych od siebie spółkach z o.o. i na ich podstawie wyłudzano zwrot nienależnego podatku VAT.

Według śledczych do wyłudzeń dochodziło w obrocie paletami euro oraz opakowaniami drewnianymi i deskami. Udokumentowane transakcje zarejestrowane w systemach księgowych w większości nie miały miejsca, a jedynie niewielki faktyczny obrót paletami miał na celu stworzenie pozoru legalnej działalności.

Śledztwo obejmuje okres od 2018 roku do czerwca 2019 roku. W grudniu zatrzymano 17 osób, przeszukano siedziby kilku firm, głównie na terenie woj. wielkopolskiego. Do badań zabezpieczono dokumentację, nośniki danych, komputery oraz telefony.

Dziewięciu zatrzymanym przedstawiono zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednej osobie kierowania tą grupą. W śledztwie dwie osoby usłyszały zarzuty dokonania zbrodni vatowskiej. Ponadto podejrzanym przedstawiono zarzuty dot. m.in. prania pieniędzy oraz poświadczanie nieprawdy. Decyzją prokuratora zabezpieczono mienie należące do podejrzanych w postaci nieruchomości wartych około kilka mln zł.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

CBŚP