Strona główna Blog Strona 1566

Poznań: Ulgi w czynszach dla przedsiębiorców przedłużone

0
Miasto Poznań i ZKZL, zgodnie z zapowiedziami z ubiegłego roku, przedłużyły obniżkę czynszów dla przedsiębiorców z branż najbardziej poszkodowanych przez pandemię.

Obniżka będzie obowiązywać do końca marca tego roku, a jej wydłużenie jest bezpośrednim efektem utrzymania obostrzeń ze względu na pandemię.
– Sytuacja wielu przedsiębiorców nie tylko się nie poprawiła, ale jest jeszcze gorsza niż jesienią – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Pomoc dla poszkodowanych jest zadaniem rządu, ale kolejne rządowe tarcze nie do końca spełniają swoje zadanie. Najlepiej świadczy o tym desperacja przedsiębiorców, którzy zdecydowali się otworzyć swoje lokale pomimo pandemii. W tej sytuacji decyzja o wydłużeniu obniżek czynszu była oczywista.

Poznańscy przedsiębiorcy z branż, które zostały objęte zakazem działalności, czyli na przykład siłownie czy kluby muzyczne, nadal będą płacić tylko 50 proc. normalnego czynszu. Natomiast firmy z branży gastronomicznej czy turystycznej, które mogą działać w ograniczonym zakresie, płacą czynsz niższy o 25 proc.

Przedsiębiorcy będą tylko musieli złożyć wnioski -zarówno ci, którzy w ubiegłym roku otrzymali obniżkę, jak i ci, którzy starają się o nią pierwszy raz. Ci, którzy obniżkę już dostali, teraz złożą wniosek o jej przedłużenie, a ci, którzy robią to pierwszy raz, muszą wykazać spadek przychodów o 25 proc. w grudniu 2020 roku w stosunku do grudnia 2019 roku.

Z kolei przedsiębiorcom, którzy otrzymali pomoc z pierwszej poznańskiej tarczy antykryzysowej przy pierwszym lockdownie, miasto wydłużyło termin uzupełnienia kaucji aż do 30 kwietnia 2022 roku.

Wszystkie dokumenty niezbędne do złożenia wniosku o obniżenie czynszu można znaleźć na stronie internetowej ZKZL.

Pleszew: Mężczyzna zmarł z powodu mrozu. Kilkadziesiąt metrów od domu

0
Do tragicznego zdarzenie doszło we Wronowie w powiecie pleszewskim, a powodem był najprawdopodobniej nadmiar alkoholu. To pierwsza ofiara mrozów w Wielkopolsce.

Jak informuje Radio Poznań, mężczyznę znaleziono dosłownie kilkadziesiąt metrów od domu, na polu. Znalazł go brat i powiadomił policję. Lekarz stwierdził zgon z powodu wychłodzenia, bez udziały osób trzecich. Prawdopodobnie do zgonu przyczynił się alkohol, którego zmarły lubił nadużywać.

Dzisiejsza noc jeszcze także będzie bardzo mroźna w Wielkopolsce. Temperatury będą dochodzić do – 10 stopni Celsjusza, ale już jutro ma być cieplej, nawet do +1 stopnia.

Piła: Wypadek na DK 11. Jedna osoba nie żyje. Droga jest zablokowana

0
Około godziny 11.00 doszło do wypadku na na drodze krajowej nr 11, na odcinku między Piłą a Dobrzycą. Śmierć poniosła 36-letnia kobieta. Prowadzony przez nią samochód czołowo zderzył się z busem.

Zgodnie z ustaleniami policji kobieta z nieznanych przyczyn zjechała ze swojego pasa ruchu na przeciwległy i zderzyła się czołowo z busem. Ona zginęła na miejscu – kierowca busa odniósł obrażenia nóg i trafił do szpitala.

Na miejscu wciąż pracują służby, droga jest zablokowana. Kierowcy korzystają z objazdów przez Starą Łubiankę.

Poznań: Na Polnej urodziły się pięcioraczki!

0
Pięcioro dzieci – cztery dziewczynki i jeden chłopiec – przyszło na świat 17 stycznia o godzinie 20.00. Poród odbył się przez cesarskie cięcie.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, maluchy czują się dobrze, ich mama również. Dzieci będą musiały jednak spędzić kilka tygodni w inkubatorach.

To trzecie pięcioraczki urodzone przy Polnej – ale poprzedni taki poród miał miejsce 14 lat temu, 15 lutego 2007 roku – wtedy urodziło się pięcioro dzieci państwa Górków. A rok wcześniej, 2 listopada, przyszła na świat piątka pociech państwa Ziemlińskich.

 

Poznań: Kwas masłowy w biurowcu. Interweniowała straż pożarna

0
W jednym z biurowców przy ulicy Gronowej przed południem ktoś rozpylił kwas masłowy. Niezbędna okazała się ewakuacja budynku.

Do zdarzenia doszło w biurowcu, w którym ma między innymi siedzibę Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna i to właśnie jej pracownicy zaczęli się skarżyć na nieprzyjemny zapach, bóle głowy i pieczenie oczu.

Kwas masłowy w większym stężeniu może prowadzić do zawrotów głowy, wymiotów, mdłości i do podrażnienia błon śluzowych osób wdychających opary kwasu. Najgorszy jest jednak zapach zjełczałego tłuszczu, który utrzymuje się bardzo długo, a co gorsza, wnika w materiały budowlane, co sprawia, że wietrzeniem czy malowaniem nie da się go usunąć.

W tym przypadku wywietrzenie pomogło, przynajmniej na razie. Sprawą zajmuje się policja – warto dodać, że to nie pierwszy taki atak w Poznaniu w ostatnim czasie. Pod koniec grudnia ktoś rozlał kwas masłowy przed wejściami do urzędów wojewódzkiego i marszałkowskiego.

Poznań: Sanepid w weekend kontrolował lokale

0
– Nie naruszono obostrzeń – informuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu. Jej inspektorzy kontrolowali lokale w weekend.

Kontrole były spowodowane zapowiedziami restauratorów, a także właścicieli klubów fitness, że otworzą swoje lokale czy kluby, mimo zakazów, nakazów i ograniczeń obowiązujących w stanie pandemii.
– Od 15 do 17 stycznia przeprowadzono kontrole w mieście i powiecie poznańskim – informuje Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa poznańskiego sanepidu. – Podczas prowadzonych czynności kontrolnych nie stwierdzono naruszeń obowiązujących przepisów prawa.

A podczas kontroli sprawdzono 60 obiektów, w tym 40 lokali gastronomicznych,10 hoteli i 10 obiektów sportowych (głównie siłownie i kluby fitness). Skontrolowano również sale zabaw, kina, strzelnice.

Poznań: Park Jana Pawła II czy Łęgi Dębińskie? Radni z Wildy chcą zmiany nazwy

0
Po działaczach Lewicy Razem teraz także niektórzy radni osiedla Wilda zamierzają walczyć o zmianę nazwy parku im. Jana Pawła II. Chcą, by to znów były Łęgi Dębińskie.

Z taką inicjatywą, przypomnijmy, wystąpili już w listopadzie poznańscy politycy Lewicy Razem, składając petycję o zmianę nazwy do prezydenta Poznania. Powodem była publikacja Raportu Watykańskiego przez Stolicę Apostolską, z którego wynika, że Jan Paweł II wiedział o przestępstwach seksualnych popełnianych przez księży, ale nie podejmował żadnych działań, by temu zapobiec – i dawał wiarę tym księżom, gdy mówili, że to tylko oszczerstwa.
– Jako Lewica Razem uważamy, że niewłaściwe jest, by taka osoba, mimo pozycji, jaką zajmowała w kościele i władzy, nieomylności, jaką teoretycznie powinna mieć, była patronem parku w Poznaniu, szkół i jego honorowym obywatelem – mówiła wówczas Zuzanna Żak, członkini Lewicy Razem.

Teraz wątek podjęła Rada Osiedla Wilda, która zamierza zająć się tematem na swojej najbliższej sesji, czyli 21 stycznia. Taki wniosek złożył radny Daniel Łubiński, który uważa tak jak Lewica Razem, że park nie powinien nosić imienia papieża ze względu na Raport Watykański. Radny zwraca tez uwagę, że i tak nikt z Wildy nie używa tej nazwy. Wszyscy nadal mówią Łęgi Dębińskie i taka nazwa, jego zdaniem, powinna pozostać. „To nazwa rdzenna, ugruntowana w osiedlowym uzusie językowym oraz miejskiej toponimii” – pisze radny.

Jaką decyzję podejmą osiedlowi radni – okaże się 21 stycznia. jednak werdykt rady osiedla nie jest wiążący dla Rady Miasta Poznania – a to ona podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie. I zapewne się nią zajmie, skoro to już drugie gremium, które podnosi konieczność zmiany nazwy parku…

Warto przy okazji przypomnieć, że Jan Paweł II w Poznaniu patronuje też ulicy i szkole podstawowej. Lewica Razem jednak nie wystąpiła o zmiany nazw tych miejsc ze względu na koszty i utrudnienia dla mieszkańców.

Poznań: Mieszkańcy Grunwaldu nie chcą osiedla w forcie

0
Na forach i grupach zrzeszających mieszkańców Grunwaldu pojawiły się wzory pism, które mogą składać do RDOŚ przeciwnicy budowy osiedla na terenie Fortu VIIa. Chodzi w nich o to, by wstrzymać inwestycję.

Przypomnijmy, że Fort VIIa jest własnością firmy Constructa Plus, która chce tam wybudować osiedle składające się z 12 bloków liczących po 5 i 6 pięter. Sam fort ma być wyremontowany na centrum kultury dla mieszkańców osiedla – ale stanie się tak tylko wtedy, gdy Constructa Plus dostanie zgodę na budowę bloków.

Pomysł oprotestowali już społecznicy, osiedlowi radni i ekolodzy. Wszyscy zwracają uwagę, że teren, na którym miałoby stanąć osiedle, jest pod ochroną. Nie podoba im się też wycinka 1500 drzew, która zresztą już jest prowadzona, nie mówiąc już o zagęszczeniu ewentualnej zabudowy.

Sam fakt planowania jakiejkolwiek zabudowy na tym terenie jest niezgodny z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na to zwróciła już uwagę Rada Osiedla Ławica, negatywnie opiniując projekt.

Mieszkańcy zwracają też uwagę, że zabudowa tego terenu zmniejszy o kolejny fragment Lasek Marceliński. A już teraz jest on maksymalnie zabudowany – przypomnijmy, że powstaje już osiedle przy ul. Ptasiej z jednej strony i przy Leśnych Skrzatów z drugiej, a wszyscy mieszkańcy tych nowych osiedli będą chodzić na spacery do Lasku Marcelińskiego, bo to jedyny teren zielony w tej części Poznania.
– To może się skończyć dla tego lasy tak, jak dla Lasu Piątkowskiego – ostrzegają. Gdy las zaczął wysychać z powodu intensywnej zabudowy wokół, mieszkańcy musieli organizować marsze i protesty, by zaczęto go ratować – nawiasem mówiąc, za ogromne pieniądze.

Dodatkowo inwestycja oznacza zwiększenie korków na wąskiej i już przeciążonej Marcelińskiej, nie mówiąc o kłopotach z parkowaniem w okolicy i zakorkowaniu mniejszych uliczek.

Dlatego społecznicy opublikowali wzór pisma z wnioskiem i uwagami do postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla planowanej zabudowy Fortu VIIa, które można wysyłać do Regionalnej Dyrekcji ochrony Środowiska, Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP, Miejskiego Konserwatora Zabytków i prezydenta Poznania.

„Nie zgadzamy się na takie niszczenie zieleni i zabytkowego fortu, który jest objęty ochroną konserwatorską jako całość, razem z obszarem stoków na których planowana jest zabudowa mieszkalna!” – piszą w nim. – „Dlatego prosimy o wyrażenie sprzeciwu poprzez podpisanie i wysłanie pisma”.

Stowarzyszenie Prawo do Przyrody przygotowało też krótki film przedstawiający zagrożenia dla środowiska z powodu tej inwestycji. Pisma można składać jeszcze do 20 stycznia.

 

Poznań: Awaria na Wildzie! Tramwaje jeżdżą objazdami

0
Na ulicy 28 Czerwca 1956 doszło do pęknięcia szyny. Na ulicy został wstrzymany ruch, a tramwaje linii nr 2 i 9 kursują objazdami przez Głogowską.

Do pęknięcia szyny doszło na odcinku między rynkiem Wildeckim i Hetmańską, co wstrzymało całkowicie ruch tramwajowy przez Wildę. Obecnie na tym odcinku kursuje zastępcza komunikacja autobusowa, natomiast tramwaje jadą objazdami.

Linie nr 9 i 2 jadą Głogowską do Hetmańskiej i dopiero tam skręcają w kierunku Dębca. Natomiast linia nr 10 kursuje ulicą Królowej Jadwigi i rondo Rataje do pętli przy Stomilu.

 

Polska: Mało zakażeń koronawirusem – bo mało testów

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 3271 zakażeniach koronawirusem w kraju. To niewiele, ale trzeba wziąć pod uwagę, że wykonano tylko nieco ponad 25 tys. testów.

„Mamy 3 271 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (475), pomorskiego (468), śląskiego (311), małopolskiego (306), zachodniopomorskiego (292), wielkopolskiego (224), kujawsko-pomorskiego (201), dolnośląskiego (156), opolskiego (125), warmińsko-mazurskiego (108), lubuskiego (99), łódzkiego (98), lubelskiego (86), podkarpackiego (83), świętokrzyskiego (73), podlaskiego (69)” – poinformowało ministerstwo. – „97 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 11 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 41 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 438 914/33 407 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 25,1 tys. testów na obecność koronawirusa.

MZ

Leszno: Zderzenie cieżarówek między Lesznem a Rawiczem. Droga zablokowana!

0
Na wysokości miejscowości Kaczkowo na S5 doszło do zderzenia dwóch tirów. Droga jest zablokowana.

Kierowcy jadący w kierunku Wrocławia muszą korzystać z objazdu starą „piątką”.

Do zdarzenia doszło około 11.15. Jak długo potrwają utrudnienia – nie wiadomo.

Wielkopolska: Dwieście zakażeń koronawirusem! Takiego wyniku dawno nie było

A dokładnie 224 zakażenia, bo o tylu w Wielkopolsce poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 17 zgonów, w tym 2 z powodu covid-19, a 15 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 2
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 4
Powiat gnieźnieński 22
Powiat gostyński 2
Powiat grodziski 1
Powiat jarociński 9
Powiat kaliski 3
Powiat kępiński 4
Powiat kolski 2
Powiat koniński 11
Powiat kościański 4
Powiat krotoszyński 0
Powiat leszczyński 1
Powiat międzychodzki 4
Powiat nowotomyski 2
Powiat obornicki 1
Powiat ostrowski 9
Powiat ostrzeszowski 7 1
Powiat pilski 2
Powiat pleszewski 0
Powiat poznański 30
Powiat rawicki 0
Powiat słupecki 1
Powiat szamotulski 3
Powiat średzki 2
Powiat śremski 3
Powiat turecki 8
Powiat wągrowiecki 1
Powiat wolsztyński 0
Powiat wrzesiński 10
Powiat złotowski 8

Kalisz 3
Konin 10
Leszno 3
Poznań 52

MZ

Poznań: Nowy klub w radzie miasta robi rewolucję. Na razie w komisjach

0
„W naszym przekonaniu w obecnej chwili mamy w Poznaniu dwa podstawowe problemy” – twierdzą radni Wspólnego Poznania. – „Pierwszy: zbyt mała liczba komisji, drugi: brak przejrzystego podziału obszarów tematycznych, którymi powinny się zajmować”. I to zamierzają zmienić.

Zdaniem radnych Wspólnego Poznania nowoczesne miasto potrzebuje odpowiedniego podejścia do wyzwań, a jednym z narzędzi do realizacji celów są właśnie tematyczne komisje radnych. „Tematyczne” to słowo-klucz, bowiem komisje mające zbyt szeroki zakres obowiązków po prostu nie będą w stanie wszystkimi obszarami zająć się wystarczająco dobrze i skutecznie.

„Nie zdaje egzaminu łączenie olbrzymich zagadnień transportu z polityką mieszkaniową, zbyt mało uwagi poświęca się kwestiom bezpieczeństwa, ochrony środowiska, zmian klimatycznych, turystyki oraz sprawom rad osiedli. Zdarza się, że posiedzenia komisji trwają ponad 4 godziny, a i tak nie udaje się omówić wszystkich zaplanowanych zagadnień z pożądaną starannością” – wyjaśniają swoje stanowisko radni ze Wspólnego Poznania. – „Uważamy, że ten stan należy zmienić poprzez stworzenie dodatkowych dwóch komisji stałych, których powstanie uporządkuje ważne zagadnienia. Ponadto warto uszeregować kilka innych obszarów tematycznych w istniejących strukturach”.

Komisja Transportu i Polityki Mieszkaniowej powinna więc być ich zdaniem podzielona na Komisję Transportu, która będzie się zajmowała wyłącznie sprawami transportowymi, również w kontekście aglomeracji oraz regionu (kolej aglomeracyjna, sprawy dworca Poznań Główny) oraz Komisję Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej, która będzie się zajmowała wyłącznie gospodarką komunalną i mieszkalnictwem.

Komisja Współpracy Lokalnej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego z kolei powinna zostać podzielona na Komisję Samorządową z wiodącym tematem spraw osiedli oraz Komisję Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego zajmującą się wyłącznie bezpieczeństwem i porządkiem.

Komisja Promocji Miasta i Relacji Zewnętrznych powinna stać się Komisją Promocji Miasta i Turystyki, bo promocja miasta i turystyka naturalnie się ze sobą łączą. Dzięki temu Komisja Kultury Fizycznej będzie mogła się zająć wyłącznie sportem, a Komisja Ochrony Środowiska i Zieleni skupi się na problemach zmian klimatycznych i ochrony środowiska, retencji i walki ze smogiem.

Powinna także powstać Komisja ds. zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, dzięki której radni zyskaliby kompleksowe spojrzenie na współczesne wyzwania urbanistyczne, środowiskowe, infrastrukturalne i społeczne. To pozwoli im wypracować jak najlepszy dokument dla polityki przestrzennej miasta.

„Warto zaznaczyć, że dodatkowe komisje nie oznaczają jakiegoś drastycznego wzrostu kosztów, a jedynie oznaczają więcej pracy dla radnych” – podkreśla Wspólny Poznań. – „W naszej opinii taki wysiłek jest potrzebny, ponieważ do rozwiązania jest dużo problemów”.

Swój projekt radni przedstawili na spotkaniu z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem – teraz będą go oceniać pozostali członkowie Rady Miasta Poznania.

Wspólny Poznań

Polska: Ponad 130 tys. nauczycieli już po testach na koronawirusa. I jak wyniki?

0
Po wykonaniu testów u prawie 134 000 nauczycieli klas 1-3 okazało się, że zakażone są 2422 osoby w całym kraju. To 2 proc. wszystkich przebadanych nauczycieli. edukacji i nauki.

Testy na obecność wirusa koronawirusa rozpoczęto wśród nauczycieli, gdy Ministerstwo Edukacji i Nauki opublikowało informację, że dzieci z klas 1-3 wracają na stacjonarne lekcje. Badania przeprowadzono w całym kraju między 11 a 15 stycznia, były one dobrowolne i bezpłatne. Chętni nauczyciele zgłaszali się na nie przez kuratoria oświaty lub regionalne stacje sanitarno-epidemiologiczne.

Największy odsetek nauczycieli i pracowników szkół zdecydował się na badania w województwach: pomorskim (88 proc.), warmińsko-mazurskim (86 proc.) i podkarpackim (85 proc.).

Poznań: Zakaz spalania paliw stałych. Fatalna jakość powietrza!

0
W Poznaniu dziś obowiązuje zakaz spalania paliw stałych w piecach i kominkach w tych domach, w których jest alternatywne źródło ciepła. Mamy bardzo złą jakość powietrza.

Jak informuje Urząd Miasta Poznania: „z uwagi na stwierdzone wczoraj (na stacji automatycznego pomiaru jakości powietrza WIOŚ) przekroczenie 24-godzinnego poziomu dopuszczalnego PM10 i prognozowane utrzymanie przekroczenia, zakazuje się dzisiaj od godziny 0:01 do 23:59 stosowania źródeł ciepła wykorzystujących paliwa stałe nie spełniających wymagań Ekoprojektu (piec, kocioł lub kominek), jeżeli mieszkanie, dom lub lokal użytkowy posiada równolegle drugie źródło ciepła z miejskiej sieci cieplnej, gazowe, elektryczne, pompy ciepła lub inne spełniające wymagania Ekoprojektu”.

Według „Atmosfery dla Poznania poziom PM 10 w mieście wynosi dziś 61 μg/m sześć. Natomiast według aplikacji Airly.pl jest jeszcze gorzej, ponieważ poziom PM 2.5 wynosi 116 μg/m sześć., co stanowi 464 proc. normy, a poziom PM 10 wynosi 168 μg/m sześć. – to znowu 337 proc. normy.

Pamiętajmy o zgarnięciu śniegu z dachu!

0
Śnieg zalegający na dachu może być przyczyną tragedii – ostrzegają strażacy. A wiedzą, o czym mówią, bo to oni przecież jeżdżą na ratunek do budynków, które zawaliły się pod ciężarem śniegu.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężki jest śnieg i jakie obciążenie obciążenie stanowi dla konstrukcji nośnej dachu. Na stronie Państwowej Straży Pożarnej możemy przeczytać, że jeden metr sześcienny śniegu waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg. To właśnie z powodu swojej wagi śnieg zalegający na dachu może być przyczyną tragedii – zwłaszcza na dachach dużych i płaskich. Groźne mogą też być lodowe sople i nawisy śniegowe. Je także trzeba usuwać na bieżąco.

Odśnieżanie dachów i usuwanie sopli oraz nawisów śnieżnych to obowiązek administratorów i właścicieli budynków. Ten obowiązek jest zapisany w prawie budowlanym – tak samo jak kary za uchylanie się od niego. Jeżeli tego nie dopilnują, mogą się spodziewać mandatu, a nawet zamknięcia obiektu.

Strażnicy miejscy mandat mogą wręczyć od razu, a w przypadku wątpliwości – wezwać inspektorów Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, którzy skontrolują stan techniczny dachu.

Dodatkowo właściciele i zarządcy budynków o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 m kw. oraz obiektów budowlanych o powierzchni dachu przekraczającej 1000 m kw. mają obowiązek przeprowadzenia dwa razy w roku kontroli stanu technicznego swoich obiektów.

Dlaczego akurat tych budynków? Ponieważ to właśnie one ze względu na dużą i płaską powierzchnię dachu, na przykład na marketach, magazynach czy halach produkcyjnych albo targowych są szczególnie zagrożone w przypadku obfitych opadów śniegu. Przypomnijmy, że zimą 2006 r. to własnie zaniedbanie w odśnieżaniu jednej z hal targów śląskich w istotny sposób przyczyniło się do zawalenia dachu pod ciężarem śniegu. Stało się to w trakcie trwającej tam wystawy i było powodem śmierci 65 osób. Ponad 140 kolejnych zostało rannych.

Na dziś synoptycy zapowiadają w Wielkopolsce kolejne obfite opady śniegu. Nie zapomnijcie o jego zgarnięciu z dachów!

PSP

Poznań: Asertywność i porozumienie bez przemocy dla WOŚP

0
To kolejna forma wsparcia Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy. Chętni zyskają wiedzę – a WOŚP pieniądze z wylicytowanych opłat za warsztat.

Na warsztat „Asertywność i porozumienie bez przemocy” zapraszają Studio Jogi YAM oraz Agata Tamioła.

Po wstępie teoretycznym na temat dbałości o własne granice oraz nauce komunikatu typu „ja”, warsztaty przejdą w formę zadań praktycznych w parach lub na forum grupy, polegających na odmawianiu, przyjmowaniu komplementów, wyrażaniu gniewu, wyrażaniu zakłopotania.

Głównym celem spotkania będzie przyswojenie zasady STOP. Uczestnicy nauczą się dbać o czas dla siebie na reakcję, by unikać sytuacji manipulacji, będą potrafili dostrzec ukryte potrzeby w komunikatach innych ludzi i poszerzą swoją perspektywę odnośnie do komunikacji w ogóle.

Prowadząca Agata Tamioła to magister pedagogiki i trenerka w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, prowadzi warsztaty z zakresu rozwoju osobistego i komunikacji od 6 lat. Jest też zapaloną joginką i stałą bywalczynią studia Jogi YAM.

Warsztat odbędzie się 24 stycznia o godzinie 15.30 (potrwa 2,5 godziny)
w studio Jogi YAM, a ze względu na obostrzenia pandemiczne będzie mogło w nim wziąć udział tylko 5 osób. O tym, kto znajdzie się pośród tej piątki, zadecyduje wysokość deklarowanych wpłat na rzecz WOŚP.

Jak wziąć udział w akcji? Trzeba wejść na fanpage Studia Jogi YAM na Facebooku, gdzie znajduje się post z linkiem umożliwiającym wzięcie udziału w licytacji.

Roman Giertych: Czy Kościół w Polsce jest jeszcze częścią Kościoła katolickiego?

0
Takie pytanie zadał arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu Roman Giertych, odnosząc się do wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego podczas mszy św.

W ocenie mecenasa Giertycha, który z racji zawodu powinien się na tym przecież znać, było to wystąpienie polityczne. Tymczasem tak z prawa kanonicznego, jak i nauczania kolejnych papieży wynika, że kościół ma trzymać się z dala od polityki. Czy więc polski kler założył własny kościół?

Oto treść listu otwartego Romana Giertycha:

„Szanowny Księże Arcybiskupie!
Wczoraj TVP pokazała wystąpienie szefa partii Prawo i Sprawiedliwość pana Jarosława Kaczyńskiego, który w ramach Mszy Świętej, od ołtarza obrzucał obelgami swoich przeciwników politycznych i reklamował kłamliwą produkcję TVP przygotowaną przez pana Sylwestra Latkowskiego. Reklama ta dotyczyła filmu, który narusza dobra osobiste pana Donalda Tuska, jego Rodziny oraz szeregu innych osób powielając tezy o ich rzekomo przestępczej działalności, której nawet nie potrafiła wskazać powołana w tym celu Komisja Śledcza.

Wystąpienie to, oraz zgoda władz kościelnych na obrzydliwą propagandę partyjną uprawianą od ołtarza przez szefa partii politycznej stanowi przekroczenie kolejnej bariery serwilizmu wobec rządzących. Jest też jawnym sprzeniewierzeniem się zasadom Kościoła Katolickiego, które zabraniają tego typu zachowań.

W związku z powyższym mam do Księdza Arcybiskupa pytanie. Czy Kościół w Polsce jest jeszcze częścią Kościoła Katolickiego, czy też stał się swoistym Kościołem Narodowym działającym na zasadzie własnych zasad? Zarówno Katechizm Kościoła Katolickiego, jak i Kodeks Prawa Kanonicznego, a także nauczanie ostatnich papieży jasno wskazują, że nauczanie od ołtarza programu politycznego (w tym przypadku nienawiści politycznej) jest jawną zdradą tych wiernych, którzy tego programu nie podzielają.

Od lat mamy w Polsce podobne praktyki organizowane przez zakon redemptorystów i kiedyś za czasów Prymasa Polski Józefa kard. Glempa spotykały się one ze stanowczym potępieniem ze strony hierarchii. Dzisiaj są one zwyczajnie przejmowane. Rozszerzenie się tego zjawiska na życie parafialne może prowadzić do odejścia od życia religijnego przez miliony Polaków, które PiS-u nie popierają. Już zresztą doprowadziło do drastycznego spadku zaufania Polaków do Kościoła. Za kadencji Księdza Arcybiskupa spadek ten wyniósł prawie 25% i jest to największy kryzys zaufania Narodu do Kościoła w historii naszej Ojczyzny.

Przyczyną tego kryzysu jest oczywiście związek widoczny dla każdego pomiędzy hierarchią katolicką w Polsce, a rządzącą partią Prawo i Sprawiedliwość wyrażany we wzajemnym wspieraniu się, finansowaniu, propagowaniu i ochranianiu. Związek ten jest zgubny dla Kościoła, który jest po prostu zwyczajnie wykorzystywany do celów politycznych przez cynicznych graczy. Brak reakcji na takie zachowania, to zbrodnia”.

Nowy Tomyśl: Restauracja „Smaczne Jadło” otwarta! Z policją i sanepidem

0
Wielkopolska gastronomia zapowiedziała wielkie otwarcie na 1 lutego, ale restauracja „Smaczne Jadło” otworzyła się już wczoraj. Otwarcie zaszczycili swoja obecnością przedstawiciele sanepidu i policji.

Właścicielka lokalu, Bogusława Prosół, zapowiadała otwarcie od kilku dni. Jak mówiła, jest wykończona finansowo i nie ma z czego żyć, a na żadną pomoc z którejkolwiek tarczy jej lokal, jak się okazało, się nie kwalifikuje.

Czary goryczy dopełniło przedłużenie przez rząd obostrzeń po 17 stycznia do 1 lutego i informacja, że gastronomia może być zamknięta także po tym terminie. Pani Bogusława postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce i kilka dni temu opublikowała na profilu społecznościowym swojego lokalu komunikat: „Szanowni Państwo. Już w sobotę o godzinie 13.00 zapraszamy wszystkich wolnych ludzi z Nowego Tomyśla i okolic na stolik wolności, który stanie przy wejściu do Restauracji Smaczne Jadło Bogusława Prosół. W tym dniu restauracja będzie otwarta dla wszystkich gości. Zapraszamy wszystkich restauratorów, przedsiębiorców, wszystkie branże dotknięte restrykcjami do udziału w naszym happeningu. Wszyscy wolni ludzie muszą tam być! Serdecznie zapraszamy na gorącą herbatę, kawę i ciastka, a bardzie głodnych do restauracji na inne smakołyki”.

Zdaniem szefowej „Smacznego Jadła” nakaz zamknięcia lokali został wprowadzony bezprawnie, bo w Polsce nie ma stanu wyjątkowego, a tylko podczas stanu wyjątkowego można zakazać działalności gospodarczej. Zakaz wprowadzony na podstawie rozporządzenia rządu jest bezprawny.

W sobotę lokal został otwarty, przed nim, zgodnie z zapowiedzią, stanął stolik wolności i zawisły bannery z napisami „Nowy Tomyśl się budzi”, czy „stop zakazom”. Stowarzyszenie „Nowy Tomyśl się budzi” wspierało właścicielkę lokalu przez cały dzień.

Na otwarciu zjawili się też przedstawiciele sanepidu eskortowani przez policję – chcieli skontrolować lokal, ale właścicielka się na to nie zgodziła, odmówiła też podpisania protokołu o sytuacji w lokalu. Obserwujący sytuację goście wygwizdali pracowników sanepidu i klaskali policjantom, którzy asystowali pracownikom sanepidu, ale do niczego się nie wtrącali.

Lokal do końca dnia działał normalnie, ale właścicielka przyznała, że nie wie, czy nie będzie musiała ponieść konsekwencji swojej odwagi. Sanepid zapowiedział portalowi nowytomysl.naszemiasto.pl, że sprawą lokalu zajmie się w poniedziałek. Właścicielka podkreśla jednak, że nie miała innego wyjścia, bo po prawie roku zamknięcia lokalu nie ma z czego żyć. W takiej samej sytuacji są wszyscy inni restauratorzy w kraju.

„Smaczne Jadło” będzie teraz normalnie, codziennie otwarte.