Nowy Tomyśl fot. UM Nowy Tomyśl

Nowy Tomyśl: Restauracja “Smaczne Jadło” otwarta! Z policją i sanepidem

Wielkopolska gastronomia zapowiedziała wielkie otwarcie na 1 lutego, ale restauracja “Smaczne Jadło” otworzyła się już wczoraj. Otwarcie zaszczycili swoja obecnością przedstawiciele sanepidu i policji.

Właścicielka lokalu, Bogusława Prosół, zapowiadała otwarcie od kilku dni. Jak mówiła, jest wykończona finansowo i nie ma z czego żyć, a na żadną pomoc z którejkolwiek tarczy jej lokal, jak się okazało, się nie kwalifikuje.

Czary goryczy dopełniło przedłużenie przez rząd obostrzeń po 17 stycznia do 1 lutego i informacja, że gastronomia może być zamknięta także po tym terminie. Pani Bogusława postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce i kilka dni temu opublikowała na profilu społecznościowym swojego lokalu komunikat: “Szanowni Państwo. Już w sobotę o godzinie 13.00 zapraszamy wszystkich wolnych ludzi z Nowego Tomyśla i okolic na stolik wolności, który stanie przy wejściu do Restauracji Smaczne Jadło Bogusława Prosół. W tym dniu restauracja będzie otwarta dla wszystkich gości. Zapraszamy wszystkich restauratorów, przedsiębiorców, wszystkie branże dotknięte restrykcjami do udziału w naszym happeningu. Wszyscy wolni ludzie muszą tam być! Serdecznie zapraszamy na gorącą herbatę, kawę i ciastka, a bardzie głodnych do restauracji na inne smakołyki”.

Zdaniem szefowej “Smacznego Jadła” nakaz zamknięcia lokali został wprowadzony bezprawnie, bo w Polsce nie ma stanu wyjątkowego, a tylko podczas stanu wyjątkowego można zakazać działalności gospodarczej. Zakaz wprowadzony na podstawie rozporządzenia rządu jest bezprawny.

W sobotę lokal został otwarty, przed nim, zgodnie z zapowiedzią, stanął stolik wolności i zawisły bannery z napisami “Nowy Tomyśl się budzi”, czy “stop zakazom”. Stowarzyszenie “Nowy Tomyśl się budzi” wspierało właścicielkę lokalu przez cały dzień.

Na otwarciu zjawili się też przedstawiciele sanepidu eskortowani przez policję – chcieli skontrolować lokal, ale właścicielka się na to nie zgodziła, odmówiła też podpisania protokołu o sytuacji w lokalu. Obserwujący sytuację goście wygwizdali pracowników sanepidu i klaskali policjantom, którzy asystowali pracownikom sanepidu, ale do niczego się nie wtrącali.

Lokal do końca dnia działał normalnie, ale właścicielka przyznała, że nie wie, czy nie będzie musiała ponieść konsekwencji swojej odwagi. Sanepid zapowiedział portalowi nowytomysl.naszemiasto.pl, że sprawą lokalu zajmie się w poniedziałek. Właścicielka podkreśla jednak, że nie miała innego wyjścia, bo po prawie roku zamknięcia lokalu nie ma z czego żyć. W takiej samej sytuacji są wszyscy inni restauratorzy w kraju.

“Smaczne Jadło” będzie teraz normalnie, codziennie otwarte.

4 12 votes
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze