Strona główna Blog Strona 1562

Wielkopolska: 672 zakażenia koronawirusem

O tylu zakażeniach poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 37 zgonów, w tym 10 z powodu covid-19, a 27 z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 3
powiat obornicki 13
powiat leszczyński 8
powiat kolski 3
powiat rawicki 6

powiat słupecki 11
powiat średzki 15
powiat jarociński 3
powiat nowotomyski 10
powiat wągrowiecki 8

powiat czarnkowsko-trzcianecki 24
powiat złotowski 14
powiat kościański 2
powiat grodziski 17
powiat szamotulski 22

powiat ostrowski 16
powiat chodzieski 9
powiat międzychodzki 6
powiat gostyński 3
powiat kaliski 7

powiat pilski 10
powiat śremski 22
powiat kępiński 16
powiat turecki 10
powiat wrzesiński 24

powiat gnieźnieński 17
powiat pleszewski 8
powiat krotoszyński 8
powiat wolsztyński 8
powiat poznański 127
powiat koniński 35

Kalisz 11
Leszno 8
Konin 23
Poznań 141

MZ

Chodzież: Rachunek dla… premiera na licytacji WOŚP

0
Nietypową formę wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wymyśli Jacek Gursz, burmistrz Chodzieży. Wystawił na licytację… swój rachunek dla premiera, który wręczył mu podczas wizyty w mieście.

Chodzi o pamiętną wizytę w lipcu ubiegłego roku, gdy politycy Prawa i Sprawiedliwości objeżdżali wielkopolskie miasta i wsie, wręczając duże imitacje czeków z kwotami, jakie dany samorząd dostał z budżetu państwa w ramach pomocy w czasie pandemii koronawirusa. Była to część kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy.

Burmistrz Jacek Gursz postanowił wówczas w zamian wręczyć czek premierowi – wystawiony na kwotę strat, jakie poniosła gmina wskutek polityki rządu PiS, między innymi wydatków narzuconych mieszkańcom miasta.
„Wręczałem go premierowi Mateuszowi Morawieckiemu podczas przedwyborczej wizyty w lipcu 2020 roku w Chodzieży, jednak nie spotkał się z jego zainteresowaniem” – przypomniał burmistrz na swoim profilu społecznościowym.

Akcja odbiła się szerokim echem w całym kraju, a z chodzieskiego pomysłu wręczenia czeku premierowi czy jego przedstawicielom skorzystali też marszałek Pomorza Mieczysław Struk i wójt Tadeusz Czajka z Tarnowa Podgórnego. Teraz burmistrz Gursz zaapelował do wszystkich, by licytowali ten czek, jeśli chcą wspomóc WOŚP, a jeszcze nie wiedzą, na co przeznaczyć pieniądze.

– Za nami rok 2020, bardzo trudny, z wieloma symbolami – mówi burmistrz na nagraniu towarzyszącym akcji. – Dla mnie osobiście takim symbolem, oprócz koronawirusa, jest lipiec 2020 roku i pobyt premiera Morawieckiego w Chodzieży. I mój czek, wystawiony w imieniu mieszkańców Chodzieży, którym zabrano 4 200 000 zł na inne rzeczy, potrzebne i niepotrzebne państwu. Więc ten czek niech będzie również symbolem, który będziemy licytować w czasie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tam jest kwota 4 200 000. Mam nadzieję, że jakaś czwórka z kilkoma zerami pojawi się na licytacji, że ktoś będzie się o niego bił, że ktoś w ten sposób przekaże kasę na WOŚP, imprezę bez precedensu, która wspiera wszystkich, którzy potrzebują, która swoimi doświadczeniami pokazuje, że mamy wielkie serca i te serca przekazujemy innym.

Licytację czeku znajdziecie tutaj.

 

Koronawirus: zaczęła się rejestracja seniorów 70 plus. I padły systemy

0
Do infolinii nie sposób się dodzwonić, przychodnie odsyłają na infolinię – seniorzy w wieku 70 plus, którzy od dziś mogą się rejestrować na szczepienia, mają duże problemy, żeby to zrobić. Przez pierwszą godzinę w Polsce udało się to 66 tys. osób.

Teoretycznie rejestracja ruszyła o godzinie 6.00 rano – ale w wielu miejscach była to rzeczywiście teoria, bo infolinia nie działała, więc przez telefon trudno było się zarejestrować. Wiele osób próbowało więc rejestrować się dzwoniąc do przychodni, ale tam równie często słyszeli, że… mają zadzwonić na infolinię, bo ich systemy też nie działają.

– Dzwoniłam kilka minut po 6.00 rano, żeby zarejestrować mamę i w infolinii usłyszałam tylko komunikat, że zapisy osób 70 lat i więcej zaczną się o 6:00 rano. Trwało to pół godziny – opowiada pani Anna, która próbowała zarejestrować mamę dzwoniąc z Poznania.

Pani Oldze, która chciała zarejestrować oboje rodziców w Nowym Tomyślu, w ogóle nie udało się połączyć z infolinią, więc zadzwoniła do przychodni, w której znajduje się punkt szczepień. Tam się dodzwoniła, ale dowiedziała się, że nie zarejestrują rodziców, bo im wszystkie systemy padły i żeby… zadzwoniła na infolinię.
– Ktoś ewidentnie nie wziął pod uwagę, że seniorów w wieku 70 plus jest znacznie więcej niż w wieku 80 plus, więc i zgłoszeń na szczepienia będzie więcej – komentuje pani Olga. – I system się posypał.

W lepszej sytuacji byli ci, którzy rejestrowali się przez internet – zapewne dlatego, że znacznie mniej osób ma profil zaufany. A zdecydowanie najwięcej seniorów po prostu tradycyjnie ruszyło w kolejki przed przychodnie, co na pewno nie służy ani ich zdrowiu, ani profilaktyce koronawirusowej.

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, w pierwszej godzinie zarejestrowało się ponad 66 tys. pacjentów 70 plus. „Odnotowujemy bardzo duży ruch na infolinii, która w szczycie notowała ponad 300 tys. wywołań na minutę” – poinformowało ministerstwo.

Ministerstwo radzi też, że jeśli w tym punkcie szczepień, w którym chcieliby zostać zaszczepieni, nie ma już wolnych terminów, albo są to terminy odległe – warto i tak się zarejestrować, bo wtedy, jeśli pojawi się wolny termin, placówka skontaktuje się z danym seniorem. Można też sprawdzić inne placówki w okolicy, bo być może tam uda się zaszczepić szybciej.

Przypomnijmy, że dziś zaczęła się rejestracja na szczepienia przeciw covid-19 dla seniorów, którzy skończyli 70 lat. Natomiast w poniedziałek, 25 stycznia, rozpoczną się szczepienia dla zarejestrowanych seniorów.

Tarcza 7.0: przedsiębiorcy mogą już składać wnioski

0
Przedsiębiorcy, którzy czekają na wejście w życie przepisów Tarczy antykryzysowej 7.0, mogą już teraz składać wnioski o odroczenie terminu płatności składek za styczeń 2021 r. – przypomina Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Rząd obecnie pracuje nad rozporządzeniem wprowadzającym tzw. tarczę antykryzysową 7.0, która przewiduje między innymi zwolnienie z opłacania składek za grudzień 2020 r. lub za grudzień 2020 r. i styczeń 2021 r. dla płatników działających pod określonymi kodami PKD. Gdy przepisy wejdą w życie, płatnicy uwzględnieni w Tarczy antykryzysowej 7.0, będą mogli wystąpić z wnioskiem o odroczenie składek.

– Jeśli płatnik złożył lub złoży wniosek o odroczenie przed terminem płatności składek, w razie zawarcia umowy, nie poniesie on żadnych kosztów związanych z ulgą. Ulga ta będzie udzielana bez opłaty prolongacyjnej – informuje Marlena Nowicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Płatnik może również zdecydować się na opłacenie składki za grudzień lub styczeń w terminie, a później wystąpić z wnioskiem o zwolnienie z opłacania składek za te miesiące. Wówczas opłacone składki zostaną mu zwrócone.

Może jednak okazać się, że płatnikowi nie przysługuje zwolnienie z opłacania składek za grudzień lub za styczeń. Jeśli więc z tego powodu opłaci je po terminie płatności, to będzie mógł wystąpić z wnioskiem o odstąpienie od naliczania odsetek albo o rozłożenie składek na raty.

ZUS

Będzie 14. emerytura w tym roku!

0
Taką decyzję podjął Sejm, choć nie obyło się bez długiej i burzliwej dyskusji. Emeryci dostaną więc w kwietniu trzynastą emeryturę, a w listopadzie lub w grudniu – czternastą.

Jak szacuje rząd, czternasta emerytura przysługuje 9,1 mln osób, a koszt jej wypłaty wyniesie około 11,4 mld zł. Świadczenie będzie jednorazowe i to je odróżni od trzynastej emerytury, która będzie wypłacana co roku.

Jak informuje money.pl, różnica będzie też w tym, że przy czternastej emeryturze obowiązywać będzie kryterium dochodowe, które wyniesie 2900 zł brutto. Przy „trzynastce” nie ma takiego kryterium.

Posłowie zadecydowali też o podwyżce renty rodzinnej i socjalnej do 1250 zł, a renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy – do 937,50 zł. Podwyżki wejdą w życie od marca tego roku.

Nie obyło się bez ostrej dyskusji. Opozycja zarzucała rządowi, że finansuje czternastą emeryturę z Funduszu Solidarnościowego, co jest zwykłym złodziejstwem. Posłowie PiS bronili rządu twierdząc, że emeryci dostają więcej pieniędzy niż za rządów PO-PSL, kiedy to waloryzacje emerytur były wyjątkowo niskie.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej ripostowali, że PiS tak naprawdę powiela wzorzec waloryzacji kwotowo-procentowej, który wprowadził właśnie rząd PO-PSL. Twierdzenie zaś, że emeryci mieli gorzej za rządów opozycji, jest hipokryzją i kłamstwem – w 2016 roku emerytów, którzy mieli emerytury mniejsze niż najniższe, było 76 tys. na koniec 2020 roku było ich już 233 tys. Poza tym obecnie relatywna wysokość średniej emerytury do średniej płacy na rynku jest najniższa w tym stuleciu i wynosi jedynie 56 proc.

Ostatecznie za przyjęciem ustawy zagłosowało 420 posłów.

Poznań: Prawie 160 tys. zł dla Czerwonaka. Na ekologię

0
Mobilne Miasteczko Edukacji Ekologicznej, eko-pikniki, wystawy i konkursy – tak wygląda projekt gminy Czerwonak „Myśleć globalnie, działać lokalnie”. Dostał prawie 160 tys, zł dofinansowania od marszałka.

Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego, właśnie podpisał umowę w sprawie dofinansowania projektu kwotą 159 tys. zł – cały projekt jest wart 230 tys. zł.

Za te pieniądze gmina chce kupić i zmontować Niskoemisyjne Mobilne Miasteczka Edukacji Ekologicznej, gdzie będą prowadzone działania edukacyjne, organizowane pikniki ekologiczne, wystawy i konkursy o tematyce związanej z ekologią. Wszystkim działaniom będzie towarzyszyć dystrybucja materiałów informacyjno-edukacyjnych oraz
kampania promocyjna w social mediach.

Celem projektu jest poprawa świadomości ekologicznej mieszkańców gminy, przekazanie im rzetelnej wiedzy o ochronie środowiska, a przez to zmianę postaw i zachowań mieszkańców, a także lepsze i bardziej zrównoważone gospodarowanie naturalnymi zasobami gminy.

– Wzrost wiedzy społeczeństwa na temat zrównoważonego
gospodarowania środowiskiem naturalnym to wyzwanie naszych czasów – podkreśla Marszałek Marek Woźniak. – Dlatego cieszą takie proekologiczne inicjatywy oraz fakt, że jako samorząd województwa wielkopolskiego możemy je wesprzeć funduszami unijnymi, które znajdują się w naszej dyspozycji.

Projekt „Myśleć globalnie, działać lokalnie” realizowany jest w
ramach Osi priorytetowej 4: „Środowisko”, Działania 4.5: „Ochrona
przyrody”, Poddziałania 4.5.4: „Edukacja ekologiczna”
Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

UMWW

Strajk Kobiet w Warszawie: 11 osób zatrzymanych

0
213 osób wylegitymowanych, 11 zatrzymanych, w tym 10, które dopuściły się naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Takie podsumowanie Strajku Kobiet przedstawił dziś Sylwester Matczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Jak informuje Onet.pl, uczestnicy środowego strajku zbierali się między rondem de Gaulle’a, pl. Trzech Krzyży i rondem Dmowskiego. To właśnie na rondzie Dmowskiego doszło do przepychanek z policją, bo demonstranci próbowali się przebić przez kordon, jaki utworzyli policjanci. Użyto gazu łzawiącego i musiało interweniować pogotowie ratunkowe.

Protest został zorganizowany nie tylko przez Strajk Kobiet, ale też przez wspierające kobiety organizacje przedsiębiorców i antyfaszystów. Kobiety protestowały nie tylko przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, która uznała dopuszczalność aborcji w przypadku płodu z ciężkimi, śmiertelnymi lub nieuleczalnymi wadami za niezgodną z Konstytucją. Demonstranci nieśli także transparenty i plakaty sprzeciwiające się neofaszyzmowi, eskalacji przemocy w Polsce, dyskryminacji środowisk LGBT, a także nowelizacji ustawy tzw. mandatowej.

Policja zapowiedziała skierowanie do sądu ponad 190 wniosków i wysłanie 197 notatek do sanepidu w sprawie złamania obostrzeń obowiązujących z powodu pandemii. Rzecznik policji twierdzi też, że to protestujący używali gazu przeciwko policjantom, rzucali też w ich kierunku puszki z farbami i jeden z funkcjonariuszy został trafiony w głowę.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nadal nie został ogłoszony – nadal więc obowiązuje w Polsce tzw. kompromis aborcyjny z 1993 r. dopuszczający aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo jego nieuleczalnej choroby.

Poznań: Z kradzionymi felgami wyszli wprost na… patrol policji

0
21 aluminiowych felg wartości kilku tysięcy złotych odzyskali policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Złodzieje zostali przyłapani na gorącym uczynku.

Cała historia rozpoczęła się na początku października ubiegłego roku. Kryminalni z Poznania właśnie wtedy zaczęli otrzymywać regularnie informacje z Lubonia o kradzieżach z włamaniami do tamtejszych firm. Funkcjonariusze zdwoili więc czujność podczas patrolowania Lubonia, co szybko dało efekty. 27 października nocą zauważyli dwóch mężczyzn, nerwowo i szybko pakujących jakieś przedmioty do samochodu.

Policjanci postanowili to sprawdzić – i okazało się, że mężczyźni pakowali ukradzione chwilę wcześniej felgi aluminiowe. Funkcjonariusze ustalili, że przecięli ogrodzenie, weszli na teren firmy i z magazynu zabrali 21 felg terenowych samochodów osobowych. Potem wynieśli skradziony łup i właśnie zaczęli go pakować do samochodu, gdy nadjechał patrol policji.

Okazało się, że to nie pierwszy wyczyn zatrzymanych na gorącym uczynku. 45-latek z Plewisk dopuścił się kradzieży w multirecydywie, a dodatkowo, co udowodnili mu policjanci w czasie śledztwa, kilka dni wcześniej, także w Luboniu, ukradł akumulator z pojazdu, który stał na firmowym parkingu.

44-latek z Nowego Miasta w Poznaniu także dał się poznać policjantom z kryminalnych wyczynów, aczkolwiek miał ich mniej na sumieniu niż kolega. Obaj panowie usłyszeli zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniami. Grozi im do 10 lat więzienia.

KMP Poznań

Poznań: Zderzenie dwóch samochodów w Borówcu. S11 zablokowana

0
Około godziny 17.30 doszło do zderzenia dwóch samochodów na S11 w kierunku Poznania, przed węzłem Koninko. Droga jest zablokowana.

Jezdnia w stronę Poznania jest nieprzejezdna, na miejscu pracują służby. Przejazd jest utrudniony także w druga stronę, na trasie tworzą się korki. Kto może – niech omija ten odcinek przez najbliższą godzinę.

Poznań: Zmiana organizacji ruchu na ulicy Piłsudskiego

0
Ze względu na przebudowę ronda Rataje 22 stycznia na kilka godzin zmieni się organizacja ruchu na ul. Piłsudskiego. Początek o 8.00 rano.

Na jezdni w kierunku ul. Zamenhofa, na odcinku około 40 metrów przed Biedronką kierowcy będą mogli się poruszać wyłącznie zewnętrznym pasem ruchu.

„Zmiana jest spowodowana koniecznością przygotowania tymczasowej infrastruktury dla pieszych na czas rozpoczynającej się w sobotę przebudowy torowiska tramwajowego na ul. Zamenhofa, na odcinku od tarczy ronda do rejonu ul. Piłsudskiego” – informują Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Obecnie piesi i rowerzyści nie mogą już poruszać się chodnikiem oraz drogą rowerową po prawej stronie ul. Zamenhofa od skrzyżowania z ul. Piłsudskiego w kierunku ronda – na skrzyżowaniu z ul. Piłsudskiego są przekierowywani na drugą stronę jezdni.

PIM

Murowana Goślina: Sanepid skontrolował pizzerię z nagrania z nagim kucharzem

0
Inspektorzy sanepidu skontrolowali lokal, a jego właściciel został wezwany do do złożenia wyjaśnień w tej sprawie.

Przypomnijmy, że chodzi o lokal, w którym dokonano nagrania zamieszczonego na jednym z portali erotycznych, co wychwyciła TVP. Na nagraniu nagi kucharz zagniatał ciasto na pizzę, używając do tego nie tylko rąk, ale też… genitaliów. Mieszkańcy Murowanej Gośliny rozpoznali pizzerię i zagrozili złożeniem doniesienia na policję i do sanepidu. Ostateczne żadne doniesienie nie wpłynęło, ale sanepid i tak zajął się sprawą – nie ze względu na kwestie obyczajowe, ale ze względu na bezpieczeństwo sanitarne.

Jak wyjaśniła Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa poznańskiego sanepidu, chodziło o sprawdzenie, czy w pizzerii przestrzega się przepisów dotyczących przechowywania, przetwarzania i serwowania żywności. O to samo będzie też wypytany właściciel lokalu. Od ustaleń inspektorów i wyjaśnień właściciela zależą dalsze kroki sanepidu. Jeśli zostaną stwierdzone uchybienia, lokal może dostać mandat.

Poznań: Rodzice pięcioraczków z gratulacjami od prezydenta

0
Rodzice Anastazji, Klary, Laury, Wiktorii i Maksymiliana, poznańskich pięcioraczków, otrzymali gratulacje i drobne prezenty od Jędrzeja Solarskiego, zastępcy prezydenta Poznania.

Zastępca prezydenta spotkał się z rodzicami maluchów i pogratulował tak spektakularnego powiększenia rodziny.
– Gratuluję państwu niezwykłych dzieci – mówił. – Mam nadzieję, że z każdym dniem będą teraz zdrowo rosły i wkrótce wyjdą ze szpitala w dobrej kondycji. Wierzę, że przyniosą państwu wiele radości.

Szczęśliwa mama dostała kwiaty, a oboje rodzice – upominki dla dzieci i list gratulacyjny od Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania. To wielkie wydarzenie tak dla szpitala, jak dla Poznania, bo to dopiero trzeci taki poród w historii Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Polnej. Poprzednie miały miejsce w 2006 i 2007 roku.

Przypomnijmy, że pięcioraczki przyszły na świat 17 stycznia, w 29. tygodniu ciąży, a przy ich porodzie asystowało prawie 30 specjalistów ze szpitala. Najmniejsze z dzieci, Anastazja, ważyło po porodzie zaledwie niecałe 700 gramów. Największe, Maksymilian – 1240 gramów. Wszystkie przebywają w inkubatorach i spędzą w nich jeszcze kilka tygodni.

UMP

Jarocin: Kolizja w Nowym Mieście nad Wartą! Droga zablokowana

0
Około godziny 15.00 trzy ciężarówki jadące jedna za drugą zderzyły się na moście na Warcie. Pas w kierunku Poznania jest zablokowany, utrudniony jest przejazd także w kierunku Jarocina.

Jak ustaliła policja, pierwsza ciężarówka zahamowała, druga, jadąca za nią, nie zdążyła wyhamować i uderzyła w jej tył, a potem to samo zrobiła trzecia ciężarówka.

Na miejscu pracują służby: trwa usuwanie ciężarówek, a policjanci badają przyczyny kolizji. Droga jest zablokowana w stronę Poznania, w stronę Jarocina przejazd jest utrudniony. Zdecydowanie bezpieczniej przez najbliższe dwie, trzy godziny korzystać z objazdów przez Śrem albo Pyzdry.

Poznań: Poseł Szłapka proponuje zmiany w ustawie o policji

0
Przewodniczący Nowoczesnej chce dodać do ustawy o policji nowy zapis: aby policja musiała z urzędu wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza, gdy złamie prawo. A także jego przełożonego.

Inspiracją dla posła były wydarzenia ostatnich miesięcy, podczas których dochodziło wielokrotnie do wątpliwych, jeśli chodzi o zgodność z prawem, działań funkcjonariuszy policji. Większość, o ile nie wszystkie, były podejmowane na rozkaz przełożonych.

– Zgodnie z obowiązującym prawem (art. 58 ustawy o policji) policjant ma prawo odmówić wykonania rozkazu lub polecania, jeśli wiąże się to z popełnieniem przestępstwa – wyjaśnia poseł. – Jednak ustawa nie określa, co w sytuacji, kiedy policjant wykona taki rozkaz i tym samym złamie prawo.

W projekcie poprawki czytamy, że „W ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2020 r. poz. 360, 956, 1610 i 2320) w art. 58 po ust. 3 dodaje się ust. 4 – 6 w brzmieniu:
„4. W sytuacji ustalenia albo uprawdopodobnienia w szczególności
w postępowaniu sądowym, administracyjnym, sądowo-administracyjnym, postępowaniu przygotowawczym oraz na etapie postępowania wyjaśniającego, okoliczności, że w trakcie wykonywania rozkazu lub polecenia, o którym mowa w ust. 2, mogło dojść do popełnienia przestępstwa, postępowanie dyscyplinarne wobec policjanta i jego bezpośredniego przełożonego wszczyna się z urzędu i bez zbędnej zwłoki.
5. Postępowanie dyscyplinarne wszczęte na podstawie ust. 4 jest jawne. Obowiązek wszczęcia postępowania dyscyplinarnego powstaje
w momencie powzięcia informacji, o których mowa w ust. 4.
6. Stroną postępowania dyscyplinarnego wszczętego na podstawie
|ust. 4 jest również osoba poszkodowana wykonaniem rozkazu lub polecenia”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia”.

Proponowana poprawka zostanie złożona w Sejmie jako ustawa klubu Koalicji Obywatelskiej.

Poznań: Strefa Płatnego Parkowania rusza 1 lutego, ale… częściowo

0
Miała ruszyć na Wildzie i Łazarzu od 1 lutego – i ruszy. Ale jak zapowiada Zarząd Dróg Miejskich, początkowo obowiązek wnoszenia opłat obejmie tylko część ulic.

Wszystko z powodu pogody – wyjątkowo śnieżna, a wcześniej deszczowa zima sprawiła, że nie udało się wprowadzić nowej organizacji ruchu na całym zaplanowanym obszarze. Oczywiście opady deszczu jesienią i śniegu zimą to nie jest nic wyjątkowego w naszym klimacie – wyjątkowe raczej jest planowanie prowadzenia jakichkolwiek prac w terenie, takich jak malowanie pasów czy stawianie znaków w takich porach roku.

Sęk jednak w tym, że te prace wcale nie były planowane na zimę. Miały być wykonane latem i wczesną jesienią, jednak jeden z oferentów odwołał się od wyników przetargu, więc ZDM musiał czekać na decyzję Krajowej Komisji Odwoławczej.

– Czas pandemii koronawirusa spowodował, że Krajowa Izba Odwoławcza, do której trafiło odwołanie, odroczyła swoje posiedzenie o blisko trzy miesiące. Umowę z wykonawcą można było podpisać dopiero w połowie sierpnia 2020 roku, co spowodowało przesunięcie prac na miesiące jesienno-zimowe. Niemożliwa była wówczas zmiana terminów umowy bez podania konkretnych powodów. Zgodnie z umową wykonawca miał 6 miesięcy na wdrożenie strefy – wyjaśnia Piotr Libicki, zastępca dyrektora ZDM.

W efekcie prace przy Strefie Płatnego Parkowania na Wildzie i Łazarzu rozpoczęły się nie w czerwcu, ale we wrześniu ubiegłego roku. Wiele prac udało się wykonać i gdyby nie wyjątkowo deszczowa jesień oraz śnieżna zima być może udałoby się zakończyć prace.

„Zamontowano ponad 300 parkomatów, setki znaków drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu. Wymalowano nową organizację ruchu na prawie 40 wildeckich i łazarskich ulicach. Z wdrażaniem nowej organizacji ruchu wiązało się również duże przedsięwzięcie, jakim było odholowanie prawie 800 pojazdów, których kierowcy nie przeparkowali na czas prac” – wylicza ZDM.

Jednak pogoda sprawiła, że od połowy grudnia prace praktycznie stanęły, a malowanie linii wyznaczających nową organizację było niemożliwe. Na tych ulicach, na których nie udało się tego zrobić, strefa od 1 lutego nie będzie obowiązywać – ZDM właśnie sprawdza, które z ulic są w pełni przygotowane, aby można było pobierać opłaty za parkowanie od 1 lutego.

Pozostałe ulice dołączą d SPP, gdy tylko pogoda pozwoli na dokończenie prac w terenie.

ZDM

 

Brytyjska mutacja koronawirusa jest już w Polsce

0
Zidentyfikowało go laboratorium genXone ze Złotnik pod Poznaniem w próbce od pacjenta z Małopolski. To była jedna ze stu próbek badanych przez genXone.

Laboratorium podało informację o tym na Twitterze, podkreślając, że nie wiedzą, kim jest pacjent, bo dysponują tylko próbką. Natomiast „Gazecie Wyborczej” udało się ustalić, że pacjent, od którego ją pobrano, przebywa w szpitalu.

Naukowcy genXone badają teraz nową mutację, próbując ustalić jej specyfikę, a zwłaszcza przyczyny znacznie większej zaraźliwości niż w przypadku pierwotnej wersji koronawirusa.

Poznań: Ponownie ruszają szczepienia w punkcie na MTP. Są szczepionki!

0
2300 dawek szczepionki dotarło do punktu, więc szczepienia przeciwko koronawirusowi zostaną wznowione, jak poinformował szpital Przemienienia Pańskiego, który prowadzi punkt na targach.

Od piątku znów na szczepienia będą się mogli zgłaszać pracownicy służby zdrowia, ci, którym odwołano terminy z powodu braku szczepionki – przypomnijmy, że firma Pfizer poinformowała o tymczasowym zmniejszeniu dostaw z powodu rozbudowy swojej fabryki. Czeka ich jeszcze w Wielkopolsce około 2 tysięcy.

Natomiast od poniedziałku zaczną być szczepieni seniorzy – tak długo, jak długo wystarczy szczepionek.

O brak szczepionki nie muszą się natomiast obawiać ci, którzy już dostali pierwszą dawkę – druga dawka dla nich została odłożona przy pierwszym szczepieniu i czeka na termin w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych.

Poznań: Kamienicznik z karą bezwzględnego więzienia

0
Na osiem miesięcy więzienia i 20 tys. zł grzywny skazał Sąd Okręgowy w Poznaniu Josefa L. za próbę wyrzucenia lokatorów z budynku. Wyrok jest prawomocny, ale obrońca skazanego zapowiedział wniosek o kasację.

Przypomnijmy: chodzi o sprawę kamienicy na Starym Mieście, którą kamienicznik kupił, a później postanowił pozbyć się z niej lokatorów. W tym celu stosował przeróżne działania, które sąd – jak informuje Radio Poznań – nazwał wyjątkowo złośliwymi. Wymontował drzwi wejściowe, odciął wodę, gaz i prąd – a wszystko to z lokatorami mieszkającymi w budynku. Twierdził, że nadzór budowlany nakazał mu rozpocząć remont, bo budynek grozi zawaleniem, a tymczasem chodziło o pozbycie się lokatorów. Lokatorzy sprawdzili, że żadne taki nakaz nie został wydany. Zgodnie z prawem powinien im zapewnić lokale zastępcze na czas remontu – ale oferowane przez niego mieszkania nie nadawały się do zamieszkania.

Co ciekawe, lokatorzy, w tym ponad 90-letnia pani Stefania Chlebowska, zgłaszali niejednokrotnie sprawę do prokuratury, jednak ta umarzała postępowanie. Do sądu zaprowadził kamienicznika ostatecznie prywatny akt oskarżenia, złożony przez panią Stefanię i jej córkę. Sąd zauważył dziś, że zdumiewa go stanowisko prokuratury, bo prawo własności do budynku nie jest prawem do popełniania przestępstw przy pozbywaniu się lokatorów. „Miarą naszego człowieczeństwa jest stosunek do ludzi starych, niedołężnych, dzieci i zwierząt. Wydaje się, że oskarżony temu nie sprostał” – powiedziała sędzia odczytując wyrok, jak podaje Radio Poznań.

Pani Stefania nie dożyła wyroku – miałaby dziś ponad 100 lat. W sądzie reprezentowała ją córka, która stwierdziła, że cieszy się z wyroku, który zapadł po 10 latach walki. A najbardziej z tego, że takie traktowanie ludzi zostało ukarane, a sędzia udowodniła, że nie ma przyzwolenia społecznego na takie traktowanie ludzi przez kamieniczników.

Sam skazany przed wyrokiem przekonywał, że jest niewinny. Po wyroku nie chciał go komentować. Jego adwokat powiedział tylko, że zamierzają złożyć wniosek o kasację.

 

Polska: Ponad 7 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 7152 zakażeniach koronawirusem w kraju. Niestety, mamy też ponad 400 zgonów.

„Mamy 7 152 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (874), pomorskiego (740), wielkopolskiego (740), kujawsko-pomorskiego (729), dolnośląskiego (567), śląskiego (489), zachodniopomorskiego (469), warmińsko-mazurskiego (415), łódzkiego (410), lubelskiego (323), małopolskiego (315), podlaskiego (226), lubuskiego (217), podkarpackiego (216), świętokrzyskiego (147), opolskiego (143)” – poinformowało ministerstwo. – „132 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną”.

Z powodu covid-19 zmarło 81 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 338 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 457 755/34 561 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 47,1 tys. testów na obecność koronawirusa.

MZ