Strona główna Blog Strona 1109

Bieg „Solidarni z Ukrainą” w Poznaniu

0

By wesprzeć naród ukraiński organizatorzy poznańskich imprez biegowych i nie tylko postanowili połączyć siły i zaprosić mieszkańców na bieg “Solidarni z Ukrainą”. Prawo do startu to dowolna wpłata do puszki na rzecz obywateli Ukrainy.

Bieg rozpocznie się o godzinie 11.00 nad jeziorem Maltańskim na dystansie 5,4 km wokół jeziora. Start przed hangarami. Jego organizatorami są Fundacja Aitwar, Macieja Młodzika i Pauliny Leszczyńskiej, a udział mogą wziąć wszyscy chętni, którzy ukończyli 13 lat.

Nie ma opłaty startowej – organizatorzy proszą o wpłaty dobrowolnej kwoty na pomoc dla Ukrainy. W trakcie imprezy odbędzie się zbiórka nr 2022/639/OR do puszek Fundacji Lokalnego Wsparcia Kultury AITWAR. Pieniądze zostaną przeznaczone na rzecz mieszkańców Ukrainy.

Mile widziani uczestnicy i kibice w strojach w kolorze żółtym i/lub niebieskim.

Wielkopolska. Ponad tysiąc zakażeń koronawirusem (LISTA POWIATÓW)

0

Ministerstwo podało nowe dane o liczbie zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski. W całym województwie ostatniej doby były 1103 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń i liczba zgonów.
chodzieski 13 0
czarnkowsko-trzcianecki 13 0
gnieźnieński 25 0
gostyński 8 0
grodziski 16 0
jarociński 3 0
kaliski 8 0
kępiński 19 0
kolski 6 0

koniński 39 0
kościański 37 0
krotoszyński 23 0
leszczyński 17 0
międzychodzki 9 0
nowotomyski 9 0
obornicki 14 0
ostrowski 20 0
ostrzeszowski 6 0

pilski 29 0
pleszewski 8 0
poznański 246 0
rawicki 20 0
słupecki 8 0
szamotulski 33 0
średzki 20 0
śremski 19 0
turecki 9 0

wągrowiecki 11 0
wolsztyński 9 0
wrzesiński 25 0
złotowski 20 0
Kalisz 11 0
Konin 20 0
Leszno 14 0
Poznań 315 0

Tydzień temu w Wielkopolsce było 2045 zakażeń koronawirusem.

Koronawirus. Ponad 8 tysięcy zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 27 luty 2022:
– Mamy 8 902 (w tym 916 ponownych zakażeń) potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (1557), wielkopolskiego (1103), kujawsko-pomorskiego (950), dolnośląskiego (697), śląskiego (677), zachodniopomorskiego (584), pomorskiego (551), małopolskiego (498), lubuskiego (469), lubelskiego (395), łódzkiego (377), warmińsko-mazurskiego (365), świętokrzyskiego (233), podlaskiego (150), opolskiego (125), podkarpackiego (112). 59 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarły 4 osoby. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 36 osób.

Tydzień temu w Polsce było 13 687 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Zbiórka dla Ukrainy. „Tak długo jak nasze samochody wytrzymają”

0

Kamienica przy Mickiewicza 32 dawno nie widziała takiego ruchu i zamieszania. W siedzibie ukraińskiej firmy na pierwszym piętrze mieści się jedno z wielu centrów zbiórek humanitarnych dla Ukrainy. Zorganizowanej spontanicznie, z potrzeby serca. 

W środku wrze jak w ulu: po schodach na pierwsze piętro gna w obie strony kilkunastu młodych ludzi z workami i kartonami. W biurze nieustannie dzwonią telefony komórkowe, kilka osób rozmawia przez nie po polsku i ukraińsku, inni przepakowują sterty kartonów, zgrzewek z wodą mineralną, plecaków i toreb. Ktoś koordynuje jedną akcję sprzed komputera, ktoś inny szykuje drugą do wyjazdu nad granicę.

„Nie jesteśmy wolontariuszami”

– Nie jesteśmy wolontariuszami. Jesteśmy po prostu ludźmi, którzy się martwią o swoich – mówi Lilia Illina, jedna z organizatorek tej zbiórki pomocy dla Ukrainy. Udało się ją na chwilę oderwać od telefonu, którym załatwiała kolejny transport. – Początkowo zgłosiliśmy zbiórkę i woziliśmy to wszystko do punktów przyjmowania uchodźców. Teraz nasi chłopcy jeżdżą sami, mamy 12 samochodów w terenie. Dzisiaj już mamy dwa punkty na samej granicy, na których jeszcze nie było nikogo z pomocą.

Pomoc idzie zewsząd i jest jak najbardziej dosłownie międzynarodowa.
– Przyjeżdżają do nas wszyscy: Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie i Polacy – zapewnia pani Lilia. – Dzwonią, mówią, że jadą nad granicę i pytają, co mogą zabrać, co zawieźć. Przyjeżdżają, pakujemy im rzeczy, jedzenie, zabierają. Bardzo dużo Polaków przyjeżdża, jesteśmy im ogromnie wdzięczni, bardzo pomagają, rozwożą, przywożą dary i jesteśmy im mega wdzięczni za to.

Rozmowa zostaje przerwana, bo przyjechał następny transport, tym razem z Biskupic i Jerzykowa – trzy duże samochody wypakowane po dach odzieżą dla kobiet i dzieci, środkami higieny, pieluszkami, żywnością o długim terminie przydatności do spożycia i mnóstwem innych rzeczy.
– To jeszcze nie koniec – zapewnia Aleksandra Gutkowska, koordynatorka akcji. – Jeszcze przyjedzie Puszczykowo, tylko się zapakują, bo mają tyle tego, że zajęło im cały garaż, więc to trochę potrwa. I już dostałam informację, że do mnie do domu są przywożone kolejne paczki, więc pewnie w poniedziałek przyjadę jeszcze raz.

„Już się nie mieścimy”

Ukraińcy są szczęśliwi i lekko zszokowani skalą. Nie spodziewali się aż takiego odzewu. Dosłownie co kilkanaście minut podjeżdżają samochody, przychodzą ludzie i przynoszą kolejne kartony i worki.
– Jest tego tyle, że już się nie mieścimy – śmieje się pani Lilia. – My tu mamy tylko biuro naszej firmy i już nam jest za mało miejsca. Na szczęście dziś tu są studenci ukraińscy, którzy przyszli pomóc. Pomagają to sortować, pakować, chłopcy wynoszą, dziewczyny przynoszą – i tak cały dzień.

Ale to dopiero początek.
– Dzisiaj nawiązaliśmy kontakt z wolontariuszami po ukraińskiej stronie, na przejściu w Medyce – mówi pani Lilia. – Będą nam pomagać dostarczać pomoc humanitarną na stronę ukraińską. Bo po stronie polskiej sytuacja w większości punktów sytuacja jest opanowana, ale po stronie ukraińskiej jest bardzo ciężko. Moja mama stoi już 16 godzin w kolejce i ma jeszcze 40 km do granicy. Będziemy się starać przekazywać pomoc, bo na przejściach dla pieszych kobiety z dziećmi stoją po 12, 16, 20 godzin. Chcemy im przekazywać odzież, napoje. Pojedziemy tam, bo nas, jako kobiet, do wojska nie wezmą, a jako Ukrainki możemy przekraczać granicę.

Dziewczyny na granicę!

Pomoc będzie upakowana w plecakach, same podstawowe rzeczy, jak napoje, nawilżane chusteczki, batony energetyczne i coś do ubrania. Dziewczyny chcą to rozdawać stojącym w kolejce do przejścia granicznego. Żeby wytrzymali czekanie przez kilkanaście godzin na granicy.
– Bo oni idą na granicę z jedną torbą, jednym plecaczkiem, nic nie mają – wyjaśnia pani Lilia. – Jedna pani uciekła z siedmiorgiem dzieci, bez pieniędzy, bez niczego, miała tylko swój paszport, dzieci bez żadnych dokumentów. Dotarła na granicę i tam nie wiedziała, co ma dalej ze sobą zrobić.

Dlatego tak bardzo są potrzebne ubrania dla dzieci i dla kobiet, środki higieniczne, a także łóżka polowe, karimaty, kołdry, poduszki i śpiwory, żeby mieli na czym spać. Wszystko można przynosić na Mickiewicza 23. Zbiórka nadal trwa.
– Tak długo, jak będzie trzeba – zapewnia pani Lilia. – Ile będziemy mogli i jak długo nasze samochody wytrzymają.

Gdzie jeszcze można przekazać pomoc dla Ukrainy?

Wojna na Ukrainie trwa. Coraz więcej rannych i zabitych wśród cywilów

0

Walki w Kijowie trwają, jest coraz więcej ofiar cywilnych – ale także coraz więcej pomocy ze strony Europy. Noc nie była łatwa: „Ciągły ostrzał rakietowy. I trzy konwoje czołgów – w sumie prawie 500 – zbliżające się do miasta z różnych kierunków” – informują świadkowie.

Coraz więcej ofiar

Jak informował już 26 lutego rano Witalij Kliczko, mer Kijowa, w mieście Rosjanie ostrzelali przedszkola, karetki, bloki mieszkalne. Dwoje dzieci nie żyje. Rannych jest 35 osób, w tym dwoje dzieci. 15 cywilów zginęło w rosyjskim ostrzale w Donbasie, w obwodzie charkowskim ostrzelano autobus z pasażerami. Jedna osoba zginęła, 14 jest rannych. Na północy kraju w rosyjskim ostrzale w nocy zginęło sześć osób, w tym siedmioletnia dziewczynka. Rosjanie ostrzeliwują Charków, doszło tam do potężnego wybuchu gazociągu. Rosyjskie pociski trafiły też w składowisko odpadów radioaktywnych, zniszczyły system kontrolny i ogrodzenie, ale pracownicy w przerwie między atakami sprawdzili składowisko – pojemniki są całe.

Szczególnie natężone walki toczą się w Wasylkowie 20 km od Kijowa. Rosjanie usiłują zająć znajdującą się tam bazę lotniczą. Na razie udało im się spowodować pożar w składzie ropy znajdującej się w bazie – pożar widać w Kijowie, a władze apelują do mieszkańców, by zamykali szczelnie okna przed dymem z tego pożaru. W wyniku ostrzału na ulicach Kijowa zginął sześcioletni chłopiec, kilka osób zostało rannych.

Wczoraj ostrzelana została także karetka pod Chersoniem, którą wieziono rannych. Dwie osoby zginęły. W Czernihowie na północy Ukrainy ostrzelano z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Grad szpitale, przedszkola i budynki mieszkalne. Miasto Sumy w północno-wschodniej części Ukrainy po zmasowanym ostrzale płonie.

Ukraina walczy

Wojska ukraińskie nadal walczą: lotnictwo strąciło rosyjski samolot Su-30 SM, a siły lądowe uniemożliwiły dotarcie do celu co najmniej kilku transportom rosyjskim. Ukraińcy się nie poddają: lwowski browar przestawił się na produkcję koktajli Mołotowa, aby ułatwić mieszkańcom stawianie oporu wojskom rosyjskim. Ukraińcy też wyłapują rosyjskich spadochroniarzy. Według danych sił ukraińskich Rosjanie 26 lutego stracili trzy Su-30 SM, dwa Su-25, dwa Ił-76MD, 11 śmigłowców, konwój z wyposażeniem i pociąg z paliwem.

W dodatku armia rosyjska ma problemy z łącznością i logistyką – to zapewne zasługa kolektywu Anonymous, który skutecznie blokuje kanały informacyjne Rosji, także te wojskowe. Dziś nie działała oficjalna strona Kremla, Gazpromu, a na większości rosyjskich kanałów państwowej TV można usłyszeć ukraińską muzykę i oglądać symbole narodowe tego kraju. Z kolei policja ma pełne ręce roboty z powodu ostrzeżeń o bombach ukrytych w centrum Moskwy – wszystkie sygnały musi sprawdzić.

https://twitter.com/LiteMods/status/1497711180286205953

Rosję wsparły siły czeczeńskie, co potwierdził ich przywódca, Ramzan Kadyrow – i już poniosły pierwsze straty: w walkach o lotnisko w Hostomlu pod Kijowem zginął gen. Magomed Tuszajew, zaufany Kadyrowa.

Cały świat pomaga

Jednak znacznie większą pomoc otrzymuje Ukraina: dziś wsparły ją Szwajcaria i Grecja, a Turcja zamknęła cieśniny na Morzu Czarnym dla rosyjskich okrętów wojennych. Dodatkowe wsparcie zadeklarowały Stany Zjednoczone, a Niemcy zatwierdziły dostawę 400 pocisków rakietowych przez kraj trzeci i dodatkowo zaoferowały 1000 sztuk broni przeciwpancernej i 500 rakiet Stinger. Przestały się także sprzeciwiać, po naciskach wszystkich krajów europejskich, w tym Polski, odłączeniu Rosji od systemu bankowego SWIFT i techniczny proces odłączania już się rozpoczął.

Zachód zapowiedział także zamrożenie aktywów rosyjskiego banku centralnego oraz sprzedaży tzw. złotych paszportów, czyli wydawania obywatelstwa na specjalnych prawach za ogromne pieniądze rosyjskim oligarchom. Ukraina ma kłopoty z dostępem do internetu, więc wicepremier Michajło Fedorow zwrócił się z prośbą do Elona Muska, by pomógł Ukrainie i udostępnił swoje satelity łącznościowe. „Usługa Starlink jest już aktywna na Ukrainie. Kolejne terminale w drodze” – odpowiedział mu amerykański miliarder 26 lutego późnym wieczorem.

Belgia przekazała Ukrainie 2000 karabinów maszynowych i 3800 ton paliwa, a Słowacja 10 tys. ton paliwa, 2400 ton nafty lotniczej. Polska wysłała transporty z pomocą humanitarną, głównie dla szpitali, którym kończą się leki i środki opatrunkowe. Azerbejdżan dostarczył bezpłatne paliwo dla karetek i leki.

Są pierwsze ofiary wśród dziennikarzy: dziennikarz Stefan Weichert oraz fotoreporter Emil Filtenborg Mikkelsen pracujący dla duńskiego dziennika „Ekstra Bladet” zostali ranni, gdy ostrzelano ich samochów we wschodniej Ukrainie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Granicę Polski przekroczyło już ponad 121 tysięcy uchodźców z Ukrainy. Czekają przed przejściami w gigantycznych kolejkach, ale zaraz za granicą dostają pomoc. Niestety, z wielu miejscowości nie sposób się wydostać, jeśli się nie ma samochodu i zapasu paliwa. Ludzie koczują na dworcach, ale nie ma pociągów ani autobusów.

Prezydent Wołodymyr Zełenski jest nadal w Kijowie, odrzucił propozycję ewakuacji. Powiedział, że „nie potrzebuje podwózki”.

Dziś poinformował, że kolejni prezydenci, Azerbejdżanu i Turcji, przekazali propozycję zorganizowania rozmów pokojowych z Rosją. Akces zgłosiła też Swietłana Cichanouska jako przywódca narodowy Białorusi, podkreślając, że jest przeciwna uczestnictwu Białorusi w inwazji na Ukrainę.

Według ukraińskich służb około 4 tysięcy rosyjskich żołnierzy zostało zabitych lub wziętych do niewoli. W Rosji od trzech dni trwają masowe protesty przeciwko wojnie – w sobotę wieczorem odbyły się co najmniej w 34 miastach. Policja zatrzymała za udział w nich co najmniej 3 tys. osób. Protesty przeciwko atakowi Rosji na Ukrainę odbywają się na całym świecie.

Zoo zbiera pieniądze na ratunek zwierząt z Kijowa!

0

Azyl Save Wild Fund pod Kijowem, ratujący dzikie zwierzęta z menażerii i cyrków, jest w tragicznej sytuacji. Poznańskie zoo, które jest w stałym kontakcie z placówką, chce zabrać stamtąd zwierzęta i prosi o pomoc.

Zoo w Kijowie jeszcze się trzyma. Jak poinformowała 25 lutego dyrektor poznańskiego zoo Ewa Zgrabczyńska, udało jej się dodzwonić do Julii Vakulenko, szefowej departamentu nauki i współpracy międzynarodowej.
„Wszyscy pracownicy zoo w Kijowie pozostają przy swoich zwierzętach, są w pracy – cała załoga!- napisała na profilu zoo. – „W tej chwili jeszcze naszej pomocy nie potrzebują, ale dziękują bardzo za to, że o nich i ich podopiecznych myślimy. Chwała Bohaterom Ukrainy! NIE dla wojny, której ofiarami są i ludzie, i zwierzęta!”.

Pomocy natomiast potrzebuje, i to pilnie, azyl fundacji Save Wild Fund, która mieści się w miejscowości Chubynske, tuż za południowo-wschodnią granicą Kijowa. Na tym terenie toczyły się walki, a ich efektem jest kilka rannych zwierząt. W azylu znajdują się niedźwiedzie, lwy i tygrysy uratowane z cyrków i menażerii. Dla zwierząt spod Kijowa miejsce u siebie przygotował azyl w Belgii – ale trzeba je tam dostarczyć. A ponieważ polskie zoo znane jest ze spektakularnych akcji ratowania zwierząt – azyl poprosił je o pomoc.

Poznaniacy nie odmówili: zbiórka już trwa.
„Apel do poznaniaków: pod bramę Nowego Zoo dziś do końca dnia (sobota 26.02) można dostarczyć karmę dla psów suchą i w puszkach (zostaną przeznaczone dla zwierząt drapieżnych) leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, apteczki, koce, środki do dezynfekcji” – poinformowało zoo na swoim profilu. – „Przekażemy to naszym przyjaciołom z fundacji Save Wild Fund z Kijowa. Dziękujemy, prosimy o kciuki, żeby zwierzęta udało się ewakuować, żeby przeżyły”.

27 lutego rano z tym wszystkim, co udało się zebrać, konwój z poznańskiego zoo wyruszy nad granicę, żeby postarać się przekazać dary i przejąć chociaż część zwierząt, które później wyruszą do Belgii. Czy to się uda – nie wiadomo, bo ewakuowane zwierzęta muszą jeszcze do tej granicy dojechać, co nie będzie łatwe.

„Kochani, nie jesteśmy obojętni na cierpienie zwierząt! Wojna dotyka ich tak samo jak ludzi i zabija je. Dziękujemy Władzom Miasta Poznania, szczególnie Zastępcy Prezydenta Miasta Poznania Jędrzejowi Solarskiemu i Dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Magdalenie Pietrusik-Adamskiej oraz wszystkim osobom, z którymi działamy ponad wszelkimi podziałami – miłość do zwierząt jednoczy. Ramię w ramię z przyjaciółmi-członkami EARS: Stichting AAP, Natuurhulpcentrum Opglabbeek, Save Wild Fund, stajemy dla lwów, tygrysów i innych zwierząt ratowanych z Kijowa. Prosimy trzymajcie kciuki za ich bezpieczny transport, niech omijają ich kule szaleńców i morderców”.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3074843122729326&id=1475315479348773

Poznań solidarny z Ukrainą. Plac Wolności niebiesko-żółty!

0

Plac Wolności był dzisiaj cały niebieski i żółty, w kolorach Ukrainy. Ludzie zapełnili plac, ulicę 27 Grudnia i kawałek Nowowiejskiego. Ponad 5 tysięcy osób wzięło udział w pokojowej manifestacji „Solidarni z Ukrainą”.

To druga z kolei demonstracja przeciwko atakowi Rosji na Ukrainę. Pierwsza miała miejsce dwa dni temu przed konsulatem rosyjskim na ulicy Bukowskiej. Wówczas demonstranci zajęli całą ulicę Bukowską.

Dziś na plac Wolności przyszło jeszcze więcej ludzi, w tym wielu Ukraińców mieszkających i pracujących w Poznaniu. Ryszard Kupidura, którego wszyscy znają jako jednego z organizatorów festiwalu Ukraińska Wiosna, zaprosił wszystkich na profil społecznościowy Ukraińskiej Wiosny na FB.
– Zaglądajcie tam, ale – przynajmniej na razie – nie po to, by się dowiadywać o wydarzeniach kulturalnych, ale żeby się dowiadywać o akcjach pomocowych, które są organizowane lokalnie w Poznaniu, sprawdzonych i wiarygodnych – wyjaśnił.

Po nim głos zabrała Dagmara Gregorowicz z zespołu Dagadana, która zaprosiła na festiwal poświęcony Ukrainie – i poprosiła, żeby wszyscy Ukraińcy, którzy są na placu, podnieśli ręce do góry.
– Spójrzcie dookoła – mówiła – kto jest między wami Ukraińcem z krwi i kości, bo sercem wszyscy jesteśmy. Podejdźcie do nich, wymieńcie się kontaktami. Tu macie informacje z pierwszej ręki. Bardzo bym chciała, żeby dziś po rozejściu się do domów była konkretna pomoc, przyjaźń i poznanie sąsiada. Bo nie jesteśmy inni. Wszyscy jesteśmy tacy sami.

Maria Andruchin ze stowarzyszenia społeczno-kulturalnego-Polska Ukraina mieszka w Poznaniu i pracuje od 8 lat.
– Gdy stałam na manifestacji przed konsulatem rosyjskim w Poznaniu towarzyszyły mi zupełnie inne emocje niż dzisiaj – mówiła. – Czułam się zdruzgotana, byłam wściekła, bezradna i zastraszona. Dzisiaj jednak odczuwam zupełnie inne emocje, mimo że całą dobę otrzymuję setki wiadomości z prośbą o pomoc i wsparcie, transport, leki i wiele innych. Dostałam też rano dziś mnóstwo informacji z podziękowaniami, że udało się przeprowadzić rodzinę przez granicę, skontaktować z osobami, które oferują dom. To mnie bardzo wzruszyło i dodało sił. Nie dostałam jednak żadnej informacji od rodziców. Starałam się myśleć pozytywnie, co było trudne, bo dopiero o 13.00 dostałam wiadomość: nic się nie przejmuj, byliśmy w piwnicy. Okazało się, że dzisiaj w moim mieście rodzinnym była przeprowadzona próba wysadzenia w powietrze torów kolejowych, które łączą Kijów ze Lwowem, żeby uniemożliwić ewakuację ludzi z Kijowa. Dlaczego o tym mówię? Bo każdy z nas dzisiaj, także obecnych na placu, walczy na swoim froncie. My walczymy informacyjnie, pokojowo, okazując wsparcie emocjonalne, finansowe, organizując pomoc osobom potrzebującym. Abyśmy jutro obudzili się w innej, spokojniejszej rzeczywistości, w której nie ma wojny i nikt nie wysadza torów w powietrze. Wspólnie damy radę, taką mam pewność teraz.

Witold Horowski, honorowy konsul Ukrainy w Poznaniu w latach 2011 – 2019, przypomniał, jak prosił poznaniaków o pomoc w 2014 roku.
– W ciągu kilkunastu godzin ponad 200 rodzin z Poznania zaproponowało, że przyjmie pod swój dach osoby poszkodowane na Majdanie – wspominał. – To było niesamowite. Oczywiście skali dzisiejszego dramatu nie da się porównać do tego, co działo się w 2014, ale to wtedy zaczęła się ta wojna, która ma miejsce również dzisiaj. Wojny nie mamy od dwóch dni. Mówię o tym dlatego, że jestem wdzięczny Poznaniowi skalą empatii i troski o osoby poszkodowane. To jest coś niesamowitego, z jaką energią odpowiedzieliście spontanicznie na potrzebę. Przy tej okazji za to bardzo dziękuję – i skłonił się głęboko, po ukraińsku.

Na demonstracji z flagą ukraińską stał też prezydent Jacek Jaśkowiak.
– Drodzy Ukraińcy! Podobnie jak wy jestem zawiedziony brakiem zdecydowanych działań przeciwko Rosji. Jestem zawiedziony tym, że Ukraina została osamotniona. Ale dziękuje za waszą obecność, że dzisiaj poznaniacy i Ukraińcy jesteśmy razem. Takie demonstracje dodają odwagi rządzącym w różnych państwach. Już od wczoraj mam trochę nadziei – Polska zaczęła wysyłać również broń na Ukrainę. Mam nadzieję, że za chwilę pójdą następne dostawy tej broni i to dzięki właśnie takim zgromadzeniom w Gruzji, w Poznaniu, w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent zakończył swoje przemówienie zapewnieniem powiedzianym po ukraińsku: „drodzy bracia Ukraińcy, jesteśmy z wami! Zawsze będziemy was wspierać. Sława Ukrainie!”.

Marszałek Marek Woźniak nie był obecny na demonstracji, ale nadesłał list. Nazwał w nim wojnę na Ukrainie „największym wyzwaniem od trzech dekad”.
„Mamy do czynienia nie tylko z agresją na Ukrainie, ale agresją na europejski porządek bezpieczeństwa i europejskie wartości” – czytał list marszałka Ryszard Kupidura. – „Po doświadczeniach XX wieku wydawało się, że politycy w całej Europie zrozumieli, że wojna nie może być instrumentem realizacji interesów państwowych. Wydarzenia z sierpnia 2008 roku w Gruzji oraz 2014 roku na Ukrainie stanowiły preludium do tego, co dzieje się obecnie. Nie wszyscy potraktowali te ostrzeżenia poważnie. Przede wszystkim wyrażam pełną solidarność ze społeczeństwem i władzami Ukrainy, które bronią swojej suwerenności i niezależności. Ukraina, jak każdy pełnoprawny członek wspólnoty międzynarodowej, posiada pełne prawo do wyboru własnej drogi rozwoju oraz sojuszu i partnerów międzynarodowych”.

Demonstrację na placu Wolności zakończyło odpalenie świec dymnych i odśpiewanie hymnu Ukrainy.

Kolejne oszustwo na wypadek i policjanta. Kobieta straciła 150 tys. zł!

0

61-letnia kobieta przekazała w środku nocy ponad 150 tys. obcemu mężczyźnie. Bo wmówił jej, że syn śmiertelnie potrącił ciężarną kobietę. Oszust został zatrzymany. Grozi mu do 8 lat więzienia.

12 lutego tuż przed północą na numer stacjonarny 61-letniej mieszkanki Leszna zadzwonił mężczyzna, podający się za jej syna. Mężczyzna był bardzo zdenerwowany, mówił, że śmiertelnie potrącił ciężarną kobietę. Błagalnym tonem prosił rozmówczynię o pieniądze, aby uniknąć kary więzienia.

Zaraz po tym 61-latka odebrała kolejne połączenie, tym razem od rzekomego policjanta, który potwierdził fakt wypadku i potrzebę zapłaty 250 tysięcy złotych na poczet uniknięcia kary przez sprawcę wypadku drogowego. Mieszkanka Leszna oświadczyła, że nie posiada tylu pieniędzy. Rozmówca przekazał jej, że ma przygotować swoje oszczędności i w niedługim czasie przyjedzie po nie policjant, który odbierze od niej gotówkę.

Kobieta miała czekać na pobliskim przystanku autobusowym. Właśnie tam około godz. 2.00 w nocy 61-latka, po podaniu przez nieznanego jej mężczyznę wcześniej ustalonego hasła, przekazała mu swoje oszczędności w kwocie ponad 150 tysięcy złotych.

Później, gdy kobieta zorientowała się, że została oszukana, zawiadomiła o sprawie leszczyńska policję, a funkcjonariusze wszczęli śledztwo w tej sprawie. Już po niespełna 10 dniach od zdarzenia leszczyńscy policjanci zatrzymali fałszywego policjanta odbierającego od pokrzywdzonej pieniądze. 39-latek został ujęty w miejscu swojego zamieszkania w Poznaniu. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy mężczyźnie około 30 tysięcy złotych w różnych walutach oraz zegarek wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Podejrzany usłyszał zarzut dokonania oszustwa, a następnego dnia Sąd Rejonowy w Lesznie na wniosek leszczyńskiej prokuratury aresztował 39-latka na dwa miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Wypadek. Jedna osoba nie żyje

0

29-letni mieszkaniec gminy Szamotuły z nieustalonych jeszcze przyczyn stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z trasy i dachował na pobliskim polu. Niestety, nie przeżył.

Do wypadku doszło 25 lutego około 17.30 w miejscowości Piotrkówko. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, iż 29-letni mieszkaniec gminy Szamotuły, na mokrej jezdni zjechał na pobocze, a następnie na pole uprawne, gdzie wywrócił pojazd na dach. Niestety, w wyniku doznanych obrażeń kierujący zmarł na miejscu wypadku.

Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny zdarzenia – a przy okazji apelują do kierowców o zachowanie ostrożności na drogach.

Lech jest znowu liderem! Wysokie zwycięstwo w Szczecinie

0

Lech Poznań wygrał z Pogonią Szczecin trzema bramkami. Dzięki temu zwycięstwu wraca na pierwszą pozycję w tabeli.

„Kolejorz” w tym roku nie ma szczęścia. Głupio zgubił już punkty z Cracovią i Lechią, przez co do Szczecina wybierał się zajmując drugą pozycję w tabeli. Oba zespoły dzielił w tabeli jednak tylko punkt.

Mecz, który był zapowiadany jako hit kolejki od początku nieco rozczarował. Cała pierwsza połowa jest właściwie do zapomnienia. Bramkarze obu zespołów byli praktycznie bezrobotni i wynik zakończył się bezbramkowym remisem. Druga część gry też nie porywała… do czasu. Lech długo pracował nad rozmontowaniem obrony Pogoni i w końcu udało się to Murawskiemu. Pomocnik „Kolejorza” świetnie podał piłkę w pole karne do wbiegającego Kamińskiego. Młody pomocnik odegrał głową do Ishaka, a ten wyprowadził poznaniaków na prowadzenie!

To był pierwszy cios. Kolejny przyszedł po minucie. Pereira dośrodkował z boku boiska w pole karne gospodarzy, a Kownacki wyprzedził obrońców i bramkarza Pogoni. Lech prowadził już dwoma bramkami.

Ostatni cios przyszedł pięć minut później. Łęgowski zbyt wysoko podniósł nogę we własnym polu karnym i trafił nią Dawida Kownackiego. Decyzja sędziego – żółta kartka dla obrońcy „Portowców” i rzut karny. Ten pewnie wykorzystał Ishak ustalając wynik tego meczu.

Mężczyzna potrącony przez samochód. Nie żyje

Do tragicznego wypadku doszło 25 lutego wieczorem w miejscowości Chynowa. 60-letni mieszkaniec gminy Przygodzice został potrącony przez samochód osobowy. Niestety, nie żyje.

Jak ustalili ostrowscy policjanci, 22-letni kierowca opla corsy dosłownie najechał na pieszego – bo ten albo siedział, albo leżał na jezdni. Funkcjonariusze prowadzą śledztwo w tej sprawie, by ustalić przebieg zdarzenia.

Kierowca był trzeźwy, jak sprawdziła policja. Pobrano mu też krew do badania.

 

Gdzie w Poznaniu można przekazać dary na Ukrainę?

0

Polski Czerwony Krzyż, Caritas, Inkubator Kultury Pireus, Rada Osiedla Główna – to tylko kilka z wielu miejsc, gdzie trwa zbiórka darów dla Ukrainy. Co jest potrzebne i gdzie to dostarczyć?

Łazarz i Dębiec

Zbiórki odbywają się praktycznie w każdej dzielnicy. Na Łazarzu 26 i 27 lutego dary można przynosić do Inkubatora Kultury Pireus przy ulicy Głogowskiej 35 – 26 lutego od godziny 11.00 do 17.00, a 27 lutego od 12.00 do 18.00. Dary można też zostawiać w Domu Sąsiedzkim na Dębcu, Bukowa 2a, w sobotę (26.02.) od 13:30 do 16:30 i w niedzielę (27.02.) od 12:00 do 16:00.

Co jest potrzebne? Ciepła odzież dla dorosłych (różne rozmiary), odzież dla dzieci (różne rozmiary), obuwie dla dzieci (różne rozmiary), koce, bandaże, opatrunki, środki do dezynfekcji, produkty spożywcze (herbata, cukier, dania instant gotowe, jedzenie w puszkach, makarony, ryże), leki przeciwbólowe, środki czystości, do dezynfekcji i higieniczne (pampersy, podpaski, mokre chusteczki, pasty do zębów).
Obuwie i odzież powinny być nowe, nieużywane lub w bardzo dobrym stanie, a produkty spożywcze z długim terminem ważności.

Główna i Jerzykowo

Kto ma bliżej na Główną – tam można przynosić dary do siedziby Fyrtla Główna – ul. Główna 42 (II piętro; nad Przedszkolem nr 195 Mała Biedronka). W sobotę (26.02.) od 12:00 do 17:00, w niedzielę (27.02.) od 12:00 do 17:00. Tu oprócz rzeczy podanych wyżej zbierana jest także pościel, koce termiczne, ręczniki, karimaty i śpiwory. Czas na przekazywanie jest do poniedziałku, bo tego dnia rzeczy ze zbiórki wyruszą nad granicę.

Mieszkańcy organizują się także oddolnie i przekazują dary bezpośrednio do domów lub firm swoich ukraińskich sąsiadów, a oni wiozą je dalej nad granicę. Podpoznańskie Jerzykowo wspólnie z Biskupicami już w piątek wysłało jeden konwój samochodów nad granicę, teraz szykują kolejny. Tu dary można przekazywać na Jeżycach, do biura, ul. Mickiewicza 32 od 8.00 do 16.00 tel. 794 735 362.

Caritas i PCK

Caritas Poznań rozpoczęła zbiórkę pieniędzy.
„Będziemy przyjmować ukraińskie rodziny do zgłoszonych przez nas ośrodków pomocy” – deklarują działacze na stronie Caritas. – „Chcemy zaopiekować się naszymi wschodnimi sąsiadami w tym trudnym dla nich okresie. Jesteśmy także otwarci na pomoc bezpośrednią w samej Ukrainie. Zbieramy środki finansowe w celu zaopiekowania się i zapewniania dobrego pobytu dla tych wszystkich potrzebujących osób, którym uda się wydostać z kraju i będziemy się nimi opiekować. Wspólnie udzielmy wsparcia uchodźcom wojennym z Ukrainy oraz w miarę możliwości, tym, którzy zostali na miejscu i bronią własnej ojczyzny”.

Wpłacać pieniądze można przez stronę Caritas, ale także tradycyjnie na konto: Caritas Archidiecezji Poznańskiej nr konta: 70 1090 1362 0000 0000 3602 229, tytuł: Cel charytatywny – Ukraina

Polski Czerwony Krzyż także uruchomił zbiórkę pieniędzy.
– Uruchamiamy zbiórkę środków finansowych na rzecz pomocy ofiarom wojny na Ukrainie – mówi Jerzy Bisek, prezes PCK. – Wszystkie nasze akcje będą skoordynowane z działaniami Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca i Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża oraz Ukraińskiego Czerwonego Krzyża, który działa na miejscu zdarzenia.

Wpłaty na pomoc Ukrainie można kierować na konto: 16 1160 2202 0000 0002 7718 3060 z dopiskiem „UKRAINA”. Pieniądze będą przeznaczone w pierwszej kolejności m.in. na zakup żywności, materiałów opatrunkowych oraz zabezpieczenie innych priorytetowych potrzeb.

Szacuje się, że w Poznaniu i okolicach mieszka ponad 100 tysięcy obywateli Ukrainy. Zbiórek z każdą chwilą przybywa, a ich listę na bieżąco aktualizuje na swoim profilu społecznościowym Festiwal Kultury Ukraińskiego Ukraińska Wiosna.

https://www.facebook.com/ukrainska.wiosna/posts/4925736017514302

Ciało na osiedlu Piastowskim. Sprawą zajęła się policja

0

Wieczorem 25 lutego przy jednym z bloków na osiedlu Piastowskim znaleziono ciało mężczyzny. Sprawą zajęła się policja.

Ciało znaleziono niedaleko kościoła około godziny 21.00. Jak ustaliła policja, mężczyzna miał 63 lata i był mieszkańcem okolicy. Śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, więc po ustaleniu tego faktu policja wydała ciało rodzinie.

Gdzie Ukraińcy mogą znaleźć pomoc?

0

Punkt wsparcia, skrzynka mailowa, na którą można wysyłać pytania i miejskie call center z językiem ukraińskim. Władze miasta wspólnie z władzami powiatu i województwa uruchomiły program pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

Osoby z Ukrainy, które potrzebują pomocy, mogą zgłaszać się do miejskiego punktu wsparcia cudzoziemców, Poznańskiego Ośrodka Integracji POINT, który działa przy Półwiejskiej 17/27 pn.-śr. godz. 14-20, czw.-pt.w godz. 9-15. Można tam także zadzwonić: 503 979 758 i szukać informacji na stronie http://migrant.poznan.pl/uk/. POINT współtworzony jest przez doświadczonych pracowników Migrant Info Point, którzy zapewniają pomoc cudzoziemcom. Obcokrajowcy, którzy potrzebują pomocy, znajdą tam wsparcie i pomoc formalno-prawną (także związaną z uzyskaniem statusu uchodźcy).

Cały czas czynna jest też infolinia Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM): 22 490 20 44, codziennie od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Działa również miejskie call center – Biuro Poznań Kontakt (nr tel.: 61 646 33 44, od poniedziałku do piątku, w godz. 7.30-20), połączenia telefoniczne obsługiwane są także w języku ukraińskim. Urząd miasta uruchomił specjalną skrzynkę mailową, na którą można wysyłać pytania: [email protected] i we współpracy z Radą Miasta planuje kolejne działania.

– Mam nadzieję, że po doświadczeniach II wojny światowej, Europa i świat odpowiedzą zdecydowanymi działaniami na atak Rosji na Ukrainę – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Mamy do czynienia z wojną, gdzie agresorem jest Putin i tak należy go traktować. Liczę też, że społeczność międzynarodowa zadba o to, by tak jak zbrodniarze hitlerowscy miał swoją Norymbergę i tak jak oni odpowiedział za swoje zbrodnie.

Miasto apeluje do wszystkich osób znających język ukraiński, by zgłaszały się jako wolontariusze do pomocy przy opiece nad uchodźcami. Te działania, tak jak organizacji pozarządowych, koordynuje Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych UMP.

Punkt informacyjny dla uchodźców z Ukrainy na dworcu w Poznaniu

0

Wojewoda Michał Zieliński 26 lutego uruchomił na dworcu głównym PKP punkt informacyjny dla uchodźców z Ukrainy. To jeden z elementów strategii, którą wojewodowie opracowali wspólnie z MSWiA.

– Punkt nie bez przyczyny znajduje się na dworcu, ponieważ będzie on pierwszym miejscem po przybyciu obywateli Ukrainy do Wielkopolski – wyjaśnia wojewoda. Uzyskają w nim pomoc w zakwaterowaniu oraz wszelkie niezbędne wsparcie i informacje.

Punkt ma być czynny w godzinach od 8.00 do 22.00, ale w zależności od rozwoju sytuacji i pojawiających się potrzeb będzie mógł pracować dłużej, nawet 24 godziny na dobę. Obsługują go pracownicy Wydziału Spraw Cudzoziemców Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu oraz wolontariusze.

– Jesteśmy gotowi udzielić pomocy każdemu, kto będzie jej potrzebował. W obecnych czasach musimy być solidarni z Ukrainą i pomagać jej obywatelom wszelkimi dostępnymi środkami – podkreśla wojewoda.

W poniedziałek, 28 lutego, zostanie uruchomiona specjalna infolinia dla uchodźców z Ukrainy +48 61 850 87 77, która będzie dostępna w godzinach 8.00 – 20.00. Pytania można również wysyłać e-mailem [email protected], warto też sprawdzić stronę migrant.poznan.uw.gov.pl/uk, gdzie znajdują się informacje, które mogą być przydatne ukraińskim obywatelom.

Solidarni z Ukrainą. Manifestacja pokojowa na placu Wolności w Poznaniu

0

26 lutego o godzinie 16.00 na placu Wolności rozpocznie się pokojowa manifestacja „Solidarni z Ukrainą”. Ma być wyrazem protestu przeciwko działaniom wojennym i solidarności z walczącym narodem ukraińskim.

Główne cele akcji, jak informują jej organizatorzy, to „pokazać, że jesteśmy obywatelami popierającymi Ukrainę i jesteśmy przeciwko wojnie, przypomnieć, że Ukraina jest państwem niepodległym, wolnym i demokratycznym i zwrócić uwagę środków masowego przekazu na to, że Ukraina cały czas jest za pokojowym uregulowaniem konfliktu”.

Organizatorzy, głównie mieszkający w Polsce Ukraińcy, chcą też zwiększyć świadomość społeczności lokalnej na temat wojny na Ukrainie. „Nasz młodszy brat, który ma zaledwie 19 lat jest żołnierzem poborowym, w jednostce stacjonującej w Charkowie” – piszą w zaproszeniu na manifestację. – „Jest to miasto graniczące z okupowanym przez Rosjan terytorium. Jeśli zostanie wprowadzony stan wojenny, nie wiemy, kiedy będziemy mogli go zobaczyć. I to dotyczy wielu mieszkańców Ukrainy. Strach o życie swoje i swoich bliskich, sąsiadów i przyjaciół, wielka niewiadoma”.

To kolejna z manifestacji, która ma przypominać, że w środku Europy trwa wojna, tuż za granicą Polski. Dziś w nocy pociski spadały zaledwie 50-60 km od polskiej granicy, cały czas trwa ostrzał Kijowa. W miejscowościach przy przejściach granicznych trwa przyjmowanie uchodźców. Przed przejściami granicznymi ciągną się wielokilometrowe kolejki, a wszystkie polskie województwa przygotowują się do przyjęcia uchodźców.

„Musimy rozmawiać i zwracać uwagę Europy, Unii Europejskiej na problem wojny. W XXI wieku nie ma obcej wojny. Wojna w Ukrainie – to wojna w centrum Europy” – apelują Ukraińcy w Polsce.

Koronawirus. Prawie 2 tysiące zakażeń w Wielkopolsce

0

Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane o liczbie zakażeń koronawirusem. Ostatniej doby w Wielkopolsce wykryto 1961 zakażeń.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów
chodzieski 13 0
czarnkowsko-trzcianecki 55 1
gnieźnieński 84 2
gostyński 32 0
grodziski 25 2
jarociński 13 0
kaliski 15 0
kępiński 27 2
kolski 26 2

koniński 60 0
kościański 8 2
krotoszyński 38 0
leszczyński 18 0
międzychodzki 8 1
nowotomyski 29 3
obornicki 53 0
ostrowski 29 1
ostrzeszowski 14 0

pilski 74 1
pleszewski 22 0
poznański 391 1
rawicki 33 0
słupecki 28 0
szamotulski 70 1
średzki 32 0
śremski 28 1
turecki 18 0

wągrowiecki 30 0
wolsztyński 31 0
wrzesiński 36 0
złotowski 47 0
Kalisz 22 0
Konin 42 0
Leszno 29 0
Poznań 481 6

Tydzień temu w Wielkopolsce było 2818 zakażeń koronawirusem.

Ponad 13 tysięcy zakażeń koronawirusem w Polsce

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 26 luty 2022:
– Mamy 13 960 (w tym 1 512 ponowne zakażenia) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (2231), wielkopolskiego (1961), kujawsko-pomorskiego (1405), zachodniopomorskiego (978), dolnośląskiego (947), śląskiego (889), lubelskiego (730), łódzkiego (727), lubuskiego (721), pomorskiego (704), małopolskiego (678), warmińsko-mazurskiego (631), świętokrzyskiego (412), podlaskiego (368), opolskiego (285), podkarpackiego (194). 99 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 49 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 172 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 20 902 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Listy schronów już nie ma. Są zasady bezpieczeństwa RCB

0

Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania 25 lutego zamieściło link do mapy, na której można znaleźć schrony, bo coraz więcej osób pytało właśnie o nie. Dziś linku już nie ma, są za to ogólne zalecenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Strach przed wojną i – niestety – wiara w fałszywe informacje sprawiły, że wielu poznaniaków ustawiło się w kolejkach po paliwo, oblega też sklepy spożywcze robiąc zapasy na wypadek, gdyby wojna przeniosła się na terytorium naszego kraju.

I co ciekawe, po doniesieniach z Kijowa, gdzie większość mieszkańców koczuje na stacjach metra, wielu poznaniaków zainteresowało się schronami w Poznaniu – zapewne dlatego, że metrem, niestety, nie dysponujemy, a jeden długi tunel na Franowie to stanowczo za mało. Pytań jest tak dużo, że CZK postanowiło opublikować specjalny komunikat w tej sprawie:
„Szanowni Państwo, w związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi lokalizacji schronów oraz schronów przeciwlotniczych na terenie miasta Poznania przesyłamy link do wyszukiwarki budowli ochronnych” – czytamy w informacji. Link odsyłał do mapy Geopozu, na której między innymi można znaleźć też lokalizacje obiektów obronnych. W Poznaniu, jako w dawnej twierdzy, schronów, bunkrów i umocnień nie brakuje, swoje własne ma nawet całkiem sporo bloków z lat 50.

Jednak CZK szybko usunął ten post i zamiast tego wkleił ogólne zasady bezpieczeństwa zalecane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Szukania schronów już nie polecają, za to ostrożność przy korzystaniu z informacji w internecie.

https://www.facebook.com/czkpoznan/posts/4798146170239153

 

Miejmy nadzieję, że to uspokoi przekonanych o konieczności szukania bezpiecznego schronienia.