lew z azylu, Kijów fot. Zoo Poznań

Zoo zbiera pieniądze na ratunek zwierząt z Kijowa!

Azyl Save Wild Fund pod Kijowem, ratujący dzikie zwierzęta z menażerii i cyrków, jest w tragicznej sytuacji. Poznańskie zoo, które jest w stałym kontakcie z placówką, chce zabrać stamtąd zwierzęta i prosi o pomoc.

Zoo w Kijowie jeszcze się trzyma. Jak poinformowała 25 lutego dyrektor poznańskiego zoo Ewa Zgrabczyńska, udało jej się dodzwonić do Julii Vakulenko, szefowej departamentu nauki i współpracy międzynarodowej.
„Wszyscy pracownicy zoo w Kijowie pozostają przy swoich zwierzętach, są w pracy – cała załoga!- napisała na profilu zoo. – „W tej chwili jeszcze naszej pomocy nie potrzebują, ale dziękują bardzo za to, że o nich i ich podopiecznych myślimy. Chwała Bohaterom Ukrainy! NIE dla wojny, której ofiarami są i ludzie, i zwierzęta!”.

Pomocy natomiast potrzebuje, i to pilnie, azyl fundacji Save Wild Fund, która mieści się w miejscowości Chubynske, tuż za południowo-wschodnią granicą Kijowa. Na tym terenie toczyły się walki, a ich efektem jest kilka rannych zwierząt. W azylu znajdują się niedźwiedzie, lwy i tygrysy uratowane z cyrków i menażerii. Dla zwierząt spod Kijowa miejsce u siebie przygotował azyl w Belgii – ale trzeba je tam dostarczyć. A ponieważ polskie zoo znane jest ze spektakularnych akcji ratowania zwierząt – azyl poprosił je o pomoc.

Poznaniacy nie odmówili: zbiórka już trwa.
„Apel do poznaniaków: pod bramę Nowego Zoo dziś do końca dnia (sobota 26.02) można dostarczyć karmę dla psów suchą i w puszkach (zostaną przeznaczone dla zwierząt drapieżnych) leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, apteczki, koce, środki do dezynfekcji” – poinformowało zoo na swoim profilu. – „Przekażemy to naszym przyjaciołom z fundacji Save Wild Fund z Kijowa. Dziękujemy, prosimy o kciuki, żeby zwierzęta udało się ewakuować, żeby przeżyły”.

27 lutego rano z tym wszystkim, co udało się zebrać, konwój z poznańskiego zoo wyruszy nad granicę, żeby postarać się przekazać dary i przejąć chociaż część zwierząt, które później wyruszą do Belgii. Czy to się uda – nie wiadomo, bo ewakuowane zwierzęta muszą jeszcze do tej granicy dojechać, co nie będzie łatwe.

„Kochani, nie jesteśmy obojętni na cierpienie zwierząt! Wojna dotyka ich tak samo jak ludzi i zabija je. Dziękujemy Władzom Miasta Poznania, szczególnie Zastępcy Prezydenta Miasta Poznania Jędrzejowi Solarskiemu i Dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Magdalenie Pietrusik-Adamskiej oraz wszystkim osobom, z którymi działamy ponad wszelkimi podziałami – miłość do zwierząt jednoczy. Ramię w ramię z przyjaciółmi-członkami EARS: Stichting AAP, Natuurhulpcentrum Opglabbeek, Save Wild Fund, stajemy dla lwów, tygrysów i innych zwierząt ratowanych z Kijowa. Prosimy trzymajcie kciuki za ich bezpieczny transport, niech omijają ich kule szaleńców i morderców”.

Źródło: Zoo Poznań