Strona główna Blog Strona 1075

Szymon Ziółkowski: „Nasza polityka odkleiła się od społeczeństwa”

0

Działania PO uważa za miałkie, a Donalda Tuska za jedynego polityka, który rzeczywiście coś robi. Jednak jego zdaniem cała polityka odkleiła się od społeczeństwa. Szymon Ziółkowski zdradził, dlaczego zdecydował się odejść z PO mimo że ideologia tej partii jest mu nadal bliska.

Słynny olimpijczyk i trener powiedział w wywiadzie dla Interii, że jego zdaniem działania PO są miałkie i partia nie do końca wypełnia znamiona opozycji. Nie umie do końca wyjaśnić, z czego to się bierze, jednak uważa, że tkwienie w marazmie teraz, gdy sytuacja w kraju powoli staje się tragiczna, jeśli chodzi o gospodarkę, jest niewłaściwe. Trzeba zacząć działać natychmiast, tymczasem jedynym człowiekiem w PO, który cokolwiek robi, jest Donald Tusk. Ale on sam jeden za wiele nie jest w stanie zrobić bez wsparcia partii.

Szymon Ziółkowski podkreślił, że w takiej sytuacji ograniczanie się do bicia piany nie jest właściwe. Opozycja powinna skupiać się na realizacji obietnic z kampanii wyborczej, a posłowie powinni bardziej współpracować z samorządowcami. Nie może też dochodzić do takich sytuacji, jak kilkakrotnie zdarzyło się w Sejmie, że do przewalczenia stanowiska PO zabrakło dwóch, trzech głosów, bo ktoś był na obiedzie, a ktoś nie dojechał. Z pewnością powodem marazmu niektórych polityków jest pandemia i wprowadzenie obrad online, jednak trzeba pamiętać o tym, że koronawirus jest już coraz mniej groźny, a utrzymywanie obrad online ułatwia życie partii rządzącej.

Jednak, jak uważa, PO mimo tych wszystkich wad ma szanse na powrót do władzy, tyle że musiałaby wreszcie zabrać się do pracy, pokazać aktywność i przygotować naprawdę sensowne propozycje dla obywateli. Powinna też przestać szukać wsparcia w elektoracie, w którym go nie znajdzie, czyli wśród zwolenników PiS. Populizm ich nie przyciągnie do partii, a spowoduje, że odejdą ludzie, dla których liczą się konkretne działania i rozwiązania. Teraz właśnie widzimy skutki tego populizmu.

„Trzeba zająć się realnymi rozwiązaniami dla ludzi, którzy pracują, spłacają kredyty, którzy muszą tankować samochody za pieniądze, których nie mają, bo zostawiają je w sklepowych kasach” – mówił olimpijczyk. – „Przy dwucyfrowej inflacji robi się tragedia. Nie należy zabiegać o głosy wyborców, którzy zawsze będą niezadowoleni, niezależnie od tego, co się będzie dla nich robiło, bo niejednokrotnie jest to związane z tym, że trzeba wstać z kanapy, a to niekoniecznie jest ich życiowym celem”.

Sportowiec powiedział też, że choć jego odejście z PO było przemyślaną decyzją, to jednak wartości PO nadal są mu bliskie, więc nie planuje przejścia do innej partii. Nie żałuje też, że się zaangażował w politykę – uważa, że powinno być w niej jak najwięcej ludzi z różnych branż, że to nauczyciele, pielęgniarki, lekarze powinni zasiadać w Sejmie i Senacie, bo to oni mają pojęcie o życiu. Prawnicy z biur legislacyjnych mogą przecież dopilnować, by ustawy były pisane zgodnie z zasadami.

„Wydaje mi się, że nasza polityka trochę odkleiła się od społeczeństwa” – podsumował olimpijczyk. – „Chciałbym, żeby to się zmieniło”.

Poznań: Wracają eksmisje!

0

Rząd przywraca eksmisje wstrzymane dwa lata temu z powodu pandemii koronawirusa. Z tego powodu tylko w mieszkaniach komunalnych może zostać wyrzuconych kilkuset lokatorów – miasto prowadzi obecnie 341 takich spraw.

Miasto jest właścicielem ponad 12,5 tysiąca mieszkań komunalnych, a zarządza nimi Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych. Jak powiedział Radiu Poznań Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL, miasto ma do wykonania niespełna tysiąc wyroków eksmisyjnych jeszcze sprzed pandemii. Na etapie egzekucji komorniczej jest 341 spraw, a tylko w 270 przypadkach sprawa doszła do ustalenia terminu eksmisji. Pozostałe sprawy zostały zawieszone, ponieważ dłużnicy zaczęli spłacać zadłużenie.

Jak podkreśla Łukasz Kubiak, eksmisja to ostateczność i dotyczy głównie tych najemców, z którymi nie da się porozumieć w żadne sposób, by zaczęli spłacać swoje zadłużenie. A to spora kwota. Zadłużeni lokatorzy nie płacą czynszu o łącznej wartości 140 tysięcy złotych miesięcznie.

Jednak jak powiedziała Radiu Poznań Renata Bernas z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, to tylko niewielki procent problemów, które się szykują w związku z uwolnieniem eksmisji. Bo wiele rodzin w czasie pandemii utraciło płynność finansową i najwięcej wśród nich jest osób, których sytuacja życiowa była trudna i bez pandemii, czyli niepełnosprawnych lub zmagających się z innymi problemami. W większości przypadków tym osobom przysługuje prawo do lokalu socjalnego – ale miasto takich lokali nie ma. W ubiegłym roku oddano do użytku 680 nowych lokali socjalnych, ale na przydział takiego lokalu oczekuje kilka tysięcy osób. Dlatego po uwolnieniu eksmisji musimy się przygotować na duży kryzys związany z tym, że ta kolejka jeszcze się wydłuży.

Wielkopolska. Zakażenia koronawirusem w powiatach (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 43 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 1 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 2 1
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 1 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 2 0
pleszewski 0 0
poznański 14 1
rawicki 0 0
słupecki 2 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 1 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 18 3

Koronawirus. Sprawdź, ile było zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 13 kwietnia 2022:
– Mamy 1 269 (w tym 115 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (249), dolnośląskiego (128), śląskiego (127), małopolskiego (108), łódzkiego (98), lubelskiego (94), pomorskiego (81), zachodniopomorskiego (61), kujawsko-pomorskiego (47), podkarpackiego (44), świętokrzyskiego (44), wielkopolskiego (43), warmińsko-mazurskiego (39), opolskiego (36), podlaskiego (35), lubuskiego (14). 21 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 10 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 30 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Wielkopolska. Koło od ciężarówki przygniotło dziecko

0

W miejscowości Kołybiec w gminie Wągrowiec doszło do poważnego wypadku. Koło od ciężarówki przygniotło kilkuletnie dziecko. Niezbędne okazało się wezwanie śmigłowca LPR.

Do zdarzenia doszło 12 kwietnia. Koło ciężarówki było odstawione na bok, bo trwała właśnie jego wymiana. Dziecko najprawdopodobniej weszło pod koło dla zabawy i spowodowało, że ciężkie koło osunęło się prosto na nie i przygniotło je.

Na miejsce wezwano cztery zastępy strażaków. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala śmigłowcem LPR. Było nieprzytomne, jak poinformował dziennikarzy portalu naszemiasto.wagrowiec.pl mł. asp. Dominik Zieliński, oficer prasowy policji w Wągrowcu. Policja ustala szczegóły wypadku.

Ukraina: Rosja gromadzi siły. SBU schwytała Wiktora Medwedczuka

0

Rosjanie gromadzą siły przy granicy z Białorusią. Ukraińcy przesunęli linię frontu do obwodu chersońskiego. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa schwytała oligarchę Wiktora Medwedczuka. Trwa 49. dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Rosjanie gromadzą samoloty na zachodnim lotnisku wojskowym w Lipiecku – jest ich tam ponad 30. Stąd do granicy z Ukraina jest około 400 km. Siły lądowe przemieszczają się w kierunku wschodniej Ukrainy: na zdjęciach satelitarnych udostępnionych przez firmę Maxar widać nagromadzenie sprzętu wojskowego w zachodniej Rosji, w obwodach woroneskim i biełgorodzkim, a także wzdłuż granicy białorusko-ukraińskiej i w pobliżu miasta Matwiejew Kurhan w obwodzie rostowskim. Jak podała CNN, duża kolumna wojsk idzie z tej miejscowości w stronę Donbasu.

Rosja nasila ataki na Izium i przygotowuje sie do ataków na Sławiańsk. Prawdopodobnie celem jest otoczenie ukraińskich wojsk broniących tego południa i wschodu Ukrainy, jak przypuszcza amerykański Instytut Studiów nad Wojną. Jednak armia Ukraińska wysłała na wschód jedne ze swoich najlepszych i najlepiej uzbrojonych jednostek, w dodatku doskonale znających teren, więc Rosjanie będą mieli duży problem, by sobie z nimi poradzić.

Jak na razie lepiej sobie radzą Ukraińcy: ich nieustanne natarcia spowodowały przesunięcie linii frontu w rejonie Krzywego Rogu w głąb obwodu chersońskiego. Ukraińcy wyzwolili ponad 15 miejscowości i są coraz bliżej Chersonia, jak podała agencja Ukrinform. Rosjanie ostrzeliwują Chersoń i Zaporoże.

W obwodzie kijowskim nadal trwają poszukiwania ciał cywilnych ofiar rosyjskiej inwazji. Jak informuje „The Kyiv Independent”, dotąd znaleziono 720 ciał zabitych, natomiast ponad 200 osób uznaje się za zaginione.

Według danych zdobytych przez amerykański wywiad, Rosja może użyć broni chemicznej podczas ataku na Mariupol, jak poinformował Antony Blinken, sekretarz stanu USA. Przypomnijmy, że wczoraj Ministerstwo Obrony Ukrainy wstępnie potwierdziło użycie przeciw mieszkańcom i obrońcom miasta amunicji fosforowej, jednak badania wciąż trwają.

Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nie ma jeszcze stuprocentowej pewności, jakiego rodzaju substancja została użyta w Mariupolu, zwłaszcza że przeprowadzenie śledztwa w oblężonym mieście nie jest możliwe. Jednak ze względu na częste groźby Rosji użycia takiej broni i udokumentowane przypadki wcześniejszego stosowania amunicji fosforowej, świat powinien zareagować już teraz.

Alexander Nemenov z AFP sfotografował i opublikował zdjęcia z Mariupola takiego, jak wygląda teraz, podczas oficjalnego wyjazdu zorganizowanego przez rosyjską armię.

Prezydent Zełenski w najnowszym przemówieniu poinformował o schwytaniu ukraińskiego oligarchy Wiktora Medwedczuka, który uciekł z aresztu domowego, gdy tylko zaczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Jest zwolennikiem prorosyjskiego kurs ukraińskiej polityki, jest także ojcem chrzestnym córki Władimira Putina. Medwedczuk przebywał w areszcie oskarżony o zdradę stanu. Był podejrzany o próbę kradzieży surowców na zaanektowanym przez Rosję Krymie i sprzyjanie działalności organizacji terrorystycznej.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/500334081584727

Medwedczuk będzie przesłuchany – jak poinformował doradca prezydenta Zełenskiego Ołeksij Arestowycz, to bardzo cenny nabytek, ponieważ ma kontakty z Putinem, Rosją i dużo wie tak o tej wojnie, jak i o przygotowaniach do niej, a także o organizacji ruchu prorosyjskiego na Ukrainie.

„I niech Medwedczuk będzie dla was przykładem” – powiedział prezydent Zełenski do Rosjan. – „Nawet były oligarcha nie uciekł, nie mówiąc już o wielu innych zwykłych rosyjskich przestępcach. Dopadniemy wszystkich”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/posts/3052542014996154

Prezydent Andrzej Duda wspólnie z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii jest obecnie w Kijowie na spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Dzisiaj także na Ukrainie goszczą przedstawiciele niemieckiego Bundestagu, przewodniczący komisji obrony, spraw zagranicznych oraz spraw europejskich: Marie-Agnes Strack-Zimmermann (FDP), Michael Roth (SDP) oraz Anton Hofreiter (Zieloni).

Prezydent Joe Biden w swoim przemówieniu w stanie Iowa nazwał Putina dyktatorem i obwinił o zbrodnie ludobójstwa, choć wcześniej administracja amerykańska unikała tego określenia. „Tak, nazwałem to ludobójstwem, ponieważ stawało się coraz wyraźniejsze, że Putin po prostu próbuje wymazać ideę bycia Ukraińcem” – wyjaśnił Biden po przemówieniu. – „Pozwolimy prawnikom decydować, czy to się kwalifikuje, czy nie, ale na pewno tak mi się wydaje”. Według NBC News USA szykują nowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy jeszcze w tym tygodniu.

„Prawdziwe słowa prawdziwego przywódcy” – napisał na Twitterze o słowach Biden Zełenski. – „Nazywanie rzeczy po imieniu jest kluczowe, aby przeciwstawić się złu”.

Ukraina: Broń chemiczna w Mariupolu? Ukraińcy stopniowo odzyskują obwód chersoński

0

Walki w Donbasie, obwodzie chersońskim i wokół Zaporoża, a na pozostałych terenach czyszczenie z rosyjskich min i niewybuchów. W Buczy znaleziono kolejne zwłoki. Trwa 48. dzień agresji Rosji na Ukrainę.

W obwodzie chmielnickim po ataku rakietowym w nocy wybuchł pożar, na szczęście nie ma ofiar w ludziach. W obwodzie charkowskim z powodu ostrzałów zginęło 8 osób, a rannych zostało 30, ale liczenie jeszcze trwa. Ostrzeliwane są miasta wokół Charkowa: Bałaklia, Derhacze i Czuhujew. Ostrzeliwane są też miejscowości obwodu ługańskiego: Rubiżne, Lisiczańsk, Siewierodonieck i Nowodrużesk. W Siewierodoniecku osiem rosyjskich pocisków uderzyło w punkt pomocy humanitarnej. Budynek został całkowicie zniszczony, jak poinformował Serhij Hajdaj, szef obwodu.

https://www.facebook.com/sergey.gaidai.loga/posts/144085078130884

Jak powiedział Pawło Kyrylenko, szef obwodu donieckiego, agencji Reutera, wojska rosyjskie cały czas ostrzeliwują obwód doniecki, nad ranem zaczął się ostrzał w rejonie wsi: Nowoseliwka-3, Krasnohoriwka, Wodiane, Peski. Według niego Rosjanie są na ostatnim etapie przegrupowywania swoich sił na okupowanych terenach. Podobnego zdania jest niemiecki ekspert wojskowy Carlo Masala, który uważa, że duży atak rosyjski nastąpi po Wielkanocy na wschodzie Ukrainy.

Na okupowanych terenach trwa też przymusowy pobór do rosyjskiej armii, a ukraińscy policjanci zmuszani są do służby w „milicjach ludowych”. Najgorsza sytuacja jest w Mariupolu, gdzie Rosjanie nie pozwalają już wyjeżdżać mieszkańcom nawet własnymi samochodami.

Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało dziś, że substancja chemiczna użyta wczoraj w Mariupolu jest nadal badana, ale dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że mogła to być amunicja fosforowa. Wczoraj wieczorem pułk Azow poinformował, że Rosjanie wykorzystali nieznaną substancję przeciwko ukraińskim żołnierzom i cywilom, która sprawiła, że zaatakowani dostali duszności, mieli wysypkę i objawy neurologiczne.

„Jeśli Rosja faktycznie użyła w Mariupolu broni chemicznej, wszystkie opcje, jeśli chodzi o reakcję Zachodu, są możliwe” – skomentował dziś to doniesienie brytyjski wiceminister obrony James Heappey podkreślając, że nie wyklucza nawet rozmieszczenia wojsk na Ukrainie.

W obwodzie mikołajewskim Rosjanie próbowali zaatakować jeden z tamtejszych posterunków udając cywilów, którzy zabłądzili podczas ewakuacji. Byli w cywilnych ubraniach i mieli nadzieję, że uda im się zaskoczyć Ukraińców, ale to się nie udało. Ich atak został odparty, jak podał portal Suspilne.

Trwają walki w obwodzie chersońskim, gdzie ukraińska armia wyzwoliła ponad 15 miejscowości i jak podaje agencja Ukrinform, jest coraz bliżej stolicy obwodu, okupowanego Chersonia.

Trwa sprzątanie rosyjskich min i pocisków – służby nieustannie proszą o ostrożność i powstrzymanie się przed powrotami do domów i miast, jeśli nie zostały sprawdzone przez saperów. Kierowca samochodu osobowego zginął, ponieważ gdy zatrzymał się na poboczu, to pod jego samochodem wybuchła mina przeciwczołgowa. Do tragedii doszło na trasie Czernihów-Kijów w obwodzie czernihowskim, która jest już udostępniona do ruchu, ale służby zalecają jak największą ostrożność właśnie na poboczach. W Buczy znaleziono kolejne ciała ofiar rosyjskich mordów. Obecnie są ich 403, jak poinformował mer Anatolij Fedoruk. Ciała ofiar znajdowane są też w Makarowie, Irpieniu i Borodziance.

https://www.facebook.com/policechernigivshchini/posts/357630136407832

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o udaremnieniu działań rosyjskich grup dywersyjnych na zachodzie kraju, w obwodach iwano-frankowskim i chmielnickim. Grupy miały za zadanie kaptować kolaborantów i przygotowywać grunt pod powstanie „republik ludowych” w zachodniej Ukrainie. Według informacji SBU Rosjanie planują teraz przeprowadzenie szeregu zamachów na budynki publiczne w całej Rosji, by oskarżyć o to Ukrainę i wywołać „antyukraińską histerię”, jak powiedział generał Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Putin planuje też wysłanie 100 tysięcy Ukraińców w ramach przymusowych przesiedleń na Syberię i za koło podbiegunowe.

Jak podała niemiecka gazeta „Bild” prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier chciał po wizycie w Rosji pojechać także do Kijowa razem z innymi delegacjami krajów Unii Europejskich, jednak prezydent Wołodymyr Zełenski nie wyraził zgody na jego przyjazd. Nie jest tajemnicą, że relacje ukraińsko-niemieckie nie są łatwe. Rząd Niemiec oszczędnie wspomaga Ukrainę bronią, choć ma znacznie większe możliwości, nie chce też zrezygnować z dostaw rosyjskiej ropy i gazu.

Prezydent Zełenski wystąpił dziś przed litewskim parlamentem.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/507362247785428

Jak informuje „Ukraińska Prawda”, Rosja znalazła sposób na zaopatrywanie się w amunicję i sprzęt wojskowy, między innymi granatniki, pociski przeciwpancerne i systemy wyrzutni rakietowych. Dostaje je z Iraku, od tamtejszej milicji szyickiej, poprzez irańskie szlaki przemytnicze i drogą morską z Iranu.

Rząd w Teheranie nie chciałby, żeby Rosja przegrała wojnę na Ukrainie, jak powiedział brytyjskiej gazecie „The Guardian” Mohaned Hage Ali, ekspert think tanku Carnegie Middle East Center. Przegrana w tej wojnie zmieniłaby sytuację w Syrii, która obecnie jest zależna od rosyjskiej pomocy wojskowej, a Iran popiera obecny rząd tego kraju. Rosja stanowiła też języczek u wagi w stosunkach między Iranem i Izraelem.

Ministerstwo Obrony Rosji wydało decyzję, by ciała żołnierzy, którzy zginęli na Ukrainie, sprowadzać do kraju małymi partiami. Władzom chodzi o uniknięcie niezadowolenia i paniki wśród ludności na widok setek ciał. Według ukraińskiego ministerstwa obrony Rosjanie stracili na Ukrainie już prawie 20 tysięcy żołnierzy, 732 czołgi, 140 helikopterów oraz 1946 innych maszyn bojowych.

Poznań: Kolejne próchnowisko powstało w miejskim parku

0

Po pierwszym próchnowisku w parku Kasprowicza mamy już drugie, na urokliwych terenach wokół górczyńskich stawów przy ulicy Odległej. „Martwe drewno pozostaje w terenie, dając początek nowym istnieniom” – przypomina ZZM. Tym samym zwiększa się bioróżnorodność w mieście.

Na terenie przy ul. Odległej usunięto 13 drzew, były to głównie topole i śliwy mirabelki.
„Drzewa były martwe, więc ze względów bezpieczeństwa konieczne było ich usunięcie” – tłumaczy ZZM. – „Podobnie w parku Kasprowicza, gdzie Zarząd Zieleni Miejskiej, wspólnie z mieszkańcami i aktywistami, wytypował do usunięcia 22 rośliny. To 13 klonów srebrzystych, 4 klony pospolite, 1 lipa drobnolistna, 2 jarzęby, 1 klon jesionolistny i 1 topola kanadyjska”.

I też tak samo jak w parku Kasprowicza Zarząd Zieleni Miejskiej część drzew pozostawił na miejscu ścięcia, niektóre jako sam pień, by zwiększyć bioróżnorodność. Pozostawione drzewa próchniejąc mogą być miejscem bytowania dla wielu gatunków owadów i bezkręgowców.

Poznań: Nowe drzewa na Szachtach

0

45 wiśni piłkowanych „Kanzan” pojawiło się na Szachtach od strony ulic Kocha i Witaszka. Ta odmiana wiśni kwitnie wyjątkowo widowiskowo i w porze kwitnienie tę część Szacht będzie warto często odwiedzać.

Wiśnia ozdobna „Kanzan” dorasta do 8 metrów wysokości, szybko rośnie i jest mrozoodporna. Kwitnie w maju – ma piękne, różowe kwiaty, którymi każde drzewo jest wręcz obsypane. 45 sztuk tych właśnie drzew jest właśnie sadzonych na świerczewskich Szachtach zwanych też Gliniankami, jak informuje Zarząd Zieleni Miejskiej.
– Drzewa musimy zabezpieczyć specjalnymi siatkami, które ochronią je przed podgryzaniem przez bobry. Na Gliniankach to częste zjawisko – wyjaśnia Marta Jastrząb Frankowska z Zarządu Zieleni Miejskiej. – To metoda uznawana za jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczania działań bobrów. Zniechęcone zwierzęta zazwyczaj opuszczają penetrowany teren.

Nasadzenia w tym rejonie zrealizowane zostały z inicjatywy radnego miejskiego Grzegorza Jury, który złożył do budżetu poprawkę w tej sprawie. I to dopiero początek zmian w tym rejonie.
– Tereny zieleni w mieście są nam wszystkim wyjątkowo potrzebne – wyjaśnia radny. – Poprawiają jakość otoczenia, a przez to i sam komfort życia. Nowe nasadzenia to pierwsza część inwestycji. Wkrótce także w okolicach paleniska pojawią się elementy małej architektury dla poprawy komfortu odpoczynku na świeżym powietrzu.

Poznań: Tablica upamiętniająca Lecha Poznań stanęła na Dębcu

0

Większość poznaniaków łączy Lecha Poznań z Bułgarską, ale trzeba pamiętać o tym, że klub jednak narodził się na Dębcu. Dlatego właśnie tam, przy starych kasach stadionowych, stanęła pamiątkowa tablica.

Odsłonięcie tablicy odbyło się w niezwykle uroczystej oprawie: przecięcia wstęgi dokonali zastępca prezydenta miasta Poznania Mariusz Wiśniewski, przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz, a także prezes zarządu KKS Lech Poznań Karol Klimczak. Tablica stoi przy kasach starego stadionu, tam, gdzie przez kilkadziesiąt lat Lech rozgrywał swoje mecze.

Na Dębcu się zaczęło

„Kibice Lecha często powtarzają „Na Dębcu się zaczęło i historia nadal trwa” – przypominają władze Lecha Poznań. – „Na początku lat 20. powstała tam drużyna pod nazwą Lutnia, która była protoplastą dzisiejszego Lecha. 19 marca 1922 r. formalnie została zarejestrowana w Poznańskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej. Dębiec to była wówczas podpoznańska miejscowość, która w granice administracyjne Poznania została włączona w 1925 r. To właśnie w tej dzielnicy toczyło się całe życie zespołu. Spotkanie założycielskie odbyło się w restauracji Tritta, ten budynek do dziś stoi u zbiegu ulic Opolskiej oraz 28 Czerwca 1956. Tam lechici przebierali się, a po meczach biesiadowali. Swoje pierwsze boisko mieli przy ulicy Grzybowej, natomiast na pierwszy stadion z prawdziwego zdarzenia musieli poczekać do lat 30. Wówczas związali się z koleją i od niej otrzymali skrawek terenu wciśnięty między tory. To tam zbudowali dom, który był ich schronieniem przez kilkadziesiąt lat”.

Pierwsze spotkanie lechici rozegrali tam w 1934 r., ostatnie – w 1996, ale to był jednorazowy powrót, bo tak naprawdę już od kilkunastu lat klub rezydował na Bułgarskiej. Ale starzy kibice do dziś wspominają z ogromnym sentymentem, jak w czasie meczów na starym stadionie piłka spadała na tory i trzeba było po nią schodzić…

Ze starego stadionu został dziś tylko zarośnięty drzewami nasyp po dawnych trybunach i resztki bramy wejściowej z kasami, ale ze względu na to, jak był ważny ten stadion dla klubu – Lech postanowił na stulecie ustawić tam pamiątkową tablicę – pylon. Tablica jest zgodna z oznakowaniem miejskim i powstała we współpracy z Urzędem Miasta Poznania oraz firmą Volkswagen, który zarządza terenem i PKP, które jest wciąż formalnym właścicielem tego terenu.

Przecięcie wstęgi

Uroczyste przecięcie wstęgi miało miejsce 12 kwietnia o godzinie 13.00.
– Jest to upamiętnienie w przestrzeni miejskiej miejsca, które przez dziesiątki lat było związane z Kolejorzem – mówił zastępca prezydenta miasta Poznania, Mariusz Wiśniewski. – Przy tej okazji mogę zadeklarować, że będziemy chcieli umieścić również informację na ulicy Grzybowej, gdzie było pierwsze boisko Lutni Poznań, czyli protoplasty dzisiejszego Lecha.

Zastępca prezydenta podzielił się także swoim osobistym wspomnieniem związanym z tym stadionem.
– Byłem tutaj kiedyś na jednym z meczów sparingowych i miałem okazję poznać legendarnego Henryka Czapczyka, członka tercetu ABC – wspominał. – Jako młody chłopak będący w liceum podszedłem do niego zapytać, czy w klubie nie ma gdzieś słynnej książki „Piłkarska Lokomotywa”, to był właściwie maszynopis z końcówki lat 80. Pan Henryk, zacny człowiek, żołnierz Armii Krajowej, powiedział mi, żebym przyszedł po niedzieli. Po szkole pojechałem i otrzymałem egzemplarz, duma była wielka. To moje wspomnienie, takie nie do końca sportowe. Ale pokolenie mojego ojca wspomina to miejsce jako arenę ważnych zawodów piłkarskich. Historia Lecha jest nierozerwalnie związana z tym obiektem. Dziękuję Lechowi, jego szefom i pracownikom. My jako miasto włączyliśmy się do obchodów stulecia i jesteśmy dumni, że trwają one cały rok.

Prezes zarządu Lecha Poznań, Karol Klimczak, przypomniał, że obchody stulecia klubu trwają cały czas.
– Ta historia ma dwa wymiary – mówił. – Ten teraźniejszy, kiedy wszyscy jesteśmy kibicami, uczestniczymy w meczach, trzymamy kciuki za drużynę walczącą o mistrzostwo Polski. I ten historyczny, kiedy wspominamy klubową przeszłość i studiujemy materiały historyczne. My jeszcze pamiętamy ten stary stadion na Dębcu. Co prawda, ja chodziłem na mecze już na obiekt przy Bułgarskiej, ale kiedy studiowałem na Akademii Ekonomicznej, to codziennie jeździłem tędy na ulicę Grabową, gdzie w hotelu robotniczym jako studenci byliśmy zakwaterowani. Cieszy mnie to, że za 50 lat, za 100 lat, młodzi ludzie szukający historycznych śladów związanych z Lechem będą mogli tutaj trafić i znaleźć namacalny dowód historyczny, że tutaj się wszystko zaczęło. Nie wiem, co stanie się z tą przestrzenią stadionu, ale ten pylon będzie funkcjonował jako jedno z tych miejsc, które będą przypominały o Lechu. Dziękuję Volkswagen Poznań, dobra chęć współpracy ze strony tej firmy spowodowała, że pylon może być w tym miejscu. Potrzebna tu była koordynacja pracy wielu osób. Dzięki uprzejmości miasta, prezydenta, dyrektora możemy jednak dziś odsłonić tę tablicę. Fajnie, że z miastem Poznań możemy przeprowadzać wiele inicjatyw związanych z naszym świętem.

Wielkopolska: Mężczyzna zginął potrącony przez pociąg

0

Do tragedii doszło około godziny 14.00 w pobliżu stacji kolejowej Stare Bojanowo. Policja i służby kolejowe prowadzą dochodzenie, by ustalić, jak doszło do śmiertelnego potrącenia.

Na razie wiadomo jedynie tyle, że – jak informuje radio Elka – osoba nieuprawniona weszła na tory poza wyznaczonymi do tego przejściami i weszła wprost pod pociąg relacji Przemyśl – Gdynia. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Obecnie trwa ustalanie jego tożsamości.

Wypadek spowodował utrudnienia na trasie między Lesznem a Bojanowem. Na tym odcinku pociągi korzystają z jednego toru, ale nie powinno to wydłużyć podróży.

Poznań: Kradzieże huśtawek na palcach zabaw!

0

„Sezon na huśtawki w pełni!” – napisał z goryczą Zarząd Zieleni Miejskiej, informując o kolejnych kradzieżach huśtawek na poznańskich placach zabaw. Szczególnym zainteresowaniem złodziei cieszą się hustawki typu „bocianie gniazdo”.

Jak informuje ZZM, na początku kwietnia z placu zabaw między ulicami Gostyńską, Poniecką i Milicką na Świerczewie zniknęła huśtawka typu „bocianie gniazdo”. Wcześniej podobna huśtawka zniknęła z parku Bambrów Poznańskich na Dębcu.

„Sprawa została zgłoszona na policję” – informuje ZZM. – „Prosimy Was – zwracajcie uwagę na niecodzienne zdarzenia, które mogą mieć miejsce na placach zabaw. Wszystkie niepokojące incydenty należy zgłaszać odpowiednim służbom tj. Straży Miejskiej i Policji”.

https://www.facebook.com/zzmpoznan/posts/521359869546185

Poznań: Potrącenie pieszej na Ściegiennego

0

Kobieta przechodząca przez jezdnię na ulicy Ściegiennego została potrącona przez autobus linii nr 163. Według wstępnych ustaleń policji do zdarzenia doszło na przejściu dla pieszych.

Do wypadku doszło po godzinie 12.00. Jak wynika z wstępnych ustaleń policji, kobieta przechodziła właśnie przez przejście dla pieszych, gdy potrącił ją autobus. Odniosła obrażenia – jak stwierdzili wezwani ratownicy medyczni, między innymi ma złamaną nogę.

Autobus został odprowadzony do zajezdni do dyspozycji policji, jak informuje Nadzór Ruchu MPK. Sprawą zajmuje się policja.

Poznań: W mieście powstaną kolejne „Stołówki dla fifnych owadów”

0

Dziewięć przedszkoli i szkół podstawowych, tyle samo Rodzinnych Ogrodów Działkowych oraz dwa domy kultury. Wszystkie uruchomią u siebie w tym roku „Stołówki dla fifnych owadów”, czyli miejsca ze schronieniem i pokarmem dla owadów zapylających.

W ramach przygotowań do stworzenia „Stołówki dla fifnych owadów” uczestnicy akcji dostaną „Tytki dobroci dla owadów”, w których znajdują się mieszanki nasion wieloletnich roślin pyłko- i nektarodajnych. Rośliny sa dobrane tak, by kwitły od maja do października gdy zostaną wysiane w ogródkach przedszkolnych i szkolnych oraz na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych. W ten sposób powstaną kolejne w mieście „owadzie stołówki”. Poza nasionami uczestnicy akcji dostaną też specjalne hotele dedykowane pszczołom i innym zapylaczom.

– Domki zbudowane są z trzciny, bambusowych rurek, pustych w środku łodyg, suchego drewna, desek oraz szyszek. Nie zastąpią one środowiska naturalnego, ale stanowią doskonałe schronienie – wyjaśnia Joanna Jajus, dyrektorka Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa UMP. – Dzięki nim owady mogą odpocząć, ukryć się przed deszczem, a przede wszystkim się rozmnażać – co w realny sposób pomoże wspierać wzrost ich populacji w mieście.

Dzieci w ramach akcji mogą też w szkołach i domach kultury obejrzeć film edukacyjny o życiu owadów i ich znaczeniu. Natomiast działkowicze dostali publikację „Pszczoły wokół nas”, w której jest omówiony między innymi temat bioróżnorodności, usług ekosystemowych oraz ich znaczenia dla życia na Ziemi, a także zagrożeń dla środowiska życia pszczół. Działania edukacyjne i informacyjne są ważnym elementem akcji.

Publikację w wersji drukowanej można otrzymać w Centrum Inicjatyw Senioralnych przy ulicy Mielżyńskiego 24 lub w siedzibie Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta Poznania przy ulicy 28 Czerwca 1956 r. 404. Jest też jej wersja elektroniczna oraz dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami jest dostępna na stronie Poznania.

– Celem naszych działań jest tworzenie miejsc przyjaznych owadom zapylającym, w których znajdą one schronienie i pokarm, a także edukowanie mieszkańców o znaczeniu tych zwierząt dla środowiska – tłumaczy Joanna Jajus. I zachęca wszystkich poznaniaków do sięgnięcia po publikacje oraz tworzenie miejsc przyjaznych owadom zapylającym.

 

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 89 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 4 0
gnieźnieński 8 0
gostyński 3 0
grodziski 1 0
jarociński 0 2
kaliski 4 0
kępiński 1 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 1 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 1 0
ostrowski 2 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 2 0
pleszewski 0 0
poznański 21 0
rawicki 1 0
słupecki 4 0
szamotulski 0 0
średzki 3 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 1 0
wrzesiński 2 0
złotowski 0 0
Kalisz 1 0
Konin 1 0
Leszno 1 0
Poznań 25 0

Koronawirus. Zobacz, ile było zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 12 kwietnia 2022:
– Mamy 1 623 (w tym 143 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (257), śląskiego (165), lubelskiego (145), dolnośląskiego (135), małopolskiego (127), pomorskiego (118), łódzkiego (96), wielkopolskiego (89), zachodniopomorskiego (84), warmińsko-mazurskiego (68), podkarpackiego (67), kujawsko-pomorskiego (60), podlaskiego (55), lubuskiego (42), świętokrzyskiego (42), opolskiego (39). 34 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 14 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 47 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Wielkopolskie Centrum Zdrowia Dziecka przyjęło już pierwszych pacjentów

0

11 kwietnia pierwsi pacjenci pojawili się w nowoczesnym szpitalu dziecięcym, jaki został oddany do użytku w Poznaniu. Nowoczesny szpital pediatryczny ma własny SOR i może przyjąć jednocześnie ponad 350 małych pacjentów.

Jak informuje Urząd Miasta Poznania, placówka powstała dzięki współpracy marszałka województwa oraz prezydenta Poznania, a jej budowa rozpoczęła się w 2018 roku. Wcześniej mali pacjenci mieli do dyspozycji znacznie mniejszą i mniej komfortową placówkę mieszczącą się w kilku oddziałach, między innymi przy ulicach Nowowiejskiego, Spornej czy Krysiewicza, gdzie budynek i otoczenie zupełnie nie były przystosowane do potrzeb chorych dzieci.

11 kwietnia nowy szpital przyjął pierwszych pacjentów – według Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego pierwszą zarejestrowaną pacjentką była To 17-miesięczna Lia, która przyszła z rodzicami na wizytę do kardiologa.

Tego dnia rozpoczęły działalność dwa oddziały: obserwacyjno-zakaźny, oraz dla dzieci młodszych, w którym przygotowano 30 miejsc. Tego dnia rozpoczął też pracę Zespół Poradni Specjalistycznych – jest ich tu kilkanaście – który już pierwszego dnia przyjęto tam kilkudziesięciu małych pacjentów. Dzieci mają do dyspozycji jednoosobowe sale, w których jest miejsce także dla opiekuna.

Przypomnijmy, że budynek nowego szpitala ma siedem kondygnacji, a jego powierzchnia użytkowa wynosi około 30 tys. m kw. Szpital liczy 9 oddziałów, które przed jego budową mieściły się – i częściowo nadal mieszczą, bo przeprowadzka jeszcze gdzieniegdzie trwa – przy ul. Krysiewicza, Spornej, Nowowiejskiego oraz w Kiekrzu.

Nowy budynek, jako zbudowany od podstaw, jest znacznie wygodniej zaplanowany: w jednej części znajdują się oddziały łóżkowe, w drugiej – oddziały diagnostyczno-ratunkowo-zabiegowe. Najłatwiej i najszybciej można się dostać do SOR i izby przyjęć, które znajdują się na parterze. A wokół szpitala zaplanowano miejsca rekreacji dla pacjentów i parking na 425 aut.

Inwestycja kosztowała ok. 460 mln zł – pieniądze pochodziły z budżetu Województwa Wielkopolskiego, funduszy unijnych oraz z finansowania rządowego.

W Kaliszu będzie więcej latarni czyszczących powietrze

0

Latarnie na osiedlu Dobrzec, które poprawiają jakość powietrza, bo pochłaniają zanieczyszczenia z powietrza, będą działać jeszcze półtora roku, a później ich skuteczność zostanie gruntownie przebadana. Tak zadecydowały władze Kalisza.

Specjalne latarnie, które poprawiają jakość powietrza pochłaniając zanieczyszczenia komunikacyjne i smog, zostały zamontowane na osiedlu Dobrzec pół roku temu. Kalisz był pierwszym miastem w Polsce, które je zastosowało – chodziło o sprawdzenie skuteczności zastosowanej metody filtracji powietrza.

Projekt był pilotażowy, ale jak podaje Radio Poznań, prezydent Krystian Kinastowski zadecydował o jego przedłużeniu. Jeśli uda się zdobyć na to dofinansowanie zewnętrzne, miasto włączy się w akcję ze spółką oświetleniową i urządzenia czyszczące powietrze zostaną zamontowane na kolejnych latarniach w większej części miasta.

Każde urządzenie zbiera zanieczyszczenia przez dwa lata. Po tym czasie zanieczyszczenia trafiają do utylizacji.

Ukraina: Ataki bombowe na wschodzie. Rosjanie grupują wojska wokół Melitopola i Chersonia

0

48. dzień inwazji Rosji na Ukrainę rozpoczął się syrenami alarmowymi w Dniprze, okolicach Połtawy i Zaporoża, a także Kijowa i Charkowa. Rosyjskie wojska grupują się w okolicach Melitopola i Chersonia. Trwają działania nad identyfikacją substancji z nocnego ataku w Mariupolu.

Rosjanie grupują się w rejonie Melitopola i w obwodzie chersońskim, jak podał dziś rano w komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Wzmacniają tam system obrony przeciwlotniczej, uzupełniają straty w ludziach i w sprzęcie. Według danych sztaby Rosjanie zamierzają kontynuować próby zajęcia Mariupola i Popasnej oraz Kurachowe w obwodzie donieckim. Rosyjskie okręty nadal patrolują ukraińskie wybrzeże Morza Czarnego i Morza Azowskiego, mają też za zadanie wspierać ogniem działania oddziałów lądowych. Rosjanie stracili w ciągu ostatniej doby jeden samolot, dwa śmigłowce oraz cztery drony.

https://www.facebook.com/GeneralStaff.ua/posts/293032059676546

Jak informuje Dmytro Żywycki, szef administracji wojskowej obwodu sumskiego, za granicą Ukrainy od tej strony odnotowano ruchy wojsk rosyjskich, ale tylko się przemieszczają. Nie widać tu grupy uderzeniowej.

https://www.facebook.com/Zhyvytskyy/videos/964396771113282/

 

Trwają prace nad ustaleniem substancji, którą zostali zaatakowani wczoraj wieczorem obrońcy Mariupola. Pułk Azow poinformował wczoraj wieczorem, że Rosjanie użyli nieznanej substancji chemicznej na terenie Mariupola. Trzy osoby ucierpiały: miały problemy z oddychaniem i objawy neurologiczne, ale obecnie ich stan jest zadowalający. Jednak informacji nie potwierdziły ani służby ukraińskie, ani Pentagon. Brytyjczycy, jak poinformowała minister spraw zagranicznych Liz Truss, dopuszczają taką możliwość i teraz współpracują z partnerami w celu weryfikacji szczegółów. Jak poinformował w poniedziałek wieczorem mer Mariupola Wadym Bojczenko, wojska rosyjskie w ciągu najbliższych siedmiu dni chcą zebrać ciała zamordowanych cywilów i spalić je w dużym krematorium w Charcysku pod Donieckiem, by ukryć ślady swoich zbrodni.

Prezydent Wołodymyr Zełenski w swoim przemówieniu przyznał, że Rosja wydała oświadczenie, z którego można wnioskować o możliwości użycia broni chemicznej przeciwko obrońcom Mariupola.
„Traktujemy to jak najbardziej poważnie” – zapewnił prezydent, ale nie potwierdził, czy wieczorny atak był atakiem chemicznym.

Minister obrony Ołeksij Reznikow przypomniał, że Mariupol broni się od 47 dni, a jego obrońcy i inni obrońcy Ukrainy walczący w całym kraju potrzebują więcej broni i zaapelował o nią do krajów Zachodu.

Kolejnym problemem są miny, które Rosjanie rozmieścili na północnych terenach Ukrainy, zanim je opuścili. Są ich setki tysięcy. Dziennie ukraińscy specjaliści utylizują co najmniej kilka tysięcy min i pocisków. Jak powiedział prezydent Zełenski, minowanie terenów okupowanych przez Rosję należy uznać za zbrodnię wojenną, a niestety Ukraina nie otrzymuje tyle broni, by mogła szybciej zakończyć tę wojnę.
„Gdybyśmy mieli odrzutowce, wystarczająco dużo ciężkich pojazdów opancerzonych i niezbędną artylerię, bylibyśmy w stanie to zrobić” – podkreślił Zełenski i dodał, że potrzebne są sankcje na Rosję, ale te dotyczące ropy naftowej, bo żadne inne nie wywrą takiego wrażenia.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/2428232773978629

Ukraina zaproponowała też partnerom zastosowanie „irańskiego modelu” sankcji wobec Gazpromu, jak powiedział wiceminister energetyki Ukrainy Jarosław Demczenkow. Chodzi o to, by zapłata za rosyjski gaz z krajów UE nie trafia do Rosji, ale na specjalne konta depozytowe.

Według Andrija Jermaka, szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, kluczowa bitwa rozegra się o regiony Doniecka i Ługańska i – jak powiedział „Ukraińskiej Prawdzie” – dla Kremla ta bitwa będzie jedyną szansą na przetrwanie mitu potęgi rosyjskiej machiny wojennej, a dla niektórych mocno zacofanych elit politycznych będzie to szansa na dalsze istnienie. Natomiast dla Ukrainy to szansa na pokonanie Rosji i prosta droga do zakończenia wojny – o ile zachodni sojusznicy będą dostarczać jej odpowiedniej broni. „Zachód nie może sobie pozwolić na przegraną, podobnie jak Ukraina” – powiedział.

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) jest zdania, że jeśli chodzi o najbliższe nawet nie tygodnie, a miesiące, to Rosjanom trudno będzie znaleźć tyle sił, by odnieść sukces w Donbasie. Przed inwazją Rosja rozmieściła przy granicach z Ukrainą około 120 batalionowych grup taktycznych – teraz jedna czwarta tych grup jest wyłączona z walki z powodu ciężkich strat, jakie poniosła w starciach z Ukraińcami. Według eksperta wojskowego Phillipsa Paysona O’Briena ukraiński sposób prowadzenia wojny może prowadzić do zwycięstwa, choć wcześniej wydawało się to niemożliwe, jak powiedział magazynowi „Atlantic”.

Jak podała wicepremier Iryna Wereszczuk, w rosyjskiej niewoli przebywa około 1700 ukraińskich żołnierzy i cywilów, w tym księży, dziennikarzy i przedstawicieli administracji samorządowej. Wśród nich jest około 500 kobiet. Są przetrzymywani w więzieniach w Kursku, Briańsku i Rostowie w Rosji, a warunki, w jakich przebywają, są upokarzające, jak podkreśla wicepremier. Mimo to uwięzione kobiety apelują do żołnierzy, by nadal walczyli o zwycięstwo Ukrainy.

Są kolejne sankcje. Europol rozpoczyna operację pod kryptonimem Oscar, w ramach której będzie szukał ukrytych aktywów rosyjskich, jak informuje Ukrinform. Japonia zakazała nowych inwestycji w Rosji i nałożyła dodatkowe sankcje na 398 osób oraz 28 organizacji. Włochy zajęły willę na Sardynii należącą do byłego rosyjskiego kierowcy Formuły 1 Nikity Dmitriewicza Mazepina i jego ojca oligarchy. Wartość willi to około 105 mln euro.

Stany Zjednoczone deklarują pełną współpracę przy postawieniu przed sądem osób odpowiedzialnych za masakrę w Kramatorsku, śmierć cywilów w Buczy oraz zniszczenie Mariupola i Charkowa.
„Stany Zjednoczone dołożą wszelkich starań, aby pociągnąć Rosję do odpowiedzialności za wszystkie jej zbrodnie wojenne na Ukrainie” – powiedział w poniedziałek w Wiedniu Michael Carpenter, stały przedstawiciel USA przy OBWE.